Rozmowa z Dorotą Górecką, psychologiem kliniczn...

18.04.06, 09:50
badania wskazuja, ze ludzie grajacy w mmorpg maja wiecej kontaktow spolecznych
w realu niz ich niegrajacy rowiesnicy... cala ta psychoza wokol gier wywolana
jest po prostu strachem starszego pokolenia przed nowym zjawiskiem - gdyby
chlopak caly dzien kopal pilke i dostawal za to pieniadze, byloby okay, ale
sprzedanie postaci to wyraz jakiejs patologii, tak? gracze nie roznia sie dla
mnie niczym od sportowcow. no, moze z jednym wyjatkiem - maja pewnie gorsza
kondycje.
    • Gość: demion@wp.pl Re: Rozmowa z Dorotą Górecką, psychologiem klinic IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18.04.06, 10:28
      siedzę dziennie jakieś 6-8h przed komupterem. Rodzice uważają, że jestem
      uzależniony ... problem w tym, że ja studiuję informatykę <rotfl>.
      • Gość: Paweł Re: Rozmowa z Dorotą Górecką, psychologiem klinic IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.04.06, 10:29
        Hahaha, skąd ja to znam :D
      • Gość: Obwarzanek Re: Rozmowa z Dorotą Górecką, psychologiem klinic IP: *.pronet.lublin.pl 20.04.06, 16:14
        Ja siedze max dziennie 2 godziny (Jak więcej to z dużą przerwą)Ja nie rozumiem
        mojego kolegi on naprzykład siedzi przy kompie 6-8 godzin i jest strasznie
        agresywny jak mu sie gre przerywa.
    • Gość: kiks Re: Rozmowa z Dorotą Górecką, psychologiem klinic IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18.04.06, 10:48
      czy moglbys podac linka do badan, na ktore sie powolales?
    • Gość: Sword omg -.- IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.04.06, 10:55
      Mam 125 lvl w Tibi dziennie gram okolo 3-5h, a jednak znajduje czas na wszystko.
      W szkole mam dosyc dobre oceny z zadnego z przedmiotow niejestem zagrozony, a
      ucze sie w Liceum na profilu informatycznym. Znajduje czas takze na sport
      codziennie gram w pilke i jakos uzalezniony niejestem... Problem uzaleznienia
      niepochodzi od gry ale od czlowieka ktory w nia gra, jak sie dostrzega ze to
      tylko gra to sie niewpada w nalog -.- Owszem przynam szczerze ze czasami lubie
      siasc na ostre "PG" wtedy przed kompem spedzam okolo 20h (ale to tylko podczas
      dluzszego wolnego kiedy wiem ze moge sobie na to pozwolic) tutaj chcialbym dodac
      ze okolo 70% ludzi spedza znacznie wiecej czasu przed telewizorami (niktorzy
      nawet spia przy wlaczonym telewizorze) czy tutaj nie ma czasem mowy o
      uzaleznieniu?? radze przemyslec to dokladnie.
      Pozdrawiam
      • Gość: mrl Re: omg -.- IP: 83.238.146.* 18.04.06, 14:35
        Madra wypowiedz, nawet podczas obiadu/kolacji swiatecznej nie moze sie obyc bez
        wlaczonego telewizora, a co dopiero na codzien, po pracy od razu siadaja w
        fotelu i tv, ba nawet tak jak piszesz potrafia spac przy wlaczonym
        telewizorku... Byleby nie bylo tak za jakis czas, ze mlode pokolenie ktore
        dorosnie, zamieni telewizor na komputer i bedzie to samo :)
        Wszystko dla ludzi, byle z umiarem i rozsadnie.
        Pozdrowka
        • Gość: antonik@kienio.com Re: omg -.- IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.04.06, 15:09
          Masz rację, wgapianie się w TV, jest równie ogłupiające co siedzenie w
          cyberprzestrzeni, też można się uzależnić i zatracić poczucie rzeczywistości,
          tak w tym masz rację, ale Twój sposób argumentowania dziwnie mi przypomina
          czasy dawne, gdy propaganda sowiecka, na krytykę zachodnią nt łamania praw
          człowieka w komunistycznym raju, z rególy odpowiadała, a wy bijecie murzynów.
          • Gość: ja Re: omg -.- IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.04.06, 20:04
            racja racja to prawda... sam spedzam przy komputerze troszke czasu.w dni
            powszednie około 2h, kiedy mam jakies wolne dni od szkoly (weekendy swieta itp)
            potrafie spedzic przy komputerze nawet i 10h.jednak uzaleznienie u siebie nie
            widze, wychodze czesto na dwor, gram w pilke, chodze na lekcje, ucze sie nawet
            nie najgorzej...czas znajduje na wszystko i potrafie sobie odmowic surfowania
            po internecie czy tez grania na rzecz obowiązków(lub innych przyjemnosci)
      • Gość: Jakub Poranek swieci blaskiem radosnym bylo :Re: omg -.- IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.04.06, 22:05
        W ogole to wkurzaja mnie te sp. Co tam jeszcze. mozaby grac od rana do poludnia,
        albo tylko 20h dziennie. fri itms plx plx, br ?
      • Gość: antonik@com.pl Re: omg -.- IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.04.06, 14:54
        To nie takie proste, jeden reaguje tak, kto inny inaczej. I nigdy nie wiesz
        kiedy przekroczysz taki próg, że się nie możesz oderwać. Rzeczywistość skrzeczy
        a ty zyjesz w nierealnym świecie. Wpadasz w totalny MATRIX. Znam ludzi, którzy
        w realu o niczym innym nie potrafią rozmawiać jak o tym świecie wirtualnym, i
        często konflikty z tamtego świata przenoszą do realu. Sam nie grywam ale mam w
        domu nałogowych graczy. Smutne to.
      • Gość: Piczka Zasadniczka "nie jestem" pisze się osobno, prymusie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.04.06, 01:15
        podobnie jak "nie wpada". Chyba jednak nie najlepiej z tą szkołą, lolu.
    • Gość: Xfort ma kobieta racje! IP: *.os1.kn.pl 18.04.06, 11:47
      szkoda ze nie ma osrodkow! przydal by mi sie!
      • Gość: Rosemarian Re: ma kobieta racje! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.04.06, 22:08
        e tam, glupoty babeczka pisze, jak to nie ma osrodków ? Ośrodek zdrowia, ośrodek
        szkolenia kierowców, ośrodek wzrokowy w mózgu, ośrodkowy układ nerwowy,
        mimośród, śruba, gwint, ownica.
        • Gość: Prosto z lasu Zapomniałeś o ośrodku "Monar" IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.04.06, 01:18
          Przydałby ci się, grzybiarzu.
    • Gość: pet3r Re: Rozmowa z Dorotą Górecką, psychologiem klinic IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.04.06, 12:17
      ja gram od 5h(pon-piatek)do 15h(weekend)/dzien
      mama tez mi mówi ze coś ze mną nie tak :P
      a znajduję czas na rower(2-3h/dzien) wiec jest źle ;)
      • Gość: Kolumb To już wiem, dlaczego małolaci są łysi, IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.04.06, 01:21
        Włosy im wypadają o siedzenia przed monitorem! Hehehe
    • Gość: LMB Widzę wyraźną róznicę IP: *.icpnet.pl 18.04.06, 12:40
      > gracze nie roznia sie dla mnie niczym od sportowcow. no, moze z jednym
      > wyjatkiem - maja pewnie gorsza kondycje.

      Nie zgodzę się. Grałem w swoim życiu dużo (po ....naście godzin, czasami
      porzucając zadania domowe i szkołę) i różnicę między sportem a graniem widzę
      bardzo wyraźną: to nie granie na komputerze zmniejsza depresję, na którą cierpi
      pewnie z 30% uczniów liceum.

      Granie jest OK*), ale limity często widzi się dopiero jako dorosły. Należę do
      tych ludzi, którzy zaczynali grać na czarno-białych monitorach i komputerach z
      "640kB of memory". Gry rozwijają, ale mój syn ma bardzo kontrolowany czas przy
      komputerze i NIGDY nie siada do grania zanim nie zrobi wszystkich innych rzeczy,
      co sprowadza się do tego, że gra tylko w łikendy. Córkę też zachęcam do grania,
      czego efektem jest to, że moje dzieci (7 i 5 lat) są dobrze obeznane z
      komputerem i wiedzą co to jest internet (a jest to abstrakcyjne!).

