wroclawska inicjatywa rowerowa

IP: *.ip.WRO.Korbank.PL 01.07.06, 13:07
rowery.eko.org.pl/?site=news&id=86
Z radością informujemy, że 19 czerwca b.r. została w naszym mieście
zarejestrowana nowa organizacja pro-rowerowa - Stowarzyszenie Wrocławska
Inicjatywa Rowerowa. WIR zawiązał się na początku tego roku, a po przejściu
formalności został zarejestrowany w Krajowym Rejestrze Sądowym pod numerem
0000259096.

Stowarzyszenie skupia grono osób zarówno "nowych" jak i "ze stażem", a także z
różnych pokoleń (od młodych rocznikiem do młodych duchem:-), których łączy
"rowerowa idea". WIR-owcy mający za sobą doświadczenie w działaniu na rzecz
ruchu rowerowego to głównie ludzie uprzednio działający jako osoby
niezrzeszone w Koalicji Rowerowy Wrocław, kreujące tamże główne strumienie
aktywności, a także osoby będące prekursorami działań pro-rowerowych w latach
90-tych we Wrocławiu.

Główne cele WIR-u to:
- wspieranie rozwoju i promowanie ruchu rowerowego w miastach;
- podnoszenie świadomości społecznej i edukacja w zakresie: bezpieczeństwa na
drogach, roli i znaczenia zrównoważonych środków transportu, negatywnych
skutków motoryzacji, kształtowania odpowiedzialnych i świadomych zachowań
transportowych, poszanowania dla środowiska naturalnego, aktywnych form
wypoczynku;
- wspieranie i rozwijanie turystyki rowerowej;
- polepszenie stanu środowiska naturalnego i miejskiego.

Stowarzyszenie ma formułę otwartą; każdy, po spełnieniu określonych warunków,
może zostać jej członkiem. Nasze spotkania mają charakter nieregularny,
jesteśmy jednak w stałym kontakcie meilowym. Nasz adres: wir at eko.org.pl
Stowarzyszenie mieści się na ul. Białoskórniczej nr 26 (tel. 343-08-49),
dzięki uprzejmości Dolnośląskiej Fundacji Ekorozwoju, która ma tu swoją
siedzibę już od 15 lat.

    • Gość: Mikołaj Re: wroclawska inicjatywa rowerowa IP: *.wro.vectranet.pl 01.07.06, 21:51
      Blee...
      szybkie pytanie:
      Czym się różni WIR od Koalicji Rowerowy Wrocław?
      Na wypadek gdyby się okazało, że niczym, to następne pytanki: po co kolejna
      organizacja?
      • Gość: pieszy Re: wroclawska inicjatywa rowerowa IP: *.ip.WRO.Korbank.PL 06.07.06, 13:35
        Po co nowa organizacja (WIR)? To proste, Koalicjanci Rowerowi się pożarli, a
        teraz próbują od nowa, stąd konieczna zmiana szyldu. Ciekawe na jak długo?
      • Gość: radek Re: wroclawska inicjatywa rowerowa IP: *.ip.WRO.Korbank.PL 06.07.06, 16:25
        rozni sie
        podstawowa roznica: krw nigdy nie miala osobowosci prawnej
        a za tym ida konkretne konsekewncje
        • Gość: Mikołaj Re: wroclawska inicjatywa rowerowa IP: *.wro.vectranet.pl 06.07.06, 22:16
          > rozni sie
          > podstawowa roznica: krw nigdy nie miala osobowosci prawnej
          > a za tym ida konkretne konsekewncje

          I nie dało się "załatwić" owej osobowości prawnej dla KRW i mieć organizację
          złożoną z ludzi z doświadczeniem "negocjacjach okołorowerowych"? Trzeba było do
          tego celu zakładać nową organizację? Pachnie skrajną biurokracją.
          • Gość: pieszy Re: wroclawska inicjatywa rowerowa IP: *.ip.WRO.Korbank.PL 12.07.06, 07:02
            Czekam na skutki działalności WIR, a raczej na ich brak i kolejną radosną
            wiadomość Radka, że powstał jakiś kolejny twór zajmujący się ciągle tym samym,
            pieprzeniem o rowerach, trasach rowerowych i.t.p. a głównie kłoceniem się ze
            wszystkimi i o wszystko.
            • Gość: rowerzysta Re: wroclawska inicjatywa rowerowa IP: *.wroc.zigzag.pl 19.07.06, 16:18
              Gdyby pieszy miał tyle chodników, co rowerzyści ścieżek i takiej samej jakości,
              to mógłby się wykazać, w jaki sposób działać skutecznie i efektywnie, nie
              pieprząc o niczym, tylko działając...

              No ale ponieważ pieszy jest pieszy i nie ma pojęcia o czym Radek pisze, a
              wskutek tego m.in., że jeździć się po Wrocławiu nadal bezpiecznie na rowerze nie
              da - pieszym pozostanie, to przypomina to wymianę poglądów ślepego z głuchym o
              kolorach...
              • Gość: Mikołaj Re: wroclawska inicjatywa rowerowa IP: *.wro.vectranet.pl 19.07.06, 16:45
                Oj, chyba nie masz racji.
                cała działalność KRW sprowadza się do stronki internetowej i spotkań z
                urzędnikami - efekt tych działań w kategorii poprawy infraswtruktury rowerowej
                we Wrocku jest zerowy.

                WIR nie wiadomo w jakim celu powstał. Skuteczność wróżę mu taką samą jak KRW.
                • Gość: sprzeciw Re: wroclawska inicjatywa rowerowa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.07.06, 12:27
                  moc prawna jest potrzebna do papierow, a od papierow to się utopimy
              • Gość: pieszy Re: wroclawska inicjatywa rowerowa IP: *.ip.WRO.Korbank.PL 20.07.06, 13:51
                Drogi Rowerzysto. Pieszy rzeczywiście ma chodników trochę więcej niz rowerzysta
                ścieżek a na tych chodnikach: słupy, reklamy, ogródki piwne, kosze na smieci,
                budki telefoniczne, przystanki z wiatami, zatoki autobusowe skutecznie
                zawężające chodnik, parkujące samochody, różnego rodzaju elementy małej
                architektury no i oczywiście rowerzystów śmigających między tym wszyskim. A ty
                drogi Rowerzysto twierdzisz że nie wiem o czym pisze Radek. On broni rowerzystów
                a ja trzymam stronę pieszych i tyle. A to wszystko w kontekście ROWERY NA
                CHODNIKACH.
                • woo-cash Re: wroclawska inicjatywa rowerowa 19.08.06, 08:35
                  Rzecz w tym, że Radek przynajmniej coś robi, aby rowerzyści mieli lepiej. A Ty -
                  z tego co napisałeś - aby piesi mieli lepiej tylko krytykujesz Radka. ;)

                  Podzr,
                  Woo
                  (też czasem pieszy).

                  PS. "Kontekst rowery na chodnikach" nie istniałby, gdyby mogły być "rowery na
                  drogach dla rowerów" (choć oczywiście zawsze znajdzie się rowerzysta,
                  wybierający chodnik, tak jak pieszy wybierający drogę dla rowerów). Nie każdy ma
                  na tyle dużo odwagi, aby jechać rowerem pośród aut i niestety nie każdy ma dość
                  wyobraźni, aby uszanować prawa pieszych na chodnikach a rowerzystów na ścieżkach.
                  • mikotajb Re: wroclawska inicjatywa rowerowa 19.08.06, 13:28
                    > Rzecz w tym, że Radek przynajmniej coś robi, aby rowerzyści mieli lepiej.

                    No jasny gwint! Kiedy w kończu pojmiecie, że PRL już się dawno skończył? Medali
                    nie rozdaje się za działalność, tylko za jej rezultaty! W najmnijeszym nawet
                    stopniu nie czuję, żebym jako rowerzysta miał lepiej od "coś robienia" Radka.

                    Choćby nie wiem ile górnolotnych deklaracji przedstawił WIR, to jeśli
                    infrastruktora rowerowa nie poprawi się (a nie poprawia się) to oznacza, że
                    skuteczność WIRu (podobnie jak i KRW) jest zerowa, a to z kolei oznacza, że obu
                    tych orgranizacji równie dobrze mogłoby nie być.
                    • Gość: artek Re: wroclawska inicjatywa rowerowa IP: *.wro.vectranet.pl / *.wro.vectranet.pl 19.08.06, 17:00
                      > Choćby nie wiem ile górnolotnych deklaracji przedstawił WIR, to jeśli
                      > infrastruktora rowerowa nie poprawi się (a nie poprawia się) to oznacza, że
                      > skuteczność WIRu (podobnie jak i KRW) jest zerowa, a to z kolei oznacza, że obu
                      > tych orgranizacji równie dobrze mogłoby nie być.

                      do tanga jak wiadomo trzeba dwojga. brak skuteczności nie musi wynikać ze
                      słabości organizacji czy proponowanych rozwiązań. ostatnie słowo zawsze ma
                      magistrat, cokolwiek by się proponowało, i tak zrobi po swojemu.
                      z przykrością stwierdzam, ze niewiele dobrego można od ludzi malujących durne
                      bohomazy (oczywiście w ramach poprawy bezpieczeństwa jazdy, bo przecież drogi są
                      dla rowerzystów niebezpieczne).
                      to magistrat ma problem - nie wiem czy mentalny, polityczny czy personalny, czy
                      po prostu nie bo nie ... dopóki nie będzie _odgórnego_ poparcia i presji -
                      będzie jak jest. pokazuje to choćby przykład gdańska, gdzie dzieje się wiele
                      dobrego, ale nic by się pewnie nie działo, gdyby nie zaangażował się w to
                      bezposrednio adamowicz.
                      cóż, może trzeba po prostu wstąpić do po?
                      ;P
                      • tomek854 Re: wroclawska inicjatywa rowerowa 19.08.06, 18:49
                        To prawda. Z drugiej jednak strony, jezeli radek i spolka przedstawiaja sie
                        miastu w takim swietle jak przedstawil mi sie radek kiedys podczas rozmowy ze
                        mna kiedys na masie ("nalezy mi sie i juz, a to ze ja np. nie mam dzwonka i
                        lampek to po pierwsze nieistotne, a po drugie to wina tych zlosliwcow, co
                        specjalnie mi demoluja rower i rozsypuja tluczone szklo na sciezkach!") to sie
                        nie dziwie, ze nie bardzo chca z nimi rozmawiac.

                        (pisze radek z malej, jako nick, nie jako imie).

                        Pozdrawiam rowerowa brac ze Szkocji, gdzie kontrapasow sciezek i wszystkiego
                        wiecej niz rowerzystow :-)
                        • Gość: tepe Re: wroclawska inicjatywa rowerowa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.08.06, 20:03
                          Witajcie po Litwie Łotwie i Estonii! Niedługo napiszę więcej o wycieczce,
                          natomiast musiałem przejechać pół Warszawy, żeby się przespać. Mało mnie cholera
                          nie wzięła: tam był system dróżek rowerowych. Dało się spokojnie przejechać z
                          Dworca Zachodniego do Chomiczówki. Czy oni też mają jakieś WKRy, WGRy etc??
                        • Gość: radek Re: wroclawska inicjatywa rowerowa IP: *.ip.WRO.Korbank.PL 21.08.06, 10:22
                          > jak przedstawil mi sie radek kiedys podczas rozmowy ze
                          > mna kiedys na masie ("nalezy mi sie i juz, a to ze ja np. nie mam dzwonka i
                          > lampek to po pierwsze nieistotne, a po drugie to wina tych zlosliwcow, co
                          > specjalnie mi demoluja rower i rozsypuja tluczone szklo na sciezkach!") to sie
                          > nie dziwie, ze nie bardzo chca z nimi rozmawiac.

                          nie bardzo rozumiem...
                          • tomek854 Re: wroclawska inicjatywa rowerowa 26.08.06, 19:56
                            Chodzi mi o to, ze nie podoba mi sie stanowisko "nam, rowerzystom, sie nalezy"
                            przy jednoczesnym nie przestrzeganiu zasad (brak lampek, dzwonkow) oraz
                            stawianiu sprawy "jak nie zbudujecie sciezek, to bedziemy jezdzili niezgodnie z
                            przepisami" - bo do tego sprowadzala sie nasza (o ile Cie z kims nie pomylilem)
                            rozmowa na masie.
                    • shp80 Re: wroclawska inicjatywa rowerowa 26.08.06, 03:46
                      Przypadkiem wpadłem na forum :)

                      mikotajb napisał:

                      > No jasny gwint! Kiedy w kończu pojmiecie, że PRL już się dawno skończył?
                      > Medali
                      > nie rozdaje się za działalność, tylko za jej rezultaty! W najmnijeszym nawet
                      > stopniu nie czuję, żebym jako rowerzysta miał lepiej od "coś robienia" Radka.

                      Wiesz.. Bo tak najłatwiej. Usiąść wygodnie przy kompie i stwierdzić, że coś działa bez sensu, więc tego nie powinno być.. A czy kiedykolwiek męczyłeś urzędników o to, by Tobie jeździło się lepiej? Chyba, że uważasz, że wszystko jest OK, żyjesz w raju i nie masz nic do zarzucenia.
                      Wiesz.. My też się niedawno stowarzyszyliśmy, ale początkiem była tylko Masa Krytyczna.. Nie powinno się chwalić dnia przed zachodem słońca, ale wygląda na to, że sprawy w naszym mieście pójdą nieco lepiej, niż miałyby pójść, gdybyśmy nie wtrącili swoich trzech groszy.. Np. powstał duży projekt zrobienia dróg dla rowerów łączących prawy i lewy brzeg miasta. Jak zobaczyłem pierwotną koncepcję projektantów, to myślałem, że się szprychami potnę :) Udało mi się dotrzeć do inwestora, dyrektora jednego wydziału. Jako, że człowiek to otwarty (młode pokolenie), dostałem namiary na projektantów. Wykorzystałem to i przekazałem całą wiedzę "autopsyjną" w postaci fotek, rysunków, opisów, jak najlepiej powinno być z punktu widzenia rowerzysty (bynajmniej nie ściganta i nie kogoś, kto po osiedlu tylko po chodnikach jeździ). I projektanci dużo rzeczy pozmieniali. Projekt jest już gotowy i niebawem powinna ruszyć budowa.

                      W stosunku do zwykłego mieszkańca, bardzo dużo biegam po urzędach, kompletnie nic z tego nie mając. Może poza satysfakcją, że coś próbuję robić dla mojego miasta.. Choć mimo wszystko, nie jestem aż takim optymistą i to mimo obiecanek dyrektora, że chce, by ta droga była dla rowerzystów naprawdę czymś wyjątkowym w skali miasta. Ma kosztować kilka milionów złotych, mają być poszerzane wiadukty specjalnie dla rowerów. Najbliższe lata pokażą, co z tego wyjdzie..

                      > Choćby nie wiem ile górnolotnych deklaracji przedstawił WIR, to jeśli
                      > infrastruktora rowerowa nie poprawi się (a nie poprawia się) to oznacza, że
                      > skuteczność WIRu (podobnie jak i KRW) jest zerowa, a to z kolei oznacza, że
                      > obu tych orgranizacji równie dobrze mogłoby nie być.

                      Jesteś w błędzie. Gdyby nie było takich inicjatyw, nawet nikt by nie zastanawiał się nad tymi wszystkimi problemami, z którymi spotykają się cykliści. To, że wiele rzeczy ciężko przeforsować, to wina wyłącznie archaicznego betonu okupującego urzędy. Wybory blisko. Fakt ten, jeśli się chce, można dobrze wykorzystać. :)


                      Pozdrawiam ze Szczecina
                      Tomek
    • olsens Re: wroclawska inicjatywa rowerowa 25.08.06, 15:50
      a tak przy okazji tego tematu - cos sie dzieje z MASA?
      • Gość: olo Re: wroclawska inicjatywa rowerowa IP: *.wroclaw.mm.pl 25.08.06, 22:00
        dzis wracalem do domu ok 17 przez sienkiewicza
        i jechal za mna pan na makrokeszu
        a troche przede mna jakis inny koles na skladaku
        moze to byla ta masa?
    • Gość: Roman Re: wroclawska inicjatywa rowerowa IP: *.korbank.pl 28.08.06, 23:06
      Narzekamy na Wrocław ...
      Jechałem dziś przez Jelenią Górą: od strony Szklarskiej do wyjazdu na
      Wrocław/Legnicę. Zero infrastruktury rowerowej, a jechałem wzdłuż nowej
      obwodnicy. Jedynie przy Caurfourze, na JEDNYCH (dosłownie) światłach (jechałem
      chodnikiem) był przejazd dla rowerzystów. Z tym, że przed ani za przejazdem nie
      było drogi dla rowerów. Dalej jest kilkusetmetrowy odcinek chodnika, którego
      połowa jest wyłożona czerwoną kostą. Żadnych znaków pionowych ani poziomych. W
      dodatku wyprowadza w pole.
      • Gość: radek Re: wroclawska inicjatywa rowerowa IP: *.ip.WRO.Korbank.PL 29.08.06, 09:36
        > Zero infrastruktury rowerowej, a jechałem wzdłuż nowej
        > obwodnicy.
        Jakiej nowej? ta ktora jechales jest z lat 90-tych
        Lepiej pojedz do centrum - jest cale zamkniete dla ruchu samoch. z zew. z
        dopuszczeniem rowerow bez silnika:)
Pełna wersja