Sarna pod mostem Grunwaldzkim

25.05.06, 08:16
nie dziwię się psu, że był zaskoczony. sam bym był zaskoczony na jego miejscu.

a dzisiaj idąc do pracy widziałem małą srokę (chyba to była sroka) co stała
pod drzewem i gapiła się w górę bo wypadła z gniazda. chciałem coś zrobić,
ale drzewo jest wysokie i nie ma na dole żadnych gałęzi. nie zrobiłem więc
nic, tylko się zmartwiłem losem sroki, bo pewnie zagryzie ją jakiś kundel, co
biega bez kagańca i sra gdzie popadnie a najchętniej na środku chodnika.
    • Gość: Ad Re: Sarna pod mostem Grunwaldzkim IP: *.contium.pl 25.05.06, 12:51
      to chyba kojec był zaskoczony, a nie pies, jak tak czytam? :>
      • mozambique Re: Sarna pod mostem Grunwaldzkim 25.05.06, 13:00
        predzej jakiś kot , ktory biega samopas i sra gdzie mu sie podoba..


        a prawo naturalne to śiętość przecie ...
        • Gość: kociak Re: Sarna pod mostem Grunwaldzkim IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.05.06, 18:03
          Kocie gówna nie śmierdzą tak jak psie - większość gówien na chodnikach to psie
          gówna. Masz psa i wypuszczasz go samopas, żeby srał po chodnikach? Jakoś
          podejrzane mi się zdaje, że aż tak na koty najeżdżasz...
          • mozambique Re: Sarna pod mostem Grunwaldzkim 26.05.06, 15:40
            a ja pewna jestem ze ty kociara jesteś , one zawsze psów nienawidzą :))))

            co do smrosu , mi osobiśce bardziej smierdza kocie niż psie,
            a niestety najgorsze sa ludzkie ! i do ich obecnosci na trwanikach i w bramach
            jakoś nie moge sie przyzwyczaić
    • Gość: xurc Re: Sarna pod mostem Grunwaldzkim IP: *.180.219.81.magma-net.pl 25.05.06, 13:52
      ja tez bylem zaskoczony jak widzialem przebiegajaca sarne przez ulice, a potem plywajaca w rzece! Z poczatku myslalem ze to duzy pies, az poszedlem sie upewnic, bo nie moglem uwierzyc wlasnym oczom!
    • Gość: ja Re: Sarna pod mostem Grunwaldzkim IP: *.internetdsl.tpnet.pl 25.05.06, 13:57
      A ja widziałem wczoraj wieczorem na Podwalu na przystanku (a więc przy fosie)
      szczura. Nie był niczym zaskoczony, ani nawet speszony i ja zresztą też się nie
      bardzo zdziwiłem. Coś sobie zjadł na chodniku trzy metry ode mnie i popiskując
      radośnie wrócił w trawy nad fosą.
      • mimijka Re: Sarna pod mostem Grunwaldzkim 25.05.06, 14:04

        Eee to nic jak ja sie zdziwiłam !
        Jestem sobie w PDT, robie opłaty na dole otwierają sie drzwi na fotokomórke i wskakuje (jakaś ja wiem fredka czy cóś) ja sie jej przyglądam z uśmiechem, aż ktoś (kobieta) wrzeszczy że to szczur...... wtedy to sie zdziwiłam a nawet wystraszyłam. Szczur natomiast nie był zdziwiony, nawet tym że sie drzwi specjalnie dal niego otworzyły :D do tak renomowanego sklepu
    • adrianwro Re: Sarna pod mostem Grunwaldzkim 25.05.06, 14:50
      Czy siedzi na wałach w okolicach Leclerca? Jesli tak to ma się dobrze
      przechodziłem godzine temu.
    • Gość: xxl Re: Sarna pod mostem Grunwaldzkim IP: *.amuz.wroc.pl 26.05.06, 13:12
      ... a to Pawlak z Kargulem się dziwili, że w jUeSAj aresztowali konia i mówili,
      że u nas to władza chociaż do zwierząt się nie czepiała...ale to były stare
      czasy komuny.....teraz są takie rządy, że i zwierzętom nie
      przepuszczą.....zaaresztowali sarnę....ciekawe czy podczas przesłuchania miała
      adwokata, bo jeśli nie to może jakiś "wolontariusz" się znajdzie i będzie
      bronił to biedne zwierzę przed "naszą" władzą ( pewnie grzywna za zakłócanie
      porządku bublicznego )....:))))
      • Gość: jekdok Eee tam to wszystko bedłka ;-))) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.05.06, 14:57
        Włączyłem sobie parę tygodni temu telewizorek coby obejrzeć szumnie zapowiadany
        koncert "Bo we mnie jest sex" poświęcony pamięci Kaliny Jędrusik i co
        zobaczyłem???
        Kwaczącą i mamlającą kaczkę, która wprawdzie też jest postacią kabaretową ale w
        nieco innym sensie, zresztą w niej wszystko jest w nieco innym sensie z seksem
        włącznie ;-)
        Telewizor cudem ocalał ;-)
Inne wątki na temat:
Pełna wersja