Gość: www
IP: *.kalisz.dialup.inetia.pl
09.01.03, 22:13
Ilekroc slysze o czyms takim przechodza mnie ciarki po plecach.
I zawsze w takich momentach mysle o legalnej aborcji. I tak
sobie mysle jeszcze, ze powinno zrobic sie zdjecia tej malej
niewinnej istoty i rozeslac po wszystkich biskupich palacach w
calej polsce, a moze nawet po parafiach i kolkach rozancowych.
Zadaje pytanie kiedy to dzieciatko mniej by cierpialo: Czy
wtedy kiedy wyrzucane bylo z pociagu czy moze podczas aborcji?
I jeszcze jedno do ksiezy: Nie chcecie aborcji to zacznijcie
utrzymywac rodzinne domy dziecka. Wtedy moze dam wam spokoj! wh