Zagraniczne firmy i uczelnie polują na wykształ...

17.06.06, 02:06
"Wyjeżdżają najzdolniejsi studenci i absolwenci, którzy potencjalnie mogliby
być naszymi doktorantami - martwi się Krzysztof Rudno-Rudziński, prorektor
PWr. ds. studenckich."

Doktorantem? Za 1000 zł stypendium.? I za 1500 zł później.
Student po informatyce może dostać 20 razy tyle miesięcznie za granicą.
Powodzenia doktoranci. Męczcie się dalej.
    • lumpeninteligent Re: Zagraniczne firmy i uczelnie polują na wykszt 17.06.06, 12:51
      Dzisiaj na doktoranckich od razu po studiach zostaja tylko Ci ktorzy boja sie
      konfrontacji z rynkiem pracy i wola ciepla posadke, niejako naturalne
      przedluzenie studiow, pozostanie w srodowisku ktore po piecioletnich studiach
      juz dobrze znaja, niz dokonywac trudnych zyciowych wyborow nie tylko zwiazanych
      z nowym srodowiskiem pracy ale czesto tez i nowym miejscem zamieszkania.
      Skonczylem studia dwa lata temu i z mojego roku na doktoranckich zostaly tylko
      te najmniej aktywne zawodowo osoby co w czasie studiow nie poprobowaly
      prawdziwej pracy...

      A Ci co pracowali w czasie studiow i byli naprawde silni praktycznie, nie tyle
      ze nawet nie rozwazali 1000zl jako doktorant, tylko popracowali pol roku, rok po
      studiach we Wroclawiu i dzisiaj sa za granica. Z ok 20 najblizszych znajomych z
      roku w Polsce zostalo 4.
      • Gość: nfa Exodus akademicki IP: *.autocom.pl 17.06.06, 21:22
        Exodus akademicki www.nfa.pl/articles.php?id=257
      • natalka-821 Re: Zagraniczne firmy i uczelnie polują na wykszt 18.06.06, 09:52
        Masz w rację, ale pamiętaj, że nie wszyscy chcą wyjechać z Polski. Z różnych
        powodów chcą tu jednak zostać, a pracę po np. technologii chemicznej nie jest
        łatwo znaleźć.Po doktoracie jest więcej możliwości.
    • monika999930 Re: Zagraniczne firmy i uczelnie polują na wykszt 17.06.06, 21:25
      zaraz na forum podniesie się wrzask,aby absolwenci PWr wyjeżdżający za granicę
      zwrócili pieniądze za studia/tak było w przypadku medyków/
Pełna wersja