Wrocławskie rowery miejskie. Dlaczego ich brak?

13.04.06, 10:46
W innym wątku toczy się dyskusja na temat wiszących pojazdów komunikacji miejskiej. Ja się zapytam dlaczego nie postawić na ogólnie dostępne miejskie rowery?

Wrocław jest praktycznie płaski jak stół. Taki rower nie musiałby być bajerancki, nie potrzebne są przełożenia. Oznacza to, że mogłby być tani przy hurtowym zamówieniu. Pytanie skąd wziąć pieniądze. Z biletów na początek.
Np. za 30-50 a nawet 100 zł można byłoby kupować bilet okresowy, np. roczny uprawniający do jazdy po mieście dowolnym miejskim rowerewm. Mogłyby być bilety weekendowe, dniowe, tygodniowe, miesięczne. Użytkowanie majątku miasta a więc rowerów mogłaby kontolować Straż Miejska. Myślę, że wszystkim takie rozwiązanie wyszło by na dobre. Trzeba tylko chcieć.
    • Gość: tepe Re: Wrocławskie rowery miejskie. Dlaczego ich bra IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.04.06, 10:49
      Na Litwie, w Wilnie, tak właśnie rozwiązano problemy komunikacji. Rowery miały
      jaskrawy kolor. Wytrzymały chyba miesiąc
      • hummer Uważasz, że wrocławianie są gorsi od Litwinów? 13.04.06, 10:54
        Gość portalu: tepe napisał(a):

        > Na Litwie, w Wilnie, tak właśnie rozwiązano problemy komunikacji. Rowery miały
        > jaskrawy kolor. Wytrzymały chyba miesiąc
        • Gość: praktykantka Re: Uważasz, że wrocławianie są gorsi od Litwinów IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.04.06, 19:46
          To czy takie rowery utrzymają się na ulicy , czy zostana skradzione w dużej
          mierze zależy od ceny wypożyczenia. Jeżeli "amator cudzej własności" będzie
          mógł tanio taki rower wypożyczyć nie będzie miał potrzeby kraść ... :))
          • Gość: erm Re: Uważasz, że wrocławianie są gorsi od Litwinów IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 17.04.06, 16:49
            > To czy takie rowery utrzymają się na ulicy , czy zostana skradzione w dużej
            > mierze zależy od ceny wypożyczenia. Jeżeli "amator cudzej własności" będzie
            > mógł tanio taki rower wypożyczyć nie będzie miał potrzeby kraść ... :))

            problem w tym, ze on nie kradnie dla siebie, ale dla tych, ktorzy to potem
            kupuja.to ze u nas tak strasznie kradna jest jedynie zasluga ludzi, ktorzy lubia
            tanie rzeczy na bazarach. tam 90% rzeczy jest kradzionych, ludzie o tym wiedza i
            godza sie na to, rownoczesnie przyczyniajac sie do rozwoju tej branzy.
            aby poradzic sobie z kradziezami potrzebna jest jedna rzecz.
            nie kupujemy rzeczy kradzionych.
            to calkowicie wystarczy. jesli zlodziej nie bedzie mogl sprzedac kradzionej
            rzeczy, przestanie krasc, bo po co mu 14 rowerow...
            jednak pokusa posiadania czegos cennego jest tak wielka, ze wielu decyduje sie
            na zakup, a tym samym finansuje tych skur... i zgadzaja sie na to, ze nastepnymi
            okradzionymi beda oni sami.
            • hummer Pozwolisz, że nie zgodze się Tobą 18.04.06, 13:11
              Gość portalu: erm napisał(a):

              > > To czy takie rowery utrzymają się na ulicy , czy zostana skradzione w duż
              > ej
              > > mierze zależy od ceny wypożyczenia. Jeżeli "amator cudzej własności" będz
              > ie
              > > mógł tanio taki rower wypożyczyć nie będzie miał potrzeby kraść ... :))
              >
              > problem w tym, ze on nie kradnie dla siebie, ale dla tych, ktorzy to potem
              > kupuja.to ze u nas tak strasznie kradna jest jedynie zasluga ludzi, ktorzy lubi
              > a
              > tanie rzeczy na bazarach. tam 90% rzeczy jest kradzionych, ludzie o tym wiedza
              > i
              > godza sie na to, rownoczesnie przyczyniajac sie do rozwoju tej branzy.

