tomek854
21.04.06, 02:46
...na adres mejlowy skarg i wniosków z ich strony internetowej.
Zobaczymy czy/co odpiszą.
ctrl+c, ctrl+V
W ostatnich czasach dwukrotnie miałem doczynienia z funkcjonariuszami policji drogowej, którzy zwracali mi
uwagę jakobym rzekomo poruszał się na rowerze w sposób nieprawidłowy - w obu jednak przypadkach po
przedstawieniu im przeze mnnie całokształtu sytuacji zmuszeni byli przyznać mi rację i puścić mnie bez
pouczenia. Przekonany byłem, że wynika to ze zwykłego niedouczenia w kwestii przepisów dotyczących jazdy
rowerem. Nie było by w tym nic dziwnego - policjant też człowiek, i nie musi wszystkiego wiedzieć,
tymbardziej, jeżeli rower jest marginesem jego pracy.
Jednak w dniu dzisiejszym byłem świadkiem zdarzenia, które przekonuje mnie, że jest to raczej świadome
lekceważenie rowerzystów, a nie niewiedza:
Otóż dziś wieczorem (20 IV 2006 w okolicach godziny 20:45) byłem świadkiem parkowania radiowozu o
numerze bocznym B 068 (drogówka, kombi) na ściezce rowerowej na ulicy Hallera w miejscu, gdzie
rozpoczyna się pas do skrętu w prawo dla zaopatrzenia hipermarketu Carrefour (na przeciwko centrum
sportowego "Sęp")
Radiowóz stał bez świateł, nie wysyłał sygnałów świadczących o braniu udziału w jakiejś akcji ratunkowej. W
środku funkcjonariusz siedzący za kierownicą zajmował się lekturą lub wypełnianiem czegoś, natomiast
siedzący obok czasem zaglądał do trzymanych przez niego papierów a poza tym rozglądał się dookoła.
Miałem okazję przyjrzeć się stojącemu radiowozowi przez dłuzszy czas, ponieważ przy kładce spotkałem
znajomego z którym rozmawiałem przez dłuższą chwilę - w sumie mogę śmiało powiedzieć, że do 20:55
radiowóz na pewno nie odjechał (potem ja odszedłem)
Radiowóz zaparkowany był w taki sposób, że zajmował całą szerokośc ścieżki dla rowerów. Dodatkowo nie
mógł się tam dostać inaczej jak jadąc wzdłuż chodnika/scieżki rowerowej lub pokonując trawnik dzielący go
od jezdni.
Czy, nawet zakładając że czynności wykonywane przez funckjonariuszy były nie cierpiące zwłoki, niezbędne i
niezmiernie ważne dla bezpieczeństwa ruchu drogowego, wykonanie ich w radiowozie zaparkowanym 3
metry dalej i dwa metry w lewo (na początku pasa zjazdowego do Carrewfoura) było niemożliwe? I czy były
one ważniejsze niz np. zatrzymanie grupy 4 rowerzystów omijających ten radiowóz w odległości około
jednego metra, z których żaden nie miał oświetlenia? Czy były również bardziej niezbędne dla
bezpieczeństwa niż zatrzymanie przejeżdżającej w tym czasie ciężarówki z niesprawnym oświetleniem
przyczepy?
Proszę o wyrażenie zgody na opublikowanie odpowiedzi, którą mam nadzieję otrzymać, na forum
internetowym
Z poważaniem