umyć rower? co wy na to?

IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.04.06, 21:12
witam
rower deko zasyfiony, trochę błotka kurzu zimowego itp :)

może by tak na myjnię samoobsługową, 2 zety i pod ciśnieniem czyszczenie,
potem oczywiście do sucha, WD 40 po zębatkach i cacy?

cacy czy nie? paradźcie
    • Gość: Mikołaj Re: umyć rower? co wy na to? IP: 213.199.196.* 19.04.06, 21:26
      > może by tak na myjnię samoobsługową, 2 zety i pod ciśnieniem czyszczenie,
      > potem oczywiście do sucha, WD 40 po zębatkach i cacy?

      Z ciśnieniem to ostrożnie, żeby sobie do łożysk wody nie nalać. Zresztą to
      ciśnienie do niczego nie jest potrzebne, tylko wody namarnujesz. Co do WD40, to
      na długo on nie starczy. Ten specyfik składa się w 60% z rospuszczalnika i dosyć
      szybko się wypłukuje.

    • Gość: artek Re: umyć rower? co wy na to? IP: *.wro.vectranet.pl / 213.199.196.* 19.04.06, 21:29
      > rower deko zasyfiony, trochę błotka kurzu zimowego itp :)
      > może by tak na myjnię samoobsługową, 2 zety i pod ciśnieniem czyszczenie,
      > potem oczywiście do sucha, WD 40 po zębatkach i cacy?

      uważaj, bo od mycia ramy pękają ;P
      ja tam roweru nie myję. czekam aż błoto wyschnie i samo odpadnie ;))
      potem tylko szczotką i szmatką resztki ścieram (powyższe oczywiście nie dotyczy
      łańcucha).
      karcher może być dobry na zmycie błota z karoserii i łańcucha zaraz po brudnej
      wycieczce, uważaj tylko gdzie lejesz, żeby smaru z łożysk nie powymywać.
      a zamiast wóde 40 wolę piwo ;P
      • Gość: picasso123 Re: umyć rower? co wy na to? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.04.06, 21:54
        to nie myję :) rzeczywiście użyję szczotki i jakiegoś gałganka

        a zamiast WD 40 spiję piankę za zdrowie forumowiczów :)
        • Gość: Roman Re: umyć rower? co wy na to? IP: *.ks.k.pl / *.ip.WRO.Korbank.PL 19.04.06, 22:51
          > to nie myję :) rzeczywiście użyję szczotki i jakiegoś gałganka
          Porysujesz lakier. Jeśli Ci zależy na jego stanie, to jednak myć, ale po prostu
          wiaderko i szmata.
          • Gość: picasso123 Re: umyć rower? co wy na to? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.04.06, 23:05
            bo jednak to mycie dla mnie to powracający temat, trzymam rower w domu (hak na
            ścianie w przedpokoju :), brak innych "bezpiecznych" opcji, mozliwość szybkiego
            i skutecznego czyszczenia rowerku by sie przydała, ale kłopot w tych
            nasmarowanych mechanizmach, jak to konserwować skutecznie po takim myciu?
      • Gość: Mikołaj Re: umyć rower? co wy na to? IP: 213.199.196.* 20.04.06, 01:02
        > uważaj, bo od mycia ramy pękają ;P

        Bleee... nie dość, że raczej średnio śmieszne, to jeszcze gó..-prawda.
        • Gość: artek Re: umyć rower? co wy na to? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.04.06, 08:35
          > > uważaj, bo od mycia ramy pękają ;P
          > Bleee... nie dość, że raczej średnio śmieszne, to jeszcze gó..-prawda.
          dobrze wiesz że to dowcip, a oparty na tym, ze przy myciu mamy zwykle czas na
          dokładne oględziny ramy. stąd więc wychodzą rzeczy takie jak drobne obtłuczenia
          czy nawet i pęknięcia.
    • vinner1 Re: umyć rower? co wy na to? 20.04.06, 08:06
      Znam tańszy sposób- na lince najlepiej stalowej żeby ryby nie przegryzły rzucić
      rower do Odry z mostu wiele ich u nas i czekać...a potam olejem z pierwszego
      tłoczenia i będzie cacy!
      • picasso123 Re: umyć rower? co wy na to? 22.04.06, 16:30
        wyposażony w fachową wiedzę nabytą studiując to szacowne forum, zaopatrzony w
        niezbędne płyny, smary i specyfiki, wyczyściłem pięknie rowerek, wypłukałem cały
        napęd z łańcuchem na czele w morzu terpentyny, odczekałem aż wyparuje wszystko
        (w tym czasie spijałem piankę za zdrowie śledzika4 ;)) i nasmarowałem teflonowym
        specyfikiem. Drobna regulacja przerzutek i pięknie!
        Ileż satysfakcji daje początkującemu rowerzyście fachowe zabranie się do rzeczy
        wg. konkretnych wskazówek. A wszystko to dzięki temu że tu kiedyś sobie
        zajrzałem. A teraz w plener hulaj dusza! czego i wam serdecznie życzę!
        • Gość: Mikołaj Re: umyć rower? co wy na to? IP: 213.199.196.* 22.04.06, 20:17
          i nasmarowałem teflonowy
          > m
          > specyfikiem.

          Te "teflonowe specyfiki" (finish line itp.) można co najwyżej wykorzystać do
          podlewania kwiatków nielubianej sąsiadki.

          > A teraz w plener hulaj dusza! czego i wam serdecznie życzę!

          I cały rower będzie na powrót tak brudny jak był przed myciem. Oczywiście poza
          napędem, to grube błoto z ramy warto zmyć, ale jakieś dokładne mycie ramy z
          kurzu nie ma najmniejszego sensu.
          • Gość: artek Re: umyć rower? co wy na to? IP: *.wro.vectranet.pl / 213.199.196.* 22.04.06, 21:26
            > Te "teflonowe specyfiki" (finish line itp.) można co najwyżej wykorzystać do
            > podlewania kwiatków nielubianej sąsiadki.

            a mi się tam czerwony fl podoba. łańcuch lśniący i czyściutki, nie to co po
            rohloffie czy innych vexolach :)

            > I cały rower będzie na powrót tak brudny jak był przed myciem. Oczywiście poza
            > napędem, to grube błoto z ramy warto zmyć
            święte słowa!
            aczkolwiek, na początku marca uwierzyłem w wiosnę i dokładnie umyłem cały napęd,
            niestety, następnego dnia znowu był zasyfiony. a ja wniebowzięty też nie byłem ;P
            kąpałem wtedy łańcuch co tydzień. a teraz gdy jest sucho, raz na parę dni
            nakapię fl'a i załatwione.
            • Gość: Mikołaj Re: umyć rower? co wy na to? IP: 213.199.196.* 22.04.06, 21:59
              > a mi się tam czerwony fl podoba. łańcuch lśniący i czyściutki,

              ... i nienasmarowany. A po 15 kilometrach także nieczyściutki i nieślniący.

              > nie to co po
              > rohloffie czy innych vexolach :)

              Vexol jest fajny, ale potwornie śmierdzi (FL za to bardzo ładnie pachnie, szkoda
              że równie ładnie nie smaruje). Nie wiem co Ci się podoba w FL. Woda jest tańsza
              a równie skuteczna. Może lubisz FL na zasadzie kierowcy, który całe życie
              jeździł Trabantem, potem przesiadł się na Poloneza i mówi że Polonez to dobry
              samochód (czy Polonez to w ogóle samochód)? A łańcuch smarowany FL i tak się
              brudzi...

              > aczkolwiek, na początku marca uwierzyłem w wiosnę i dokładnie umyłem cały
              > napęd

              Zaraz zaraz, napęd to warto myć często - ja mówiłem o myci całego roweru jako
              takiego - to nie ma najmniejszego sensu, chyba, że rower ma stać w pokoju ku
              ozdobie a nie służyc do jazdy. Ze względów estetycznych warto zmyć błoto, ale
              jakieś ekstra szczegółowe zmywanie kurzu z ramy to tylko i wyłącznie strata czasu.
              • Gość: tepe Re: umyć rower? co wy na to? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.04.06, 22:45
                No nie wiem, czy bym sie skusił na mycie w terpentynie... mam taką maszynkę do
                mycia (może i FL) i płyn na wodzie oparty. Myje. A smaruję White Lightening.
                Podobno się samo czyści :-)
                • Gość: Mikołaj Re: umyć rower? co wy na to? IP: 213.199.196.* 22.04.06, 23:44
                  > No nie wiem, czy bym sie skusił na mycie w terpentynie...

                  Kto tu mówił o myciu czegokolwiek w terpentynie, bo nie zauważyłem?

                  > mam taką maszynkę do
                  > mycia (może i FL)

                  Wyrzuć ją na śmietnik. Te maszynki tak się nadają do czyszczenia, jak czerwony
                  FL do smarowania. Jeśli nie wierzysz, to "wyczyść" łańcuch taką maszynką, nawet
                  kilkukrotnie, zmieniaj płyn ile razy chcesz ;-). Następnie zdejmij łańcuch i
                  wykąp go w benzynie. Zabarwi się owa benzyna na czarno - od tego całego syfu,
                  który został w łańcuchu, bo maszynka go nie wyczyściła. Więc taką maszynkę,
                  można sobie co najwyżej powiesić na ścianie, bo fajnie wyglądaja te szczoteczki
                  w środku. Zanim zaprzeczysz i napiszesz coś w rodzaju, ze maszynki są super a ja
                  nie umiem z nich korzystać, to przeprowadź opisany eksperyment.

                  > A smaruję White Lightening.
                  > Podobno się samo czyści :-)

                  Wierzysz w ten marketingowy bełkot mający na celu sprzedawanie jakiegoś
                  specyfiku w cenie rzędu 1zł za mililitr?
                  • Gość: artek Re: umyć rower? co wy na to? IP: *.wro.vectranet.pl / 213.199.196.* 23.04.06, 07:17
                    > > A smaruję White Lightening.
                    > > Podobno się samo czyści :-)
                    > Wierzysz w ten marketingowy bełkot mający na celu sprzedawanie jakiegoś
                    > specyfiku w cenie rzędu 1zł za mililitr?

                    jeżdżę na tyle długo i na tyle dużo że nie dość, że przerobiłem wiele różnych
                    specyfików, to jeszcze potrafię poznać że łańcuch jest dobrze nasmarowany.
                    na fl'u jeździ mi się dobrze, a że muszę co parę dni łańcuch podlewać ...
                    za to piachu i błota na nim tyle mniej, że z pewnością lepiej dla łańcucha.
                    na gęstym ale niemożebnie łapiącym brud rohloffie łańcuch przez 2 miesiące
                    błotnego pozimia więcej mi się wyciągnął niż przez całe lato na fl'u.

                    > Wyrzuć ją na śmietnik. Te maszynki tak się nadają do czyszczenia, jak czerwony
                    > FL do smarowania.
                    jeśli łańcuch na gęstym smarze złapie brudy to żadna maszynka ich nie wyciągnie,
                    tylko porządne szejkowanie w nafcie.
                    ale łańcuch na rzadkim biodegradowalnym smarze nie jest aż tak brudny i do
                    czyszczenia prostsze specyfiki niż nafta pomagają. i maszynka też od biedy
                    wystarczy. a szejkować można wówczas raz na miesiąc, czy po jakiejś mocno
                    brudnej trasie.
    • picasso123 Re: umyć rower? co wy na to? 23.04.06, 10:04
      korzystałem z tych porad:
      www.cyf-kr.edu.pl/rowery/
      co do całego zabiegu mycia i czyszczenia, na pełną frajdę z rowerowych szaleństw
      w moim przypadku (i nie tylko moim jak sądzę) składa się cała gama czynności
      oporządzania tegoż roweru. Świetnie jest jeździć po lasach, wertepach, oglądać
      świat z z perspektywy dwóch kółek, jakże miło jest również przysiąść się i coś
      tam odkręcić, przykręcić, nasmarować wyczyścić, a jakie to fantastyczne alibi :)))
      wywinęłem się wczoraj od sprzątania bo moja kochana żona wie, że:

      sztuka oporządzania roweru to jest to co obok jazdy nim Tygrysy lubią
      najbardziej :))

      zdrowia wszystkim w taką piękną niedzielę!
    • Gość: artek no i umyłem rower .. IP: *.wro.vectranet.pl / 213.199.196.* 01.05.06, 18:21
      .. był już tak zabłocony i zapiaszczony po deszczowm weekendzie, a i pogoda
      wybitnie niewyjściowa.
      i co? rama nie pekła ;P
      ale potwierdziło się - nie lubię myć roweru, najlepszą metodą imo pozostaje
      sucha szmata.
      przyczyna nieco przewrotna - po generalnym myciu na balkonie rower jest taki
      czyściutki i śliczniutki, że aż żal z nim wychodzić znów na błoto :((
      • mick co wy wiecie o myciu rowerów? 02.05.06, 22:25
        www.bikefoto.pl/nowe_show_img.php?id=14431
        www.bikefoto.pl/nowe_show_img.php?id=14429
        • Gość: tepe Re: co wy wiecie o myciu rowerów? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.05.06, 10:45
          Dobre! Karcherem chyba też się myło jeźdźca :-) bez błotników... to taki bajer,
          bo plastikowe ważą tyle co nic.
        • Gość: artek Re: co wy wiecie o myciu rowerów? IP: *.wro.vectranet.pl / 213.199.196.* 03.05.06, 16:19
          co, po maratonie? przeczuwałem że tak będzie :)))
          jeździłem już w porze deszczowej po lesie malin i podtrzebnickich jarach.
          poprzednim latem parę kilo błota przywiozłem do domu ...
Pełna wersja