W co inwestuje najbogatszy wrocławianin

IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 31.01.03, 02:24
Czyli pan Leszek chce zarobić na odsetkach od długów szpitali?
Zatem czyż nie chodzi o kasę z naszych podatków?
    • Gość: vlad1 Re: W co inwestuje najbogatszy wrocławianin IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 31.01.03, 09:25
      Gość portalu: ja napisał(a):

      > Czyli pan Leszek chce zarobić na odsetkach od długów szpitali?
      > Zatem czyż nie chodzi o kasę z naszych podatków?

      No co Ty! To tylko taka charytatywa! ;)
      • Gość: lewatywka A co - w innych krajach są też prywatne szpitale! IP: *.dip.t-dialin.net 02.02.03, 20:58
        Czy to Państo jest takie bogate, by pod kreską więcej zapłacić?
        Chyba, że rząd myśli jedynie w perspektywie kadencji - wtedy
        jest to bardzo słuszne, w koścku płacić będzie następny rząd.
        A tak swoją drogą: warto by się przyjrzeć, kto zasiądzie w
        radach nadzorczych nowego koncernu. Pan Czarnecki sam tego nie
        obali, nawet gdyby został w następnej kadencji ... np.
        senatorem RP (co tam Konsul Honorowy).
    • Gość: xxx Re: W co inwestuje najbogatszy wrocławianin IP: VEVPRX* / *.nestec.ch 31.01.03, 10:29
      Ze tez samo panstwo (czyli my!) jakos nie chcemy na tym
      zarobic... Ludzie, zastanowcie sie, co mowicie!
      --------
      Gość portalu: ja napisał(a):

      > Czyli pan Leszek chce zarobić na odsetkach od długów szpitali?
      > Zatem czyż nie chodzi o kasę z naszych podatków?

    • inaww Poszukiwany tłumacz! Pilnie! 31.01.03, 11:15
      Żeby mi wytłumaczył jakim sposobem można zarabiać na skupowaniu
      długów. Nie jestem ekonomistką, finanse powyżej tysiąca złotych
      to dla mnie odległa galaktyka. Wiem tylko, że pieniądze rodzą
      pieniądze (szkoda, że moje o tym nie wiedzą!), ale jak? Ten pan
      nie oszczędza w NBP (jak to zaleca p. Balcerowicz...) i sądząc z
      jego zamożności pewnie wie jak się robi interesy. Może znajdzie
      się na forum ktoś kto mi udzieli krótkiej lekcji na temat
      skupowania długów i zarabiania na tym?
      • Gość: ekonomista Re: Poszukiwany tłumacz! Pilnie! IP: *.u.mcnet.pl 31.01.03, 11:45
        inaww napisała:

        > Żeby mi wytłumaczył jakim sposobem można zarabiać na
        skupowaniu
        > długów. Nie jestem ekonomistką, finanse powyżej tysiąca
        złotych
        > to dla mnie odległa galaktyka. Wiem tylko, że pieniądze rodzą
        > pieniądze (szkoda, że moje o tym nie wiedzą!), ale jak? Ten
        pan
        > nie oszczędza w NBP (jak to zaleca p. Balcerowicz...) i sądząc
        z
        > jego zamożności pewnie wie jak się robi interesy. Może
        znajdzie
        > się na forum ktoś kto mi udzieli krótkiej lekcji na temat
        > skupowania długów i zarabiania na tym?
        Przede wszystkim - nie mam pojecia, jakim cudem twierdzisz, ze
        Balcerowicz zaleca oszczedzanie w NBP - to kolejna bzdura na
        jego temat - NBP nie prowadzi rachunkow osob fizycznych i nikt
        nie moze w nim oszczedzac.

