Dziękujemy Rowerzyście za...

21.05.06, 18:43
... chęć udzielenia mi/nam pomocy przy naprawie roweru.
Działo się to wczoraj na trawniku - naprzeciwko budynku FAT-u.
W czasie skuwania "strzelonego" łańcucha podjechał do nas Rowerzysta i
zapytał czy może nam pomóc. Widział łańcuch i oferował swoje kowadełko.
Jako, że byliśmy zaopatrzeni w potrzebne narzędzia (m.in. skuwacz)
- podziękowaliśmy. Byliśmy/jesteśmy mile zaskoczeni. :)
Jeszcze raz dziękujemy Ci Kolego.
Pozdrawiamy - Wiola i Czesiek.
    • Gość: Mikołaj Re: Dziękujemy Rowerzyście za... IP: 213.199.196.* 21.05.06, 19:08
      Ja kiedyś pożyczyłem jakiemuś chłopaczkowi z urwanym łańcuchem swój skuwacz -
      nawet mu ten łańcuch zakułem, bo sam nie potrafił. Jak już było po wszystkim, to
      pan bóg wystawił zza chmury głowę i zawołał do mnie:
      "Niech mnie wszyscy diabli synu! Będzie ci to policzone!"
      • Gość: tepe Re: Dziękujemy Rowerzyście za... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.05.06, 10:58
        Robi się ogólnie normalnie. Panowie Konduktorzy pomagali z uśmiechem wtaskać i
        wytaskac mój czołg do/z pociągu. Jeszcze taka różnica jest, że w Niemczech (ale
        i często w Czechach) pchają się, żeby to zrobić, ja poprosiłem :-)
Pełna wersja