Pseudokibice skazani za rozróbę na drodze

13.04.06, 21:08
Napadli na ludzi na ulicy i za to zawiasy! Kiedyś za napad na gościńcu to wieszali bez pardonu! A teraz? Jak mamy się czuć bezpiecznie w tym kraju skoro sądy wypuszczają w zasadzie bez kary ludzi którzy napadają na innych i biją ich pałkami? No jak??
    • Gość: pj Re: Pseudokibice skazani za rozróbę na drodze IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 13.04.06, 21:32
      przykładowa kara, teraz napewno nikt się nie odważy wszczynać bójek po meczach,
      bo będzie ryzyko poniesienia tak surowej kary - hehe
      • robak_wroc Re: Pseudokibice skazani za rozróbę na drodze 14.04.06, 17:09
        powinni conajmniej dac tym pierwszy raz karanym, po 3 w zawiasach ma 5, a tych
        co juz byli karani bez zawiasow.
    • Gość: Andrzej Re: Pseudokibice skazani za rozróbę na drodze IP: *.kom / *.os1.kn.pl 13.04.06, 21:57
      Od 55 zl do tysiaca? Za potluczone szyby i uszkodzone karoserie w kilku
      samochodach? To chyba wolne zarty... a kto wycenial straty? Starszy kolega-
      kibic?
    • Gość: Paweł Z. Re: Pseudokibice skazani za rozróbę na drodze IP: *.kom / *.os1.kn.pl 13.04.06, 22:49
      Hmmmm, mi to wygląda raczej na zachętę dla tego typu zachowań. W sumie sąd
      mógłby tych kiboli ukarać chociaż biletami do kina na jeden z filmów
      Zanussiego. To sroższa kara niż zawiasy.
      • Gość: Maro Re: Pseudokibice skazani za rozróbę na drodze IP: *.one.pl 13.04.06, 23:56
        dożywocie dla wszystkich pier.....ych pseudokibiców !!!

        • robak_wroc Re: Pseudokibice skazani za rozróbę na drodze 14.04.06, 17:10
          moze od razu krzeslo?
          nie ma tyle miejsc w pudle zeby ich pozamykac.
    • Gość: sara Re: Pseudokibice skazani za rozróbę na drodze IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.04.06, 02:26
      Za tej brzydkiej komuny za taki numer koleś by osuszał Żuławy lub trenował w
      kamieniołomach ale teraz mamy demokrację i humanitaryzm (oczywiscie dla
      bandytów) bo ofiary się nie liczą.
    • Gość: mewa Re: Pseudokibice skazani za rozróbę na drodze IP: 213.77.10.* 14.04.06, 08:47
      Dlaczego w zawieszeniu i taka mała grzywna???!!!
    • Gość: t343 kara w zawieszeniu wystarczy... IP: *.wroclaw.mm.pl 14.04.06, 11:03
      ..bo młodzi mężczyźni się cieszą
    • Gość: Ant Jakie zawiasy? Od razu na rok do paki !!!!!! IP: *.unknown.uunet.be 14.04.06, 12:53
      Przeciez to kpina, narozbrajali, my placimy za proces, a oni dalej beda robic
      to samo. PARANOJA. I jak tu skonczyc z tym bandycyzmem, kiedy nikomu na tym nie
      zalezy!
    • Gość: kopi LOL IP: *.Grabiszynska.ip.WRO.Korbank.PL 14.04.06, 14:59
      najlepszy jest argument, ze ciesza sie dobra opinia w miejscu zamieszkania.
      umarlem ze smiechu.
    • robak_wroc Re: Pseudokibice skazani za rozróbę na drodze 14.04.06, 17:05
      "Zaatakowali m.in. małżeństwo z dzieckiem i trzech mężczyzn, którzy akurat
      przejeżdżali samochodami koło przejazdu kolejowego w Lubinie."

      jakbym byl w takiej sytuacji kiedy banda debili z palkami rozwala mi auto, to na
      dzien dobry wycieraczki i w gaz/ nie ma sie co pier... z takimi.
      • Gość: Neo[EZN] Re: Pseudokibice skazani za rozróbę na drodze IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 14.04.06, 19:23
        No i w naszym fantastycznym kraju Ty dostałbyś za to większą karę niż oni...
        • robak_wroc Re: Pseudokibice skazani za rozróbę na drodze 15.04.06, 19:44
          kwestia pozniejszej determinacji w walce na lawie sadowej. juz kilka spraw za
          zabicie sk..syna wygrano z racji obrony koniecznej. wiesz.. jak w aucie jest
          jezsze dziecko, to wystarczy ze odlamkiem dostanie w oko chocby i juz przerypane
          cale zycie. sad patrzy inaczej na cos co jest w obronie dziecka, a samego
          siebie. poza tym zeby takiego zabic wtedy to trzeba miec pecha. poturbowani
          ostro naprwno beda po spotkaniu sie z autem.
    • Gość: Sprawiedliwy Re: Pseudokibice skazani za rozróbę na drodze IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 14.04.06, 20:05
      Moim zdaniem to za mala kara na tego typu bandytyzm sądy powinny skazywac takich bandytow bo inaczej tego nie nazwe na conajmniej 20 lat pozbawienia wolnosci i kary po 10 tys. co najmniej.Naprzyklad w angli takie zachowania kibiców sa surowo karane w Polsce tez by cos sie takiego przydalo.W polsce nie ma foodbolu tylko jest to bandytyzm na stadionach i jeszcze tego malo kluby tez powinny zostac ukarane za swoich (pseudo)kibicow moze w koncu w tym kraju bedzie jakas dyscyplina bo na razie nic nie wskazuje na to ze bedzie kiedys lepiej jesli PZPN nic z tym nie zrobi to przy nastepnej okazji znowu pseudokibice dopuszcza do tego typu zachowan.I moim zdanie kara ktora zostala wymierzona tym bandytom jest zamala
      • Gość: tesz Sprawiedliwy Re: Pseudokibice skazani za rozróbę na drodze IP: *.e-wro.net.pl 14.04.06, 20:10
        Tesz tak uwarzam! Przecierz tak być niemoże. Popszyjmy Sprawiedliwego!
    • Gość: Anty-wandal Re: Pseudokibice skazani za rozróbę na drodze IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 14.04.06, 20:44
      Popieram każdy głos wymierzony przeciwko wandalizującym i dewastującym naszą ojczyznę wybrykom pseudokibiców.Kiedy widze pomeczowe skutki przejścia hord rozbestwionych pseudokibiców, którzy niszczą po drodze nasze wspólne mienie, przyrode, zasmiecają ulice, zakłócają spokój mam ochotę wymierzyć im zaocznie wysokie mandaty sięgające nawet od 100zł do 2.000zł.W rozróbach pseudokibiców wsród pobratymców widzę brak patriotyzmu ponieważ my prawdziwi kibice też jestesmy Polakami i nie chcemy żeby Polak Polakowi był wilkiem.Chciałbym żeby pseudokibice zamiast demolowania nauczyli sie kibicowania i popularyzowania jednosci wsród Polaków.
      • Gość: Alior Re: Pseudokibice skazani za rozróbę na drodze IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 14.04.06, 21:26
        Popieram ludzi ktorzy sa przciwko wandalizmowi i ktory chca z nim walczyc.Respect.
    • wielki_czarownik Broń 14.04.06, 21:42
      Oto w Polsce banda zbójów bezkarnie napada na ludzi. Trzeba pozwolić ludziom na posiadanie broni. Skoro sądy wypuszczają na wolność degeneratów rzucających się na ludzi z łańcuchami to należy samemu dbać o bezpieczeństwo swoje i swoich bliskich. Na państwo polskie nie ma co liczyć.
      • Gość: :) Re: Broń IP: *.e-wro.net.pl 14.04.06, 23:42
        Taaaaaak! Taaaaaak! Taaaaaak!

        Hip! Hip Hura! Hip! Hip Hura! Hip! Hip Hura!

        Wiwat mądrości czarownika!

        Hip! Hip Hura! Hip! Hip Hura! ....
      • Gość: Paweł Z. Re: Broń IP: *.kom / *.os1.kn.pl 15.04.06, 19:21
        Nie masz racji, Wielki. Dziki Zachód skończył się i nie powróci inaczej niż w
        tandetnych filmach. Nie należy pozwalać na posiadanie broni, natomiast należy
        zdyscyplinować sędziów. Pora skończyć z immunitetami i traktowaniem sądownictwa
        jako trzeciej władzy. Kończy się to tym, że sędziego nikt nie jest w stanie
        zdyscyplinować, ponieważ nie garną się do tego jego koledzu. Sędzia powinien
        być urzędnikiem państwowym, nagradzanym, karanym, a w razie czego wywalanym z
        pracy. Wtedy może jakość pracy sądów w końcu wzrośnie.
        • wielki_czarownik Zagwarantuj mi 15.04.06, 19:54
          Zagwarantuj mi, że 24 godziny na dobę będzie przy mnie stał policjant, sędzia i prokurator. Wtedy zrezygnuję z broni. Co teraz pomoże napadniętym wyrok? Nic. Prawo ma to do siebie, że niczego nie może zakazać ani niczemu nie może zapobiec. Może jedynie represjonować. Broń zaś pozwala uniknąć samego naruszenia prawa - wątpliwe by ktokolwiek przy zdrowych zmysłach rzucał się z łańcuchem na uzbronego w rewolwer człowieka.
          • Gość: Paweł Z. Re: Zagwarantuj mi IP: *.kom / *.os1.kn.pl 15.04.06, 23:20
            Nie rozumiem, dlaczego uważasz, że Twoje bezpieczeństwo wzrośnie, jeśli na
            świecie będzie się pałętało więcej niż dotąd świrów z bronią. Nie chcę jednak
            po raz kolejny tej kwestii roztrząsać. Jestem zwolennikiem totalnego
            rozbrojenia. Im mniej broni, tym mniej strzałów. Im mniej strzałów, tym mniej
            trupów.
            • wielki_czarownik Re: Zagwarantuj mi 16.04.06, 12:04
              Gość portalu: Paweł Z. napisał(a):

              > Nie rozumiem, dlaczego uważasz, że Twoje bezpieczeństwo wzrośnie, jeśli na
              > świecie będzie się pałętało więcej niż dotąd świrów z bronią.

              Bandyta i tak broń zdobędzie. On się nie przejmuje, że nie wolno. Właśnie dlatego jest bandytą. Zakazy tego typu uderzają tylko w normalnych obywateli.
              Dowód? Co roku policja odbiera bandytom kilkadziesiąt razy więcej broni niż wydaje się legalnych pozwoleń.
              BTW Pawle od 2 lat każdy może mieć broń na czarny proch. Ile przestępstw z jej użyciem popełniono? ANI JEDNEGO! Popełniono tylko jedno samobójstwo. A wiesz ile sztuk tej broni sprzedano? Skromnie licząc 20 tysięcy.

              Nie chcę jednak
              > po raz kolejny tej kwestii roztrząsać. Jestem zwolennikiem totalnego
              > rozbrojenia. Im mniej broni, tym mniej strzałów. Im mniej strzałów, tym mniej
              > trupów.

              Powiedz to bandytom.
              • Gość: Paweł Z. Re: Zagwarantuj mi IP: *.kom / *.os1.kn.pl 16.04.06, 13:19
                Największa liczba ciężkich przestępstw z użyciem broni palnej ma miejsce w
                kraju, w którym o dostęp do broni jest bardzo łatwo - w Stanach Zjednoczonych.
                W Polsce na razie strzelanin jest niewiele. Liczba ta pewnie by wzrosła, gdyby
                broń mógł sobie kupić byle pętak. Nie życzę sobie, Wielki, by ktokolwiek, w tym
                także i Ty, mógł łatwo wejść w posiadanie dowolnej broni, w tym także
                czarnoprochowej. Myślę, że liberalizacja dostępu do broni doprowadzi wcześniej
                lub później do wzrostu liczby przestępstw.
                To prawda, że broń można kupić na czarnym ryunku. Tyle że trzeba wiedzieć, jak
                dotrzeć do tego czarnegyo rynku, a ceny - póki broni jest stosunkowo niewiele -
                do najniższych nie należą. Jest to zapora dla drobnych bandziorów i zwykłych
                huliganów. Ty chciałbyś dać dostęp do broni byle szalikowcom. Uważam, że to
                chory pomysł.
                • wielki_czarownik Re: Zagwarantuj mi 16.04.06, 20:28
                  Gość portalu: Paweł Z. napisał(a):

                  > Największa liczba ciężkich przestępstw z użyciem broni palnej ma miejsce w
                  > kraju, w którym o dostęp do broni jest bardzo łatwo - w Stanach Zjednoczonych.

                  A co powiesz o innych krajach, gdzie o broń jest równie łatwo? Szwajcaria, Australia, Nowa Zelandia, Kanada.

                  > W Polsce na razie strzelanin jest niewiele. Liczba ta pewnie by wzrosła, gdyby
                  > broń mógł sobie kupić byle pętak.

                  Ale czy Ty nie rozumiesz, że od dwóch lat wystarczy dowód osobisty, aby kupić prawdziwą broń zdolną zabić człowieka?

                  Nie życzę sobie, Wielki, by ktokolwiek, w tym
                  >
                  > także i Ty, mógł łatwo wejść w posiadanie dowolnej broni, w tym także
                  > czarnoprochowej. Myślę, że liberalizacja dostępu do broni doprowadzi wcześniej
                  > lub później do wzrostu liczby przestępstw.

                  Kiedy wedle Ciebie doprowadzi? Jak na razie minęły 2 lata i 4 miesiące i nadal nic. Mało tego. Liczba morderstw... spadła. Dramat!!

                  > To prawda, że broń można kupić na czarnym ryunku. Tyle że trzeba wiedzieć, jak
                  > dotrzeć do tego czarnegyo rynku, a ceny - póki broni jest stosunkowo niewiele -
                  >
                  > do najniższych nie należą. Jest to zapora dla drobnych bandziorów i zwykłych
                  > huliganów. Ty chciałbyś dać dostęp do broni byle szalikowcom. Uważam, że to
                  > chory pomysł.

                  Nigdzie tak nie napisałem. Uważam, że uczciwy obywatel powinien mieć legalny dostęp do broni. I tylko on.
                  • Gość: Paweł Z. Re: Zagwarantuj mi IP: *.kom / *.os1.kn.pl 16.04.06, 21:20
                    Wielki, czytałeś dlaczego dostali niskie wyroki? Bo mieli dobre opinie. Czy
                    odmawia się zakupu broni obywatelom, którzy mają dobrą opinię? Teraz wyobraź
                    sobie, że ta banda wpada na drogę z karabinami i zaczyna strzelać z ostrej
                    amunicji do samochodów, w tym także w tych z dziećmi... Mam wystarczająco dużo
                    wyobraźni, by to sobie wyobrazić.
                    • wielki_czarownik Inaczej 16.04.06, 21:36
                      Uważam, że broń powinien dostać każdy, kto:
                      1. Ma ukończone 21 lat.
                      2. Był niekarany za przestępstwo.
                      3. Był niekarany za poważniejsze wykroczenie - nie liczymy przejścia na czerwonym świetle, ale np. przekroczenie prędkości 50 km/h, albo kradzież w sklepie dyskwalifikuje delikwenta.
                      4. Przeszedł badania psychologiczne.
                      5. Nie jest uzależniony od alkoholu, narkotyków ani niczego innego.
                      6. Zdał egzamin.
                      7. W przypadkach kiedy delikwent mimo spełniania warunków broni mieć nie powinien (np. należy do szalikowców) policja powinna mieć prawo odmówić wydania pozwolenia ale argumentując to. A nie tak jak dziś "nie damy, bo uważamy że nie potrzeba". I taka argumentacja byłaby zaskarżalna przed sądem.

                      A najlepiej, żeby to sąd wydawał pozwolenie - z jednej strony obywatel a z drugiej policja która przychyla się do wniosku lub w określonych przypadkach (patrz punkt 7) sprzeciwia się temu.

                      A tak BTW to oni mogli kupić broń, ale nie kupili. Czemu?
                      • Gość: Paweł Z. Re: Inaczej IP: *.kom / *.os1.kn.pl 17.04.06, 11:33
                        Wszystkie kryteria, któe wymieniłeś, są mocno uznaniowe:
                        > 1. Ma ukończone 21 lat.

                        Czemu akurat 21? Jeśli już, to raczej 40. Człowiek, który ma rodzinę i dzieci,
                        jest bardziej odpowiedzialny niż jakiś wolny ptak - według badań naukowych.

                        > 2. Był niekarany za przestępstwo.

                        Za jakie przestępstwo? I w jakim sensie nie karany? W ogóle, czy też wystarczy,
                        że kara uległa zatarciu? Biorąc pod uwagę skuteczność polskich sądów, niejeden
                        z mafiozów był niekarany w tym drugim sensie (a czasem także w pierwszym).
                        Czyli należy dać im legalną broń?

                        > 3. Był niekarany za poważniejsze wykroczenie - nie liczymy przejścia na
                        czerwon
                        > ym świetle, ale np. przekroczenie prędkości 50 km/h, albo kradzież w sklepie
                        dy
                        > skwalifikuje delikwenta.

                        Jak w pkt. 2.

                        > 4. Przeszedł badania psychologiczne.

                        Właśnie mamy plagę afer w związku z orzeczeniami lekarskimi (najczęściej
                        wystawianymi przez psychiatrów) przestępcom za stosunkowo drobną opłatą.
                        Niedawno na Śląsku pewien wariat zabił dziecko - pól roku wcześniej wyszedł ze
                        szpitala jako niegroźny. Ten facet spod Wrocławia, który niedawno wystrzelał
                        swoją rodzinę, też miał podobno takie badania.

                        > 5. Nie jest uzależniony od alkoholu, narkotyków ani niczego innego.

                        Ciekawe, jak ktoś ma to sprawdzić. Alkoholicy - jak wiadomo - całymi latami
                        funkcjonują w rodzinach i nikt oficjalnie nie wie, że są alkoholikami, ponieważ
                        rodzina utrzymuje, że nie są.

                        > 6. Zdał egzamin.

                        Z czego? Z umiejętności strzelania? To chyba nie zapobiega możliwości
                        zastrzelenia kogoś przez takiego delikwenta.

                        > 7. W przypadkach kiedy delikwent mimo spełniania warunków broni mieć nie
                        powini
                        > en (np. należy do szalikowców) policja powinna mieć prawo odmówić wydania
                        pozwo
                        > lenia ale argumentując to. A nie tak jak dziś "nie damy, bo uważamy że nie
                        potr
                        > zeba".

