tomek854
19.04.06, 01:30
Bo już mnie zaraz tu coś trzaśnie z tymi dętkami.
Guma za gumą była. Zmieniłem opaskę, dętkę oponę - znowu guma. Załatałem, sprawdziłem, napompowałem, jest ok. Ale mi się nie chciało założyc, powiesiłem na krzesle, miałem skończyć wieczorem. Flak. Załatałem. SPRAWDZIŁEM OPONĘ, RAWKĘ, ZNALAZŁEM JAKIEGOŚ MINIMALNEGO ZADZIORKA, KTÓRY NIE MIAŁ PRAWA NIC MI ZASZKODZIĆ, ALE GO ZESZLIFOWAŁEM ŚCIERPAPIEREM. Założyłem dętkę na koło, napompowałem, założyłem do rowera... FLAK.
Noszkur%*(*&^%^&*(*&^.
Dlaczego w epoce amorków i tworzyw o dowolnej twardości nikt nie wpadł jeszcze na pełne albo jakieś piankowe opony? Pierwszy bym kupił.