              Jeśli ten rower miejski będzie praktycznie darmowy dla użytkownika i na tyle różniący się od innych to jaki jest sens kupowania czegoś na bazarze, co można znaleźć ogłolnie na mieście i z tego korzystać?

              > aby poradzic sobie z kradziezami potrzebna jest jedna rzecz.
              > nie kupujemy rzeczy kradzionych.
              > to calkowicie wystarczy. jesli zlodziej nie bedzie mogl sprzedac kradzionej
              > rzeczy, przestanie krasc, bo po co mu 14 rowerow...
              > jednak pokusa posiadania czegos cennego jest tak wielka, ze wielu decyduje sie
              > na zakup, a tym samym finansuje tych skur... i zgadzaja sie na to, ze nastepnym
              > i
              > okradzionymi beda oni sami.

              W zeszłym roku pod Halą Ludową dawano za darmo leżaki i inne rekwizyty przez lato by ludzie mogli mile spędzać czas na wolnym powietrzu. Za całe wakacje zginął jeden, tak jeden leżak. A wypożyczających były tysiące. Dlatego myślę, że podobnie mogłoby być z rowerami.
        • Gość: kali Re: Uważasz, że wrocławianie są gorsi od Litwinów IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 14.04.06, 23:10
          >Za 100 tysięcy można kupić tysiąc rowerów. Ile za to
          > wybudujesz albo wyremontujesz drogi?
          porównujesz dwie rozne wartosci, zastanów sie choc przez chwile!
          • hummer Szukam rozwiązania sprawy komunikacji w mieście 18.04.06, 13:22
            Gość portalu: kali napisał(a):

            > >Za 100 tysięcy można kupić tysiąc rowerów. Ile za to
            > > wybudujesz albo wyremontujesz drogi?
            > porównujesz dwie rozne wartosci, zastanów sie choc przez chwile!

            Obie rzeczy tego dotyczą. Co więcej z rowerami można zaryzykować. Koszt znikomy a zyski mogą być wielkie.
    • Gość: killla Re: Wrocławskie rowery miejskie. Dlaczego ich bra IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 13.04.06, 11:05
      fajny pomysł. Kilkanaście "stacji" w różnych miejscach Wrocławia gdzie mozna
      byłoby pobierać/zdawać rowery (akademiki, uczelnie, okolice rynku czy centrów
      handlowych, dworzec). Myslę że już teraz na trasie : akademiki na
      Grunwaldzie-Politechnika/Uniwersytet/Rynek byłoby sporo osób korzystających.
      • hummer A co do opłat. 13.04.06, 11:07
        Bilety mogłby być w formie kolorowych opasek na ramię. By wyszło musiały by być tanie i chyba co najmniej na miesiąc.
        • Gość: Damian Re: A co do opłat. IP: *.biskupin.wroc.pl 13.04.06, 11:17
          Pomysł dobry ale tak jak już ktos wczesniej pisał nie wiem jak długo by te
          rowery wytrzymały, pełno złodziei jest którzy pokuszą sie nawet na rower wart
          100 zł : / by trzeba wprowadzic jakies zabezpieczenia czy cos
          • kum.z.antalowki Re: A co do opłat. 13.04.06, 17:37
            hummer napisał:
            > W innym wątku toczy się dyskusja na temat wiszących pojazdów
            > komunikacji miejskiej. Ja się zapytam dlaczego nie postawić na
            > ogólnie dostępne miejskie rowery?

            Nakładem wielu starań odnalazłem jakiś wątek z wiszącym pojazdem.
            www.joemonster.org/mg/thumbnails.php?album=81
            Myslę, że pomysł, żeby go postawić na kołach, skomunalizować, i jeszcze raz
            postawić - jest całkiem rozsądny
    • Gość: Zenon Wypierd Pomysł dobry choć nic nowego, w Holandii IP: *.wroclaw.mm.pl 14.04.06, 20:54
      funkcjonuje od dawna - niestety nawet tam jest z tymi rowerami coraz gorzej :-((
      Jest część ludzi którzy podchodzili by do tego jak należy, ale to niestety
      zdecydowana mniejszość naszego spoleczeństwa. Przecież nawet mocne ławki nie
      wytrzymują zbyt długo,a co dopiero rower.
      Jak najbardziej popieram, ale nie wierzę by to się tutaj mogło udać, bardzo
      chciałbym sie mylić ........
    • Gość: Krzysiek Re: Wrocławskie rowery miejskie. Dlaczego ich bra IP: *.internetdsl.tpnet.pl 15.04.06, 20:31
      To mogloby byc tak jak w Kopenhadze: rower jest dosyc ciezki, oblepiony
      reklamami i w charakterystycznym ksztalcie. Tam za rower jest kaucja 20DKK,
      mozna nim poruszac sie tylko w okreslonej strefie w centrum. Tutaj mozna by
      pomyslec o zetonach kupowanych i oddawanych w kioskach. Taki kradiony
      charakterystyczny rower ciezko sprzedac, chyba tylko na zlom... Fakt, te rowery
      u nas moglyby szybko wyginac :(
    • wroclawjacek Re: Wrocławskie rowery miejskie. Dlaczego ich bra 18.04.06, 17:41
      Brakuje w wątku informacji czym jest rower miejski i dlaczego nie opłaca się go
      kraść. Otóż rower taki zbudowany jest z części robionych na zamówienie , które
      nie pasują do żadnego innego modelu. Roweru takiego nie można przechowywać w
      domu. Zatem głupotą jest kradzież takiego roweru, ponieważ nie można go
      sprzedać ,zaś jego kolor i kształt z daleka pozwala określić czy rower ma prawo
      znajdować się w danym miejscu. Oczywiście pozostaje problem wandalizmu , ale
      czy z tego powodu miasto ma przestać naprawiać latarnie , wiaty przystankowe
      itp ? Wprowadza się pewną kaucję i użytkownik dostaje jej zwrot przy zdawaniu
      roweru jeśli go nie zdewastował. Wcale nie musi być wprowadzana opłata za
      używanie. Miasto wydaje ogromne pieniądze na promocję oraz na organizację
      komunikacji. "Wrocław miastem rowerów" to super promocja za śmieszne pieniądze.
      Wzrost ilości turystów zrekompensowałby koszt strat związanych z utrzymaniem
      sprzętu. Bylibyśmy w czołówce , a przecież wcześniej czy później takie
      rozwiązania będą wprowadzane, bo rozwój motoryzacji jest szybszy niż rozwój
      dróg. A przecież W-w ze względu np. na ilość rzek zakorkuje się szybciej niż
      inne miasta. Można przecież zrobić program pilotażowy na niewielką ilość
      rowerów co pozwoli przygotować społeczeństwo do wprowadzenia go na szeroką
      skalę. Dzięki tej inicjatywie wrocławianie wyciągnęliby dziesiątki tysięcy
      swoich rowerów, bo uwierzyliby, że miasto rzeczywiście stawia na ten sposób
      rozwiązania problemów komunikacyjnych. Jest we wrocku trochę mostów kolejowych
      nad rzekami (i nie tylko), do których łatwo doczepić ( lub naprawić stare)
      podesty dla rowerzystów. Zatem nie trzeba wydawać setek milionów na budowę
      nowych mostów dla samochodów. Dlaczego Amsterdam postawił na rowery ? Bo
      przypomina Wrocław :)
    • wroclawjacek Re: Wrocławskie rowery miejskie. Dlaczego ich bra 18.04.06, 17:41
      Brakuje w wątku informacji czym jest rower miejski i dlaczego nie opłaca się go
      kraść. Otóż rower taki zbudowany jest z części robionych na zamówienie , które
      nie pasują do żadnego innego modelu. Roweru takiego nie można przechowywać w
      domu. Zatem głupotą jest kradzież takiego roweru, ponieważ nie można go
      sprzedać ,zaś jego kolor i kształt z daleka pozwala określić czy rower ma prawo
      znajdować się w danym miejscu. Oczywiście pozostaje problem wandalizmu , ale
      czy z tego powodu miasto ma przestać naprawiać latarnie , wiaty przystankowe
      itp ? Wprowadza się pewną kaucję i użytkownik dostaje jej zwrot przy zdawaniu
      roweru jeśli go nie zdewastował. Wcale nie musi być wprowadzana opłata za
      używanie. Miasto wydaje ogromne pieniądze na promocję oraz na organizację
      komunikacji. "Wrocław miastem rowerów" to super promocja za śmieszne pieniądze.
      Wzrost ilości turystów zrekompensowałby koszt strat związanych z utrzymaniem
      sprzętu. Bylibyśmy w czołówce , a przecież wcześniej czy później takie
      rozwiązania będą wprowadzane, bo rozwój motoryzacji jest szybszy niż rozwój
      dróg. A przecież W-w ze względu np. na ilość rzek zakorkuje się szybciej niż
      inne miasta. Można przecież zrobić program pilotażowy na niewielką ilość
      rowerów co pozwoli przygotować społeczeństwo do wprowadzenia go na szeroką
      skalę. Dzięki tej inicjatywie wrocławianie wyciągnęliby dziesiątki tysięcy
      swoich rowerów, bo uwierzyliby, że miasto rzeczywiście stawia na ten sposób
      rozwiązania problemów komunikacyjnych. Jest we wrocku trochę mostów kolejowych
      nad rzekami (i nie tylko), do których łatwo doczepić ( lub naprawić stare)
      podesty dla rowerzystów. Zatem nie trzeba wydawać setek milionów na budowę
      nowych mostów dla samochodów. Dlaczego Amsterdam postawił na rowery ? Bo
      przypomina Wrocław :)
      • Gość: tepe Re: Wrocławskie rowery miejskie. Dlaczego ich bra IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.04.06, 18:14
        Ja jestem jak najbardziej za takim rozwiązaniem, aczkolwiek byłbym sceptyczny.
        Chyba za długo żyję... taki rower nietypowy wystarczy wywieźć na wieś i
        sprzedać. I nikt się nie zawaha. A co do mostów kolejowych, to kolejarze
        pracowicie zlikwidowali kładki dla pieszych i rowerów. Rozmowy z nimi sa ciężkie...
        • hummer Jak tak czytam komentarze sceptyków to ręce 19.04.06, 14:06
          Opadają. Faktycznie robią dobrze, ci którzy emigrują. Jak można żyć w kraju, gdzie wszystko widziane jest w czarnych barwach - sprawdzić czy nie ksiądz.
          Podałem trochę wyżej, że wypożyczanie sprzętu rekraacyjnego koło Hali Ludowej przez całew lato zakończyło się kradzieżą jednego leżaka. No ale można było tego nie robić bo ludzie tacy jak ty stwierdziliby, że ukradną wszystkie.
          Co masz przeciwko rowerzystom? Nie każdy żyje nienawiścią i podejrzliwością tak jak ty.

          Gość portalu: tepe napisał(a):

          > Ja jestem jak najbardziej za takim rozwiązaniem, aczkolwiek byłbym sceptyczny.
          > Chyba za długo żyję... taki rower nietypowy wystarczy wywieźć na wieś i
          > sprzedać. I nikt się nie zawaha. A co do mostów kolejowych, to kolejarze
          > pracowicie zlikwidowali kładki dla pieszych i rowerów. Rozmowy z nimi sa ciężki
          > e...
      • hummer Choć jeden trzeźwo myślący. 20.04.06, 10:45


    • Gość: gość Re: Wrocławskie rowery miejskie. Dlaczego ich bra IP: 195.33.129.* 20.04.06, 11:34
      a co z tymi, którzy nie jeżdżą na rowerze? mają chodzic na pieszo?
      wiesz ile czasu zajmuje przejechanie miasta na rowerze a ile tramwajem czy
      autobusem MPK?

      dla tych co maja czas rowery to najlepsze rozwiązanie,
      ale dla zagonionych zostawmy tramwaje i autobusy, i wciągnijmy jeszcze kolej
      miejską
      • tomek854 Re: Wrocławskie rowery miejskie. Dlaczego ich bra 20.04.06, 15:37
        No bo to sie wszystko powinno uzupełniać, a nie wykluczać.
      • hummer Re: Wrocławskie rowery miejskie. Dlaczego ich bra 21.04.06, 14:23
        Gość portalu: gość napisał(a):

        > a co z tymi, którzy nie jeżdżą na rowerze? mają chodzic na pieszo?
        > wiesz ile czasu zajmuje przejechanie miasta na rowerze a ile tramwajem czy
        > autobusem MPK?
        >
        > dla tych co maja czas rowery to najlepsze rozwiązanie,
        > ale dla zagonionych zostawmy tramwaje i autobusy, i wciągnijmy jeszcze kolej
        > miejską

        Czy ktoś mówi, że mają wycofać autobusy ?
      • Gość: kosa Re: Wrocławskie rowery miejskie. Dlaczego ich bra IP: *.reja.osiedla.net 21.04.06, 18:39
        autobusem jedzie sei tyle samo, co rowerem, moze nawet dluzej; zwlaszcza w
        szczycie, gdzie trzeba czekac na autobus po 10 czy 15 minut.

        no dobra, pomysl jest fajny i gbyby to dobrze zorganizowac i zalozyc, ze nikt
        nie wywiezie rowerow z miasta mogloby sei udac:) tylko mam pytanie, czy mozna
        gdzies taki pomysl zglosic? kto w miescie moglby sei tym zajac?
        • Gość: rowerszysta Re: Wrocławskie rowery miejskie. Dlaczego ich bra IP: *.pwr.wroc.pl / *.wcss.wroc.pl 24.04.06, 10:34
          Okazja będzie niedługo.
          mapserver.um.wroc.pl/wydarzenia_beta_2/event.asp?id=165278&date_from=2006-04-20&date_to=2006-05-20&method=1
          No i chyba do Prezydetna. Jeśli będzie nacisk.
    • Gość: corgan bo widocznie rower nie jest symbolem dynamizmu :) IP: *.chello.pl 20.04.06, 15:45
      inna sprawa - dlaczego nie można wejść z rowerem do tramwaju albo autobusu?

      W takiej nie powiem Warszawie nie dość że można przewozić rowery we wszystkich
      środkach komunikacji miejskiej to jeszcze ich przewóz nie kosztuje nic.

      Na czym polega problem, żeby to samo rozwiązanie zaadoptowac we Wrocławiu?
      • Gość: koło Re: kto wie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.04.06, 21:02
        kto wie gdzie można kupić stojak do parkowania rowerów? pilnie potrzebny !!
    • hummer Z chęcią zakupiłbym obligacje na ich zakup!!!!!!!! 10.06.06, 10:44

      Tak jak na Skarb Wrocławski, byle się tylko pojawiły. Mogłyby to być nawet
      obligacje stratne. Jako wrocławianinowi, zależy mi, aby miasto rozwijało się
      turystycznie. Dlatego drążę sprawę rowerów.

      Nie wiem czy włodarze miasta zdają sobie sprawę ale opinie turystów o Wrocławiu,
      głoszą, że owszem jest ładne cetrum a potem jedna wielka dziura. No bo komu się
      chce iść na piechotę z Rynku do Parku Szczytnickiego np? Można tam dojechać, co
      prawda komunikacją miejską. Jednak mało, który turysta za atrakcję turystyczną
      to uważa.
      A co z mostami? Przecież można zwiedzać Wrocław szlakiem mostów. Pieszo, a nawet
      komunikacją miejską jest to nie do wykonania.
Pełna wersja