                        Już ja widzę, jak te lenie z komendy będą tak właśnie robiły. Musiałyby wpierw
                        udowodnić, że delikwent jest szalikowcem, a to może być trudne. Lepiej będzie
                        wydać zezwolenie bez tłumaczenia się, a potem gadać, że się nie wiedziało. Jak
                        znam polską policję, tak właśnie by było.
                        • wielki_czarownik Re: Inaczej 17.04.06, 12:13
                          Gość portalu: Paweł Z. napisał(a):

                          > Czemu akurat 21? Jeśli już, to raczej 40. Człowiek, który ma rodzinę i dzieci,
                          > jest bardziej odpowiedzialny niż jakiś wolny ptak - według badań naukowych.

                          Skoro w wieku 18 lat na siłę wciska się człowiekowi karabin do ręki i każe bronić ojczyzny to 21 lat jest moim zdaniem wystarczającą granicą - praktykowaną w większości krajów.


                          > Za jakie przestępstwo? I w jakim sensie nie karany? W ogóle, czy też wystarczy,
                          >
                          > że kara uległa zatarciu? Biorąc pod uwagę skuteczność polskich sądów, niejeden
                          > z mafiozów był niekarany w tym drugim sensie (a czasem także w pierwszym).
                          > Czyli należy dać im legalną broń?

                          Całkowicie niekarany za dowolne przestępstwo - nawet nieumyślne.

                          >
                          > Jak w pkt. 2.
                          >

                          Jak wyżej. Nie chce mi się wymieniać wszystkich numerów artykułów których złamanie dyskwalifikowałoby człowieka. Przykłady podam - kradzież do 250 PLN, drastyczne przekroczenie szybkości, wandalizm (o ponad 50 km/h).


                          > Właśnie mamy plagę afer w związku z orzeczeniami lekarskimi (najczęściej
                          > wystawianymi przez psychiatrów) przestępcom za stosunkowo drobną opłatą.
                          > Niedawno na Śląsku pewien wariat zabił dziecko - pól roku wcześniej wyszedł ze
                          > szpitala jako niegroźny. Ten facet spod Wrocławia, który niedawno wystrzelał
                          > swoją rodzinę, też miał podobno takie badania.

                          Pawle równie dobrze możemy powiedzieć, że skoro jeden na ileś tam samochodów ma wadę fabryczną powodującą urwanie się koła podczas jazdy to należy zakazać jazdy samochodami. A ponieważ raz na ileś przypadków kogoś porazi prąd przy włączaniu telewizora to należy zakazać używania elektryczności. Nie popadajmy w absurd.


                          > Ciekawe, jak ktoś ma to sprawdzić. Alkoholicy - jak wiadomo - całymi latami
                          > funkcjonują w rodzinach i nikt oficjalnie nie wie, że są alkoholikami, ponieważ
                          >
                          > rodzina utrzymuje, że nie są.

                          Nikt OFICJALNIE nie wie - patrz punkt 7 co wtedy zrobić.

                          >
                          > Z czego? Z umiejętności strzelania? To chyba nie zapobiega możliwości
                          > zastrzelenia kogoś przez takiego delikwenta.

                          Z umiejętności strzelania, bezpiecznego obchodzenia się z bronią, znajomości prawa, udzielania pierwszej pomocy itp. Egzaminy jak i badania psychologiczne okresowo musiałyby być powtarzane.

                          >
                          > Już ja widzę, jak te lenie z komendy będą tak właśnie robiły. Musiałyby wpierw
                          > udowodnić, że delikwent jest szalikowcem, a to może być trudne. Lepiej będzie
                          > wydać zezwolenie bez tłumaczenia się, a potem gadać, że się nie wiedziało. Jak
                          > znam polską policję, tak właśnie by było.

                          Wtedy policjant wydający zezwolenie odpowiadałby przed sądem i groziłaby mu wysoka kara.
                          • Gość: Paweł Z. Re: Inaczej IP: *.kom / *.os1.kn.pl 17.04.06, 23:06
                            > Skoro w wieku 18 lat na siłę wciska się człowiekowi karabin do ręki i każe
                            bron
                            > ić ojczyzny to 21 lat jest moim zdaniem wystarczającą granicą - praktykowaną
                            w
                            > większości krajów.

                            Są też takie kraje, gdzie karabin do ręki daje się dzieciom, wcześniej
                            uprowadzonym z jakichś wiosek. To nie jest żadne kryterium.
                            Nie jest przypadkiem, że większość chuliganów, kiboli czy bandziorów to ludzie
                            raczej młodzi. Ludzie z wiekiem się statkują. Człowiek w wieku 21 lat to ciągle
                            gó..arz. Przestanie nim być wtedy, gdy dorobi się dwójki dzieci i uda mu się
                            doprowadzić je do wieku dojrzewania. Te 40 lat to dość dobre kryterium
                            stateczności.
                            >
                            > > Za jakie przestępstwo? I w jakim sensie nie karany? W ogóle, czy też wyst
                            > arczy,
                            > >
                            > > że kara uległa zatarciu? Biorąc pod uwagę skuteczność polskich sądów, nie
                            > jeden
                            > > z mafiozów był niekarany w tym drugim sensie (a czasem także w pierwszym)
                            > .
                            > > Czyli należy dać im legalną broń?
                            >
                            > Całkowicie niekarany za dowolne przestępstwo - nawet nieumyślne.

