Lech Janerka

IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 28.10.01, 19:01
Dzisiaj o godzinie 20. 30 w klubie "pięć nutek" ma wystąpić Lech
Janerka ,niestety nie mogę być na tym koncercie ,gdyby ktokolwiek z gości forum
na tym koncercie był to bardzo proszę o informacje, jak było? co grał?czy
powiedział ,kiedy będzie można kupić jego nową płytę ? oraz ogólnie kilka zdań
czy było dużo ludzi,oraz jaka była atmosfera .Pozdrawiam wszystkich
szczęśliwców którzy będą uczestniczyć w tym spektaklu najlepszej muzyki i
najinteligentniejszego tekstu.
    • Gość: cojak Re: Lech Janerka IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 28.10.01, 20:10
      Niestety ja też nie będę miał przyjemności posłuchać Lecha. Pozdro dla
      wszystkich fanów Janerki.
      • Gość: jarq Re: Lech Janerka IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 29.10.01, 00:18
        Gość portalu: cojak napisał(a):

        > Niestety ja też nie będę miał przyjemności posłuchać Lecha. Pozdro dla
        > wszystkich fanów Janerki.

        ..ze mną jest podobnie :((( Jeżeli chodzi o najnowszą płytę Janerki, to usilnie
        jej szuałem w "dobrych sklepach muzycznych", ale niestety nie mogłem znaleźć,
        żadnego śladu :( Szczerze mówiąc nie bardzo nawet wiem, jaki jest jej tytuł, bo
        usłyszałem tylko końcówkę zapowiedzi tego albumu. Przyznam, że jestem
        zdesperowany w sprawie jej kupna po tym co Lech Janerka dokonał na "Dobranoc"...
        Pozdrowienia!!!
        • Gość: Paul Re: Lech Janerka IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 29.10.01, 11:04
          Nowa płyta nosi tytuł"fju fju"
          • Gość: kaktus Re: Lech Janerka IP: *.kom-net.pl 29.10.01, 17:36
            Skąd sie wzięło " fju, fju" ? Kojarzy mi się z Wróblem Ćwirkiem, a Janerkę
            lubię niezależnie od wróbelka.
            • Gość: jarq Re: Lech Janerka IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 29.10.01, 18:36
              Gość portalu: kaktus napisał(a):

              > Skąd sie wzięło " fju, fju" ? Kojarzy mi się z Wróblem Ćwirkiem, a Janerkę
              > lubię niezależnie od wróbelka.

              "Fju, fju" - ładnie :))) Wcale mnie nie dziwi taki tytuł płyty Janerki! Facet z
              jego cynizmem i dystansem do wielu spraw może wydawać płyty z tego typu
              tytułami:)) Dzięki wielkie za informacje!

        • Gość: Jarosz Re: Lech Janerka IP: 192.168.10.* 30.10.01, 14:01
          Jarq - nie mogłeś jej znaleźć, bo... się jeszcze nie ukazała ;-))) Oto
          odpowiedni fragment z dzisiejszej "Gazety":

          "Obok nich [tzn. starych hitów - na niedzielnym, jublieuszowym koncercie w
          Pięciu Nutkach] pojawiły się również utwory z niewydanej jeszcze płyty "Fiu,
          fiu", m.in. "Razem", "Wirnik" i "Zero zer". Niestety, w tym roku nie zdąży ona
          się już ukazać, a jak zapowiedział sam twórca, jej wydanie przesunie się
          przynajmniej do lutego."

          gch (29-10-01 20:46)

          wyborcza.gazeta.pl/info/artykul.jsp?xx=497850&dzial=wrw010201
    • Gość: MickOwhy Re: Lech Janerka IP: *.pp.htv.fi 29.10.01, 22:45
      Czy zastanawialiscie sie kiedys o czym spiewa Janerka?
      Mam na mysli szczegolnie dwie ostatnie plyty

      Czytalem kiedys wywiad z Kazikiem w ktorym wypowiadal sie on na temat
      Janerki stwierdzajac , ze tworzac hermetyczne (co za beznadziejne slowo)
      teksty, stracil zupelnie na sile przekazu i kontakcie z odbiorca.
      (Tutaj , szanowny Pan Kazik , powinien sie pociagnac za nos , bo sluchajac jego
      ostatnich produkcji coraz czesciej musze przewijac kasete zeby posluchac czegos
      fajnego, a niechlujnosc -i nie chodzi mi tu o rymy czestochowskie, czy tez ich
      brak- niektorych kawalkow, jest co najmniej zastanawiajaca.)
      Mysle ze w tym wypadku akurat Kazik trafil kula w plot, bo uwazam ze ostatnie
      rzeczy Janerki sa najfajniejsze. wlasnie to ze nie sa oczywiste do bolu sprawia
      ze moge ich sluchac na okraglo.
      Co jakis jednak czas zastanawiam sie czym sa te wszystkie ryby lufy, kalafiory,
      czy oczy gioconda... Janerka nie robi wrazenia awangardowca i jest zbyt
      pedantyczny zeby bawic sie w jakies awangardowe belkoty, a po za tym niektore
      piosenki zrastaja sie totalnie ze stanem mojego ducha tak ze nie musze ich sobie
      'przekladac' jak np. 'wstaje' z najzajebistszym fragmentem o przestawianiu
      czasu (akurat na czasie:)), czy 'wyobraz sobie' ( sluchalem sobie tego kawalka
      gdy ogladalem zorze polarna na srodku zamarznietego jeziora, a pol nieba
      falowalo i jarzylo sie na zielono)
      w czesci jednak przypadkow, mam raczej tylko przeczucie o czym one sa...
      co o tym sadzicie?
Inne wątki na temat:
Pełna wersja