      *) mój syn ma ADHD i udało mi się nauczyć go m.in. kontrolowania wybuchów
      agresji poprzez granie w gry, w których do czegoś trzeba dojść. Pani psycholog
      zapewne wie co to ADHD i z czym się wiąże.
      • Gość: PiJaK A ty wiesz co to ADHD ?! IP: 80.54.90.* 18.04.06, 19:53
        Polecam:
        ADHD w wikipedia.pl
        i
        www.ADHD.info.pl

        Mój syn nie ma ADHD, a reaguje agresją jak chcę mu wyłączyć komputer bo uważam
        że za długo przy nim siedzi (ma 5 lat)
        • Gość: Antoni Prukajacy Re: A ty wiesz co to ADHD ?! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.04.06, 22:14
          sluchaj on jest widocznie normalny ;p
        • Gość: AbStYnEnT Skoro pisze, to chyba wie, co nie? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.04.06, 01:23
          Napij się jeszcze i idź spać!
        • lmblmb Re: A ty wiesz co to ADHD ?! 01.05.06, 17:23
          > Mój syn nie ma ADHD, a reaguje agresją jak chcę mu wyłączyć komputer

          Logiką to nie świecisz... nie napisałem, że ADHD jest jedyną przyczyną agresji,
          tylko że jest przyczyną (nie jedyną) wybuchów rożnego rodzaju zachowań, m.in.
          agresji (fizycznej, słownej).
      • Gość: Pisanka Re: Widzę wyraźną róznicę IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.04.06, 22:13
        No właśnie komputer jest dla ludzi a nie ludzie dla komputera. Jak sie siedzi
        non stop przy kompie to sie organizm zuzywa szybciej. Ja np. zawsze robie sobie
        przerwe na sen albo co :D
        A wogole to lepiej sie czuje jak np. 2h kompa, 2h zmeczenia, 2h odpoczynku i tak
        w kolko można do 90siatki albo setki nawet (tzn. mysle ze powyzej 90 siatki to
        juz bedzie taka krotkowzrocznosc (od gapienia sie w migajaca zarowke) ze trzeba
        by lupy uzywac, no ale od czego medycyna ksztalci amerykanskich fachowcow z
        piekla rodem, juz oni za 50-60 lat cos wymysla zeby sie dziadki tez mogly w
        monitorek gapic.
    • Gość: assamite81 Re: Rozmowa z Dorotą Górecką, psychologiem klinic IP: 193.28.0.* 18.04.06, 13:01
      uzależnienie?? nie wiem ... w moim przypadku to Guild Wars a nie Tibia, ale
      temat podobny ... zimą od poniedziałku do piątku od 17-22, w weekendy jeśli nie
      miałem nic innego do roboty dochodziłem do 18 godzin non stop ... mam 25 lat,
      pracę, obowiąwki domowe, narzeczoną ... zazwyczaj na weekend, który spędzam z
      moim kochaniem odłączam się od sieci i żyję w realu ... dzięki grze i gildii do
      której w niej należę mam kupę znajomych rozsianych po całej Polsce od
      Wałbrzycha po Augustów ... uzależnienie?? nie wiem ... jeśli chodzi o dzieciaki
      to wolałbym, żeby moje dziecko grało ze mną w GW niż piło wino albo paliło
      trawę z rówieśnikami pod blokiem
      • Gość: Sekator Uważaj, chłopie, bo jak narzeczona obczaji, IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.04.06, 01:27
        że uprawiasz sex z kompem, to ona zacznie uprawiać z wibratorem! Hahaha
    • Gość: newb plx Re: Rozmowa z Dorotą Górecką, psychologiem klinic IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.04.06, 17:31
      zalezy od wylacznie od czlowieka. chodze do 2 kl. Liceum profilowanego i moja
      srednia ocen to 4,2. gram dziennie w tibie 6 h, i jakos znajduje czas na
      wszytsko! 163 lvl ms 64 mlvl. Hail me _/
      • Gość: elmo Re: bzdury na bzdury :D IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.04.06, 22:00
        No wlasnie, sprawa uzaleznien zawsze dotyczy konkretnej osoby ktora jest na nie
        podatna. Jesli ktos jest potencjalnie podatny na uzaleznienie (np w gry) i
        zabroni mu sie dostepu do "narkotyku" to znajdzie sobie substytut i bedzie
        uzaleznony od substytutu, nastepnie po odizolowaniu go od substytutu znadzie
        sobie substytut_1, a po odizolowaniu substytutu_n znajdzie sobie substytut_n+1.
        Co mozna zrobic ? Rozwiązania sa dwa, pierwsze głoszone przez zwolenników
        "poprawnej ideologi społecznej" polega na kontrolowaniu substytutów (!!!),
        drugie polega na wyleczeniu psychiki osoby podatnej na uzaleznienie i danie jej
        wolnosci wyboru. O ile pierwsza metoda jest relatywnie prosta, choc utopijna i
        nieskuteczna, o tyle druga jest bardziej skomplikowana i tylko utopijna, gdyz
        odob zupelnie zdrowych psychicznie nie ma. Natomiast frustracje tym faktem mozna
        rowniez leczyc uzaleznieniem ktore potem mozna leczyc wspolnie z uzaleznionym
        terapeuta :D, ja np. gram minimum 3h dziennie z moim psychoanalitykiem (122 ed,
        65 mlvl, best solo: behe, master PK). ja mam skromna 55 i mieszkam w domku z
        malzenstwem (:DDDDDD), siedzimy na afaku i gadamy, fajnie jest. No a teraz sam
        ocen kto tu jest normalny ? cya in tibia.
    • Gość: uzalezniony Nie da sie uzaleznic od komputera ale... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.04.06, 22:41
      Nie da sie uzaleznic od komputera ale od gier komputerowych chyba tak. Siedzenie
      przed komputerem kilka-kilkanascie godzin dziennie to jeszcze nic zlego, ale
      zaniedbywanie innych obowiazkow przez gry komputerowe np mmorpg to juz jest cos
      nie tak. samo siedzenie w wolnych chwilach, zabijanie czasu, kontakty przez
      internet to normalne w dzisiejszych czasach, gdzie elektronika rzadzi. Termin
      "uzaleznienie od komputera" jest za ogolny i jest zle sformulownay.
      Psychologowie nie zawsze maja racje, a nawet bardzo czesto ich zdanie jest mylne.

      Duzo spedzam czasu przed komputerem, ale nie zaniedbuje innych rzeczy przez to.
      A spedzam czas czesto przed komputerem gdzyz informatyka to moja dziedzina hehe.
    • Gość: nieznajomy Re: Rozmowa z Dorotą Górecką, psychologiem klinic IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.04.06, 13:13
      tibia to dobra gra co wz ,macie donie :D:D:D
      • Gość: GWmaniak Re: Rozmowa z Dorotą Górecką, psychologiem klinic IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.07.06, 19:32
        Chyba dobra kupa ;).Tworcy(Ci..oft - ch**owa nazwa)chyba kierowali sie: "K-pą
        mości panowie,k-pą - bo k-py nikt nie ruszy.."
        • Gość: j/w Re: Rozmowa z Dorotą Górecką, psychologiem klinic IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.07.06, 19:33
          o prosze nawet forum gazetywyborczej cenzuruje qrcze niezla nazwa
    • Gość: Oktoberfest Siedzi tatuś przy komputerze... IP: *.akron.net.pl / *.akron.net.pl 19.04.06, 13:45
      ze wzrokiem wpatrzonym w monitor. Palce nerwowo biegają po klawiaturze.
      Do pokoju wchodzi syn. Ojciec nawet go nie zauważa.
      - Tato, już wróciłem.
      Ojciec, nie odwracając wzroku od ekranu:
      - To dobrze, a gdzie byłeś?
      - W wojsku, tato!
    • Gość: antonik@kienio.com Re: Rozmowa z Dorotą Górecką, psychologiem klinic IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.04.06, 15:00
      Miły kolego, To nie takie proste jak Ci się wydaje. Pani psycholog ma wiele
      racji, że w grach w sieci łatwo przekroczyć próg uzależnienia. I nie chodzi
      wcale o to, że ktoś sobie zarobi na tym graniu, ale o to, że w którymś momencie
      ten świat wirtualny staje się ważniejszy od realnego i to nie jest wcale
      literatura. MATRIX stoi u drzwi. Wiem coś o tym.
      • Gość: Ponury Żniwiarz Jeśli robią to w celach zarobkowych, IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.04.06, 01:33
        to jest to poprostu praca, jak każda inna. Pracoholizm oczywiście też
        istnieje...
    • Gość: [nevermind] Re: Rozmowa z Dorotą Górecką, psychologiem klinic IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.04.06, 22:25
      Wina głównie leży po stronie rodziców moim zdaniem. Kiedy niema się czasu dla
      swojego dziecka żeby z nim porozmawiać, spędzić z nim wolny czas to dziecko
      znajduje sobie po prostu zajęcie, do którego nie potrzebuje mu szukać osób
      towarzyszących lecz one po prostu są - gdzieś w sieci, a są tam pewnie w
      większości z tego samego powodu co ono. Rodzice często nie potrafią nawiązać
      rozmowy z dziećmi, która wykracza poza ramy dyskutowania o wynikach w nauce, a
      dziecko potrzebuje odprężenia, potrzebuje normalnej, luźnej rozmowy - jak każdy.
      Przestaje mu zależeć na szukaniu kontaktu z rodzicami bo to i tak sprowadza się
      do pytania: "Co tam w szkole?" - "Nic ciekawego." - potem następuje mega długie
      kazanie na temat konieczności zdobywania jak najlepszych wyników w nauce. Wielu
      rodziców karci swoje dzieci kiedy te zafascynowane jakimś swoim małym odkryciem
      przybiegają do pokoju i opowiadają o tym zagłuszając tym samym wypowiedź Rysia z
      Klanu. Wiadomo, że są przypadki kiedy jest ciężka sytuacja materialna i rodzice
      pracują aby jakoś powiązać koniec z końcem, ale jeśli chodzi o "uzależnienia od
      komputera" to przypadki odosobnione. Rodzice muszą mieć czas dla swoich dzieci
      bo to tu leży przyczyna.

      A teraz trochę o mnie. Mam 19 lat. Jak to mówią "interesuje się komputerami"
      odkąd pamiętam. Kiedyś spędzałem przy komputerze cały swój wolny czas. Moje
      wakacje spędziłem z komputerem: sen - minimum 15h przy komputerze - sen - i tak
      w kółko - to były całe moje wakacje. Kiedy ktoś lub coś przeszkodziło mi w
      "siedzeniu przed komputerem" stawałem się nerwowy. Mimo to nie uważam żebym był
      w tym czasie uzależniony, nawet patrząc z perspektywy czasu – po prostu to była
      fascynacja. Teraz mój czas wydzielam całkiem inaczej. Kiedy tylko mogę spędzam
      go z moją dziewczyną. Wiadomo... szkoła... obowiązki. A resztę wolnego czasu
      spędzam przy komputerze - rozwijam ciągle swoje umiejętności i staram się
      zarabiać w określony sposób, związany z moimi zainteresowaniami. Jeśli chodzi o
      wyniki w szkole to nigdy nie miałem większych problemów - pamiętam nawet że
      zanim zacząłem przesiadywać tyle przed monitorem to były nawet większe. Chciałem
      jeszcze dodać, że żałuje dwóch rzeczy: mojego ciała - które jednak ucierpiało -
      wada postawy, problemy z sercem oraz uważam, że wiele z czasu który
      przesiedziałem na IRC mogłem lepiej spożytkować. Co do zdrowia - staram się
      teraz trochę ponaprawiać - dwa popołudnia w tygodniu poświęcam na sport, ale
      jednak tego się po prostu tak do końca nie da naprawić. To wszystko nauczyło
      mnie, że na wszystko powinien być czas, wszystko w odpowiednich dawkach i będzie
      dobrze.
      Zgadzam się z poprzednimi wypowiedziami, że podatność na tego typu zjawiska
      uzależnień zależą od konkretnego człowieka - to oczywiste.
      Jeszcze jedno - nic nie jest czarne lub białe - wszystko ma swoje dobre i złe
      strony - nawet gry komputerowe - jest wiele dowodów na pozytywne skutki grania
      (nie będę przytaczał bo to zaraz będzie felieton) - wystarczy przeczytać jeden z
      poprzednich postów - wypowiedź ojca dziecka z ADHD.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja