Bezdomny nie ma prawa do sądu

23.05.06, 22:10
a może to ten pan nie zrozumiał sformułowania adres zamieszkania (rozumiał go
jako adres zameldowania) i stąd nie porozumienie. Sąd cały czas prosił o
uzupełnie adresu zamieszkania (a nie zameldowania), Pan cały czas odpowiadał,
że nie ma i stąd zamieszanie. Inna sprawa, że sąd zamiast cały czas wysyłać
standardowe pytanie powinien za drugim razem dołączyc wujaśnie o jaki adres
chodzi i ne było by problemu. Więc jeżeli sąd zawinił to tylko tym. Nie można
go posądzać o sam wyrok bo niestety ze względów formalnych musiał go oddalić.
Pewnie tez sam nie mógł przyjąć że adres do korespondenji jest adresem
zamieszkania.
    • Gość: kajko Re: Bezdomny nie ma prawa do sądu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.05.06, 22:27
      a może czytaj co w artykule napisane? miales juz test na rozumienie tekstu w
      liceum? a może technikum? przecież wpisywal adres do korespondencji a chyba
      miasto też podawał? on poza tym nie musi rozumieć i znać całego prawa....
      • bj1 Re: Bezdomny nie ma prawa do sądu 23.05.06, 22:37
        raczej to Ty masz problemy ze zrozumieniem tekstu, który ja napisałem
        (wspomniałem o tym, że sąd zapewne nie może automatycznie załozyc że adres do
        korespondencji to adres zamieszkania. Ja wkażdym razie bym tak nie chciał. Co
        do kwesti, że nie musi znac całego prawa to prawda, zgodze się z Tobą i dlatego
        zresztą napisałem, że jedyne co można zarzucić sądowi to poprostu to że nie
        napisał tak poprostu o co mu chodzi)Sugeruje mniej emocji...
        • Gość: kajko Re: Bezdomny nie ma prawa do sądu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.05.06, 00:39
          jeśli to Ty pisałeś ten tekst a potem się jeszcze na forum dziwisz nad swoimi
          własnymi słowami, zapraszam na test na rozumienie własnych słów, bo widać, że
          cudzych nie jesteś w stanie pojąć... trudno wyeliminować emocje przy takich
          postach
          • krasnov W IV RP nie ma miejsca dla włóczęgów… 24.05.06, 00:48
            …ale może to jednak wina PO.
            A poważnie, to naprawdę kompromitacja, że sąd nie rozumie prawa. To jak ma je rozumieć normalny czlowiek? Mam nadzieję, że ten pan wysądzi możliwie duże odszkodowanie w trybunale, ale takie odszkodowanie powinno może iść z kieszeniu przygłupiego sędziego. Inaczej mizerna skuteczność.
            • Gość: zgrzyt sku...syny a nie sądy IP: *.acn.waw.pl 24.05.06, 15:14
              sku...syny a nie sądy, ubeckie pomioty
              • resocjalizacja Re: sku...syny a nie sądy 24.05.06, 15:25
                > sku...syny a nie sądy, ubeckie pomioty

                Jakie ubeckie pmioty, toż to sąd Czwartej Najjaśniejszej!
                • swistak336 Jako asystent sędziego powiem: to jest błąd. 24.05.06, 16:41
                  Są dwa rozwiązania:
                  1. Uznać właściwość Sądu Rejonowego dla Warszawy Śródmieście (to właściwość ogólna dla osób o nieustalonym miejscu pobytu. To jednak rozwiązanie błędne.
                  2. Uznać właściwym sąd miejsca pobytu, tu określony według adresu korespondencji.

                  We wszystkich sądach sobie z tym radzą, nie rowumiem, dlaczego ten wydział stanął okoniem i okazał się tak mało plastyczny. Po prostu zapewne jest przeładowany i chcieli pozbyć się jednej sprawy. Wszyscy jednak jesteśmy przeciążeni. Mi jednak osobiście nie zdarzyło się nigdy odrzucić pozwu, w którym wskazano adres dla korespondencji.
                  • swistak336 Re: Jako asystent sędziego powiem: to jest błąd. 24.05.06, 16:47
                    Aha, przepraszam za powielenie. Profesor nie ma racji ze swoim wywodem o miejscu zamieszkania. Owszem, znalazł obejście tematu, wskazując na przepis kodeksu cywilnego, ale tu chodzi o miejsce zamieszkania w znaczeniu procesowym. Takie, które wskazuje na właściwość sądu i umożliwia korespondencję, czyli prowadzenie sprawy. Dlatego nie można w pozwie wpisać miejsca zamieszkania "Warszawa" (Warszawa to kilka rejonów!).
                    Tutaj chodzi o dokładnie wskazany adres, ale niekoniecznie zamieszkania - wystarczy adres pobytu, może być czasowe zameldowanie (np. ośrodek dla bezdomnych), byle można było sprawę ruszyć!

                    Tak jak już powiedziałem, mój wydział wykłada ten przepis w taki sposób, że dopuszcza pozwy składane przez bezdomnych, jeśli wskażą adres korespondencji.

                    ps. radzę bezdomnemu czasowo zameldować się na swym komisariacie :D:D
                    • Gość: yeti Re: Jako asystent sędziego powiem: to jest błąd. IP: *.kromera.osiedla.net 27.05.06, 15:47
                      A mozna zameldowac sie w parku, jesli tak latwo mozna zameldowac sie w miejscu
                      pracy?
                • tooz Przeczytajcie i wypowiedzcie sie:to sa nasze sady 24.05.06, 17:27
                  To jeszcze nic ustosunkujcie sie do takiej historii:
                  Wracam z kolegami z knajpy,wypilismy powiedzmy po 2-3 piwa na glowe.Z przeciwka
                  idzie grupa mezczyzn-jeden z nich z premedytacja uderza barkiem(prawie lokciem)
                  kolege usilujacego go wyminac. Zaczyna sie od razu rzucac "uwazaj jak chodzisz"
                  dodajac wszedzie przeklenstwa. Z naszej strony ciagle
                  teksty "spokojnie,spokojnie,idzcie w swoja strone nic sie nie stalo my
                  pojdziemy w swoja".Z ich strony przeklenstwa itp.W koncu kolega dostaje otwarta
                  dlonia w twarz, a mimo to dalej spokojnie lagodzi sytuacje. Wtedy dostaje
                  piescia w twarz i jest skopany na ulicy. 2 z nas rzuca sie do obrony
                  (spuszczamy lekki wpierdziel),ja ostrzegam 2 z nich ze jak sie rusza to ich
                  zmasakruje-skutkuje. Zaraz potem cofamy sie-oni ciagle za nami ida z zamiarem
                  rewanzu,zauwazam ze kolega ktory najbardziej ucierpial na poczatku lezy na
                  ziemi i jest kopany,podbiegam,sprzedaje kopa w udo i piesc w glowe jednemu-w
                  tym momencie przyjezdza policja.Swiadkowie taksowkarze,swiadkowie policjanci-
                  twierdza ze zostalismy napadnieci i pobici.Skladamy jasne i zgodne wyjasnienia
                  na policji.Okazuje sie ze oni byli duzo bardziej nietrzezwi,nie skladaja
                  zadnych wyjasnien (nie liczac takich ze nie wiedza co sie stalo i nic nie
                  pamietaja), a jesli cos mowia to ich wersje nie pokrywaja sie ze soba.W sadzie
                  jestesmy strona pokrzywdzona. Na rozprawie wezwani jestesmy jako swiadkowie i
                  przesluchuje nas sedzina idiotka w agresywnym stylu (tak jakbysmy to my byli
                  oskarzeni).Glupie pytania w stylu co miales na sobie (1,5 roku temu bo dopiero
                  wtedy wyszla sprawa).Glupie aluzje ze jak mozna nie pamietac tego jak sie bylo
                  wtedy ubranym-jakies klopoty z glowa?Okazuje sie na koniec ze genialna sedzina
                  zmienia klasyfikacje czynu z pobicia na bojke-oznacza to ze jestesmy rowniez
                  oskarzeni.Prokuratura gorliwie oskarza nas dodatkowo, chociaz nie ma takiego
                  obowiazku nawet i mamy sprawe.Oni dostaja wyroki (byli juz karani i mieli
                  wyroki w zawieszeniu),niektorzy dostaja w zawieszeniu.Dzis mijaja prawie 3 lata
                  od zdarzenia-kolejna rozprawa niedlugo.Nie bylismy nigdy karani a mozemy dostac
                  wyroki w zawieszeniu ktore uniemozliwia nam prace np. w bankach (gdzie pracuje
                  teraz).Wielce prawdopodobne ze dostaniemy wyroki tak jak oni (w koncu to "niby"
                  byla bojka gdzie sa 2 strony atakujace a nie obrona wlasna),szczegolnie ze
                  sedziuje podobno sedzia ktory jest tak ekstrawagancki w decyzjach jak nasza
                  poprzednia sedzina.Ewentualnie bedziemy sie odwloywac.Czemu nie moga sie
                  zajmowac normalnymi przestepcami a nie niewinnymi ludzmi?Wypowiedzcie sie na
                  ten temat bo uwazam ze jest niegorszy od tego akrtykulu
                  • Gość: masakra Re: Przeczytajcie i wypowiedzcie sie:to sa nasze IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.05.06, 19:02
                    To oczywiste, że mafia rządzi - sądy, prokuratura - wszyscy mają pilnować, by
                    nikomu nie było za dobrze.

                    Mam radę: wyjechać stąd, ja mam bilet na 27 czerwca do Irlandii.
                    • Gość: Bolek Re: Przeczytajcie i wypowiedzcie sie:to sa nasze IP: *.sympatico.ca 24.05.06, 21:07
                      widzisz : niektorzy maja to w genach i gdy dostana sie na takie stanowiska
                      (czasem jest to ich zyciowy cel,jak w SS)-to staja sie "usankcjonowanymi prawem
                      przestepcami"; to jest ich praca i to dobrze platna - musza sie czyms wykazac!
                      tak jest wszedzie na calym swiecie w kazdym kraju; pytanie tylko - czy chcesz
                      byc zniewolony przez swoich,czy przez obcych?choc czasem niektorzy,sa sobie
                      sami winni;
                    • Gość: kazdy Re: Przeczytajcie i wypowiedzcie sie:to sa nasze IP: *.kromera.osiedla.net 27.05.06, 15:46
                      Sad irracjonalny
                  • Gość: hanka Podobno studia sa trudne. Skad tylu idiotow? IP: *.chello.pl 24.05.06, 19:35
                    mnie sedzina podwazyla zeznania, bo nie pamietalam daty matury corki. Corka
                    wkrotce konczy studia, bez matury trudno to sobie wyobrazic, ale sad rejonowy
                    warszawa mokotow stwierdzil na tej podstawie (jest to w uzasadnieniu wyroku),
                    ze moje zeznania sa niewiarygodne.
            • pralka09 wymeldowany Polak zarabiajacy w Anglii? to bezdomn 24.05.06, 19:04
              czy wszyscy Polacy ,ktorzy wymeldowali sie z powodu podatkow a majacy
              obywatelstwo i rodziny w Polsce beda tez traktowani jak bedomni?
              Wedlug prawa moza byc nawet wlascicielem posesji w Polsce a nie byc
              zameldowanym w Polsce.
              Wlos sie jezy.
          • Gość: tyku Re: Bezdomny nie ma prawa do sądu IP: *.kromera.osiedla.net 27.05.06, 15:40
            IV RP widze rowniez nadchodzi w sadownictwie
        • Gość: quasi-prawnik Re: Bezdomny nie ma prawa do sądu IP: *.kom / *.os1.kn.pl 24.05.06, 08:11
          Śmieszny jesteś z tymi swoimi postami. Nie tlko masz problemy jesli chodzi o
          czytanie ze zrozumieniem ale tez nie rozumiesz znaczenia uzywanych przez siebie
          slow. Pisząc "adres" zamieszkania niejako przesądzasz, że powód mui podac
          konkretny numer domu/mieszkania w oznaczonej miejscowości. Natomiast przepisy
          kpc mówią o "miejscu zamieszkania" a nie o "adresie" (art. 126 par. 2 kpc). Zaś
          miejscem zamieszkania osoby fizycznej jest "MIEJSCOWOSC, w której osoba ta
          przebywa z zamiarem stałego pobytu" (art. 25 kc do ktorego odsylaja zreszta
          przepisy procedury cywilnej min. w art. 27 par. 2 kpc)
          Procedura cywilna pelni role sluzebna wobec prawa materialnego majac na celu
          urzeczywistnienie zawartych w nim norm, czyz nie panowie i panie "prawnicy" z
          sadu okregowego ?
          • Gość: barbarka Re: Bezdomny nie ma prawa do sądu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.05.06, 09:40
            quasi - prawniku oj,ciężko żyć gdy mentalność polskich urzędasów sięga czasów
            minionych.
            Ja sama kilkakrotnie nadziałam się na miny w postaci - miejsce zamieszkana
            (jednoznacznie interpretowaną przez urzędy jako miejsce zameldowania).
            Jak narazie to tylko w PIT-cie znalazłam rubryczkę - adres do korespondencjii
            Czasy sie zmieniły i często zmieniamy nasze miejsca zamieszkania, choć
            zameldowani na stałe ciągle jesteśmy w jednym miejscu.
            • Gość: quasi-prawnik Re: Bezdomny nie ma prawa do sądu IP: *.kom / *.os1.kn.pl 24.05.06, 15:35
              barbarko, nawet najlepsze przepisy nic nie dadza jezeli beda interpretowane na
              opak (nie tylko wbrew literze ale tez wbrew duchowi prawa) przez osoby ktore
              maja kompetencje do ich stosowania. Tak wiec zgodzic sie musze ze "mentalnosc
              polskich urzedasow" jak to okreslasz jest czyms z czym niestety nie wygramy:(
              Trzeba by dokonac bardzo glebokich zmian (min. "przewietrzenie" kadr) a jest to
              najzwyczajniej nie na reke zbyt wielu osobom, ktore wykorzystaja wszelkie
              mozliwe sposoby do obrony swojej pozycji (vide dzielni adwokaci i ich "sukces"
              w zaskarzeniu ustawy korporacyjnej przed TK jakis czas temu)...
          • 1410_tenrok Re: Bezdomny nie ma prawa do sądu 24.05.06, 15:59
            szkoda, ze nie znalem tego paragrafu wczesniej, poniewaz nie zakpiono by ze
            mnie US-Wroclaw Srodmiescie.
            Dziekuje, za informacje (sprawdz moj post ponizej).
            • Gość: quasi -prawnik Re: Bezdomny nie ma prawa do sądu IP: *.kom / *.os1.kn.pl 24.05.06, 18:47
              Jesli chodzi o Urzad skarbowy to nie ma za co dziekowac. Problem w tym ze moje
              wywody do "starc" z US sa bezuzyteczne poniewaz postepowanie przed organami
              podatkowymi normuje nie kpc a ordynacja podatkowa. A w ta materie jakas nie
              mialem okazji sie zaglebiac i obecnie nie che mi sie spradzac jak tam to jest
              uregulowane.
      • Gość: maro4 Re: Bezdomny nie ma prawa do sądu IP: *.e-wro.net.pl 23.05.06, 22:43
        Tak czy siak facetowi na razie zwrócono tylko jeden pozew - to jeszcze nie
        tragedia. To przecież nie znaczy, że bezdomny nie ma prawa do sądu. To dość
        naciągana teza. Zwrotów z powodów braków formalnych jest przecież mnóstwo i się
        je po prostu uzupełnia, to normalna praktyka w każdej kancelarii. Pozew można
        wnieść spokojnie po prostu jeszcze raz, dając jakiś tam adres zamieszkania oraz
        adres do doręczeń. Sprawa nie jest jeszcze przecież merytorycznie
        rozstrzygnięta, facet ani jej jeszcze nie wygrał ani nie przegrał. Wiele hałasu
        o nic.
      • Gość: jaceek śmieszny jesteś IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.05.06, 19:51
        Śmieszą mnie komentarze o "czytaniu ze zrozumieniem".
        Każdy rozumie tak jak mu jego rozum pozwala. To autorowi tekstu powinno zależeć
        na tym, żeby zrozumiała go osoba, dla której tekst napisał. Przyznaję, że jest
        to trudne zadanie, bo GW czytują zarówno ludzie po podstawówce jak i
        profesorowie.
        Nie zmienia to jednak faktu, że osobie, która wg Ciebie źle zrozumiała tekst
        należy się pomoc i wyjaśnienia, a nie inwektywy i odsyłanie na kursy czytania
        ze zrozumieniem. Chyba, że wolisz obrażać ludzi niż z nimi dyskutować...
    • Gość: Andre Re: Bezdomny nie ma prawa do sądu IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 23.05.06, 22:55
      Dalej blokujmy dostęp do zawodów prawniczych... Będzie coraz więcej takich
      prawniczych kwiatków!
      • Gość: titta dalej przyjmujmy na prawo humanistow... IP: *.botany.gu.se 24.05.06, 15:36
        Dalej przyjmujmy na studia prawnicze na podstawie egzaminu/oceny z histori.
        Wiekszosc studentow prawa ma klopoty z logika (przedmiotem): a skutki sa potem
        widoczne.
        • Gość: quasi-prawnik Re: dalej przyjmujmy na prawo humanistow... IP: *.kom / *.os1.kn.pl 24.05.06, 16:00
          Nie tylko logika ale i wstepem do prawoznawstwa oraz nauka o tworzeniu i
          stosowania prawa bo jak widac wykladnia i reguly wnioskowania prawniczego tez u
          niektorych absolwentow szwankuja.
          Ale z drugiej strony na jakiej innej podstawie przyjmowac na studia? Twojemu
          wywodowi tez mozna odmowic logiki bo student ma sie uczyc jej wlsnie na
          studiach ("az 1 semestr na I roku) a nie przed dostaniem sie na studia. To tak
          jakby przyszły np. makler miał zgłebiać tajniki giełd, rynku papierów
          wartościowych i poublicznego nimi obrotu przed dostaniem sie na studia
          ekonomiczne i robieniem dalszej specjalizacji w tym kierunku.
    • Gość: wroclawiani Re: Bezdomny nie ma prawa do sądu IP: *.e-wro.net.pl 24.05.06, 00:11
      ale o czym my tu mowimy.dlaczego odszedł od zony zostawil dom dziecko itp???
      Jako Policjant albo dostał mieszkanie za darmo albo dofinasowanie do mieszkania
      takze niech nie opowaida jaki to on biedny.Gazeto nie mozna napisac np:wiecej o
      remontach dróg we Wrocławiu albo albo o populacji Zubrów w puszczy
      białowieskiej.
      • 1410_tenrok Re: Bezdomny nie ma prawa do sądu 24.05.06, 16:01
        A moze to zona dala w dlugo i laskawy sad przydzielil w nagrode mieszaknko?
        Skad wiesz. Wydajesz wyroki za szybko. Brak ci podstaw, gdzie swiadkowie,
        dowody, odciski palcow, analizy etc.
        • Gość: iga Re: Bezdomny nie ma prawa do sądu IP: *.kromera.osiedla.net 27.05.06, 15:45
          Dyskryminacja jak dwa wieki temu
        • Gość: polon Re: Bezdomny nie ma prawa do sądu IP: *.kromera.osiedla.net 27.05.06, 15:46
          Pewnie za niedlugo emeryci nie beda mogli szukac sprawieliwosci, pozniej
          rencisci, pozniej lekarze, itd.
    • avroml podrecznikowy blad sadu 24.05.06, 00:24
      z ukonczonych kilka lat temu studiow prawniczych pamietam podrecznik z
      postepowania cywilnego, w ktorym tlustym drukiem stalo jak byk napisane, ze
      miejsce zamieszkania nie oznacza adresu zameldowania. w kodeks tez mowi, ze
      miejscem zamieszkania jest miejscowosc... itd

      sady we wroclawiu maja widocznie inne kodeksy...;)
      • washko Re: podrecznikowy blad sadu 25.05.06, 00:13
        Ja trochę nie do końca rozumiem problemu. Przecież gość podawał jedynie adres
        do korespondencji, a nie wskazał, w jakim mieście ma adres zamieszkania, więc
        teroretycznie rzecz biorąc można przyjąć - analizując jedynie naszpikowany
        błędami artykuł - że sądy obu instancji orzekły zgodnie z literą prawa,
        aczkolwiek zbyt rygorystycznie.
    • Gość: satyr Re: Bezdomny nie ma prawa do sądu IP: 213.25.164.* 24.05.06, 06:16
      DLACZEGO NASZ WYMIAR SPRAWIEDLIWOŚCI JEST TAK BEZNADZIEJNY.POWAŻNYCH
      PRZESTĘPCÓW WYPUSZCZAJĄ,A PRZY TAK BŁACHEJ SPRAWIE POGRYWAJĄ SOBIE.I NIE WOLNO
      TEGO KOMENTOWAĆ,BO JEST NIE ZAWISŁY.KOMPROMITACJA.....
    • Gość: Karol Re: Bezdomny nie ma prawa do sądu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.05.06, 07:58
      Głupota prawników nie ma granic?
    • map4 Re: Bezdomny nie ma prawa do sądu 24.05.06, 08:47
      Sąd miał prawo wydać taką decyzję.

      Lecz my mamy prawo poznać nazwiska sędziów i wylać ich z roboty za nieznajomość
      fachu.

      "Gazeto Wyborcza": prosimy o podanie nazwisk sędziów, którzy pracują nie mając
      pojęcia o wykonywanym zawodzie.

      Ktoś się przecież pod tymi decyzjami podpisał.

      Kto ?
      • Gość: tujo Re: Bezdomny nie ma prawa do sądu IP: *.kromera.osiedla.net 27.05.06, 15:44
        Brak mi slow. Brak
    • Gość: monika Re: Bezdomny nie ma prawa do sądu IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.05.06, 09:02
      Ręce opadają...Przecież dochodzenie swoich praw w sądzie to podstawowe prawo
      obywatela, i nie ma znaczenia czy ktoś jest gdzieś zameldowany czy nie. Skąd
      tacy debilni sędziowie się biorą? Będzie wstyd przed Europejskim Trybunałem, oj
      będzie.
      • Gość: kot Re: Bezdomny nie ma prawa do sądu IP: *.eranet.pl 24.05.06, 09:24

        Sędziowie to w 99% ludzkie karykatury, pozbawione
        mózgu, sumienia i moralności.
        Jedyna nadzieja w tym, że pan Ziobro
        zrobi porządek z tym robactwem.
        • Gość: ?? Re: Bezdomny nie ma prawa do sądu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.05.06, 16:06
          ziobro jest taki sam, wiec ciezko zeby kociol przygonil garnkowi
        • Gość: Zwyczajnyczlowiek Re: Bezdomny nie ma prawa do sądu IP: *.netcologne.de 24.05.06, 16:27
          Mozna sie dzielic tym co sie ma. A jeszcze nikt nuie udowodnil ze Ziobro mozg ma.
    • Gość: bietka Re: Znowu kompromitacja polskiego sądownictwa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.05.06, 09:27
      Brawo panie Janie !! Tak trzymaj !

      Z przyjemnością z własnych podatków zapłacę zasądzoną przez Trybunał w
      Strasburgu należną panu rekompensatę.
      Każdy obywatel ma prawo do sądu !
    • Gość: Klaus Re: Bezdomny nie ma prawa do sądu IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 24.05.06, 10:13
      No to może minister Ziobro i "vice" ministry powinni w końcu zrozumieć źródło
      problemu? Czyli że sędzią nie może zostać absolwent prawa po aplikacji i
      asesurze, a doświadzcony życiowo prawnik po procesie "eliminacji" w zawodach
      prawniczych przez lata?
      • Gość: arturpio nowy przyklad urzedniczej glupoty IP: *.w86-197.abo.wanadoo.fr 24.05.06, 11:39
        To nowy "kwiatek" mozolnie wyprodukowany przez wroclawski sad okregowy.... a
        jest ich wiele wiecej. Wystarczy przypomniec niedawny szokujacy (bo rasistowski)
        wyrok w sprawie agresji na wroclawskich cyganow czy areszty obficie szafowane
        "prewencyjnie", bez wyroku... Jak jeszcze raz widac, urzednicy-sedziowie
        produkuja prawnicze knoty miedzy kawka i herbatka i maja gdzies i zasady prawne
        i rezultaty ich "pracy".

        To rezultat braku demokracji. Sedziowie powinni byc poddawani kontroli
        demokratycznej, czyli byc wybierani w glosowaniu a nie mianowani przez kolesiow
        - urzedasow.

        • Gość: Praca w USA Re: nowy przyklad urzedniczej glupoty IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.05.06, 14:00
          www.ytp.pl
        • Gość: umghhh Re: nowy przyklad urzedniczej glupoty IP: *.dip0.t-ipconnect.de 24.05.06, 21:06
          to biorac pod uwage rezultaty ostatnich wyborow byloby wiecej takich wyrokow a
          nie mniej.
          Sedziowie maja w gruncie rzeczy wladze absolutna i zero odpowiedzialnosci za
          swoje bledy. TO gwarantuje ze tego typu bledy beda sie powtarzac.
          Z demokracja nie ma to nic wspolnego a duzo z kontrola jakosci pracy i
          wyciaganiem konsekwencji za bledy. I nie mam tu na mysli odstrzelenie takiego
          sedziego od razu - bledy sa rzecza naturlana wiec musi istniec jakis mechanizm
          kontroli i ich naprawy. To odnosci sie zarowno do wyrokow jak i sedziow je
          ferujacych.


          //
    • Gość: zgrzyt kto będzie miał szacunek dla sowieckiego prawa ? IP: *.acn.waw.pl 24.05.06, 15:12
      kto będzie miał szacunek dla sowieckiego prawa ?

      • Gość: vico Re: kto będzie miał szacunek dla sowieckiego praw IP: *.kromera.osiedla.net 27.05.06, 15:41
        Za niedlugo bedziemy weryfikowani - kto ma prawo do sadu, a kto go nie ma.
    • neiden Re: Bezdomny nie ma prawa do sądu 24.05.06, 15:19
      jak dlugo takie idyjotyczne prawa beda istniec w
      polsce.zameldowania,wymeldowania itd. skad sie te "prawa" wziely?polacy w
      polsce zyja jak za rozbiorow czy okupacji!posiadamy w polsce jedna z
      najglupszych biurokracji na swiecie.ciekawy jestem do czego wlasciwie mamy
      prawo?
    • alex-alexander Re: Bezdomny nie ma prawa do sądu 24.05.06, 15:20
      Cos takiego. Szczeka mi opadla. Co za kraj, co za rzad, co za ustawy. W glowie
      sie nie miesci.
    • Gość: usa polska kraj absurdow IP: *.dsl.emhril.ameritech.net 24.05.06, 15:33
      co taki glupi sedzia czy sad jeszcze robi w pracy - takiem orzeczenie idiotyczne
      dyskwalifikuje tego burasa w todze. No ale to przeciez Polska....glupota i
      absurd jest podziwiany a madrosc i logika gnojona. Normalka - taki zacofany narod.
      • Gość: titta Re: polska kraj absurdow IP: *.botany.gu.se 24.05.06, 15:40
        A nikt sie nie zastanowi, ze za taki stan rzeczy moze byc odpowiedzialny sposob
        naboru na studia prawnicze?
        • Gość: mr absurd Re: polska kraj absurdow IP: *.kom / *.os1.kn.pl 24.05.06, 16:07
          Radzilbym troche rozszerzyc horyzonty takze na zagadnienia systemu ksztalcenia
          na tych wlasnie studiach i egzekwowania wiedzy (tajemnica poliszynela jest np.
          fakt ze dzieci pracownikow naukowych nie maja wiekszych problemow z zaliczeniem
          wiekszosci egzaminow, ze nie wspomne o watku korupcyjnym - zaliczania
          egzamionow za pieniadze np. sprawa "slynnego" dr-a R. w ktorej srodmiejska
          prokuratura sporzadzila akt oskarzenia) No i oczywicie pozostaje kwestia
          aplikacji gdzie jest niewiele lepiej... No a pozniej widac efekty "ksztalcenia"
          takich osob...
          Tak wiec kwestii naboru na studia tak bardzo bym nie eksponowal bo nie ona jest
          tu najwazniejsza
          • Gość: Janek Re: polska kraj absurdow i nepotyzmu IP: *.crowley.pl 25.05.06, 08:17
            W sądach sądzą całe rodziny, np. syn p. Prezes SO jest też sędzią. A w SR Krzyki
            sądzi niejaki Radek Nawrocki, synek byłego Prezesa.
          • Gość: qwak Re: polska kraj absurdow IP: *.kromera.osiedla.net 27.05.06, 15:42
            Nic dodac nic ujac... absurdalna decyzja sadu, absurdalne jego dzialanie. A
            teraz przyjdzie nam zaplacic wszystkim w Strasburgu. A sedzia? Nic, pracowac
            bedzie dalej. Zenujace
    • Gość: Niesąd Sąd pod sąd - tylko kto ich ukara? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.05.06, 15:41
      Kto wyrzuci sędziów z pracy, jeśli Trybunał Europejski uzna, że to debile?

      Sądownictwo czas rozpędzić na trzy wiatry, ich krycie się nawzajem zaczyna
      przypominać mafię.
    • Gość: vazovsky Nie jestem nigdzie zameldowany - ale nie bezdomny. IP: 195.114.160.* 24.05.06, 15:42
      A ja, tak jak pan Jan, mam taką sytuację, ze nie jetem nigdzie zameldowany.
      Moja żona również. W tej chwili wynajmujemy mieszkanie i tu mamy adres
      zamieszkania, natomiast w urzedach nie przyznaje się, że nie jestem NIGDZIE
      zameldowany (w dowodzie nie mam adnotacji o wymeldowaniu z poprzedniego adresu
      i używam go gdy jest potrzebny).
      Pytanie: czy muszę być gdzieś zameldowany? Czy regulują to jakieś przepisy? Co
      mi grozi za uzywanie starego adresu w którym nie jestem zameldowany?
      • Gość: Niestety Re: Nie jestem nigdzie zameldowany - ale nie bezd IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.05.06, 15:44
        Grozi ci wiele, jak widać - przede wszystkim brak dostępu do sądu.
    • Gość: jakub Re: Jednym słowem spieprzaj dziadu!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.05.06, 15:55
      Swoją drogą cikawe czy sąd za przestępstwo bezdomnego nie może skazać???
    • 1410_tenrok Re: Bezdomny nie ma prawa do sądu 24.05.06, 15:56
      trujesz wasc! Adres zamieszkania - to ulica i numer domu, tyle ze bez
      zameldowania. A jak facet czego takiego nie posiad? to co? Trudno to zrozumiec?
      Miejsce zamieszkania i adres zamieszkania to niestety dwie rozne rzeczy. Wiec
      nie krzycz na kolege, poniewaz nie masz racji. A sąd, czy tez urzad skarbowy
      interesuje adres zamieszkiwania (meldunek). Znam to z wlasnego doswiadczenie.
      Mozesz sprawdzic: w Picie sie dwie rubryki adres zamieszkania i do
      korespondencji. Mnie pisano zawsze na adres zamieszkania, poniewaz wedle
      polskiego prawa czego takiego, jak adres korespondecyjny nie ma!!!! To jest
      lekki skandal, poniewaz w ten sposob polskie prawo stworzylo nowa kategorie -
      pariasi. A moze o to chodziło?
      • Gość: ciekawy Re: Bezdomny nie ma prawa do sądu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.05.06, 16:06
        "Miejsce zamieszkania i adres zamieszkania to niestety dwie rozne rzeczy"

        a tak na zdrowy rozsadek - czym sie roznia?
        • 1410_tenrok Re: Bezdomny nie ma prawa do sądu 24.05.06, 16:16
          przeciez napisalem!! Umiemy czytac? MELDUNEK!!!!!!!
          to zasadnicza roznica, dla ustawodawcy.
          Jak roznicuje, to znaczy, ze ma to jakies znaczenie, chocby z praktyki zycia
          codziennego.
          • Gość: ?? Re: Bezdomny nie ma prawa do sądu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.05.06, 16:41
            ale w ktorym paragrafie KPA mowa o MELDUNKU?
      • Gość: ex clandestino Re: Bezdomny nie ma prawa do sÄ?du IP: 213.26.205.* 24.05.06, 16:17
        Kategorie prawnych "pariasow" powstaly w ostatnich latach nie tylko w Polsce, ale w wiekszosci krajow europejskich. Bez zameldowania nie mozesz podjac legalnej pracy, zarejestrowac samochodu czy otworzyc konta w banku.
      • Gość: ex clandestino Re: Bezdomny nie ma prawa do sÄ?du IP: 213.26.205.* 24.05.06, 16:25
        Nawiazujac do tego co pisalem wczesniej: w UE szykanowanie osob bez zameldowania jest raczej regula niz wyjatkiem i dzieje sie tak ze wzgledow politycznych: po pierwsze, aby uderzyc w nielegalna imigracje. Po drugie, aby chronic interesy wlascicieli nierucohomosci i utrzymac ich wysokie ceny. Chcac sie zameldowac MUSISZ bowiem kupic lub wynajac.
        • Gość: piotr Re: Bezdomny nie ma prawa do sÄ?du IP: 158.66.1.* 24.05.06, 17:03
          ale jeśli wynajmujesz w Polsce mieszkanie to nie możesz się zameldować bez
          zgody właściciela, który nigdy tej zgody nie wyrazi. Paranoja, masz obowiązek,
          ale ci nie wolno!!!
      • Gość: ex clandestino Re: Bezdomny nie ma prawa do sÄ?du IP: 213.26.205.* 24.05.06, 16:34
        CD ... Za rynkiem nieruchomosci stoja bowiem olbrzymie pieniadze: banki hipoteczne, towarzystwa ubezpieczeniowe, fundusze emerytalne, ktore przez dziesieciolecia eurosocjalizmu zamiast w ledwo dyszaca gospodarke inwestowaly w jedyny pewny interes: ziemie.
    • Gość: M Re: Bezdomny nie ma prawa do sądu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.05.06, 16:03
      Trafił sie sedzia-dureń. Zdarza się. Należy powtrnie wnieść powództwo.
      • Gość: korwit Re: Bezdomny nie ma prawa do sądu IP: *.dyndns.org / *.internetdsl.tpnet.pl 24.05.06, 21:33
        No nie lekceważyłbym tak, że trafił się sędzia.......

        W Polsce jest podobno około 7000 sędziów i asesorów (takich czeladników).
        Jeżeli przyjmiemy według krzywej "dzwonowej" rozkładu normalnego, że około 15%
        z nich to super fachowcy, to niestety na drugim końcu tej krzywej mamy
        symetrycznie, odpowiednio 15% głupców (pomijam kwestię złej woli, czy
        nieuczciwości).
        15% z 7000 to 1050 zaokrąglę to do 1000.
        W roku mamy 365 dni, z tego roboczych około 200.
        Jeżeli przyjmiemy, że taki głupiec podejmuje tylko 1 głupią, bezmyślną decyzję
        dziennie,to mamy takich decyzji (tylko wypływających z niekompetencji) około
        200 000 rocznie. Tych 200 000 decyzji wywołuje lawinę kolejnych, które muszą
        być podjęte w konsekwencji tych "startowych", co przy przeciętnym biegu spraw
        według mojego rozeznania (ocieram się zawodowo o środowisko prawnicze)prowadzi
        do blisko miliona kolejnych decyzji, odwołań, zażaleń i.t.p.
        Jest to milion nie potrzebnych pism, przybitych pieczątek, zadresowanych
        kopert, naklejonych znaczków,doręczonych przesyłek - podaję tu tylko koszty
        administracyjne, a gdzie ludzki czas, nerwy, pieniądze (na tej nieudolnej pracy
        takich sędziów pasą się adwokaci).
        To tylko sędziowie głupi, niedouczeni.
        A gdzie ci zdolni, ale nieuczciwi czy dyspozycyjni.
        W każdej dużej populacji są silne skrzydła po stronie dodatniej, ale i niestety
        ujemne.
        Ratować sytuację może wyłącznie weyfikacja oraz eliminacja nieudaczników (jako
        ludzi ich nie potępiam, ich niewiedza czy głupota nie zawsze jest ich winą, po
        prostu tacy się urodzili) i wprowadzanie do danego środowiska ludzi nowych,
        których permanentnie działający system weryfikacji sprawdzi.

        Tylko, że u nas mianowanie na sędziego jest dożywotnie i taki przypadkowy
        głupol, czy nieudacznik jest praktycznie nieusuwalny. Nieuczciwych można (tylko
        środowisko zawsze ich broni) usunąć po wyroku skazującym, ale na urodzonego
        głupola nie ma sposobu.

        Przy okazji,
        jeżeli można ujeżdzać (i słusznie) po głupich posłach, senatorach, ministrach,
        że o premierze nie wspomnę , to kto nam wmówił, że nie wolno komentować i
        krytykować głupich wyroków i postawy głupich sędziów. Dlaczego nie ma
        sprawozdań ze spraw sądowych. Wszystkie sprawy przy drzwich otwartych są
        dostępne i podlegają kontroli społecznej przez prawo każdego obywatela do
        pójścia do sądu i przysłuchania się rozprawie. Niestety nie korzystamy z tego
        prawa, co więcej zdarza się, że sędzia ośmiela się zapytać a pan w jakiej
        sprawie pojawił się na sali.

        Przypominam tym popaprańcom, WOKANDA jest jawna, są na niej wymienione strony z
        imienia i nazwiska, jest wywieszona do publicznej wiadomości jak i nazwiska
        składu sędziowskiego i choćby z tego względu nieuprawnione jest utajnianie
        imion i nazwisk osób n.p. oskarżonych.

        Jeżeli pójdę do budynku sądowego to mam prawo czytać bez ograniczeń wokandę
        spraw i zawarte w niej personalia, w takim razie dlaczego nie mam prawa
        powiedzieć to drugiej osobie, choćby poprzez informację w prasie.

        I tym sposobem jeżeli do 15% głupich dodamy około 10% nieuczciwych to zgodnie z
        Gaussem (to on odkrył prawidłowość krzywej dzwonowej) mamy 25% z 7000 czyli
        około 1750 sędziów, którzy przy bardzo ostrożnym szacowaniu wydają rocznie
        około 350 000 głupich, złych, nieuczciwych decyzji w formie postanowień i
        wyroków, z tego tylko pewna część to jednak tysiące ludzkich często dramatów.

        A my się ciągle zastanawiamy jak usprawnić sądownictwo, po prostu "wypieprzyć
        dziadów" (bez obrazy cytuję Prezydenta RP).

        Jak go niespecjalnię lubię, to jedyną szansę widzę w Ziobrze, że w końcu coś z
        tym zrobi, tylko czy będzie mógł bo to straszne BAGNO.

        Amen (nie obrażam liturgii, to oznacza niech się stanie)
    • Gość: B-16 To może jednak lepiej IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.05.06, 16:15
      To może jednak lepiej, żeby sie nie kontaktował z synem. Nawet pan ksiądz mówi, że dość już deprawowania nieletnich.
    • Gość: xidex Re: Bezdomny nie ma prawa do sądu IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 24.05.06, 16:22
      Ta sprawa to przykład, że zamiast żalić się na zwrot pozwu trzeba po prostu
      wnosić uzupełniony pozew od nowa. Po co angażować wszystkie instancje i
      Strasburg, skoro można coś dopisać i po problemie. Jeśli facet uparcie pisał,
      że nie ma miejsca zamieszkania to robił źle - bo faktycznie 126 kpc mówi, że
      trzeba takie miejsce zamieszkania oznaczyć. Wystarczyło więc podać, że mieszka
      tu (wszystko jedno gdzie, nawet na komendzie) a listy proszę doręczać tam. I
      ot, wielka mi historia.
    • Gość: Kiepski Polskie ,,prawnictwo'' poziom <0 o o o o ! IP: *.chello.pl 24.05.06, 16:32
    • Gość: kie Re: Bezdomny nie ma prawa do sądu IP: *.teleos-web.de 24.05.06, 16:42
      pracujacego pilicjanta nie stac na wynajem mieszkania? Smuntne czasy...
    • Gość: liberał zameldowanie - komunistyczn bzdura IP: 158.66.1.* 24.05.06, 17:00
      w cywilizowanym świecie nie ma takiego absurdu jak zameldowanie. Obywatela
      uważa się za odpowiedzialnego. Zameldowanie wymyślił Lenin, ale Rosja potrafiła
      je zlikwidować, a post-sowiecka Polska nie.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja