COLUMBIA -tragedia

IP: *.proxy.aol.com 01.02.03, 15:55
    • Gość: Jaś Re: COLUMBIA -tragedia IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 01.02.03, 16:32
      dużo wniosłaś do dyskusji :)
      • Gość: jajaccek Re: COLUMBIA -tragedia IP: *.chicago-08-09rs.il.dial-access.att.net 01.02.03, 16:48
        Spadlo na Texas. Moze Feran cos slyszal.??
        Z Iianem Ramonem na pokladzie.Podejrzane to???Czy nie?
        Pierwsza katastrofa od 42-ch lat.
        • Gość: Yani Re: COLUMBIA -tragedia IP: *.proxy.aol.com 01.02.03, 16:58
          Zbiegiem okolicznosci, spadla w okolicach miejscowosci Palestyna.
    • Gość: Alen Re: COLUMBIA -tragedia IP: proxy / *.i-one.at 01.02.03, 17:14
      Ciężko będzie ustalić przyczyny tej katastrofy, 16 min przed wybuchem została
      zerwana łączność między centralą, co oznacza brak danych o pracy systemów .
      Spadające części są bardzo trujące , nie wiem z jakiego powodu . W każdym
      razie społeczeństwo zostało o tym poinformowane , być może chodzi o
      radioaktywność ?

      Alen
    • Gość: jajaccek Re: COLUMBIA -tragedia IP: *.chicago-01-02rs.il.dial-access.att.net 01.02.03, 18:04
      Ponoc paliwo zawiera gaz paralizujacy. Wchlania sie przez skore do krwioobiegu
      i zabija.Przez pluca rowniez.Same zbiegi okolicznosci?? Z Palestyna rowniez ??
      Pulkownik Ilan Ramon z Izraela byl trenowany do tego lotu od 1997r.7 ludzi
      zginelo, nie mieli szans na katapultowanie sie.
      • Gość: Alen Re: COLUMBIA -tragedia IP: proxy / *.i-one.at 01.02.03, 18:54
        Gość portalu: jajaccek napisał(a):

        > Ponoc paliwo zawiera gaz paralizujacy. Wchlania sie przez skore do
        krwioobTak też podano u nas, jednak nie przekonuje mnie to za bardzo.
        Po pierwsze Columbia nie miała już wiele tego paliwa, po drugie przy eksplozji
        ta niewielka ilość paliwa co pozostała , uległa by z płonięciu. Po trzecie
        spadające części z takiej wysokości , kilkudziesięciu kilometrów same się
        paliły , i to nie pod wpływem tego paliwa . Ale pod wpływem poruszania się w
        atmosferze z sześciokrotną prędkością dźwięku.
        Kiedyś na termodynamice obliczałem nagrzewanie się poszczególnych krytycznych
        części obudowy samolotu, podczas jego przemieszczania się w atmosferze.
        To są niesamowite temperatury, a przy poruczaniu się Columbii mamy do
        czynienia z jeszcze większymi prędkościami.


        Alen.
        iegu
        > i zabija.Przez pluca rowniez.Same zbiegi okolicznosci?? Z Palestyna
        rowniez ??
        > Pulkownik Ilan Ramon z Izraela byl trenowany do tego lotu od 1997r.7 ludzi
        > zginelo, nie mieli szans na katapultowanie sie.
        • Gość: Yani Re: COLUMBIA -tragedia IP: *.proxy.aol.com 01.02.03, 19:22
          Gość portalu: Alen napisał(a):

          > Kiedyś na termodynamice obliczałem nagrzewanie się poszczególnych krytycznych
          > części obudowy samolotu, podczas jego przemieszczania się w atmosferze.
          > To są niesamowite temperatury,
          Teraz to juz ze smiechu powalasz mnie z nog:)))))
          Mozesz napisac o jakich temperaturach piszesz. Mysle, ze nie tylko ja bylbym
          tym zainteresowany :)))))


          > a przy poruczaniu się Columbii mamy do
          > czynienia z jeszcze większymi prędkościami.

          I co? spalane w temp. 1700 C. czesci promu kosmicznego, szczegolnie high tech.
          materialal z ktorego wykonane byly m.in. oslony zbiornikow z paliwem, robia sie
          radioaktywne?
          Jest obawa, ze pod wplywem tych temperatur niektore materialy moga byc
          toksyczne, a to duza roznica.
          Nawet podczas takiej tragedii dla wspolnoty miedzynarodowej, nie mozesz sie
          powstrzymac od swojej profaszystowskiej propagandy!

          • Gość: jajco Re: COLUMBIA -tragedia IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 01.02.03, 19:30
            nie piszcie nam o szczególach technicznych - wyłacznie i niech to nie będzie
            kolejna pyskówka - napiszcie coś jak ludzie w usa to przyjęli - przecież to
            jest tragedia
            • Gość: Yani Re: COLUMBIA -tragedia IP: *.proxy.aol.com 01.02.03, 19:37
              Gość portalu: jajco napisał(a):

              > nie piszcie nam o szczególach technicznych - wyłacznie i niech to nie będzie
              > kolejna pyskówka - napiszcie coś jak ludzie w usa to przyjęli - przecież to
              > jest tragedia.
              Flagi sa opuszczone do polowy. Nie wyszedlem jeszcze z domu wiec nie znam
              nastrojow u znajomych. Duzo mowi sie o rodzinach z dziecmi, ktore oczekiwaly na
              powitanie kosmonautow.
              God bless America!
          • Gość: Alen Re: COLUMBIA -tragedia IP: proxy / *.i-one.at 01.02.03, 21:11
            Gość portalu: Yani napisał(a):

            > Gość portalu: Alen napisał(a):
            >
            > > Kiedyś na termodynamice obliczałem nagrzewanie się poszczególnych krytyczn
            > ych
            > > części obudowy samolotu, podczas jego przemieszczania się w atmosferze.
            > > To są niesamowite temperatury,
            > Teraz to juz ze smiechu powalasz mnie z nog:)))))
            > Mozesz napisac o jakich temperaturach piszesz. Mysle, ze nie tylko ja bylbym
            > tym zainteresowany :)))))
            >
            Mam nadzieje że przy powalaniu Cię z nóg nie nabiłeś sobie guza.
            Piszę o temperaturach przy których geometria samolotu nie ulega istotnym
            zmianą , poruszający się obiekt nie może zmienić swoich aerodynamicznych
            właściwości.
            Temperatura ta leży znacznie poniżej temperatury topnienia , gdzieś w
            przedziale 1/5 tej temperatury. Jak wiadomo stopień bezpieczeństwa w budowie
            samolotu leży w przedziale 1-2 , a więc jest bardzo niski. Jak znasz procesy
            zachodzące w sieci krystalicznej metalu, procesy które są wypadkową zmian
            temperatury , to zapewne wiesz że metale mają to do siebie że poszczególne
            atomy uwspulniają sobie elektrony , co oznacza łatą ich deformację.
            Oprócz tak zwanych kowalente siły wiązań atomowych nie możemy zapomnieć o tym
            iż ten metal nagrzewa się nie równomiernie , od zewnącz do wewnącz obiektu .
            Co oznacza nierównomierny rozkład sił miedzy wiązaniami atomowymi. Jest to
            dodatkowy aspekt deformacji metalu.
            Nie chciał bym wchodzić głębiej w te zależności , ale jako elektrotechnik
            musiałem znać produkcję różnych metali i ich zależności , zanim przeszedłem do
            metod hodowania metali półprzewodnikowych o ściśle określonych właściwościach.
            Bardzo ciekawa dziedzina nauki, jak masz interes to mogę Tobie polecić
            ciekawą literaturę.
            >
            > > a przy poruczaniu się Columbii mamy do
            > > czynienia z jeszcze większymi prędkościami.
            >
            > I co? spalane w temp. 1700 C. czesci promu kosmicznego, szczegolnie high
            tech.
            > materialal z ktorego wykonane byly m.in. oslony zbiornikow z paliwem, robia
            sie
            >
            > radioaktywne?
            >
            > Jest obawa, ze pod wplywem tych temperatur niektore materialy moga byc
            > toksyczne, a to duza roznica.
            >
            Nie mogę sobie wyobrazić toksyczności metali, chyba że stały się one
            radioaktywne.
            Dam Tobie przykład obrazowy.
            Jeśli przy samolocie bojowym antena umieszczona na froncie samolotu przy
            prędkości ok. 1000 km może osiągnąć temperatury kilku stu stopni, jaką
            temperaturę może osiągnąć obiekt poruszający się z taką prędkością co Columbia
            20 000 km.
            Musisz wiedzieć że wzrost temperatury nie jest proporcjonalny do prędkości ,
            ale prawie ekspotencjalny.
            >
            > Nawet podczas takiej tragedii dla wspolnoty miedzynarodowej, nie mozesz sie
            > powstrzymac od swojej profaszystowskiej propagandy!
            >
            Nie przesadzasz Ty Yani, gdzie Ty widzisz aspekty propagandy faszystowskiej.
            Bądź proszę precyzyjny jeśli robisz takie zarzuty.
            Jako człowiek techniki ubolewam tym bardziej nad tą tragedią , jestem bowiem w
            pełni świadomy nad potrzebą kontynuowania tych badań w kosmosie.

            Alen.
            • Gość: Yani Re: COLUMBIA -tragedia IP: *.proxy.aol.com 02.02.03, 06:12
              Gość portalu: Alen napisał(a):

              > Dam Tobie przykład obrazowy.
              > Jeśli przy samolocie bojowym antena umieszczona na froncie samolotu przy
              > prędkości ok. 1000 km może osiągnąć temperatury kilku stu stopni, jaką
              > temperaturę może osiągnąć obiekt poruszający się z taką prędkością co
              >Columbia 20 000 km.

              Nie mecz sie juz Alen. Nie jestes jedyna osoba, ktora nic nie wie o aero-
              thermodynamicznym nagrzewaniu sie obiektow a juz tym bardziej samolotow.
              Przy samolotach poruszajacych sie ponizej predkosci 1,5M aero-thermodynamiczne
              parametry nie sa brane pod zbytnia uwage. Konstruluje sie te samoloty tylko
              pod wzgledem aero-dynamicznym. Dopiero przy obiektach poruszajacych sie z super
              sonic i hyper sonic predkoscia, bierze sie pod uwage parametry thermodynamiczne.
              Nos samolotu (najbardziej krytyczny punkt), ktory porusza sie z predkoscia 2M
              nagrzewa sie do temp. 400 K (Kelwin). Gdzie sa wiec te niesamowite temperatury
              w samolotach? Przy predkosci 3M 550 K.
              Space Shuttle (np. Columbia) przy przechodzeniu przez atmosfere nagrzewal sie
              do temp.1600 K i tutaj zaczynaja sie niesamowite temperatury :) Kapsula Apollo
              nagrzewala sie do temp. 7000 K. Do takiej samej temp. nagrzewaja sie glowice
              miedzykontynentalnych rakiet balistycznych, ktore ponownie wchodza w atmosfere
              z predkoscia 20-25 M.
              Podstawowy rezultat hypersonicznej teorii wykazuje, ze transfer ciepla na nosie
              jest odwrotnie proporcjonalny do promienia nosa. Od kilkunastu juz lat,
              ustalone jest kryterium thermodynamicznego nagrzewania sie obiektow latajacych
              z hyper sonic predkoscia na 1600 K. Jednym slowem, nie konstruluje sie juz
              obiektow, zeby nagrzewaly sie powyzej tej temp. przy kontakcie z atmosfera
              ziemska.

              Yani.

              • Gość: Alen Re: COLUMBIA -tragedia IP: proxy / *.i-one.at 02.02.03, 11:26
                Gość portalu: Yani napisał(a):
                >
                > Nie mecz sie juz Alen. Nie jestes jedyna osoba, ktora nic nie wie o aero-
                > thermodynamicznym nagrzewaniu sie obiektow a juz tym bardziej samolotow.
                > Przy samolotach poruszajacych sie ponizej predkosci 1,5M aero-
                thermodynamiczne
                > parametry nie sa brane pod zbytnia uwage. Konstruluje sie te samoloty tylko
                > pod wzgledem aero-dynamicznym. Dopiero przy obiektach poruszajacych sie z
                super
                >
                > sonic i hyper sonic predkoscia, bierze sie pod uwage parametry
                thermodynamiczne
                > .
                > Nos samolotu (najbardziej krytyczny punkt), ktory porusza sie z predkoscia
                2M
                > nagrzewa sie do temp. 400 K (Kelwin). Gdzie sa wiec te niesamowite
                temperatury
                > w samolotach? Przy predkosci 3M 550 K.
                > Space Shuttle (np. Columbia) przy przechodzeniu przez atmosfere nagrzewal
                sie
                > do temp.1600 K i tutaj zaczynaja sie niesamowite temperatury :) Kapsula
                Apollo
                > nagrzewala sie do temp. 7000 K. Do takiej samej temp. nagrzewaja sie glowice
                > miedzykontynentalnych rakiet balistycznych, ktore ponownie wchodza w
                atmosfere
                > z predkoscia 20-25 M.
                > Podstawowy rezultat hypersonicznej teorii wykazuje, ze transfer ciepla na
                nosie
                >
                > jest odwrotnie proporcjonalny do promienia nosa. Od kilkunastu juz lat,
                > ustalone jest kryterium thermodynamicznego nagrzewania sie obiektow
                latajacych
                > z hyper sonic predkoscia na 1600 K. Jednym slowem, nie konstruluje sie juz
                > obiektow, zeby nagrzewaly sie powyzej tej temp. przy kontakcie z atmosfera
                > ziemska.
                >
                Nie zastąpiony Yani , musi być lepszy niż ustawa przewiduje .
                Nie mam się zamiaru z Tobą znowu przepychać dlatego ustępie Tobie miejsca.
                Ktoś komu płynie technika w żyłach , od razu się zorientuje że nie bardzo
                orientujesz się w temacie. Tak to bywa Yani jak chcesz przeskoczyć samego
                siebie , jak już kilka razy dałeś na to dowód.
                Nie rozumiesz tego co piszesz , albo przepisujesz z błędami albo źle
                przetłumaczyłeś.
                Jest bowiem w tym tekście kilka błędów które kolidują z teorią termodynamiki.

                Jak już napisałem , nie mam zamiaru trawić czasu na przepychanie się z Tobą ,
                ustępuje więc Ci miejsca w tym temacie.

                Alen.

    • Gość: MaC Re: COLUMBIA -tragedia IP: 212.127.77.* 01.02.03, 19:36
      Straszne, co sie stalo.

      Nie ma sensu podniecac sie technologiami. Chocby byly one jak najwiecej
      high tech. Bladem naszego spoleczenstwa jest zbytnio wielkie
      zauroczenie technika i jej gadzetami. Stajemy sie
      coraz bardziej zagrozeni przez nia.

      Konsumujmy mniej tych dranstw!
      • Gość: Yani Re: COLUMBIA -tragedia IP: *.proxy.aol.com 01.02.03, 20:05
        Mowi sie, ze Rosjanie chca wylaczyc wszystkie urzadzenia na stacji kosmicznej i
        jak najszybciej sciagnac kosmonautow na ziemie. Ale w tej kwesti jeszcze nic
        nie jest potwierdzone.
      • Gość: Alen Re: COLUMBIA -tragedia IP: proxy / *.i-one.at 01.02.03, 21:25
        Gość portalu: MaC napisał(a):

        > Straszne, co sie stalo.
        >
        > Nie ma sensu podniecac sie technologiami. Chocby byly one jak najwiecej
        > high tech. Bladem naszego spoleczenstwa jest zbytnio wielkie
        > zauroczenie technika i jej gadzetami. Stajemy sie
        > coraz bardziej zagrozeni przez nia.
        >
        Technika jest przeżyciem , zapewne słyszałeś o NANO technice . Jakie otwiera
        ona możliwości przed ludzkością . Coś fascynującego .
        Tak zagrożenie istnieje , nie miej jednak takie ofiary rozwoju były i są
        zawsze wkalkulowane.

        Alen.
        • Gość: feran Re: COLUMBIA -tragedia IP: *.txucom.net 02.02.03, 03:33
          Columbia rozbila sie prawie nad moja glowa.Ja nic nie slyszalem bo spalem
          (procowalem pomiedzy 4 a 6 nad ranem).Moja zona slyszala cos jakby pare
          helikopterow przelecialo nad domem i cisza.

          Duzo szczatkow spadlo w powiecie na polnoc ode mnie.Znaleziono szczatki ludzkie.

          Ludzie sie gromadza kolo resztek,skladaja kwiaty,sa flagi.

          Jak pwiedzial Prezydent:"Zaloga Columbii nie powrocila szczesliwie na
          Ziemie;Stworca zna ich imiona"
        • Gość: feran Re: COLUMBIA -tragedia IP: *.txucom.net 02.02.03, 03:35
          My tu placzemy.

          Dzis niedziela.

          Pomodlcie sie za Ich dusze.
          • Gość: jajaccek Re: COLUMBIA -tragedia IP: *.chicago-06-07rs.il.dial-access.att.net 02.02.03, 06:07
            Dobrze, ze sie odezwales ,Feran, cos czulem , ze katastrofa miala miejsce w
            Twojej okolicy.Ciarki przechodza.:(Pozdrawiam.jacek
            • Gość: Yani Re: COLUMBIA -tragedia IP: *.proxy.aol.com 02.02.03, 06:27
              Dwa tygodnie temu widzielem jak Columbia wznosila sie na orbite. Co prawda z
              miejsca mojego domu (ok. 130mil)i przez kilkanascie sekund, ale widok jest
              wspanialy, szerka biala smuga i swiecacy punkt promu. Udalo mnie sie jeszcze
              wczesniej zobaczyc starty czterech lub pieciu promow. Space Shettle, ktorego
              bylem swiadkiem startu, zakonczyl swoja misje tragicznie tuz kolo ferana.
              Jutro idziemy na msze poswieconom zalodze tego promu.

              Yani.
          • Gość: ... Re: COLUMBIA -tragedia IP: *.internetdsl.tpnet.pl 02.02.03, 07:14
            Gość portalu: feran napisał(a):

            > My tu placzemy.
            >
            > Dzis niedziela.
            >
            > Pomodlcie sie za Ich dusze.

            tylko to mozemy zrobic....
    • Gość: mr_pope Re: COLUMBIA -tragedia IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 02.02.03, 21:24
      Czy ta "tragedia" zasługuje na więcej uwagi niż inne wypadki o których w
      mediach nic się nie wspomina?
      • Gość: ballest Re: COLUMBIA -tragedia IP: *.dip0.t-ipconnect.de 02.02.03, 21:40
        Ta tragedia zasluguje na uwage, moze Bush zrezygnuje z irackiej ropy, bo PAN
        BOG palcem pogrozil?
        Pyrsk
        ballest
      • nxa Re: COLUMBIA -tragedia 02.02.03, 21:44
        Każdego dnia ginie wiele ludzi w różnych wypadkach. Cóż, tragiczne, ale zdarza
        się, że ktoś zawinił i giną ludzie. Ten wypadek spotkał ludzi, którzy zdawali
        sobie sprawę z niebezpieczeństwa. To co robili, robili dla ludzkości. Trudno
        przejść obok tej tragedii obojętnie. Wiem, kretyńsko to brzmi, ale spójrz na to
        z tej strony.
        • Gość: ballest Re: COLUMBIA -tragedia IP: *.dip0.t-ipconnect.de 02.02.03, 21:57
          Jest ale BOG a on nas chroni, mysle ze Bush nauczke dostal, zreszta nie
          pierwsza ?
        • Gość: mr_pope Re: COLUMBIA -tragedia IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 02.02.03, 23:06
          nxa napisał:

          > Każdego dnia ginie wiele ludzi w różnych wypadkach. Cóż, tragiczne, ale
          zdarza
          > się, że ktoś zawinił i giną ludzie. Ten wypadek spotkał ludzi, którzy zdawali
          > sobie sprawę z niebezpieczeństwa. To co robili, robili dla ludzkości. Trudno
          > przejść obok tej tragedii obojętnie. Wiem, kretyńsko to brzmi, ale spójrz na
          to
          >
          > z tej strony.

          Zgadzam się, że śmierć człowieka jest tragedią...ale czemu akurat tak się
          przejmujemy akurat TĄ? Tego nie mogę zrozumieć.
          • Gość: stanislaw Re: COLUMBIA -tragedia IP: *.wroc.gazeta.pl 03.02.03, 11:11
            Nie pojmuję, jak Amerykanie mogli pozwolić, żeby w kosmos latał taki wrak.
            Przecież po ponad 20 latach eksploatacji zwykły szybowiec nadaje się do
            skasowania, choćby dlatego,że starzeje się materiał, z którego zbudowane są
            skrzyudła i kadłub. Jak Columbia miała się nie rozpaść?
            • map4 Re: COLUMBIA -tragedia 03.02.03, 11:31
              Gość portalu: stanislaw napisał(a):

              > Nie pojmuję, jak Amerykanie mogli pozwolić, żeby w
              kosmos latał taki wrak.
              > Przecież po ponad 20 latach eksploatacji zwykły
              szybowiec nadaje się do
              > skasowania, choćby dlatego,że starzeje się materiał, z
              którego zbudowane są
              > skrzyudła i kadłub. Jak Columbia miała się nie rozpaść?

              O tym samym pomyślałem.
              Przypomina mi się "Armageddon", kiedy - oczywiście tylko
              aktor- szef centrum kontroli lotów w Houston pouczał
              kosmonautów, żeby uważali przy dokowaniu do Mira - bo
              wicie, rozumicie - on ma już 11 lat, czyli jest starszy
              niż większość naszych samochodów...". Wczoraj w moim
              telewizorze słyszałem zaś funkcjonariusza NASA, który
              przekonywał, że wiek nie ma z katastrofą nic wspólnego,
              bo przeglądy były regularne i gruntowne... Może ja jestem
              tendencyjny jakiś, ale dlaczego jedenastoletnia stacja
              kosmiczna to wrak, a dwudziestoletni wahadłowiec to
              całkiem żwawy zamolocik ? Pwenie dlatego, że Mir był
              "made in USSR", a Columbia to "made in USA".
              Tylko dlaczego na skutek polityki giną ludzie ?
              • Gość: Contra Ballest , co za brednie piszesz?! IP: proxy / 144.249.86.* 03.02.03, 18:31
                Bog dal nauczke Bushowi?
                Przypominaja mi sie komentarze w komunistycznej prasie kiedy wybuchl Challenger.
                • Gość: Yani Re: COLUMBIA - tragedia IP: *.proxy.aol.com 03.02.03, 20:01
                  Prom kosmiczny "Columbia" przez dwa i pol roku nie bral udzialu w zadnych
                  misjach. Przez ten czas byly prowadzone prace nad modernizacja, ktore mialy
                  sluzyc przez kolejne lata exploatacji "Columbii". M.in. calkowicie
                  zmodernizowano kokpit, silnik, wymieniono oslone termiczna itd, itp. W marcu
                  ub.r. powrocila "Columbia" do kolejnych misji badan w kosmosie dla postepu
                  nauki, techniki i wiedzy dla calej miedzynarodowej spolecznosci. Nie sposob
                  jest wyliczyc ile dziedzin nauki zawdziecza swoj postep i korzysta z prac,
                  doswiadczen, mozliwych dzieki takim lotom.
                  Zenujace jest, ze sa osoby, dla ktorych tragedia, ktora uderzyla w caly
                  postepowy swiat nauki, jest tylko okazja dla upustu swojej niewiedzy,
                  zawistosci i zlosliwosci.
                  • Gość: mr_pope Re: COLUMBIA - tragedia IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 03.02.03, 20:30
                    Gość portalu: Yani napisał(a):


                    > Zenujace jest, ze sa osoby, dla ktorych tragedia, ktora uderzyla w caly
                    > postepowy swiat nauki, jest tylko okazja dla upustu swojej niewiedzy,
                    > zawistosci i zlosliwosci.

                    Postępowa? Hmm...o ile mi wiadomo "postępowymi" komuniści określali innych
                    komunistów- czy to ma jakiś związek? Jest jakiś inny, niepostępowy świat nauki?
                    Ale ja nie o tym. Dziwi mnie tylko, że zrobiono tyle szumu medialnego z powodu
                    katastrofy. Jak wspominałem (a jeśli nie wspomniałem to teraz mówię) śmierć
                    jednej osoby jest tragedią, a co dopiero siedmiu...Ale dziwi mnie, że w mediach
                    mało jest o innych wypadkach, w których ginie czasem więcej ludzi. Nie ma wtedy
                    wiadomości na żywo a w gazetach czasem tylko krótkie notki się przewiną (albo
                    źle szukam). Więc proszę tylko o wyjaśnienie: dlaczego to jest tragedia na
                    skalę światową? I gdyby powyższy cytat dotyczył mnie, to proszę mi wytłumaczyć
                    co jest żenującego w moim pytaniu.
                    • Gość: Yani Re: COLUMBIA - tragedia IP: *.proxy.aol.com 03.02.03, 20:38
                      Gość portalu: mr_pope napisał(a):

                      >Więc proszę tylko o wyjaśnienie: dlaczego to jest tragedia na
                      > skalę światową? I gdyby powyższy cytat dotyczył mnie, to proszę mi
                      >wytłumaczyć co jest żenującego w moim pytaniu.

                      Wydaje mnie sie, ze i tak nie bedziesz potrafil tego zrozumiec.
                      Pobaw sie dalej w wylapywanie slowek:)
                  • Gość: qwerty Re: COLUMBIA - tragedia IP: *.wroc.zigzag.pl 03.02.03, 21:58
                    Gość portalu: Yani napisał(a):

                    > Prom kosmiczny "Columbia" przez dwa i pol roku nie bral udzialu w zadnych
                    > misjach. Przez ten czas byly prowadzone prace nad modernizacja, ktore mialy
                    > sluzyc przez kolejne lata exploatacji "Columbii". M.in. calkowicie
                    > zmodernizowano kokpit, silnik, wymieniono oslone termiczna itd, itp.
                    w porzadq, ale przeciez nie wymieniono wszystkiego! u nas tez snuje sie
                    mglawicowe projekty gruntownej modernizacji migow 21 (wymiana awioniki,
                    silnika, itp.) ale niestety mig-21 pozostanie migiem-21, niewazne co by sie w
                    niego wsadzilo. podobnie ma sie z wahadlowcami - columbia byla konstrukcja
                    sprzed ponad 20 lat i zjawisk takich jak np. zmeczenie materialu zredukowac ani
                    wyeliminowac sie nie da. gdyby rzad usa chetniej wydawal pieniadze na cywilna
                    eksploracje przestrzeni kosmicznej, zamiast na zbrojenia, to obecnie
                    eksploatowane wahadlowce dawno doczekalyby sie znacznie nowoczesniejszych
                    nastepcow.

                    > W marcu
                    > ub.r. powrocila "Columbia" do kolejnych misji badan w kosmosie dla postepu
                    > nauki, techniki i wiedzy dla calej miedzynarodowej spolecznosci. Nie sposob
                    > jest wyliczyc ile dziedzin nauki zawdziecza swoj postep i korzysta z prac,
                    > doswiadczen, mozliwych dzieki takim lotom.
                    jaka propaganda sukcesu! nie wiem, czy sam wierzysz w to co tu piszesz, czy
                    tylko chcesz, zeby inni uwierzyli w te gornolotne hasla. nie oszukujmy sie:
                    poza naprawde waznymi i cennymi dla ludzkosci (hihi: "miedzynarodowej
                    spolecznosci" - jaki piekny kawalek nowomowy!) badaniami, w przestrzeni
                    kosmicznej prowadzi sie tez szereg doswiadczen majacych na celu doskonalenie
                    technik stosowanych glownie (lub wylacznie) w przemysle zbrojeniowym. wiele z
                    takich "nowinek" migruje potem do uzytku cywilnego, ale dopiero w momencie gdy
                    wojskowym nie sa one juz potrzebne, bo wynalezli cos znacznie lepszego
                    (smiercionosnego?). tak robia (i robili) zarowno rosjanie jak i amerykanie, a
                    wkrotce pewnie rowniez chinczycy.

                    > Zenujace jest, ze sa osoby, dla ktorych tragedia, ktora uderzyla w caly
                    > postepowy swiat nauki, jest tylko okazja dla upustu swojej niewiedzy,
                    > zawistosci i zlosliwosci.
                    nie zetknalem sie nigdzie z przejawami zawisci, natomiast przyklady glupoty sa
                    ewidentne (dotyczy to zarowno zwolennikow jak i przeciwnikow szeroko pojetej
                    polityki wielkiego wuja). szukanie ewentualnych przyczyn w zamachu
                    terrorystycznym jest po prostu smieszne, dodatkowo laczenie to z osoba
                    pierwszego izraelskiego kosmonauty i faktem wyladowania czesci szczatqw w
                    poblizu miejscowosci pn. palestyna dopelnia obrazu skarajnej glupoty, w jaka
                    popadaja niektorzy. po 11 wrzesnia 2001 susan sontag powiedziala, komentujac
                    fale przetaczajacej sie wzdluz i wszerz ogolnoswiatowej histerii, ze nalezy
                    pograzyc sie w zalobie ale nie w glupocie - te slowa pasuja tu jak ulal. poza
                    tym wszystkim jestesmy swiadkami robienia z katastrofy jakiegos wielkiego
                    nacjonalistycznego spektaklu, a wynoszenie 7 astronautow do rangi bohaterow
                    narodowych (czy nawet miedzynarodowych - znowu klania sie "miedzynarodowa
                    spolecznosc") tylko dlatego, ze wykonujac swoja prace stali sie ofiarami
                    nieszczesliwego zbiegu okolicznosci w wyniq ktorych zgineli, jest niepowazne.
                    • Gość: Yani Re: COLUMBIA - tragedia IP: *.proxy.aol.com 04.02.03, 06:26
                      Gość portalu: qwerty napisał(a):

                      > Gość portalu: Yani napisał(a):

                      > > Prom kosmiczny "Columbia" przez dwa i pol roku nie bral udzialu w zadnych
                      > > misjach. Przez ten czas byly prowadzone prace nad modernizacja, ktore mialy
                      > > sluzyc przez kolejne lata exploatacji "Columbii". M.in. calkowicie
                      > > zmodernizowano kokpit, silnik, wymieniono oslone termiczna itd, itp.

                      > w porzadq, ale przeciez nie wymieniono wszystkiego! u nas tez snuje sie
                      > mglawicowe projekty gruntownej modernizacji migow 21

                      Przepraszam, czy Ty nie masz czasem klopotow z rownowaga ;)

                      >(wymiana awioniki, silnika, itp.) ale niestety mig-21 pozostanie migiem-21,
                      >niewazne co by sie w niego wsadzilo. podobnie ma sie z wahadlowcami

                      Robisz sie juz madrzejszy i bardziej doswiadczony od konstruktorow promow
                      kosmicznych ;)

                      > columbia byla konstrukcja sprzed ponad 20 lat i zjawisk takich jak np.
                      >zmeczenie materialu zredukowac ani wyeliminowac sie nie da.

                      Mozesz uscislic o jakich materialach piszesz? Jak bedziesz mial klopoty z ich
                      nazewnictwem, pomoge Tobie. A teraz czekam na dane.

                      >gdyby rzad usa chetniej wydawal pieniadze na cywilna
                      > eksploracje przestrzeni kosmicznej, zamiast na zbrojenia, to obecnie
                      > eksploatowane wahadlowce dawno doczekalyby sie znacznie nowoczesniejszych
                      > nastepcow.

                      Albo jestes pod wrazeniem filmow fantastycznych, lub nadal nie rozumiesz o czym
                      piszesz.


                      >> W marcu ub.r. powrocila "Columbia" do kolejnych misji badan w kosmosie
                      >>dla postepu nauki, techniki i wiedzy dla calej miedzynarodowej spolecznosci.
                      >>Nie sposob jest wyliczyc ile dziedzin nauki zawdziecza swoj postep i
                      >>korzysta z prac, doswiadczen, mozliwych dzieki takim lotom.

                      > jaka propaganda sukcesu! nie wiem, czy sam wierzysz w to co tu piszesz, czy
                      > tylko chcesz, zeby inni uwierzyli w te gornolotne hasla. nie oszukujmy sie:
                      > poza naprawde waznymi i cennymi dla ludzkosci (hihi: "miedzynarodowej
                      > spolecznosci" - jaki piekny kawalek nowomowy!) badaniami, w przestrzeni
                      > kosmicznej

                      Trudno wymagac innej reakcji od kogos, kto wspolprace miedzynarodowa widzi na
                      swoim poziomie, czyli przesiadki z roweru do samochodu. Dla niego
                      miedzynarodowa stacja kosmiczna jest baza i laboratorium wojskowym, teleskop
                      Hubble'a - urzadzeniem szpiegowskim, misja promu kosmicznego dla ktorej zlecaja
                      przeprowadzanie badan i doswiadczen naukowych m.in. w zakresie medycyny,
                      biologii, roznych dziedzin fizyki etc, instytuty naukowe i firmy z roznych
                      krajow, ze wszystkich kontynentow - jest ponownie labolatorium pracujacym nad
                      sposobem usmiercania ludzi ;)

                      >prowadzi sie tez szereg doswiadczen majacych na celu doskonalenie
                      > technik stosowanych glownie (lub wylacznie) w przemysle zbrojeniowym. wiele z
                      > takich "nowinek" migruje potem do uzytku cywilnego, ale dopiero w momencie
                      >gdy wojskowym nie sa one juz potrzebne, bo wynalezli cos znacznie lepszego
                      > (smiercionosnego?). tak robia (i robili) zarowno rosjanie jak i amerykanie, a
                      > wkrotce pewnie rowniez chinczycy.

                      Jest niewiele osob, ktore maja dostep do informacji o tajnych programach badan
                      wojskowych. Mam nadzieje, ze znasz duzo faktow, na poparcie powyzszych
                      argumentow, ktore wskazuja przede wszystkim na wojskowe cele badan w kosmosie.
                      Czekam wiec na nie ;)
                      Zeby zaprzeczac faktom, trzeba miec inne przyklady lub kompletnie nic o
                      temacie nie wiedziec. Tobie, udalo sie wykazac to drugie.


                      > > Zenujace jest, ze sa osoby, dla ktorych tragedia, ktora uderzyla w caly
                      > > postepowy swiat nauki, jest tylko okazja dla upustu swojej niewiedzy,
                      > > zawistosci i zlosliwosci.
                      > nie zetknalem sie nigdzie z przejawami zawisci, natomiast przyklady glupoty
                      sa
                      > ewidentne (dotyczy to zarowno zwolennikow jak i przeciwnikow szeroko pojetej
                      > polityki wielkiego wuja). szukanie ewentualnych przyczyn w zamachu
                      > terrorystycznym jest po prostu smieszne, dodatkowo laczenie to z osoba
                      > pierwszego izraelskiego kosmonauty i faktem wyladowania czesci szczatqw w
                      > poblizu miejscowosci pn. palestyna dopelnia obrazu skarajnej glupoty, w jaka
                      > popadaja niektorzy. po 11 wrzesnia 2001 susan sontag powiedziala, komentujac
                      > fale przetaczajacej sie wzdluz i wszerz ogolnoswiatowej histerii, ze nalezy
                      > pograzyc sie w zalobie ale nie w glupocie - te slowa pasuja tu jak ulal. poza
                      > tym wszystkim jestesmy swiadkami robienia z katastrofy jakiegos wielkiego
                      > nacjonalistycznego spektaklu, a wynoszenie 7 astronautow do rangi bohaterow
                      > narodowych (czy nawet miedzynarodowych - znowu klania sie "miedzynarodowa
                      > spolecznosc") tylko dlatego, ze wykonujac swoja prace stali sie ofiarami
                      > nieszczesliwego zbiegu okolicznosci w wyniq ktorych zgineli, jest niepowazne.


                      • Gość: qwerty Re: COLUMBIA - tragedia IP: *.tlsa.pl 05.02.03, 10:35
                        Gość portalu: Yani napisał(a):

                        > Przepraszam, czy Ty nie masz czasem klopotow z rownowaga ;)
                        moglbys wyrazac sie jasniej?

                        > Robisz sie juz madrzejszy i bardziej doswiadczony od konstruktorow promow
                        > kosmicznych ;)
                        na podstawie czego wysnules ten wniosek?

                        > Mozesz uscislic o jakich materialach piszesz? Jak bedziesz mial klopoty z ich
                        > nazewnictwem, pomoge Tobie. A teraz czekam na dane.
                        kadlub orbitera wykonany jest glownie z aluminium, elementy newralgiczne i
                        narazone na najwieksze przeciazenia wykonane sa ze stopow aluminium i tytanu

                        > Albo jestes pod wrazeniem filmow fantastycznych, lub nadal nie rozumiesz o
                        > czym piszesz.
                        ftp://ftp.hq.nasa.gov/pub/pao/budget/2000/funding_history.jpg
                        > Trudno wymagac innej reakcji od kogos, kto wspolprace miedzynarodowa widzi
                        > na swoim poziomie, czyli przesiadki z roweru do samochodu.
                        ten fragment zostawiam bez komentarza...

                        > Dla niego
                        > miedzynarodowa stacja kosmiczna jest baza i laboratorium wojskowym, teleskop
                        > Hubble'a - urzadzeniem szpiegowskim, misja promu kosmicznego dla ktorej
                        > zlecaja przeprowadzanie badan i doswiadczen naukowych m.in. w zakresie
                        > medycyny, biologii, roznych dziedzin fizyki etc, instytuty naukowe i firmy z
                        > roznych krajow, ze wszystkich kontynentow - jest ponownie labolatorium
                        > pracujacym nad sposobem usmiercania ludzi ;)
                        moglbys wskazac, gdzie w swoim poscie wspominam teleskop hubble'a? proponuje,
                        zebys jeszcze raz przeczytal uwaznie i ze zrozumieniem to co napisalem. w
                        stacjach kosmicznych i podczas misji wahadlowcow nie prowadzi sie WYLACZNIE
                        badan nad zagadnieniami stricte cywilnymi. kpilem po prostu z twojego naiwnego
                        (a moze celowego?) tonu hurraoptymizmu i przekonania o niewyobrazalnych wprost
                        korzysciach, jakie wynosi z takich badan "spolecznosc miedzynarodowa". w
                        rzeczywistosci korzystaja na tym rzady, koncerny i firmy, ktore za takie
                        badania sa w stanie zaplacic. nie czarujmy sie, ze przecietny mieszkaniec
                        afryki lub azji, odnosi z tych badan jakies niewyobrazalne korzysci. owszem,
                        moze, pod warunkiem, ze sobie za to zaplaci!

                        > Jest niewiele osob, ktore maja dostep do informacji o tajnych programach
                        > badan wojskowych. Mam nadzieje, ze znasz duzo faktow, na poparcie powyzszych
                        > argumentow, ktore wskazuja przede wszystkim na wojskowe cele badan w
                        > kosmosie.
                        > Czekam wiec na nie ;)
                        obawiam sie, ze sie nie doczekasz.

                        > Zeby zaprzeczac faktom, trzeba miec inne przyklady lub kompletnie nic o
                        > temacie nie wiedziec. Tobie, udalo sie wykazac to drugie.
                        jakie ty przedstwiles w swoim poscie fakty, bo poza luzna publicystyka niczego
                        konkretnego nie zauwazylem.
                        • Gość: Yani Re: COLUMBIA - tragedia IP: *.proxy.aol.com 05.02.03, 15:06
                          Gość portalu: qwerty napisał(a):

                          > kadlub orbitera wykonany jest glownie z aluminium, elementy newralgiczne i
                          > narazone na najwieksze przeciazenia wykonane sa ze stopow aluminium i tytanu

                          Rower tez jest wykonany za stopow aluminium :) Nadal czekam.

                          >href="ftp://ftp.hq.nasa.gov/pub/pao/budget/2000/funding_history.jpg"target="
                          > _blank">ftp://ftp.hq.nasa.gov/pub/pao/budget/2000/funding_history.jpg</a>

                          Nadal jestes pod wrazeniem filmow fantastycznych. NASA juz od dawna pracuje nad
                          nowa generacja promow, ktore zacznie uzywac po 2020 roku. Obecne modele sa
                          zupelnie wystarczajace i beda exploatowane przez nastepne 20 lat.

                          > moglbys wskazac, gdzie w swoim poscie wspominam teleskop hubble'a?

                          No to pomysl jak on sie tam znalazl i jak prowadzona jest jego konserwacja.

                          > zebys jeszcze raz przeczytal uwaznie i ze zrozumieniem to co napisalem. w
                          > stacjach kosmicznych i podczas misji wahadlowcow nie prowadzi sie WYLACZNIE
                          > badan nad zagadnieniami stricte cywilnymi. kpilem po prostu z twojego
                          >naiwnego (a moze celowego?) tonu hurraoptymizmu i przekonania o
                          niewyobrazalnych wprost
                          > korzysciach, jakie wynosi z takich badan "spolecznosc miedzynarodowa". w
                          > rzeczywistosci korzystaja na tym rzady, koncerny i firmy,

                          Rzady hunt wojskowych? Koncerny i firmy militarne? Moze pozbedziemy sie tych
                          firm i koncernow, ktore pracuja na potrzeby Marsjan.

                          >ktore za takie
                          > badania sa w stanie zaplacic. nie czarujmy sie, ze przecietny mieszkaniec
                          > afryki lub azji, odnosi z tych badan jakies niewyobrazalne korzysci

                          Chcesz im podarowac gwiazdke z nieba. To juz teraz jest jasne, jak duza jest
                          twoja wiedza. Dla przykladu tylko podam tobie, ze NASA pracuje nad
                          przystosowaniem wielu gatunkow zboz i roslin uprawnych, ktore beda mogly byc
                          uprawiene w extremalnych warunkach panujacych w niektorych regionach Afryki.
                          Wiele doswiadczen niemozliwych do wykonania w warunkach ziemskich, prowadzi sie
                          w kosmosie, zeby z powrotem ich rezultaty urzeczywistnic na naszej planecie.

                          > owszem, moze, pod warunkiem, ze sobie za to zaplaci!

                          Domyslam sie, ze masz na mysli turystyczne wycieczki w kosmosie.

                          > > Jest niewiele osob, ktore maja dostep do informacji o tajnych programach
                          > > badan wojskowych. Mam nadzieje, ze znasz duzo faktow, na poparcie powyzszy
                          > ch
                          > > argumentow, ktore wskazuja przede wszystkim na wojskowe cele badan w
                          > > kosmosie.
                          > > Czekam wiec na nie ;)
                          > obawiam sie, ze sie nie doczekasz.
                          > > Zeby zaprzeczac faktom, trzeba miec inne przyklady lub kompletnie nic o
                          > > temacie nie wiedziec. Tobie, udalo sie wykazac to drugie.
                          > jakie ty przedstwiles w swoim poscie fakty, bo poza luzna publicystyka
                          >niczego konkretnego nie zauwazylem.

                          Jeszcze raz goraco polecam zapoznanie sie z programem NASA. Nie stac mnie na
                          czas zeby o tym wszystkim pisac, za duzo tego:)
                          A przykladow nie trzeba daleko szukac. Nawet konstruktorzy i naukowcy we
                          Wroclawiu uczestnicza w programie NASA, gdzie dostali szanse do wykazania
                          swoich mozliwosci przy konstruowaniu prototypu pojazdu, ktory byc moze bedzie
                          uzyty podczas expedycji na Marsa. No tak, ale to dla Marsjan:) Nam i przyszlym
                          pokoleniom nie jest to potrzebne.
                          • Gość: qwerty Re: COLUMBIA - tragedia IP: *.tlsa.pl 06.02.03, 11:13
                            Gość portalu: Yani napisał(a):

                            > Rower tez jest wykonany za stopow aluminium :) Nadal czekam.
                            kwestionujesz to, ze kadluby orbiterow wykonane sa glownie ze stopow aluminium,
                            czy to, ze zjawisko zmeczenia materialu dotyczy rowniez stopow tego metalu? a
                            moze bedziemy sie teraz licytowac co jeszcze jest z aluminium wykonane?

                            > Nadal jestes pod wrazeniem filmow fantastycznych.
                            przeslane dane nie byly zaczerpniete z filmu sf, tylko z oficjalnej strony nasa.

                            > NASA juz od dawna pracuje nad nowa generacja promow, ktore zacznie uzywac po
                            > 2020 roku.
                            zgadza sie, gdyby jednak na ten cel przeznaczyc wiecej pieniedzy (zamiast na
                            zbrojenia) nowa generacja promow powstalaby znacznie wczesniej. venture star,
                            projekt lockheeda, mial powstac do 2004, jednakze nasa nie miala na to
                            pieniedzy.

                            > Obecne modele sa zupelnie wystarczajace i beda exploatowane przez
                            > nastepne 20 lat.
                            jak pokazal ostatni wypadek - nie sa wystarczajace. koszt wyniesienia na orbite
                            jednego kilograma ladunku jest wiekszy niz w przypadq rosyjskich protonow
                            (mimo, ze protony to klasyczne rakiety "jednorazowego uzytq"). czestotliwosc
                            startow wahadlowcow tez nie jest tak duza jak poczatkowo zakladano (flota kilq
                            wahadlowcow miala wykonywac kilkadziesiat startow rocznie, wykonuje kilka).
                            jedyna i niezaprzeczalna przewaga promow jest to, ze potrafia sciagnac z orbity
                            obiekt z powrotem na ziemie - zadna konwencjonalna rakieta tego nie dokona.
                            chociaz w dol na ziemie moga przewiezc mniejsza mase, niz wyniesc na orbite.

                            > No to pomysl jak on sie tam znalazl i jak prowadzona jest jego konserwacja.
                            nie kwestionowalem sensu istnienia wahadlowcow, wskazywalem na to, ze sa juz
                            zuzyte i powinny szybko zostac zastapione nowa generacja.

                            > Rzady hunt wojskowych? Koncerny i firmy militarne? Moze pozbedziemy sie tych
                            > firm i koncernow, ktore pracuja na potrzeby Marsjan.
                            jesli chcesz dysqtowac staraj sie robic to na pewnym poziomie. oczywiscie, ze
                            czesc badan prowadzona jest i oplacana przez calkowicie cywilne instytuty
                            naukowe. jednakze duza czesc doswiadczen i badan oplacana jest przez firmy, np.
                            elektroniczne (nanotechnologie), chemiczne, farmaceutyczne. oczywiscie nie jest
                            tak, ze jedna firma, np. glaxo-smith-kline jest w stanie oplacic sobie cala
                            misje, ale w ramach danej misji moze zamowic i oplacic wykonanie jakiegos
                            pakietu doswiadczen lub prac. w ten sposob cywilne agencje kosmiczne zarabiaja
                            na prowadzone przez siebie drogie prace naukowe.

                            > Chcesz im podarowac gwiazdke z nieba. To juz teraz jest jasne, jak duza jest
                            > twoja wiedza.
                            ty masz chyba na punkcie swojej wiedzy jakies kompleksy... kolejny raz
                            zarzucasz mi brak wiedzy, podczas gdy chyba sam nie jestes pewny swojej - to
                            sie nazywa projekcja.

                            > Dla przykladu tylko podam tobie, ze NASA pracuje nad
                            > przystosowaniem wielu gatunkow zboz i roslin uprawnych, ktore beda mogly byc
                            > uprawiene w extremalnych warunkach panujacych w niektorych regionach Afryki.
                            bardzo to mile, z tym ze nie jestem pewien, czy za udostepnienie takich gatunqw
                            nie kaze sobie slono zaplacic. podobnie jest z lekami hamujacymi rozwoj
                            hiv/aids: koszt ich produkcji jest wielokrotnie mniejszy, niz cena jaka kaza
                            sobie za nie placic koncerny farmaceutyczne. wynika to z nakladow poniesionych
                            na ich wynalezienie. w sytuacji gdy miliony ludzi w afryce umieraja tylko
                            dlatego, ze rzadow ich krajow nie stac na placenie tak wysokich kwot za leki,
                            utrzymywanie tych cen jest nieetyczne. usa broni zazarcie praw autorskich
                            swoich firm do takich lekow, grozac sankcjami, za proby produkcji tanszych
                            kopii. notabene rzad usa nie zajmowal juz tak pryncypialnego stanowiska, kiedy
                            amerykanom grozila fala zakazen bakteriami waglika, a firma bayer posiadajaca
                            prawa licencyjne na produkcje antidotum przyznala, ze nie jest w stanie
                            sprostac zamowieniom. wtedy, zdaniem usa, produkcja kopii leq z ominieciem praw
                            bayera byla w pelni uzasadniona.

                            > Wiele doswiadczen niemozliwych do wykonania w warunkach ziemskich, prowadzi
                            > sie w kosmosie, zeby z powrotem ich rezultaty urzeczywistnic na naszej
                            > planecie.
                            forme stylistyczna pozostawiam bez komentarza, co do tresci to sie zgadzam.

                            > Domyslam sie, ze masz na mysli turystyczne wycieczki w kosmosie.
                            nie, nie mam, nawet nic na to nie wskazuje. albo nie rozumiesz tego co pisze,
                            albo nie potrafisz wyciagac prawidlowych wniosqw z tego co czytasz (dotyczy to
                            rowniez absurdalnej uwagi na temat marsjan).

                            > Jeszcze raz goraco polecam zapoznanie sie z programem NASA.
                            juz to zrobilem. nie znalazlem tam nic, co staloby w sprzecznosci do tego, co
                            napisalem wczesniej.

                            > Nie stac mnie na czas zeby o tym wszystkim pisac, za duzo tego:)
                            napisz cokolwiek, bo na razie tylko sie przechwalasz.

                            > A przykladow nie trzeba daleko szukac. Nawet konstruktorzy i naukowcy we
                            > Wroclawiu uczestnicza w programie NASA, gdzie dostali szanse do wykazania
                            > swoich mozliwosci przy konstruowaniu prototypu pojazdu, ktory byc moze bedzie
                            > uzyty podczas expedycji na Marsa.
                            polscy naukowcy od dawna wspoluczestnicza w miedzynarodowych badaniach
                            naukowych kosmosu, ale ich wklad w te badania jest raczej mizerny - glownie ze
                            wzgledu na brak srodqw finansowych a nie pomyslow i wiedzy.

                            > No tak, ale to dla Marsjan:) Nam i przyszlym
                            > pokoleniom nie jest to potrzebne.
                            przyznam, ze nie rozumiem twojego poczucia humoru.
                            • Gość: Yani Re: COLUMBIA - tragedia IP: *.proxy.aol.com 06.02.03, 14:31
                              Gość portalu: qwerty napisał(a):

                              > nie kwestionowalem sensu istnienia wahadlowcow, wskazywalem na to, ze sa juz
                              > zuzyte i powinny szybko zostac zastapione nowa generacja.

                              Nie wykazales niczego i nie jestes w stanie tego uczynic. Moja uwaga co do
                              twojej wiary, ze jestes lepszy od konstruktorow wahadlowcow, jest nadal
                              aktualna. A ostatnia katastrofa mogla przydazyc sie z takim samym
                              prawdopodobienstwem nowemu wahadlowcowi. Nie ma urzadzen i maszyn wolnych od
                              ryzyka uszkodzenia. Nie ma ona tez nic wspolnego z konstrukcja nosna promu.
                              Na podstawie twoich wywodow, powinno sie co pare lat wymieniac np. mosty.

                              > jesli chcesz dysqtowac staraj sie robic to na pewnym poziomie. oczywiscie, ze
                              > czesc badan prowadzona jest i oplacana przez calkowicie cywilne instytuty
                              > naukowe. jednakze duza czesc doswiadczen i badan oplacana jest przez firmy,
                              np.(...)

                              Nie mozna utrzymac poziomu z kims, kto bedzie zdolny do dyskusji tylko wtedy
                              jak w sklepie na polce zobaczy produkt z napisem "Made in Cosmos" i najlepiej,
                              jak to bedzie zabawka.
                              Mimo wszystko pozdrawiam :)


                              • Gość: qwerty Re: COLUMBIA - tragedia IP: *.tlsa.pl 07.02.03, 09:07
                                Gość portalu: Yani napisał(a):

                                > Nie wykazales niczego i nie jestes w stanie tego uczynic.
                                to zupelnie tak samo jak ty!

                                > Moja uwaga co do twojej wiary, ze jestes lepszy od konstruktorow wahadlowcow,
                                > jest nadal aktualna.
                                bardzo chcialbym, jednakze jeszcze duuuuzo mi braqje. podobnie jak tobie...

                                > A ostatnia katastrofa mogla przydazyc sie z takim samym prawdopodobienstwem
                                > nowemu wahadlowcowi.
                                co do ostatniej katastrofy, to nic nie jest jeszcze przesadzone. jesli chodzi o
                                ogolne dane to szacuje sie, ze prawdopodobienstwo katastrofy obecnie
                                exploatowanych wahadlowcow wynosi ok. 1:500. nasa planuje, ze w nastepnej
                                generacji promow ten wskaznik zostanie podwyzszony do 1:10000 (czyli
                                teoretycznie ryzyko katastrofy zmniejszy sie dwudziestokrotnie). zatem gra jest
                                jednak warta swieczki.

                                > Nie ma urzadzen i maszyn wolnych od ryzyka uszkodzenia.
                                oczywiscie, nigdzie nie twierdzilem inaczej!

                                > Nie ma ona tez nic wspolnego z konstrukcja nosna promu.
                                z tym sie nie zgodze. jesli chodzi o ostatnia katastrofe columbii, to nic nie
                                jest jeszcze ostatecznie dowiedzione (byc moze nigdy nie bedzie). jednakze w
                                sensie ogolnym konstrukcja nosna orbitera (podobnie jak konstrukcje nosne np.
                                samolotow) maja bardzo wiele wspolnego z ryzykiem katastrofy.

                                > Na podstawie twoich wywodow, powinno sie co pare lat wymieniac np. mosty.
                                nie co pare, ale co kilkadziesiat, nawet kilkaset. nie slyszales nigdy o
                                przypadq zawalenia sie mostu? jedna z przyczyn moze byc wlasnie wadliwa
                                konstrukcja nosna, zmeczenie materialu badz uzycie niewlasciwych materialow.
                                zaprojektowana na dziesiatki lat exploatacji rozpada sie po kilq lub kilqnastu.

                                > Nie mozna utrzymac poziomu z kims, kto bedzie zdolny do dyskusji tylko wtedy
                                > jak w sklepie na polce zobaczy produkt z napisem "Made in Cosmos" i
                                > najlepiej, jak to bedzie zabawka.
                                hm, znowu odzywaja sie kompleksy?

                                > Mimo wszystko pozdrawiam :)
                                dlaczego "mimo wszystko"? wyrzadzilem ci jakas krzywde?
                                • Gość: Yani Re: COLUMBIA - tragedia IP: *.proxy.aol.com 07.02.03, 18:33
                                  Gość portalu: qwerty napisał(a):
                                  > co do ostatniej katastrofy, to nic nie jest jeszcze przesadzone. jesli chodzi
                                  > o ogolne dane to szacuje sie, ze prawdopodobienstwo katastrofy obecnie
                                  > exploatowanych wahadlowcow wynosi ok. 1:500. nasa planuje, ze w nastepnej
                                  > generacji promow ten wskaznik zostanie podwyzszony do 1:10000 (czyli
                                  > teoretycznie ryzyko katastrofy zmniejszy sie dwudziestokrotnie). zatem gra
                                  >jest jednak warta swieczki.

                                  O tym wszyscy doskonale wiedza. Zarowno NASA jak i dziesiatki innych firm i
                                  zespolow konstruktorow, nieustannie nad tym pracuja. Bezpieczenstwo zalogi i
                                  tani koszt exploatacji promu ( a wiec i cena za przewozony ladunek) jest
                                  pierwszorzednym zalozeniem przy pracach nad wahadlowcami 2G (druga generacja).
                                  Z tego tez powodu NASA zrezygnowala z projektu wahadlowcow opracowywanych
                                  przez Lockheed Martin Aerounautics Company (wspominales o tym wczesniej).
                                  Pomimo zainwestowania przez NASA ponad $700mln i LMAC prawie $400mln.
                                  konstruktorzy doszli do wniosku ( z LMAC rowniez), ze opracowywany projekt nie
                                  posuwa daleko kryteriow bezpieczenstwa. W tym czasie na deskach konstruktorow
                                  pojawily sie projekty o lepszych rozwiazaniach. Obecnie NASA posiada do wgladu
                                  15 gotowych opracowan promow 2G i niedlugo zapadnie decyzja, ktory projekt
                                  bedzie wdrozony do realizacji i startu pierwszego wahadlowca 2G przewidzianego
                                  na 2012r. NASA ma rowniez do wgladu 5,5 tys. projektow silnikow, z ktorych
                                  wybierze model do 2G.
                                  W roku 2004 bedzie testowany silnik "Cobra" o koszcie tylko samego projektu
                                  $1mld. Nieustannie modernizuje sie nowymi osiagnieciami technologii obecnie
                                  uzywane promy. W "Columbii"wprowadzono ponad sto udoskonalen. M.in. zostala
                                  zaopatrzona w nowy silnik, ktory jest pierwszym zespolem mechanicznym mogacym
                                  pracowac w tak wysokich temp. Udoskonalenia w "Columbii" podniosly
                                  bezpieczenstwo do 1/735. Najwieksze ryzyko dla zycia zalogii jest podczas
                                  startu promu. Dlatego 2G beda wahadlowcami jednoczlonowymi, uzywajac kerosene
                                  (oczyszczona nafta), wodor lub ich kombinacje jako naped silnikow. W ten sposob
                                  starty promow beda x10 bezpieczniejsze, a bezpieczenstwo zalogi wzrosnie
                                  stukrotnie. Jest wiele rozwiazan nad zapewnieniem bezpieczenstwa zalodze. Sa
                                  projekty, ktore promy 2G wyposaza w kapsule bezpieczenstwa. Sa tez plany, zeby
                                  zaloga laczyla sie z promem towarowym, odzielnym "pojazdem kosmicznym". Celem
                                  NASA jest, zeby bezpieczenstwo zalogi w wahadlowcach 2G bylo jak 1;10,000 a
                                  koszt przewozu ladunku za jeden funt wynosil $1.000 przy obecnych $10tys.
                                  Glownym "motorem" do uzyskania powyzszych zaleznosci zarowno bezpieczenstwa jak
                                  i obnizenia kosztow lotow, bedzie nowe paliwo dla silnikow. NASA prowadzi takze
                                  rownolegle prace nad 3G wahadlowcow, gdzie bezpieczenstwo zalogi bedzie jak
                                  jeden do mln. a koszt jednego funta ladunku $100. Wszystko jednak ograniczone
                                  jest obecnie posiadana wiedza i potrzeba czasu a nie tylko pieniedzy. Projekty
                                  sa opracowywanie w roznych firmach, ktore wykorzystuja swoje budzety. Rozumiem
                                  Twoje oburzenie, ze prace Amerykanow nad nowymi konstrukcjami wahadlowcow
                                  przegrywaja z konkurencja:) Ach ci Polacy, jak oni to zrobili:)


                                  > > Nie ma ona tez nic wspolnego z konstrukcja nosna promu.
                                  > z tym sie nie zgodze. jesli chodzi o ostatnia katastrofe columbii, to nic nie
                                  > jest jeszcze ostatecznie dowiedzione (byc moze nigdy nie bedzie). jednakze w
                                  > sensie ogolnym konstrukcja nosna orbitera (podobnie jak konstrukcje nosne np.
                                  > samolotow) maja bardzo wiele wspolnego z ryzykiem katastrofy.

                                  Obecnie eksploatowane promy, byly projektowane na 100 lotow (przy zalozeniu, ze
                                  nie bedzie sie przeprowadzac modernizacji, jednak dzieki postepowi wiedzy, sa
                                  one czynione). Przodujacy w misjach "Discovery" ma ich na swoim koncie dopiero
                                  29. Co i tak nie usuwa ryzyka jakiejkolwiek awarii, ale nie ma potrzeby
                                  zastepowac ich innymi projektami, chyba ze gdzies indziej, juz to dawno
                                  uczyniono i jest to powod do ironii.

                                  > > Na podstawie twoich wywodow, powinno sie co pare lat wymieniac np. mosty.

                                  > nie co pare, ale co kilkadziesiat, nawet kilkaset. nie slyszales nigdy o
                                  > przypadq zawalenia sie mostu? jedna z przyczyn moze byc wlasnie wadliwa
                                  > konstrukcja nosna, zmeczenie materialu badz uzycie niewlasciwych materialow.
                                  > zaprojektowana na dziesiatki lat exploatacji rozpada sie po kilq lub
                                  >kilqnastu.

                                  > > Nie mozna utrzymac poziomu z kims, kto bedzie zdolny do dyskusji tylko wte
                                  >> dy jak w sklepie na polce zobaczy produkt z napisem "Made in Cosmos" i
                                  > > najlepiej, jak to bedzie zabawka.


                                  > hm, znowu odzywaja sie kompleksy?

                                  Kompleksow mozna dostac, jak czyta sie wywody podobne do Twoich, biorac pod
                                  uwage, ze pochodza one z miejsca, z korego sam pochodze.
                                  "Przyozdabianie" pisowni, jak to stosujesz u siebie, swiadczy o duzych
                                  kompleksach tak piszacego. To taka ciekawostka, z przeprowadzonych juz badan i
                                  nie w NASA :)

                                  > > Mimo wszystko pozdrawiam :)

                                  > dlaczego "mimo wszystko"? wyrzadzilem ci jakas krzywde?


                    • wedzonka Re: COLUMBIA - tragedia 04.02.03, 18:11
                      Gość portalu: qwerty napisał(a):

                      > Gość portalu: Yani napisał(a):
                      >
                      > > Prom kosmiczny "Columbia" przez dwa i pol roku nie bral udzialu w zadnych
                      > > misjach. Przez ten czas byly prowadzone prace nad modernizacja, ktore mialy
                      > > sluzyc przez kolejne lata exploatacji "Columbii". M.in. calkowicie
                      > > zmodernizowano kokpit, silnik, wymieniono oslone termiczna itd, itp.
                      > w porzadq, ale przeciez nie wymieniono wszystkiego! u nas tez snuje sie
                      > mglawicowe projekty gruntownej modernizacji migow 21 (wymiana awioniki,
                      > silnika, itp.) ale niestety mig-21 pozostanie migiem-21, niewazne co by sie w
                      > niego wsadzilo. podobnie ma sie z wahadlowcami - columbia byla konstrukcja
                      > sprzed ponad 20 lat i zjawisk takich jak np. zmeczenie materialu zredukowac
                      > ani wyeliminowac sie nie da. gdyby rzad usa chetniej wydawal pieniadze na
                      > cywilna eksploracje przestrzeni kosmicznej, zamiast na zbrojenia, to obecnie
                      > eksploatowane wahadlowce dawno doczekalyby sie znacznie nowoczesniejszych
                      > nastepcow.

                      Albo Saddam mialby tam kolejny palac...



                      >
                      > > W marcu
                      > > ub.r. powrocila "Columbia" do kolejnych misji badan w kosmosie dla postepu
                      > > nauki, techniki i wiedzy dla calej miedzynarodowej spolecznosci. Nie sposob
                      > > jest wyliczyc ile dziedzin nauki zawdziecza swoj postep i korzysta z prac,
                      > > doswiadczen, mozliwych dzieki takim lotom.
                      > jaka propaganda sukcesu! nie wiem, czy sam wierzysz w to co tu piszesz, czy
                      > tylko chcesz, zeby inni uwierzyli w te gornolotne hasla. nie oszukujmy sie:
                      > poza naprawde waznymi i cennymi dla ludzkosci (hihi: "miedzynarodowej
                      > spolecznosci" - jaki piekny kawalek nowomowy!) badaniami, w przestrzeni
                      > kosmicznej prowadzi sie tez szereg doswiadczen majacych na celu doskonalenie
                      > technik stosowanych glownie (lub wylacznie) w przemysle zbrojeniowym. wiele z
                      > takich "nowinek" migruje potem do uzytku cywilnego, ale dopiero w momencie gdy
                      > wojskowym nie sa one juz potrzebne, bo wynalezli cos znacznie lepszego
                      > (smiercionosnego?). tak robia (i robili) zarowno rosjanie jak i amerykanie, a
                      > wkrotce pewnie rowniez chinczycy.
                      >
                      > > Zenujace jest, ze sa osoby, dla ktorych tragedia, ktora uderzyla w caly
                      > > postepowy swiat nauki, jest tylko okazja dla upustu swojej niewiedzy,
                      > > zawistosci i zlosliwosci.
                      > nie zetknalem sie nigdzie z przejawami zawisci, natomiast przyklady glupoty sa
                      > ewidentne (dotyczy to zarowno zwolennikow jak i przeciwnikow szeroko pojetej
                      > polityki wielkiego wuja). szukanie ewentualnych przyczyn w zamachu
                      > terrorystycznym jest po prostu smieszne, dodatkowo laczenie to z osoba
                      > pierwszego izraelskiego kosmonauty i faktem wyladowania czesci szczatqw w
                      > poblizu miejscowosci pn. palestyna dopelnia obrazu skarajnej glupoty, w jaka
                      > popadaja niektorzy. po 11 wrzesnia 2001 susan sontag powiedziala, komentujac
                      > fale przetaczajacej sie wzdluz i wszerz ogolnoswiatowej histerii, ze nalezy
                      > pograzyc sie w zalobie ale nie w glupocie - te slowa pasuja tu jak ulal. poza
                      > tym wszystkim jestesmy swiadkami robienia z katastrofy jakiegos wielkiego
                      > nacjonalistycznego spektaklu, a wynoszenie 7 astronautow do rangi bohaterow
                      > narodowych (czy nawet miedzynarodowych - znowu klania sie "miedzynarodowa
                      > spolecznosc") tylko dlatego, ze wykonujac swoja prace stali sie ofiarami
                      > nieszczesliwego zbiegu okolicznosci w wyniq ktorych zgineli, jest niepowazne.
                      • Gość: Alen Re: COLUMBIA - tragedia IP: proxy / *.i-one.at 04.02.03, 19:13
                        Dziwią mnie te informacje w okuł Columbii.
                        Wiadomo było że przy starcie były problemy, że oderwała się płytka ceramiczna
                        z ochrony termicznej Columbii i uszkodziła jedno ze skrzydeł. . I to wiadomo
                        było od początku ponieważ cenzory termiczne wysłały taką informacje od centrum
                        sterowania lotem.
                        Czy to zaniedbania techników, dla czego nie naprawiono uszkodzonego
                        wahadłowca ?
                        Było to niemożliwe w przestrzeni kosmicznej?
                        Podjęto próbę ryzyka przebicia się do atmosfery z uszkodzoną osłoną
                        termiczną ?
                        Coś mi nie bardzo pasuje ten system informacyjny w okuł tego wypadku. Zbyt
                        wiele nie odpowiedzianych pytań.
                        Pasuje mi natomiast to że User Yani znalazł inny obiekt do wyżycia się swojej
                        próżności .

                        Alen.
                        • frolix Re: COLUMBIA - tragedia 04.02.03, 20:45
                          Gość portalu: Alen napisał(a):
                          > Czy to zaniedbania techników, dla czego nie naprawiono uszkodzonego
                          > wahadłowca ?
                          > Było to niemożliwe w przestrzeni kosmicznej?

                          Podobno jest to niemożliwe, bo układanie tych płytek jest zbyt skomplikowane.

                          > Podjęto próbę ryzyka przebicia się do atmosfery z uszkodzoną osłoną
                          > termiczną ?

                          Też mnie to dziwi. Skoro twierdzą teraz, że odpadnięcie choćby jednej płytki
                          może spowodować katastrofę, to dlaczego zlekceważyli odpadnięciej właśnie tej
                          jednej płytki? Pewnie zdecydowali, że lepiej ryzykować i wracać na Ziemię, niż
                          zostawać na orbicie, dopóki ktoś nie wymyśli, jak tam przykleić tę płytkę.

                          > Coś mi nie bardzo pasuje ten system informacyjny w okuł tego wypadku. Zbyt
                          > wiele nie odpowiedzianych pytań.

                          Mianowicie? Zawsze są nieodpowiedziane pytania.

                          flx


                          > Pasuje mi natomiast to że User Yani znalazł inny obiekt do wyżycia się swojej
                          > próżności .
                          >
                          > Alen.
                          • Gość: Alen Re: COLUMBIA - tragedia IP: proxy / *.i-one.at 04.02.03, 21:21
                            Dla fizyka nie jest to ryzyko , to jest pewność że Columbia z płonie .
                            Mógł by przecież tą załogę odebrać inny prom kosmiczny , może gotowość innego
                            promu nie była do przewidzenia w takim czasie, aby odebrać załogę zanim się
                            wyczerpie pożywienie ?
                            Wtedy bylibyśmy świadkami jeszcze gorszej tragedii .
                            Tragedii wynikającej z głupoty programu Columbia, bo wydaje mi się że nie
                            powinno się wysyłać ludzi w kosmos , bez przewidzenia takiej ewentualności
                            Tym bardziej że prawdopodobieństwo wystąpienie takiego uszkodzenia z jakim
                            mieliśmy do czynienia, jest nie małe. Szczególnie gdy uwzględnimy fakt iż na
                            naszej orbicie krąży mnóstwo śmieci kosmicznych. Śmieci które krążą z bardzo
                            dużą prędkością w okuł ziemi.

                            Alen.
                            • frolix Re: COLUMBIA - tragedia 04.02.03, 22:32
                              Gość portalu: Alen napisał(a):
                              > Dla fizyka nie jest to ryzyko , to jest pewność że Columbia z płonie .

                              W rzeczywistości, żadna płytka podczas startu nie odpadła. Nie było więc mowy o
                              nieuchronnej katastrofie. Po starcie inżynierowie stwierdzili, że uderzenie
                              odłamka nie spowodowało żadnych konsekwencji. Nie mieli racji, ale o tym wiemy
                              dopiero dzisiaj.

                              "New York Times" ma schemat tych płytek. Wynika z niego, że doklejenie płytki,
                              gdyby odpadła, w warunkach, jakie mieli astronauci na orbicie, jest raczej
                              niemożliwe.

                              > Tragedii wynikającej z głupoty programu Columbia, bo wydaje mi się że nie
                              > powinno się wysyłać ludzi w kosmos , bez przewidzenia takiej ewentualności

                              Idąc tym tropem, można dojść do wniosku, że w ogóle lepiej nie wysyłać ludzi w
                              kosmos, bo nigdy nie będziemy mogli przewidzieć ewentualności.

                              > Tym bardziej że prawdopodobieństwo wystąpienie takiego uszkodzenia z jakim
                              > mieliśmy do czynienia, jest nie małe. Szczególnie gdy uwzględnimy fakt iż na
                              > naszej orbicie krąży mnóstwo śmieci kosmicznych. Śmieci które krążą z bardzo
                              > dużą prędkością w okuł ziemi.

                              Śmieci na orbice nie mają nic wspólnego z odpadnięciem płytki od wahadłowca
                              lecącego 60 km nad Teksasem.

                              flx


                              >
                              > Alen.
                              • Gość: Alen Re: COLUMBIA - tragedia IP: proxy / *.i-one.at 04.02.03, 22:58
                                Jestem przekonany do tego że kosmonałci znaleźli się w podobnej sytuacji co
                                radziecki kosmonauta Komarow. Wracał na ziemie krzycząc „ macie mnie na
                                sumieniu” , wiedział bowiem że nie doleci żywy.
                                Nie można w tym stadium informacji wykluczyć że sytuacja była bardzo
                                podobna , z jedną tylko różnicą . Komarowa wystrzelono na pewną śmierć .
                                Gagarin prubował dotrzeć do Breżniewa , aby go ostrzec przed tym pewnym
                                wypadkiem , jednak bez skutku.
                                Za czasów Komarowa nie było możliwości ratunku.
                                Gdy założymy że kosmonauci wracając w atmosferę, ziemi wiedzieli o tym że
                                spłoną ……….

                                Mój, swego czasu asystent od laboru w Uni , w późniejszym czasie kosmonauta i
                                przyjaciel jednej z ofiar tego wypadku, asystent Fibek , powiedział że
                                reperatura powłoki termicznej była by możliwa. Jednak wymagało by to pomocy z
                                ziemi. Oznacza to że musiał by w tym celu przylecieć drugi prom kosmiczny.
                                Zlekceważono jednak to , wymagało by bowiem to niesamowitej mobilizacji
                                skierowanej na ratowanie Columbii.
                                Jak wiemy Ameryka obecnie niesamowicie mobilizuje się w innym kierunku.
                                Gdy rozwiniemy tą myśl , wtedy nasunie się pytanie . Czy ofiary wypadku w
                                kosmosie nie są pierwszymi ofiarami jeszcze nie zapoczątkowanego konfliktu
                                wojennego, czy to nie jest ostrzeżenie losu , który poprzez łańcuch zbiegów
                                okoliczności chce jednoznacznie powiedzieć, iż nasze siły powinniśmy
                                mobilizować w kierunku ratowania ludzi i rozwiązywania konfliktów w sposób
                                cywilizowany.
                                Czas pokaże jaki bicz ludzie sami na siebie uplotą.

                                Alen.
                                • frolix Re: COLUMBIA - tragedia 04.02.03, 23:18
                                  Gość portalu: Alen napisał(a):
                                  > Jestem przekonany do tego że kosmonałci znaleźli się w podobnej sytuacji co
                                  > radziecki kosmonauta Komarow. Wracał na ziemie krzycząc „ macie mnie na
                                  > sumieniu” , wiedział bowiem że nie doleci żywy.

                                  Trudno dyskutować z Twoim stwierdzeniem, że jesteś przekonany. Wolno Ci. Ale
                                  Twoje porównanie katastrofy Columbii do przypadku Komorowa wydaje się naciągane.

                                  > Gdy założymy że kosmonauci wracając w atmosferę, ziemi wiedzieli o tym że
                                  > spłoną ……….

                                  Dlaczego mielibyśmy to zakładać?

                                  > Mój, swego czasu asystent od laboru w Uni , w późniejszym czasie kosmonauta i
                                  > przyjaciel jednej z ofiar tego wypadku, asystent Fibek , powiedział że
                                  > reperatura powłoki termicznej była by możliwa. Jednak wymagało by to pomocy z
                                  > ziemi. Oznacza to że musiał by w tym celu przylecieć drugi prom kosmiczny.

                                  Nawet jeśli by przypięcie tej płytki byłoby na orbicie możliwe, niewiele to
                                  wnosi w analizę tej katastrofy. Płytka odpadła dopiero przy schodzeniu do
                                  lądowania. Chyba nie zaprzeczysz temu, że w tej sytuacji nie byłoby szans na
                                  przyklejenie tej płytki?

                                  > Jak wiemy Ameryka obecnie niesamowicie mobilizuje się w innym kierunku.
                                  > Gdy rozwiniemy tą myśl , wtedy nasunie się pytanie . Czy ofiary wypadku w
                                  > kosmosie nie są pierwszymi ofiarami jeszcze nie zapoczątkowanego konfliktu
                                  > wojennego, czy to nie jest ostrzeżenie losu , który poprzez łańcuch zbiegów
                                  > okoliczności chce jednoznacznie powiedzieć, iż nasze siły powinniśmy
                                  > mobilizować w kierunku ratowania ludzi i rozwiązywania konfliktów w sposób
                                  > cywilizowany.

                                  Równie dobrym ostrzeżeniem losu mogła być katastrofa Challengera. Co z tego, że
                                  wydarzyła się 17 lat temu? To nie ma znaczenia w dyskusjach o ostrzeżeniach
                                  losu.

                                  flx

                                  > Czas pokaże jaki bicz ludzie sami na siebie uplotą.
                                  >
                                  > Alen.
                                  • Gość: Alen Re: COLUMBIA - tragedia IP: proxy / *.i-one.at 04.02.03, 23:39
                                    frolix napisał:

                                    > Gość portalu: Alen napisał(a):
                                    > > Jestem przekonany do tego że kosmonałci znaleźli się w podobnej sytuacji c
                                    > o
                                    > > radziecki kosmonauta Komarow. Wracał na ziemie krzycząc „ macie mni
                                    > e na
                                    > > sumieniu” , wiedział bowiem że nie doleci żywy.
                                    >
                                    > Trudno dyskutować z Twoim stwierdzeniem, że jesteś przekonany. Wolno Ci. Ale
                                    > Twoje porównanie katastrofy Columbii do przypadku Komorowa wydaje się
                                    naciągane
                                    >
                                    Tu miałem na myśli przede wszystkim aspekt świadomej konsumpcji nadchodzącej
                                    śmierci.
                                    >
                                    > > Gdy założymy że kosmonauci wracając w atmosferę, ziemi wiedzieli o tym że
                                    > > spłoną ……….
                                    >
                                    > Dlaczego mielibyśmy to zakładać?
                                    >
                                    Sądzę że dane docierające do kontroli lotów , o wzroście temperatury były
                                    znane kosmonautą.
                                    Takie dane podlegają analizie , i jedną z wielu możliwości jest uszkodzenie
                                    termicznej osłony.
                                    >
                                    > > Mój, swego czasu asystent od laboru w Uni , w późniejszym czasie kosmonaut
                                    > a i
                                    > > przyjaciel jednej z ofiar tego wypadku, asystent Fibek , powiedział że
                                    > > reperatura powłoki termicznej była by możliwa. Jednak wymagało by to pomoc
                                    > y z
                                    > > ziemi. Oznacza to że musiał by w tym celu przylecieć drugi prom kosmiczny.
                                    >
                                    >
                                    > Nawet jeśli by przypięcie tej płytki byłoby na orbicie możliwe, niewiele to
                                    > wnosi w analizę tej katastrofy. Płytka odpadła dopiero przy schodzeniu do
                                    > lądowania. Chyba nie zaprzeczysz temu, że w tej sytuacji nie byłoby szans na
                                    > przyklejenie tej płytki?
                                    >
                                    Ja widziałem zdjęcia ze startu, jak również komentarz do nich . Z nich
                                    wynikało że przy starcie doszło do uszkodzenia.
                                    Przecież cenzory termiczne nie mogły pokazać że temperatura wzrosła , gdy
                                    statek znajdował się poza atmosferą ziemi . Tam tarcia ze zrozumiałych
                                    względów są prawie żadne.
                                    >
                                    > > Jak wiemy Ameryka obecnie niesamowicie mobilizuje się w innym kierunku.
                                    > > Gdy rozwiniemy tą myśl , wtedy nasunie się pytanie . Czy ofiary wypadku w
                                    > > kosmosie nie są pierwszymi ofiarami jeszcze nie zapoczątkowanego konflikt
                                    > u
                                    > > wojennego, czy to nie jest ostrzeżenie losu , który poprzez łańcuch zbiegó
                                    > w
                                    > > okoliczności chce jednoznacznie powiedzieć, iż nasze siły powinniśmy
                                    > > mobilizować w kierunku ratowania ludzi i rozwiązywania konfliktów w sposób
                                    >
                                    > > cywilizowany.
                                    >
                                    > Równie dobrym ostrzeżeniem losu mogła być katastrofa Challengera. Co z tego,
                                    że
                                    >
                                    > wydarzyła się 17 lat temu? To nie ma znaczenia w dyskusjach o ostrzeżeniach
                                    > losu.
                                    >
                                    Oczywiście że to są tylko spekulacje , po prostu w tej konstelacji pojawianie
                                    się takich spekulacji są oczywiste. Jest to przecież dobra woda na młyn
                                    przeciwników konfliktu wojennego.

                                    Alen.
                                    • frolix Re: COLUMBIA - tragedia 04.02.03, 23:54
                                      Gość portalu: Alen napisał(a):
                                      > Tu miałem na myśli przede wszystkim aspekt świadomej konsumpcji nadchodzącej
                                      > śmierci.

                                      Podoba mi się Twoje określenie "konsumpcja śmierci".

                                      > Sądzę że dane docierające do kontroli lotów , o wzroście temperatury były
                                      > znane kosmonautą.
                                      > Takie dane podlegają analizie , i jedną z wielu możliwości jest uszkodzenie
                                      > termicznej osłony.

                                      Sam piszesz, że jest to jedna z wielu możliwości i prawdopodobnie nie jest ona
                                      uznawana za najważniejszą. Zauważ, że przy schodzeniu do lądowania dość długo
                                      nie działało kilka czujników, a NASA to zignorowała i nawet nie powiadomiała o
                                      tym załogi.


                                      > Ja widziałem zdjęcia ze startu, jak również komentarz do nich . Z nich
                                      > wynikało że przy starcie doszło do uszkodzenia.

                                      Do uszkodzenia na pewno doszło, bo na płytki spadł odłamek. Ale uszkodzenie
                                      było mało zauważalne, dlatego zostało pominięte.

                                      > Oczywiście że to są tylko spekulacje , po prostu w tej konstelacji pojawianie
                                      > się takich spekulacji są oczywiste. Jest to przecież dobra woda na młyn
                                      > przeciwników konfliktu wojennego.

                                      Nie myślę, zeby katastrofa Columbii mogłaby przez kogokolwiek uznana za powód
                                      do rezygnacji z ataku na Irak. Nawet przeciwnicy konfliktu tego nie powiedzą,
                                      bo zostaliby oskarżeni o wyciąganie zysków z tragedii.

                                      flx


                                      >
                                      > Alen.
                              • Gość: Alen Re: COLUMBIA - tragedia IP: proxy / *.i-one.at 04.02.03, 23:19
                                frolix napisał:

                                > Gość portalu: Alen napisał(a):
                                > > Dla fizyka nie jest to ryzyko , to jest pewność że Columbia z płonie .
                                >
                                > W rzeczywistości, żadna płytka podczas startu nie odpadła. Nie było więc
                                mowy o
                                >
                                > nieuchronnej katastrofie. Po starcie inżynierowie stwierdzili, że uderzenie
                                > odłamka nie spowodowało żadnych konsekwencji. Nie mieli racji, ale o tym
                                wiemy
                                > dopiero dzisiaj.
                                >
                                Jak można coś takiego twierdzić skoro z pierwszych oględzin filmu ze startu ,
                                jak również analizy danych wynika iż temperatura w uszkodzonym skrzydle
                                nienormalnie wysoko wzrosła. Przecież jasne jest iż wzrost temperatury jest
                                znacznie większy gdy Columbia wraca . Siła grawitacji jest tu nieubłagana .
                                To co piszą w gazetach trzeba konsumować z przymrużeniem oka, jutro bowiem
                                może być zmów co innego napisane.
                                >
                                > "New York Times" ma schemat tych płytek. Wynika z niego, że doklejenie
                                płytki,
                                > gdyby odpadła, w warunkach, jakie mieli astronauci na orbicie, jest raczej
                                > niemożliwe.
                                >
                                > > Tragedii wynikającej z głupoty programu Columbia, bo wydaje mi się że nie
                                > > powinno się wysyłać ludzi w kosmos , bez przewidzenia takiej ewentualności
                                >
                                > Idąc tym tropem, można dojść do wniosku, że w ogóle lepiej nie wysyłać ludzi
                                w
                                > kosmos, bo nigdy nie będziemy mogli przewidzieć ewentualności.
                                >
                                Nie to miałem na myśli, chodzi tylko i wyłącznie o fakt optymalnie
                                wykorzystania naszych możliwości technicznych do przygotowania się na taką
                                ewentualność.
                                >
                                > > Tym bardziej że prawdopodobieństwo wystąpienie takiego uszkodzenia z jakim
                                >
                                > > mieliśmy do czynienia, jest nie małe. Szczególnie gdy uwzględnimy fakt iż
                                > na
                                > > naszej orbicie krąży mnóstwo śmieci kosmicznych. Śmieci które krążą z bard
                                > zo
                                > > dużą prędkością w okuł ziemi.
                                >
                                > Śmieci na orbice nie mają nic wspólnego z odpadnięciem płytki od wahadłowca
                                > lecącego 60 km nad Teksasem.
                                >
                                Nie zrozumiałeś mnie.
                                Nie twierdze przecież że ma , rozpatruje tylko jak najbardziej realną
                                możliwość takiej , w przyszłości nie do wykluczenia ewentualności. Do której
                                należało by się przygotować.

                                Alen.
                                • frolix Re: COLUMBIA - tragedia 04.02.03, 23:26
                                  Gość portalu: Alen napisał(a):
                                  > Jak można coś takiego twierdzić skoro z pierwszych oględzin filmu ze startu ,
                                  > jak również analizy danych wynika iż temperatura w uszkodzonym skrzydle
                                  > nienormalnie wysoko wzrosła.

                                  Właśnie oglądam na Fox News ten film ze startu. Nie sądzę, że odpadła wtedy
                                  płytka. Wygląda mi na to, że ona najwyżej się obluzowała. Stąd i wzrost
                                  temperatury. Poza tym dane z czujników nie są odbierane przez NASA jako poważny
                                  temat do dyskusji. Temperatura wzrosła, to ich ciut zaniepokoiło, ale byłoby
                                  niemożliwe, żeby z tego powodu wszczynali raban o pewnej śmierci Columbii.

                                  > To co piszą w gazetach trzeba konsumować z przymrużeniem oka, jutro bowiem
                                  > może być zmów co innego napisane.

                                  Wiesz, to, co piszą w portalach, a także i to, co twierdzą eksperci, też trzeba
                                  traktować z przymrużeniem oka, bo jutro mogą mówić co innego.

                                  flx
                                  • Gość: Alen Re: COLUMBIA - tragedia IP: proxy / *.i-one.at 04.02.03, 23:59
                                    frolix napisał:

                                    > Gość portalu: Alen napisał(a):
                                    > > Jak można coś takiego twierdzić skoro z pierwszych oględzin filmu ze start
                                    > u ,
                                    > > jak również analizy danych wynika iż temperatura w uszkodzonym skrzydle
                                    > > nienormalnie wysoko wzrosła.
                                    >
                                    > Właśnie oglądam na Fox News ten film ze startu. Nie sądzę, że odpadła wtedy
                                    > płytka. Wygląda mi na to, że ona najwyżej się obluzowała. Stąd i wzrost
                                    > temperatury. Poza tym dane z czujników nie są odbierane przez NASA jako
                                    poważny
                                    >
                                    > temat do dyskusji. Temperatura wzrosła, to ich ciut zaniepokoiło, ale byłoby
                                    > niemożliwe, żeby z tego powodu wszczynali raban o pewnej śmierci Columbii.
                                    >
                                    Nas pokazano na filmie jakiś przedmiot który odłączył się od części dziobowej
                                    i przemieszczał się w stronę skrzydła , gdzie też uderzył . I właśnie w tym
                                    miejscu była zarejestrowana nagła zmiana termiczna.
                                    >
                                    > > To co piszą w gazetach trzeba konsumować z przymrużeniem oka, jutro bowiem
                                    >
                                    > > może być zmów co innego napisane.
                                    >
                                    > Wiesz, to, co piszą w portalach, a także i to, co twierdzą eksperci, też
                                    trzeba
                                    >
                                    > traktować z przymrużeniem oka, bo jutro mogą mówić co innego.
                                    >
                                    Słuszna uwagą.
                                    Dociekliwość jest rzeczą ludzką, jak również szukanie optymalnych rozwiązań
                                    technicznych.
                                    Aby to miało miejsce, powinno się rozdmuchać wszelkie ciemne chmury
                                    zasłaniające obraz tej tragedii, i spojrzeć na niego tylko pod kontem
                                    technicznym.
                                    Mam nadzieje że też się tak stanie , co odbierze pożywkę dla nierzeczowej
                                    spekulacji.

                                    Alen.
                                    • frolix Re: COLUMBIA - tragedia 05.02.03, 00:11
                                      Gość portalu: Alen napisał(a):
                                      > Nas pokazano na filmie jakiś przedmiot który odłączył się od części dziobowej
                                      > i przemieszczał się w stronę skrzydła , gdzie też uderzył . I właśnie w tym
                                      > miejscu była zarejestrowana nagła zmiana termiczna.

                                      Ten spadający przedmiot uszkodził pokrywę termiczną, ale żadna płytka raczej
                                      nie odpadła. Inżynierowie mogli uznać, że to zadrapanie i dlatego podniosła się
                                      temperatura. Oczywiście, nie zwrócili się z tym do swoich szefów, bo by ich
                                      wyśmiali. Mogliby usłyszeć coś w rodzaju:

                                      - Że co? Podejrzewacie, że coś porysowało kadłub, i chcecie, byśmy wyrzucili
                                      miliardy na start drugiego wahadłowca, który poleciałby zabrać załogę Columbii?
                                      You've lost your fucking mind!

                                      > Aby to miało miejsce, powinno się rozdmuchać wszelkie ciemne chmury
                                      > zasłaniające obraz tej tragedii, i spojrzeć na niego tylko pod kontem
                                      > technicznym.
                                      > Mam nadzieje że też się tak stanie , co odbierze pożywkę dla nierzeczowej
                                      > spekulacji.

                                      Mogę założyć się, że nawet jeśli kilkanaście komisji stwierdzi, że wszystkiemu
                                      naprawdę winny jest niejaki inżynier Bobby Jones, to pojawią się nierzeczowe
                                      spekulacje.

                                      Wystarczy, że odezwą się fanatycy UFO, którzy będą twierdzić, że w tym krótkim
                                      czasie, kiedy utracono łączność z Columbią, zielone ludziki wkradły się do
                                      umysłów astronautów, a tamci - mając na myśli dobro ojczyzny - wysadzili siebie
                                      w powietrze, żeby nie sprowadzać epidemii na Ziemię.

                                      flx

                                      >
                                      > Alen.
                                • Gość: Yani Re: COLUMBIA - tragedia IP: *.proxy.aol.com 05.02.03, 08:14
                                  Gość portalu: Alen napisał(a):

                                  > frolix napisał:
                                  >
                                  > > Gość portalu: Alen napisał(a):
                                  > > > Dla fizyka nie jest to ryzyko , to jest pewność że Columbia z płonie
                                  > .
                                  > >
                                  > > W rzeczywistości, żadna płytka podczas startu nie odpadła. Nie było więc
                                  > mowy o
                                  > >
                                  > > nieuchronnej katastrofie. Po starcie inżynierowie stwierdzili, że uderzeni
                                  > e
                                  > > odłamka nie spowodowało żadnych konsekwencji. Nie mieli racji, ale o tym
                                  > wiemy
                                  > > dopiero dzisiaj.
                                  > >
                                  > Jak można coś takiego twierdzić skoro z pierwszych oględzin filmu ze startu ,
                                  > jak również analizy danych wynika iż temperatura w uszkodzonym skrzydle
                                  > nienormalnie wysoko wzrosła.

                                  Z analizy danych wynika, ze wszystkie urzadzenia w tym czujniki temp. od
                                  momentu startu az do ponownego przebijania sie przez atmosfere podczas powrotu,
                                  nie wskazywaly zadnych zmian. Nie prawda jest, ze w momencie uderzenia kawalka
                                  lodu w spodnia czesc skrzydla podczas startu, zaczela "niesamowicie" wzrastac
                                  temp. Czujniki nie odnotowaly zadnych zmian. Kamery nie odnotowaly tez zadnych
                                  uszkodzen! Przy kazdorazowym starcie promu kosmicznego (a bylo ich juz 113) na
                                  skutek odpadajacych platow lodu, ktore tworza sie na obudowie zbiornika z
                                  paliwem, w wyniku super zimnego cieklego wodoru i tlenu w srodku, kazdy
                                  wahadlowiec traci srednio 50 plytek z oslony termicznej. Najwieksza iloscia
                                  bylo 301, najmniejsza 3. Z tego tez powodu nie zaprzatano sobie tym glowy, tym
                                  bardziej, ze wszystko przebiegalo prawidlowo. (Bedac w NASA, widzialem te
                                  plytki z bliska, oraz jaki jest ich stan po wyladowaniu wahadlowca). Dopiero w
                                  trakcie powrotu "Columbii", przy wchodzeniu w atmosfere, czujniki temp. na
                                  lewym skrzydle zaczely odnotowywac wzrost, srednio 30-40 stopni co piec min.
                                  Pozniej z przegrzania przestaly funkcjonowac. Nalezy tez pamietac, ze podczas
                                  przebijania sie przez atmosfere, sa zaklocenia w lacznosci radiowej,
                                  spowodowane fala termiczna od rozgrzanego promu. Obecnie NASA ma trzy teorie,
                                  dotyczace rozpadniecia sie promu i jedna wspolna opinie, ze nastapilo to na
                                  wskutek przegrzania. 80% badan i dochodzenia z koncentrowanych jest na lewym
                                  skrzydle, od ktorego zaczelo sie przegrzewanie. Moglo to byc spowodowane
                                  ubytkiem oslony termicznej podczas uderzenia kawalka lodu przy starcie, badz
                                  tez zly kat ustawienia promu podczas wchodzenia w atmosfere podczas powrotu. Tu
                                  tez nalezy pomietac, ze prom przebija sie przez atmosfere na wylaczonych
                                  silnikach i jest bardzo ciezko w tym momencie nim manewrowac. Jednak ostatnie
                                  analizy lotu wykazuja, ze kat ustawienia promu byl prawidlowy. Trzecia
                                  mozliwosc to zapalenie sie paliwa , jednak jest to najmniej brane pod uwage na
                                  obecnym etapie dochodzenia. Niektorzy uczestnicy w tej dyskusji wykazuja dziwna
                                  nerwowosc tym, ze nie ma jeszcze wynikow dochodzenia, ktore dopiero sie zaczyna.

                                  > Przecież jasne jest iż wzrost temperatury jest
                                  > znacznie większy gdy Columbia wraca . Siła grawitacji jest tu nieubłagana .

                                  Oops! Moze chcial ktos cos napisac o silach tarcia? :)))) A moze wykazac, ze
                                  wahadlowiec przechodzacy przez atmosfere podczas powrotu zaczyna
                                  przyspieszac? :)))

                                  Yani.



                                  • Gość: Alen Re: COLUMBIA - tragedia IP: proxy / *.i-one.at 05.02.03, 18:51
                                    Yani, jeśli masz problemy z siłą grawitacji to przypomnę Tobie że ciężar
                                    Columbi wzrasta jeśli prom zbliża się do ziemi. A ciężar zależy od siły
                                    grawitacji , jest on odwrotnie proporcjonalny do odległości od ziemi. Siła
                                    tarcia jest niczym innym jak logicznym następstwem siły grawitacji.

                                    A co do przyczyn tej tragedii , to nie wiadomo jeszcze nic ma pewno. Wiadomo
                                    tylko że Amerykanie zbierają części Columbii i sprzedają , co utrudnia
                                    znalezienie przyczyny wypadku. Ponieważ ta część gdzie są zapisane wszystkie
                                    parametry o przebiegu ostatnich chwil Columbii , już została ukradziona . Cóż
                                    w Ameryce wszystko jest towarem.

                                    Alen
                                    • frolix Re: COLUMBIA - tragedia 05.02.03, 19:08
                                      Gość portalu: Alen napisał(a):
                                      > A co do przyczyn tej tragedii , to nie wiadomo jeszcze nic ma pewno. Wiadomo
                                      > tylko że Amerykanie zbierają części Columbii i sprzedają , co utrudnia
                                      > znalezienie przyczyny wypadku. Ponieważ ta część gdzie są zapisane wszystkie
                                      > parametry o przebiegu ostatnich chwil Columbii , już została ukradziona . Cóż
                                      > w Ameryce wszystko jest towarem.

                                      Nie zdziwiłbym się, gdyby Columbia spadła na Polskę i też sporo odłamków
                                      zostałoby sprzedanych. Wszędzie wszystko jest towarem.

                                      flx
                                      • Gość: Alen Re: COLUMBIA - tragedia IP: proxy / *.i-one.at 05.02.03, 23:35
                                        frolix napisał:

                                        >
                                        > Nie zdziwiłbym się, gdyby Columbia spadła na Polskę i też sporo odłamków
                                        > zostałoby sprzedanych. Wszędzie wszystko jest towarem.
                                        >
                                        Być morze .
                                        Jednak ja mam trochę odmienne zdanie.

                                        Alen.

                                        • frolix Re: COLUMBIA - tragedia 05.02.03, 23:43
                                          Gość portalu: Alen napisał(a):
                                          > frolix napisał:
                                          > > Nie zdziwiłbym się, gdyby Columbia spadła na Polskę i też sporo odłamków
                                          > > zostałoby sprzedanych. Wszędzie wszystko jest towarem.
                                          > >
                                          > Być morze .
                                          > Jednak ja mam trochę odmienne zdanie.

                                          Dlaczego? Naprawdę uważasz, że jeśli polskiemu rolnikowi spadnie na pole
                                          żelastwo, które mógłby sprzedać, on będzie czekał, aż mu to zabierze policja?
                                          Zresztą bardzo prawdopodobne jest, że jeśli rolnik nie sprzeda, to zrobi to
                                          policja.

                                          flx
                                    • Gość: Yani Re: COLUMBIA - tragedia IP: *.proxy.aol.com 05.02.03, 19:58
                                      Gość portalu: Alen napisał(a):

                                      > Yani, jeśli masz problemy z siłą grawitacji to przypomnę Tobie że ciężar
                                      > Columbi wzrasta jeśli prom zbliża się do ziemi. A ciężar zależy od siły
                                      > grawitacji , jest on odwrotnie proporcjonalny do odległości od ziemi. Siła
                                      > tarcia jest niczym innym jak logicznym następstwem siły grawitacji.

                                      Zastanow sie o czym piszesz :(

                                      • Gość: Alen Re: COLUMBIA - tragedia IP: proxy / *.i-one.at 05.02.03, 23:29
                                        Gość portalu: Yani napisał(a):

                                        > Gość portalu: Alen napisał(a):
                                        >
                                        > > Yani, jeśli masz problemy z siłą grawitacji to przypomnę Tobie że ciężar
                                        > > Columbi wzrasta jeśli prom zbliża się do ziemi. A ciężar zależy od siły
                                        > > grawitacji , jest on odwrotnie proporcjonalny do odległości od ziemi. Siła
                                        >
                                        > > tarcia jest niczym innym jak logicznym następstwem siły grawitacji.
                                        >
                                        > Zastanow sie o czym piszesz :(
                                        >

                                        Dzięki tej sile ciężar masy wzrasta w ciągu kilku sekund kilkakrotnie .
                                        Przez tą siłę człowiek nigdy by nie mógł żyć na Jowiszu , jego masa była by
                                        tak ciężka że kości ludzkie nie wytrzymały by tego ciężaru i uległy złamaniu.
                                        Dzięki tej sile nie uciekną nam satelity w przestrzeń kosmiczną.
                                        No ale to już wie nawet mój syn, dla niego nie płynie prąd z kontaktu .
                                        Teraz już wiem dla czego się tak mocno nie rozumiemy.

                                        Alen.
                                        • Gość: Yani Re: COLUMBIA - tragedia IP: *.proxy.aol.com 06.02.03, 06:11
                                          Gość portalu: Alen napisał(a):


                                          > Dzięki tej sile ciężar masy wzrasta w ciągu kilku sekund kilkakrotnie .
                                          > Przez tą siłę człowiek nigdy by nie mógł żyć na Jowiszu , jego masa była by
                                          > tak ciężka że kości ludzkie nie wytrzymały by tego ciężaru i uległy złamaniu.


                                          Zaczynasz juz biegac jak pijany zajac;) Przypomne wiec Tobie, ze byla mowa o
                                          nagrzewaniu sie wahadlowca, podczas przechodzenia przez atmosfere. Po
                                          wczesniejszym wytraceniu predkosci za pomoca silnikow, tuz przed wejsciem w
                                          atmosfere, dalsze jej zmiejszanie odbywa sie stosujac tzw. hamowanie
                                          aerodynamiczne wykorzystujac aerodynamiczny opor. Sila aerodynamicznego oporu
                                          zamienia czesc energii kinetycznej wahadlowca na cieplo. Sila ta jest wprost
                                          proporcjonalna do: pola poprzecznego przekroju wahadlowca, kwadratu predkosci
                                          wzgledem osrodka, gestosci osrodka, przemnozonych przez wspolczynnik (zalezny
                                          od ksztaltu promu, jego kata nachylenia), przemnozonych przez liczbe Macha i
                                          liczbe Reynoldsa i na koncu wszystko pomnozone przez pol, (litra wyborowej):)
                                          Opor areodynamiczny jest zalezny od powyzszych zaleznosci ale nie masy
                                          wahadlowca. (Pamietasz takie zadanie z fizyki- z jakiej wysokosci musi zjechac
                                          rowerzysta, zeby przejechac po pionowej petli kola? I ze masa rowerzysty nie ma
                                          tu znaczenia?). Predkosc promu jest tez zalezna od wartosci przyspieszenia
                                          grawitacyjnego. Juz Galileusz wykazal, ze wartosc tego przyspieszenia, jest
                                          jednakowa dla wszystkich cial i nie zalezy od ich masy. Wartosc tego
                                          przyspieszenia moze byc mniejsza, np. pod wplywem dzialania sil oporu. Ponowne
                                          uklony, do operowania przez Ciebie masa.

                                          > Dzięki tej sile nie uciekną nam satelity w przestrzeń kosmiczną.

                                          Zgadza sie. Dzieki tej sile tez i Ty, pozostaniesz na Ziemi, tylko ze dzieki
                                          silom tarcia, bedziesz mogl po tej planecie chodzic. Jest jeszcze jedna
                                          subtelna roznica; sila grawitacji nie rozgrzeje Twoich stop, sila tarcia - tak.

                                          > No ale to już wie nawet mój syn, dla niego nie płynie prąd z kontaktu .
                                          > Teraz już wiem dla czego się tak mocno nie rozumiemy.

                                          Tu masz calkowita racje! A jednak czasami zgadzamy sie :)
                                          Nie widze jednak mozliwosci, do dalszej dyskusji z Toba. Bye!

                                          Yani.

                            • Gość: Yani Re: COLUMBIA - tragedia IP: *.proxy.aol.com 05.02.03, 00:57
                              Gość portalu: Alen napisał(a):


                              > Mógł by przecież tą załogę odebrać inny prom kosmiczny , może gotowość innego
                              > promu nie była do przewidzenia w takim czasie, aby odebrać załogę zanim się
                              > wyczerpie pożywienie ?
                              > Wtedy bylibyśmy świadkami jeszcze gorszej tragedii .
                              > Tragedii wynikającej z głupoty programu Columbia, bo wydaje mi się że nie
                              > powinno się wysyłać ludzi w kosmos , bez przewidzenia takiej ewentualności

                              Idac za takim mysleniem, juz dawno powinno zakazac sie dzialalnosci wszystkim
                              linia lotniczym. Co za bezmyslnosc i glupota, pakowac ludzi, w tym male dzieci
                              do samolotu, z ktorego nie ma zadnego ratunku ;)
                            • ortografeur ... 05.02.03, 11:23
                              Gość portalu: Alen napisał(a):

                              > z płonie - spłonie
                              > Mógł by - Mógłby
                              > w okuł - wokół
                    • frolix Re: COLUMBIA - tragedia 04.02.03, 20:52
                      Gość portalu: qwerty napisał(a):
                      poza
                      > tym wszystkim jestesmy swiadkami robienia z katastrofy jakiegos wielkiego
                      > nacjonalistycznego spektaklu, a wynoszenie 7 astronautow do rangi bohaterow
                      > narodowych (czy nawet miedzynarodowych - znowu klania sie "miedzynarodowa
                      > spolecznosc") tylko dlatego, ze wykonujac swoja prace stali sie ofiarami
                      > nieszczesliwego zbiegu okolicznosci w wyniq ktorych zgineli, jest niepowazne.

                      Co to znaczy spektakl? Media mają milczeć? Wtedy pewnie zacząłbyś biadolić, że
                      zatajają, nie dopowiadają, piorą mózgi itd.

                      Zgodzisz się jednak, że śmierć astronautów jest dużo większym wydarzeniem niż
                      śmierć policjantów, którzy wykonując swoją pracę stali się ofiarami
                      nieszczęśliwego zbiegu okoliczności, w wyniku których zginęli?

                      flx
                      • Gość: qwerty Re: COLUMBIA - tragedia IP: *.tlsa.pl 05.02.03, 12:20
                        frolix napisał:

                        > Zgodzisz się jednak, że śmierć astronautów jest dużo większym wydarzeniem niż
                        > śmierć policjantów, którzy wykonując swoją pracę stali się ofiarami
                        > nieszczęśliwego zbiegu okoliczności, w wyniku których zginęli?
                        wlasnie taki typ myslenia jest idiotyzmem a zeruja na tym przede wszystkim
                        media. ani jedno ani drugie nie jest wydarzeniem tylko tragedia, ktora nalezy
                        kontemplowac w milczeniu!!! niestety przy okazji tego "wydarzenia" (jak rowniez
                        podobnych) latwo uderzac patetyczny ton i wypaczac pojecie zaloby po zmarlych.
                        • frolix Re: COLUMBIA - tragedia 05.02.03, 12:29
                          Gość portalu: qwerty napisał(a):
                          > frolix napisał:
                          > > Zgodzisz się jednak, że śmierć astronautów jest dużo większym wydarzeniem
                          > niż
                          > > śmierć policjantów, którzy wykonując swoją pracę stali się ofiarami
                          > > nieszczęśliwego zbiegu okoliczności, w wyniku których zginęli?
                          > wlasnie taki typ myslenia jest idiotyzmem a zeruja na tym przede wszystkim

                          Możesz dokładniej wskazać, co jest idiotyzmem?

                          > media. ani jedno ani drugie nie jest wydarzeniem tylko tragedia, ktora nalezy

                          Tragedia też jest wydarzeniem. Tragicznym.

                          > kontemplowac w milczeniu!!!

                          Co kontemplować w milczeniu? Przyczyny katastrofy?

                          > niestety przy okazji tego "wydarzenia" (jak rowniez
                          > podobnych) latwo uderzac patetyczny ton i wypaczac pojecie zaloby po zmarlych.

                          Niestety, przy okazji tego wydarzenia łatwo Tobie na forum w portalu uderzać w
                          patetyczny ton i wypaczać pojęcie żałoby po zmarłych.

                          flx
                          • Gość: qwerty Re: COLUMBIA - tragedia IP: *.tlsa.pl 05.02.03, 14:49
                            frolix napisał:

                            > Możesz dokładniej wskazać, co jest idiotyzmem?
                            idiotyzmem (a moze bardziej chamstwem lub brakiem skrupulow) jest to ze smierc
                            ludzi traktowana jest jako "news", "wydarzenie" a im jest ona (ona=smierc -
                            zebys sie w nastepnym poscie glupio nie pytal) dziwniejsza, bardziej egzotyczna
                            - tym lepiej! wspolczesne media w duzej mierze zeruja na ludzkiej krzywdzie i
                            nieszczesciu, a wiekszosci konsumentow bardzo to niestety pasuje :(

                            > Tragedia też jest wydarzeniem. Tragicznym.
                            brawo za blyskotliwosc.

                            > Co kontemplować w milczeniu? Przyczyny katastrofy?
                            nie, qrwa, smierc ludzi nalezy kontemplowac w milczeniu!!!

                            > Niestety, przy okazji tego wydarzenia łatwo Tobie na forum w portalu uderzać
                            > w patetyczny ton i wypaczać pojęcie żałoby po zmarłych.
                            przytocz swiadczace o tym fragmenty moich wypowiedzi.
                            • frolix Re: COLUMBIA - tragedia 05.02.03, 15:05
                              Gość portalu: qwerty napisał(a):
                              > > Możesz dokładniej wskazać, co jest idiotyzmem?
                              > idiotyzmem (a moze bardziej chamstwem lub brakiem skrupulow) jest to ze
                              smierc
                              > ludzi traktowana jest jako "news", "wydarzenie" a im jest ona (ona=smierc -
                              > zebys sie w nastepnym poscie glupio nie pytal) dziwniejsza, bardziej
                              egzotyczna

                              Gdzie śmierć jest traktowana jako news? Newsem jest katastrofa Columbii, która
                              pociągnęła za sobą śmierć siedmiu astronautów.

                              > > Tragedia też jest wydarzeniem. Tragicznym.
                              > brawo za blyskotliwosc.

                              Wszystkie brawa należą się Tobie. To Ty napisałeś, że tragedia nie jest
                              wydarzeniem.

                              > > Co kontemplować w milczeniu? Przyczyny katastrofy?
                              > nie, qrwa, smierc ludzi nalezy kontemplowac w milczeniu!!!

                              A kto tu kontempluje śmierć na głos? Na razie tylko Ciebie słychać.

                              > > Niestety, przy okazji tego wydarzenia łatwo Tobie na forum w portalu uderz
                              > ać
                              > > w patetyczny ton i wypaczać pojęcie żałoby po zmarłych.
                              > przytocz swiadczace o tym fragmenty moich wypowiedzi.

                              Cytowana przez Ciebie moja wypowiedź to są Twoje własne słowa. Pierwszy to
                              zarzuciłeś, pierwszy i przytaczaj świadczące o tym fragmenty.

                              flx
                              • Gość: Elzbieta Re: COLUMBIA - tragedia IP: *.sympatico.ca 06.02.03, 06:57
                                Columbia zostala stracona laserem


                                sfgate.com/cgi-bin/article.cgi?f=/c/a/2003/02/05/CAMERA.TMP
Inne wątki na temat:
Pełna wersja