                            To też jest głupie kryterium. Niezbyt sprawiedliwe. Jak wiadomo, policja (a
                            wcześniej MO), żeby podreperować sobie statystykę często generuje sprawy
                            sądowe - mówię o drobnych przestępstwa, często bardzo wątpliwych (jak wiadomo,
                            żeby przestępstwo było przestępstwem, musi być szkodliwe społecznie). Normalny,
                            zdrowy na umyśle człowiek często woli pójść na 200 złotych grzywny czy jakąś
                            samoistną nawiązkę niż włóczyć się po sądach, czasem latami, biorąc pod uwagę
                            skuteczność polskich sądów i zróżnicowany poziom umysłowy prokuratorów. Z
                            drugiej strony wielu autentycznych przestępców i mafiozów latami nie ma
                            postawionych żadnych zarzutów, a co dopiero mówić o prawomocnym wyroku. Polska
                            policja (dawniej MO) nie grzeszy skutecznością i kilka razy taki jeden z drugim
                            policmajster zastanowi się, nim ruszy grubszą rybę z półświatka, bo będzie się
                            bał. Z jednej strony mamy zatem np. ustatkowanego człowieka, który dostał
                            grzywnę 20 lat temu za handel kupionymi w Pewexie kasetami magnetofonowymi pod
                            Pałacykiem (wtedy było to nielegalne), z drugiej strony jakiegoś zakapiora,
                            który ma czyste konto. Dla mnie pomysł, że ten pierwszy nie zasługuje na
                            zezwolenie na broń, a ten drugi - owszem, jest absurdalne.
                            >
                            > Pawle równie dobrze możemy powiedzieć, że skoro jeden na ileś tam samochodów
                            ma
                            > wadę fabryczną powodującą urwanie się koła podczas jazdy to należy zakazać jaz
                            > dy samochodami. A ponieważ raz na ileś przypadków kogoś porazi prąd przy
                            włącza
                            > niu telewizora to należy zakazać używania elektryczności. Nie popadajmy w
                            absur
                            > d.

                            W przeciwieństwie do elektryczności i samochodów, broń palna nie niesie za sobą
                            żadnych pozytecznych skutków dla naszej cywilizacji. Można by się bez niej
                            całkowicie obyć.

                            >
                            > > Ciekawe, jak ktoś ma to sprawdzić. Alkoholicy - jak wiadomo - całymi lata
                            > mi
                            > > funkcjonują w rodzinach i nikt oficjalnie nie wie, że są alkoholikami, po
                            > nieważ
                            > >
                            > > rodzina utrzymuje, że nie są.
                            >
                            > Nikt OFICJALNIE nie wie - patrz punkt 7 co wtedy zrobić.

                            Myślisz, że policja wie nieoficjalnie? A skąd ma wiedzieć, przecież nikt nie
                            zgłaszał skarg. Delikwent tłucze po pijaku dzieci i małżonkę w czterech
                            ścianach, a sąsiedzi wolą nic nie wiedzieć.

                            > Z umiejętności strzelania, bezpiecznego obchodzenia się z bronią, znajomości
                            pr
                            > awa, udzielania pierwszej pomocy itp. Egzaminy jak i badania psychologiczne
                            okr
                            > esowo musiałyby być powtarzane.

                            Egzaminy dają tyle, że zmniejszają prawdopodobieństwo, ze posiadacz broni
                            przypadkiem sam siebie z niej zabije lub przypadkiem kogoś innego zabije.
                            Najważniejsze jest jednak to, że może kogoś zabić tą bronią celowo, a także to,
                            że broń może trafić w ręce przestępcy.

                            > >
                            > > Już ja widzę, jak te lenie z komendy będą tak właśnie robiły. Musiałyby w
                            > pierw
                            > > udowodnić, że delikwent jest szalikowcem, a to może być trudne. Lepiej bę
                            > dzie
                            > > wydać zezwolenie bez tłumaczenia się, a potem gadać, że się nie wiedziało
                            > . Jak
                            > > znam polską policję, tak właśnie by było.
                            >
                            > Wtedy policjant wydający zezwolenie odpowiadałby przed sądem i groziłaby mu
                            wys
                            > oka kara.

                            Za co by odpowidał? Za to że nie wiedział? A może faktycznie nie wiedział?
                            Przecież wątpliwości należy rozstrzygać na korzyść oskarżonego?
                            • wielki_czarownik Re: Inaczej 17.04.06, 23:17
                              Gość portalu: Paweł Z. napisał(a):


                              >
                              > Są też takie kraje, gdzie karabin do ręki daje się dzieciom, wcześniej
                              > uprowadzonym z jakichś wiosek. To nie jest żadne kryterium.
                              > Nie jest przypadkiem, że większość chuliganów, kiboli czy bandziorów to ludzie
                              > raczej młodzi. Ludzie z wiekiem się statkują. Człowiek w wieku 21 lat to ciągle
                              >
                              > gó..arz. Przestanie nim być wtedy, gdy dorobi się dwójki dzieci i uda mu się
                              > doprowadzić je do wieku dojrzewania. Te 40 lat to dość dobre kryterium
                              > stateczności.

                              Jestem skłonny się z Tobą zgodzić, że 21 lat może być mało. Ale 40 to według mnie za dużo. 25-30 sądzę, że to dobry wiek, ale tu potrzeba opinii specjalisty od ludzkiej psychiki.


                              >
                              > To też jest głupie kryterium. Niezbyt sprawiedliwe. Jak wiadomo, policja (a
                              > wcześniej MO), żeby podreperować sobie statystykę często generuje sprawy
                              > sądowe - mówię o drobnych przestępstwa, często bardzo wątpliwych (jak wiadomo,
                              > żeby przestępstwo było przestępstwem, musi być szkodliwe społecznie). Normalny,
                              >
                              > zdrowy na umyśle człowiek często woli pójść na 200 złotych grzywny czy jakąś
                              > samoistną nawiązkę niż włóczyć się po sądach, czasem latami, biorąc pod uwagę
                              > skuteczność polskich sądów i zróżnicowany poziom umysłowy prokuratorów. Z
                              > drugiej strony wielu autentycznych przestępców i mafiozów latami nie ma
                              > postawionych żadnych zarzutów, a co dopiero mówić o prawomocnym wyroku. Polska
                              > policja (dawniej MO) nie grzeszy skutecznością i kilka razy taki jeden z drugim
                              >
                              > policmajster zastanowi się, nim ruszy grubszą rybę z półświatka, bo będzie się
                              > bał. Z jednej strony mamy zatem np. ustatkowanego człowieka, który dostał
                              > grzywnę 20 lat temu za handel kupionymi w Pewexie kasetami magnetofonowymi pod
                              > Pałacykiem (wtedy było to nielegalne), z drugiej strony jakiegoś zakapiora,
                              > który ma czyste konto. Dla mnie pomysł, że ten pierwszy nie zasługuje na
                              > zezwolenie na broń, a ten drugi - owszem, jest absurdalne.

                              Tu chodzi o coś innego - nie jest istotne, czy człowiek popełnia zły czyn, ale czy potrafi się dostosować do reguł panujących w społeczeństwie. Karalność to taki papierek lakmusowy.


                              >
                              > W przeciwieństwie do elektryczności i samochodów, broń palna nie niesie za sobą
                              >
                              > żadnych pozytecznych skutków dla naszej cywilizacji. Można by się bez niej
                              > całkowicie obyć.

                              Problem w tym, że niestety jest masa ludzi którzy chcą zrobić innym krzywdę. Gdyby wszyscy byli dobrzy broń byłaby zbędna. Ale jak długo są na świecie źli ludzie tak długo nic nie zastąpi porządnego gnata.


                              >
                              > Myślisz, że policja wie nieoficjalnie? A skąd ma wiedzieć, przecież nikt nie
                              > zgłaszał skarg. Delikwent tłucze po pijaku dzieci i małżonkę w czterech
                              > ścianach, a sąsiedzi wolą nic nie wiedzieć.

                              Niestety nie możemy nijako "zniewalać" obywateli motywując to tym, iż policja jest kiepska a część społeczeństwa głupia.


                              >
                              > Egzaminy dają tyle, że zmniejszają prawdopodobieństwo, ze posiadacz broni
                              > przypadkiem sam siebie z niej zabije lub przypadkiem kogoś innego zabije.
                              > Najważniejsze jest jednak to, że może kogoś zabić tą bronią celowo, a także to,
                              >
                              > że broń może trafić w ręce przestępcy.
                              >

                              Akurat jak pokazuje praktyka przestępcy nigdy nie używają legalnie posiadanej broni (to tak jakby na miejscu zbrodni zostawić poświadczone notarialnie przyznanie się do winy), a badania psychologiczne mają na celu wyeliminiowanie "przypadkowych" morderców.

                              >
                              > Za co by odpowidał? Za to że nie wiedział? A może faktycznie nie wiedział?
                              > Przecież wątpliwości należy rozstrzygać na korzyść oskarżonego?

                              Skoro bierze pensję to ma wiedzieć. Jak policjant nie dopełni obowiązków to powinien za to odpowiadać. Oczywiście może się zdarzyć, że mimo przestrzegania zasad i procedur coś "umknie" ale nigdy nie da się wyeliminować niebezpieczeństwa na 100%. To tak samo jak z operacją wyrostka robaczkowego. 9999999 pacjentów przeżyje, ale 1 odwali kitę.
                              • Gość: Paweł Z. Re: Inaczej IP: 217.30.156.* 18.04.06, 09:30
                                > Tu chodzi o coś innego - nie jest istotne, czy człowiek popełnia zły czyn,
                                ale
                                > czy potrafi się dostosować do reguł panujących w społeczeństwie. Karalność to
                                t
                                > aki papierek lakmusowy.

                                Nie w społeczeństwie, Wielki, ale jeśli już, to w państwie. To istotna różnica.
                                Istnieją - jak dobrze wiesz - czyny, na które jest przyzwolenie społeczne, ale
                                które są zabronione przez państwo. Ja uważam, że jest to wysoce niesprawiedliwe
                                kryterium. Państwo to zorganizowany aparat przymusu, przy czym to, do czego
                                mnie w danym momencie przymusza, zależy od aktualnych interesów ludzi, którzy
                                sterują państwem lub od interesów samego aparatu państwa. Niekiedy tylko te
                                interesy są zbieżne z interesami społeczeństwa. Uważam, że jest niesprawiedliwe
                                to, że państwo dawałoby broń ludziom potulnym wobec władzy, a odmawiało jej
                                tym, którzy nie zawsze kładą uszy po sobie. Takie kryterium spowodowałoby na
                                przykład, że wielu działaczy dawnej opozycji demokratycznej nie mogłoby dostać
                                zezwoleń - w przeciwieństwie do wielu dawnych esbeków. To najbardziej jaskrawy
                                przykład, jaki mi przychodzi do głowy.

                                > Problem w tym, że niestety jest masa ludzi którzy chcą zrobić innym krzywdę.
                                Gd
                                > yby wszyscy byli dobrzy broń byłaby zbędna. Ale jak długo są na świecie źli
                                lud
                                > zie tak długo nic nie zastąpi porządnego gnata.

                                Chodzi o to, że bez broni w dzisiejszym świecie można się znakomicie obyć, a
                                bez prądu elektrycznego nie bardzo.


                                > Niestety nie możemy nijako "zniewalać" obywateli motywując to tym, iż policja
                                j
                                > est kiepska a część społeczeństwa głupia.

                                Dlaczego? Każde państwo "zniewala" obywateli - rzecz w tym, żeby "zniewalać" na
                                podstawie racjonalnej i dla dobra społeczeństwa. To, że policja jest kiepska,
                                to fakt. To, że znaczna część społeczeństwa prezentuje określone postawy, to
                                też fakt. Fakty trzeba brać pod uwagę.

                                > Akurat jak pokazuje praktyka przestępcy nigdy nie używają legalnie posiadanej
                                b
                                > roni (to tak jakby na miejscu zbrodni zostawić poświadczone notarialnie
                                przyzna
                                > nie się do winy), a badania psychologiczne mają na celu
                                wyeliminiowanie "przypa
                                > dkowych" morderców.

                                Broń legalna łatwo staje się nielegalna - wystarczy ją ukraść. Z broni legalnej
                                niejeden psychol dokonał morderstwa. Badania lekarskie nie są często w stanie
                                wykryć psychola. W końcu psycholem często ktoś staje się nagle. Przez sporą
                                część życia może funkcjonować jako normalny człowiek.

                                > Skoro bierze pensję to ma wiedzieć. Jak policjant nie dopełni obowiązków to
                                pow
                                > inien za to odpowiadać. Oczywiście może się zdarzyć, że mimo przestrzegania
                                zas
                                > ad i procedur coś "umknie" ale nigdy nie da się wyeliminować
                                niebezpieczeństwa
                                > na 100%. To tak samo jak z operacją wyrostka robaczkowego. 9999999 pacjentów
                                pr
                                > zeżyje, ale 1 odwali kitę.

                                Za brak wiedzy kogoś ewentualnie mógłbyś obarczyć odpowiedzialnością służbową,
                                ale chyba jednak nie karną!!!
                                • wielki_czarownik Re: Inaczej 18.04.06, 13:19
                                  Gość portalu: Paweł Z. napisał(a):


                                  > Nie w społeczeństwie, Wielki, ale jeśli już, to w państwie. To istotna różnica.
                                  >
                                  > Istnieją - jak dobrze wiesz - czyny, na które jest przyzwolenie społeczne, ale
                                  > które są zabronione przez państwo. Ja uważam, że jest to wysoce niesprawiedliwe
                                  >
                                  > kryterium. Państwo to zorganizowany aparat przymusu, przy czym to, do czego
                                  > mnie w danym momencie przymusza, zależy od aktualnych interesów ludzi, którzy
                                  > sterują państwem lub od interesów samego aparatu państwa. Niekiedy tylko te
                                  > interesy są zbieżne z interesami społeczeństwa. Uważam, że jest niesprawiedliwe
                                  >
                                  > to, że państwo dawałoby broń ludziom potulnym wobec władzy, a odmawiało jej
                                  > tym, którzy nie zawsze kładą uszy po sobie. Takie kryterium spowodowałoby na
                                  > przykład, że wielu działaczy dawnej opozycji demokratycznej nie mogłoby dostać
                                  > zezwoleń - w przeciwieństwie do wielu dawnych esbeków. To najbardziej jaskrawy
                                  > przykład, jaki mi przychodzi do głowy.

                                  Przecież osoby skazane "politycznie" zostały zrehabilitowane, więc w czym problem?
                                  A że państwo to okupant i ciemiężyciel to inna sprawa.


                                  >
                                  > Chodzi o to, że bez broni w dzisiejszym świecie można się znakomicie obyć, a
                                  > bez prądu elektrycznego nie bardzo.
                                  >

                                  Jakoś setki tysięcy czy wręcz miliony lat ludzkość (małpoludy też) doskonale obywała się bez prądu, a nie mogła zrezygnować z broni.


                                  > Dlaczego? Każde państwo "zniewala" obywateli - rzecz w tym, żeby "zniewalać" na
                                  >
                                  > podstawie racjonalnej i dla dobra społeczeństwa. To, że policja jest kiepska,
                                  > to fakt. To, że znaczna część społeczeństwa prezentuje określone postawy, to
                                  > też fakt. Fakty trzeba brać pod uwagę.

                                  Ale głupota Kowalskiego nie może być podstawą do "dowalenia" Nowakowi. Chyba nie chodzi nam o odpowiedzialność zbiorową.


                                  > Broń legalna łatwo staje się nielegalna - wystarczy ją ukraść.

                                  Pawle zobacz ile tej legalnie posiadanej broni jest w Polsce w ciągu roku kradzione. To nawet nie jest 1 promil. Żadna inna ustawa nie jest tak skuteczna.
                                  I tak statystykę psują kradzieże z jednostek mundurowych (słynna sprawa z kradzieżą kilkudziesięciu pistoletów z wojska i pojawiającym się tam nazwiskiem syna pewnego kosmonauty).

                                  Z broni legalnej
                                  >
                                  > niejeden psychol dokonał morderstwa. Badania lekarskie nie są często w stanie
                                  > wykryć psychola. W końcu psycholem często ktoś staje się nagle. Przez sporą
                                  > część życia może funkcjonować jako normalny człowiek.

                                  Jak będzie psycholem to chwyci siekierkę. Dla takiego bez różnicy czym zabija.


                                  >
                                  > Za brak wiedzy kogoś ewentualnie mógłbyś obarczyć odpowiedzialnością służbową,
                                  > ale chyba jednak nie karną!!!

                                  Jeżeli policjant skrajnie naruszyłby przepisy i np. wydał pozwolenie "na słowo" to 10 lat ciupy z miejsca.
                                  • Gość: Paweł Z. Re: Inaczej IP: 217.30.156.* 18.04.06, 14:10
                                    > Przecież osoby skazane "politycznie" zostały zrehabilitowane, więc w czym
                                    probl
                                    > em?
                                    > A że państwo to okupant i ciemiężyciel to inna sprawa.

                                    Bynajmniej nie było żadnej automatycznej rehabilitacji! Jedni ją sobie
                                    wywalczyli w sądzie, bo z działalności opozycyjnej chcieli mieć chociaż parę
                                    groszy odszkodowania, a inni dali sobie spokój - z różnych zresztą powodów.
                                    Są też, jak już napisałem osoby, które obiektywnie są bardzo przyzwoitymi
                                    członkami społeczeństwa, ale mają różne wyroki - za przestępstwa i wykroczenia,
                                    często od dawna zatarte. W Polsce nawet teraz bardzo łatwo skazać prostego
                                    biednego człowieka, który się z lekka podłożył, a trudno bogatego,
                                    ustosunkowanego łajdaka. Popatrz na Maciusia z Pilczyckiej - mało chyba brakuje
                                    do tego, by prokurator zrezygnował z zarzutu z powodu niskiej szkodliwości
                                    społecznej.
                                    Kiedyś było jeszcze prościej udupić człowieka. Za komuny wystarczyło, że nie
                                    spodobałeś się funkcjonariuszowi MO i dostawałeś mandat. Jeśli go nie
                                    przyjąłeś, miałeś kolegium, które przegrywałeś, bo z władzą ludową prosty
                                    człowiek nie mógł wygrać. Kolegia były za różne rzeczy - m.in. wandalizm czy
                                    jakieś tam inne dewastacje mienia, wykroczenia drogowe itp. Teraz te ofiary
                                    polskiego państwa mają nie mieć dostępu do broni, a dawni esbecy - jak
                                    najbardziej?

                                    > Jakoś setki tysięcy czy wręcz miliony lat ludzkość (małpoludy też) doskonale
                                    ob
                                    > ywała się bez prądu, a nie mogła zrezygnować z broni.

                                    Co chyba powinno skłaniać nas do smutnej zadumy, nie jest to żaden powód do
                                    radości. Na szczęście czasy się zmieniły i nie trzeba już maczugą prać po łbie
                                    członka innej hordy małpoludów, by zdobyć pożywienie lub partnerkę seksualną.

                                    > Ale głupota Kowalskiego nie może być podstawą do "dowalenia" Nowakowi. Chyba
                                    ni
                                    > e chodzi nam o odpowiedzialność zbiorową.

                                    Nie uważam, żeby brak zgody dla Nowaka na posiadanie broni był
                                    formą "dowalenia" mu. Bez broni Nowak może znakomicie funkcjonować.

                                    > Pawle zobacz ile tej legalnie posiadanej broni jest w Polsce w ciągu roku
                                    kradz
                                    > ione. To nawet nie jest 1 promil. Żadna inna ustawa nie jest tak skuteczna.
                                    > I tak statystykę psują kradzieże z jednostek mundurowych (słynna sprawa z
                                    kradz
                                    > ieżą kilkudziesięciu pistoletów z wojska i pojawiającym się tam nazwiskiem
                                    syna
                                    > pewnego kosmonauty).

                                    Wystarczy ten jeden promil, by tłumek ludzi pożegnał się z życiem.

                                    > Jak będzie psycholem to chwyci siekierkę. Dla takiego bez różnicy czym zabija.

                                    Siekierka jest mniej skuteczna niż broń palna.

                                    > > Za brak wiedzy kogoś ewentualnie mógłbyś obarczyć odpowiedzialnością służ
                                    > bową,
                                    > > ale chyba jednak nie karną!!!
                                    >
                                    > Jeżeli policjant skrajnie naruszyłby przepisy i np. wydał pozwolenie "na
                                    słowo"
                                    > to 10 lat ciupy z miejsca.

                                    To by mu trzeba udowodnić, co wydaje mi się bardzo trudne.
                                    Nie zmienia to zresztą faktu, że policja może zwyczajnie nie wiedzieć o
                                    sprawkach niektórych osobników starających się o broń.

                                    • wielki_czarownik Re: Inaczej 18.04.06, 17:48
                                      Gość portalu: Paweł Z. napisał(a):


                                      >
                                      > Bynajmniej nie było żadnej automatycznej rehabilitacji! Jedni ją sobie
                                      > wywalczyli w sądzie, bo z działalności opozycyjnej chcieli mieć chociaż parę
                                      > groszy odszkodowania, a inni dali sobie spokój - z różnych zresztą powodów.

                                      To już jest ich decyzja.

                                      > Są też, jak już napisałem osoby, które obiektywnie są bardzo przyzwoitymi
                                      > członkami społeczeństwa, ale mają różne wyroki - za przestępstwa i wykroczenia,
                                      >
                                      > często od dawna zatarte. W Polsce nawet teraz bardzo łatwo skazać prostego
                                      > biednego człowieka, który się z lekka podłożył, a trudno bogatego,
                                      > ustosunkowanego łajdaka. Popatrz na Maciusia z Pilczyckiej - mało chyba brakuje
                                      >
                                      > do tego, by prokurator zrezygnował z zarzutu z powodu niskiej szkodliwości
                                      > społecznej.
                                      > Kiedyś było jeszcze prościej udupić człowieka. Za komuny wystarczyło, że nie
                                      > spodobałeś się funkcjonariuszowi MO i dostawałeś mandat. Jeśli go nie
                                      > przyjąłeś, miałeś kolegium, które przegrywałeś, bo z władzą ludową prosty
                                      > człowiek nie mógł wygrać. Kolegia były za różne rzeczy - m.in. wandalizm czy
                                      > jakieś tam inne dewastacje mienia, wykroczenia drogowe itp. Teraz te ofiary
                                      > polskiego państwa mają nie mieć dostępu do broni, a dawni esbecy - jak
                                      > najbardziej?

                                      Esbecy wszyscy jak jeden powinni siedzieć w więzieniu.
                                      Pawle ja zakładam dość optymistycznie, że ten kraj zmierza do normalności a prawodawca jest racjonalny. Gdybyśmy oglądali się na realia to w zasadzie nie uchwaililibyśmy żadnego prawa, bo "ci skorumpowani, tamci nieudolni, społeczeństwo głupie, wymiar sprawiedliwości kulawy, etc."
                                      Moja propozycja nie jest idealna ale zakłada zminimalizowanie szansy, aby broń dostała się w niepowołane ręce.


                                      > Co chyba powinno skłaniać nas do smutnej zadumy, nie jest to żaden powód do
                                      > radości. Na szczęście czasy się zmieniły i nie trzeba już maczugą prać po łbie
                                      > członka innej hordy małpoludów, by zdobyć pożywienie lub partnerkę seksualną.

                                      Patrząc na to co się dzieje w Afryce wyrażam wątpliwości. Patrząc na program gospodarczy PiS oraz jego zapędy co do małżeństwa z Lepperem przewiduję, iż za 10 lat posiadanie grubego kija może być konieczne aby zdobyć pożywienie.

                                      >
                                      > Nie uważam, żeby brak zgody dla Nowaka na posiadanie broni był
                                      > formą "dowalenia" mu. Bez broni Nowak może znakomicie funkcjonować.

                                      Bez prądu, samochodu, bieżącej wody też.


                                      > Wystarczy ten jeden promil, by tłumek ludzi pożegnał się z życiem.

                                      Więcej ludzi ginie tygodniowo na drogach niż jest zabijanych z broni palnej. A z broni legalnie posiadanej to już zupełnie. Więc zakazujemy posiadania samochodów?

                                      >
                                      > Siekierka jest mniej skuteczna niż broń palna.

                                      Dyskusyjna kwestia.


                                      >
                                      > To by mu trzeba udowodnić, co wydaje mi się bardzo trudne.

                                      To już zadanie prokuratorów którzy biorą niezłe pensje.

                                      > Nie zmienia to zresztą faktu, że policja może zwyczajnie nie wiedzieć o
                                      > sprawkach niektórych osobników starających się o broń.
                                      >

                                      Ryzyko zawsze istnieje. Ale bez ryzyka nie ma postępu.
          • Gość: melesz Re: Zagwarantuj mi IP: *.e-wro.net.pl 16.04.06, 09:38
            wielki_czarownik napisał:

            > Zagwarantuj mi, że 24 godziny na dobę będzie przy mnie stał policjant, sędzia
            > i prokurator. Wtedy zrezygnuję z broni.

            A co masz jakąś fobię? Strach przed otaczającym cię światem? Uważaj! Bo przed
            komputerem też nie jesteś bezpieczny! Mogą przez sieć dopaść cię jacyś obcy!

            wielki_czarownik - i to ma być mężczyzna co się własnego cienia boi i marzy aby
            policja ze świtą za nim chodziła.
    • Gość: Wkurw.ony Re: Pseudokibice skazani za rozróbę na drodze IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 15.04.06, 01:53
      Tylko zawiasy?Za takie coś powinni dostać porządny wpier...!!!
Inne wątki na temat:
Pełna wersja