Ciężarowki powyżej 7,5t zakaz wjazdu do miasta.

16.05.06, 01:15
Pierwsza decyzja jaką bym starał się przeprowadzić to zakaz poruszania sie w
mieście ciężarowek o dużym tonażu.Wszelkie bazy transportowe usytuowane
powinny być zdala od miasta.Przedsiebiorstwa oczyszcznie miasta swoje bazy
powinny mieć przy wysypiskach śmieci i tam prowadzic gospodarke odpadami.
Ciężarówki popularnie zwane 'tirami'to zakała całego systemu komunikacyjnego
Wrocławia. Precz znimi!!!!!!!!!!!Więcej parkingow wilopoziomowych osiedlowych
na auta osobowe, a mniej hiper i super marketow.Znowu powstaje duży sklep na
terenach kolejowych przy krakowskiej komu to potrzebne.
    • Gość: Martix Re: Ciężarowki powyżej 7,5t zakaz wjazdu do miast IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 16.05.06, 19:37
      Czytałem kiedyś o takim pięknym planie,żeby po wybudowaniu obwodnic we Wrocku
      zrobić bazy przeładunkowe dla TIRÓW przy węzłach komunikacyjnych np.na
      Bielanach zkąd na miasto miały by wstęp tylko furgony rozwożące niezbędny
      towar.Nie dotyczyło by to tylko pojazdów na budowy-betoniarki,ciężarówki np.z
      filarami.Reszta ciężkiego transportu kierowana by była tylko na obwodnicę na
      którą też niecierpliwie czekam bo też mnie wkurzają te Tiry.Przez nich latem
      nie mogę w nocy otworzyć okna bo mieszkam przy przelotówce i one chałasują i
      niszczą kamienice.Za nasze podparte balkony przy ul.Traugutta miasto nie chce
      płacić nawet połowy a balkony te są zniszczone nie tyle przez "ząb czasu" co
      przez drgania przenoszone przez ciężki transport ciężarowy.Niedawno od jednego
      z balkonów oderwała się bryła z cegłami,część spadła na ulicę,część została na
      podporach.Gdyby ktoś przechodził w tym czasie było by po nim.Wracając do TIRÓW
      to niedość,że jeżdżą one przez środek miasta utrudniając nam życie to jeszcze
      kierowcy wielu z nich to po prostu hamy i idioci.Łamią przepisy zajeżdżając
      często drogę innym,wyprzedzają w niebezpiecznych miejscach,naruszają dozwoloną
      prędkość,jadą przeładowane,trąbią na terenie zabudowanym{naprzeciwko mnie jest
      szpital i często słyszę tu klaksony}.Niedawno była taka sytuacja,że na
      przystanku zatrzymał się tramwaj,motorniczy otwiera dzrzwi a tu przejeżdża TIR
      nie zważając na ludzi zamiast się za nim zatrzymać bo mu się spieszy na zielone
      światło przed przystankiem.Motorniczy wykazał się refleksem i w porę na
      szczęście zamknął drzwi.Powinienbył spisać numery wozu tego debila i dać znać
      Policji.TIRY w mieście też często się psują w newralgicznych miejscach
      skutecznie blokując ruch.Tak dłużej być nie może,obwodnica musi jak najszybciej
      powstać.Nigdzie na zachodzie tranzyt nie odbywa się przez środek miasta.
      Na koniec o tym markecie przy Krakowskiej.On w tym miejscu właśnie się
      przyda,bo tu w pobliżu jest tylko biedna Biedronka i tylko małe drogie
      sklepiki.A osiedle się rozwija i po lepsze zakupy jeżdzimy np.do Tesco na
      Bielany tracąc więcej czasu.Tu zakupy robić też będą mieszkańcy Księża
      Małego,Brochowa,Radwanic,Siechnic,Opatowic bo to po drodze a tam też marketów
      nie ma.
      • tomek854 Re: Ciężarowki powyżej 7,5t zakaz wjazdu do miast 16.05.06, 20:01
        > Czytałem kiedyś o takim pięknym planie,żeby po wybudowaniu obwodnic we Wrocku
        > zrobić bazy przeładunkowe dla TIRÓW przy węzłach komunikacyjnych np.na
        > Bielanach zkąd na miasto miały by wstęp tylko furgony rozwożące niezbędny
        > towar.

        A załadunku i rozładunku furgonetek, które się rozładowuje ręcznie a nie np, wózkami widłowymi to kto by dokonywał? I kto by za to wszystko płacił?

        Zaznaczam, ze jeden TIR o ładowności 24 tony to jest 13 mercedesów sprinterów (przy DMC 3,5 tony każdy z nich ma ładownośc ok. 1.9 tony). Zastanów się, czy to na pewno jest dobry pomysł.

        Wracając do TIRÓW
        > to niedość,że jeżdżą one przez środek miasta utrudniając nam życie to jeszcze
        > kierowcy wielu z nich to po prostu hamy i idioci.Łamią przepisy zajeżdżając
        > często drogę innym,wyprzedzają w niebezpiecznych miejscach,naruszają dozwoloną
        > prędkość,jadą przeładowane,trąbią na terenie zabudowanym{naprzeciwko mnie jest
        > szpital i często słyszę tu klaksony}

        Również wielu kierowców samochodów osobowych, dostawczych, autobusów, tramwajów, motocyjkli, wielu rowerzystów, baaa nawet wielu maratończyków to idioci. Czy z tego powodu należy zamnknąć miasto również dla tych grup pojazdów (i pieszych, piesi też często są chamami i idiotami).

        > powstać.Nigdzie na zachodzie tranzyt nie odbywa się przez środek miasta.

        Owszem, odbywa sie. Z miast, przez które sam przejeżdżałem możemy wymienić Budapeszt, Istambuł, Lyon, Anwerpię i Glasgow. NIgdzie też nie widziałem takiego pomysłu, zeby przeładowywać samochody na mniejsze. Jak to sobie wyobrażasz? Np. przypływa statek do Rotterdamu, tam go ładuję w 3000 furgonetek, które wywożą ładunek za miasto i tam dopiero jest on ładowany na TIRy, następnie TIR jedzie do Smolca, gdzie jest przeładowany na kilkanaście furgonetek i te furgonetki dowożą towar np. do Tesco? :-)
        • dach3 Re: Ciężarowki powyżej 7,5t zakaz wjazdu do miast 17.05.06, 11:21
          Dodaj jeszcze zakaz chodzenia chodnikami osobom powyżej 90kg wagi ciała, bo niszczą chodnik, czasem niechcący kogoś potrącą itp.
        • wielki_czarownik Re: Ciężarowki powyżej 7,5t zakaz wjazdu do miast 17.05.06, 18:57
          tomek854 napisał:

          >
          > A załadunku i rozładunku furgonetek, które się rozładowuje ręcznie a nie np, wó
          > zkami widłowymi to kto by dokonywał? I kto by za to wszystko płacił?

          Jak to kto? Przewoźnik.

          >
          > Zaznaczam, ze jeden TIR o ładowności 24 tony to jest 13 mercedesów sprinterów (
          > przy DMC 3,5 tony każdy z nich ma ładownośc ok. 1.9 tony). Zastanów się, czy to
          > na pewno jest dobry pomysł.

          Dla dróg tak, abowiem gdzieś czytałem, że pod względem wpływu na drogi jeden TIR to tyle, co 1000 osobówek.
          Ponadto taki zakaz zlikwidowałby tranzyt przez miasto.
          • tomek854 Re: Ciężarowki powyżej 7,5t zakaz wjazdu do miast 18.05.06, 04:01
            > Jak to kto? Przewoźnik.

            A potem znowu się będziemy dziwić, że nasza gospodarka przegrywa konkurencję z innymi państwami.

            > Dla dróg tak, abowiem gdzieś czytałem, że pod względem wpływu na drogi jeden TI
            > R to tyle, co 1000 osobówek.

            Owszem. A sprinter to ile osóbówek? Niech bedzie kilkanaście. To kilkanaście razy kilkanaście - 200 osobówek :)

            > Ponadto taki zakaz zlikwidowałby tranzyt przez miasto.

            Tu i tak nie chodzi o tranzyt - to po pierwsze. A po drugie policz sobie - jeden TIR niech ma 18 metrów długości. Sprinter niech ma 8 metrów. To zamiast każdego Tira bedzie w korku stało 104 metry bieżące sprinterów :-) Czy to na pewno dobre rozwiązanie? ;-)
            • wielki_czarownik Re: Ciężarowki powyżej 7,5t zakaz wjazdu do miast 18.05.06, 18:14
              tomek854 napisał:

              >
              > A potem znowu się będziemy dziwić, że nasza gospodarka przegrywa konkurencję z
              > innymi państwami.
              >

              Pytanie czy większe koszty dla gospodarki nie są generowane przez rozjechane TIR-ami drogi.


              >
              > Owszem. A sprinter to ile osóbówek? Niech bedzie kilkanaście. To kilkanaście ra
              > zy kilkanaście - 200 osobówek :)
              >

              Czyli 5 razy mniej niż TIR. Czysty zysk.

              >
              > Tu i tak nie chodzi o tranzyt - to po pierwsze. A po drugie policz sobie - jede
              > n TIR niech ma 18 metrów długości. Sprinter niech ma 8 metrów. To zamiast każde
              > go Tira bedzie w korku stało 104 metry bieżące sprinterów :-) Czy to na pewno d
              > obre rozwiązanie? ;-)

              1. Będzie mniej metrów bieżących samochodów, bo TIR-y tranzytowe ominą Wrocław.
              2. A czy wszystkie Sprintery będą jechać w jedno miejsce? Bo dzisiaj często jedna ciężarówka obsługuje kilka(naście) sklepów. A więc Sprintery się rozjadą po mieście i szybko zakończą robotę.
              • tomek854 Re: Ciężarowki powyżej 7,5t zakaz wjazdu do miast 18.05.06, 18:20
                > Pytanie czy większe koszty dla gospodarki nie są generowane przez rozjechane TI
                > R-ami drogi.

                No własnie, tego nie wiesz ani ty, ani ja. Musimy zatem odsunąć się od tego argumentu dopóki ktoś nie przedstawi odpowiednich wyliczeń.

                > Czyli 5 razy mniej niż TIR. Czysty zysk.

                Na zniszczeniu dróg. Na emisji spalin, koniecznosci zatrudnienia dodatkowych kilkunastu kierowców i natężeniu ruchu - strata.

                > 1. Będzie mniej metrów bieżących samochodów, bo TIR-y tranzytowe ominą Wrocław.

                Jak już pisałem, to nie jest przedmiotem dyskusji. TIRy tranzytowe docelowo i tak mają omijać Wrocław, więc ruch będzie mniejszy niezależnie od tego, czy TIRy docelowe będą do niego wjeżdżać

                > 2. A czy wszystkie Sprintery będą jechać w jedno miejsce? Bo dzisiaj często jed
                > na ciężarówka obsługuje kilka(naście) sklepów. A więc Sprintery się rozjadą po
                > mieście i szybko zakończą robotę.

                Często obsługuje kilkanaście, a często jedzie w jedno miejsce. Za to na pewno wszystkie te sprintery będą jechać w pobliże punktu przeładunkowego, który zapewnie będzie się mieścić przy wylotówkach. Tam to dopiero będą korki ;-)
                • Gość: g625 Re: Ciężarowki powyżej 7,5t zakaz wjazdu do miast IP: *.Slowianska.k.pL 18.05.06, 19:04
                  > Często obsługuje kilkanaście, a często jedzie w jedno miejsce. Za to na pewno w
                  > szystkie te sprintery będą jechać w pobliże punktu przeładunkowego, który zape
                  > wnie będzie się mieścić przy wylotówkach. Tam to dopiero będą korki ;-)

                  szczegolnie, ze TIR _teoretycznie_ musi miec winiete na przejazd AOW, a sprinter
                  zaden pewnie nie bedzie mial, a nawet jesli, to i tak bedzie musial zaczekac na
                  SPO az go przepuszcza przez barierke
                • wielki_czarownik Jest jeszcze jeden aspekt 18.05.06, 21:11
                  40 tonowy TIR manewrujący osiedlową uliczką coby podjechać pod Biedronkę czy innego Plusa to nie jest coś co się podoba mieszkańcom. Często zanim taki wykręci to 10 Sprinterów by zdążyło rozładować cały towar. Nie mówiąc już o kwestii rozbitych uliczek osiedlowych, wgniecionych krawężników i uszkodzonych osobówek.
                  Kwestie ekonomiczne są b. ważne, ale jeżeli ktoś decyduje się budować hipermarket czy inny duży sklep w centrum miasta musi się liczyć z pewnymi obciążeniami. Jak chce podjeżdżać TIR-ami pod sam sklep to niech się buduje na Bielanach. A jak woli mieć sklep w mieście to musi zaakceptować ograniczenia transportowe.
                  • tomek854 Re: Jest jeszcze jeden aspekt 20.05.06, 03:07
                    Zdziwiłbyś się jakbyś pojechał np. do Glasgow i przy głównym deptaku zobaczył TIRa wjechanego do połowy naczepy do budynku :-)

                    Jeżeli mieszkańcy takiej uliczki parkują zgodnie z przepisami to taki tir nie ma prolblemu z podjechaniem gdzie trzeba. Natomiast rozładowanie TIRa wózkiem widłowym może trwać szybciej niż ręczne rozładowanie sprintera. A te pozostałe 12 gdzie będzie wtedy stało i czekało, aż tego pierwszego rozładują? :-)

                    Co do wgniecionych krawężników: jeżeli droga będzie odpowiednio zbudowana (co nie znaczy, ze ma byc wielka autosrtadą) i nie będzie notorycznie zastawiana przez okolicznych mieszkańców to nie bedzie problemu z podjechaniem tirem. Mogę Ci zagwarantowac, ze manewrowanie ciężarówką jest o wiele łatwiejsze niż osobówką. A dodatkowo Tirami jeżdżą zawodowcy. Uszkodzone osobówki? Ja ci mogę osóbówkę uszkodzic nawet jadąc maluchem do przodu jak chcesz, nie potrzebuję do tego cofać tirem. To, że niektórzy kierowcy są ciamajdami to nie może być argument - tymbardziej, że TIRowiec to jest elita kierowców - choćby dlatego ile zachodu trzeba, aby zrobić takie prawko jazdy i inne potrzebne papiery, a sprionterem może jeździć każdy, nawet na 2 dzień po odebraniu prawka kat. B. Pomyśl: czy bardziej prawdpodobne jest to, ze twoja osobowkę uszkodzi cofający jeden tir, czy trzynaście manewrujących bezładnie sprinterów? :-)

                    Po za tym mieszkańcy małych uliczek nie lubią także jeżdżących po nich przegubowych autobusów - może zakazać autobusow w mieście? NIech wszyscy jeżdżą taksówkami :-)

                    Po za tym to, że biedronki będą na obrzeżach miasta, znowu spowoduje dodatkowym jego zakorkowaniem - skoro nikt nie będzie mógl zrobić zakupów na osiedlu tylko będzie musiał jechać na jakieś zadupie.
                    • wielki_czarownik Re: Jest jeszcze jeden aspekt 21.05.06, 19:04
                      tomek854 napisał:

                      > Zdziwiłbyś się jakbyś pojechał np. do Glasgow i przy głównym deptaku zobaczył T
                      > IRa wjechanego do połowy naczepy do budynku :-)

                      Czemu mam się dziwić? Zresztą jak ktoś lubi jeździć ciężarówką po mieście to niech jedzie do Glasgow.

                      >
                      > Jeżeli mieszkańcy takiej uliczki parkują zgodnie z przepisami to taki tir nie m
                      > a prolblemu z podjechaniem gdzie trzeba.

                      Śmiem wątpić w to stwierdzenie. Szczególnie jak widzę co się dzieje u mnie na osiedlu jak przyjeżdża TIR z dostawą towaru.

                      Natomiast rozładowanie TIRa wózkiem wi
                      > dłowym może trwać szybciej niż ręczne rozładowanie sprintera.

                      A czemu musi być rozładunek ręczny? Widziałem nie raz jak z niewielkiej ciężarówki (jakaś KIA a nie Sprinter) wyładowywano towar wózkiem. Podjeżdżał do rampy i tam już człowiek z paleciakiem raz-dwa brał towar.

                      A te pozostałe 12
                      > gdzie będzie wtedy stało i czekało, aż tego pierwszego rozładują? :-)
                      >

                      Dlaczego niby? Wystarczy niewielka rampa i nawet 10 furgonetek jednocześnie można rozładować. Zaręczam Ci, że dla takiego Tesco czy Leclerca budowa malutkiej rampy bądź podnoszonej platformy to kwestia splunięcia.

                      > Co do wgniecionych krawężników: jeżeli droga będzie odpowiednio zbudowana (co n
                      > ie znaczy, ze ma byc wielka autosrtadą) i nie będzie notorycznie zastawiana prz
                      > ez okolicznych mieszkańców to nie bedzie problemu z podjechaniem tirem.

                      Zamiast przebudowywać wszystkie ulice w mieście ja proponuję ograniczyć ruch wielkich ciężarówek.

                      Mogę Ci
                      > zagwarantowac, ze manewrowanie ciężarówką jest o wiele łatwiejsze niż osobówką
                      > .

                      Śmiem wątpić, czy manewrowanie TIR-em z naczepą jest łatwiejsze od parkowania SC.

                      > A dodatkowo Tirami jeżdżą zawodowcy.

                      HAHAHA! Widzę tych zawodowców na drogach.

                      > Uszkodzone osobówki? Ja ci mogę osóbówkę
                      > uszkodzic nawet jadąc maluchem do przodu jak chcesz, nie potrzebuję do tego co
                      > fać tirem. To, że niektórzy kierowcy są ciamajdami to nie może być argument

                      Tu nie chodzi o ciamajdowatość, a o to, że układ komunikacyjny miasta nie jest przystosowany do takiego ruchu.

                      - t
                      > ymbardziej, że TIRowiec to jest elita kierowców - choćby dlatego ile zachodu tr
                      > zeba, aby zrobić takie prawko jazdy i inne potrzebne papiery, a sprionterem moż
                      > e jeździć każdy, nawet na 2 dzień po odebraniu prawka kat. B.

                      Jak mniemam ciężarówką nie można jeździć na drugi dzień po odebraniu prawa jazdy, tylko trzeba odczekać kilka tygodni.

                      Pomyśl: czy bardz
                      > iej prawdpodobne jest to, ze twoja osobowkę uszkodzi cofający jeden tir, czy tr
                      > zynaście manewrujących bezładnie sprinterów? :-)

                      Jak dotąd nie kojarzę aby moje auto uszkodził Sprinter, ale ciężarówka to już owszem.

                      >
                      > Po za tym mieszkańcy małych uliczek nie lubią także jeżdżących po nich przegubo
                      > wych autobusów - może zakazać autobusow w mieście? NIech wszyscy jeżdżą taksówk
                      > ami :-)

                      Uważam, że bez sensu jest puszczać ogromnego przegubowca przez willowe osiedle, skoro jedzie on po nim wypełniony w 10%.

                      >
                      > Po za tym to, że biedronki będą na obrzeżach miasta, znowu spowoduje dodatkowym
                      > jego zakorkowaniem - skoro nikt nie będzie mógl zrobić zakupów na osiedlu tylk
                      > o będzie musiał jechać na jakieś zadupie.
                      >
                      >

                      Biedronki się przystosują i będą używać lżejszych aut.
                      • tomek854 Re: Jest jeszcze jeden aspekt 21.05.06, 19:51
                        wielki_czarownik napisał:
                        > Czemu mam się dziwić? Zresztą jak ktoś lubi jeździć ciężarówką po mieście to ni
                        > ech jedzie do Glasgow.

                        Akurat tam sobie nie pojeździ, bo jeżeli nie ma dostawy, to pomyka autostradą. POd tym względem polecam Wrocław.

                        > Śmiem wątpić w to stwierdzenie. Szczególnie jak widzę co się dzieje u mnie na o
                        > siedlu jak przyjeżdża TIR z dostawą towaru.

                        No, a co się dzieje?

                        > A czemu musi być rozładunek ręczny? Widziałem nie raz jak z niewielkiej ciężaró
                        > wki (jakaś KIA a nie Sprinter) wyładowywano towar wózkiem. Podjeżdżał do rampy
                        > i tam już człowiek z paleciakiem raz-dwa brał towar.

                        A choćby dlatego, że widlak wyjmie jedną paletę z tyłu furgonetki ale już nie wyjmie tej z przodu - bo ani do środka nie wjedzie, ani z boku nie ma dostępu (drzwi są za wąskie).

                        Po za tym, jeżeli chcesz towar furgonetką przewozić na palecie, to nie będzie to 13 furgonetek a ze 20. Bo ile wejdzie palet do busa? Dwie, max 3. A na TIRa wchodzi 40 jeśli nie lepiej. Tylko jak je przesunąć głębiej kiedy wsadzi się ją paleciakiem na tył busa? :-) Fajnie się wymądrzać sprzed komputera, ale ja po prostu jeźdzłem trochę busami i wiem jak to wyglada :-)

                        > Dlaczego niby? Wystarczy niewielka rampa i nawet 10 furgonetek jednocześnie moż
                        > na rozładować. Zaręczam Ci, że dla takiego Tesco czy Leclerca budowa malutkiej
                        > rampy bądź podnoszonej platformy to kwestia splunięcia.

                        Sugerujesz, ze rampa na 30 furgonetek (z miejscem do manewrowania oczywiście) zajmie mniej miejsca niż na dwa TIRy? :-)

                        > Zamiast przebudowywać wszystkie ulice w mieście ja proponuję ograniczyć ruch wi
                        > elkich ciężarówek.

                        NIe trzeba wcale przebudowywać wszystkich ulic w miescie. Tylko jakieś nieliczne podjazdy pod osiedlowe biedronki (o ile ograniczenie parkowania (a raczej wymuszenie na kierowcach stosowania się do najczęściej już istniejących zakazów) nie wystarczy)

                        > Śmiem wątpić, czy manewrowanie TIR-em z naczepą jest łatwiejsze od parkowania S
                        > C.

                        Z własnego doświadczenia wiem, ze manewrowanie 18-tonową ciężarówką jest o wiele prostsze niż zaparkowanie skodą fabią (obie rzeczy robiłem w ostatnim czasie).

                        > HAHAHA! Widzę tych zawodowców na drogach.

                        No widzisz, i co?

                        >
                        > Tu nie chodzi o ciamajdowatość, a o to, że układ komunikacyjny miasta nie jest
                        > przystosowany do takiego ruchu.

                        Do jakiego ruchu nie jest przystosowany? Do ruchu ciężarówek? A do ruchu takiej ilości osobówek to jest? NIe jest.

                        Może, skoro nie jest, to wpuszczajmy do miasta tylko co 3 samochód?

                        > Jak mniemam ciężarówką nie można jeździć na drugi dzień po odebraniu prawa jazd
                        > y, tylko trzeba odczekać kilka tygodni.

                        Ściśle rzecz biorąc dwa lata. Po tym czasie dopiero mozna rozszerzyć swoje prawo jazdy o kategorię C.

                        >
                        > Jak dotąd nie kojarzę aby moje auto uszkodził Sprinter, ale ciężarówka to już o
                        > wszem.

                        A moje auto uszkodził kiedyś Ford Transit! Zakazać fordów transitów w mieście!

                        > Uważam, że bez sensu jest puszczać ogromnego przegubowca przez willowe osiedle,
                        > skoro jedzie on po nim wypełniony w 10%.

                        Jednak gdyby był wypełniony w 100% to już nie byłoby to takie bez sensu, prawda?

                        > Biedronki się przystosują i będą używać lżejszych aut.

                        Pewnie :-) Po czym podniosą ceny, bo koszta będą o wiele większe, więc kto tylko bedzie mógl, będzie jeździć do hipermarketów na obrzeżach miasta gdzie jest taniej. W rezultacie biedronki zostaną zlikwidowane. I kto na tym ucierpi? Najbiedniejsi.
                        • wielki_czarownik Re: Jest jeszcze jeden aspekt 21.05.06, 20:07
                          tomek854 napisał:

                          >
                          > No, a co się dzieje?

                          Korek na całą ulicę, albowiem zanim TIR wykręci z ulicy przed sklep to często nawet kilka razy musi się cofać i poprawiać zakręt.

                          >
                          > A choćby dlatego, że widlak wyjmie jedną paletę z tyłu furgonetki ale już nie w
                          > yjmie tej z przodu - bo ani do środka nie wjedzie, ani z boku nie ma dostępu (d
                          > rzwi są za wąskie).

                          Ale nie musi być widlak. Może być paleciak. A kwestia szerszych drzwiczek to żaden problem. I tak flotę samochodową trzeba sukcesywnie wymieniać, więc sklepy zamówią sobie szersze drzwi z boku pojazdów.

                          >
                          > Po za tym, jeżeli chcesz towar furgonetką przewozić na palecie, to nie będzie t
                          > o 13 furgonetek a ze 20. Bo ile wejdzie palet do busa? Dwie, max 3. A na TIRa w
                          > chodzi 40 jeśli nie lepiej. Tylko jak je przesunąć głębiej kiedy wsadzi się ją
                          > paleciakiem na tył busa? :-) Fajnie się wymądrzać sprzed komputera, ale ja po p
                          > rostu jeźdzłem trochę busami i wiem jak to wyglada :-)

                          Ależ temu nie przeczę. Tylko, że mnie niezbyt interesują problemy sklepu lub kierowcy ciężarówki. Ja chcę mieć spokój. Nie lubię 40 tonowego TIR-a manewrującego pod oknem ani blokującego pół skrzyżowania. Wnerwia mnie strata kilku minut kiedy do sklepu przyjeżdża dostawa i ciężarówka blokuje ulicę. Chcesz mieć sklep w centrum to licz się z utrudnieniami.

                          >
                          > Sugerujesz, ze rampa na 30 furgonetek (z miejscem do manewrowania oczywiście) z
                          > ajmie mniej miejsca niż na dwa TIRy? :-)

                          To jest problem dla sklepu. Na pewno nie zajmie ta rampa ulicy a jeśli już to część sklepowego parkingu.


                          >
                          > NIe trzeba wcale przebudowywać wszystkich ulic w miescie. Tylko jakieś nieliczn
                          > e podjazdy pod osiedlowe biedronki (o ile ograniczenie parkowania (a raczej wym
                          > uszenie na kierowcach stosowania się do najczęściej już istniejących zakazów) n
                          > ie wystarczy)

                          Tylko, że te Biedronki, Plusy, Lidle czy inne Championy są już na każdym osiedlu (często więcej niż jeden).


                          >
                          > Z własnego doświadczenia wiem, ze manewrowanie 18-tonową ciężarówką jest o wiel
                          > e prostsze niż zaparkowanie skodą fabią (obie rzeczy robiłem w ostatnim czasie)
                          > .

                          Skoda... prawie jak auto.


                          > No widzisz, i co?

                          I obawiam się o lakier na aucie. Jedzie taki i nie patrzy (a jak patrzy to nie widzi) jak pas zmienia. Na skrzyżowanie zawsze wjedzie, mimo iż nie ma jak z niego zjechać przez co korki powoduje.


                          > Do jakiego ruchu nie jest przystosowany? Do ruchu ciężarówek? A do ruchu takiej
                          > ilości osobówek to jest? NIe jest.

                          Ale osobówki staramy się zastąpić za pomocą MPK, a TIR-y?

                          >
                          > Może, skoro nie jest, to wpuszczajmy do miasta tylko co 3 samochód?

                          A dlaczego co trzeci? Wpuszczajmy takie jakie trzeba.


                          > Ściśle rzecz biorąc dwa lata. Po tym czasie dopiero mozna rozszerzyć swoje praw
                          > o jazdy o kategorię C.

                          Ale po otrzymaniu kategorii C też trzeba odczekać swoje zanim się wsiądzie za kółko?

                          >
                          > A moje auto uszkodził kiedyś Ford Transit! Zakazać fordów transitów w mieście!

                          A czemu zakazać?

                          >
                          > Jednak gdyby był wypełniony w 100% to już nie byłoby to takie bez sensu, prawda
                          > ?
                          >

                          Nawet gdyby, to wolę dwa małe busiki co 15 minut, niż ryczące monstrum wielkie niczym dom co pół godziny.

                          >
                          > Pewnie :-) Po czym podniosą ceny, bo koszta będą o wiele większe, więc kto tylk
                          > o bedzie mógl, będzie jeździć do hipermarketów na obrzeżach miasta gdzie jest t
                          > aniej. W rezultacie biedronki zostaną zlikwidowane. I kto na tym ucierpi? Najbi
                          > edniejsi.

                          Ludzie pójdą do Żabki. Ceny porónywalne, ale sklepiki mniejsze.

                          I zlikwidowane Biedronki nie będą. W tych sklepach mają takie zyski, że mogą sobie je bez problemu ograniczyć o te kilkanaście procent.
                          Uwierz mi, bo pracowałem w takim czymś i wiem jak tam zarabiają.
                          • tomek854 Re: Jest jeszcze jeden aspekt 21.05.06, 23:32
                            wielki_czarownik napisał:

                            > Korek na całą ulicę, albowiem zanim TIR wykręci z ulicy przed sklep to często n
                            > awet kilka razy musi się cofać i poprawiać zakręt.

                            Hm. Dajmy na to 5 razy musi poprawić zakręt. Objechanie ciężarówką całego placu manewrowego zajmuje mi ze 3 minuty. To ile jemu to zajmuje? Półtora? To musi być strasznie ruchliwa osiedlowa ulica, że zdąży się na niej przez ten czas zrobić korek ;-)

                            Po za tym niech furgonetka podjeżdża na jeden raz. Ale pomnóż to przez ilość furgonetek. No i jeszcze na to, że reszta z nich będzie musiała gdzieś poczekać...
                            >
                            > Ale nie musi być widlak. Może być paleciak. A kwestia szerszych drzwiczek to ża
                            > den problem. I tak flotę samochodową trzeba sukcesywnie wymieniać, więc sklepy
                            > zamówią sobie szersze drzwi z boku pojazdów.

                            Chciałbym Cię zobaczyć, jak przejeżdżasz paleciakiem przez stopień w tylnych drzwiach furgonetki. A szersze drzwi z boku pojazdów wcale nie jest tak łatwo zrobić jak Ci się wydaje z uwagi na sztywnośc nadwozia. Wejdż sobie kiedyś na pakę do busa i zobacz jak on ma porozkładane te, no, wręgi się to chyba nazywa. Ale rozumiemk, że to też dla Ciebie nie jest problem, nie tylko wywracanie na głowę całej logistyki ale również projektowania samochodów dostawczych ;-)

                            >
                            > Ależ temu nie przeczę. Tylko, że mnie niezbyt interesują problemy sklepu lub ki
                            > erowcy ciężarówki. Ja chcę mieć spokój. Nie lubię 40 tonowego TIR-a manewrujące
                            > go pod oknem ani blokującego pół skrzyżowania. Wnerwia mnie strata kilku minut
                            > kiedy do sklepu przyjeżdża dostawa i ciężarówka blokuje ulicę. Chcesz mieć skle
                            > p w centrum to licz się z utrudnieniami.

                            A może: chcesz mieszkać w mieście to się licz z jego, nazwijmy to, kolorytem? W przypadku zastaiwania ulic przez zaopatrzenie jako notoryczny zastawiacz mam coś do powiedzenia - jeżeli jest wąska ulica to czy to będzie dostawczak czy ciężarowy i tak będzie utrudniac ruch. A na pewno lepiej żeby to był jeden ciężarowy niż kilkanaście busów.

                            > To jest problem dla sklepu. Na pewno nie zajmie ta rampa ulicy a jeśli już to c
                            > zęść sklepowego parkingu.

                            Czekaj. U Ciebie na podwórku jest nie dość miejsca aby wykręciła jedna ciężarówka. A Ty chcesz sobie zrobić tam rampę na ileś furgonetek? A może zamiast parkingu dla klientów zrobimy rampę? ;-) Po co sklepowi klienci, jest bogaty, stać go :-)

                            > Tylko, że te Biedronki, Plusy, Lidle czy inne Championy są już na każdym osiedl
                            > u (często więcej niż jeden).

                            No własnie. Taniej chyba przerobić te kilka łuków niż budować pod każdym terminal dla furgonetek?
                            >
                            > Skoda... prawie jak auto.
                            >

                            Skoda to typowy współczesny samochód - obłe kształty, niskie okna z tyłu, małe lusterka i brak wyczucia końca z przodu. Możesz sobie tam podstawić co chcesz - twingo, corsę, vw polo...

                            Nie zmienia to faktu, że ciężarówką łatwiej manewrować, bo jest kanciasta, ma bardzo dobrą widocznośc w wielu lusterkach no i proporcjonalnie do rozmiaru pojazdu jest o wiele zwrotniejsza.
                            >
                            > I obawiam się o lakier na aucie. Jedzie taki i nie patrzy (a jak patrzy to nie
                            > widzi) jak pas zmienia. Na skrzyżowanie zawsze wjedzie, mimo iż nie ma jak z ni
                            > ego zjechać przez co korki powoduje.
                            >
                            Ciekawe spostrzeżenie. I sugerujesz, że takie zachowanie to jest tylko i wyłącznie domena kierowców cięzarówek? :-)

                            Od dziesięciu lat jeżdżę stopem, niewiele krócej samochodem (w tym zawodowo) i mogę z pełną odpowiedzialnością powiedzieć, że z moich obserwacji wynika, że procent nieudolnych kierowców w ciężarówkach jest o wiele mniejszy niż w osobówkach. Do tego kierowcy "małych" sprzętów nie zdają sobie sprawy ze specyfiki prowadzenia większego pojazdu i się wymądrzają. Tylko dziwnie, że ci największi krzykacze dostają stracha, kiedy ich posadzić za kierownicą VW Transportera (z obserwacji wśród moich znajomych)/
                            >
                            > Ale osobówki staramy się zastąpić za pomocą MPK, a TIR-y?
                            >
                            Ale przecież MPK to pojazdy pow. 7.5 ton! Długie jak TIRy i tak samo niszczą drogi!

                            > A dlaczego co trzeci? Wpuszczajmy takie jakie trzeba.

                            Ok. Wpuszczajmy cięzarówki z dostawami, bo są potrzebne. Nie wpuszczajmy czarownika w osobowym - on może pójść na tramwaj.

                            > Ale po otrzymaniu kategorii C też trzeba odczekać swoje zanim się wsiądzie za k
                            > ółko?

                            Oczywiście, że nie. Ale prawo jazdy masz już od dwóch lat w tym momencie. NIe obracaj kota ogonem, wiesz o co mi chodzi.

                            > A czemu zakazać?

                            No, jednym z Twoich argumentów przeciwko cięzarówkom w mieście jest to, ze manewrując mogą uszkodzić zaparkowane samochody. Transity też mogą, więc rten argument dotyczy się ich w równym stopniu.

                            >
                            > Nawet gdyby, to wolę dwa małe busiki co 15 minut, niż ryczące monstrum wielkie
                            > niczym dom co pół godziny.
                            >

                            Dwa małe busiki co 15 minut to jest (zakładając że co 15 minut jadą dwa) 160 osób na godzinę. dwa duże przegubowe autobusy to jest blisko dwa razy tyle. Do tego duże autobusy są wygodniejsze dla starszych osób, z kolei małe busiki nie przewiozą inwalidy czy wózka dziecięcego.

                            >
                            > Ludzie pójdą do Żabki. Ceny porónywalne, ale sklepiki mniejsze.

                            To Ty masz jakąś inną żabkę, bo u mnie na osiedlu i koło uczelni w żabkach jest drogo.

                            > I zlikwidowane Biedronki nie będą. W tych sklepach mają takie zyski, że mogą so
                            > bie je bez problemu ograniczyć o te kilkanaście procent.
                            > Uwierz mi, bo pracowałem w takim czymś i wiem jak tam zarabiają.

                            Nie miałem przyjemności na szczęście pracować w Żabce. Za to wiem, że przewóz towaru furgonetkami zamiast cięzarówką to nie licząc kosztów przeładunku wzrost kosztów o blisko 10 razy.
                            >
                            • wielki_czarownik Re: Jest jeszcze jeden aspekt 21.05.06, 23:57
                              tomek854 napisał:


                              >
                              > Hm. Dajmy na to 5 razy musi poprawić zakręt. Objechanie ciężarówką całego placu
                              > manewrowego zajmuje mi ze 3 minuty. To ile jemu to zajmuje? Półtora? To musi b
                              > yć strasznie ruchliwa osiedlowa ulica, że zdąży się na niej przez ten czas zrob
                              > ić korek ;-)

                              Nie chodzi tu o objechanie placu a skręcenie z osiedlowej uliczki pod sklep. To jest dość trudne dla kilkunastometrowej ciężarówki.

                              >
                              > Po za tym niech furgonetka podjeżdża na jeden raz. Ale pomnóż to przez ilość fu
                              > rgonetek. No i jeszcze na to, że reszta z nich będzie musiała gdzieś poczekać..
                              > .

                              Obliczą sobie, żeby przyjeżdżały z odpowiednim przesunięciem czasowym.



                              > Chciałbym Cię zobaczyć, jak przejeżdżasz paleciakiem przez stopień w tylnych dr
                              > zwiach furgonetki.

                              A czy stopień to konieczność?

                              A szersze drzwi z boku pojazdów wcale nie jest tak łatwo zro
                              > bić jak Ci się wydaje z uwagi na sztywnośc nadwozia. Wejdż sobie kiedyś na pakę
                              > do busa i zobacz jak on ma porozkładane te, no, wręgi się to chyba nazywa. Ale
                              > rozumiemk, że to też dla Ciebie nie jest problem, nie tylko wywracanie na głow
                              > ę całej logistyki ale również projektowania samochodów dostawczych ;-)

                              Wszystko się da zrobić. Skoro da się zrobić kabrioleta to da i drzwiczki szersze o 10 cm.


                              > A może: chcesz mieszkać w mieście to się licz z jego, nazwijmy to, kolorytem?

                              A gdzie mam mieszkać? Pod miastem też są wielkie sklepy.

                              W
                              > przypadku zastaiwania ulic przez zaopatrzenie jako notoryczny zastawiacz mam c
                              > oś do powiedzenia - jeżeli jest wąska ulica to czy to będzie dostawczak czy cię
                              > żarowy i tak będzie utrudniac ruch. A na pewno lepiej żeby to był jeden ciężaro
                              > wy niż kilkanaście busów.

                              Jak dla mnie lepsze będzie kilka(naście) busów niż 1-2 TIR-y.


                              > Czekaj. U Ciebie na podwórku jest nie dość miejsca aby wykręciła jedna ciężarów
                              > ka. A Ty chcesz sobie zrobić tam rampę na ileś furgonetek? A może zamiast parki
                              > ngu dla klientów zrobimy rampę? ;-)

                              Czytaj ze zrozumieniem. Nie jest problemem wymanewrowanie ciężarówki przed sklepem, ale wjazd z ULICY NA PARKING.


                              >
                              > No własnie. Taniej chyba przerobić te kilka łuków niż budować pod każdym termin
                              > al dla furgonetek?

                              Ależ skąd. Terminale wybuduje sklep za swoje.


                              > Skoda to typowy współczesny samochód - obłe kształty, niskie okna z tyłu, małe
                              > lusterka i brak wyczucia końca z przodu. Możesz sobie tam podstawić co chcesz -
                              > twingo, corsę, vw polo...

                              Dziwne, ale ja nigdy nie miałem problemu z parkowaniem. Ani w starej skodzie, corsie, pony, ka, c3, astrze, bravo itp.

                              >
                              > Nie zmienia to faktu, że ciężarówką łatwiej manewrować, bo jest kanciasta, ma b
                              > ardzo dobrą widocznośc w wielu lusterkach no i proporcjonalnie do rozmiaru poja
                              > zdu jest o wiele zwrotniejsza.

                              To czemu co i rusz w coś przywala? Patrz mój samochód.


                              > >
                              > Ciekawe spostrzeżenie. I sugerujesz, że takie zachowanie to jest tylko i wyłącz
                              > nie domena kierowców cięzarówek? :-)

                              Nie tylko, ale nie boję się puknąć maluszka. Zaś 40 tonowy TIR jadący na oślep to zgroza.

                              >
                              > Od dziesięciu lat jeżdżę stopem, niewiele krócej samochodem (w tym zawodowo) i
                              > mogę z pełną odpowiedzialnością powiedzieć, że z moich obserwacji wynika, że pr
                              > ocent nieudolnych kierowców w ciężarówkach jest o wiele mniejszy niż w osobówka
                              > ch. Do tego kierowcy "małych" sprzętów nie zdają sobie sprawy ze specyfiki prow
                              > adzenia większego pojazdu i się wymądrzają. Tylko dziwnie, że ci największi krz
                              > ykacze dostają stracha, kiedy ich posadzić za kierownicą VW Transportera (z obs
                              > erwacji wśród moich znajomych)/

                              Nie mogę odpowiadać za Twoich znajomych.


                              > Ale przecież MPK to pojazdy pow. 7.5 ton! Długie jak TIRy i tak samo niszczą dr
                              > ogi!

                              Ale one są konieczne, bo nie ma jak ich sensownie zastąpić.


                              > Ok. Wpuszczajmy cięzarówki z dostawami, bo są potrzebne.

                              Owszem, ale do 7.5 tony. Kia 2500 też może przewieźć towar.

                              Nie wpuszczajmy czarow
                              > nika w osobowym - on może pójść na tramwaj.

                              Nie mogę - nie mam w pobliżu przystanku.


                              > Oczywiście, że nie. Ale prawo jazdy masz już od dwóch lat w tym momencie. NIe o
                              > bracaj kota ogonem, wiesz o co mi chodzi.

                              Mam, co nie oznacza, że umiem jeździć.


                              >
                              > No, jednym z Twoich argumentów przeciwko cięzarówkom w mieście jest to, ze mane
                              > wrując mogą uszkodzić zaparkowane samochody. Transity też mogą, więc rten argum
                              > ent dotyczy się ich w równym stopniu.

                              Ale Transit nie niszczy tak dróg ani nie zajmuje tyle miejsca.

                              > >
                              >
                              > Dwa małe busiki co 15 minut to jest (zakładając że co 15 minut jadą dwa) 160 os
                              > ób na godzinę. dwa duże przegubowe autobusy to jest blisko dwa razy tyle. Do te
                              > go duże autobusy są wygodniejsze dla starszych osób, z kolei małe busiki nie pr
                              > zewiozą inwalidy czy wózka dziecięcego.

                              To się przypatrz tym małym busikom. Jak nie dwa to mogą być 3.

                              >
                              > To Ty masz jakąś inną żabkę, bo u mnie na osiedlu i koło uczelni w żabkach jest
                              > drogo.

                              Widać lubią Cię oszukiwać w tej Żabce.


                              >
                              > Nie miałem przyjemności na szczęście pracować w Żabce. Za to wiem, że przewóz t
                              > owaru furgonetkami zamiast cięzarówką to nie licząc kosztów przeładunku wzrost
                              > kosztów o blisko 10 razy.

                              Więc jakiś wielki pan prezes zamiast S-klasse AMG kupi sobie zwykłą E-klasse.
                              Jakoś na zachodzie mogą płacić za wykładanie towaru 10 razy więcej niż w Polsce (przy mniejszych obrotach) i nie bankrutują.
                              • tomek854 Re: Jest jeszcze jeden aspekt 22.05.06, 18:51
                                wielki_czarownik napisał:

                                > Nie chodzi tu o objechanie placu a skręcenie z osiedlowej uliczki pod sklep. To
                                > jest dość trudne dla kilkunastometrowej ciężarówki.

                                Owszem. To nie zmienia faktu: jeżeli potrzebuje pięciu poprawek do jednego zakrętu to nie może mu to zajać dłużej niż minutę z hakiem.
                                >
                                > Obliczą sobie, żeby przyjeżdżały z odpowiednim przesunięciem czasowym.
                                >

                                Ale te inne cały czas gdzieś bedą musiałby być. NIe wyskoczą z nadprzestrzeni pod sklepem. One po mieście będą cały czas krążyć i zwiększać ruch. Po za tym nie da się tak idealnie dobrać czasowo ( a tymbardziej, kiedy na mieście będą takie korki powodowane przez setki furgonetek).

                                > A czy stopień to konieczność?

                                Raczej jest przydatny jeżeli chcesz do niej wygodnie wchodzić. Owszem są też takie bez stopni - one mają zderzaki normalne.

                                > Wszystko się da zrobić. Skoro da się zrobić kabrioleta to da i drzwiczki szersz
                                > e o 10 cm.

                                Nigdy nie widziałem furgonetki kabrioleta (no, może nyskę, ale ona nie dostała homologacji).

                                Niemniej na pewno się da. Ale to wcale nie jest takie łatwe i wątpię żeby nagle na Twoje życzenie producenci samochodów ładowali grube miliony w opracowywanie nowych konstrukcji tylko i wylącznie na pozytek jednego miasta...
                                >
                                > A gdzie mam mieszkać? Pod miastem też są wielkie sklepy.

                                Miszkaj gdzie chcesz. Tylko sie licz z warunkami jakie tam panują.

                                > Jak dla mnie lepsze będzie kilka(naście) busów niż 1-2 TIR-y.

                                "Jak dla mnie" to nie jest argument.

                                Mój argument jest taki, że kilkanaście busów na każdego TIRa spowoduje znaczne zwiększenie ruchu panującego na ulicach, co będzie uciążliwe dla mieszkańców - być może nawet bardzioej uciążliwe niż TIRy.

                                > Czytaj ze zrozumieniem. Nie jest problemem wymanewrowanie ciężarówki przed skle
                                > pem, ale wjazd z ULICY NA PARKING.

                                To jaką szerokość ma ta ulica? 2 metry? A może po prostu zaparkowane są tam samochody (w tym Twój) i to one powodują utrudnienia dla kierowcy cięzarówki?

                                > Ależ skąd. Terminale wybuduje sklep za swoje.

                                Łuki też może poprawić za swoje - niektóre sklepy na swoj koszt przerabiają całe skrzyżowania (np. Carrefour)

                                > Dziwne, ale ja nigdy nie miałem problemu z parkowaniem. Ani w starej skodzie, c
                                > orsie, pony, ka, c3, astrze, bravo itp.

                                Ja rownież nie napisałem, że miałem problem. Napisałem, co jest łatwiejsze.

                                > To czemu co i rusz w coś przywala? Patrz mój samochód.

                                Może stawiasz samochód w idiotycznym miejscu? :-) Cudów nie ma :-)

                                Jak bedziesz parkować samochód np. na moim wjeździe do garażu, to też możliwe, ze própbując Cię omijać będę Ci go rysował raz po raz.

                                > Nie tylko, ale nie boję się puknąć maluszka. Zaś 40 tonowy TIR jadący na oślep
                                > to zgroza.

                                Aha. "Jadący na oślep" a za kierownicą na pewno śliniący się szaleniec z obłędem w oczach? Czy ty się za dużo "duel" Spielberga nie naoglądałeś? ;-)

                                > Nie mogę odpowiadać za Twoich znajomych.

                                Nie musisz. To był tylko przykład ilustrujący to, że najwięcej do powiedzenia o nbiefgachowości kierowców cięzarówek mają Ci, co nigdy czymś większym od poloneza nie jeździli. Z głupot, które wygadujesz wnioskuję, że i Ty należysz do tej grupy.

                                > Ale one są konieczne, bo nie ma jak ich sensownie zastąpić.

                                Można udowodnić, że można je sensownie zastąpić używając dokładnie tych samych argumentów, których ty używasz wobec cięzarówek. Bądź konsekwentny.

                                > Owszem, ale do 7.5 tony. Kia 2500 też może przewieźć towar.

                                Wpuszajmy tylko taksówki, nie wpuszczajmy autobusów. Polonez też może przewieźć pasażerów.

                                > Nie mogę - nie mam w pobliżu przystanku.

                                Spoko, podjedziesz rowerem do najbliższego przystanku - przez analogię do podjeżdżania furgonetkami do punktów przeładunku ;-)
                                >
                                > Mam, co nie oznacza, że umiem jeździć.
                                >
                                No, ze ty nie umiesz, to bardzo możliwe. Jednak jeżeli na prawdę byś nie umiał jeździć, to byś miał dzwon za dzwonem przez te dwa lata i nikt by cię na ciężarówkę nie zatrudnił z taką przeszłością.

                                > Ale Transit nie niszczy tak dróg ani nie zajmuje tyle miejsca.

                                Jeden nie. Ale 15 tranzitów zajmuje tyle miejsca co 8 Tirów a ładunku wiezie tyle, co jeden.
                                >
                                > To się przypatrz tym małym busikom. Jak nie dwa to mogą być 3.

                                Widziałem. Najmniejsze niskopodłogowe to są te JELCZ M081MB VERO a to juz nie sa MIKRObusy

                                >
                                > Widać lubią Cię oszukiwać w tej Żabce.
                                >
                                Tak. Jak widzą że nadchodze, to szybko podmieniają wszystkie ceny na półkach ;-)

                                > Więc jakiś wielki pan prezes zamiast S-klasse AMG kupi sobie zwykłą E-klasse.
                                > Jakoś na zachodzie mogą płacić za wykładanie towaru 10 razy więcej niż w Polsce
                                > (przy mniejszych obrotach) i nie bankrutują.

                                Jak tak ochoczo porównujesz, to porównaj jeszcze ceny w tych zachodnich supermarketach ;-)
                                >
                                >
                                >
                                • wielki_czarownik Re: Jest jeszcze jeden aspekt 22.05.06, 20:29
                                  tomek854 napisał:

                                  >
                                  > Owszem. To nie zmienia faktu: jeżeli potrzebuje pięciu poprawek do jednego zakr
                                  > ętu to nie może mu to zajać dłużej niż minutę z hakiem.

                                  Idź mu to powiedz.


                                  >
                                  > Ale te inne cały czas gdzieś bedą musiałby być. NIe wyskoczą z nadprzestrzeni p
                                  > od sklepem. One po mieście będą cały czas krążyć i zwiększać ruch. Po za tym ni
                                  > e da się tak idealnie dobrać czasowo ( a tymbardziej, kiedy na mieście będą tak
                                  > ie korki powodowane przez setki furgonetek).

                                  Nie będzie setek furgonetek, bo auto do 7.5 tony nie musi być jakieś malutkie.


                                  >
                                  > Raczej jest przydatny jeżeli chcesz do niej wygodnie wchodzić. Owszem są też ta
                                  > kie bez stopni - one mają zderzaki normalne.

                                  Są też auta z rampą. Nie furgonetki ale też nie TIR-y.


                                  > Nigdy nie widziałem furgonetki kabrioleta (no, może nyskę, ale ona nie dostała
                                  > homologacji).
                                  >
                                  > Niemniej na pewno się da. Ale to wcale nie jest takie łatwe i wątpię żeby nagle
                                  > na Twoje życzenie producenci samochodów ładowali grube miliony w opracowywanie
                                  > nowych konstrukcji tylko i wylącznie na pozytek jednego miasta...

                                  Nie muszą. Przecież nie ma konieczności kupowania Sprinterów. Można kupić lekkie ciężarówki do 7.5 tony.


                                  > Miszkaj gdzie chcesz. Tylko sie licz z warunkami jakie tam panują.

                                  Liczę i staram się na nie wpływać.


                                  > "Jak dla mnie" to nie jest argument.

                                  Jest o ile mówi to mieszkaniec danego regionu, który ma prawa wyborcze.

                                  >
                                  > Mój argument jest taki, że kilkanaście busów na każdego TIRa spowoduje znaczne
                                  > zwiększenie ruchu panującego na ulicach, co będzie uciążliwe dla mieszkańców -
                                  > być może nawet bardzioej uciążliwe niż TIRy.

                                  Co się tak z tymi busami uparłeś? Nie ma nic pośredniego pomiędzy busem a TIR-em?


                                  > To jaką szerokość ma ta ulica? 2 metry? A może po prostu zaparkowane są tam sam
                                  > ochody (w tym Twój) i to one powodują utrudnienia dla kierowcy cięzarówki?

                                  Nie. To zwykła osiedlowa uliczka przy której ktoś "mundry" wybudował duży sklep.

                                  >
                                  > Łuki też może poprawić za swoje - niektóre sklepy na swoj koszt przerabiają cał
                                  > e skrzyżowania (np. Carrefour)

                                  I mamy piękne tego efekty. Mało tam ludzi zginęło?

                                  >
                                  > Może stawiasz samochód w idiotycznym miejscu? :-) Cudów nie ma :-)

                                  Stawiam tam, gdzie prawo mi pozwala.

                                  >
                                  > Jak bedziesz parkować samochód np. na moim wjeździe do garażu, to też możliwe,
                                  > ze própbując Cię omijać będę Ci go rysował raz po raz.

                                  A to wolno stawiać w takim miejscu?


                                  > Aha. "Jadący na oślep" a za kierownicą na pewno śliniący się szaleniec z obłęde
                                  > m w oczach? Czy ty się za dużo "duel" Spielberga nie naoglądałeś? ;-)

                                  Za dużo widziałem ciężarówek na naszych drogach.


                                  > Nie musisz. To był tylko przykład ilustrujący to, że najwięcej do powiedzenia o
                                  > nbiefgachowości kierowców cięzarówek mają Ci, co nigdy czymś większym od polon
                                  > eza nie jeździli. Z głupot, które wygadujesz wnioskuję, że i Ty należysz do tej
                                  > grupy.

                                  Nie jeździłem, albowiem nie po człowiek szedł na studia by ciężarówką jeździć :P


                                  > Można udowodnić, że można je sensownie zastąpić używając dokładnie tych samych
                                  > argumentów, których ty używasz wobec cięzarówek. Bądź konsekwentny.
                                  >

                                  Jestem.

                                  > Wpuszajmy tylko taksówki, nie wpuszczajmy autobusów. Polonez też może przewieźć
                                  > pasażerów.

                                  Nie wszystkich stać na Poloneza czy taksówkę.

                                  >
                                  > > Nie mogę - nie mam w pobliżu przystanku.
                                  >
                                  > Spoko, podjedziesz rowerem do najbliższego przystanku - przez analogię do podje
                                  > żdżania furgonetkami do punktów przeładunku ;-)

                                  A co potem z rowerem?


                                  > No, ze ty nie umiesz, to bardzo możliwe. Jednak jeżeli na prawdę byś nie umiał
                                  > jeździć, to byś miał dzwon za dzwonem przez te dwa lata i nikt by cię na ciężar
                                  > ówkę nie zatrudnił z taką przeszłością.
                                  >

                                  A może od chwili zrobienia prawka ani razu nie prowadziłem?

                                  >
                                  > Jeden nie. Ale 15 tranzitów zajmuje tyle miejsca co 8 Tirów a ładunku wiezie ty
                                  > le, co jeden.

                                  Zastępujemy Transita lekką ciężarówką.


                                  > Widziałem. Najmniejsze niskopodłogowe to są te JELCZ M081MB VERO a to juz nie s
                                  > a MIKRObusy

                                  A ja mówiłem o MIKRObusach?


                                  > Tak. Jak widzą że nadchodze, to szybko podmieniają wszystkie ceny na półkach ;-
                                  > )

                                  Nie muszą. I tak nie umiesz czytać :P


                                  > Jak tak ochoczo porównujesz, to porównaj jeszcze ceny w tych zachodnich superma
                                  > rketach ;-)
                                  > >

                                  No właśnie. Wcale nie są 10 razy wyższe. Wręcz przeciwnie - często są sporo niższe.
                                  • tomek854 Re: Jest jeszcze jeden aspekt 23.05.06, 03:38
                                    wielki_czarownik napisał:

                                    > Idź mu to powiedz.

                                    To, że jakiś kierowca nie potrafi manewrować to nie powód, żeby zakazywac wjazdu do miasta całej grrupie jego pojazdów - wiele osobówek też nie potrafi parkowac ;-)

                                    > Nie będzie setek furgonetek, bo auto do 7.5 tony nie musi być jakieś malutkie.

                                    Dobrze. Zatem za każdego Tira o ładowności 24 tony będzie jechać pięć ciężarówek o ładowności 5 ton. Taka korzystna zamiana? ;-)

                                    > Są też auta z rampą. Nie furgonetki ale też nie TIR-y.

                                    Owszem, są.

                                    > Nie muszą. Przecież nie ma konieczności kupowania Sprinterów. Można kupić lekki
                                    > e ciężarówki do 7.5 tony.

                                    Co zmienia nam tylko skalę problemu - za każdego TIRa z kilkunastu sprinterów robi się 5 terkoczących dieslem cięzarówek ;) Dodatkowo takie pojazdy krążące po mieście będą potrzebowały miejsc parkingowych na wymagane przez tachograf przerwy w pracy. Lub podwójnej obsady kierowców :-)
                                    >
                                    > Liczę i staram się na nie wpływać.

                                    Wpływaj, ale licz się z potrzebami innych.

                                    > Jest o ile mówi to mieszkaniec danego regionu, który ma prawa wyborcze.

                                    Na szczęscie organizacja ruchu drogowego nie odbywa się jeszcze w referendum =)
                                    >
                                    > Co się tak z tymi busami uparłeś? Nie ma nic pośredniego pomiędzy busem a TIR-e
                                    > m?

                                    Dobrze. Móþj argument jest taki, że zamienienie każdego tira na 5 cięzarówek o DMC 7,5 tony spowoduje znaczny wzrost ruchu. Co prawda bedzie ich mniej, ale w porównaniu do sprinterów takie cięzarówki mają mniejsze przyśpieszenia i zwrotnośc, co dodatkowo ujemnie wpłynie na płnnośc ruchu.

                                    > Nie. To zwykła osiedlowa uliczka przy której ktoś "mundry" wybudował duży sklep

                                    A zatem zwykła osiedlowa uliczka o szerokości dajmy na to 5 metrów i brama o szerokości 3 metrów nie powinna stwarzać żadnego problemu przeciętnemu kierowcy 18 tonowej ciężarówki, kŧory się musiał na egzaminie wykazać umiejętnościami wykonywania dużo trudniejszych manewrów

                                    > I mamy piękne tego efekty. Mało tam ludzi zginęło?

                                    Zginęło, bo miasto dało dupy i nie wymogło na inwestorze porządnej przebudowy od razu. Jakoś na górnym śląsku supermarkety budują całe wielopoziomowe skrzyżowania a tu odstawili od początku taką kichę.

                                    > Stawiam tam, gdzie prawo mi pozwala.

                                    Postawić "zakaz parkowania" na 3 metry od bramy w każdą stronę i problem z głowy.

                                    Po za tym jazda samochodem to nie zawsze tylko trzymanie się litery prawa. Jak będzie gołoledź też będziesz jechał 90 na godzinię, bo Ci prawo pozwala? Prawo to jedno, a rozsądek to drugie.
                                    >
                                    > A to wolno stawiać w takim miejscu?

                                    Zakaz jest stawania na samym wjeździe. Już 10 cm od niego teoretycznie wolno ci stać. Nie raz miałem tak zastawione, że z każdej strony od wyjazdu miałem samochód zaraz za lusterkiem a po przeciwnej stronie ulicy też coś stało. Niby nikt mi wjazdu nie zastawił, ale wyjechać się nie da.

                                    > Za dużo widziałem ciężarówek na naszych drogach.

                                    Ja chyba w jakimś innym kraju żyję. Jeżdzę po całym kraju, od lat, w tym trochę zawodowo, ale nie widziałem nawet połowy takich strasznych sytuacji o jakich opowiadają ludzie, którzy się czasem wybiorą do Sobótki jak im tatuś autko pożyczy. To samo z rowerem - jeżdże od 15 lat po głownych ulicach miasta i nie uwazam, żeby to było jakieś specjalnie uciązliwe czy niebezpieczne.

                                    Marian Bublewicz mawiał, ze dobrego kierowcę poznaje się po tym, że nie ma o czym opowiadać ;-)

                                    > Nie jeździłem, albowiem nie po człowiek szedł na studia by ciężarówką jeździć :
                                    > P

                                    To po przecinku oczywiście nie jest istotne w naszej dyskusji. Wystarczy mi to przed:nie jeździłeś nigdy niczym większym, ale nie przeszkadza Ci to wymądrzać się i komentować kierowców cięzarówek.

                                    Hydraulikiem też nie jesteś ani tokarzem. Czy w dziedzinie tokarstwa lub hydrauliki również bedziesz się wymądrzał nie mając o niej bladego pojęcia? Wątpię. Ale w samochodach to każdy Polak wszystkie rozumy zjadł.

                                    > Jestem.

                                    Ok, czyli autobusów powyżej 7.5 tony też zakazujemy, bo niektóre z nich wjezdżają w ciasne osiedlowe uliczki?

                                    > Nie wszystkich stać na Poloneza czy taksówkę.

                                    NIe wszystkich stać na wynajmowanie sprintera czy 7.5 tonówki.

                                    > A co potem z rowerem?

                                    To już Twój problem. Ja cię nie pytam co potem z 7.5 tonówkami ;-)

                                    > A może od chwili zrobienia prawka ani razu nie prowadziłem?

                                    To zdanie egzaminu na kat. C trochę ci zajmie czasu ;-)

                                    > Zastępujemy Transita lekką ciężarówką.

                                    Ok. 5 7.5 tonówek zajmuje tyle miejsca co 3 Tiry, a wiezie towaru tylko tyle, co jeden.

                                    > A ja mówiłem o MIKRObusach?

                                    Chodziło mi o to, że ten autobus to DMC raczej ma większą niż 7.5 tony. A to ma być przecież magiczny limit.

                                    > Nie muszą. I tak nie umiesz czytać :P

                                    Jakieś argumenty masz?
                                    >
                                    > No właśnie. Wcale nie są 10 razy wyższe. Wręcz przeciwnie - często są sporo niż
                                    > sze.

                                    A widzisz. A ludzie tam zartabiają więcej. A u nas z zarobkami kiepsko, za to podnoszenie cen w sklepach Ci nie przeszkadza.
                                    • wielki_czarownik Re: Jest jeszcze jeden aspekt 23.05.06, 18:23
                                      tomek854 napisał:


                                      > To, że jakiś kierowca nie potrafi manewrować to nie powód, żeby zakazywac wjazd
                                      > u do miasta całej grrupie jego pojazdów - wiele osobówek też nie potrafi parkow
                                      > ac ;-)
                                      >

                                      A jesteś pewien, że chodzi o jednego kierowcę? A może po prostu TIR jest za duży jak na tą ulicę?

                                      >
                                      > Dobrze. Zatem za każdego Tira o ładowności 24 tony będzie jechać pięć ciężarówe
                                      > k o ładowności 5 ton. Taka korzystna zamiana? ;-)

                                      Wiesz - 5 lekkich ciężarówek na tydzień to mniejsze utrudnienie i zniszczenie drogi niż jeden TIR z naczepą tygodniowo.

                                      >
                                      > Co zmienia nam tylko skalę problemu - za każdego TIRa z kilkunastu sprinterów r
                                      > obi się 5 terkoczących dieslem cięzarówek ;) Dodatkowo takie pojazdy krążące po
                                      > mieście będą potrzebowały miejsc parkingowych na wymagane przez tachograf prze
                                      > rwy w pracy. Lub podwójnej obsady kierowców :-)

                                      A to już nie mój problem. Odpoczną przed hipermarketem.


                                      > Wpływaj, ale licz się z potrzebami innych.

                                      Liczę się ze swoimi.

                                      > Na szczęscie organizacja ruchu drogowego nie odbywa się jeszcze w referendum =)
                                      >

                                      Ale jak widzisz władze miasta skłaniają się ku mojemu pomysłowi.


                                      > Dobrze. Móþj argument jest taki, że zamienienie każdego tira na 5 cięzarów
                                      > ek o DMC 7,5 tony spowoduje znaczny wzrost ruchu. Co prawda bedzie ich mniej, a
                                      > le w porównaniu do sprinterów takie cięzarówki mają mniejsze przyśpieszenia i z
                                      > wrotnośc, co dodatkowo ujemnie wpłynie na płnnośc ruchu.

                                      Dyskusyjna kwestia. Ten ruch "rozwodni" się przez dłuższy okres czasu.


                                      > A zatem zwykła osiedlowa uliczka o szerokości dajmy na to 5 metrów i brama o sz
                                      > erokości 3 metrów nie powinna stwarzać żadnego problemu przeciętnemu kierowcy 1
                                      > 8 tonowej ciężarówki, kŧory się musiał na egzaminie wykazać umiejętnościam
                                      > i wykonywania dużo trudniejszych manewrów

                                      A jednak sprawia. Między innymi dlatego, że właściciel sklepu nie zadbał o odpowiednią infrastrukturę. Miał wybudować parking dla mieszkańców - nie zrobił tego. Wjazd przed sklep to zwykły wjazd w podwórko który nie jest przystosowany do takiego ruchu. Efekt jest taki, że ciężarówka zanim wjedzie to manewruje jak szalona, a nawierzchnia w tym miejscu jest bardzo zniszczona.

                                      BTW na egzaminie każdy z nas parkował w "garażu". Efekty widać na parkingach.


                                      > Zginęło, bo miasto dało dupy i nie wymogło na inwestorze porządnej przebudowy
                                      > od razu. Jakoś na górnym śląsku supermarkety budują całe wielopoziomowe skrzyżo
                                      > wania a tu odstawili od początku taką kichę.

                                      Żeby to raz.


                                      > Postawić "zakaz parkowania" na 3 metry od bramy w każdą stronę i problem z głow
                                      > y.

                                      Nic z tego. Sklep obiecał, że wybuduje parking dla mieszkańców, ale się z tego nie wywiązał, więc ludzie stawiają gdzie mogą (tam gdzie kiedyś parkowali teraz jest sklep).

                                      >
                                      > Po za tym jazda samochodem to nie zawsze tylko trzymanie się litery prawa. Jak
                                      > będzie gołoledź też będziesz jechał 90 na godzinię, bo Ci prawo pozwala? Prawo
                                      > to jedno, a rozsądek to drugie.

                                      Prawo mówi o dostosowywaniu prędkości do warunków.


                                      > Zakaz jest stawania na samym wjeździe. Już 10 cm od niego teoretycznie wolno ci
                                      > stać. Nie raz miałem tak zastawione, że z każdej strony od wyjazdu miałem samo
                                      > chód zaraz za lusterkiem a po przeciwnej stronie ulicy też coś stało. Niby nikt
                                      > mi wjazdu nie zastawił, ale wyjechać się nie da.

                                      Przykre to.


                                      > Ja chyba w jakimś innym kraju żyję. Jeżdzę po całym kraju, od lat, w tym trochę
                                      > zawodowo, ale nie widziałem nawet połowy takich strasznych sytuacji o jakich o
                                      > powiadają ludzie, którzy się czasem wybiorą do Sobótki jak im tatuś autko pożyc
                                      > zy. To samo z rowerem - jeżdże od 15 lat po głownych ulicach miasta i nie uwaza
                                      > m, żeby to było jakieś specjalnie uciązliwe czy niebezpieczne.

                                      Punkt widzenia zależy od punktu siedzenia.

                                      >
                                      > Marian Bublewicz mawiał, ze dobrego kierowcę poznaje się po tym, że nie ma o cz
                                      > ym opowiadać ;-)

                                      Napisali mu to na nagrobku?

                                      >
                                      > To po przecinku oczywiście nie jest istotne w naszej dyskusji. Wystarczy mi to
                                      > przed:nie jeździłeś nigdy niczym większym, ale nie przeszkadza Ci to wymądrzać
                                      > się i komentować kierowców cięzarówek.

                                      Jeździłem czymś większym, ale nie była to ciężarówka :)

                                      >
                                      > Hydraulikiem też nie jesteś ani tokarzem. Czy w dziedzinie tokarstwa lub hydrau
                                      > liki również bedziesz się wymądrzał nie mając o niej bladego pojęcia? Wątpię. A
                                      > le w samochodach to każdy Polak wszystkie rozumy zjadł.

                                      Na tyle na ile orientuję się w kwestiach hydraulicznych. Bo o tokarkach nic nie wiem.

                                      > Ok, czyli autobusów powyżej 7.5 tony też zakazujemy, bo niektóre z nich wjezdża
                                      > ją w ciasne osiedlowe uliczki?

                                      Dla mnie to byłby dobry pomysł. Robimy sprawną komunikację - kilka dużych pętli gdzie podjeżdżają "pełnowymiarowe" autobusy, a po osiedlach zasuwają co kilka minut małe busiki dowożące ludzi do tych centrów przesiadkowych.

                                      > NIe wszystkich stać na wynajmowanie sprintera czy 7.5 tonówki.
                                      >

                                      Leclerca, Tesco, Plusa albo Lidla stać.

                                      > To już Twój problem. Ja cię nie pytam co potem z 7.5 tonówkami ;-)

                                      Ale ja nie uważam, że rower nadaje się do jazdy po mieście.

                                      > To zdanie egzaminu na kat. C trochę ci zajmie czasu ;-)

                                      Zapewne całe życie, bo nie mam tego w planach.

                                      > Ok. 5 7.5 tonówek zajmuje tyle miejsca co 3 Tiry, a wiezie towaru tylko tyle, c
                                      > o jeden.
                                      >

                                      Ale ich ruch jest rozbity czasowo.

                                      >
                                      > Chodziło mi o to, że ten autobus to DMC raczej ma większą niż 7.5 tony. A to ma
                                      > być przecież magiczny limit.
                                      >

                                      Ale dotyczył ciężarówek a nie autobusów.

                                      > Jakieś argumenty masz?
                                      > >

                                      Oprócz mojego słowa nie.

                                      > A widzisz. A ludzie tam zartabiają więcej. A u nas z zarobkami kiepsko, za to p
                                      > odnoszenie cen w sklepach Ci nie przeszkadza.

                                      Porównaj przychody sklepów i ich podział. Zobaczysz, że dziwnym trafem właściciele i menedżerowie często zarabiają więcej niż na zachodzie, zaś pracownicy o wiele mniej.
                                      • tomek854 Re: Jest jeszcze jeden aspekt 23.05.06, 18:45
                                        wielki_czarownik napisał:
                                        >
                                        > A jesteś pewien, że chodzi o jednego kierowcę? A może po prostu TIR jest za duż
                                        > y jak na tą ulicę?

                                        Hm. To skoro TIR jest za duży na tą jedną konkretną ulicę, to niech nie wjeżdżają w tą jedną konkretną ulicę - na więzienną też TIrami nikt nie wjeżdża.

                                        >
                                        > Wiesz - 5 lekkich ciężarówek na tydzień to mniejsze utrudnienie i zniszczenie d
                                        > rogi niż jeden TIR z naczepą tygodniowo.

                                        Czy ja wiem?

                                        > A to już nie mój problem. Odpoczną przed hipermarketem.

                                        Pewnie. Ty jesteś od stawiania żądań. Wszelkie wynikające z tego problemy, to już nie Twój problem ;-)

                                        > Liczę się ze swoimi.

                                        innych już masz w dupie? :-)

                                        > Ale jak widzisz władze miasta skłaniają się ku mojemu pomysłowi.

                                        Nie widzę. Ale nawet jeśli to prawda, to władze miasta także likwidują linie tramwajowe (21,23, nocne) a nie powoduje to automatycznie tego, że jest to dobry pomysł.

                                        > Dyskusyjna kwestia. Ten ruch "rozwodni" się przez dłuższy okres czasu.

                                        Jak to się rozwodni? Co masz na myśli? Nie da się zaprzeczyć, że bedzie na drodze 5 razy więcej ciężarówek niż teraz TIRów z naczepami.

                                        < A jednak sprawia. Między innymi dlatego, że właściciel sklepu nie zadbał o odpo
                                        > wiednią infrastrukturę. Miał wybudować parking dla mieszkańców - nie zrobił teg
                                        > o. Wjazd przed sklep to zwykły wjazd w podwórko który nie jest przystosowany do
                                        > takiego ruchu. Efekt jest taki, że ciężarówka zanim wjedzie to manewruje jak s
                                        > zalona, a nawierzchnia w tym miejscu jest bardzo zniszczona.

                                        A widzisz: a zatem problemem nie jest wjeżdżanie cięzarówek do miasta, tylko to, ze właściciel sklepu nie zadbał o odpowiednią infrastrukturę. Rozwiązaniem byłoby nie wydawanie przez miasto pozwoleń na budowę bez zapewnienia odpowiedniej intfrastruktury.

                                        > BTW na egzaminie każdy z nas parkował w "garażu". Efekty widać na parkingach.

                                        Na zachodzie jest o wiele więcej poobijanych samochodów na parkingach niż u nas... Inna kwestia, ze tam sie ludzie starają wcisnąć i zaparkować jak najciaśniej, a Polak ma to gdzieś...

                                        > Żeby to raz.

                                        No, niestety. To temat na osobną dyskusję.

                                        > Nic z tego. Sklep obiecał, że wybuduje parking dla mieszkańców, ale się z tego
                                        > nie wywiązał, więc ludzie stawiają gdzie mogą (tam gdzie kiedyś parkowali teraz
                                        > jest sklep).

                                        A zatem, jak pisałem, wina jest niedopełnienia obietnic przez sklep.

                                        > Prawo mówi o dostosowywaniu prędkości do warunków.

                                        O parkowaniu w taki sposób aby nie utrudniać innym dostępu do bramy czy prawidłowo zaparkowanych pojazdów też mówi ;)

                                        > Przykre to.

                                        No. A mimo to nie postuluje wprowadzenia zakazu parkowania na całej mojej ulicy tylko dlatego, ze paru buców nie potrafi pomyśleć :-)
                                        >
                                        > Punkt widzenia zależy od punktu siedzenia.

                                        No, widać skoro więcej jeżdżę, to mam więcej danych aby rozsądnie określić, to co się u nas dzieje na drogach.

                                        > Napisali mu to na nagrobku?

                                        NIe, mój wujek go znał. To była wypowiedź w kwestii "normalnego" jeżdżenia. Jeżdżąć na 99% możliwości - tak jak na rajdach - masz bardzo mały margines na poprawienie swoich błedów. Jemu tego marginesu niestety nie wystarczyło :(

                                        > Jeździłem czymś większym, ale nie była to ciężarówka :)

                                        Jeździłeś, czy dali ci się przejechać? Bo to róznica :-)

                                        > Na tyle na ile orientuję się w kwestiach hydraulicznych. Bo o tokarkach nic nie
                                        > wiem.

                                        :-)

                                        > Dla mnie to byłby dobry pomysł. Robimy sprawną komunikację - kilka dużych pętli
                                        > gdzie podjeżdżają "pełnowymiarowe" autobusy, a po osiedlach zasuwają co kilka
                                        > minut małe busiki dowożące ludzi do tych centrów przesiadkowych.

                                        Ale te pętle się mieszczą oczywiście za miastem? Bo do miasta pow 7,5 tony mamy zakaz...

                                        > Leclerca, Tesco, Plusa albo Lidla stać.

                                        Wojującego z nimi na skraju bankructwa polskiego supersamu nie stać.

                                        > Ale ja nie uważam, że rower nadaje się do jazdy po mieście.

                                        A ja uważam ;-)

                                        > Zapewne całe życie, bo nie mam tego w planach.

                                        Rozmawiamy teoretycznie.

                                        > Ale ich ruch jest rozbity czasowo.

                                        Nie jestem pewien, czy to jest argument "za"

                                        > Ale dotyczył ciężarówek a nie autobusów.

                                        A dlaczego? 20 tonowy autobus mniej niszczy drogi niż 20 tonowa cięzarówka?

                                        > Oprócz mojego słowa nie.

                                        No tak ;-)

                                        > Porównaj przychody sklepów i ich podział. Zobaczysz, że dziwnym trafem właścici
                                        > ele i menedżerowie często zarabiają więcej niż na zachodzie, zaś pracownicy o w
                                        > iele mniej.

                                        Polska...

                                        Pzdr
                                        • wielki_czarownik Re: Jest jeszcze jeden aspekt 23.05.06, 19:37
                                          tomek854 napisał:

                                          >
                                          > Hm. To skoro TIR jest za duży na tą jedną konkretną ulicę, to niech nie wjeżdża
                                          > ją w tą jedną konkretną ulicę - na więzienną też TIrami nikt nie wjeżdża.
                                          >

                                          Ja wolę zakazać poruszania się tym autom po całym mieście (chyba, że będzie naprawdę dobry powód).

                                          >
                                          > Czy ja wiem?
                                          >

                                          O tym, że do Żabki przyjeżdża małe Volvo to nawet nie wiem. Niestety nie mogę tego samego powiedzieć kiedy podjeżdża TIR.


                                          > Pewnie. Ty jesteś od stawiania żądań. Wszelkie wynikające z tego problemy, to j
                                          > uż nie Twój problem ;-)
                                          >

                                          Oczywiście, że tak. Czy ktoś mi płaci za ułatwianie hipermarketom życia?

                                          >
                                          > innych już masz w dupie? :-)
                                          >

                                          Znasz pojęcia "egoizm" i "atomizm społeczny"? :)


                                          > Nie widzę. Ale nawet jeśli to prawda, to władze miasta także likwidują linie tr
                                          > amwajowe (21,23, nocne) a nie powoduje to automatycznie tego, że jest to dobry
                                          > pomysł.
                                          >

                                          Akurat wolę nocny autobus niż tramwaj.


                                          > Jak to się rozwodni? Co masz na myśli? Nie da się zaprzeczyć, że bedzie na drod
                                          > ze 5 razy więcej ciężarówek niż teraz TIRów z naczepami.
                                          >

                                          Ale te ciężarówki nie będą musiały przyjeżdżać w jednym czasie. Jedna przyjedzie rano, druga wieczorem, trzecia na drugi dzień...


                                          >
                                          > A widzisz: a zatem problemem nie jest wjeżdżanie cięzarówek do miasta, tylko to
                                          > , ze właściciel sklepu nie zadbał o odpowiednią infrastrukturę. Rozwiązaniem by
                                          > łoby nie wydawanie przez miasto pozwoleń na budowę bez zapewnienia odpowiedniej
                                          > intfrastruktury.

                                          Niestety nie jesteśmy w stanie przebudować całego miasta. Modernizacja jednego podjazdu nic nie zmieni.


                                          > Na zachodzie jest o wiele więcej poobijanych samochodów na parkingach niż u nas
                                          > ... Inna kwestia, ze tam sie ludzie starają wcisnąć i zaparkować jak najciaśnie
                                          > j, a Polak ma to gdzieś...

                                          Zawsze mówiłem, że zachód to siedlisko zgnilizny.

                                          >
                                          > A zatem, jak pisałem, wina jest niedopełnienia obietnic przez sklep.

                                          Więc za karę będą jeździć małymi autami.


                                          > O parkowaniu w taki sposób aby nie utrudniać innym dostępu do bramy czy prawidł
                                          > owo zaparkowanych pojazdów też mówi ;)
                                          >

                                          Tam nie ma bramy :)


                                          > No. A mimo to nie postuluje wprowadzenia zakazu parkowania na całej mojej ulicy
                                          > tylko dlatego, ze paru buców nie potrafi pomyśleć :-)

                                          Ale ja to ja.


                                          > No, widać skoro więcej jeżdżę, to mam więcej danych aby rozsądnie określić, to
                                          > co się u nas dzieje na drogach.
                                          >

                                          Skąd wiesz, że więcej? Może dorabiam jako motorniczy? :P


                                          > NIe, mój wujek go znał. To była wypowiedź w kwestii "normalnego" jeżdżenia. Jeż
                                          > dżąć na 99% możliwości - tak jak na rajdach - masz bardzo mały margines na popr
                                          > awienie swoich błedów. Jemu tego marginesu niestety nie wystarczyło :(

                                          Przytaczanie opinii nt. bezpieczeństwa wypowiedzianej przez człowieka który rozbił się na drzewie pędząc jak wariat to dość... karkołomne zachowanie.

                                          > Jeździłeś, czy dali ci się przejechać? Bo to róznica :-)

                                          Zależy co rozumiemy pod pojęciem jeżdżenia. Ale nie było to "100 metrów do słupka".


                                          > Ale te pętle się mieszczą oczywiście za miastem? Bo do miasta pow 7,5 tony mamy
                                          > zakaz...

                                          Ciężarówek a nie autobusów.

                                          > Wojującego z nimi na skraju bankructwa polskiego supersamu nie stać.
                                          >

                                          Wojna wymaga ofiar.

                                          > A ja uważam ;-)
                                          >

                                          Więc rozwoź towary rowerem.


                                          > Rozmawiamy teoretycznie.
                                          >

                                          Teoretycznie też mnie to nie pasjonuje.


                                          > Nie jestem pewien, czy to jest argument "za"
                                          >

                                          Dla mnie tak.

                                          >
                                          > A dlaczego? 20 tonowy autobus mniej niszczy drogi niż 20 tonowa cięzarówka?
                                          >

                                          Nie. Ale jest autobusem :)


                                          > Polska...
                                          >

                                          Więc teraz im się to utnie, albowiem pracownikom mniej już się płacić nie da.

                                          > Pzdr

                                          Pozdr.
                                          • tomek854 Re: Jest jeszcze jeden aspekt 23.05.06, 20:10
                                            wielki_czarownik napisał:

                                            > Ja wolę zakazać poruszania się tym autom po całym mieście (chyba, że będzie nap
                                            > rawdę dobry powód).

                                            Na szczęscie nie Twoje wolenie o tym będzie decydować. Moim zdaniem duża dostawa (choćby do Carreforura, ktory jest bardzo dobrze przystosowany dla Tirów) to jest wystarczający powód.

                                            > O tym, że do Żabki przyjeżdża małe Volvo to nawet nie wiem. Niestety nie mogę t
                                            > ego samego powiedzieć kiedy podjeżdża TIR.

                                            A czym się rózni ten:
                                            www.kollmann-schunkler.de/images/fahrzeuge/Actros.JPG
                                            od tego:
                                            www.camper-freaks.nl/actros.jpg
                                            czy od tego:
                                            ms.bridgestone.co.jp/kabegami_new/gt/3_actros.jpg
                                            www.dieseltruck.mercedes-benz.pl/mbl/gfx_article/actros(1).jpg
                                            Jakieś mniej hałaśliwe są te mniejsze? Na korbkę napędzane? Czy na akumulatory? ;-)

                                            > Oczywiście, że tak. Czy ktoś mi płaci za ułatwianie hipermarketom życia?

                                            Jak jedziesz samochodem i ktoś wyjeżdża z bocznej uliczki to pewnie też w niego przywalisz na pełnej prędkosci bo masz pierwszeństwo i nikt ci nie płaci za myslenie za niego? :-)

                                            > Znasz pojęcia "egoizm" i "atomizm społeczny"? :)

                                            No :-) Pierwsze pasuje mi do Ciebie bardziej :-)

                                            > Akurat wolę nocny autobus niż tramwaj.

                                            Jak będę kiedyś chciał porozmawiać o Twoim woleniu to się chętnie zgłoszę :-)

                                            > Ale te ciężarówki nie będą musiały przyjeżdżać w jednym czasie. Jedna przyjedzi
                                            > e rano, druga wieczorem, trzecia na drugi dzień...

                                            Oczywiscie, czyli tak w ruchu uczestniczyłby jeden TIR w jednym czasie. A tak jedna cięzarówka rano, druga wieczorem, trzecia na drugi dzień... Pomnóż sobie to przez ilość sklepów i korek gotowy ;-)

                                            > Niestety nie jesteśmy w stanie przebudować całego miasta. Modernizacja jednego
                                            > podjazdu nic nie zmieni.

                                            Jakoś od iluśset lat przebudowujemy i dostosowujemy do zwiekszania się ruchu coraz liczniejszych, większych i szybszych pojazdów.

                                            > Zawsze mówiłem, że zachód to siedlisko zgnilizny.

                                            Czy to zdanie ma jakąś podstawę w świetle przykładu, który przytoczyłem?

                                            > Więc za karę będą jeździć małymi autami.

                                            Ci jedni - ok. Za karę. Może wtedy pomyślą, że jednak opłacać im się będzie bardziej budowa obiecanej infrastruktury.

                                            > Tam nie ma bramy :)

                                            Ojojoj. Aleś mnie zagiął :-)

                                            Albo w takim razie opisz, jak wygląda sytuacja, albo nie przytaczaj przykładów, do których nie mogę się odnieść.

                                            > Ale ja to ja.

                                            Cóż za odkrywcze twierdzenie. ;-)

                                            >
                                            > Skąd wiesz, że więcej? Może dorabiam jako motorniczy? :P

                                            Nie dorabiasz. To poniżej twojej godności. nie po to studiujesz na takim elitarnym wydziale, żeby korbką kręcić :-)

                                            > Przytaczanie opinii nt. bezpieczeństwa wypowiedzianej przez człowieka który roz
                                            > bił się na drzewie pędząc jak wariat to dość... karkołomne zachowanie.

                                            Jeśli nie rozumiesz jaka jest różnica między rajdem samochodowym (czyli sportem ekstremalnym) a codzienną jazdą po drogach, to mam nadzieję nie spotkać Cię nigdy na drodze.

                                            > Zależy co rozumiemy pod pojęciem jeżdżenia. Ale nie było to "100 metrów do słup
                                            > ka".

                                            Przyjmijmy bezpieczną granicę: 5000 km.

                                            > Ciężarówek a nie autobusów.

                                            Autobusy mniej niszczą drogi? :-)

                                            > Więc rozwoź towary rowerem.

                                            Mówiliśmy o transporcie indywidualnym. Do rozwozenia towarów najlepsze są tiry (ciekawe jednak, że nie napiszesz mi "to rozwóź towary TIRem" - moja wolność ograniczona jest Twoim widzimisię :-)

                                            > Teoretycznie też mnie to nie pasjonuje.

                                            To po co się wymądrzasz w temacie? :-)

                                            > Nie. Ale jest autobusem :)

                                            A ciężarówka jest ciężarówką. Czy poza takimi oczywistymi stwierdzeniami masz jakiś argument?

                                            (Chyba się domyślam jaki to będzie - "autobusem czasem zdarza mi się jeździć, więc muszę mieć wygodnie, a z ciężarówek nie korzystam, więc zakazać" :P )

                                            Pzdr
                                            • wielki_czarownik Re: Jest jeszcze jeden aspekt 23.05.06, 20:54
                                              tomek854 napisał:

                                              >
                                              > Na szczęscie nie Twoje wolenie o tym będzie decydować. Moim zdaniem duża dostaw
                                              > a (choćby do Carreforura, ktory jest bardzo dobrze przystosowany dla Tirów) to
                                              > jest wystarczający powód.

                                              Moim nie.


                                              > A czym się rózni ten:
                                              > www.kollmann-schunkler.de/images/fahrzeuge/Actros.JPG
                                              > od tego:
                                              > www.camper-freaks.nl/actros.jpg
                                              > czy od tego:
                                              > ms.bridgestone.co.jp/kabegami_new/gt/3_actros.jpg
                                              > www.dieseltruck.mercedes-benz.pl/mbl/gfx_article/actros(1).jpg
                                              > Jakieś mniej hałaśliwe są te mniejsze? Na korbkę napędzane? Czy na akumulatory?
                                              > ;-)

                                              Cichsze, mniejsze, szybciutko zjeżdża z ulicy i nie blokuje ruchu.


                                              > Jak jedziesz samochodem i ktoś wyjeżdża z bocznej uliczki to pewnie też w niego
                                              > przywalisz na pełnej prędkosci bo masz pierwszeństwo i nikt ci nie płaci za my
                                              > slenie za niego? :-)

                                              Zależy jaki autem. Jakbym miał coś do zrobienia w pojeździe to walnę :D


                                              > No :-) Pierwsze pasuje mi do Ciebie bardziej :-)

                                              Wolę to drugie, ale niech będzie.

                                              > Jak będę kiedyś chciał porozmawiać o Twoim woleniu to się chętnie zgłoszę :-)
                                              >

                                              Nie wiem, czy mój woleń zgodzi się na rozmowę o nim.


                                              > Oczywiscie, czyli tak w ruchu uczestniczyłby jeden TIR w jednym czasie. A tak j
                                              > edna cięzarówka rano, druga wieczorem, trzecia na drugi dzień... Pomnóż sobie t
                                              > o przez ilość sklepów i korek gotowy ;-)

                                              Z mojego punktu widzenia korek będzie mniejszy.


                                              > Jakoś od iluśset lat przebudowujemy i dostosowujemy do zwiekszania się ruchu co
                                              > raz liczniejszych, większych i szybszych pojazdów.

                                              Z mizernym skutkiem jak widać.

                                              > Czy to zdanie ma jakąś podstawę w świetle przykładu, który przytoczyłem?
                                              >

                                              A nie?


                                              > Ci jedni - ok. Za karę. Może wtedy pomyślą, że jednak opłacać im się będzie bar
                                              > dziej budowa obiecanej infrastruktury.
                                              >

                                              Jak wybudują to pomyślimy nad złagodzeniem zakazu.

                                              >
                                              > Ojojoj. Aleś mnie zagiął :-)
                                              >
                                              > Albo w takim razie opisz, jak wygląda sytuacja, albo nie przytaczaj przykładów,
                                              > do których nie mogę się odnieść.

                                              Po co dawać Ci do ręki argumenty?


                                              >
                                              > Nie dorabiasz. To poniżej twojej godności. nie po to studiujesz na takim elitar
                                              > nym wydziale, żeby korbką kręcić :-)

                                              Skąd wiesz, że jeszcze studiuję? :D


                                              > Jeśli nie rozumiesz jaka jest różnica między rajdem samochodowym (czyli sportem
                                              > ekstremalnym) a codzienną jazdą po drogach, to mam nadzieję nie spotkać Cię ni
                                              > gdy na drodze.

                                              I tu i tu ludzie pędzą na złamanie karku.

                                              >
                                              > Przyjmijmy bezpieczną granicę: 5000 km.
                                              >

                                              Tego typu pojazdy nie robią takich przebiegów.

                                              >
                                              > Autobusy mniej niszczą drogi? :-)
                                              >

                                              Nie są ciężarówkami :P


                                              > Mówiliśmy o transporcie indywidualnym. Do rozwozenia towarów najlepsze są tiry
                                              > (ciekawe jednak, że nie napiszesz mi "to rozwóź towary TIRem" - moja wolność og
                                              > raniczona jest Twoim widzimisię :-)

                                              Dokładnie. Wreszcie zaczynasz rozumieć :P


                                              > To po co się wymądrzasz w temacie? :-)
                                              >

                                              Bo mamy wolność słowa.


                                              > A ciężarówka jest ciężarówką. Czy poza takimi oczywistymi stwierdzeniami masz j
                                              > akiś argument?
                                              >
                                              > (Chyba się domyślam jaki to będzie - "autobusem czasem zdarza mi się jeździć, w
                                              > ięc muszę mieć wygodnie, a z ciężarówek nie korzystam, więc zakazać" :P )

                                              Coś w tym stylu. Autobusami jeżdżą mieszkańcy, bo muszą. TIR-ów używają sklepy, bo chcą ciąć koszty.

                                              >
                                              > Pzdr

                                              Pozdr.
                                              • tomek854 Re: Jest jeszcze jeden aspekt 23.05.06, 23:01
                                                wielki_czarownik napisał:

                                                > Moim nie.

                                                Chyba pomyliłem wątki. Myślałem ze tu się dyskutuje podając argumenty a nie wysłuchuje opinii WC.

                                                > Cichsze, mniejsze, szybciutko zjeżdża z ulicy i nie blokuje ruchu.

                                                Jak to cichsze? ;-) To, że są mniejsze rekompensuje fakt, ze musi ich być wiecej - to samo w kwestii bloikowania ruchu.

                                                > Wolę to drugie, ale niech będzie.

                                                Przynajmniej to sobie wyjaśniliśmy. :)

                                                > Nie wiem, czy mój woleń zgodzi się na rozmowę o nim.

                                                Hehe

                                                > Z mojego punktu widzenia korek będzie mniejszy.

                                                No cóż. Każdy ma prawo umieszczać swój punkt widzenia gdzie chce - nawet, jeżeli to będzie punkt całkowitego absurdu i zaprzeczaniu oczywistościom ;-)

                                                > Z mizernym skutkiem jak widać.

                                                No, ale na szczęscie kupcy nie muszą dowozić towaru do sklepów dwukółkami zaprzężonymi w osiołki :-)

                                                > A nie?

                                                Poza luźnym skojarzeniem - nie.

                                                > Jak wybudują to pomyślimy nad złagodzeniem zakazu.

                                                Inni wybudowali (np. Carrefour) - dlaczego ich chcesz karać?

                                                > Po co dawać Ci do ręki argumenty?

                                                Aha. Czyli przyznajesz w ten sposób, że jakbym znał całą sytuację bez problemu obaliłbym Twój tok rozumowania, a tak mnie możesz zaginać na nieistotnych szczegółach ;-D

                                                > Skąd wiesz, że jeszcze studiuję? :D

                                                No, jak nie studiujesz to tym bardziej ;-)

                                                > I tu i tu ludzie pędzą na złamanie karku.

                                                Hm. To ciekawe jak można określić moją jazdę i jazdę na szczęscie jeszcze znacznej większości spokojnych kierowców...

                                                > Tego typu pojazdy nie robią takich przebiegów.

                                                Jak to nie? ;-) Moim sprinterem sam osobiście przekręciłem 60 000 mil :-)

                                                Chyba że chodzi Ci o to, że nie jeżdżą w długie trasy. To byś się zdziwił bo na obwodnicy Ankary spotkałem Vauxhalla Arenę na brytyjskich blachach a sprinter z UK był jakiś czas temu zaparkowany pod hotelem "Wieniawa". Ale oczywiscie znowu obracasz kota ogonem, bo wiesz, ze nie chodziło mi o zrobienie tej trasy "na jeden raz" tylko o nabranie pewnego pojęcia o jeździe takim pojazdem większego niż po przejechaniu się 20 km nyską wujka henia ;-)

                                                > Nie są ciężarówkami :P

                                                Czyli niszczenie dróg nie zalezy od nacisku na oś a od rodzaju pojazdu? To jakaś nowa teoria w nauce :-) A można pójść jeszcze dalej tym tropem? Co bardziej niszczy drogę: cięzarówka wioząca 10 ton jabłek, czy 10 ton pomarańczy?

                                                > Dokładnie. Wreszcie zaczynasz rozumieć :P

                                                No niestety. A myślałem, że jesteś dyskutantem na poziomie. A okazuje się, że Ty faktycznie jesteś forumową plujką...

                                                > Bo mamy wolność słowa.

                                                To prawda. Każdy może robić z siebie idiotę do woli :-)

                                                > Coś w tym stylu. Autobusami jeżdżą mieszkańcy, bo muszą. TIR-ów używają sklepy,
                                                > bo chcą ciąć koszty.

                                                Bezczelne MPK tnie koszty puszczając przegubowce, które niszczą drogi remontowane z naszych podatków!!!

                                                pzdr
                                                • wielki_czarownik Re: Jest jeszcze jeden aspekt 24.05.06, 19:29
                                                  tomek854 napisał:


                                                  >
                                                  > Chyba pomyliłem wątki. Myślałem ze tu się dyskutuje podając argumenty a nie wys
                                                  > łuchuje opinii WC.

                                                  Sam napisałeś "moim zdaniem" a ja odpowiedziałem, że moim zdaniem nie.


                                                  > Jak to cichsze? ;-) To, że są mniejsze rekompensuje fakt, ze musi ich być wiece
                                                  > j - to samo w kwestii bloikowania ruchu.

                                                  Z uporem maniaka twierdzisz, że one będą przyjeżdżać w tym samym czasie.


                                                  > No cóż. Każdy ma prawo umieszczać swój punkt widzenia gdzie chce - nawet, jeżel
                                                  > i to będzie punkt całkowitego absurdu i zaprzeczaniu oczywistościom ;-)
                                                  >

                                                  O take Polske przecież walczyliśmy :P


                                                  > No, ale na szczęscie kupcy nie muszą dowozić towaru do sklepów dwukółkami zaprz
                                                  > ężonymi w osiołki :-)

                                                  Nie bój. Niedługo w ramach IV RP w niedzielę będzie obowiązek jazdy na osiołku (z wiadomego powodu).

                                                  >
                                                  > Poza luźnym skojarzeniem - nie.
                                                  >

                                                  Śmiem polemizować.


                                                  > Inni wybudowali (np. Carrefour) - dlaczego ich chcesz karać?
                                                  >

                                                  Bo na tym co wybudowali już X osób się zabiło a Y samochodów uszkodziło.


                                                  > Aha. Czyli przyznajesz w ten sposób, że jakbym znał całą sytuację bez problemu
                                                  > obaliłbym Twój tok rozumowania, a tak mnie możesz zaginać na nieistotnych szcze
                                                  > gółach ;-D

                                                  Nie. Po prostu miałbyś łatwiej.

                                                  >
                                                  > No, jak nie studiujesz to tym bardziej ;-)
                                                  >

                                                  Może siedzę w UM i właśnie o tym decyduję? :P


                                                  > Hm. To ciekawe jak można określić moją jazdę i jazdę na szczęscie jeszcze znacz
                                                  > nej większości spokojnych kierowców...

                                                  Mniejszość też musimy brać pod uwagę.


                                                  > Jak to nie? ;-) Moim sprinterem sam osobiście przekręciłem 60 000 mil :-)
                                                  > Chyba że chodzi Ci o to, że nie jeżdżą w długie trasy. To byś się zdziwił bo na
                                                  > obwodnicy Ankary spotkałem Vauxhalla Arenę na brytyjskich blachach a sprinter
                                                  > z UK był jakiś czas temu zaparkowany pod hotelem "Wieniawa". Ale oczywiscie zno
                                                  > wu obracasz kota ogonem, bo wiesz, ze nie chodziło mi o zrobienie tej trasy "na
                                                  > jeden raz" tylko o nabranie pewnego pojęcia o jeździe takim pojazdem większego
                                                  > niż po przejechaniu się 20 km nyską wujka henia ;-)

                                                  Nie rozumiesz. Pojazdy którymi ja jeździłem z reguły w całym swoim życiu robią może ze 2000-3000 km.

                                                  > Czyli niszczenie dróg nie zalezy od nacisku na oś a od rodzaju pojazdu? To jaka
                                                  > ś nowa teoria w nauce :-) A można pójść jeszcze dalej tym tropem? Co bardziej n
                                                  > iszczy drogę: cięzarówka wioząca 10 ton jabłek, czy 10 ton pomarańczy?
                                                  >

                                                  Ależ skąd. Nie mówimy o rzeczywistości obiektywnej, ale prawnej.


                                                  > No niestety. A myślałem, że jesteś dyskutantem na poziomie. A okazuje się, że T
                                                  > y faktycznie jesteś forumową plujką...
                                                  >

                                                  Tyle lat na forum zajęło Ci dojście do tego wniosku :P Wstyd :P

                                                  > To prawda. Każdy może robić z siebie idiotę do woli :-)
                                                  >

                                                  Otóż to.

                                                  >
                                                  > Bezczelne MPK tnie koszty puszczając przegubowce, które niszczą drogi remontowa
                                                  > ne z naszych podatków!!!
                                                  >

                                                  Bezczelne. Szczególnie jeżeli na linii X jeździ pusty przegubowiec a na linii Y zapchany do granic możliwości krótki bus.

                                                  > pzdr

                                                  Pozdr.
                                                  • tomek854 Re: Jest jeszcze jeden aspekt 25.05.06, 15:42
                                                    wielki_czarownik napisał:

                                                    > Sam napisałeś "moim zdaniem" a ja odpowiedziałem, że moim zdaniem nie.

                                                    Ale gdzie indziej przytoczyłem argument - ze Carrefour jest wystarczająco dobrze przystosowany do przyjmowania TIRów.

                                                    > Z uporem maniaka twierdzisz, że one będą przyjeżdżać w tym samym czasie.

                                                    Z uporem maniaka twierdzę, że one będą jeździć po całym mieście non stop. Bo jezeli już się kupi takie ciężarówki, to się będzie chciało żeby na siebei zarabiały.
                                                    >
                                                    > O take Polske przecież walczyliśmy :P

                                                    A w rezultacie wyniki wyborów są jakie są :-)

                                                    >
                                                    > Nie bój. Niedługo w ramach IV RP w niedzielę będzie obowiązek jazdy na osiołku
                                                    > (z wiadomego powodu).

                                                    I wymachiwania liścmi palmowymi? :-)

                                                    > Śmiem polemizować.

                                                    Polemizuj zatem :-)
                                                    >
                                                    > Bo na tym co wybudowali już X osób się zabiło a Y samochodów uszkodziło.

                                                    Od czasu przebudowy skrzyżowania jedyne osoby które zginęły to przez tego kretyna na motocyklu. A stłuczki to tam już nie pamiętam od jak dawna nie widziałem (a mieszkam tuż obok).

                                                    > Nie. Po prostu miałbyś łatwiej.

                                                    Jak zwał, tak zwał. :-)

                                                    > Może siedzę w UM i właśnie o tym decyduję? :P

                                                    To by był kolejny argument za opuszczeniem tego kraju :P

                                                    > Mniejszość też musimy brać pod uwagę.

                                                    Ok. Wsadźmy wszystkich ludzi do więzienia, bo niektórzy z nich to złodzieje :-)

                                                    Chyba nie o takie branie pod uwagę Ci chodzi?

                                                    > Nie rozumiesz. Pojazdy którymi ja jeździłem z reguły w całym swoim życiu robią
                                                    > może ze 2000-3000 km.

                                                    No to w takim razie możemy spokojnie założyć, że nie masz pojęcia o jezdzeniu vanami czy cięzarówkami :-)

                                                    > Ależ skąd. Nie mówimy o rzeczywistości obiektywnej, ale prawnej.

                                                    W myśl prawa cięzarówki niszczą drogi mniej niż autobusy? ;-)

                                                    > Tyle lat na forum zajęło Ci dojście do tego wniosku :P Wstyd :P

                                                    Ja wierzę w ludzi - moze to błąd.. :-)
                                                    >
                                                    > Otóż to.
                                                    >
                                                    Gratuluję zdolności w tej dziedzinie :D (żarty żartami, ale czytanie WC też jest miłą rozrywką)

                                                    > Bezczelne. Szczególnie jeżeli na linii X jeździ pusty przegubowiec a na linii Y
                                                    > zapchany do granic możliwości krótki bus.

                                                    Widocznie ktoś tak WOLAŁ ;-)
                                                  • wielki_czarownik Re: Jest jeszcze jeden aspekt 25.05.06, 19:37
                                                    tomek854 napisał:

                                                    >
                                                    > Ale gdzie indziej przytoczyłem argument - ze Carrefour jest wystarczająco dobrz
                                                    > e przystosowany do przyjmowania TIRów.

                                                    Leclerc też. Ulice dojazdowe doń już jednak nie.


                                                    > Z uporem maniaka twierdzę, że one będą jeździć po całym mieście non stop. Bo je
                                                    > zeli już się kupi takie ciężarówki, to się będzie chciało żeby na siebei zarabi
                                                    > ały.

                                                    I tak jeżdżą non stop.


                                                    > A w rezultacie wyniki wyborów są jakie są :-)
                                                    >

                                                    Tak to jest kiedy każdy (nawet skończony debil) ma prawa wyborcze.

                                                    >
                                                    > I wymachiwania liścmi palmowymi? :-)

                                                    To w sobotę :P


                                                    > Polemizuj zatem :-)

                                                    Właśnie to czynię.


                                                    > Od czasu przebudowy skrzyżowania jedyne osoby które zginęły to przez tego krety
                                                    > na na motocyklu. A stłuczki to tam już nie pamiętam od jak dawna nie widziałem
                                                    > (a mieszkam tuż obok).

                                                    Ale ile osób wcześniej musiało być poszkodowanymi?

                                                    >
                                                    > To by był kolejny argument za opuszczeniem tego kraju :P

                                                    Papa :P


                                                    > Ok. Wsadźmy wszystkich ludzi do więzienia, bo niektórzy z nich to złodzieje :-)
                                                    >

                                                    Też mam czasami podobny pomysł.


                                                    >
                                                    > No to w takim razie możemy spokojnie założyć, że nie masz pojęcia o jezdzeniu v
                                                    > anami czy cięzarówkami :-)

                                                    Masz rację. O kierowaniu ciężarówką wiem niewiele.


                                                    > W myśl prawa cięzarówki niszczą drogi mniej niż autobusy? ;-)
                                                    >

                                                    Dziwi Cię to? Znam większe absurdy prawa.


                                                    > Ja wierzę w ludzi - moze to błąd.. :-)

                                                    Ogromny.

                                                    >
                                                    > Gratuluję zdolności w tej dziedzinie :D (żarty żartami, ale czytanie WC też jes
                                                    > t miłą rozrywką)
                                                    >

                                                    Aż się zarumieniłem. Lepiej tak nie pisz, bo koń który mówi zaraz nas wyzwie od pedałów.

                                                    >
                                                    > Widocznie ktoś tak WOLAŁ ;-)

                                                    Wolał źle.
                                                  • tomek854 Re: Jest jeszcze jeden aspekt 26.05.06, 00:07
                                                    wielki_czarownik napisał:

                                                    > Leclerc też. Ulice dojazdowe doń już jednak nie.

                                                    Sugerujesz, ze Hallera nie jest? Czy Zmigrodzka i most może nie są?

                                                    > I tak jeżdżą non stop.

                                                    Ale jest ich 5 razy mniej, bo są większe.

                                                    > Tak to jest kiedy każdy (nawet skończony debil) ma prawa wyborcze.

                                                    I dlatego czytając Ciebie cieszę się, że nie regulujemy ruchu w referendum ;-)

                                                    > Właśnie to czynię.

                                                    Spodziewałem się argumentow.
                                                    >
                                                    > Ale ile osób wcześniej musiało być poszkodowanymi?
                                                    >

                                                    9 zabitych - wedlug znajomego dzielnicowego.

                                                    > Też mam czasami podobny pomysł.

                                                    Ok. Ty pierwszy. Do Rawicza :-)

                                                    > Masz rację. O kierowaniu ciężarówką wiem niewiele.

                                                    Co za tym idzie, nie wiesz także jak wyglądają załadunki, rozładunki i tak dalej.

                                                    > Dziwi Cię to? Znam większe absurdy prawa.

                                                    Jeszcze wciąż tak...

                                                    > Ogromny.

                                                    Na szczęscie na razie wychodzę na plus

                                                    > Aż się zarumieniłem. Lepiej tak nie pisz, bo koń który mówi zaraz nas wyzwie od
                                                    > pedałów.

                                                    A niech se wyzywa. Ja tam na opiniach innych nie musze polegać, żeby wiedzieć kim jestem. Jestem pod tym względem samowystarczalny jak jarosław podczas sexu.

                                                    > Wolał źle.

                                                    Ty też dużo wolisz źle :-) Jak każdy. Sęk w tym, żeby ignorantów do waznych dziedzin nie dopuszczać.
                                                  • wielki_czarownik Re: Jest jeszcze jeden aspekt 26.05.06, 20:22
                                                    tomek854 napisał:

                                                    >
                                                    > Sugerujesz, ze Hallera nie jest? Czy Zmigrodzka i most może nie są?
                                                    >

                                                    Sama Hallera to mało. Żmogrodzka na razie w budowie. Most zaś jest zdecydowanie zbyt wąski.

                                                    > Ale jest ich 5 razy mniej, bo są większe.
                                                    >

                                                    Stanowią większe zagrożenie i uciążliwość.

                                                    > I dlatego czytając Ciebie cieszę się, że nie regulujemy ruchu w referendum ;-)
                                                    >

                                                    O tym zadecydują ludzie w UM :P

                                                    >
                                                    > Spodziewałem się argumentow.
                                                    > >

                                                    Przepraszam, ale zapomniałem do czego odnosi się ten fragment :)


                                                    > 9 zabitych - wedlug znajomego dzielnicowego.
                                                    >

                                                    Uważasz, że to odpowiednia cena?

                                                    >
                                                    > Co za tym idzie, nie wiesz także jak wyglądają załadunki, rozładunki i tak dale
                                                    > j.
                                                    >

                                                    Wiem, albowiem pracowałem kiedyś w sklepie.


                                                    > A niech se wyzywa. Ja tam na opiniach innych nie musze polegać, żeby wiedzieć k
                                                    > im jestem. Jestem pod tym względem samowystarczalny jak jarosław podczas sexu.
                                                    >

                                                    Jaruś ponoć nie jest do końca autonomiczny seksualnie.


                                                    > Ty też dużo wolisz źle :-) Jak każdy. Sęk w tym, żeby ignorantów do waznych dzi
                                                    > edzin nie dopuszczać.

                                                    Dlatego ja nie mówię jak masz kręcić kierownicą w ciężarówce. Tylko gdzie masz nie jeździć.
                                                  • tomek854 Re: Jest jeszcze jeden aspekt 27.05.06, 00:40
                                                    wielki_czarownik napisał:
                                                    > Sama Hallera to mało. Żmogrodzka na razie w budowie. Most zaś jest zdecydowanie
                                                    > zbyt wąski.

                                                    E tam. Ja sie dzisiaj miescilem na egzaminie 18 tonowym Atego na Konduktorskiej
                                                    ;-) (zdałem :P)

                                                    > Stanowią większe zagrożenie i uciążliwość.

                                                    Argumenty...

                                                    > >
                                                    > > Spodziewałem się argumentow.
                                                    > > >
                                                    >
                                                    > Przepraszam, ale zapomniałem do czego odnosi się ten fragment :)
                                                    >

                                                    Do tego, ze nie podajesz argumentów tylko piszesz "polemizowałbym" i nie
                                                    polemizujesz ;-)

                                                    > Uważasz, że to odpowiednia cena?

                                                    Oczywiscie ze nie. To skandal, co tam sie dzialo. Jednak wina nie była
                                                    cięzarówek ;-)

                                                    > Wiem, albowiem pracowałem kiedyś w sklepie.

                                                    A zatem wiesz, jak wyglądają rozładunki w tym sklepie.

                                                    > Jaruś ponoć nie jest do końca autonomiczny seksualnie.

                                                    Nie mam danych, poddałem tylko zasłyszane powiedzonko. :-)

                                                    > Dlatego ja nie mówię jak masz kręcić kierownicą w ciężarówce. Tylko gdzie masz
                                                    > nie jeździć.

                                                    Praca kierowcy to trochę więcej niżkręcenie. Kręcić pewnie i ty byś umiał ;-)
                                                    >
                                                  • wielki_czarownik Re: Jest jeszcze jeden aspekt 27.05.06, 20:01
                                                    tomek854 napisał:

                                                    >
                                                    > E tam. Ja sie dzisiaj miescilem na egzaminie 18 tonowym Atego na Konduktorskiej
                                                    > ;-) (zdałem :P)

                                                    Gratuluję.


                                                    > Argumenty...
                                                    >

                                                    Duże, mniej zwrotne, głośniejsze, dłużej hamują.

                                                    >
                                                    > Do tego, ze nie podajesz argumentów tylko piszesz "polemizowałbym" i nie
                                                    > polemizujesz ;-)

                                                    Ale nie pamiętam o czym miałem polemizować.


                                                    > Oczywiscie ze nie. To skandal, co tam sie dzialo. Jednak wina nie była
                                                    > cięzarówek ;-)

                                                    A czy ktoś mówi, że była?


                                                    > A zatem wiesz, jak wyglądają rozładunki w tym sklepie.

                                                    Wiem. Widlakiem. Czasami też używano paleciaków.

                                                    >
                                                    > Praca kierowcy to trochę więcej niżkręcenie. Kręcić pewnie i ty byś umiał ;-)
                                                    > >

                                                    No tak. Trzeba jeszcze pedały naciskać. Ale to by mnie chyba przerosło :P
                                                  • tomek854 Re: Jest jeszcze jeden aspekt 29.05.06, 00:10
                                                    wielki_czarownik napisał:
                                                    > Gratuluję.

                                                    Dziekuje

                                                    > Duże,
                                                    Nie wieksze od przegubowego autobusu.

                                                    mniej zwrotne

                                                    Bardziej zwrotne od przegubowego autobusu.

                                                    , głośniejsze,

                                                    A niby dlaczego? Dwa silniki mają?

                                                    dłużej hamują.

                                                    To akurat nie zalezy od wielkosci obiektywnie tylko od stopnia załadowania.

                                                    > Ale nie pamiętam o czym miałem polemizować.

                                                    Ja juz chyba tez :-)

                                                    > A czy ktoś mówi, że była?

                                                    No, skoro podajesz pryzklad w takim kontekscie...

                                                    > No tak. Trzeba jeszcze pedały naciskać. Ale to by mnie chyba przerosło :P

                                                    W osobowym tez trzeba - to potwierdza mojąteori.e, dlaczego tak psioczysz na
                                                    innych kierowców - kto nie umie pływać mówi ,że woda za rzadka :-)

                                                    Pozdrawiam z Krakowa :)

                                                    >
                                                  • wielki_czarownik Re: Jest jeszcze jeden aspekt 29.05.06, 17:48
                                                    tomek854 napisał:


                                                    > Nie wieksze od przegubowego autobusu.

                                                    Autobus to nie ciężarówka.


                                                    > Bardziej zwrotne od przegubowego autobusu.

                                                    Autobus to nie ciężarówka.

                                                    >
                                                    > A niby dlaczego? Dwa silniki mają?
                                                    >

                                                    Są większe.

                                                    >
                                                    > To akurat nie zalezy od wielkosci obiektywnie tylko od stopnia załadowania.
                                                    >

                                                    TIR może być bardziej załadowany od małej ciężarówki.

                                                    >
                                                    > No, skoro podajesz pryzklad w takim kontekscie...
                                                    >

                                                    W kontekście przebudowy.

                                                    >
                                                    > W osobowym tez trzeba - to potwierdza mojąteori.e, dlaczego tak psioczysz na
                                                    > innych kierowców - kto nie umie pływać mówi ,że woda za rzadka :-)
                                                    >

                                                    Umiem pływać, ale głównie w dół.

                                                    > Pozdrawiam z Krakowa :)
                                                    >
                                                    > >
                                                    >
                                                    Pozdrawiam z Wrocławia.
                                                  • tomek854 Re: Jest jeszcze jeden aspekt 30.05.06, 00:40
                                                    wielki_czarownik napisał:
                                                    >
                                                    > Autobus to nie ciężarówka.
                                                    >
                                                    Ciężarówka to nie transatlantyk

                                                    > Autobus to nie ciężarówka.

                                                    Ogórek kiszony to nie temperówka :-)

                                                    > Są większe.

                                                    Co nie znaczy, ze głośniejsze.
                                                    >
                                                    > TIR może być bardziej załadowany od małej ciężarówki.
                                                    >

                                                    Ale za to ma lepsze hamulce, wieksze tarcie, wiecej kol...

                                                    Żuk gorzej hamuje od TIRa.

                                                    >
                                                    > Umiem pływać, ale głównie w dół.

                                                    To sie nazywa "styl siekierkowy" ;-)

                                                    Pzdr (wciaz z Krakowa)
                                                  • wielki_czarownik Re: Jest jeszcze jeden aspekt 30.05.06, 17:24
                                                    tomek854 napisał:


                                                    > Ciężarówka to nie transatlantyk
                                                    >

                                                    I dlatego nie ma zakazu wpływania transatlantykiem do Wrocławia.

                                                    >
                                                    > Ogórek kiszony to nie temperówka :-)
                                                    >

                                                    Niesamowite odkrycie.

                                                    >
                                                    > Co nie znaczy, ze głośniejsze.
                                                    > >

                                                    IMHO 40 tonowy TIR jest głośniejszy od Forda Transita.


                                                    > Ale za to ma lepsze hamulce, wieksze tarcie, wiecej kol...
                                                    >

                                                    I tak zatrzymuje się na dłuższym dystansie.

                                                    > Żuk gorzej hamuje od TIRa.
                                                    >

                                                    I dlatego nie jest już produkowany.

                                                    >
                                                    > Pzdr (wciaz z Krakowa)

                                                    Pozdr (wziąż z Wrocławia).
                                                  • tomek854 Re: Jest jeszcze jeden aspekt 30.05.06, 18:51
                                                    > I dlatego nie ma zakazu wpływania transatlantykiem do Wrocławia.

                                                    No widzisz? nawet Titanicem można, a ty chcesz cieżarówkom zakazać

                                                    > > Ogórek kiszony to nie temperówka :-)
                                                    > >
                                                    >
                                                    > Niesamowite odkrycie.

                                                    Wartość logiczna tego twierdzenia jest taka sama jak "cięzarówka to nie autobus"

                                                    > IMHO 40 tonowy TIR jest głośniejszy od Forda Transita.

                                                    To zależy. Najgłosniejsze są takie małe klekocące dizelki. Mi TIRy pod oknami jeżdżą, to wiem z doświadczenia.

                                                    > I tak zatrzymuje się na dłuższym dystansie.

                                                    Jakieś przykłady?

                                                    > > Żuk gorzej hamuje od TIRa.
                                                    > >
                                                    >
                                                    > I dlatego nie jest już produkowany.

                                                    Ale np. Mercedes Sprinter jest. A załadowany ma drogę hamowania ze dwa razy dluższą niż osobowy (wiem z doświadczenia własnego).
                                                  • wielki_czarownik Re: Jest jeszcze jeden aspekt 30.05.06, 18:59
                                                    tomek854 napisał:

                                                    > No widzisz? nawet Titanicem można, a ty chcesz cieżarówkom zakazać
                                                    >

                                                    Tak.


                                                    > Wartość logiczna tego twierdzenia jest taka sama jak "cięzarówka to nie autobus
                                                    > "

                                                    Mylisz logikę i prawo.


                                                    > To zależy. Najgłosniejsze są takie małe klekocące dizelki. Mi TIRy pod oknami
                                                    > jeżdżą, to wiem z doświadczenia.

                                                    Moim zdaniem jednak TIR.
                                                    >
                                                    > Jakieś przykłady?
                                                    >

                                                    Uważasz, że TIR hamuje lepiej niż przeciętne auto? Czytałem, że niektóre zestawy z szybkości 70 km/h hamują na dystansie ponad 300 metrów.

                                                    >
                                                    > Ale np. Mercedes Sprinter jest. A załadowany ma drogę hamowania ze dwa razy dlu
                                                    > ższą niż osobowy (wiem z doświadczenia własnego).
                                                    >

                                                    A ciekawe ile hamuje Actros.
                                                  • tomek854 Re: Jest jeszcze jeden aspekt 01.06.06, 00:04
                                                    > Mylisz logikę i prawo.

                                                    No tak, skoro ten wydział ma takich absolwentów jak ty, mój adwersarzu, to nic dziwnego, ze to nie idzie w parze :-)

                                                    > Moim zdaniem jednak TIR.

                                                    Ale to ja mieszkam przy głównej - ty przy osiedlowej. Myśle, że doświadczenie mam większe.

                                                    > Uważasz, że TIR hamuje lepiej niż przeciętne auto? Czytałem, że niektóre zestaw
                                                    > y z szybkości 70 km/h hamują na dystansie ponad 300 metrów.

                                                    to jakaś bzdura jest... Przecież 1000 tonowy pociąg ze 100 hamuje w nieco ponad kilometr na szynach, a nie na asfalcie...

                                                    > A ciekawe ile hamuje Actros.

                                                    Też byłem ciekaw, ale nie mogłem znaleźć. Znalazłem tylko, że Axor hamuje do 30% krócej niż poprzednie modele.

                                                    BTW: apropos zwrotności oglądałem dzisiaj stronki mercedesa i znalazłem cięzarówkę dobrą do Twojej biedronki - przednia i tylna oś skrętna,. środkowa na bliźniakach stała. :-)
                                                  • wielki_czarownik Re: Jest jeszcze jeden aspekt 01.06.06, 20:00
                                                    tomek854 napisał:

                                                    > No tak, skoro ten wydział ma takich absolwentów jak ty, mój adwersarzu, to nic
                                                    > dziwnego, ze to nie idzie w parze :-)
                                                    >

                                                    Niestety my to prawo tylko wykonujemy. Zastrzeżenia i reklamacje proszę kierować np. do kancelarii ministra Leppera albo biura poselskiego pani poseł Beger.


                                                    > Ale to ja mieszkam przy głównej - ty przy osiedlowej. Myśle, że doświadczenie m
                                                    > am większe.
                                                    >

                                                    TIR na głównej a TIR na osiedlowej to dwa różne doświadczenia. Coś jak Gombrowiczowski gwałt przez uszy i realny gwałt pedofilski.

                                                    >
                                                    > to jakaś bzdura jest... Przecież 1000 tonowy pociąg ze 100 hamuje w nieco ponad
                                                    > kilometr na szynach, a nie na asfalcie...
                                                    >

                                                    To się tyczyło australijskich pociągów drogowych.


                                                    > Też byłem ciekaw, ale nie mogłem znaleźć. Znalazłem tylko, że Axor hamuje do 30
                                                    > % krócej niż poprzednie modele.

                                                    Czyli np. 500 metrów :P

                                                    >
                                                    > BTW: apropos zwrotności oglądałem dzisiaj stronki mercedesa i znalazłem cięzaró
                                                    > wkę dobrą do Twojej biedronki - przednia i tylna oś skrętna,. środkowa na bliźn
                                                    > iakach stała. :-)
                                                    >

                                                    Wątpię czy Biedronka to kupi. Teraz będą mieli do zapłaty duuuuuże odszkodowania za niewolniczy wyzysk.
                                                  • tomek854 Re: Jest jeszcze jeden aspekt 02.06.06, 12:17
                                                    > Niestety my to prawo tylko wykonujemy. Zastrzeżenia i reklamacje proszę kierowa
                                                    > ć np. do kancelarii ministra Leppera albo biura poselskiego pani poseł Beger.

                                                    No tak, coś w tym jest. Ale prawnicy przecież też są w sejmie - w komisjach itp...

                                                    > TIR na głównej a TIR na osiedlowej to dwa różne doświadczenia. Coś jak Gombrowi
                                                    > czowski gwałt przez uszy i realny gwałt pedofilski.
                                                    >
                                                    Furgonetka na głównej i furgonetka na osiedlowej w takim razie też :-)

                                                    > To się tyczyło australijskich pociągów drogowych.

                                                    Sugerujesz, ze australijskie pociągi drogowe dostarczają towar do twojej osiedlowej bierdronki? Bo jezeli nie, to daj sobie spokoj z przywolywaniem takich przykladow :-)

                                                    > Czyli np. 500 metrów :P

                                                    Albo na przykład 2 m 62 cm. Równie poparte danymi twierdzenie co twoje :-)

                                                    > Wątpię czy Biedronka to kupi. Teraz będą mieli do zapłaty duuuuuże odszkodowani
                                                    > a za niewolniczy wyzysk.

                                                    To prawda...
                                                  • wielki_czarownik Re: Jest jeszcze jeden aspekt 04.06.06, 15:22
                                                    tomek854 napisał:

                                                    >
                                                    > No tak, coś w tym jest. Ale prawnicy przecież też są w sejmie - w komisjach itp
                                                    > ...

                                                    Ale prawie sami adwokaci. A im w to graj, żeby prawo było trudne i niezrozumiałe.


                                                    > >
                                                    > Furgonetka na głównej i furgonetka na osiedlowej w takim razie też :-)
                                                    >

                                                    Też.


                                                    > Sugerujesz, ze australijskie pociągi drogowe dostarczają towar do twojej osiedl
                                                    > owej bierdronki? Bo jezeli nie, to daj sobie spokoj z przywolywaniem takich prz
                                                    > ykladow :-)
                                                    >

                                                    I to i to ciężarówka :P

                                                    >
                                                    > Albo na przykład 2 m 62 cm. Równie poparte danymi twierdzenie co twoje :-)
                                                    >


                                                    Czyli moje auto hamuje na dystancie ~(-28) metrów? Bo ponoć TIR przy 60 km/h hamuje około 30 metrów dłużej niż osobówka.
                                                  • tomek854 Re: Jest jeszcze jeden aspekt 04.06.06, 15:48
                                                    > Ale prawie sami adwokaci. A im w to graj, żeby prawo było trudne i niezrozumiał
                                                    > e.

                                                    ...polska

                                                    > I to i to ciężarówka :P

                                                    Akurat nie. Pociąg drogowy z australii to ciągnik siodłowy, dwie naczepy i
                                                    przyczepa z siodłem ;-)

                                                    > Czyli moje auto hamuje na dystancie ~(-28) metrów? Bo ponoć TIR przy 60 km/h ha
                                                    > muje około 30 metrów dłużej niż osobówka.

                                                    O, to już 30 metrów a nie "kilkakrotnie dłużej?" :-)
                                                  • tomek854 Re: Jest jeszcze jeden aspekt 25.05.06, 15:46
                                                    > Nie rozumiesz. Pojazdy którymi ja jeździłem z reguły w całym swoim życiu robią
                                                    > może ze 2000-3000 km.

                                                    A przepraszam. Dopiero teraz zajarzyłem. Po prostu z ciebie taki kierowca, że każdy samochód zarżniesz po paru dniach jeżdżenia :D
Pełna wersja