Dodaj do ulubionych

Absolwenci medycyny stażują za granicą

30.06.06, 21:05
PIERWSZY
Obserwuj wątek
    • Gość: puyol Re: Absolwenci medycyny stażują za granicą IP: *.e-wro.net.pl 30.06.06, 21:16
      ponieważ nie mogę się wpisać pod komentarzem Joanny Banaś, to wpiszę to tutaj.
      Ona pisze tak: "Płacę za długą i kosztowną naukę studentów medycyny. Ale oni
      wyemigrują i nie będą leczyć ani mnie, ani mojej rodziny, ani nikogo, kto też
      za ich studia płaci. To co to dla mnie za interes? Dlatego jestem za studiami
      płatnymi i dobrym systemem stypendialno-kredytowym."

      A ja napiszę jej tak: to tym bardziej będą wyjeżdżać za granicę, żeby ten
      kredyt szybciej spłacić. To żadne rozwiązanie.
        • centrolew Re: Absolwenci medycyny stażują za granicą 24.07.06, 09:18
          Jak teraz kończyłbym medycynę nawet nie zastanawiałbym się w związku w wyjazdem.
          Staż w polskich szpitalach to fikcja. 80% czastu to robota papierkowa dla
          sekretarki medycznej... A reszta to obijanie się. Nic się człowiek nie nauczy
          tutaj, za wyjątkim tych co mają dobre "plecy". Szkoda czasu...

          No i te pieniądze! Te 1300 PLN to wcale nie jest mało, lekarz zacznie zarabiać
          takie pieniądze dopiero po kilku latach pracy w zawodzie. Jednym słowem - jeden
          syf.

          Dziwię się tylko, że "ciemny lud" płaci podatki na kształcenie medyków a potem
          zmusza ich do wyjazdu oferując głodowe pensje i brak możliwości rozwoju, jeżeli
          ktoś nie ma układów.

          A wszystkim tym "geniuszom", którzy chcą odpłatności za studia medyczne
          (najlepiej tylko medyczne) radzę poczytać konstytucję.

          --
          CENTROLEW: Polska kolonią Watykanu
      • misza1000 Re: Absolwenci medycyny stażują za granicą 30.06.06, 22:31
        Gość portalu: puyol napisał(a): "A ja napiszę jej tak: to tym bardziej będą
        wyjeżdżać za granicę, żeby ten kredyt szybciej spłacić. To żadne rozwiązanie."

        Oczywiscie, ze nie masz racji. W skrocie: budzet panstwa polskiego = polscy
        podatnicy funduja studia medyczne w prezencie podatnikom innych krajow.

        Jak cie stac na to, prosze bardzo. Mnie nie bardzo.

        Plus biedniejszych Polakow nie stac na nie, bo juz nawet samo utrzymanie w
        miescie kogos ze wsi jest nie do udzwigniecia przez wiele rodzin.

        Czyli darmowe studia sa zarowno prezentem biedniejszych podatnikow w Polsce
        robionym bogatszym ale i prezentem biedniejszych Polakow robionym podatnikom
        zamozniejszych krajow.

        Absolutnie zgadzam sie, ze studia powinny byc płatne i podparte dobrym systemem
        stypendialno-kredytowym.


          • Gość: puyol Re: Absolwenci medycyny stażują za granicą IP: *.e-wro.net.pl 30.06.06, 23:50
            sorry, za szybko mi się wcisnęło.

            Macie rację, tylko, że główny problem leży w tym, że lekarzy zaczyna brakować,
            a w wielu placówkach zostały tylko stare dziadki. A pieniądze na Akademie
            Medyczne państwo będzie wydawać bo przecież nie możemy dopuścić do upadku nauki
            jako takiej. Problem leży więc nie w wydanych pieniądzach, ale w braku
            atrakcyjności naszego rynku pracy i w konsekwencji zagrożeniu życia pacjentów.
            Czy system kredytowy to zmieni? Wątpię.

            A z tym, że nas na kształcenie przez państwo wyjeżdżających lekarzy nie stać,
            to bałamutny
            argument. Bo tak samo możemy policzyć pieniądze wydane na kształcenie
            WSZYSTKICH, którzy wyjechali. Przecież to są zmarnowane miliardy wydane na
            podstawówki, licea i studia dla 2 milionów ludzi. Czemu więc akurat lekarze,
            skoro oni w tej emigracyjnej masie to tylko promil? Jak kilkuset studentów AM
            ma się do dziesiątków tysięcy studentów nikomu niepotrzebnych humanistycznych
            bzdurnych kierunków, po których najlepsza kariera to zmywak w Londynie? Albo
            więc płatne studia dla wszystkich albo odczepcie się od lekarzy. Tym bardziej,
            że oni za granicą przynajmniej pracują w wyuczonym zawodzie i gdy w Polsce się
            coś zmieni to wrócą. Reszta wyjeżdżających zapomni wszystkie umiejętności
            nabyte na studiach, bo rozwijają się tylko w liczeniu napiwków. I ostatnia
            rzecz - świetnie wykształceni lekarze to nasz wkład w UE - ostatecznie
            wypadałoby coś wnieść do instytucji, która od lat finansuje z pieniędzy
            niemieckich i angielskich podatników budowę naszych szkół, kanalizacji, dróg i
            dopłaca gigantyczną kasę rolnikom. Możemy im oddać tylko tyle - nasze najlepsze
            kadry od kafelkarzy do lakerzy, bo tylko tyle bogactw naturalnych mamy.
        • Gość: z Re: Absolwenci medycyny stażują za granicą IP: *.dhcp.stls.mo.charter.com 01.07.06, 01:29
          Gość portalu: dr Ron napisał(a):

          > nie masz racji. jesli pomnozysz przykladowe 180 kpln x kilkanascie uczelni
          > medycznych w polsce x okolo 200 studentow na roku x 0.3 tych ktorzy wyjada,
          > wyjdzie z tego naprawde niezla kasa ktora panstwo normalnie traci...
          > dramat w trzech aktach.


          Żaden dramat, to grosz w porównaniu z tym, ile się przepuszcza gdzie indziej i
          jeszcze mniejszy grosz w porównaniu z tym , ile państwo wydana na leczenie tych
          chorych, którzy w porę nie zostali zdiagnozowani, bo nie było przez kogo.
          • Gość: mlody lekarz Re: Absolwenci medycyny stażują za granicą IP: *.gprsbal.plusgsm.pl 24.07.06, 20:50
            Ja bardzo Panią proszę - albo pisze Pani, że istotne jest, ile umiem i jak się sprzedam, albo że skoro jestem lekarzem z Polski jestem beznadziejny. Sama oburza się pani na ocenę własnej osby na podstawie zawodu i narodowości, ale nie przeszkadza to Pani oceniać tak innych. Niezależnie od kwestii słuszności takich wypowiedzi, są one po prostu nielogiczbne - a ścislej mówiąc, wewnętrznie sprzeczne. Pozdrowienia.
      • Gość: ewa Re: Absolwenci medycyny stażują za granicą IP: *.atcom.net.pl / 217.197.169.* 24.07.06, 15:54
        Tak sie sklada, ze ja jestem dziennikarka (nie z GW) i jakos bez problemu
        pracowalam przez ostatni rok w swoim zawodzie w Niemczech. Od pazdziernika
        przenosze sie do Niemiec na stale do tego samego pracodawcy. Smieszy mnie
        mowienie, ze jakis zawod ma wieksze a inny mniejsze szanse, jesli chodzi o
        podejmowanie pracy zagranica czy w Polsce. Istotne jest, jak sie sprzedasz i czy
        jestes dobry.
        Powiem ci cos innego - polskich lekarzy w Niemczech omijam wielkim lukiem, bo
        mam zle doswiadczenia z Polski. Niemieccy sa tysiac razy lepiej wyksztalceni. Do
        polskich lekarzy nie przekona mnie nawet to, ze czesc kwalifikacji zdobyli
        zagranica. Polski lekarz zawsze mi sie bedzie zle kojarzyl i tyle. Na szczescie
        w wiekszosci krajow zmiana nazwiska jest przy emigracji niemozliwa, wiec
        odroznienie przyjdzie mi latwo.
        • Gość: mlody lekarz Re: Absolwenci medycyny stażują za granicą IP: *.gprsbal.plusgsm.pl 24.07.06, 20:52
          Ja bardzo Panią proszę - albo pisze Pani, że istotne jest, ile umiem i jak się sprzedam, albo że skoro jestem lekarzem z Polski jestem beznadziejny. Sama oburza się pani na ocenę własnej osby na podstawie zawodu i narodowości, ale nie przeszkadza to Pani oceniać tak innych. Niezależnie od kwestii słuszności takich wypowiedzi, są one po prostu nielogiczne - a ścislej mówiąc, wewnętrznie sprzeczne. Pozdrowienia.
        • katastrofa4rp Re: Absolwenci medycyny stażują za granicą 26.07.06, 12:39
          Pani ewo, mysle ze jeszcze Pani nie byla u lekarza w Niemczech, lub tez nie
          jest Pani prywatnie ubezpieczona. mnie zdazylo sie ze gdy poszlam do ginekologa
          (kolegi po fachu) zeby zrobic cytologie- zrobil mi dodatkowo msonografie biustu
          (co bylo zbedne, argumentowal tylko ze kasa chorych pokryje koszty) poza tym
          zrobil USG przezpochwowe- bez zadnych innych wskazan niz powyzsze. Jak uslyszal
          ze mam 3 dzieci zaproponowal takie male ambulatoryjne sterylizowanko. Zatkalo
          mnie, chcialam tylko cytologie. A dentyska nie pytajac sie o zgode wymienila mi
          w taki sposob wypelnienie w zebie (bez dolegliwosci, wypelnienie bylo
          kompletne)- bo chciala zalozyc koronke (kasa Pni zwroci koszty...). Ale sie
          franca nie zapytala czy ja chce. Takie zdarzenia w kraju mi sie nie
          przytrafily. z tego wniosek ze naciagaczy i oszustow wszedzie jest pelno.
          Niestety pracuje jako specjalistka w niemieckim szpitalu i niestety widze co
          wyprawiaja koledzy lekarze rodzinni- pozal sie Boze, niestety ekonomia w
          Niemczech pochlonela medycyne. Tu dobrem pacjenta nie kieruje sie prawie nikt.
          A staruszko 90 letnim ktore ledwo co zipia w lozku od lat z powodu zaburzen
          rytmu(ktore moglyby byc wybawieniem) wszczepia sie rozruszniki za pieniadze
          wszystkich ubezpieczonych. Mimo ze caly zabieg nie poprawia w zaden sposob
          funkcjonowania pacjenta...Wiec prosze nie uogolniac i starac sie zyc zdrowo:-)))
    • Gość: xXx Re: Absolwenci medycyny stażują za granicą IP: *.magma-net.pl 01.07.06, 11:23
      Powinna zostać wprowadzona powszechna odpłatność za studia wraz z system
      stypendiów naukowych pozwalających jednostkom przykładającym się do studiów
      wynająć mieszkanko, zakupić podręczniki, zapłacić za semestr studiów itp.
      Oczywiście każda osoba otrzymując stypendium powinna podpisać zobowiązanie do
      odrobienia otrzymanej kwoty w polskiej służbie zdrowia, w przypadku chęci
      wyjazdu za granicę natychmiastowego zwrotu otrzymanej kwoty wraz z odsetkami.
      Taki model powinien dotyczyć wszystkich kierunków studiów (inżynierskich,
      humanistycznych itp.), na uczelniach państwowych.
    • Gość: młody medyk Re: Absolwenci medycyny stażują za granicą IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.07.06, 12:51
      Osobiście też jestem za wprowadzeniem opłat za studia, ale z dobrze rozwiniętym systemem kredytowym i stypendialnym na uczelniach państwowych. Wtedy nie byłoby problemów w stylu "płacimy za czyjąś naukę a on wyjeżdża". Studia byłyby formą inwestycji... ale to chyba nie w naszym kraju, bo u nas spłacanie takiego kredytu oznaczałoby dożywocie w Polsce. Przeliczmy: 180 tys. za 6 lat nauki, które zaczynamy spłacać już na stażu (dobrze płatnym 1300zł/miesiąc, bo np. na etacie akademickim, jeśli się takowy dostanie, zarabia się już 800zł), więc nie jedząc i nie płacąc żadnych rachunków spłacamy to przez 138,5 miesiąca (11,5 roku); przy tych samych założeniach pracując w Anglii przy pensji stażowej (która po stażu rośnie, a nie spada) wynoszącej ok. 10 000 PLN spłacamy tylko 18 miesięcy. Jest różnica, prawda? Do tego popatrzmy z jakim oddźwiekiem społecznym i politycznym spotkały się strajki lekarzy... I czara goryczy się przelewa. Oczywiście, nie wszyscy najlepsi wyjadą, wielu z nich zostanie i to własnie im trzeba życzyć powodzenia, bo to oni będą mieli ciężko. Za granicą nawet nasz przeciętny student poradzi sobie przynajmniej dobrze.
    • Gość: misiu Re: Absolwenci medycyny stażują za granicą IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.07.06, 13:07
      Jasne, niech Pan Trzciński w ogóle wypchnie wszystkich młodych, zdolnych i
      kreatywnych ludzi za granicę! Dla mnie ta wypowiedź jest co najmniej
      idiotyczna! Wyjeżdżają osoby bardzo kreatywne i przedsiębiorcze. Ale nie można
      zapominać o tych, którzy zostają. Trzeba im umożliwić jakiś start w kraju. Rzad
      powinien wziąć sprawy w swoje ręce i walczyć o najlepszych absolwentow! Koszty
      wyksztalcenia sa wysokie a Polska nie robi nic, zeby w kraju byly z tego jakies
      efekty!
      • janek.p Jestem za lojalkami! Od absolwentow podstawowek! 03.07.06, 16:58
        Kazdy uczen konczac podstawowke powinien podpisac LOJALKE ze nigdy przenigdy
        nie ZMARNUJE tej wiedzy ktora zostala mu do lba wlana ZA NASZE PIENIADZE. A
        potem w gimnazjum to samo, A SZCZEGOLNIE W ZAWODOWKACH!!!! KTO TO WIDZIAL ZEBY
        NIE MOZNA BYLO KRANU NAPRAWIC BO JAKIS HYDRAULIK SIEDZI SOBIE W IRLANDII!!!!
        PRZECIEZ SIE UCZYL ZA NASZE PIENIADZE!!!! ODDAWAC FORSE WSZYSCY!!!!! Powinni na
        granicy ustawic odpowiednie wladze ktore by odbieraly pieniadze wszystkim
        jadacym za granice! A jesli ktos wiezie ze soba np swiadectwo maturalne i
        dyplomy TO WIADOMO ZE CHCE ZA GRANICA PRACOWAC!!!! Powinno sie przeszukiwac
        bagaze wszystkich jadacych za granice czy przypadkiem nie jada pracowac!!! A
        jak jada i nie chca zaplacic, TO POWINNO SIE ZAJMOWAC ICH SAMOCHODY NA POCZET
        SPLATY TYCH PIENIEDZY!!!
    • Gość: Zdziwiony Re: Absolwenci medycyny stażują za granicą IP: *.tpgi.com.au / *.tpgi.com.au 02.07.06, 07:12
      NIE WROCA!!! JA TU JESTEM JUZ 5 1/2 ROKU I NIE WROCE. BO DO CZEGO? TUTAJ
      ZROBILEM SPECJALIZACJE Z CHIRURGII I TUTAJ JEST MOJ DOM, DZIEWCZYNA, PRACA,
      MOZLIWOSCI ITD, ITD. CZY KTOS MOZE MI PODAC JAKIS POWOD DO POWROTU, POZA
      PATRIOTYZMEM, BO TEGO NIE MAM. DO CZEGO TO NIBY MALBYM WRACAC, Z
      PROFESJONALNEGO PUNKTU WIDZENIA. CO JEST LEPSZE W POLSCE ZEBYM MIAL SIE ZNOWU
      PRZENOSIC. GADANIE O TYM, ZE LUDZI WROCA JEST BEZ SENSU. Z CHWILA, KEDY ZACZNA
      WYKONYWAC PRACE ODPOWIADAJACA ICH KWALIFIKACJOAM I WYKSZTALCENIU JUZ JEST PO
      PTOKACH!!!
      DOC UK

      Kochany panie doktorze specialisto !! Trzeba bylo sie wyksztalcic w Angli i zobaczyc ile by to twoja rodzine kosztowalo. Wyksztalciles sie prawie za darmo i teraz sie madrzys. Studia medyczne jak w wiekszosci krajow na swiecie sa 100% platne. Pracujesz teraz w Angli i psy kladziesz na swoja ojczyzne. Ja mieszkam w Australi i moja corka tu urodzona jest lekarzem. Kosztowalo nas to niezwykle duzo. Jeden rok studiow w australi kosztuje srednio 60000 dollarow, czyli po 6 latach nauki maz ponad 300000 dolarow dlugu u panstwa na specjalnym koncie w urzedzie podatkowym i kochany panie doktorze specjalisto z angli musisz to splacic co do grosza. Oczywiscie mozesz jechac gdzie ci sie podoba ale musisz dlug splacic. Teraz leczysz anglikow i wszystko masz w czterech literach. Ciekawy bym byl jak bys sie czul jak panstwo polskie wystawilo by ci rachunek no powiedzmy na jeden milion zlotych i dalej lecz sobie w tej angli.
    • ta_blo Powinni tego zakazac! 02.07.06, 11:01
      Kazdy kto ksztalci sie na publicznych uczelniach za publiczne pieniadze (czyli
      nie za pieniadze panstwa, ale za nasze pieniadze, pieniadze podatnikow)
      powinien byc zobowiazany do odpracowania tej inwestycji w niego tu w Polsce, a
      jesli chce pracowac za granica, to powinien oddac te srodki ktore my, podatnicy
      w niego zainwestowalismy!
      --
      Tarnów, Polska, Świat czyli jak postrzegam otaczajaca mnie rzeczywistosc ...
      ta-blo.blog.onet.pl
      • gnatozujek Re: Powinni tego zakazac! 02.07.06, 11:56
        i tak sie wlasnie dzieje!!!! przez pierwszy rok lub dwa pracuja w szpitalach za
        psie pieniadze (wiec tak jakby splacaja zaciagniety dlug)...
        skandalem jest to co sie dzieje pozniej, bo przez wszystkie nastepne lata
        pracuja za dokladnie tyle samo!!!! i to wlasnie jest powodem wyjazdow zdolnych
        i mlodych z kraju, nad tym drodzy panstwo politycy trzeba sie zastanowic!!!
      • gnatozujek Re: Powinni tego zakazac! 02.07.06, 12:11
        a jak prosto to policzyc... UWAGA! z zaokragleniem..
        wiec tak..
        *w Czechach i na Słowacji (sąsiedzi, dochód per capita nieco wyższy niż polski)
        lekarz zarabia ok. 2-3 średnich krajowych (za JEDEN etat), w przeliczeniu na
        polskie warunki zatem -> średnia krajowa w Polsce 2500 PLN (zaokrąglone dane GUS
        na 2005 rok)= 5000-7500 PLN/etat lekarski
        *obecna pensja lekarza niech bedzie 1000 PLN netto/miesiac za JEDEN etat
        (niektorzy sie obrusza, ze za duzo, ale zaokraglam)
        *zysk państwa (podatników) na pracy lekarza w miesiącu = 4000-6500 PLN netto!
        rocznie to jest 48 000 do 78 000 PLN netto pozostających w kieszeni podatników
        za JEDNEGO lekarza na JEDNYM etacie!!!
        *koszt studiów = 180 000 PLN
        *czas odpracowania 180 000 PLN/ 48000 - 78 000 PLN = 3lata 9 miesięcy - 2 lat 3
        miesięcy (w tym rok stażu podyplomowego)
        *po tym czasie koniec z finansowaniem podatników kosztem własnego czasu, zdrowia
        i rodziny!!!!
        • Gość: ale_ale Re: Powinni tego zakazac! IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 02.07.06, 19:07
          to równie dobrze mozesz porównac pensje polskiego lekarza z odpowiedenikiem w ameryce, ktorego pensja srednia wynosi okolo 100 000 dol rocznie, co daje z 8 500 dol na miesiac, na zlotówki kolo 27 000 zlotych, polski lekarz zarabia 2 500 zlotych, panstwo polskie zaoszczedza 23 tysiace zlotych na jednym lekarzu w 1 miesiacu, co pozwala sadzic ze lekarz zaraz po studiach spałaca je w ciagu 8 miesiecy.
          porównanie genialne.
              • 59049m Re: Powinni tego zakazac! 02.07.06, 21:18
                Oczywiście, Czesi w rozwoju cywilizacyjnym wyprzedzili nas o lata świetlne.
                Więc, Pani Agnieszko-Mario, my możemy porównywać się wyłącznie z Białorusią. A
                swoją drogą, tu zwracam się do pana z Australii, ciekawe dlaczego Pan wyjechał
                z Polski, gdzie rzekomo jest tak dobrze, bo "wszytsko jest za darmo". Trzeba
                było tu zostać w kraju. Wówczas córeczka studiowałaby "za Pana ulubioną
                darmochę" i miałaby po studiach "przywilej" leczenia Rodaków za całe...1.000
                PLZ miesięcznie. Kangury, gdyby się dowiedziały, to pewne zdechłyby ze śmiechu!
            • Gość: ankaa przesada IP: *.btsnet.pl 02.07.06, 19:35
              180.000 to jest moim zdaniem za duża kwota, przecież są również pełnopłatne
              studia medyczne kosztujące na rok 15.000zł , czyli 6 x 14.000 = 84.000 ,
              o sto tysięcy mniej niż podane w artykule
          • kklement Porównanie z Czechami jest dobre. 03.07.06, 07:13
            Przede wszystkim nie porównano KWOT, ale PROPORCJE pomiędzy pracą lekarza a
            średnią krajową. I proporcję tę przeliczono na kwoty polskie, wychodząc z
            założenia, że czeska proporcja bardziej oddaje faktyczną rynkową wartość pracy
            lekarza.

            Podejrzewam, że autor wybrał Czechy ze względu na ich stosunkowo największe
            podobieństwo - jeśli idzie o wskaźniki gospodarcze, stopę życiową i czynniki
            kulturalno - cywilizacyjne, w tym historię - do Polski.
            • Gość: ale_ale Re: Porównanie z Czechami jest dobre. IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 03.07.06, 16:09
              Po pierwsze róznią się tym, że po upadku komuny czesi odsunęli wszystkich komunistów od władzy i to pozwoliło na szybką reformę państwa, u nas było całkiem inaczej brak dekomunizacji daje swoje efekty. Pensje w polskich szpitalach byłyby dużo większe gdyby po odzyskaniu suwerenności polacy przestali mysleć w sposób komunistyczny, czyli że wszystko jest własnością wszytkich tj niczyją. W taki sposób pracowali ordynatorowie szpitali, którzy rozpieszczani nietykalnością przez PRL rozdysponowywali publiczne pieniądze bez jakiejkolwiek kontroli z zewnątrz na usługi, któer sie poprostu nie opłacały.Nie było redukcji zatrudnienia w szpitalach, która przyszła wiele póżniej.
              A poza tym czychy są dużo mniejszym państwem, które nie jest przeświadczone o swojej wyjątkowości (nie czują się mesjaszem narodów). Mniejszą liczbę ludzi łatwiej przekonać do zmian. Mniejszą liczbą szpitali łatwiej zarządzać i łatwiej sprawowac nad nimi kontrole.
      • Gość: Doc UK Re: Absolwenci medycyny stażują za granicą IP: 5.5R* / *.nhs.uk 03.07.06, 19:27
        Do Zdiwionego z Australii
        NIE WROCA!!! JA TU JESTEM JUZ 5 1/2 ROKU I NIE WROCE. BO DO CZEGO? TUTAJ
        ZROBILEM SPECJALIZACJE Z CHIRURGII I TUTAJ JEST MOJ DOM, DZIEWCZYNA, PRACA,
        MOZLIWOSCI ITD, ITD. CZY KTOS MOZE MI PODAC JAKIS POWOD DO POWROTU, POZA
        PATRIOTYZMEM, BO TEGO NIE MAM. DO CZEGO TO NIBY MALBYM WRACAC, Z
        PROFESJONALNEGO PUNKTU WIDZENIA. CO JEST LEPSZE W POLSCE ZEBYM MIAL SIE ZNOWU
        PRZENOSIC. GADANIE O TYM, ZE LUDZI WROCA JEST BEZ SENSU. Z CHWILA, KEDY ZACZNA
        WYKONYWAC PRACE ODPOWIADAJACA ICH KWALIFIKACJOAM I WYKSZTALCENIU JUZ JEST PO
        PTOKACH!!!
        DOC UK

        Kochany panie doktorze specialisto !! Trzeba bylo sie wyksztalcic w Angli i
        zobaczyc ile by to twoja rodzine kosztowalo.
        Wyksztalciles sie prawie za darmo i teraz sie madrzys. Studia medyczne jak w
        wiekszosci krajow na swiecie sa 100% platne.
        Pracujesz teraz w Angli i psy kladziesz na swoja ojczyzne. Ja mieszkam w
        Australi i moja corka tu urodzona jest lekarzem.
        Kosztowalo nas to niezwykle duzo. Jeden rok studiow w australi kosztuje srednio
        60000 dollarow, czyli po 6 latach nauki maz ponad
        300000 dolarow dlugu u panstwa na specjalnym koncie w urzedzie podatkowym i
        kochany panie doktorze specjalisto z angli musisz to
        splacic co do grosza. Oczywiscie mozesz jechac gdzie ci sie podoba ale musisz
        dlug splacic. Teraz leczysz anglikow i wszystko masz
        w czterech literach. Ciekawy bym byl jak bys sie czul jak panstwo polskie
        wystawilo by ci rachunek no powiedzmy na jeden milion
        zlotych i dalej lecz sobie w tej angli.

        Skonczylem studia w Polsce w 1997. Pracowalem do konca stycznia 2001. Moje
        jesyne wynagrodzeniw sluzbie zdrowia stanowily dyzury na izbie przyjec ZA
        POZOSTALA PRACE NIE DOSTALEM ani grosza. W tym samym czasie pracowlam jako
        tlumacz jezyka angielskiego i moje miesieczne podatki przekraczaly moje
        miesieczne wynagrodzenie w sluzbie zdrowia. To znaczy, ze wlsaciwie to sam sie
        finansowalem. Jak dlugo tak mozna? Powodem do wyjazdu ludzi wyksztalconych z
        kraju, niezaleznie od wyuczonego zawodu, zawsze bedzie chec lepszego bytu i
        tego ludziom odmowic nie mozna.
        Pozdrawiam Doc, UK
        p.s. Chcialbym podkreslic, ze specjalizacje z Chirurgii zrobile w UK a wiec za
        brytyjskie podatki
        P.S Nie wieszam psow na Polsce, nigdy. POkazuje jedynie dramatyczna sytuacje
        medykow w Pl.
    • gazton05 Re: Kto opłaca studia-GW w PRL? 04.07.06, 09:41
      Wykształcenie kogokolwiek nie kosztuje nic budżetu jakiegoś państwa (może płacą
      np. państwo K???)tylko PODATNIKÓW.
      A podatnikiem obecnie można być w niemal dowolnym kraju UE, niekoniecznie w tym
      PRL IV kategorii.
      Tak samo jak lekarzem.
      Nie chcesz płacić na budżet państwa K. - wybierz medycynę i wolność.
      • Gość: a Re: medialny exodus lekarzy IP: *.ribeamt.dk 24.07.06, 23:02
        Szanowny Panie Adamie, czy te zawrotna sume 3100 PLN tj jeden etat czy praca na
        kilku etatach.
        Ja zawsze marzylem o 8 godxinnym dniu pracy,a nei1 , 2 3 doby.
        Moj kolega anestezjolog mial zeszlym roku w kraju 270 dyzurow.
        Pozdrawiam serdecznie lekarz
        juz za granicami kraju
      • janek.p zonglowanie liczbami 24.07.06, 23:41
        kazdy zongluje liczbami jak umie i w imie tego co tez tam sobie umyslil
        udowodnic. Pan robi tak samo, cytujac srednie zarobki lekarzy a nie
        uwzgledniajac jak dlugo czasu pracy zajelo zarobienie tych pieniedzy. Albo
        przytaczajac dane dotyczace 6.5% dochodu, wziete z kapelusza, opierajace sie na
        przeslankach ktore moze sprawdzaja sie w innych krajach, ale nie u nas (bo
        liczba godzin chorobowych jest tu wyzsza, a wydatki "z prywatnej kieszeni"
        nizsze niz w innych krajach.
        • Gość: A.Sandauer medialny exodus lekarzy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.09.06, 11:12
          Całkowite wydatki na ochronę zdrowia w Polsce zgodnie z danymi WHO wynoszą
          6,5%. Natomiast 3,8% PKB o których mówią lekarze, to wydatki publiczne nie
          obejmujace dopłat obywateli do leków czy opłat za prywatne badania i wizyty w
          prywatnych gabinetach lekarskich.
          Postulat lansowany przez srodowiska lekarskie wprowdzenia dopłat obywateli do
          leczenia oczywiście nie zwiększy wydatków publicznych ( te 3,8% PKB ). Zwiększy
          natomiast wydatki prywatne.
          Średnie dochody 3100 zł brutto lekarzy wynikają z pracy w kilku miejscach.
          Zwracam uwagę iż podobnie jak w Polsce, w większości państw jest 20 -30 lekarzy
          na 10 000 obywateli. Pracują oni na jednym etacie i to zazwyczaj wystarcza by
          zapewnić leczenie ludności.
          Dlaczego więc u nas lekarze pracują na kilku etatach. Może mamy tak schorowane
          społeczeństwo? A może dezorganizuje się system opieki zdrowotnej finansowanej
          ze środków publicznych, by można było zarobić w prywatnych gabinetach?
          Odpowiedź na te pytania pozostawiam czytającym
          • lealuc Do pana A. Sandauera 15.09.06, 18:04
            Nie będę cytować liczb ani statystyk, bo w realnym życiu pacjenta nie one są
            najważniejsze.
            Co z tego ilu lekarzy wezmie zaświadczenia z Izb Lekarskich?
            Ważne jacy lekarze są potrzebni i niezastąpieni.
            Jestem lekarzem, bywam pacjentem, mam więc spojrzenie z obu stron na problem.
            Coz tego, że w mieście X jest 11 szpitali? Oddziałów gdzie można zoperować
            schorzenie YY jest 3 lub 4, lekarzy cieszących się dużą estymą wsród pacjentów
            jeszcze mniej.
            Na zabieg operacyjny schorzenia XX limity wyczerpane do końca roku. Zostaje
            prywatny szpital w Warszawie.
            Średnia 3100 brutto to 2100 netto (pewnie z dyżurami). Bez dyżurów takie
            wynagrodzenie jest nierealne w większości szpitali które znam. W moim szpitalu
            który ma 760 łóżek, zatrudnia 1300 osób ale tylko 130 lekarzy, pensja po
            podwyżkach i strajkach jest 1800- 1900 brutto, tj.1400 netto (po 24 latach
            pracy). Z tego też powodu lekarze uciekają ze szpitala, chociaż nie wyjeżdżają
            z Polski - po prostu szukają innej możliwości zarabiania na życie.
            • Gość: materialista Re: Do pana A. Sandauera IP: 139.48.209.* 16.09.06, 08:36
              Polski system opieki zdrowotnej jest bardzo chory.
              Ten kto twierdzi innaczej sam jest chory.
              Nie ma nic za darmo. Wojsko ma pieniadze wiec Koreanczycy wybieraja szpital
              wojskowy a Akademia Medyczna to dziady wiec zwalnia 500 pracownikow.
              To jest takie proste, bez pieniedzy nie bedzie dobrej opieki zdrowotnej.
              • adam54321 odp. A. Sandauera 10.01.07, 11:28
                Nie tylko zarobki lekarzy lecz średnie zarobki wszystkich zawodów sa w Polsce
                niższe niż w UE bo nasze PKB przypadające na osobę, jest niższe niż w innych
                państwach UE. Natomiast średnie zarobki lekarzy ( 3100 zł ) są znacznie wyższe
                od średniej płacy krajowej.
                Zdumiewające iż mimo nagłaśniabnia "nędzy" lekarzy na medycynę pragnie się
                dostać 4-5 kandydatów na jedno miejsce. Znaczna część stanowią dzieci tych
                biedujących lekarzy
    • Gość: p.s.j Debile, debile, debile IP: *.itpp.pl 24.07.06, 10:51
      Koszt studiów medycznych jest nikły w porównaniu z kosztami specjalizacji. Czy
      nie lepiej, że Polacy jadą się specjalizować za granicę ZA PIENIĄDZE ZAGRANICY?
      Nawet, jeżeli wróci 1 na 20, to jest to zysk, bo Polska nie zapłaci za 20
      lekarzy, a dostanie jednego "gratis".
      • katastrofa4rp Re: Debile, debile, debile 24.07.06, 10:57
        Specjalizacja = zdobywanie doswiadczenia w innych zawodach.Dlaczego jest
        kosztowna- jak na razie kosztaowala mnie a nie panstwo, bo w tym czasie
        pracowalam, odwalalam kawal papierkowej roboty i przyjmowalamspoleczenstwo w
        ramach pomocy ostrodyzurowej. Gdzie tu do cholery Panstwo cos dolozylo poza
        konstrukcja niezwykle drobnego sita przesiewowego i ograniczenia dostepu do
        miesc gdzie praca zalicza sie do stazu specjalizacyjnego (czyli na nasze- do
        doswiadczenia zawodowego). A murarzem zostaniesz jak postawisz cztery sciany
        byle gdzie a nie tylko w budynkach rzadowych!!!
    • Gość: Podatnik Czemu nikt nie mówi o nadużycia w szpitalach IP: 81.210.50.* 24.07.06, 11:43
      Ciekawe czemu sami lekarze nie pozwalają na wprowadzenie systemu kontroli
      kosztów w szpitalach. Napewno wyszłyby na jaw prywatne operacje i zabiegi
      wykonywane przy użyciu sprzętu i środków należących do szpitali. Sam widziałem
      sytuację, kiedy kobieta przyszła do szpitala na zabieg. Pielęgniarki nic nie
      wiedziały na ten temat. Lekarz który to wszystko zorganizował pojawił się nagle
      i dał do zrozumienia siostrom, żeby się za bardzo ie interesowały. Czy to jest
      normalne? Jeśli nie ukrucimy tego procederu to żadne pieniądze wpompowane w
      służbę zdrowia nie zrekompensują strat powowodowanych prze samych lekarzy i
      pielęgniarki.
    • Gość: qweta0 skąd kwota 180.000 zł? IP: *.koszalin.pl 24.07.06, 20:15
      Po pierwsze cena płatnych studiów na AM Poznań to ok. 16.000 zł za rok, razem
      za 6 lat - ok. 96.000 zł ( a dodajmy, że uczelnia jeszcze na tej kwocie
      prawdopodobnie zarabia, chyba, że amortyzacja kosztów stałych nie jest
      wliczana) + koszty zmarnowanego sprzętu w szpitalach klinicznych i na
      praktykach wakacyjnych, używanego niewprawną ręką szkolącego się personelu oraz
      bardzo mała ilość czasu poświęcana na nauczenie studentów nowych technik przez
      pracujący personel. Z drugiej strony, korzyści z zatrudniania darmowych
      pracowników przez miesiąc praktyk wakacyjnych po każdym roku studiów (na
      pierwszych praktykach pielęgniarskich, już po tygodniu wykonywałem, prawie
      wszystkie czynności pielęgniarskie i z powodu braków personelu tego szczebla
      nie dane było mi się obijać). Zakładam więc, że szkolenie poza uczelniane nie
      kosztuje pańśtwo nic. Ile wychodzi?

      96.000 zł
    • el_p ZUS i NFZ zacieraja rece 25.07.06, 08:42
      Mniej lekarzy= gorszej jakosci opieka medyczna w Polsce= gorszy stan zdrowia
      spoleczenstwa= wieksza umieralnosc = mniej emerytur do wyplacenia.
      Mniej lekarzy = mniej pieniedzy wydawanych przez NFZ na bzdury = wiecej kasy
      moze zostac przeznaczone na zakup sluzbowych telefonow, laptopow itp.

      Narodowi radze szybka edukacje w dziedzinach: ziololecznictwo, hipnoza,
      bioenergoterapia...

      Do lask powroca stare zawody: kregarz, kowal, zielarka, wroz, druid itp. Rolnicy
      przebranzowia sie na uprawe ziol i wreszcie ten kraj stanie na nogi.
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka