Napisałem skargę na policję

21.04.06, 02:46
...na adres mejlowy skarg i wniosków z ich strony internetowej.

Zobaczymy czy/co odpiszą.

ctrl+c, ctrl+V

W ostatnich czasach dwukrotnie miałem doczynienia z funkcjonariuszami policji drogowej, którzy zwracali mi
uwagę jakobym rzekomo poruszał się na rowerze w sposób nieprawidłowy - w obu jednak przypadkach po
przedstawieniu im przeze mnnie całokształtu sytuacji zmuszeni byli przyznać mi rację i puścić mnie bez
pouczenia. Przekonany byłem, że wynika to ze zwykłego niedouczenia w kwestii przepisów dotyczących jazdy
rowerem. Nie było by w tym nic dziwnego - policjant też człowiek, i nie musi wszystkiego wiedzieć,
tymbardziej, jeżeli rower jest marginesem jego pracy.

Jednak w dniu dzisiejszym byłem świadkiem zdarzenia, które przekonuje mnie, że jest to raczej świadome
lekceważenie rowerzystów, a nie niewiedza:

Otóż dziś wieczorem (20 IV 2006 w okolicach godziny 20:45) byłem świadkiem parkowania radiowozu o
numerze bocznym B 068 (drogówka, kombi) na ściezce rowerowej na ulicy Hallera w miejscu, gdzie
rozpoczyna się pas do skrętu w prawo dla zaopatrzenia hipermarketu Carrefour (na przeciwko centrum
sportowego "Sęp")

Radiowóz stał bez świateł, nie wysyłał sygnałów świadczących o braniu udziału w jakiejś akcji ratunkowej. W
środku funkcjonariusz siedzący za kierownicą zajmował się lekturą lub wypełnianiem czegoś, natomiast
siedzący obok czasem zaglądał do trzymanych przez niego papierów a poza tym rozglądał się dookoła.

Miałem okazję przyjrzeć się stojącemu radiowozowi przez dłuzszy czas, ponieważ przy kładce spotkałem
znajomego z którym rozmawiałem przez dłuższą chwilę - w sumie mogę śmiało powiedzieć, że do 20:55
radiowóz na pewno nie odjechał (potem ja odszedłem)

Radiowóz zaparkowany był w taki sposób, że zajmował całą szerokośc ścieżki dla rowerów. Dodatkowo nie
mógł się tam dostać inaczej jak jadąc wzdłuż chodnika/scieżki rowerowej lub pokonując trawnik dzielący go
od jezdni.

Czy, nawet zakładając że czynności wykonywane przez funckjonariuszy były nie cierpiące zwłoki, niezbędne i
niezmiernie ważne dla bezpieczeństwa ruchu drogowego, wykonanie ich w radiowozie zaparkowanym 3
metry dalej i dwa metry w lewo (na początku pasa zjazdowego do Carrewfoura) było niemożliwe? I czy były
one ważniejsze niz np. zatrzymanie grupy 4 rowerzystów omijających ten radiowóz w odległości około
jednego metra, z których żaden nie miał oświetlenia? Czy były również bardziej niezbędne dla
bezpieczeństwa niż zatrzymanie przejeżdżającej w tym czasie ciężarówki z niesprawnym oświetleniem
przyczepy?

Proszę o wyrażenie zgody na opublikowanie odpowiedzi, którą mam nadzieję otrzymać, na forum
internetowym

Z poważaniem
    • Gość: tepe Re: Napisałem skargę na policję IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.04.06, 08:27
      Bardzo słusznie. Policjanci nagminnie łamią przepisy. Nie wiadomo dlaczego.
      Byłem świadkiem, jak radiowóz, nie będąc pojazdem uprzywilejowanym, nie
      włączając kierunkowskazu !! skręcił w przeciwnym kierunku niż nakazywały znaki
      drogowe. I to w lewo. Ale nie spisałem danych. Jest to zupełnie nie do
      pomyślenia w normalnym kraju, że policja czuje się wyjęta spod prawa.
    • Gość: Mikołaj Re: Napisałem skargę na policję IP: 213.199.196.* 21.04.06, 10:40
      No, Tomek, Ty niezły dyplomata jesteś. Bardzo dobra treść listu moim zdaniem.
    • Gość: Mikołaj Re: Napisałem skargę na policję IP: 213.199.196.* 21.04.06, 10:45
      Ale czekaj czekaj, jeszcze jedno:
      Z tego co sięorientuję, to nie jest tak, że policjant drogowy jak tylko jest na
      mieście to rozgląda się za łamiącymi przepisy. Może miećinne zajęcia niż
      "patrolowanie". Ale że policjanci zaparkowali na drodze rowerowej to faktycznie
      kpina roku. Widzę dla nich jednak jedną linię obrony, posługując się Artkowym
      argumentem: czy mieli w odpowiednim miejscu (w zasiegu wzroku po prawej stronie)
      znak, że jest tam droga dla rowerów? Bo mogli po prostu o jej istnieniu nie
      wiedzieć.
      • tomek854 Re: Napisałem skargę na policję 21.04.06, 15:06
        Pewnie, policjant drogowy to ma ściśle określone działania na pewno, bo jest głupim policjantem z kawału i nie może robnić więcej niż jedną rzecz na raz, prawda? Jak stoi z radarem, to stoi z radarem a nie na przykład łapie jadących bez świateł. Jak łapie jadących bez świateł to wtedy nie zwraca uwagi na tych, co wyprzedzają na dwukrotnej ciągłej. A jak łapie tych co jeżdżą po ciągłej to ignoruje tych, co pędżą z nadmierną prędkością :)
        • Gość: Mikołaj Re: Napisałem skargę na policję IP: 213.199.196.* 21.04.06, 16:42
          > Pewnie, policjant drogowy to ma ściśle określone działania na pewno, bo jest gł
          > upim policjantem z kawału i nie może robnić więcej niż jedną rzecz na raz, praw
          > da? Jak stoi z radarem, to stoi z radarem a nie na przykład łapie jadących bez
          > świateł. Jak łapie jadących bez świateł to wtedy nie zwraca uwagi na tych, co w
          > yprzedzają na dwukrotnej ciągłej. A jak łapie tych co jeżdżą po ciągłej to igno
          > ruje tych, co pędżą z nadmierną prędkością :)

          Przejaskrawiasz. Po prostu ci policjanci nie byli na patrolu to i nie zwracali
          uwagi, kto jedzie bez świateł w przyczepie i kto przekracza linię ciągłą.
          Ciekawe co by było, jakby im zwrócić uwagę w jakiś dosadny sposób (ale
          grzecznie), że zaparkowali bezmyślnie.
          • tomek854 Re: Napisałem skargę na policję 21.04.06, 17:46
            Kiedyś zrobiłem tak ze Strażą Miejską. Dowiedziałem się, że "się przypie..m".. Od tej pory od razu uderzam wyżej.
    • Gość: Roman Re: Napisałem skargę na policję IP: *.ip.WRO.Korbank.PL 21.04.06, 13:00
      Ja kiedyś dostałem mandat za przejazd na czerwonym świetle na Grodzkiej
      (skrzyżowanie z Szewską). Dość wysoki na owe czasy (100 zł 8-10 lat temu).
      Napisałem skargę do komendanta wojewódzkiego na to, że policjanci byli
      niedouczeni:
      1. pokazałem prawo jazdy, a chcieli karty rowerowej (wtedy obowiązywała, ale
      jak się miało prawo jazdy to nie)
      2. jeden z nich sprawdzał czy mam kategorię A (na motor) jakby w jego mniemaniu
      to uprawniało do prowadzenia roweru w przeciwieństwie do kat. B, którą posiadam
      3. twierdzili, ze nie mogą mi dać niższego mandatu, bo obowiazuje taryfikator
      (a wtedy nie obowiązywał, były tylko przymiarki).
      W skardze podkreśliłem, ze moje wykroczenie jest ewidentne i skarżę się na to
      co wyżej napisałem.
      W odpowiedzi przeczytałem pouczenie jak to niebezpiecznie się zachowałem i
      słusznie zostałem ukarany (akurat tego nie kwestionowałem) oraz, że w wyniku
      postępowania wewnętrznego stwierdzono, że moje zarzuty się nie potwierdziły.
      Ponadto szef drogówki podziękował mi za uwagi, które zostaną wykorzystane w
      szkoleniach funkcjonariuszy.
      • Gość: B Pały mają zawsze rację IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.04.06, 21:58
        Bo stoi za nimi siła :)
    • tomek854 Re: Napisałem skargę na policję 24.04.06, 18:20
      Jest pierwsza odpowiedź. Na razie jakaś pani Agnieszka napisała do mnie podpisując się Józef, ze "W celu udzielenia Panu odpowiedzi na podany przez Pana adres mailowy niezbędnym jest nadesłanie Pańskiego adresu zamieszkania (...) Bez wskazania adresu zamieszkania odpowiedzi nie można udzielić."

      Rotflak ;-)
      • Gość: axa Re: Napisałem skargę na policję IP: *.ip.WRO.Korbank.PL 24.04.06, 18:51
        to jak sie o tym dowidziales? zostawiles jej meila?
        • tomek854 Re: Napisałem skargę na policję 25.04.06, 01:01
          o czym sie dowiedziałem?
      • Gość: | Re: Napisałem skargę na policję IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.04.06, 20:06
        > Jest pierwsza odpowiedź. Na razie jakaś pani Agnieszka napisała do mnie podpisu
        > jąc się Józef, ze "W celu udzielenia Panu odpowiedzi na podany przez Pana adres
        > mailowy niezbędnym jest nadesłanie Pańskiego adresu zamieszkania (...) Bez wsk
        > azania adresu zamieszkania odpowiedzi nie można udzielić."
        >
        > Rotflak ;-)

        slyszalem o czyms podobnym juz kiedys z innego zrodla. wyglada na to, ze jest
        jakis durny przepis, ktory tak wlasnie trzeba obchodzic.

        a to polska wlasnie :/
        • tomek854 Re: Napisałem skargę na policję 09.05.06, 06:47
          No i masz rację. Dostałem dzisiaj list polecony, za potwierdzeniem odbioru:Sam komendant miejski do mnie napisał! Musieli odpisać mi na papierze. Nie mogli mejlem? Tymbardziej, że nic konkretnego to nie wnosi:Sami przeczytajcie:

          "W związku z Pana skargą nadesłaną drogą elektroniczną do KWP we W-wiu a przekazanej do rozpoznania Komendzie Miejskiej
          Policji we W-wiu uprzejmie informuję, iż w sprawie tej wszczęto postępowanie, które prowadzi asp. sztab. XXXXXXXXXX z Sekcji
          Inspekcji KMP we W-wiu (tel. 00 00 00) .

          Termin zakończenia czynności wyjażniających przewdziany jest na dzień 25.V.2006.

          Nadmieniam, że we wskazanym terminie prześlę Panu za pośrednictwem poczty sranowisko KMP we W-wiu w przedmiocie stawianych
          zarzutów na adres wskazany do korespondencji.

          W razie konieczności uzupełnienia postępowania wyjaśniającego o zmianie terminu jego zakończenia poinformuję Pana odrębnym
          pismem"

          Podpis, pieczęć...


          Kosztowało to podatnika 3.50 za sam znaczek...
          • Gość: Roman Re: Napisałem skargę na policję IP: *.ip.WRO.Korbank.PL 09.05.06, 08:31
            Obstawiam, że otrzymasz podobną odpowiedź jak ja kiedyś.
    • Gość: sonia Re: Napisałem skargę na policję IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 25.05.06, 22:10
      we wroclawiu jest tak malo sciezek rowerowych ze w wiekszosci przypadkow
      rowerzysta musi jechac ulica/chodnikiem. przy tym kierowcy traktuja go jak
      pojazd zasmiecajacy jezdnie, a przeciez rowerzysta ma tez jakies prawa!
      przejezdzajac dzis przez ulice kołłątaja ok. 13 bylam swiadkiem strasznego
      wypadku.. na skrzyzowaniu przy ksiegarnii eureka mlody chlopak lezal na brzuchu
      z rozrzuconymi konczynami, a przy nim lezal rozgruchotany rower.. i samochod.
      nawet jesli to byla wina rowerzysty, to on prawdopodobnie zginal w tym wypadku,
      na przejsciu na pieszych (sic!). czyz nie warto jednak wprowadzic w obieg
      centrum miasta drog dla rowerzystow i ulepszyc komunikacje dla rowerow,
      zwiekszyc jej bezpieczenstwo? wszedzie na zachodzie sa kurcze drogi dla
      rowerzystow, a kierowcy sami im ustepuja.. widok tego chlopaka na dlugo
      pozostanie mi w pamieci.. :( [*]
      • Gość: tepe Re: Napisałem skargę na policję IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.05.06, 22:42
        W Niemczech ustępuje się rowerzyście, ale oczekuje się, że będzie jechał zgodnie
        z przepisami. W Polsce nagminne jest "przeskakiwanie" przez rowerzystów
        czerwonych świateł na pasach (jest taki moment, że i piesi i pojazdy mają
        czerwone światła, jako że dla pieszych nie ma świateł żółtych). W momencie, w
        którym samochód też "przeskakuje" światła (wjeżdża na skrzyżowanie przy
        przełączających się światłach na czerwone), do wypadku nietrudno. Rozpędzony
        samochód nie wyhamuje tak szybko jak rower (no i średni wiek samochodu w Polsce
        i jego sprawność...). Rowerzysta powinien mieć na tyle wyobraźni, żeby wiedzieć,
        że to on jest na straconej pozycji.
        A rowerzyście nie wolno zgodnie z przepisami jechać rowerem na pasach tam, gdzie
        nie ma wyznaczonego przejścia rowerowego (ma zejść z roweru i go prowadzić).
        Jeżdżę po mieście i samochodem i rowerem (po centrum właściwie tylko rowerem i
        pieszo) i dość uważnie obserwuję co się dzieje...
        • Gość: wół mylisz się IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.06.06, 13:33
          nie rozumiem zupelnie, w anglii na czerwonym mozna przechodzic/przejezdzac
          rowerem, a jakos kierowcy ciezkich pojazdow jednak jezdza wylacznie na zielonym

          moim zdaniem to absolutnie wina kierowcy samochodu, jak mozna tak pedzic przez
          miasto, by nie byc w stanie zatrzymac pojazdu na swiatlach?
    • tomek854 Re: Napisałem skargę na policję 27.05.06, 00:31
      Dostalem dzisiaj pismo - odpowiedz na moja skarge na temat radiowozu
      zaparkowanego na sciezce rowerowej. Pisze w nim co nastepuje:

      "Odpowiadajac na pana skarge z nia ... (bla bla bla)...

      ...radiowoz zostal skierowany na ulice hallera w celu podjecia czynnosci
      sluzbowych w stosunku do kierujacych pojazdami mechanicznymi (ciekawe zatem,
      czemu nie podejmowali czynnosci sluzbowych w stosunku do rowerzystow i
      ciezarowki bez swiatel - przyp. mój)...


      ... z relacji policjantow wynika, ze usytuowanie radiowozu (na sciezce
      rowerowej, wobez rozpoczynajacej sie 2 m dalej zatoczki zjazdowej dla
      zaopatrzenia do carrefoura - przyp. mój)który w tym czasie miał włączone
      oswietlenie "galeryjki" z napisem "policja" (nie wiedziałem,że podświetlenie
      "galerykjki" z napisem "policja" upoważnia do łamania przepisów Kodeksu
      Drogowego - przypis mój) w ich ocenie zapewniało bezpieczeństwo im samym oraz
      kierowcom samochodów i podyktowane było zleconymi zadaniami"

      Pytanie moje: czyli jeżeli w mojej ocenie będzie to bezpieczne, mogę sobie
      jeździć po trawnikach, chodnikach i parkować na ścieżkach rowerowych?

      "Jak stwierdzili, w tym miejscu chodnik połączony jest ze ścieżką rowerową w
      jedną całość o szerokości ok 4 metrów. Ustawienie przez nich radiowozu jak
      najbliżej lewej krawędzi pozwoliło na pozostawienie pasa o szerokości prawie 3
      metrów do dyspozycji rowerzystów i pieszych"

      Z tego wynika, że policjanci wrocławscy twierdzą ze radiowóz ma szerokość
      około 1 metra, a komendant policji przyjmuje to bezkrytycznie... Albo on jest
      idiotą, albo ja jestem idiotą. Albo po prostu kryje podwładnych, i przyzwala
      na łamanie przez nich prawa.

      "Podany przez Pana czas przebywania policjantów w radiowozie werdług nich
      trwał nie dłużej niż 5 minut i był niezbędny do sporządzenia stosownej
      dokumentacji"

      Czyli mój zegarek w komórce chodzi co najmniej dwa razy szybciej niż policyjne
      zegarki. Jednak uparcie wskazuje on 00:21 27 V 2006, a przecież nie ustawiałem
      go od czasu tamtego zdarzenia. Czyli musi bardzo nierówno chodić, bo gdyby
      chodził równo, to miałbym pewnie połowę lipca...

      "Funkcjonariusze nie podejmowali w tym czasie jakiejkolwiek czynności wobec
      jadących bez oświetlenia rowerzystów lub kierowcy cięzarówki z niesprawnym
      oświetleniem z uwagi, że nie ujawnili przypadków tego rodzaju wykroczeń"

      Czyli mam rozumieć, że w policji drogowej zatrudniani są ślepcy, którzy stojąc
      radiowozem na środku ścieżki rowerowej nie widzą rowerzystów omijających ich o
      pół metra i nie mających oświetlenia... Rece opadają.

      "w przedmiotowej sprawie dalszych informacji mogę udzielic(bla bla bla)" -
      mogę sieprzejść osobiście do Pana komendanta...


      "Mając na uwadze powyższe oczekuję, że uzna Pan sprawę za wyjaśnioną".

      Tak. Już wszystko dla mnie jasne. Nie warto pisać skarg na policję, bo
      zwierzchnicy popełniających oczywiste wykroczenia podwładnych (jazda po
      trawniku, parkowanie na ścieżce rowerowej) będą ich tylko kryć, robiąc ze mnie
      idiotę. Szkoda pieniędzy z naszych podatków (same znaczki w tej korespondencji
      - bo odpowiedź na e-maile policja może udzielić tylko w formie papierowej -
      wyniosły 7 złotych). Nasz kraj jest po prostu do dupy od początku do konca

      Jak to tylko jest, że zjeździłem pół Europy, pracowałem jako kierowca w UK i
      nigdzie nie spotkałem sięz sytuacją, aby policjanci łamali przepisy ruchu
      drogowego?
      • Gość: malutka Ja dziękuję Ci:)))) IP: *.kom / *.os1.kn.pl 31.05.06, 09:10
        > Tak. Już wszystko dla mnie jasne. Nie warto pisać skarg na policję, bo
        > zwierzchnicy popełniających oczywiste wykroczenia podwładnych (jazda po
        > trawniku, parkowanie na ścieżce rowerowej) będą ich tylko kryć, robiąc ze mnie
        > idiotę. Szkoda pieniędzy z naszych podatków (same znaczki w tej korespondencji
        > - bo odpowiedź na e-maile policja może udzielić tylko w formie papierowej -
        > wyniosły 7 złotych). Nasz kraj jest po prostu do dupy od początku do konca

        Nie masz racji;/
        Pozostał ślad, że obywatel obserwuje i zapamiętuje. I nie pobłaża!!
        Może w ten sposób doprowadzimy do tego, że przepisy będą dla wszystkich??
        Jeszcze raz wielkie dzięki i serdeczności:))
        M.
      • tiges_wiz Re: Napisałem skargę na policję 31.05.06, 14:32
        podobnie odpowiedzieli interii jak zlapali policje na miejscu dla inwalidow ..
        ze interwencja, ze nie przeszkadzali i ze to nie byla droga publiczna ...
        spodnie opadaja ...
        chyba maja jakas odpowiedz standardowa nr.4
        • Gość: Roman Re: Napisałem skargę na policję IP: 81.219.159.* 31.05.06, 16:18
          Tego typu odpowiedzi dowodzą, że należy nękać i nie odpuszczać - kropla drąży
          skałę. I tak jest o niebo lepiej niż było 20, 30, 40 czy 50 lat temu. Wtedy
          taki czyn obywatelski skończyłby się w najlepszych przypadku zignorowaniem
          sygnału (a częściej autor sprowadziłby sobie na głowę niezłe kłopoty). No ale
          to żadne usprawiedliwienie.
          • Gość: tepe Re: Napisałem skargę na policję IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.05.06, 17:02
            Ja bym odesłał wyżej, do Komendy Głównej, w ramach nękania. Ten oczywisty
            nonsens, że na drodze o szerokości 4 m radiowóz zastawił 1 m... widać, że na
            odwal napisane. W ogóle to chyba dobrze zdjęcia robić. Chyba wolno robić zdjęcie
            radiowozom??
            • tomek854 Re: Napisałem skargę na policję 31.05.06, 18:08
              Właśnie się zastanawiam, czy tak nie zrobić.
              • Gość: tepe Re: Napisałem skargę na policję IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.05.06, 19:46
                Wysłałem emaila do Komendy Głównej, czy wolno robić zdjęcia policjantom i
                radiowozom :-)
                • Gość: artek Re: Napisałem skargę na policję IP: *.wro.vectranet.pl / 213.199.196.* 31.05.06, 21:04
                  > Wysłałem emaila do Komendy Głównej, czy wolno robić zdjęcia policjantom i
                  > radiowozom :-)

                  w celu zakapowania przełożonym ;P
                  • Gość: tepe Re: Napisałem skargę na policję IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.05.06, 22:35
                    A o tym jakoś zapomniałem napisać...
                    • tomek854 Re: Napisałem skargę na policję 02.06.06, 14:24
                      A namówili (ście?) mnie wszyscy i nie zostawiłem tego.

                      Taki mejl wysmażyłem do komendy głownej policji własnie:


                      __________

                      Chciałem poskarżyć się na lekceważące potraktowanie mojej skargi wniesionej do komendy miejskiej policji we Wrocławiu.

                      Pełną treść przesłanego przeze mnie e-maila przytaczam poniżej. W skrócie sprawa dotyczyła radiowozu zaparkowanego na ścieżce rowerowej. Zadałem pytanie czym uzasadniony był postój tego pojazdu akurat w tym miejscu, oraz (niejako pobocznie) dlaczego załoga nie reagowała na wykroczenia drogowe (dotyczące oświetlenia pojazdów).

                      Załączam zdjęcie ze śmigłowca (fragment zdjęcia zaczerpniętego ze stron internetowych wrocławskiej drogówki) na którym zaznaczyłem miejsce zaparkowania radiowozu - jak nietrudno zauważyc wjazd radiowozem akurat w to miejsce musiał być poprzedzony cofaniem po ciągu pieszo rowerowym na długości kilkudziesięciu metrów lub przejazdem przez trawnik.

                      Przejdę teraz do fragmentów uzyskanej przeze mnie odpowiedzi do których mam zastrzeżenia. W piśmie, podpisanym przez komendanta miejskiego policji zawarte zostały nastepujące twierdzenia, do których odniosę się w komentarzach:

                      1. "...radiowoz zostal skierowany na ulice hallera w celu podjecia czynnosci
                      sluzbowych w stosunku do kierujacych pojazdami mechanicznymi "

                      Zapewne nie da się temu zaprzeczyć. Byś może dlatego, że zdanie to, pomimo zawarcia w nim paru pięknych wyrazów niesie ze sobą praktycznie zerowy ładunek informacji.

                      2. ... z relacji policjantow wynika, ze usytuowanie radiowozu który w tym czasie miał włączone
                      oswietlenie "galeryjki" z napisem "policja" w ich ocenie zapewniało bezpieczeństwo im samym oraz
                      kierowcom samochodów i podyktowane było zleconymi zadaniami"

                      Po pierwsze: dlaczego radiowóz nie mógł zostać usytuowany w znajdującej się kilka metrów dalej (patrz załączone zdjęcie) zatoce dla samochodów dostawczych zjeżdżających do Carreofoura, która jest używana sporadycznie?

                      Po drugie: nieprawdą jest, że radiowóz miał jakiekolwiek światła (poza wewnętrznymi lampkami służącymi do czytania). Zamierzałem sfotografować radiowóz, jednak zaniechałem tego z dwóch powodów - po pierwsze bałem się narazić na jakieś kłopoty ze strony funkcjonariuszy (nie wiem, czy jest to dozwolone) a po drugie nie miałem już wolnej pamięci w komórce. Ubolewam nad tym, że tego nie zrobiłem.

                      Niezależnie jednak od tego o ile wiem do niestosowania się do przepisów ruchu drogowego upoważnione są jedynie pojazdy uprzywilejowane, czyli wysyłające określone dokłądnie w kodeksie drogowym sygnały świetlne oraz (gdy sie poruszają) dźwiękowe. Nie znalazłem w kodeksie drogowym zadnego fragmentu mówiącego o tym, że podświetlona galeryjka z napisem "policja" daje kierującemu takim pojazdem prawo do łamania przepisów większe, niż np. kierującemu pojazdem z podswietlona galeryjka z napisem "pizza na telefon".

                      Po trzecie: co to znaczy "w ich ocenie"?

                      Ja osobiście miałem 3-krotnie doświadczenia z policją jako łamiący przepisy ruchu drogowego:
                      - raz, kiedy przechodziłem na czerwonym świetle przez drogę, która 50 m dalej była zamknięta dla ruchu z powodu remontu - co w mojej ocenie było całkowicie bezpieczne
                      - raz, kiedy prowadząc samochód osobowy przekroczyłem dozwolonę prędkość o 19 km/h co w mojej ocenie było całkowicie bezpieczne, ponieważ cały teren zabudowany w zasięgu wzroku składał się z jakiejś walącej się rudery oraz krzaka z ukrytym za nim radiowozem policji drogowej
                      - raz, kiedy próbowałem "złapać stopa" na wyjątkowo szerokim fragmencie pobocza autostrady A-4, co w mojej opinii było całkowicie bezpieczne (i zapewne nie tylko w mojej, ponieważ miejsce to często obierane jest przez policję do zatrzymywania pojazdów cięzarowych do kontroli)

                      Pomimo tego, ze zachowania te były w moich oczach całkowicie bezpieczne, w każdym z tych przypadków zostałem ukarany - w dwóch pierwszych mandatami a w ostatnim poczeniem. Nie rozumiem zatem dlaczego, łamiąc przepisy, ja jestem przez policję traktowany na innych prawach, niz pan komendant miejski traktuje swoich podwładnych.

                      3. "Jak stwierdzili, w tym miejscu chodnik połączony jest ze ścieżką rowerową w
                      jedną całość o szerokości ok 4 metrów. Ustawienie przez nich radiowozu jak
                      najbliżej lewej krawędzi pozwoliło na pozostawienie pasa o szerokości prawie 3
                      metrów do dyspozycji rowerzystów i pieszych"

                      Przepraszam, ale jest to oczywisty absurd dla każdego zdrowo myślącego człowieka. Aby jednak nie pozostać gołosłownym: według danych producenta ( opel.dixi-car.pl/astra.htm?sid=1b955a4e565876539854106a0c332831 ) szerokośc pojazdu marki opel astra II wynosi blisko dwa metry (szerokość z lusterkami (mm) 1967) a nie około 1 metra, jak próbuje mi to zasugerować komendant policji.

                      Zaparkowanie pojazdu w taki a nie inny sposób zmuszało rowerzystów do dwukrotnego przekraczania ciągłej linii oraz korzystania na pewnym odcinku z fragmentu przeznaczonego dla pieszych. Wydaje mi się, że właściwym byłoby aby policja dawała dobry przykład, a nie zmuszała użytkowników dróg do łamania prawa (a tymbardziej, jeżeli jest tak chętna do karania za drobne przewinienia).


                      Zdaję sobie sprawę, że sprawa ta jest pozornie błaha. Jednak tolerowanie małych przewinień (a nawet być może można tu uzyć innych słow - krycie podwładnych w drobnych sprawach) powoduje u nich poczucie bezkarności i zachęca do łamania prawa. Zjeździłem kraje całej Europy i w żadnym z nich (a nie mówię tu wyłącznie o krajach zachodnich, ale także o takich jak Serbia, Bułgaria czy Turcja, gdzie miałem ostatnio przyjemność jeździć samochodem) nie spotkałem się z przypadkami niezgodnej z przepisami jazdy radiowozów, które są niestety tak nagminne u nas, że pozwolę sobie przytoczyć tylko te dwa przykłady:

                      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=72&w=42903036
                      www.joemonster.org/i/i/polin.jpg

                      Takie zachowanie funckjonariuszy, którym wydaje się bycie strażnikami prawa stawia ich ponad nim, jest najprostszą drogą do zepsucia zaufania, które policja, jako jedna z niewielu jeszcze instytucji, posiada w społeczeństwie. Natomiast uzyskana przeze mnie odpowiedź jest według mnie jawnym przykładem zbywania i lekceważenia obywatela.
                      • Gość: Mikołaj Re: Napisałem skargę na policję IP: *.wro.vectranet.pl 02.06.06, 17:10
                        Tomku, w tym liście zawarłeś moim zdaniem za dużo emocji i efekciarstwa a za
                        mało konkretów. Fakty są takie:
                        radiowóz zaparkował na drodze dla rowerów, obok było miejsce, radiowóz nie ma
                        metra szerokości, jesteś zbywany - tylko tyle. Niekogo tam w policji nie
                        interesuje na za co i w jakich okolicznościach byłeś karany. No a powoływanie
                        się na serwis joemonster to trochę niepoważne jest...
                        • tomek854 Re: Napisałem skargę na policję 02.06.06, 19:36
                          No, masz rację. Trzeba było pokrótce i konkretnie. .

                          A zdjecie z joemonstera - jest zdjeciem. I juz ;-)

                          Zreszta niewazne - i tak mnie oleją z góry na dół.
                          • tomek854 Re: Napisałem skargę na policję 14.06.06, 14:43
                            Korespondencja staje sie coraz ciekawsza.

                            Własnie dostałem kopię listu KGP do KWP, w której proszą ich o przesłanie kopii skargi... pana Wernera Piechaczka ;D

                            Ciekawe jaki to ma związek z moją sprawą... A może komuś się coś popie..ło?
                            • Gość: tepe Re: Napisałem skargę na policję IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.06.06, 14:49
                              Mam wrażenie, że p-enie to u nich stan normalny...
                              • tomek854 Re: Napisałem skargę na policję 20.06.06, 18:39
                                napisałem do nich mejla z prośbą o wyjaśnienie i dziś otrzymałem odpowiedź, że przepraszają, i się pomylili. Ale żadnej informacji co dalej wciąz nie ma ;-)
                                • Gość: ala Re: Napisałem skargę na policję IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.06.06, 13:18
                                  a werner piechaczek? co z nim?
                                  • tomek854 Re: Napisałem skargę na policję 25.06.06, 13:52
                                    nie wiem ;-)
                                    • Gość: polak Re: Napisałem skargę na policję IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.06.06, 11:30
                                      co z nim? to jasne był upie... i teraz siedzi w areszcie
                                      • Gość: happycow Re: Napisałem skargę na policję IP: 80.68.236.* 28.06.06, 15:24
                                        i co? jest jakiś dalszy ciąg? czekam z niecierpliwością
                                        • tomek854 Re: Napisałem skargę na policję 29.06.06, 21:25
                                          nie wiem

                                          Nawet jak dostane odpowiedz, to jej nie odbiore, bo mnie nie ma w polsce teraz.
                                          A buce nie moga przeciez odpowiedziec mejlem ;-)
    • Gość: radek Re: Napisałem skargę na policję IP: *.ip.WRO.Korbank.PL 01.07.06, 13:54
      tomku, cos dla ciebie:)
      img189.imageshack.us/my.php?image=p10307785lh.jpg
      calkiem swieza buleczka!
      :D
      • tomek854 Re: Napisałem skargę na policję 01.07.06, 17:55
        o, zaraz im wyślę :-)
        • tomek854 Re: Napisałem skargę na policję 01.07.06, 17:57
          albo nie, ty wyślij, bo ja po pierwsze jestem teraz w Edynburgu wiec nie wiem,
          jak mi odpiszą a po drugie nie wiem kiedy to było... :-)

          Mejl do skarg jest na stronce policyjnej, tylko nie zapomnij wkleić tutaj.

          Kropla drąży skałę!
          • tiges_wiz Re: Napisałem skargę na policję 01.07.06, 19:14
            Dajcie to na motoryzacja.interia.pl
            Oni maja doswiadczenie ... kilka radiowozow w miejscach dla niepelnosprawnych
            juz meczyli z policja .. ciekawe jak to :D
            • tomek854 Re: Napisałem skargę na policję 02.07.06, 01:13
              To dobry pomysł. Napisałem do nich i podlinkowałem im to forum. Jak coś, dam
              znać :-)
              • tomek854 Re: Napisałem skargę na policję 06.07.06, 21:23
                wzgardzili naszym forum. No coz, skoro z nich tacy dziennikarze, ze jeszcze mam
                za nich napisac artykul, to niech się żbalą ;-)
          • Gość: radek Re: Napisałem skargę na policję IP: *.ip.WRO.Korbank.PL 06.07.06, 11:19
            > albo nie, ty wyślij, bo ja po pierwsze jestem teraz w Edynburgu wiec nie wiem,
            > jak mi odpiszą a po drugie nie wiem kiedy to było... :-)

            hmmm, ja nie mam na to szczerze czasu, ani ochoty - znam tych panów i cos mi
            mowi ze zmarnuje tylko swoja energie; ale jakby ktos chcial to podaje dane:
            czas: 25 czerwca, godz. 7:37
            miejsce: Lotnicza przy stacji Orlen
            img376.imageshack.us/my.php?image=p10307766vh.jpg
            img440.imageshack.us/img440/9292/p10307803hs.jpg
            Jak widac na powyzszych panom P. sie bardzo spieszyli do dzwona (choc przez
            dluzsza chwile jeden siedzial w wozie)- na stacji bylo duzo wolnego miesca na
            zaparkowania zgodnie z przepisami
Pełna wersja