Gość: Jaś Re: COLUMBIA -tragedia IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 01.02.03, 16:32 dużo wniosłaś do dyskusji :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jajaccek Re: COLUMBIA -tragedia IP: *.chicago-08-09rs.il.dial-access.att.net 01.02.03, 16:48 Spadlo na Texas. Moze Feran cos slyszal.?? Z Iianem Ramonem na pokladzie.Podejrzane to???Czy nie? Pierwsza katastrofa od 42-ch lat. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Yani Re: COLUMBIA -tragedia IP: *.proxy.aol.com 01.02.03, 16:58 Zbiegiem okolicznosci, spadla w okolicach miejscowosci Palestyna. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Alen Re: COLUMBIA -tragedia IP: proxy / *.i-one.at 01.02.03, 17:14 Ciężko będzie ustalić przyczyny tej katastrofy, 16 min przed wybuchem została zerwana łączność między centralą, co oznacza brak danych o pracy systemów . Spadające części są bardzo trujące , nie wiem z jakiego powodu . W każdym razie społeczeństwo zostało o tym poinformowane , być może chodzi o radioaktywność ? Alen Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jajaccek Re: COLUMBIA -tragedia IP: *.chicago-01-02rs.il.dial-access.att.net 01.02.03, 18:04 Ponoc paliwo zawiera gaz paralizujacy. Wchlania sie przez skore do krwioobiegu i zabija.Przez pluca rowniez.Same zbiegi okolicznosci?? Z Palestyna rowniez ?? Pulkownik Ilan Ramon z Izraela byl trenowany do tego lotu od 1997r.7 ludzi zginelo, nie mieli szans na katapultowanie sie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Alen Re: COLUMBIA -tragedia IP: proxy / *.i-one.at 01.02.03, 18:54 Gość portalu: jajaccek napisał(a): > Ponoc paliwo zawiera gaz paralizujacy. Wchlania sie przez skore do krwioobTak też podano u nas, jednak nie przekonuje mnie to za bardzo. Po pierwsze Columbia nie miała już wiele tego paliwa, po drugie przy eksplozji ta niewielka ilość paliwa co pozostała , uległa by z płonięciu. Po trzecie spadające części z takiej wysokości , kilkudziesięciu kilometrów same się paliły , i to nie pod wpływem tego paliwa . Ale pod wpływem poruszania się w atmosferze z sześciokrotną prędkością dźwięku. Kiedyś na termodynamice obliczałem nagrzewanie się poszczególnych krytycznych części obudowy samolotu, podczas jego przemieszczania się w atmosferze. To są niesamowite temperatury, a przy poruczaniu się Columbii mamy do czynienia z jeszcze większymi prędkościami. Alen. iegu > i zabija.Przez pluca rowniez.Same zbiegi okolicznosci?? Z Palestyna rowniez ?? > Pulkownik Ilan Ramon z Izraela byl trenowany do tego lotu od 1997r.7 ludzi > zginelo, nie mieli szans na katapultowanie sie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Yani Re: COLUMBIA -tragedia IP: *.proxy.aol.com 01.02.03, 19:22 Gość portalu: Alen napisał(a): > Kiedyś na termodynamice obliczałem nagrzewanie się poszczególnych krytycznych > części obudowy samolotu, podczas jego przemieszczania się w atmosferze. > To są niesamowite temperatury, Teraz to juz ze smiechu powalasz mnie z nog:))))) Mozesz napisac o jakich temperaturach piszesz. Mysle, ze nie tylko ja bylbym tym zainteresowany :))))) > a przy poruczaniu się Columbii mamy do > czynienia z jeszcze większymi prędkościami. I co? spalane w temp. 1700 C. czesci promu kosmicznego, szczegolnie high tech. materialal z ktorego wykonane byly m.in. oslony zbiornikow z paliwem, robia sie radioaktywne? Jest obawa, ze pod wplywem tych temperatur niektore materialy moga byc toksyczne, a to duza roznica. Nawet podczas takiej tragedii dla wspolnoty miedzynarodowej, nie mozesz sie powstrzymac od swojej profaszystowskiej propagandy! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jajco Re: COLUMBIA -tragedia IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 01.02.03, 19:30 nie piszcie nam o szczególach technicznych - wyłacznie i niech to nie będzie kolejna pyskówka - napiszcie coś jak ludzie w usa to przyjęli - przecież to jest tragedia Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Yani Re: COLUMBIA -tragedia IP: *.proxy.aol.com 01.02.03, 19:37 Gość portalu: jajco napisał(a): > nie piszcie nam o szczególach technicznych - wyłacznie i niech to nie będzie > kolejna pyskówka - napiszcie coś jak ludzie w usa to przyjęli - przecież to > jest tragedia. Flagi sa opuszczone do polowy. Nie wyszedlem jeszcze z domu wiec nie znam nastrojow u znajomych. Duzo mowi sie o rodzinach z dziecmi, ktore oczekiwaly na powitanie kosmonautow. God bless America! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Alen Re: COLUMBIA -tragedia IP: proxy / *.i-one.at 01.02.03, 21:11 Gość portalu: Yani napisał(a): > Gość portalu: Alen napisał(a): > > > Kiedyś na termodynamice obliczałem nagrzewanie się poszczególnych krytyczn > ych > > części obudowy samolotu, podczas jego przemieszczania się w atmosferze. > > To są niesamowite temperatury, > Teraz to juz ze smiechu powalasz mnie z nog:))))) > Mozesz napisac o jakich temperaturach piszesz. Mysle, ze nie tylko ja bylbym > tym zainteresowany :))))) > Mam nadzieje że przy powalaniu Cię z nóg nie nabiłeś sobie guza. Piszę o temperaturach przy których geometria samolotu nie ulega istotnym zmianą , poruszający się obiekt nie może zmienić swoich aerodynamicznych właściwości. Temperatura ta leży znacznie poniżej temperatury topnienia , gdzieś w przedziale 1/5 tej temperatury. Jak wiadomo stopień bezpieczeństwa w budowie samolotu leży w przedziale 1-2 , a więc jest bardzo niski. Jak znasz procesy zachodzące w sieci krystalicznej metalu, procesy które są wypadkową zmian temperatury , to zapewne wiesz że metale mają to do siebie że poszczególne atomy uwspulniają sobie elektrony , co oznacza łatą ich deformację. Oprócz tak zwanych kowalente siły wiązań atomowych nie możemy zapomnieć o tym iż ten metal nagrzewa się nie równomiernie , od zewnącz do wewnącz obiektu . Co oznacza nierównomierny rozkład sił miedzy wiązaniami atomowymi. Jest to dodatkowy aspekt deformacji metalu. Nie chciał bym wchodzić głębiej w te zależności , ale jako elektrotechnik musiałem znać produkcję różnych metali i ich zależności , zanim przeszedłem do metod hodowania metali półprzewodnikowych o ściśle określonych właściwościach. Bardzo ciekawa dziedzina nauki, jak masz interes to mogę Tobie polecić ciekawą literaturę. > > > a przy poruczaniu się Columbii mamy do > > czynienia z jeszcze większymi prędkościami. > > I co? spalane w temp. 1700 C. czesci promu kosmicznego, szczegolnie high tech. > materialal z ktorego wykonane byly m.in. oslony zbiornikow z paliwem, robia sie > > radioaktywne? > > Jest obawa, ze pod wplywem tych temperatur niektore materialy moga byc > toksyczne, a to duza roznica. > Nie mogę sobie wyobrazić toksyczności metali, chyba że stały się one radioaktywne. Dam Tobie przykład obrazowy. Jeśli przy samolocie bojowym antena umieszczona na froncie samolotu przy prędkości ok. 1000 km może osiągnąć temperatury kilku stu stopni, jaką temperaturę może osiągnąć obiekt poruszający się z taką prędkością co Columbia 20 000 km. Musisz wiedzieć że wzrost temperatury nie jest proporcjonalny do prędkości , ale prawie ekspotencjalny. > > Nawet podczas takiej tragedii dla wspolnoty miedzynarodowej, nie mozesz sie > powstrzymac od swojej profaszystowskiej propagandy! > Nie przesadzasz Ty Yani, gdzie Ty widzisz aspekty propagandy faszystowskiej. Bądź proszę precyzyjny jeśli robisz takie zarzuty. Jako człowiek techniki ubolewam tym bardziej nad tą tragedią , jestem bowiem w pełni świadomy nad potrzebą kontynuowania tych badań w kosmosie. Alen. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Yani Re: COLUMBIA -tragedia IP: *.proxy.aol.com 02.02.03, 06:12 Gość portalu: Alen napisał(a): > Dam Tobie przykład obrazowy. > Jeśli przy samolocie bojowym antena umieszczona na froncie samolotu przy > prędkości ok. 1000 km może osiągnąć temperatury kilku stu stopni, jaką > temperaturę może osiągnąć obiekt poruszający się z taką prędkością co >Columbia 20 000 km. Nie mecz sie juz Alen. Nie jestes jedyna osoba, ktora nic nie wie o aero- thermodynamicznym nagrzewaniu sie obiektow a juz tym bardziej samolotow. Przy samolotach poruszajacych sie ponizej predkosci 1,5M aero-thermodynamiczne parametry nie sa brane pod zbytnia uwage. Konstruluje sie te samoloty tylko pod wzgledem aero-dynamicznym. Dopiero przy obiektach poruszajacych sie z super sonic i hyper sonic predkoscia, bierze sie pod uwage parametry thermodynamiczne. Nos samolotu (najbardziej krytyczny punkt), ktory porusza sie z predkoscia 2M nagrzewa sie do temp. 400 K (Kelwin). Gdzie sa wiec te niesamowite temperatury w samolotach? Przy predkosci 3M 550 K. Space Shuttle (np. Columbia) przy przechodzeniu przez atmosfere nagrzewal sie do temp.1600 K i tutaj zaczynaja sie niesamowite temperatury :) Kapsula Apollo nagrzewala sie do temp. 7000 K. Do takiej samej temp. nagrzewaja sie glowice miedzykontynentalnych rakiet balistycznych, ktore ponownie wchodza w atmosfere z predkoscia 20-25 M. Podstawowy rezultat hypersonicznej teorii wykazuje, ze transfer ciepla na nosie jest odwrotnie proporcjonalny do promienia nosa. Od kilkunastu juz lat, ustalone jest kryterium thermodynamicznego nagrzewania sie obiektow latajacych z hyper sonic predkoscia na 1600 K. Jednym slowem, nie konstruluje sie juz obiektow, zeby nagrzewaly sie powyzej tej temp. przy kontakcie z atmosfera ziemska. Yani. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Alen Re: COLUMBIA -tragedia IP: proxy / *.i-one.at 02.02.03, 11:26 Gość portalu: Yani napisał(a): > > Nie mecz sie juz Alen. Nie jestes jedyna osoba, ktora nic nie wie o aero- > thermodynamicznym nagrzewaniu sie obiektow a juz tym bardziej samolotow. > Przy samolotach poruszajacych sie ponizej predkosci 1,5M aero- thermodynamiczne > parametry nie sa brane pod zbytnia uwage. Konstruluje sie te samoloty tylko > pod wzgledem aero-dynamicznym. Dopiero przy obiektach poruszajacych sie z super > > sonic i hyper sonic predkoscia, bierze sie pod uwage parametry thermodynamiczne > . > Nos samolotu (najbardziej krytyczny punkt), ktory porusza sie z predkoscia 2M > nagrzewa sie do temp. 400 K (Kelwin). Gdzie sa wiec te niesamowite temperatury > w samolotach? Przy predkosci 3M 550 K. > Space Shuttle (np. Columbia) przy przechodzeniu przez atmosfere nagrzewal sie > do temp.1600 K i tutaj zaczynaja sie niesamowite temperatury :) Kapsula Apollo > nagrzewala sie do temp. 7000 K. Do takiej samej temp. nagrzewaja sie glowice > miedzykontynentalnych rakiet balistycznych, ktore ponownie wchodza w atmosfere > z predkoscia 20-25 M. > Podstawowy rezultat hypersonicznej teorii wykazuje, ze transfer ciepla na nosie > > jest odwrotnie proporcjonalny do promienia nosa. Od kilkunastu juz lat, > ustalone jest kryterium thermodynamicznego nagrzewania sie obiektow latajacych > z hyper sonic predkoscia na 1600 K. Jednym slowem, nie konstruluje sie juz > obiektow, zeby nagrzewaly sie powyzej tej temp. przy kontakcie z atmosfera > ziemska. > Nie zastąpiony Yani , musi być lepszy niż ustawa przewiduje . Nie mam się zamiaru z Tobą znowu przepychać dlatego ustępie Tobie miejsca. Ktoś komu płynie technika w żyłach , od razu się zorientuje że nie bardzo orientujesz się w temacie. Tak to bywa Yani jak chcesz przeskoczyć samego siebie , jak już kilka razy dałeś na to dowód. Nie rozumiesz tego co piszesz , albo przepisujesz z błędami albo źle przetłumaczyłeś. Jest bowiem w tym tekście kilka błędów które kolidują z teorią termodynamiki. Jak już napisałem , nie mam zamiaru trawić czasu na przepychanie się z Tobą , ustępuje więc Ci miejsca w tym temacie. Alen. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: MaC Re: COLUMBIA -tragedia IP: 212.127.77.* 01.02.03, 19:36 Straszne, co sie stalo. Nie ma sensu podniecac sie technologiami. Chocby byly one jak najwiecej high tech. Bladem naszego spoleczenstwa jest zbytnio wielkie zauroczenie technika i jej gadzetami. Stajemy sie coraz bardziej zagrozeni przez nia. Konsumujmy mniej tych dranstw! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Yani Re: COLUMBIA -tragedia IP: *.proxy.aol.com 01.02.03, 20:05 Mowi sie, ze Rosjanie chca wylaczyc wszystkie urzadzenia na stacji kosmicznej i jak najszybciej sciagnac kosmonautow na ziemie. Ale w tej kwesti jeszcze nic nie jest potwierdzone. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Alen Re: COLUMBIA -tragedia IP: proxy / *.i-one.at 01.02.03, 21:25 Gość portalu: MaC napisał(a): > Straszne, co sie stalo. > > Nie ma sensu podniecac sie technologiami. Chocby byly one jak najwiecej > high tech. Bladem naszego spoleczenstwa jest zbytnio wielkie > zauroczenie technika i jej gadzetami. Stajemy sie > coraz bardziej zagrozeni przez nia. > Technika jest przeżyciem , zapewne słyszałeś o NANO technice . Jakie otwiera ona możliwości przed ludzkością . Coś fascynującego . Tak zagrożenie istnieje , nie miej jednak takie ofiary rozwoju były i są zawsze wkalkulowane. Alen. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: feran Re: COLUMBIA -tragedia IP: *.txucom.net 02.02.03, 03:33 Columbia rozbila sie prawie nad moja glowa.Ja nic nie slyszalem bo spalem (procowalem pomiedzy 4 a 6 nad ranem).Moja zona slyszala cos jakby pare helikopterow przelecialo nad domem i cisza. Duzo szczatkow spadlo w powiecie na polnoc ode mnie.Znaleziono szczatki ludzkie. Ludzie sie gromadza kolo resztek,skladaja kwiaty,sa flagi. Jak pwiedzial Prezydent:"Zaloga Columbii nie powrocila szczesliwie na Ziemie;Stworca zna ich imiona" Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: feran Re: COLUMBIA -tragedia IP: *.txucom.net 02.02.03, 03:35 My tu placzemy. Dzis niedziela. Pomodlcie sie za Ich dusze. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jajaccek Re: COLUMBIA -tragedia IP: *.chicago-06-07rs.il.dial-access.att.net 02.02.03, 06:07 Dobrze, ze sie odezwales ,Feran, cos czulem , ze katastrofa miala miejsce w Twojej okolicy.Ciarki przechodza.:(Pozdrawiam.jacek Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Yani Re: COLUMBIA -tragedia IP: *.proxy.aol.com 02.02.03, 06:27 Dwa tygodnie temu widzielem jak Columbia wznosila sie na orbite. Co prawda z miejsca mojego domu (ok. 130mil)i przez kilkanascie sekund, ale widok jest wspanialy, szerka biala smuga i swiecacy punkt promu. Udalo mnie sie jeszcze wczesniej zobaczyc starty czterech lub pieciu promow. Space Shettle, ktorego bylem swiadkiem startu, zakonczyl swoja misje tragicznie tuz kolo ferana. Jutro idziemy na msze poswieconom zalodze tego promu. Yani. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ... Re: COLUMBIA -tragedia IP: *.internetdsl.tpnet.pl 02.02.03, 07:14 Gość portalu: feran napisał(a): > My tu placzemy. > > Dzis niedziela. > > Pomodlcie sie za Ich dusze. tylko to mozemy zrobic.... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mr_pope Re: COLUMBIA -tragedia IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 02.02.03, 21:24 Czy ta "tragedia" zasługuje na więcej uwagi niż inne wypadki o których w mediach nic się nie wspomina? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ballest Re: COLUMBIA -tragedia IP: *.dip0.t-ipconnect.de 02.02.03, 21:40 Ta tragedia zasluguje na uwage, moze Bush zrezygnuje z irackiej ropy, bo PAN BOG palcem pogrozil? Pyrsk ballest Odpowiedz Link Zgłoś
nxa Re: COLUMBIA -tragedia 02.02.03, 21:44 Każdego dnia ginie wiele ludzi w różnych wypadkach. Cóż, tragiczne, ale zdarza się, że ktoś zawinił i giną ludzie. Ten wypadek spotkał ludzi, którzy zdawali sobie sprawę z niebezpieczeństwa. To co robili, robili dla ludzkości. Trudno przejść obok tej tragedii obojętnie. Wiem, kretyńsko to brzmi, ale spójrz na to z tej strony. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ballest Re: COLUMBIA -tragedia IP: *.dip0.t-ipconnect.de 02.02.03, 21:57 Jest ale BOG a on nas chroni, mysle ze Bush nauczke dostal, zreszta nie pierwsza ? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mr_pope Re: COLUMBIA -tragedia IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 02.02.03, 23:06 nxa napisał: > Każdego dnia ginie wiele ludzi w różnych wypadkach. Cóż, tragiczne, ale zdarza > się, że ktoś zawinił i giną ludzie. Ten wypadek spotkał ludzi, którzy zdawali > sobie sprawę z niebezpieczeństwa. To co robili, robili dla ludzkości. Trudno > przejść obok tej tragedii obojętnie. Wiem, kretyńsko to brzmi, ale spójrz na to > > z tej strony. Zgadzam się, że śmierć człowieka jest tragedią...ale czemu akurat tak się przejmujemy akurat TĄ? Tego nie mogę zrozumieć. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: stanislaw Re: COLUMBIA -tragedia IP: *.wroc.gazeta.pl 03.02.03, 11:11 Nie pojmuję, jak Amerykanie mogli pozwolić, żeby w kosmos latał taki wrak. Przecież po ponad 20 latach eksploatacji zwykły szybowiec nadaje się do skasowania, choćby dlatego,że starzeje się materiał, z którego zbudowane są skrzyudła i kadłub. Jak Columbia miała się nie rozpaść? Odpowiedz Link Zgłoś
map4 Re: COLUMBIA -tragedia 03.02.03, 11:31 Gość portalu: stanislaw napisał(a): > Nie pojmuję, jak Amerykanie mogli pozwolić, żeby w kosmos latał taki wrak. > Przecież po ponad 20 latach eksploatacji zwykły szybowiec nadaje się do > skasowania, choćby dlatego,że starzeje się materiał, z którego zbudowane są > skrzyudła i kadłub. Jak Columbia miała się nie rozpaść? O tym samym pomyślałem. Przypomina mi się "Armageddon", kiedy - oczywiście tylko aktor- szef centrum kontroli lotów w Houston pouczał kosmonautów, żeby uważali przy dokowaniu do Mira - bo wicie, rozumicie - on ma już 11 lat, czyli jest starszy niż większość naszych samochodów...". Wczoraj w moim telewizorze słyszałem zaś funkcjonariusza NASA, który przekonywał, że wiek nie ma z katastrofą nic wspólnego, bo przeglądy były regularne i gruntowne... Może ja jestem tendencyjny jakiś, ale dlaczego jedenastoletnia stacja kosmiczna to wrak, a dwudziestoletni wahadłowiec to całkiem żwawy zamolocik ? Pwenie dlatego, że Mir był "made in USSR", a Columbia to "made in USA". Tylko dlaczego na skutek polityki giną ludzie ? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Contra Ballest , co za brednie piszesz?! IP: proxy / 144.249.86.* 03.02.03, 18:31 Bog dal nauczke Bushowi? Przypominaja mi sie komentarze w komunistycznej prasie kiedy wybuchl Challenger. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Yani Re: COLUMBIA - tragedia IP: *.proxy.aol.com 03.02.03, 20:01 Prom kosmiczny "Columbia" przez dwa i pol roku nie bral udzialu w zadnych misjach. Przez ten czas byly prowadzone prace nad modernizacja, ktore mialy sluzyc przez kolejne lata exploatacji "Columbii". M.in. calkowicie zmodernizowano kokpit, silnik, wymieniono oslone termiczna itd, itp. W marcu ub.r. powrocila "Columbia" do kolejnych misji badan w kosmosie dla postepu nauki, techniki i wiedzy dla calej miedzynarodowej spolecznosci. Nie sposob jest wyliczyc ile dziedzin nauki zawdziecza swoj postep i korzysta z prac, doswiadczen, mozliwych dzieki takim lotom. Zenujace jest, ze sa osoby, dla ktorych tragedia, ktora uderzyla w caly postepowy swiat nauki, jest tylko okazja dla upustu swojej niewiedzy, zawistosci i zlosliwosci. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mr_pope Re: COLUMBIA - tragedia IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 03.02.03, 20:30 Gość portalu: Yani napisał(a): > Zenujace jest, ze sa osoby, dla ktorych tragedia, ktora uderzyla w caly > postepowy swiat nauki, jest tylko okazja dla upustu swojej niewiedzy, > zawistosci i zlosliwosci. Postępowa? Hmm...o ile mi wiadomo "postępowymi" komuniści określali innych komunistów- czy to ma jakiś związek? Jest jakiś inny, niepostępowy świat nauki? Ale ja nie o tym. Dziwi mnie tylko, że zrobiono tyle szumu medialnego z powodu katastrofy. Jak wspominałem (a jeśli nie wspomniałem to teraz mówię) śmierć jednej osoby jest tragedią, a co dopiero siedmiu...Ale dziwi mnie, że w mediach mało jest o innych wypadkach, w których ginie czasem więcej ludzi. Nie ma wtedy wiadomości na żywo a w gazetach czasem tylko krótkie notki się przewiną (albo źle szukam). Więc proszę tylko o wyjaśnienie: dlaczego to jest tragedia na skalę światową? I gdyby powyższy cytat dotyczył mnie, to proszę mi wytłumaczyć co jest żenującego w moim pytaniu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Yani Re: COLUMBIA - tragedia IP: *.proxy.aol.com 03.02.03, 20:38 Gość portalu: mr_pope napisał(a): >Więc proszę tylko o wyjaśnienie: dlaczego to jest tragedia na > skalę światową? I gdyby powyższy cytat dotyczył mnie, to proszę mi >wytłumaczyć co jest żenującego w moim pytaniu. Wydaje mnie sie, ze i tak nie bedziesz potrafil tego zrozumiec. Pobaw sie dalej w wylapywanie slowek:) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: qwerty Re: COLUMBIA - tragedia IP: *.wroc.zigzag.pl 03.02.03, 21:58 Gość portalu: Yani napisał(a): > Prom kosmiczny "Columbia" przez dwa i pol roku nie bral udzialu w zadnych > misjach. Przez ten czas byly prowadzone prace nad modernizacja, ktore mialy > sluzyc przez kolejne lata exploatacji "Columbii". M.in. calkowicie > zmodernizowano kokpit, silnik, wymieniono oslone termiczna itd, itp. w porzadq, ale przeciez nie wymieniono wszystkiego! u nas tez snuje sie mglawicowe projekty gruntownej modernizacji migow 21 (wymiana awioniki, silnika, itp.) ale niestety mig-21 pozostanie migiem-21, niewazne co by sie w niego wsadzilo. podobnie ma sie z wahadlowcami - columbia byla konstrukcja sprzed ponad 20 lat i zjawisk takich jak np. zmeczenie materialu zredukowac ani wyeliminowac sie nie da. gdyby rzad usa chetniej wydawal pieniadze na cywilna eksploracje przestrzeni kosmicznej, zamiast na zbrojenia, to obecnie eksploatowane wahadlowce dawno doczekalyby sie znacznie nowoczesniejszych nastepcow. > W marcu > ub.r. powrocila "Columbia" do kolejnych misji badan w kosmosie dla postepu > nauki, techniki i wiedzy dla calej miedzynarodowej spolecznosci. Nie sposob > jest wyliczyc ile dziedzin nauki zawdziecza swoj postep i korzysta z prac, > doswiadczen, mozliwych dzieki takim lotom. jaka propaganda sukcesu! nie wiem, czy sam wierzysz w to co tu piszesz, czy tylko chcesz, zeby inni uwierzyli w te gornolotne hasla. nie oszukujmy sie: poza naprawde waznymi i cennymi dla ludzkosci (hihi: "miedzynarodowej spolecznosci" - jaki piekny kawalek nowomowy!) badaniami, w przestrzeni kosmicznej prowadzi sie tez szereg doswiadczen majacych na celu doskonalenie technik stosowanych glownie (lub wylacznie) w przemysle zbrojeniowym. wiele z takich "nowinek" migruje potem do uzytku cywilnego, ale dopiero w momencie gdy wojskowym nie sa one juz potrzebne, bo wynalezli cos znacznie lepszego (smiercionosnego?). tak robia (i robili) zarowno rosjanie jak i amerykanie, a wkrotce pewnie rowniez chinczycy. > Zenujace jest, ze sa osoby, dla ktorych tragedia, ktora uderzyla w caly > postepowy swiat nauki, jest tylko okazja dla upustu swojej niewiedzy, > zawistosci i zlosliwosci. nie zetknalem sie nigdzie z przejawami zawisci, natomiast przyklady glupoty sa ewidentne (dotyczy to zarowno zwolennikow jak i przeciwnikow szeroko pojetej polityki wielkiego wuja). szukanie ewentualnych przyczyn w zamachu terrorystycznym jest po prostu smieszne, dodatkowo laczenie to z osoba pierwszego izraelskiego kosmonauty i faktem wyladowania czesci szczatqw w poblizu miejscowosci pn. palestyna dopelnia obrazu skarajnej glupoty, w jaka popadaja niektorzy. po 11 wrzesnia 2001 susan sontag powiedziala, komentujac fale przetaczajacej sie wzdluz i wszerz ogolnoswiatowej histerii, ze nalezy pograzyc sie w zalobie ale nie w glupocie - te slowa pasuja tu jak ulal. poza tym wszystkim jestesmy swiadkami robienia z katastrofy jakiegos wielkiego nacjonalistycznego spektaklu, a wynoszenie 7 astronautow do rangi bohaterow narodowych (czy nawet miedzynarodowych - znowu klania sie "miedzynarodowa spolecznosc") tylko dlatego, ze wykonujac swoja prace stali sie ofiarami nieszczesliwego zbiegu okolicznosci w wyniq ktorych zgineli, jest niepowazne. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Yani Re: COLUMBIA - tragedia IP: *.proxy.aol.com 04.02.03, 06:26 Gość portalu: qwerty napisał(a): > Gość portalu: Yani napisał(a): > > Prom kosmiczny "Columbia" przez dwa i pol roku nie bral udzialu w zadnych > > misjach. Przez ten czas byly prowadzone prace nad modernizacja, ktore mialy > > sluzyc przez kolejne lata exploatacji "Columbii". M.in. calkowicie > > zmodernizowano kokpit, silnik, wymieniono oslone termiczna itd, itp. > w porzadq, ale przeciez nie wymieniono wszystkiego! u nas tez snuje sie > mglawicowe projekty gruntownej modernizacji migow 21 Przepraszam, czy Ty nie masz czasem klopotow z rownowaga ;) >(wymiana awioniki, silnika, itp.) ale niestety mig-21 pozostanie migiem-21, >niewazne co by sie w niego wsadzilo. podobnie ma sie z wahadlowcami Robisz sie juz madrzejszy i bardziej doswiadczony od konstruktorow promow kosmicznych ;) > columbia byla konstrukcja sprzed ponad 20 lat i zjawisk takich jak np. >zmeczenie materialu zredukowac ani wyeliminowac sie nie da. Mozesz uscislic o jakich materialach piszesz? Jak bedziesz mial klopoty z ich nazewnictwem, pomoge Tobie. A teraz czekam na dane. >gdyby rzad usa chetniej wydawal pieniadze na cywilna > eksploracje przestrzeni kosmicznej, zamiast na zbrojenia, to obecnie > eksploatowane wahadlowce dawno doczekalyby sie znacznie nowoczesniejszych > nastepcow. Albo jestes pod wrazeniem filmow fantastycznych, lub nadal nie rozumiesz o czym piszesz. >> W marcu ub.r. powrocila "Columbia" do kolejnych misji badan w kosmosie >>dla postepu nauki, techniki i wiedzy dla calej miedzynarodowej spolecznosci. >>Nie sposob jest wyliczyc ile dziedzin nauki zawdziecza swoj postep i >>korzysta z prac, doswiadczen, mozliwych dzieki takim lotom. > jaka propaganda sukcesu! nie wiem, czy sam wierzysz w to co tu piszesz, czy > tylko chcesz, zeby inni uwierzyli w te gornolotne hasla. nie oszukujmy sie: > poza naprawde waznymi i cennymi dla ludzkosci (hihi: "miedzynarodowej > spolecznosci" - jaki piekny kawalek nowomowy!) badaniami, w przestrzeni > kosmicznej Trudno wymagac innej reakcji od kogos, kto wspolprace miedzynarodowa widzi na swoim poziomie, czyli przesiadki z roweru do samochodu. Dla niego miedzynarodowa stacja kosmiczna jest baza i laboratorium wojskowym, teleskop Hubble'a - urzadzeniem szpiegowskim, misja promu kosmicznego dla ktorej zlecaja przeprowadzanie badan i doswiadczen naukowych m.in. w zakresie medycyny, biologii, roznych dziedzin fizyki etc, instytuty naukowe i firmy z roznych krajow, ze wszystkich kontynentow - jest ponownie labolatorium pracujacym nad sposobem usmiercania ludzi ;) >prowadzi sie tez szereg doswiadczen majacych na celu doskonalenie > technik stosowanych glownie (lub wylacznie) w przemysle zbrojeniowym. wiele z > takich "nowinek" migruje potem do uzytku cywilnego, ale dopiero w momencie >gdy wojskowym nie sa one juz potrzebne, bo wynalezli cos znacznie lepszego > (smiercionosnego?). tak robia (i robili) zarowno rosjanie jak i amerykanie, a > wkrotce pewnie rowniez chinczycy. Jest niewiele osob, ktore maja dostep do informacji o tajnych programach badan wojskowych. Mam nadzieje, ze znasz duzo faktow, na poparcie powyzszych argumentow, ktore wskazuja przede wszystkim na wojskowe cele badan w kosmosie. Czekam wiec na nie ;) Zeby zaprzeczac faktom, trzeba miec inne przyklady lub kompletnie nic o temacie nie wiedziec. Tobie, udalo sie wykazac to drugie. > > Zenujace jest, ze sa osoby, dla ktorych tragedia, ktora uderzyla w caly > > postepowy swiat nauki, jest tylko okazja dla upustu swojej niewiedzy, > > zawistosci i zlosliwosci. > nie zetknalem sie nigdzie z przejawami zawisci, natomiast przyklady glupoty sa > ewidentne (dotyczy to zarowno zwolennikow jak i przeciwnikow szeroko pojetej > polityki wielkiego wuja). szukanie ewentualnych przyczyn w zamachu > terrorystycznym jest po prostu smieszne, dodatkowo laczenie to z osoba > pierwszego izraelskiego kosmonauty i faktem wyladowania czesci szczatqw w > poblizu miejscowosci pn. palestyna dopelnia obrazu skarajnej glupoty, w jaka > popadaja niektorzy. po 11 wrzesnia 2001 susan sontag powiedziala, komentujac > fale przetaczajacej sie wzdluz i wszerz ogolnoswiatowej histerii, ze nalezy > pograzyc sie w zalobie ale nie w glupocie - te slowa pasuja tu jak ulal. poza > tym wszystkim jestesmy swiadkami robienia z katastrofy jakiegos wielkiego > nacjonalistycznego spektaklu, a wynoszenie 7 astronautow do rangi bohaterow > narodowych (czy nawet miedzynarodowych - znowu klania sie "miedzynarodowa > spolecznosc") tylko dlatego, ze wykonujac swoja prace stali sie ofiarami > nieszczesliwego zbiegu okolicznosci w wyniq ktorych zgineli, jest niepowazne. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: qwerty Re: COLUMBIA - tragedia IP: *.tlsa.pl 05.02.03, 10:35 Gość portalu: Yani napisał(a): > Przepraszam, czy Ty nie masz czasem klopotow z rownowaga ;) moglbys wyrazac sie jasniej? > Robisz sie juz madrzejszy i bardziej doswiadczony od konstruktorow promow > kosmicznych ;) na podstawie czego wysnules ten wniosek? > Mozesz uscislic o jakich materialach piszesz? Jak bedziesz mial klopoty z ich > nazewnictwem, pomoge Tobie. A teraz czekam na dane. kadlub orbitera wykonany jest glownie z aluminium, elementy newralgiczne i narazone na najwieksze przeciazenia wykonane sa ze stopow aluminium i tytanu > Albo jestes pod wrazeniem filmow fantastycznych, lub nadal nie rozumiesz o > czym piszesz. ftp://ftp.hq.nasa.gov/pub/pao/budget/2000/funding_history.jpg > Trudno wymagac innej reakcji od kogos, kto wspolprace miedzynarodowa widzi > na swoim poziomie, czyli przesiadki z roweru do samochodu. ten fragment zostawiam bez komentarza... > Dla niego > miedzynarodowa stacja kosmiczna jest baza i laboratorium wojskowym, teleskop > Hubble'a - urzadzeniem szpiegowskim, misja promu kosmicznego dla ktorej > zlecaja przeprowadzanie badan i doswiadczen naukowych m.in. w zakresie > medycyny, biologii, roznych dziedzin fizyki etc, instytuty naukowe i firmy z > roznych krajow, ze wszystkich kontynentow - jest ponownie labolatorium > pracujacym nad sposobem usmiercania ludzi ;) moglbys wskazac, gdzie w swoim poscie wspominam teleskop hubble'a? proponuje, zebys jeszcze raz przeczytal uwaznie i ze zrozumieniem to co napisalem. w stacjach kosmicznych i podczas misji wahadlowcow nie prowadzi sie WYLACZNIE badan nad zagadnieniami stricte cywilnymi. kpilem po prostu z twojego naiwnego (a moze celowego?) tonu hurraoptymizmu i przekonania o niewyobrazalnych wprost korzysciach, jakie wynosi z takich badan "spolecznosc miedzynarodowa". w rzeczywistosci korzystaja na tym rzady, koncerny i firmy, ktore za takie badania sa w stanie zaplacic. nie czarujmy sie, ze przecietny mieszkaniec afryki lub azji, odnosi z tych badan jakies niewyobrazalne korzysci. owszem, moze, pod warunkiem, ze sobie za to zaplaci! > Jest niewiele osob, ktore maja dostep do informacji o tajnych programach > badan wojskowych. Mam nadzieje, ze znasz duzo faktow, na poparcie powyzszych > argumentow, ktore wskazuja przede wszystkim na wojskowe cele badan w > kosmosie. > Czekam wiec na nie ;) obawiam sie, ze sie nie doczekasz. > Zeby zaprzeczac faktom, trzeba miec inne przyklady lub kompletnie nic o > temacie nie wiedziec. Tobie, udalo sie wykazac to drugie. jakie ty przedstwiles w swoim poscie fakty, bo poza luzna publicystyka niczego konkretnego nie zauwazylem. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Yani Re: COLUMBIA - tragedia IP: *.proxy.aol.com 05.02.03, 15:06 Gość portalu: qwerty napisał(a): > kadlub orbitera wykonany jest glownie z aluminium, elementy newralgiczne i > narazone na najwieksze przeciazenia wykonane sa ze stopow aluminium i tytanu Rower tez jest wykonany za stopow aluminium :) Nadal czekam. >href="ftp://ftp.hq.nasa.gov/pub/pao/budget/2000/funding_history.jpg"target=" > _blank">ftp://ftp.hq.nasa.gov/pub/pao/budget/2000/funding_history.jpg</a> Nadal jestes pod wrazeniem filmow fantastycznych. NASA juz od dawna pracuje nad nowa generacja promow, ktore zacznie uzywac po 2020 roku. Obecne modele sa zupelnie wystarczajace i beda exploatowane przez nastepne 20 lat. > moglbys wskazac, gdzie w swoim poscie wspominam teleskop hubble'a? No to pomysl jak on sie tam znalazl i jak prowadzona jest jego konserwacja. > zebys jeszcze raz przeczytal uwaznie i ze zrozumieniem to co napisalem. w > stacjach kosmicznych i podczas misji wahadlowcow nie prowadzi sie WYLACZNIE > badan nad zagadnieniami stricte cywilnymi. kpilem po prostu z twojego >naiwnego (a moze celowego?) tonu hurraoptymizmu i przekonania o niewyobrazalnych wprost > korzysciach, jakie wynosi z takich badan "spolecznosc miedzynarodowa". w > rzeczywistosci korzystaja na tym rzady, koncerny i firmy, Rzady hunt wojskowych? Koncerny i firmy militarne? Moze pozbedziemy sie tych firm i koncernow, ktore pracuja na potrzeby Marsjan. >ktore za takie > badania sa w stanie zaplacic. nie czarujmy sie, ze przecietny mieszkaniec > afryki lub azji, odnosi z tych badan jakies niewyobrazalne korzysci Chcesz im podarowac gwiazdke z nieba. To juz teraz jest jasne, jak duza jest twoja wiedza. Dla przykladu tylko podam tobie, ze NASA pracuje nad przystosowaniem wielu gatunkow zboz i roslin uprawnych, ktore beda mogly byc uprawiene w extremalnych warunkach panujacych w niektorych regionach Afryki. Wiele doswiadczen niemozliwych do wykonania w warunkach ziemskich, prowadzi sie w kosmosie, zeby z powrotem ich rezultaty urzeczywistnic na naszej planecie. > owszem, moze, pod warunkiem, ze sobie za to zaplaci! Domyslam sie, ze masz na mysli turystyczne wycieczki w kosmosie. > > Jest niewiele osob, ktore maja dostep do informacji o tajnych programach > > badan wojskowych. Mam nadzieje, ze znasz duzo faktow, na poparcie powyzszy > ch > > argumentow, ktore wskazuja przede wszystkim na wojskowe cele badan w > > kosmosie. > > Czekam wiec na nie ;) > obawiam sie, ze sie nie doczekasz. > > Zeby zaprzeczac faktom, trzeba miec inne przyklady lub kompletnie nic o > > temacie nie wiedziec. Tobie, udalo sie wykazac to drugie. > jakie ty przedstwiles w swoim poscie fakty, bo poza luzna publicystyka >niczego konkretnego nie zauwazylem. Jeszcze raz goraco polecam zapoznanie sie z programem NASA. Nie stac mnie na czas zeby o tym wszystkim pisac, za duzo tego:) A przykladow nie trzeba daleko szukac. Nawet konstruktorzy i naukowcy we Wroclawiu uczestnicza w programie NASA, gdzie dostali szanse do wykazania swoich mozliwosci przy konstruowaniu prototypu pojazdu, ktory byc moze bedzie uzyty podczas expedycji na Marsa. No tak, ale to dla Marsjan:) Nam i przyszlym pokoleniom nie jest to potrzebne. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: qwerty Re: COLUMBIA - tragedia IP: *.tlsa.pl 06.02.03, 11:13 Gość portalu: Yani napisał(a): > Rower tez jest wykonany za stopow aluminium :) Nadal czekam. kwestionujesz to, ze kadluby orbiterow wykonane sa glownie ze stopow aluminium, czy to, ze zjawisko zmeczenia materialu dotyczy rowniez stopow tego metalu? a moze bedziemy sie teraz licytowac co jeszcze jest z aluminium wykonane? > Nadal jestes pod wrazeniem filmow fantastycznych. przeslane dane nie byly zaczerpniete z filmu sf, tylko z oficjalnej strony nasa. > NASA juz od dawna pracuje nad nowa generacja promow, ktore zacznie uzywac po > 2020 roku. zgadza sie, gdyby jednak na ten cel przeznaczyc wiecej pieniedzy (zamiast na zbrojenia) nowa generacja promow powstalaby znacznie wczesniej. venture star, projekt lockheeda, mial powstac do 2004, jednakze nasa nie miala na to pieniedzy. > Obecne modele sa zupelnie wystarczajace i beda exploatowane przez > nastepne 20 lat. jak pokazal ostatni wypadek - nie sa wystarczajace. koszt wyniesienia na orbite jednego kilograma ladunku jest wiekszy niz w przypadq rosyjskich protonow (mimo, ze protony to klasyczne rakiety "jednorazowego uzytq"). czestotliwosc startow wahadlowcow tez nie jest tak duza jak poczatkowo zakladano (flota kilq wahadlowcow miala wykonywac kilkadziesiat startow rocznie, wykonuje kilka). jedyna i niezaprzeczalna przewaga promow jest to, ze potrafia sciagnac z orbity obiekt z powrotem na ziemie - zadna konwencjonalna rakieta tego nie dokona. chociaz w dol na ziemie moga przewiezc mniejsza mase, niz wyniesc na orbite. > No to pomysl jak on sie tam znalazl i jak prowadzona jest jego konserwacja. nie kwestionowalem sensu istnienia wahadlowcow, wskazywalem na to, ze sa juz zuzyte i powinny szybko zostac zastapione nowa generacja. > Rzady hunt wojskowych? Koncerny i firmy militarne? Moze pozbedziemy sie tych > firm i koncernow, ktore pracuja na potrzeby Marsjan. jesli chcesz dysqtowac staraj sie robic to na pewnym poziomie. oczywiscie, ze czesc badan prowadzona jest i oplacana przez calkowicie cywilne instytuty naukowe. jednakze duza czesc doswiadczen i badan oplacana jest przez firmy, np. elektroniczne (nanotechnologie), chemiczne, farmaceutyczne. oczywiscie nie jest tak, ze jedna firma, np. glaxo-smith-kline jest w stanie oplacic sobie cala misje, ale w ramach danej misji moze zamowic i oplacic wykonanie jakiegos pakietu doswiadczen lub prac. w ten sposob cywilne agencje kosmiczne zarabiaja na prowadzone przez siebie drogie prace naukowe. > Chcesz im podarowac gwiazdke z nieba. To juz teraz jest jasne, jak duza jest > twoja wiedza. ty masz chyba na punkcie swojej wiedzy jakies kompleksy... kolejny raz zarzucasz mi brak wiedzy, podczas gdy chyba sam nie jestes pewny swojej - to sie nazywa projekcja. > Dla przykladu tylko podam tobie, ze NASA pracuje nad > przystosowaniem wielu gatunkow zboz i roslin uprawnych, ktore beda mogly byc > uprawiene w extremalnych warunkach panujacych w niektorych regionach Afryki. bardzo to mile, z tym ze nie jestem pewien, czy za udostepnienie takich gatunqw nie kaze sobie slono zaplacic. podobnie jest z lekami hamujacymi rozwoj hiv/aids: koszt ich produkcji jest wielokrotnie mniejszy, niz cena jaka kaza sobie za nie placic koncerny farmaceutyczne. wynika to z nakladow poniesionych na ich wynalezienie. w sytuacji gdy miliony ludzi w afryce umieraja tylko dlatego, ze rzadow ich krajow nie stac na placenie tak wysokich kwot za leki, utrzymywanie tych cen jest nieetyczne. usa broni zazarcie praw autorskich swoich firm do takich lekow, grozac sankcjami, za proby produkcji tanszych kopii. notabene rzad usa nie zajmowal juz tak pryncypialnego stanowiska, kiedy amerykanom grozila fala zakazen bakteriami waglika, a firma bayer posiadajaca prawa licencyjne na produkcje antidotum przyznala, ze nie jest w stanie sprostac zamowieniom. wtedy, zdaniem usa, produkcja kopii leq z ominieciem praw bayera byla w pelni uzasadniona. > Wiele doswiadczen niemozliwych do wykonania w warunkach ziemskich, prowadzi > sie w kosmosie, zeby z powrotem ich rezultaty urzeczywistnic na naszej > planecie. forme stylistyczna pozostawiam bez komentarza, co do tresci to sie zgadzam. > Domyslam sie, ze masz na mysli turystyczne wycieczki w kosmosie. nie, nie mam, nawet nic na to nie wskazuje. albo nie rozumiesz tego co pisze, albo nie potrafisz wyciagac prawidlowych wniosqw z tego co czytasz (dotyczy to rowniez absurdalnej uwagi na temat marsjan). > Jeszcze raz goraco polecam zapoznanie sie z programem NASA. juz to zrobilem. nie znalazlem tam nic, co staloby w sprzecznosci do tego, co napisalem wczesniej. > Nie stac mnie na czas zeby o tym wszystkim pisac, za duzo tego:) napisz cokolwiek, bo na razie tylko sie przechwalasz. > A przykladow nie trzeba daleko szukac. Nawet konstruktorzy i naukowcy we > Wroclawiu uczestnicza w programie NASA, gdzie dostali szanse do wykazania > swoich mozliwosci przy konstruowaniu prototypu pojazdu, ktory byc moze bedzie > uzyty podczas expedycji na Marsa. polscy naukowcy od dawna wspoluczestnicza w miedzynarodowych badaniach naukowych kosmosu, ale ich wklad w te badania jest raczej mizerny - glownie ze wzgledu na brak srodqw finansowych a nie pomyslow i wiedzy. > No tak, ale to dla Marsjan:) Nam i przyszlym > pokoleniom nie jest to potrzebne. przyznam, ze nie rozumiem twojego poczucia humoru. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Yani Re: COLUMBIA - tragedia IP: *.proxy.aol.com 06.02.03, 14:31 Gość portalu: qwerty napisał(a): > nie kwestionowalem sensu istnienia wahadlowcow, wskazywalem na to, ze sa juz > zuzyte i powinny szybko zostac zastapione nowa generacja. Nie wykazales niczego i nie jestes w stanie tego uczynic. Moja uwaga co do twojej wiary, ze jestes lepszy od konstruktorow wahadlowcow, jest nadal aktualna. A ostatnia katastrofa mogla przydazyc sie z takim samym prawdopodobienstwem nowemu wahadlowcowi. Nie ma urzadzen i maszyn wolnych od ryzyka uszkodzenia. Nie ma ona tez nic wspolnego z konstrukcja nosna promu. Na podstawie twoich wywodow, powinno sie co pare lat wymieniac np. mosty. > jesli chcesz dysqtowac staraj sie robic to na pewnym poziomie. oczywiscie, ze > czesc badan prowadzona jest i oplacana przez calkowicie cywilne instytuty > naukowe. jednakze duza czesc doswiadczen i badan oplacana jest przez firmy, np.(...) Nie mozna utrzymac poziomu z kims, kto bedzie zdolny do dyskusji tylko wtedy jak w sklepie na polce zobaczy produkt z napisem "Made in Cosmos" i najlepiej, jak to bedzie zabawka. Mimo wszystko pozdrawiam :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: qwerty Re: COLUMBIA - tragedia IP: *.tlsa.pl 07.02.03, 09:07 Gość portalu: Yani napisał(a): > Nie wykazales niczego i nie jestes w stanie tego uczynic. to zupelnie tak samo jak ty! > Moja uwaga co do twojej wiary, ze jestes lepszy od konstruktorow wahadlowcow, > jest nadal aktualna. bardzo chcialbym, jednakze jeszcze duuuuzo mi braqje. podobnie jak tobie... > A ostatnia katastrofa mogla przydazyc sie z takim samym prawdopodobienstwem > nowemu wahadlowcowi. co do ostatniej katastrofy, to nic nie jest jeszcze przesadzone. jesli chodzi o ogolne dane to szacuje sie, ze prawdopodobienstwo katastrofy obecnie exploatowanych wahadlowcow wynosi ok. 1:500. nasa planuje, ze w nastepnej generacji promow ten wskaznik zostanie podwyzszony do 1:10000 (czyli teoretycznie ryzyko katastrofy zmniejszy sie dwudziestokrotnie). zatem gra jest jednak warta swieczki. > Nie ma urzadzen i maszyn wolnych od ryzyka uszkodzenia. oczywiscie, nigdzie nie twierdzilem inaczej! > Nie ma ona tez nic wspolnego z konstrukcja nosna promu. z tym sie nie zgodze. jesli chodzi o ostatnia katastrofe columbii, to nic nie jest jeszcze ostatecznie dowiedzione (byc moze nigdy nie bedzie). jednakze w sensie ogolnym konstrukcja nosna orbitera (podobnie jak konstrukcje nosne np. samolotow) maja bardzo wiele wspolnego z ryzykiem katastrofy. > Na podstawie twoich wywodow, powinno sie co pare lat wymieniac np. mosty. nie co pare, ale co kilkadziesiat, nawet kilkaset. nie slyszales nigdy o przypadq zawalenia sie mostu? jedna z przyczyn moze byc wlasnie wadliwa konstrukcja nosna, zmeczenie materialu badz uzycie niewlasciwych materialow. zaprojektowana na dziesiatki lat exploatacji rozpada sie po kilq lub kilqnastu. > Nie mozna utrzymac poziomu z kims, kto bedzie zdolny do dyskusji tylko wtedy > jak w sklepie na polce zobaczy produkt z napisem "Made in Cosmos" i > najlepiej, jak to bedzie zabawka. hm, znowu odzywaja sie kompleksy? > Mimo wszystko pozdrawiam :) dlaczego "mimo wszystko"? wyrzadzilem ci jakas krzywde? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Yani Re: COLUMBIA - tragedia IP: *.proxy.aol.com 07.02.03, 18:33 Gość portalu: qwerty napisał(a): > co do ostatniej katastrofy, to nic nie jest jeszcze przesadzone. jesli chodzi > o ogolne dane to szacuje sie, ze prawdopodobienstwo katastrofy obecnie > exploatowanych wahadlowcow wynosi ok. 1:500. nasa planuje, ze w nastepnej > generacji promow ten wskaznik zostanie podwyzszony do 1:10000 (czyli > teoretycznie ryzyko katastrofy zmniejszy sie dwudziestokrotnie). zatem gra >jest jednak warta swieczki. O tym wszyscy doskonale wiedza. Zarowno NASA jak i dziesiatki innych firm i zespolow konstruktorow, nieustannie nad tym pracuja. Bezpieczenstwo zalogi i tani koszt exploatacji promu ( a wiec i cena za przewozony ladunek) jest pierwszorzednym zalozeniem przy pracach nad wahadlowcami 2G (druga generacja). Z tego tez powodu NASA zrezygnowala z projektu wahadlowcow opracowywanych przez Lockheed Martin Aerounautics Company (wspominales o tym wczesniej). Pomimo zainwestowania przez NASA ponad $700mln i LMAC prawie $400mln. konstruktorzy doszli do wniosku ( z LMAC rowniez), ze opracowywany projekt nie posuwa daleko kryteriow bezpieczenstwa. W tym czasie na deskach konstruktorow pojawily sie projekty o lepszych rozwiazaniach. Obecnie NASA posiada do wgladu 15 gotowych opracowan promow 2G i niedlugo zapadnie decyzja, ktory projekt bedzie wdrozony do realizacji i startu pierwszego wahadlowca 2G przewidzianego na 2012r. NASA ma rowniez do wgladu 5,5 tys. projektow silnikow, z ktorych wybierze model do 2G. W roku 2004 bedzie testowany silnik "Cobra" o koszcie tylko samego projektu $1mld. Nieustannie modernizuje sie nowymi osiagnieciami technologii obecnie uzywane promy. W "Columbii"wprowadzono ponad sto udoskonalen. M.in. zostala zaopatrzona w nowy silnik, ktory jest pierwszym zespolem mechanicznym mogacym pracowac w tak wysokich temp. Udoskonalenia w "Columbii" podniosly bezpieczenstwo do 1/735. Najwieksze ryzyko dla zycia zalogii jest podczas startu promu. Dlatego 2G beda wahadlowcami jednoczlonowymi, uzywajac kerosene (oczyszczona nafta), wodor lub ich kombinacje jako naped silnikow. W ten sposob starty promow beda x10 bezpieczniejsze, a bezpieczenstwo zalogi wzrosnie stukrotnie. Jest wiele rozwiazan nad zapewnieniem bezpieczenstwa zalodze. Sa projekty, ktore promy 2G wyposaza w kapsule bezpieczenstwa. Sa tez plany, zeby zaloga laczyla sie z promem towarowym, odzielnym "pojazdem kosmicznym". Celem NASA jest, zeby bezpieczenstwo zalogi w wahadlowcach 2G bylo jak 1;10,000 a koszt przewozu ladunku za jeden funt wynosil $1.000 przy obecnych $10tys. Glownym "motorem" do uzyskania powyzszych zaleznosci zarowno bezpieczenstwa jak i obnizenia kosztow lotow, bedzie nowe paliwo dla silnikow. NASA prowadzi takze rownolegle prace nad 3G wahadlowcow, gdzie bezpieczenstwo zalogi bedzie jak jeden do mln. a koszt jednego funta ladunku $100. Wszystko jednak ograniczone jest obecnie posiadana wiedza i potrzeba czasu a nie tylko pieniedzy. Projekty sa opracowywanie w roznych firmach, ktore wykorzystuja swoje budzety. Rozumiem Twoje oburzenie, ze prace Amerykanow nad nowymi konstrukcjami wahadlowcow przegrywaja z konkurencja:) Ach ci Polacy, jak oni to zrobili:) > > Nie ma ona tez nic wspolnego z konstrukcja nosna promu. > z tym sie nie zgodze. jesli chodzi o ostatnia katastrofe columbii, to nic nie > jest jeszcze ostatecznie dowiedzione (byc moze nigdy nie bedzie). jednakze w > sensie ogolnym konstrukcja nosna orbitera (podobnie jak konstrukcje nosne np. > samolotow) maja bardzo wiele wspolnego z ryzykiem katastrofy. Obecnie eksploatowane promy, byly projektowane na 100 lotow (przy zalozeniu, ze nie bedzie sie przeprowadzac modernizacji, jednak dzieki postepowi wiedzy, sa one czynione). Przodujacy w misjach "Discovery" ma ich na swoim koncie dopiero 29. Co i tak nie usuwa ryzyka jakiejkolwiek awarii, ale nie ma potrzeby zastepowac ich innymi projektami, chyba ze gdzies indziej, juz to dawno uczyniono i jest to powod do ironii. > > Na podstawie twoich wywodow, powinno sie co pare lat wymieniac np. mosty. > nie co pare, ale co kilkadziesiat, nawet kilkaset. nie slyszales nigdy o > przypadq zawalenia sie mostu? jedna z przyczyn moze byc wlasnie wadliwa > konstrukcja nosna, zmeczenie materialu badz uzycie niewlasciwych materialow. > zaprojektowana na dziesiatki lat exploatacji rozpada sie po kilq lub >kilqnastu. > > Nie mozna utrzymac poziomu z kims, kto bedzie zdolny do dyskusji tylko wte >> dy jak w sklepie na polce zobaczy produkt z napisem "Made in Cosmos" i > > najlepiej, jak to bedzie zabawka. > hm, znowu odzywaja sie kompleksy? Kompleksow mozna dostac, jak czyta sie wywody podobne do Twoich, biorac pod uwage, ze pochodza one z miejsca, z korego sam pochodze. "Przyozdabianie" pisowni, jak to stosujesz u siebie, swiadczy o duzych kompleksach tak piszacego. To taka ciekawostka, z przeprowadzonych juz badan i nie w NASA :) > > Mimo wszystko pozdrawiam :) > dlaczego "mimo wszystko"? wyrzadzilem ci jakas krzywde? Odpowiedz Link Zgłoś
wedzonka Re: COLUMBIA - tragedia 04.02.03, 18:11 Gość portalu: qwerty napisał(a): > Gość portalu: Yani napisał(a): > > > Prom kosmiczny "Columbia" przez dwa i pol roku nie bral udzialu w zadnych > > misjach. Przez ten czas byly prowadzone prace nad modernizacja, ktore mialy > > sluzyc przez kolejne lata exploatacji "Columbii". M.in. calkowicie > > zmodernizowano kokpit, silnik, wymieniono oslone termiczna itd, itp. > w porzadq, ale przeciez nie wymieniono wszystkiego! u nas tez snuje sie > mglawicowe projekty gruntownej modernizacji migow 21 (wymiana awioniki, > silnika, itp.) ale niestety mig-21 pozostanie migiem-21, niewazne co by sie w > niego wsadzilo. podobnie ma sie z wahadlowcami - columbia byla konstrukcja > sprzed ponad 20 lat i zjawisk takich jak np. zmeczenie materialu zredukowac > ani wyeliminowac sie nie da. gdyby rzad usa chetniej wydawal pieniadze na > cywilna eksploracje przestrzeni kosmicznej, zamiast na zbrojenia, to obecnie > eksploatowane wahadlowce dawno doczekalyby sie znacznie nowoczesniejszych > nastepcow. Albo Saddam mialby tam kolejny palac... > > > W marcu > > ub.r. powrocila "Columbia" do kolejnych misji badan w kosmosie dla postepu > > nauki, techniki i wiedzy dla calej miedzynarodowej spolecznosci. Nie sposob > > jest wyliczyc ile dziedzin nauki zawdziecza swoj postep i korzysta z prac, > > doswiadczen, mozliwych dzieki takim lotom. > jaka propaganda sukcesu! nie wiem, czy sam wierzysz w to co tu piszesz, czy > tylko chcesz, zeby inni uwierzyli w te gornolotne hasla. nie oszukujmy sie: > poza naprawde waznymi i cennymi dla ludzkosci (hihi: "miedzynarodowej > spolecznosci" - jaki piekny kawalek nowomowy!) badaniami, w przestrzeni > kosmicznej prowadzi sie tez szereg doswiadczen majacych na celu doskonalenie > technik stosowanych glownie (lub wylacznie) w przemysle zbrojeniowym. wiele z > takich "nowinek" migruje potem do uzytku cywilnego, ale dopiero w momencie gdy > wojskowym nie sa one juz potrzebne, bo wynalezli cos znacznie lepszego > (smiercionosnego?). tak robia (i robili) zarowno rosjanie jak i amerykanie, a > wkrotce pewnie rowniez chinczycy. > > > Zenujace jest, ze sa osoby, dla ktorych tragedia, ktora uderzyla w caly > > postepowy swiat nauki, jest tylko okazja dla upustu swojej niewiedzy, > > zawistosci i zlosliwosci. > nie zetknalem sie nigdzie z przejawami zawisci, natomiast przyklady glupoty sa > ewidentne (dotyczy to zarowno zwolennikow jak i przeciwnikow szeroko pojetej > polityki wielkiego wuja). szukanie ewentualnych przyczyn w zamachu > terrorystycznym jest po prostu smieszne, dodatkowo laczenie to z osoba > pierwszego izraelskiego kosmonauty i faktem wyladowania czesci szczatqw w > poblizu miejscowosci pn. palestyna dopelnia obrazu skarajnej glupoty, w jaka > popadaja niektorzy. po 11 wrzesnia 2001 susan sontag powiedziala, komentujac > fale przetaczajacej sie wzdluz i wszerz ogolnoswiatowej histerii, ze nalezy > pograzyc sie w zalobie ale nie w glupocie - te slowa pasuja tu jak ulal. poza > tym wszystkim jestesmy swiadkami robienia z katastrofy jakiegos wielkiego > nacjonalistycznego spektaklu, a wynoszenie 7 astronautow do rangi bohaterow > narodowych (czy nawet miedzynarodowych - znowu klania sie "miedzynarodowa > spolecznosc") tylko dlatego, ze wykonujac swoja prace stali sie ofiarami > nieszczesliwego zbiegu okolicznosci w wyniq ktorych zgineli, jest niepowazne. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Alen Re: COLUMBIA - tragedia IP: proxy / *.i-one.at 04.02.03, 19:13 Dziwią mnie te informacje w okuł Columbii. Wiadomo było że przy starcie były problemy, że oderwała się płytka ceramiczna z ochrony termicznej Columbii i uszkodziła jedno ze skrzydeł. . I to wiadomo było od początku ponieważ cenzory termiczne wysłały taką informacje od centrum sterowania lotem. Czy to zaniedbania techników, dla czego nie naprawiono uszkodzonego wahadłowca ? Było to niemożliwe w przestrzeni kosmicznej? Podjęto próbę ryzyka przebicia się do atmosfery z uszkodzoną osłoną termiczną ? Coś mi nie bardzo pasuje ten system informacyjny w okuł tego wypadku. Zbyt wiele nie odpowiedzianych pytań. Pasuje mi natomiast to że User Yani znalazł inny obiekt do wyżycia się swojej próżności . Alen. Odpowiedz Link Zgłoś
frolix Re: COLUMBIA - tragedia 04.02.03, 20:45 Gość portalu: Alen napisał(a): > Czy to zaniedbania techników, dla czego nie naprawiono uszkodzonego > wahadłowca ? > Było to niemożliwe w przestrzeni kosmicznej? Podobno jest to niemożliwe, bo układanie tych płytek jest zbyt skomplikowane. > Podjęto próbę ryzyka przebicia się do atmosfery z uszkodzoną osłoną > termiczną ? Też mnie to dziwi. Skoro twierdzą teraz, że odpadnięcie choćby jednej płytki może spowodować katastrofę, to dlaczego zlekceważyli odpadnięciej właśnie tej jednej płytki? Pewnie zdecydowali, że lepiej ryzykować i wracać na Ziemię, niż zostawać na orbicie, dopóki ktoś nie wymyśli, jak tam przykleić tę płytkę. > Coś mi nie bardzo pasuje ten system informacyjny w okuł tego wypadku. Zbyt > wiele nie odpowiedzianych pytań. Mianowicie? Zawsze są nieodpowiedziane pytania. flx > Pasuje mi natomiast to że User Yani znalazł inny obiekt do wyżycia się swojej > próżności . > > Alen. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Alen Re: COLUMBIA - tragedia IP: proxy / *.i-one.at 04.02.03, 21:21 Dla fizyka nie jest to ryzyko , to jest pewność że Columbia z płonie . Mógł by przecież tą załogę odebrać inny prom kosmiczny , może gotowość innego promu nie była do przewidzenia w takim czasie, aby odebrać załogę zanim się wyczerpie pożywienie ? Wtedy bylibyśmy świadkami jeszcze gorszej tragedii . Tragedii wynikającej z głupoty programu Columbia, bo wydaje mi się że nie powinno się wysyłać ludzi w kosmos , bez przewidzenia takiej ewentualności Tym bardziej że prawdopodobieństwo wystąpienie takiego uszkodzenia z jakim mieliśmy do czynienia, jest nie małe. Szczególnie gdy uwzględnimy fakt iż na naszej orbicie krąży mnóstwo śmieci kosmicznych. Śmieci które krążą z bardzo dużą prędkością w okuł ziemi. Alen. Odpowiedz Link Zgłoś
frolix Re: COLUMBIA - tragedia 04.02.03, 22:32 Gość portalu: Alen napisał(a): > Dla fizyka nie jest to ryzyko , to jest pewność że Columbia z płonie . W rzeczywistości, żadna płytka podczas startu nie odpadła. Nie było więc mowy o nieuchronnej katastrofie. Po starcie inżynierowie stwierdzili, że uderzenie odłamka nie spowodowało żadnych konsekwencji. Nie mieli racji, ale o tym wiemy dopiero dzisiaj. "New York Times" ma schemat tych płytek. Wynika z niego, że doklejenie płytki, gdyby odpadła, w warunkach, jakie mieli astronauci na orbicie, jest raczej niemożliwe. > Tragedii wynikającej z głupoty programu Columbia, bo wydaje mi się że nie > powinno się wysyłać ludzi w kosmos , bez przewidzenia takiej ewentualności Idąc tym tropem, można dojść do wniosku, że w ogóle lepiej nie wysyłać ludzi w kosmos, bo nigdy nie będziemy mogli przewidzieć ewentualności. > Tym bardziej że prawdopodobieństwo wystąpienie takiego uszkodzenia z jakim > mieliśmy do czynienia, jest nie małe. Szczególnie gdy uwzględnimy fakt iż na > naszej orbicie krąży mnóstwo śmieci kosmicznych. Śmieci które krążą z bardzo > dużą prędkością w okuł ziemi. Śmieci na orbice nie mają nic wspólnego z odpadnięciem płytki od wahadłowca lecącego 60 km nad Teksasem. flx > > Alen. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Alen Re: COLUMBIA - tragedia IP: proxy / *.i-one.at 04.02.03, 22:58 Jestem przekonany do tego że kosmonałci znaleźli się w podobnej sytuacji co radziecki kosmonauta Komarow. Wracał na ziemie krzycząc „ macie mnie na sumieniu” , wiedział bowiem że nie doleci żywy. Nie można w tym stadium informacji wykluczyć że sytuacja była bardzo podobna , z jedną tylko różnicą . Komarowa wystrzelono na pewną śmierć . Gagarin prubował dotrzeć do Breżniewa , aby go ostrzec przed tym pewnym wypadkiem , jednak bez skutku. Za czasów Komarowa nie było możliwości ratunku. Gdy założymy że kosmonauci wracając w atmosferę, ziemi wiedzieli o tym że spłoną ………. Mój, swego czasu asystent od laboru w Uni , w późniejszym czasie kosmonauta i przyjaciel jednej z ofiar tego wypadku, asystent Fibek , powiedział że reperatura powłoki termicznej była by możliwa. Jednak wymagało by to pomocy z ziemi. Oznacza to że musiał by w tym celu przylecieć drugi prom kosmiczny. Zlekceważono jednak to , wymagało by bowiem to niesamowitej mobilizacji skierowanej na ratowanie Columbii. Jak wiemy Ameryka obecnie niesamowicie mobilizuje się w innym kierunku. Gdy rozwiniemy tą myśl , wtedy nasunie się pytanie . Czy ofiary wypadku w kosmosie nie są pierwszymi ofiarami jeszcze nie zapoczątkowanego konfliktu wojennego, czy to nie jest ostrzeżenie losu , który poprzez łańcuch zbiegów okoliczności chce jednoznacznie powiedzieć, iż nasze siły powinniśmy mobilizować w kierunku ratowania ludzi i rozwiązywania konfliktów w sposób cywilizowany. Czas pokaże jaki bicz ludzie sami na siebie uplotą. Alen. Odpowiedz Link Zgłoś
frolix Re: COLUMBIA - tragedia 04.02.03, 23:18 Gość portalu: Alen napisał(a): > Jestem przekonany do tego że kosmonałci znaleźli się w podobnej sytuacji co > radziecki kosmonauta Komarow. Wracał na ziemie krzycząc „ macie mnie na > sumieniu” , wiedział bowiem że nie doleci żywy. Trudno dyskutować z Twoim stwierdzeniem, że jesteś przekonany. Wolno Ci. Ale Twoje porównanie katastrofy Columbii do przypadku Komorowa wydaje się naciągane. > Gdy założymy że kosmonauci wracając w atmosferę, ziemi wiedzieli o tym że > spłoną ………. Dlaczego mielibyśmy to zakładać? > Mój, swego czasu asystent od laboru w Uni , w późniejszym czasie kosmonauta i > przyjaciel jednej z ofiar tego wypadku, asystent Fibek , powiedział że > reperatura powłoki termicznej była by możliwa. Jednak wymagało by to pomocy z > ziemi. Oznacza to że musiał by w tym celu przylecieć drugi prom kosmiczny. Nawet jeśli by przypięcie tej płytki byłoby na orbicie możliwe, niewiele to wnosi w analizę tej katastrofy. Płytka odpadła dopiero przy schodzeniu do lądowania. Chyba nie zaprzeczysz temu, że w tej sytuacji nie byłoby szans na przyklejenie tej płytki? > Jak wiemy Ameryka obecnie niesamowicie mobilizuje się w innym kierunku. > Gdy rozwiniemy tą myśl , wtedy nasunie się pytanie . Czy ofiary wypadku w > kosmosie nie są pierwszymi ofiarami jeszcze nie zapoczątkowanego konfliktu > wojennego, czy to nie jest ostrzeżenie losu , który poprzez łańcuch zbiegów > okoliczności chce jednoznacznie powiedzieć, iż nasze siły powinniśmy > mobilizować w kierunku ratowania ludzi i rozwiązywania konfliktów w sposób > cywilizowany. Równie dobrym ostrzeżeniem losu mogła być katastrofa Challengera. Co z tego, że wydarzyła się 17 lat temu? To nie ma znaczenia w dyskusjach o ostrzeżeniach losu. flx > Czas pokaże jaki bicz ludzie sami na siebie uplotą. > > Alen. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Alen Re: COLUMBIA - tragedia IP: proxy / *.i-one.at 04.02.03, 23:39 frolix napisał: > Gość portalu: Alen napisał(a): > > Jestem przekonany do tego że kosmonałci znaleźli się w podobnej sytuacji c > o > > radziecki kosmonauta Komarow. Wracał na ziemie krzycząc „ macie mni > e na > > sumieniu” , wiedział bowiem że nie doleci żywy. > > Trudno dyskutować z Twoim stwierdzeniem, że jesteś przekonany. Wolno Ci. Ale > Twoje porównanie katastrofy Columbii do przypadku Komorowa wydaje się naciągane > Tu miałem na myśli przede wszystkim aspekt świadomej konsumpcji nadchodzącej śmierci. > > > Gdy założymy że kosmonauci wracając w atmosferę, ziemi wiedzieli o tym że > > spłoną ………. > > Dlaczego mielibyśmy to zakładać? > Sądzę że dane docierające do kontroli lotów , o wzroście temperatury były znane kosmonautą. Takie dane podlegają analizie , i jedną z wielu możliwości jest uszkodzenie termicznej osłony. > > > Mój, swego czasu asystent od laboru w Uni , w późniejszym czasie kosmonaut > a i > > przyjaciel jednej z ofiar tego wypadku, asystent Fibek , powiedział że > > reperatura powłoki termicznej była by możliwa. Jednak wymagało by to pomoc > y z > > ziemi. Oznacza to że musiał by w tym celu przylecieć drugi prom kosmiczny. > > > Nawet jeśli by przypięcie tej płytki byłoby na orbicie możliwe, niewiele to > wnosi w analizę tej katastrofy. Płytka odpadła dopiero przy schodzeniu do > lądowania. Chyba nie zaprzeczysz temu, że w tej sytuacji nie byłoby szans na > przyklejenie tej płytki? > Ja widziałem zdjęcia ze startu, jak również komentarz do nich . Z nich wynikało że przy starcie doszło do uszkodzenia. Przecież cenzory termiczne nie mogły pokazać że temperatura wzrosła , gdy statek znajdował się poza atmosferą ziemi . Tam tarcia ze zrozumiałych względów są prawie żadne. > > > Jak wiemy Ameryka obecnie niesamowicie mobilizuje się w innym kierunku. > > Gdy rozwiniemy tą myśl , wtedy nasunie się pytanie . Czy ofiary wypadku w > > kosmosie nie są pierwszymi ofiarami jeszcze nie zapoczątkowanego konflikt > u > > wojennego, czy to nie jest ostrzeżenie losu , który poprzez łańcuch zbiegó > w > > okoliczności chce jednoznacznie powiedzieć, iż nasze siły powinniśmy > > mobilizować w kierunku ratowania ludzi i rozwiązywania konfliktów w sposób > > > cywilizowany. > > Równie dobrym ostrzeżeniem losu mogła być katastrofa Challengera. Co z tego, że > > wydarzyła się 17 lat temu? To nie ma znaczenia w dyskusjach o ostrzeżeniach > losu. > Oczywiście że to są tylko spekulacje , po prostu w tej konstelacji pojawianie się takich spekulacji są oczywiste. Jest to przecież dobra woda na młyn przeciwników konfliktu wojennego. Alen. Odpowiedz Link Zgłoś
frolix Re: COLUMBIA - tragedia 04.02.03, 23:54 Gość portalu: Alen napisał(a): > Tu miałem na myśli przede wszystkim aspekt świadomej konsumpcji nadchodzącej > śmierci. Podoba mi się Twoje określenie "konsumpcja śmierci". > Sądzę że dane docierające do kontroli lotów , o wzroście temperatury były > znane kosmonautą. > Takie dane podlegają analizie , i jedną z wielu możliwości jest uszkodzenie > termicznej osłony. Sam piszesz, że jest to jedna z wielu możliwości i prawdopodobnie nie jest ona uznawana za najważniejszą. Zauważ, że przy schodzeniu do lądowania dość długo nie działało kilka czujników, a NASA to zignorowała i nawet nie powiadomiała o tym załogi. > Ja widziałem zdjęcia ze startu, jak również komentarz do nich . Z nich > wynikało że przy starcie doszło do uszkodzenia. Do uszkodzenia na pewno doszło, bo na płytki spadł odłamek. Ale uszkodzenie było mało zauważalne, dlatego zostało pominięte. > Oczywiście że to są tylko spekulacje , po prostu w tej konstelacji pojawianie > się takich spekulacji są oczywiste. Jest to przecież dobra woda na młyn > przeciwników konfliktu wojennego. Nie myślę, zeby katastrofa Columbii mogłaby przez kogokolwiek uznana za powód do rezygnacji z ataku na Irak. Nawet przeciwnicy konfliktu tego nie powiedzą, bo zostaliby oskarżeni o wyciąganie zysków z tragedii. flx > > Alen. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Alen Re: COLUMBIA - tragedia IP: proxy / *.i-one.at 04.02.03, 23:19 frolix napisał: > Gość portalu: Alen napisał(a): > > Dla fizyka nie jest to ryzyko , to jest pewność że Columbia z płonie . > > W rzeczywistości, żadna płytka podczas startu nie odpadła. Nie było więc mowy o > > nieuchronnej katastrofie. Po starcie inżynierowie stwierdzili, że uderzenie > odłamka nie spowodowało żadnych konsekwencji. Nie mieli racji, ale o tym wiemy > dopiero dzisiaj. > Jak można coś takiego twierdzić skoro z pierwszych oględzin filmu ze startu , jak również analizy danych wynika iż temperatura w uszkodzonym skrzydle nienormalnie wysoko wzrosła. Przecież jasne jest iż wzrost temperatury jest znacznie większy gdy Columbia wraca . Siła grawitacji jest tu nieubłagana . To co piszą w gazetach trzeba konsumować z przymrużeniem oka, jutro bowiem może być zmów co innego napisane. > > "New York Times" ma schemat tych płytek. Wynika z niego, że doklejenie płytki, > gdyby odpadła, w warunkach, jakie mieli astronauci na orbicie, jest raczej > niemożliwe. > > > Tragedii wynikającej z głupoty programu Columbia, bo wydaje mi się że nie > > powinno się wysyłać ludzi w kosmos , bez przewidzenia takiej ewentualności > > Idąc tym tropem, można dojść do wniosku, że w ogóle lepiej nie wysyłać ludzi w > kosmos, bo nigdy nie będziemy mogli przewidzieć ewentualności. > Nie to miałem na myśli, chodzi tylko i wyłącznie o fakt optymalnie wykorzystania naszych możliwości technicznych do przygotowania się na taką ewentualność. > > > Tym bardziej że prawdopodobieństwo wystąpienie takiego uszkodzenia z jakim > > > mieliśmy do czynienia, jest nie małe. Szczególnie gdy uwzględnimy fakt iż > na > > naszej orbicie krąży mnóstwo śmieci kosmicznych. Śmieci które krążą z bard > zo > > dużą prędkością w okuł ziemi. > > Śmieci na orbice nie mają nic wspólnego z odpadnięciem płytki od wahadłowca > lecącego 60 km nad Teksasem. > Nie zrozumiałeś mnie. Nie twierdze przecież że ma , rozpatruje tylko jak najbardziej realną możliwość takiej , w przyszłości nie do wykluczenia ewentualności. Do której należało by się przygotować. Alen. Odpowiedz Link Zgłoś
frolix Re: COLUMBIA - tragedia 04.02.03, 23:26 Gość portalu: Alen napisał(a): > Jak można coś takiego twierdzić skoro z pierwszych oględzin filmu ze startu , > jak również analizy danych wynika iż temperatura w uszkodzonym skrzydle > nienormalnie wysoko wzrosła. Właśnie oglądam na Fox News ten film ze startu. Nie sądzę, że odpadła wtedy płytka. Wygląda mi na to, że ona najwyżej się obluzowała. Stąd i wzrost temperatury. Poza tym dane z czujników nie są odbierane przez NASA jako poważny temat do dyskusji. Temperatura wzrosła, to ich ciut zaniepokoiło, ale byłoby niemożliwe, żeby z tego powodu wszczynali raban o pewnej śmierci Columbii. > To co piszą w gazetach trzeba konsumować z przymrużeniem oka, jutro bowiem > może być zmów co innego napisane. Wiesz, to, co piszą w portalach, a także i to, co twierdzą eksperci, też trzeba traktować z przymrużeniem oka, bo jutro mogą mówić co innego. flx Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Alen Re: COLUMBIA - tragedia IP: proxy / *.i-one.at 04.02.03, 23:59 frolix napisał: > Gość portalu: Alen napisał(a): > > Jak można coś takiego twierdzić skoro z pierwszych oględzin filmu ze start > u , > > jak również analizy danych wynika iż temperatura w uszkodzonym skrzydle > > nienormalnie wysoko wzrosła. > > Właśnie oglądam na Fox News ten film ze startu. Nie sądzę, że odpadła wtedy > płytka. Wygląda mi na to, że ona najwyżej się obluzowała. Stąd i wzrost > temperatury. Poza tym dane z czujników nie są odbierane przez NASA jako poważny > > temat do dyskusji. Temperatura wzrosła, to ich ciut zaniepokoiło, ale byłoby > niemożliwe, żeby z tego powodu wszczynali raban o pewnej śmierci Columbii. > Nas pokazano na filmie jakiś przedmiot który odłączył się od części dziobowej i przemieszczał się w stronę skrzydła , gdzie też uderzył . I właśnie w tym miejscu była zarejestrowana nagła zmiana termiczna. > > > To co piszą w gazetach trzeba konsumować z przymrużeniem oka, jutro bowiem > > > może być zmów co innego napisane. > > Wiesz, to, co piszą w portalach, a także i to, co twierdzą eksperci, też trzeba > > traktować z przymrużeniem oka, bo jutro mogą mówić co innego. > Słuszna uwagą. Dociekliwość jest rzeczą ludzką, jak również szukanie optymalnych rozwiązań technicznych. Aby to miało miejsce, powinno się rozdmuchać wszelkie ciemne chmury zasłaniające obraz tej tragedii, i spojrzeć na niego tylko pod kontem technicznym. Mam nadzieje że też się tak stanie , co odbierze pożywkę dla nierzeczowej spekulacji. Alen. Odpowiedz Link Zgłoś
frolix Re: COLUMBIA - tragedia 05.02.03, 00:11 Gość portalu: Alen napisał(a): > Nas pokazano na filmie jakiś przedmiot który odłączył się od części dziobowej > i przemieszczał się w stronę skrzydła , gdzie też uderzył . I właśnie w tym > miejscu była zarejestrowana nagła zmiana termiczna. Ten spadający przedmiot uszkodził pokrywę termiczną, ale żadna płytka raczej nie odpadła. Inżynierowie mogli uznać, że to zadrapanie i dlatego podniosła się temperatura. Oczywiście, nie zwrócili się z tym do swoich szefów, bo by ich wyśmiali. Mogliby usłyszeć coś w rodzaju: - Że co? Podejrzewacie, że coś porysowało kadłub, i chcecie, byśmy wyrzucili miliardy na start drugiego wahadłowca, który poleciałby zabrać załogę Columbii? You've lost your fucking mind! > Aby to miało miejsce, powinno się rozdmuchać wszelkie ciemne chmury > zasłaniające obraz tej tragedii, i spojrzeć na niego tylko pod kontem > technicznym. > Mam nadzieje że też się tak stanie , co odbierze pożywkę dla nierzeczowej > spekulacji. Mogę założyć się, że nawet jeśli kilkanaście komisji stwierdzi, że wszystkiemu naprawdę winny jest niejaki inżynier Bobby Jones, to pojawią się nierzeczowe spekulacje. Wystarczy, że odezwą się fanatycy UFO, którzy będą twierdzić, że w tym krótkim czasie, kiedy utracono łączność z Columbią, zielone ludziki wkradły się do umysłów astronautów, a tamci - mając na myśli dobro ojczyzny - wysadzili siebie w powietrze, żeby nie sprowadzać epidemii na Ziemię. flx > > Alen. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Yani Re: COLUMBIA - tragedia IP: *.proxy.aol.com 05.02.03, 08:14 Gość portalu: Alen napisał(a): > frolix napisał: > > > Gość portalu: Alen napisał(a): > > > Dla fizyka nie jest to ryzyko , to jest pewność że Columbia z płonie > . > > > > W rzeczywistości, żadna płytka podczas startu nie odpadła. Nie było więc > mowy o > > > > nieuchronnej katastrofie. Po starcie inżynierowie stwierdzili, że uderzeni > e > > odłamka nie spowodowało żadnych konsekwencji. Nie mieli racji, ale o tym > wiemy > > dopiero dzisiaj. > > > Jak można coś takiego twierdzić skoro z pierwszych oględzin filmu ze startu , > jak również analizy danych wynika iż temperatura w uszkodzonym skrzydle > nienormalnie wysoko wzrosła. Z analizy danych wynika, ze wszystkie urzadzenia w tym czujniki temp. od momentu startu az do ponownego przebijania sie przez atmosfere podczas powrotu, nie wskazywaly zadnych zmian. Nie prawda jest, ze w momencie uderzenia kawalka lodu w spodnia czesc skrzydla podczas startu, zaczela "niesamowicie" wzrastac temp. Czujniki nie odnotowaly zadnych zmian. Kamery nie odnotowaly tez zadnych uszkodzen! Przy kazdorazowym starcie promu kosmicznego (a bylo ich juz 113) na skutek odpadajacych platow lodu, ktore tworza sie na obudowie zbiornika z paliwem, w wyniku super zimnego cieklego wodoru i tlenu w srodku, kazdy wahadlowiec traci srednio 50 plytek z oslony termicznej. Najwieksza iloscia bylo 301, najmniejsza 3. Z tego tez powodu nie zaprzatano sobie tym glowy, tym bardziej, ze wszystko przebiegalo prawidlowo. (Bedac w NASA, widzialem te plytki z bliska, oraz jaki jest ich stan po wyladowaniu wahadlowca). Dopiero w trakcie powrotu "Columbii", przy wchodzeniu w atmosfere, czujniki temp. na lewym skrzydle zaczely odnotowywac wzrost, srednio 30-40 stopni co piec min. Pozniej z przegrzania przestaly funkcjonowac. Nalezy tez pamietac, ze podczas przebijania sie przez atmosfere, sa zaklocenia w lacznosci radiowej, spowodowane fala termiczna od rozgrzanego promu. Obecnie NASA ma trzy teorie, dotyczace rozpadniecia sie promu i jedna wspolna opinie, ze nastapilo to na wskutek przegrzania. 80% badan i dochodzenia z koncentrowanych jest na lewym skrzydle, od ktorego zaczelo sie przegrzewanie. Moglo to byc spowodowane ubytkiem oslony termicznej podczas uderzenia kawalka lodu przy starcie, badz tez zly kat ustawienia promu podczas wchodzenia w atmosfere podczas powrotu. Tu tez nalezy pomietac, ze prom przebija sie przez atmosfere na wylaczonych silnikach i jest bardzo ciezko w tym momencie nim manewrowac. Jednak ostatnie analizy lotu wykazuja, ze kat ustawienia promu byl prawidlowy. Trzecia mozliwosc to zapalenie sie paliwa , jednak jest to najmniej brane pod uwage na obecnym etapie dochodzenia. Niektorzy uczestnicy w tej dyskusji wykazuja dziwna nerwowosc tym, ze nie ma jeszcze wynikow dochodzenia, ktore dopiero sie zaczyna. > Przecież jasne jest iż wzrost temperatury jest > znacznie większy gdy Columbia wraca . Siła grawitacji jest tu nieubłagana . Oops! Moze chcial ktos cos napisac o silach tarcia? :)))) A moze wykazac, ze wahadlowiec przechodzacy przez atmosfere podczas powrotu zaczyna przyspieszac? :))) Yani. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Alen Re: COLUMBIA - tragedia IP: proxy / *.i-one.at 05.02.03, 18:51 Yani, jeśli masz problemy z siłą grawitacji to przypomnę Tobie że ciężar Columbi wzrasta jeśli prom zbliża się do ziemi. A ciężar zależy od siły grawitacji , jest on odwrotnie proporcjonalny do odległości od ziemi. Siła tarcia jest niczym innym jak logicznym następstwem siły grawitacji. A co do przyczyn tej tragedii , to nie wiadomo jeszcze nic ma pewno. Wiadomo tylko że Amerykanie zbierają części Columbii i sprzedają , co utrudnia znalezienie przyczyny wypadku. Ponieważ ta część gdzie są zapisane wszystkie parametry o przebiegu ostatnich chwil Columbii , już została ukradziona . Cóż w Ameryce wszystko jest towarem. Alen Odpowiedz Link Zgłoś
frolix Re: COLUMBIA - tragedia 05.02.03, 19:08 Gość portalu: Alen napisał(a): > A co do przyczyn tej tragedii , to nie wiadomo jeszcze nic ma pewno. Wiadomo > tylko że Amerykanie zbierają części Columbii i sprzedają , co utrudnia > znalezienie przyczyny wypadku. Ponieważ ta część gdzie są zapisane wszystkie > parametry o przebiegu ostatnich chwil Columbii , już została ukradziona . Cóż > w Ameryce wszystko jest towarem. Nie zdziwiłbym się, gdyby Columbia spadła na Polskę i też sporo odłamków zostałoby sprzedanych. Wszędzie wszystko jest towarem. flx Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Alen Re: COLUMBIA - tragedia IP: proxy / *.i-one.at 05.02.03, 23:35 frolix napisał: > > Nie zdziwiłbym się, gdyby Columbia spadła na Polskę i też sporo odłamków > zostałoby sprzedanych. Wszędzie wszystko jest towarem. > Być morze . Jednak ja mam trochę odmienne zdanie. Alen. Odpowiedz Link Zgłoś
frolix Re: COLUMBIA - tragedia 05.02.03, 23:43 Gość portalu: Alen napisał(a): > frolix napisał: > > Nie zdziwiłbym się, gdyby Columbia spadła na Polskę i też sporo odłamków > > zostałoby sprzedanych. Wszędzie wszystko jest towarem. > > > Być morze . > Jednak ja mam trochę odmienne zdanie. Dlaczego? Naprawdę uważasz, że jeśli polskiemu rolnikowi spadnie na pole żelastwo, które mógłby sprzedać, on będzie czekał, aż mu to zabierze policja? Zresztą bardzo prawdopodobne jest, że jeśli rolnik nie sprzeda, to zrobi to policja. flx Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Yani Re: COLUMBIA - tragedia IP: *.proxy.aol.com 05.02.03, 19:58 Gość portalu: Alen napisał(a): > Yani, jeśli masz problemy z siłą grawitacji to przypomnę Tobie że ciężar > Columbi wzrasta jeśli prom zbliża się do ziemi. A ciężar zależy od siły > grawitacji , jest on odwrotnie proporcjonalny do odległości od ziemi. Siła > tarcia jest niczym innym jak logicznym następstwem siły grawitacji. Zastanow sie o czym piszesz :( Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Alen Re: COLUMBIA - tragedia IP: proxy / *.i-one.at 05.02.03, 23:29 Gość portalu: Yani napisał(a): > Gość portalu: Alen napisał(a): > > > Yani, jeśli masz problemy z siłą grawitacji to przypomnę Tobie że ciężar > > Columbi wzrasta jeśli prom zbliża się do ziemi. A ciężar zależy od siły > > grawitacji , jest on odwrotnie proporcjonalny do odległości od ziemi. Siła > > > tarcia jest niczym innym jak logicznym następstwem siły grawitacji. > > Zastanow sie o czym piszesz :( > Dzięki tej sile ciężar masy wzrasta w ciągu kilku sekund kilkakrotnie . Przez tą siłę człowiek nigdy by nie mógł żyć na Jowiszu , jego masa była by tak ciężka że kości ludzkie nie wytrzymały by tego ciężaru i uległy złamaniu. Dzięki tej sile nie uciekną nam satelity w przestrzeń kosmiczną. No ale to już wie nawet mój syn, dla niego nie płynie prąd z kontaktu . Teraz już wiem dla czego się tak mocno nie rozumiemy. Alen. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Yani Re: COLUMBIA - tragedia IP: *.proxy.aol.com 06.02.03, 06:11 Gość portalu: Alen napisał(a): > Dzięki tej sile ciężar masy wzrasta w ciągu kilku sekund kilkakrotnie . > Przez tą siłę człowiek nigdy by nie mógł żyć na Jowiszu , jego masa była by > tak ciężka że kości ludzkie nie wytrzymały by tego ciężaru i uległy złamaniu. Zaczynasz juz biegac jak pijany zajac;) Przypomne wiec Tobie, ze byla mowa o nagrzewaniu sie wahadlowca, podczas przechodzenia przez atmosfere. Po wczesniejszym wytraceniu predkosci za pomoca silnikow, tuz przed wejsciem w atmosfere, dalsze jej zmiejszanie odbywa sie stosujac tzw. hamowanie aerodynamiczne wykorzystujac aerodynamiczny opor. Sila aerodynamicznego oporu zamienia czesc energii kinetycznej wahadlowca na cieplo. Sila ta jest wprost proporcjonalna do: pola poprzecznego przekroju wahadlowca, kwadratu predkosci wzgledem osrodka, gestosci osrodka, przemnozonych przez wspolczynnik (zalezny od ksztaltu promu, jego kata nachylenia), przemnozonych przez liczbe Macha i liczbe Reynoldsa i na koncu wszystko pomnozone przez pol, (litra wyborowej):) Opor areodynamiczny jest zalezny od powyzszych zaleznosci ale nie masy wahadlowca. (Pamietasz takie zadanie z fizyki- z jakiej wysokosci musi zjechac rowerzysta, zeby przejechac po pionowej petli kola? I ze masa rowerzysty nie ma tu znaczenia?). Predkosc promu jest tez zalezna od wartosci przyspieszenia grawitacyjnego. Juz Galileusz wykazal, ze wartosc tego przyspieszenia, jest jednakowa dla wszystkich cial i nie zalezy od ich masy. Wartosc tego przyspieszenia moze byc mniejsza, np. pod wplywem dzialania sil oporu. Ponowne uklony, do operowania przez Ciebie masa. > Dzięki tej sile nie uciekną nam satelity w przestrzeń kosmiczną. Zgadza sie. Dzieki tej sile tez i Ty, pozostaniesz na Ziemi, tylko ze dzieki silom tarcia, bedziesz mogl po tej planecie chodzic. Jest jeszcze jedna subtelna roznica; sila grawitacji nie rozgrzeje Twoich stop, sila tarcia - tak. > No ale to już wie nawet mój syn, dla niego nie płynie prąd z kontaktu . > Teraz już wiem dla czego się tak mocno nie rozumiemy. Tu masz calkowita racje! A jednak czasami zgadzamy sie :) Nie widze jednak mozliwosci, do dalszej dyskusji z Toba. Bye! Yani. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Yani Re: COLUMBIA - tragedia IP: *.proxy.aol.com 05.02.03, 00:57 Gość portalu: Alen napisał(a): > Mógł by przecież tą załogę odebrać inny prom kosmiczny , może gotowość innego > promu nie była do przewidzenia w takim czasie, aby odebrać załogę zanim się > wyczerpie pożywienie ? > Wtedy bylibyśmy świadkami jeszcze gorszej tragedii . > Tragedii wynikającej z głupoty programu Columbia, bo wydaje mi się że nie > powinno się wysyłać ludzi w kosmos , bez przewidzenia takiej ewentualności Idac za takim mysleniem, juz dawno powinno zakazac sie dzialalnosci wszystkim linia lotniczym. Co za bezmyslnosc i glupota, pakowac ludzi, w tym male dzieci do samolotu, z ktorego nie ma zadnego ratunku ;) Odpowiedz Link Zgłoś
ortografeur ... 05.02.03, 11:23 Gość portalu: Alen napisał(a): > z płonie - spłonie > Mógł by - Mógłby > w okuł - wokół Odpowiedz Link Zgłoś
frolix Re: COLUMBIA - tragedia 04.02.03, 20:52 Gość portalu: qwerty napisał(a): poza > tym wszystkim jestesmy swiadkami robienia z katastrofy jakiegos wielkiego > nacjonalistycznego spektaklu, a wynoszenie 7 astronautow do rangi bohaterow > narodowych (czy nawet miedzynarodowych - znowu klania sie "miedzynarodowa > spolecznosc") tylko dlatego, ze wykonujac swoja prace stali sie ofiarami > nieszczesliwego zbiegu okolicznosci w wyniq ktorych zgineli, jest niepowazne. Co to znaczy spektakl? Media mają milczeć? Wtedy pewnie zacząłbyś biadolić, że zatajają, nie dopowiadają, piorą mózgi itd. Zgodzisz się jednak, że śmierć astronautów jest dużo większym wydarzeniem niż śmierć policjantów, którzy wykonując swoją pracę stali się ofiarami nieszczęśliwego zbiegu okoliczności, w wyniku których zginęli? flx Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: qwerty Re: COLUMBIA - tragedia IP: *.tlsa.pl 05.02.03, 12:20 frolix napisał: > Zgodzisz się jednak, że śmierć astronautów jest dużo większym wydarzeniem niż > śmierć policjantów, którzy wykonując swoją pracę stali się ofiarami > nieszczęśliwego zbiegu okoliczności, w wyniku których zginęli? wlasnie taki typ myslenia jest idiotyzmem a zeruja na tym przede wszystkim media. ani jedno ani drugie nie jest wydarzeniem tylko tragedia, ktora nalezy kontemplowac w milczeniu!!! niestety przy okazji tego "wydarzenia" (jak rowniez podobnych) latwo uderzac patetyczny ton i wypaczac pojecie zaloby po zmarlych. Odpowiedz Link Zgłoś
frolix Re: COLUMBIA - tragedia 05.02.03, 12:29 Gość portalu: qwerty napisał(a): > frolix napisał: > > Zgodzisz się jednak, że śmierć astronautów jest dużo większym wydarzeniem > niż > > śmierć policjantów, którzy wykonując swoją pracę stali się ofiarami > > nieszczęśliwego zbiegu okoliczności, w wyniku których zginęli? > wlasnie taki typ myslenia jest idiotyzmem a zeruja na tym przede wszystkim Możesz dokładniej wskazać, co jest idiotyzmem? > media. ani jedno ani drugie nie jest wydarzeniem tylko tragedia, ktora nalezy Tragedia też jest wydarzeniem. Tragicznym. > kontemplowac w milczeniu!!! Co kontemplować w milczeniu? Przyczyny katastrofy? > niestety przy okazji tego "wydarzenia" (jak rowniez > podobnych) latwo uderzac patetyczny ton i wypaczac pojecie zaloby po zmarlych. Niestety, przy okazji tego wydarzenia łatwo Tobie na forum w portalu uderzać w patetyczny ton i wypaczać pojęcie żałoby po zmarłych. flx Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: qwerty Re: COLUMBIA - tragedia IP: *.tlsa.pl 05.02.03, 14:49 frolix napisał: > Możesz dokładniej wskazać, co jest idiotyzmem? idiotyzmem (a moze bardziej chamstwem lub brakiem skrupulow) jest to ze smierc ludzi traktowana jest jako "news", "wydarzenie" a im jest ona (ona=smierc - zebys sie w nastepnym poscie glupio nie pytal) dziwniejsza, bardziej egzotyczna - tym lepiej! wspolczesne media w duzej mierze zeruja na ludzkiej krzywdzie i nieszczesciu, a wiekszosci konsumentow bardzo to niestety pasuje :( > Tragedia też jest wydarzeniem. Tragicznym. brawo za blyskotliwosc. > Co kontemplować w milczeniu? Przyczyny katastrofy? nie, qrwa, smierc ludzi nalezy kontemplowac w milczeniu!!! > Niestety, przy okazji tego wydarzenia łatwo Tobie na forum w portalu uderzać > w patetyczny ton i wypaczać pojęcie żałoby po zmarłych. przytocz swiadczace o tym fragmenty moich wypowiedzi. Odpowiedz Link Zgłoś
frolix Re: COLUMBIA - tragedia 05.02.03, 15:05 Gość portalu: qwerty napisał(a): > > Możesz dokładniej wskazać, co jest idiotyzmem? > idiotyzmem (a moze bardziej chamstwem lub brakiem skrupulow) jest to ze smierc > ludzi traktowana jest jako "news", "wydarzenie" a im jest ona (ona=smierc - > zebys sie w nastepnym poscie glupio nie pytal) dziwniejsza, bardziej egzotyczna Gdzie śmierć jest traktowana jako news? Newsem jest katastrofa Columbii, która pociągnęła za sobą śmierć siedmiu astronautów. > > Tragedia też jest wydarzeniem. Tragicznym. > brawo za blyskotliwosc. Wszystkie brawa należą się Tobie. To Ty napisałeś, że tragedia nie jest wydarzeniem. > > Co kontemplować w milczeniu? Przyczyny katastrofy? > nie, qrwa, smierc ludzi nalezy kontemplowac w milczeniu!!! A kto tu kontempluje śmierć na głos? Na razie tylko Ciebie słychać. > > Niestety, przy okazji tego wydarzenia łatwo Tobie na forum w portalu uderz > ać > > w patetyczny ton i wypaczać pojęcie żałoby po zmarłych. > przytocz swiadczace o tym fragmenty moich wypowiedzi. Cytowana przez Ciebie moja wypowiedź to są Twoje własne słowa. Pierwszy to zarzuciłeś, pierwszy i przytaczaj świadczące o tym fragmenty. flx Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Elzbieta Re: COLUMBIA - tragedia IP: *.sympatico.ca 06.02.03, 06:57 Columbia zostala stracona laserem sfgate.com/cgi-bin/article.cgi?f=/c/a/2003/02/05/CAMERA.TMP Odpowiedz Link Zgłoś