        Co do zarabiania na dlugach - jest kilka sposobow. Po pierwsze,
        te dlugi sa sprzedawane zwykle znacznie ponizej ich wartosci
        (np. dlug 100 milionow za 70, a nawet 50) - dzieje sie tak z
        roznych powodow: firma sprzedajaca bardzi pilnie potrzebuje
        gotowki, nie umie lub nie ma sily wyegzekwowac dlugu od
        panstwowego molocha, albo sama jest panstwowa i w ramach
        tzw."spokoju spolecznego" panstwo zabrania jej egzekwowania
        dlugow od innych panstwowych molochow (huty, kopalnie).
        A taka prywatna firma, ktora kupi dlug, umie i moze go
        egzekwowac, np. grozac wnioskiem o upadlosc dluznika, moze
        zamienic go na akcje dluznika i w ten sposob tanio przejac taka
        firme i przede wszystkim, co jes najwazniejsze, moze tym dlugiem
        splacac niektore zobowiazania w stosunku do Skarbu Panstwa (np.
        niektore podatki)i to po wartosci nominalnej dlugu!
        Podsumowujac - glupota panstwa, brak reform i chronienie
        nierentownych molochow doprowadzilo do marnotrawienia naszych
        (podatnikow) pieniedzy, jak w wielu zreszta innych przypadkach...
        • inaww Re: Poszukiwany tłumacz! Pilnie! 01.02.03, 17:15
          Dziękuję, Ekonomisto! Zaczynam trochę rozumieć. Z tym oszczędzaniem w NBP to
          faktycznie - w wyniku skrótu myślowego popełniłam błąd. Chodziło mi o to, że p.
          Balcerowicz kilkakrotnie publicznie ubolewał nad tym, że maleją sumy
          oszczędności Polaków i że dlatego trzeba utrzymywać wysokie stopy procentowe
          kredytów, bo jak te pieniądze zamiast na konta oszczędnościowe trafią na tzw.
          rynek, to inflacja nas zrujnuje. No ale p. Czarnecki nie trzymał pieniędzy na
          kontach oszczędnościowych tylko nimi obracał i dlatego się bogacił. Sądząc po
          rekordowo niskiej inflacji w naszym kraju - takie działania nawet kilku pp.
          Czarneckich nie zwiększyły jej. Nawiasem mówiąc - warto pamiętać kiedy p.
          Balcerowicz wprowadził w życie swoje poglądy na temat schładzania gospodarki,
          nakładając jej wędzidło. P. Balcerowicz przestał być wicepremierem, ale nie
          stracił wpływu na politykę pieniężną naszego państwa. Czy się mylę? I tak np.
          szpitale nie dostawały pieniędzy (bo Państwo nie chciało być rozrzutne), a bez
          nich nie były w stanie spełniać swoich podstawowych funkcji. Powstały
          zadłużenia na których teraz zarobi p. Czarnecki. Wykupując ich długi stanie sie
          przecież faktycznym właścicielem szpitali. Ale co z nimi zrobi? Może
          zainwestować w szpitale które w ten prosty sposób zostaną sprywatyzowane
          (dobrze rozumuję?), albo je odprzedać Państwu, czyli nam. Stać nas na to? A
          jeżeli je zatrzyma, to czy będzie dyktował ceny usług leczniczych? Mam coraz
          więcej pytań mimo że Ekonomista i Brzytwa udzielili mi wyczerpujących
          odpowiedzi, za które dziękuję.
          inaww
          • wedzonka Re: Poszukiwany tłumacz! Pilnie! 03.02.03, 19:00
            inaww napisała:

            > Dziękuję, Ekonomisto! Zaczynam trochę rozumieć. Z tym oszczędzaniem w NBP to
            > faktycznie - w wyniku skrótu myślowego popełniłam błąd. Chodziło mi o to, że
            > p. Balcerowicz kilkakrotnie publicznie ubolewał nad tym, że maleją sumy
            > oszczędności Polaków i że dlatego trzeba utrzymywać wysokie stopy procentowe
            > kredytów, bo jak te pieniądze zamiast na konta oszczędnościowe trafią na tzw.
            > rynek, to inflacja nas zrujnuje. No ale p. Czarnecki nie trzymał pieniędzy na
            > kontach oszczędnościowych tylko nimi obracał i dlatego się bogacił. Sądząc po
            > rekordowo niskiej inflacji w naszym kraju - takie działania nawet kilku pp.
            > Czarneckich nie zwiększyły jej.

            Z prostego powodu: Czarnecki posredniczyl w leasingu, a wiec za te pieniadze
            kupowal srodki produkcji, czyli procz popytu silnie generowal podaz. Dzialal
            wiec antyinflacyjnie.
            Chmara Kowalskich z takim samym szmalem w rozdrobnionej postaci generowalaby
            tylko popyt. Moglaby żądac wiecej niz producent zdazylby wyprodukowac, wiec
            predzej czy pozniej musialaby placic drozej. A to jest inflacja i o tym mowil
            Balcerowicz.


            > Nawiasem mówiąc - warto pamiętać kiedy p.
            > Balcerowicz wprowadził w życie swoje poglądy na temat schładzania gospodarki,
            > nakładając jej wędzidło. P. Balcerowicz przestał być wicepremierem, ale nie
            > stracił wpływu na politykę pieniężną naszego państwa. Czy się mylę? I tak
            > np. szpitale nie dostawały pieniędzy (bo Państwo nie chciało być rozrzutne),
            > a bez nich nie były w stanie spełniać swoich podstawowych funkcji. Powstały
            > zadłużenia na których teraz zarobi p. Czarnecki. Wykupując ich długi stanie
            > sie przecież faktycznym właścicielem szpitali.

            Te nierentowne szpitale sa mu potrzebne jak umarlemu kadzidlo. Zarobic moze na
            dlugu: dostawcy panstwowych szpitali chca pieniedzy zeby nie zbankrutowac, ale
            szybko ich nie dostana, bo teraz panstwo ich nie ma. Jak koniecznie chca od
            zaraz to moga wziac mniejsza kwote od Czarneckiego. Jego stac na czekanie az
            panstwo wydobrzeje i odda wszystko. Tak wiec: dostawcy nie bankrutuja, szpitale
            nie bankrutuja, chorzy sie lecza, Czarnecki sie bogaci, a panstwo szuka kasy
            ktora kiedys przehulalo. Jak dla mnie jest OK - kto nabruzdzil ten odpowiada...


            > Ale co z nimi zrobi? Może
            > zainwestować w szpitale które w ten prosty sposób zostaną sprywatyzowane
            > (dobrze rozumuję?), albo je odprzedać Państwu, czyli nam. Stać nas na to? A
            > jeżeli je zatrzyma, to czy będzie dyktował ceny usług leczniczych? Mam coraz
            > więcej pytań mimo że Ekonomista i Brzytwa udzielili mi wyczerpujących
            > odpowiedzi, za które dziękuję.
            > inaww

            Niech nakupi szpitali i utrzyma je z oplat jednej i drugiej ledwie zywej babci.
            Zloty interes! :)

            Pozdrawiam!
      • Gość: brzytwa Re: Poszukiwany tłumacz! Pilnie! IP: *.pcz.czest.pl 31.01.03, 11:53
        inaww napisała:

        > Może znajdzie
        > się na forum ktoś kto mi udzieli krótkiej lekcji na temat
        > skupowania długów i zarabiania na tym?

        Za poprzedniej kadencji profesjonalistow z SLD prasa opisywala
        tzw. proceder hodowania dlugow. Polegalo to na tym, ze tymi
        dlugami mozna bylo splacac naleznosci wobec panstwa, np. podatki
        Tak wiec firma kupowala dlug np. szpitala i czekala az szpital
        go wykupi. Oczywiscie szpital tego nie robil bo nie mial
        pieniedzy. Firma sie tym nie przejmowala, bo w kazdej chwili
        mogla tym dlugiem zaplacic podatki w urzedzie skarbowym. Co
        wiecej, firma wcale sie nie spieszyla aby uplynnic dlug, bo
        domyslacie sie, ze w tym czasie rosly odsetki i to te
        tzw. karne. Obecnie np. karne odsetki to 17% rocznie.
        Kiedy profesjonalisci z SLD odeszli w 97r, nowa ekipa wykupila
        dlugi szpitali, emitujac obligacje o wartosci nominalnej
        8 mld zl, ktore mialy byc wykupione w 2002r. To miedzy innymi
        te obligacje powiekszyly slynna dziure budzetowa. Teraz, kiedy
        profesjonalisci z SLD ponownie przejeli wladze, moze znowu
        bedzie mozna hodowac dlugi?

      • map4 Re: Poszukiwany tłumacz! Pilnie! 03.02.03, 10:19
        inaww napisała:

        > Żeby mi wytłumaczył jakim sposobem można zarabiać na
        skupowaniu
        > długów. Nie jestem ekonomistką, finanse powyżej tysiąca
        złotych
        > to dla mnie odległa galaktyka. Wiem tylko, że pieniądze
        rodzą
        > pieniądze (szkoda, że moje o tym nie wiedzą!), ale jak?

        Bajer polega na tym, że "organem założycielskim" =
        właścicielem szpitala jest przeważnie wojewoda, czyli
        skarb państwa. Dług takiego szpitala jest więc długiem
        skarbu państwa. Po drugie - karne odsetki od
        niezapłaconych w porę należności to sam miód (średnio 2x
        więcej od tego, co wyciągniesz z najlepszej lokaty
        bankowej). Podsumowując: kupujesz dług bardzo solidnego
        kredytobiorcy z przejściowymi trudnościami. Jeśli mu się
        pieniążki skończą, to najwyżej podniesie podatki. Żaden
        problem. Reasumując : szmal jest pewien, a odsetki b. tłuste.
        No i jak tu nie kupować długów szpitali ?
    • Gość: basia Re: W co inwestuje najbogatszy wrocławianin IP: *.stalowa-wola.sdi.tpnet.pl 31.01.03, 11:20
      Podziwiam ludzi przedsiębiorczych, tych którzy potrafią pomnażać
      swój majątek, ale w dzisiejszych czasach nie mogą zapominać o
      tych, którzy nie radzą sobie w obecnej rzeczywistości. Nie
      chodzi o rozdawanie własnego majątku ale o tworzenie miejsc
      pracy itp. Równie ważne jest aby pozostawić po sobie „coś” dla
      kraju. Wówczs na pewno odczujemy własną wartość, zadowolenie,
      satysfakcję z tego co robimy. Będziemy kłaść się spać i wstawać
      szczęśliwi.
      • Gość: patrzac z boku Re: W co inwestuje najbogatszy wrocławianin IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 31.01.03, 12:24
        Ładnie mówisz, naprawdę. Ale ma się to nijak do tematu.
        Skupowanie długów szpitali nijak się ma do "tych, którzy nie
        radzą sobie w obecnej rzeczywistości",jest dla ich sytuacji
        kompletnie obojętne. A tak nawiasem co to jest tworzenie miejsc
        pracy? Czy jeśli ktoś zatrudni gościa i jednego dnia każe mu
        kopać dół, a drugiego zasypywać, to czy "utworzył miejsce
        pracy", jest filantropem, czy też głupkiem?. Chcę powiedzieć,
        że całkiem sporo tzw. miejsc pracy zamiast przyczyniać się do
        zwiększania czegoś, co niektórzy nazywają wartością dodaną, to
        tą wartość niszczy. BEZPOWROTNIE. Praca sama w sobie nie ma
        żadnej wartości, musi faktycznie być komuś potrzebna. A tak w
        ogóle to zdaję się, że Czarnecki daje pracę jakimś kilkuset
        ludziom,
        Pozdrawiam
    • Gość: kisiel Sprzedam moja matke lub wymienie za dlugi IP: 80.51.29.* 31.01.03, 11:21
      Czyz to nie nowa moda - skupowanie dlugow.
      Ale swiadczy tez o stanie panstwa. Jesli bylo by dobrze to
      kupowalo by sie rzeczy konkretne , a tak to kota w worku.
      Firm kupujacych dlugi rosnie w tempie astronomicznym.
      Pytanie tylko czy starczy kotow do tych workow.
      A Kolodko mowi ze gospodarka ma sie dobrze.
      Chyba zaczne skupowac dlugi Polski. Chyba lepiej sie oplaci niz
      dolary (o ktorych mowil Kolodko). W koncu to nasz kraj:)
    • Gość: brzytwa Re: W co inwestuje najbogatszy wrocławianin IP: *.pcz.czest.pl 31.01.03, 11:40
      Gość portalu: ja napisał(a):

      > Czyli pan Leszek chce zarobić na odsetkach od długów szpitali?
      > Zatem czyż nie chodzi o kasę z naszych podatków?

      Pan Leszek ma po prostu glowe na karku i wie, ze w Polsce
      na produkcji czy czyms takim sie nie zarobi. Najlepiej sie
      zarabia na odsetkach z budzetu.
    • Gość: krysial Re: W co inwestuje najbogatszy wrocławianin IP: *.igf.fuw.edu.pl 31.01.03, 11:43
      Juz byli tacy co skupowali dlugi Polski (patrz FOZ) calkiem niezle na tym wyszli. Polska nie najlepiej ale to przeciez drobiazg.
    • Gość: wrr Ma facet łeb do interesów IP: *.tvk.pl / 10.0.1.* 31.01.03, 16:11
      I co mnie bardzo cieszy jego nowa firma ma siedzibę we Wrocławiu
    • Gość: Lukasz CZY TEN ARTYKUL BYL SPONSOROWANY????????? IP: 195.116.133.* 02.02.03, 18:49
      Bo jakos nie widze innej przyczyny sie go pojawienia
      • Gość: gosc Re: CZY TEN ARTYKUL BYL SPONSOROWANY????????? IP: *.proxy.aol.com 02.02.03, 21:06
        Dzialania pana Czarneckiego nie sa filantropia i beda mialy
        znaczace impilkacje w przszlosci na ceny uslug szpitalnych w
        Polsce. Mowi sie oddluzeniu ponad 200 szpitali. Szpitale te
        beda prywatne w jakies przyszlosci w Polsze moze niedalekiej,
        oddluzenie w tej chwili to zdobywaniie kontroli nad szpitalami w
        takiej czesci jaka jest wielkosc dlugu dowartosci calkowitej
        majatku szpitala. Niestety poniewaz szpitale sa obecnie
        panstwowe , musi by interwencja rzadu ktory sam moze umorzyc
        czesc dlugow a czesc wykupic, aby nie dopuscic do
        niekotrolowanego preplywu jescze panstwowego kapitalu.
        Prywatyzacja sluzby zdrowia w oparciu o wykupywania dlugow jest
        to proces na reke rzadowi i samym szpitalom , ale na pewno nie
        na reke spoleczenstwu.
        • Gość: lewatywka Nie zawsze co państwowe to lepsze IP: *.dip.t-dialin.net 03.02.03, 01:44
          Sami wiecie, że w państwowym szpitalu trzeba mieć zdrowie albo argumenty (...).
          A więc to, co oczekujecie też kosztuje (bez odpisu, w stresie). W końcu kasy
          chorych są od regulowania rachunków. Tylko: w prywatnym szpitalu będzie dr. x
          pracował jak należy (i to nie zawsze za bajeczne pieniądze) a nie odsypiał i
          wysyłał do prywatnego gabinetu, gdzie załatwi oczywistą sprawę, tyle, że
          później. I oczywiście sprawy związkowe będą załatwiane poza szpitalem.
          W Polsce jest bardzo dużo ludzi o zaniedbanym zdrowiu. Dotyczy to szczególnie
          starszych ludzi. I polityka - wiem, że brzmi to cynicznie - musi odczekać parę
          lat, aby rozładować problem.
          Inna sprawa to prewencja: dlaczego dobrze zarabiające firmy tytoniowe nie
          powinny opłacać choćby 4 duże kliniki dla chorych na raka płuc. Przepustowość w
          takich klinikach jest bardzo duża, bo pacjenci z zaawansowanym stadium
          przebywają tam zaledwie parę tygodni. Takie i podobne finansowanie ze źródeł
          niepaństwowych powinno być oczywiste.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja