znowu o 17-tkach

IP: *.fonet.pl / 195.117.234.* 28.04.06, 23:53
Wiem, że całkiem niedawno był na Forum poruszany ten temat, ale muszę dać
upust temu co mnie dziś spotkało. Czekałam na 17-tkę w stronę Kleciny 28
minut!!! Zaczęłam czekać ok. 15.30.Ziąb jak w ruskim czołgu, wiaty nie ma!
tylko ławeczka. Dziecku kazałam biegać i robić przysiady żeby nie zamarzło!
Jak już wreszcie przyjechała nie skasowałam z premedytacją biletu. JA, która
może raz w życiu jechałam na gapę i to przez przypadek. Byłam tak
wścieknięta,że gdyby napatoczył sie jakiś kanar to na pewno rzuciłabym się na
niego z pięściami(mimo świadomości, że to przecież nie jego wina). Niech nikt
mi nie mówi, że to jakaś awaria na trasie, bo w tym czasie przejechało ok. 10
tramwajów innych linii. Mieszkam na Klecinie od 2 lat. Przez pierwszy rok
wszystko było ok! i nie myślałam, że 17-tka tak mi umili życie. Od kilku
miesięcy (chyba od jesieni ub.r.)jest horror! Wszystkie inne tramwaje jadą
normalnie, a 17-tki( w strone Kleciny) jak chcą!!! Czy ktoś może mi
wytłumaczyć ten SIEDEMNASTKOWY FENOMEN ?!
    • wro73 Re: znowu o 17-tkach 29.04.06, 00:24
      Most Szczytnicki i ul. Grunwaldzka.
      To samo spotyka 10-tki w kier. Leśnicy
    • Gość: bano1 Re: znowu o 17-tkach IP: 217.153.188.* 29.04.06, 07:48
      Standardowo to korki na sienkiewicza, ale wczoraj doszly jeszcze przy pl. Bema,
      kilka tramwajow w kolejce do Galerii, pozniej do Arkad i tak to wychodzilo
      smiesznie.
      Pzdr
    • motorniczy_wroclaw Re: znowu o 17-tkach 29.04.06, 17:06
      Proszę mi wierzyć ze jeśli nie ma już trzeciej brygady 17 czyli mniej więcej 30
      minut w szczycie to musiało się coś stać bo 17 jest taką nietypową linią że
      raczej motorniczowie starają się jezdzic o czasie ze względu na jednotorowy
      odcinek do Kleciny chodzi o to że jak się nie jest miej więcej na czasie to
      wcześniejsza brygada wjeżdża na tor pojedynczy, jeżeli chodzi o opóźnienie
      kilkuminutowe to są one spowodowane często postojem właśnie przed tym odcinkiem
      jednotorowym bo akurat po nim jedzie inna 17 no i korek na Sienkiewicza bo
      resztę to da się nadrobić dynamiczną jazdą (czyt. kosztem bezpieczeństwa ) i
      nie ma tu żadnego fenomenu według mnie.A stać się może dużo łamią się
      pantografy, są kolizje, wypadki, braki prądu (ostatnio częste i długie ze
      względu przeciążenia sieci) i wiele innych rzeczy nie zależnych od motorniczego
      i powtarzam to już po raz któryś ze nie ma takiej sytuacji by motorniczy nie
      ważne jak bezczelny i w ogóle stał na pętli i pił kawę 30 minut bo za 12 minut
      na pętle przyjeżdża następna brygada tej samej linii.

      • Gość: B Re: znowu o 17-tkach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.04.06, 10:56
        wynika z tego, ze w 17-tkach czesciej łamią się pantografy

        może zmienić numer na 13?
        • Gość: Neo[EZN] Re: znowu o 17-tkach IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 01.05.06, 09:58
          Nie wynika to z tego. Jeżdżę Sienkiewicza prawie codziennie i kilka razy już
          tam widziałem zator tramwajowy - albo wypadek (ruch jest tam bardzo duży), albo
          tramwaj zepsuty albo korek. A tramwajów sporo tamtędy teraz jeździ - wystarczy
          że któryś się na Sienkiewicza zepsuje to już z objazdem jest problem.

          Dodatkwo w piątek były ogromne korki w centrum miasta - zwłaszcza o 15:30
          (akurat bylem wtedy w centrum i widziałem co się działo).
      • tomek854 Re: znowu o 17-tkach 01.05.06, 03:09
        > bo 17 jest taką nietypową linią że
        > raczej motorniczowie starają się jezdzic o czasie

        Hehe :-) To wyjaśnia punktualność pozostałych lini - one są typowe, i tam się motorniczy nie starają jeździć o czasie :D
Inne wątki na temat:
Pełna wersja