Wiesz z czego to? Wejscie XI.

03.02.03, 12:55
Specjalnie sobie przygotowalem (z dwa tygodnie temu :-))

Wtem ktoś mnie chwycił za nogawkę i przepity głos zawołał:
-Hej, ferajna, kto się składa?
Zdołałem się wyrwać. Trzy wampiry w sąsiedniej wolierze patrzyły na
mnie pożądliwie, przyciskając mordy do metalowej siatki znajdującej
się pod prądem o napięciu dwustu wolt.
-Ręke mi zgniótł, cholerny okularnik! - powiedział jeden.
-Odczep się - rzuciłem - Kołek osinowy ci pachnie?
Podbiegł Alfred trzaskając z bata i wampiry skryły się w ciemnym
kącie, gdzie natychmiast zaczęły ohydnie przeklinać i rżnąć w karty
własnej produkcji.
Zwróciłem się do Alfreda:
-No dobrze. Widzę ze wszystko w porządku. Idę dalej.
-Szczęśliwej drogi - odpowiedział skwapliwie.
Wchodząc po schodach usłyszałem łomotanie imbrykiem i
znajomy bulgot.
Zajrzałem do hali maszyn i popatrzyłem jak pracuje generator.
Instytut nie był zależny od miejskich źródeł energii. Po
sprecyzowaniu zasady determinizmu postanowiono wykorzystać dobrze
znane Koło Fortuny jako źródło bezpłatnej energii mechanicznej. Nad
cementowa podłoga hali wznosił się tylko niewielki odcinek
błyszczącej polerowanej obręczy gigantycznego koła, którego oś
obrotu leżała gdzieś w nieskończoności, stąd tez obręcz wyglądała
jak taśma przenośnika wychodząca z jednej ściany i ginąca w
drugiej. W swoim czasie modna była obrona prac na temat obliczenia
promienia krzywizny Koła Fortuny, ponieważ jednak prace te dawały
wyniki o niezwykle małej dokładności, do dziesięciu megaparseków,
Rada Naukowa instytutu podjęła uchwałę, aby przerwać ocenę
dysertacji do chwili, gdy budowa transgalaktycznych środków
komunikacji umożliwi zwiększenie dokładności.
Kilka biesów z obsługi urządziło sobie przy Kole zabawę,
wskakiwały na obręcz, dojeżdżały do ściany, zeskakiwały i pędziły z
powrotem. Kategorycznym tonem przywołałem je do
porządku. - Wypraszam sobie - powiedziałem. - Nie jesteście w budzie
jarmarcznej - Biesy pochowały się za płaszcze transformatorów i
stamtąd zaczęły strzelać we mnie kulkami zżutego papieru.
Postanowiłem zignorować smarkaczy, przeszedłem wzdłuż pulpitów i
przekonawszy się, że wszystko funkcjonuje prawidłowo, udałem się na
pierwsze piętro.
    • Gość: STrup Re: Wiesz z czego to? Wejscie XI. IP: *.chem.uni.wroc.pl 03.02.03, 13:38
      Strasznie łatwe. Żeby jednak nie uniemożliwić innym zabawy powiem szyfrem.
      Autor ma ABS (może lubi jeździć bezpiecznie?).
      Tytuł pięciowyrazowy (jeśli liczyć jednoliterowy przysłówek jako wyraz, bo niby
      czemu nie?.
      • brezly STrup, robisz balagan 04.02.03, 09:32
        Z wlasciwa sobie subtelnoscia :-)

        Podales podpowiedz zeby innym nie psuc zabawy, po czym, po pewnym czasie,
        zadales pytanie tworzac NIEKONCESJONOWANY (mamy rzady SLD/PSL jakbys nie
        pamietal :-)) wlasny watek. Zasady zabawy sa takie ze zadajacy pytanie ma
        potwierdzic prawidlowosc odpowiedzi i formalnie poprosic o zadanie pytania.
        Widzisz, ile regul naraz zlamales? :-))
        Wiec: albo podajesz tozsamosc ABS i tytul i lecimy dalej, albo prosze innych o
        zgadywanie.

        • Gość: Jazzek Re: STrup, robisz balagan IP: *.it.volvo.se / 153.112.43.* 04.02.03, 10:23
          Hm... zupełnie niezależnie od podpowiedzi mnie się to kojarzy ze Strugackimi
          Arkadijem i Borysem, "Poniedziałek zaczyna się w sobotę". Choć przyznam, że nie
          pamiętam takiej sceny :(
          • brezly Jazzek, zgadza sie! 04.02.03, 11:09
            Jazzku, zgadza sie. Wydaje mi sie ze powinienes zadac swoja zagadke, ale wobec
            zaistnialej sytuacji zostawiam to tobie. STrupa postaram sie obic przy
            najblizszej okazji, chociaz roznica wagi przemawia na moja niekorzysc :-(9

            PS> "Bajke o trojce" znasz?
        • Gość: STrup Robię bałagan :( IP: *.chem.uni.wroc.pl 04.02.03, 11:32
          brezly napisał:

          > Z wlasciwa sobie subtelnoscia :-)
          >
          > Podales podpowiedz zeby innym nie psuc zabawy, po czym, po pewnym czasie,
          > zadales pytanie tworzac NIEKONCESJONOWANY (mamy rzady SLD/PSL jakbys nie
          > pamietal :-)) wlasny watek. Zasady zabawy sa takie ze zadajacy pytanie ma
          > potwierdzic prawidlowosc odpowiedzi i formalnie poprosic o zadanie pytania.
          > Widzisz, ile regul naraz zlamales? :-))
          > Wiec: albo podajesz tozsamosc ABS i tytul i lecimy dalej, albo prosze innych
          o
          > zgadywanie.
          >


          Po prawdzie, kocham robić bałagan.
          Ale też prawda, że owo ustalanie zasad gdzieś mi umknęło. Sorry.
          Chcesz wsadzić mój tekst do odgadywania - proszę bardzo.
          Jest chyba trudniejszy od twojego "Poniedziałku..."...
          Do zobaczenia (gdzies przelotem na korytarzu).
          STrup
          • Gość: Jazzek Re: Robię bałagan :( IP: *.it.volvo.se / 153.112.43.* 04.02.03, 12:37
            Nie mógłbym wrzucić swojego tekstu wczesniej niż jutro, a "show must go on"
            To może STrup wrzuć swój tekst tutaj, i będziem zgadywać według reguł. :)
            • Gość: STrup Re: Robię bałagan :( IP: *.chem.uni.wroc.pl 04.02.03, 13:29
              Gość portalu: Jazzek napisał(a):

              > Nie mógłbym wrzucić swojego tekstu wczesniej niż jutro, a "show must go on"
              > To może STrup wrzuć swój tekst tutaj, i będziem zgadywać według reguł. :)

              A bo ja wiem, czy warto...?
              Może niech już siedzi tam gdzie siedzi?
              (Przyznam, że nie liczę na szybkie odgadnięcie, ale kto wie, może?).
    • Gość: Jazzek Re: Wiesz z czego to? Wejscie XI. IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 07.02.03, 22:13
      Dla odmiany bardzo proste, więc żeby nie było za łatwo tylko jedno słowo:
      wywiorstne
      Autor i tytuł opowiadania, SVP.
      • Gość: Yetta Re: Wiesz z czego to? Wejscie XI. IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 08.02.03, 10:39
        autor; S.Lem
        to była jakas wyprawa Elektrybałta Trurla ?
        • Gość: Jazzek Re: Wiesz z czego to? Wejscie XI. IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 08.02.03, 22:05
          Z dużą dokładnością!
          Wyprawa [bodajże] 21a, czyli Elektrybałt Trurla
          Wiedziałem, że będzie łatwe ;)
          • yetta Re: Wiesz z czego to? Wejscie XI. 08.02.03, 23:57
            czyli "teraz ja!"

            "... Takie błędy robię. Myślę, że jest jakaś granica, kiedy trzeba zacząć
            wybierać. Do pewnego momentu mozna sobie robić wszystko, chodzić na każdą
            balanżkę, szmacić się, dymy robić, ale w pewnym momencie trzeba zacząć
            wybierać. Teraz jestem w takim momencie, ten pogrzeb to jest granica. I jako
            szef tego bendu, i jako artysta, i jako człowiek. Gruby postawił mnie w takiej
            sytuacji. Od dziś wszystko, co zrobię musi byc dokładnie przemyślane. każdy
            ruch, każde słowo. Teraz naprawdę muszę zacząć dbać o imydż, teraz naprawdę
            muszę byc indipendent. Totalnie i do końca...."

            Autor i tytuł. Powodzenia :)
            • Gość: Yetta Re: Wiesz z czego to? Wejscie XI. IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 09.02.03, 23:55
              Podpowiedź :
              tytuł ksiązki; trunkowy :)
              • becka1 Re: Wiesz z czego to? Wejscie XI. 10.02.03, 12:50
                Krzysztof Varga, Tequila
                • yetta Re: Wiesz z czego to? Wejscie XI. 10.02.03, 16:59
                  Zgadłas ! Czekamy na cytat :)
                  • becka1 Re: Wiesz z czego to? Wejscie XI. 11.02.03, 09:26
                    a to czyje?


                    - I tak jeździliśmy w tym życie, a ojciec usiłował kierować laurinką czubkiem
                    buta. Tylko głowy nam wystawały: nam mężczyznom, bo matce było już wszystko
                    jedno: biedaczka zemdlała. Dopiero brat zaczął próbować po kolei dźwignię za
                    dźwignią, a ojciec krzyczał: "To nie ta!" Aż wreszcie brat znalazł tę właściwą
                    i powoli zatrzymaliśmy się pośrodku łanu żyta. No i teraz nie mogliśmy taty
                    wydostać z koła, z tych trybów... Całe szczęscie, że ludzie szli na pole i
                    odcięli tatę kosą. Z resztek tego płaszcza kazał sobie potem ojciec uszyć
                    wiatrówkę...


                    pozdrawiam
                    • Gość: uhm Re: Wiesz z czego to? Wejscie XI. IP: *.media4.pl 11.02.03, 09:39
                      Może Ota Pavel "Śmierć pięknych saren"?
                      • becka1 Re: Wiesz z czego to? Wejscie XI. 11.02.03, 10:06
                        nie..
                      • becka1 Re: Wiesz z czego to? Wejscie XI. 13.02.03, 08:39
                        to nie Pavel, ale ciepło, autor pochodzi z tego kraju
                      • becka1 Re: Wiesz z czego to? Wejscie XI. 13.02.03, 12:30
                        to następny fragment:

                        - A teraz skręcamy w ulicę długą... A czy wywaliliście się kiedyś z tatusiem?
                        - Na laurince nie... Dopiero na BMW 750... Na laurince to ojciec sam się
                        wywalił.. Matka nie miała już nerwów na dłuższe wyprawy, więc pojechaliśmy
                        pociągiem, a ojciec miał przyjechać na motocyklu.
                        Ale nigdy mu się to nie udało. Czekaliśmy więc w Brnie, a ojciec zjawił się
                        pociągiem: z ręką na temblaku i z obwiązaną głową..Śmiał sie, że gdzieś za
                        Bytowem wpadł do kościoła do zakrystii...
                        - Ohoho! Do zakrystii! To nawet mnie się nie zdarzyło! No teraz dobrze,
                        zredukował pan do jedynki... I skręcamy w prawo...
                        • Gość: uhm Re: Wiesz z czego to? Wejscie XI. IP: *.media4.pl 13.02.03, 12:40
                          Kojarzy mi się to teraz z pewnym opowiadaniem Hrabala z tomu "Bar Świat" -
                          niestety czytałem to tak straszliwie dawno, że pamiętam jak przez mgłę..
                          • becka1 Re: Wiesz z czego to? Wejscie XI. 13.02.03, 12:49
                            skojarzenie trafne! A tytuł dobrze oddaje ten drugi fragment, może sobie
                            przypomnisz? (podpowiedź : akcja dzieje sie wieczorem)
                            • Gość: uhm Re: Wiesz z czego to? Wejscie XI. IP: *.media4.pl 13.02.03, 13:36
                              Chyba sobie przypomniałem: "Wieczorne lekcje jazdy".
                              • becka1 Re: Wiesz z czego to? Wejscie XI. 13.02.03, 13:45
                                brawo! :)
                                teraz ty
    • Gość: uhm Re: Wiesz z czego to? Wejscie XI. IP: *.media4.pl 16.02.03, 20:37
      Już jestem, przepraszam za zwłokę. Oto moja zagadka:

      " - Kowboju - powiedział do swojego odbicia, wypowiadając to słowo z
      gorączkowym entuzjazmem, bardzo zbliżonym do miłości - będę się o ciebie
      troszczył, będę harował dla ciebie jak wół, będę cię rozpieszczał aż strach.
      Widzisz tę latrynę, którą tu nazywają pokojem? Niedługo się sta wyprowadzisz.
      Głowa ci się zgoi, możesz być tego pewien."
      • yetta Re: Wiesz z czego to? Wejscie XI. 17.02.03, 16:29
        "Nocny kowboj" L. Herlihy ? Nie pamiętam pisowni nazwiska ...
        • Gość: uhm Re: Wiesz z czego to? Wejscie XI. IP: *.media4.pl 17.02.03, 18:46
          Zgadza się. Teraz Twoja kolej.
          • yetta Re: Wiesz z czego to? Wejscie XI. 17.02.03, 19:59
            "Jest prawdą powszechnie znaną, że samotnemu a bogatemu mężczyżnie brak do
            szczęścia tylko żony.
            Jakkolwiek za pojawieniem się takiego pana w sąsiedztwie, niewiele wiadomo o
            jego pogladach czy uczuciach, owa prawda jest tak oczywista dla okolicznych
            rodzin, ze przybysz zostaje od razu uznany za prawowitą własność tej czy innej
            córki...

            Cos lekkiego dla odmiany :)

            Autor i tytuł ?
            Powodzenia.
            • Gość: Yetta podpowiedź... IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 18.02.03, 20:35
              Powieść znana i sfilmowana. Klasyka literatury kobiecej XIX wieku.
              Świat "ladies and gentlemans"...
              • Gość: maple Re: podpowiedź... IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 18.02.03, 20:57
                > Świat "ladies and gentlemans"...

                a może "ladies and gentlemen"?
            • Gość: seledynowa może.... IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 18.02.03, 21:08
              a może "Wielki Gatsby" F.Scotta Fitzgeralda?
              • Gość: Yetta Re: może.... IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 19.02.03, 07:15
                Maple, dzięki. Nie używam tego zwrotu na codzień, a korzystałam z podpowiedzi
                osoby, która "wie lepiej" :)
                Seledynowa - to coś dużo wcześniejszego niż "Wielki Gatsby". Powieści tej
                autorki zostały sfilmowane, a w jednej z nich grała Emma Thompson.
                Ja tę książkę czytam, gdy dopadnie mnie chandra :)
                Pozdrawiam.
                • brezly Re: może....Jane Austen? -)))) 19.02.03, 09:37
                  Gość portalu: Yetta napisał(a):

                  > Maple, dzięki. Nie używam tego zwrotu na codzień, a korzystałam z podpowiedzi
                  > osoby, która "wie lepiej" :)
                  > Seledynowa - to coś dużo wcześniejszego niż "Wielki Gatsby". Powieści tej
                  > autorki zostały sfilmowane, a w jednej z nich grała Emma Thompson.
                  > Ja tę książkę czytam, gdy dopadnie mnie chandra :)
                  > Pozdrawiam.

                  Jane Austen?!
                  Qrcze, znam ja tylko z ksiazki Lodge'a "Maly swiat". Pamietacie? Tam jednym z
                  bohaterow byl amerykanski profesor literatury zajmujacy sie ta autorka i
                  piszacy o jej tworczosci ze wszytskich mozliwcyh punktow idzenia. Nie dlatego
                  ze lubil jej ksiazki, ale dlatego ze jego ambicja bylo napisanie o Jane Austen
                  tyle zeby juz nikt inny nie mogl nic wiecej o niej napisac:-))

                  Ale tytul tego? :-)))))
                  • Gość: Yetta Re:Jane Austen -)))) IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 19.02.03, 19:21
                    Brezly, doceniam Twą pośrednią znajomość lub raczej intuicję jeśli chodzi o
                    autorkę :)) Nie mogę wymagać od Ciebie znajomości literatury, w której
                    największe emocje budzi pytanie: czy się oświadczy po raz wtóry ? :))

                    Toteż odpowiedź uznaję :)

                    Mnie najbardziej zachwyca poczucie humoru autorki oraz barwny obraz życia z
                    jej czasów, czyli początku XIX w.
                    Pozdrawiam.

                    Twoja kolej!
                    • Gość: Yetta "Duma i uprzedzenie" IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 19.02.03, 19:24
                      ... to tytuł tej powieści.
      • brezly Takie cos 20.02.03, 09:41
        Nic pod reka, ale cos tam sie znajdzie. Latwe?

        Co to?
        --------

        utopiła sie z premedycyną, czyli umyślnie. Bo cała rzecz polega na tym:
        jeżeli giną z własnej ręki, to się nazywa rękoczyn, a rękoczyn ma trzy
        podpunkty - można go
        popełnić, można się go dopuścić i można go mieć na sumieniu. Wniosek, czyli
        logiczna
        kontuzja: utopiła się umyślnie.(..)
        Tu jest woda, tak? Tu stoi człowiek, tak? Jeżeli człowiek rzuca się do wody
        i topi, no to chciał czy nie chciał, ale sam wleciał, zgadza się? Co innego,
        jeżeli woda
        rzuca się na człowieka i go zatapia: wtedy sami się nie utopił. Logiczna
        kontuzja:
        kto nie jest winien swojej śmierci, nie skraca sobie życia.

        • brezly Re: Takie cos/podpowiedz 21.02.03, 10:55
          W tym utworze pojawia sie motyw wojsk norweskich maszerujacych na wojne z
          Polakami. Dysksuja, ktora tego dotyczy wykazuje silnie pacyfistyczne poglady
          autora. Wojna idzie o kawalek nic nie wartej ziemi, ktory Polacy, wbrew
          zdrowemu rozsadkowi decyduja sie bronic. Z ekonomczinego punktu widzenia, koszt
          norwreskiej wyprawy jest o wiel wiekszy niz wartosc tego kawalka pustkowia.
          • brezly Jeszcze jedna podopowiedz czy tylko spicie? 24.02.03, 09:56
            No?
            • k_a_j_o "Hamlet" Stanisława Barańczaka ?? 24.02.03, 11:17
              ?
              • brezly Re: 'Hamlet' Stanisława Barańczaka ?? 24.02.03, 11:37
                k_a_j_o napisał:

                > ?

                Ano. Tyle ze Williama S. :-)0 StB. tylko spolszczyl. Oj, mialem kiedys ubaw z
                jego dzialalnoscia translatorska.
                Nadawaj :-)
    • k_a_j_o Re: Wiesz z czego to? Wejscie XI. 25.02.03, 16:45
      co by Wam tu wpisac.

      ...
      - Sama sobie robię potworne wyrzuty, więc daj spokój. Głupio mi było, bo twój
      ojciec tak nalegał na tajemnicę... Mówił, że to moze byc nielegalne.
      - A pewnie, że nielegalne. Legalnie zdobyć taki szmal, to musiałby byc
      zwyczajny cud. Czekaj, ze dwie godziny go wtedy nie było, nie?
      - Mniej chyba. Najwyżej półtorej, amoze i to nie. Nam sie czas dłuzył, bo
      pilnowałyśmy Bubla.
      - Niechby i godzinę - rozważała Elżbieta. - Pojechał, schował i wrócił. Gdzie w
      tak krótkim czasie można znaleźć pewną kryjówkę?
      ...
    • k_a_j_o Re: Wiesz z czego to? Wejscie XI. 25.02.03, 16:48
      co by wam tu wstawić?
      może to...

      ...
      - Sama sobie robię potworne wyrzuty, więc daj spokój. Głupio mi było, bo twój
      ojciec tak nalegał na tajemnicę... Mówił, że to moze byc nielegalne.
      - A pewnie, że nielegalne. Legalnie zdobyć taki szmal, to musiałby byc
      zwyczajny cud. Czekaj, ze dwie godziny go wtedy nie było, nie?
      - Mniej chyba. Najwyżej półtorej, amoze i to nie. Nam sie czas dłuzył, bo
      pilnowałyśmy Bubla.
      - Niechby i godzinę - rozważała Elżbieta. - Pojechał, schował i wrócił. Gdzie w
      tak krótkim czasie można znaleźć pewną kryjówkę?
      ...
      • Gość: Tirsa Re: Wiesz z czego to? Wejscie XI. IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 25.02.03, 18:14
        czyżby Chmielewska?...
        ale jeśli tak, to tytułu sobie nie przypomnę... za dużo napisała, a nie chce mi
        się wertować wszystkich książek :-)
        • Gość: k_a_j_o Re: Wiesz z czego to? Wejscie XI. IP: 62.233.176.* 25.02.03, 19:41
          Gość portalu: Tirsa napisał(a):

          > czyżby Chmielewska?...
          > ale jeśli tak, to tytułu sobie nie przypomnę... za dużo napisała, a nie chce
          mi
          >
          > się wertować wszystkich książek :-)

          Ano Chmielewska, ale bez tytułu chyba nie przejdzie :)))
          • Gość: Tirsa Re: Wiesz z czego to? Wejscie XI. IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 25.02.03, 23:25
            Upiorny legat?... Studnie przodków?... Szajka bez końca?...
            • k_a_j_o Re: Wiesz z czego to? Wejscie XI. 26.02.03, 01:43
              Gość portalu: Tirsa napisał(a):

              > Upiorny legat?... Studnie przodków?... Szajka bez końca?...

              yy, spróbuj jeszcze raz :)))
              • Gość: jaga Re: Wiesz z czego to? Wejscie XI. IP: *.25.116.227.unregistered.k.pl 26.02.03, 11:59
                Wszystko czerwone?, Krokodyl z kraju Karoliny?
                • k_a_j_o Re: Wiesz z czego to? Wejscie XI. 26.02.03, 14:00
                  Gość portalu: jaga napisał(a):

                  > Wszystko czerwone?, Krokodyl z kraju Karoliny?

                  nie ee

                  tytuł jest jednowyrazowy ;)
                  • Gość: Tirsa Re: Wiesz z czego to? Wejscie XI. IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 26.02.03, 14:57
                    Tajemnica?... Wyścigi?.... Klin?... Lesio?... Pech?...

                    jeszcze trochę jednowyrazowych zostało ;-)))
                    • Gość: k_a_j_o Re: Wiesz z czego to? Wejscie XI. IP: 62.233.176.* 26.02.03, 16:28
                      Gość portalu: Tirsa napisał(a):

                      > Tajemnica?... Wyścigi?.... Klin?... Lesio?... Pech?...
                      >
                      > jeszcze trochę jednowyrazowych zostało ;-)))

                      no niestety nadal pudło, ale już ciepło... ciepło... gorąco sie robi
                      Książka jest o duzej kasie w walizce, torbie, czy jak jej tam :))) ...
                      • Gość: Yetta Re: Wiesz z czego to? Wejscie XI. IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 27.02.03, 23:42
                        Depozyt ?
                        • k_a_j_o Re: Wiesz z czego to? Wejscie XI. 28.02.03, 00:04
                          Gość portalu: Yetta napisał(a):

                          > Depozyt ?

                          THE WINNER IS ... YETTAaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaa.
                          Twoja kolej :)
                          • yetta Re: Wiesz z czego to? Wejscie XI. 28.02.03, 06:50
                            ...Pustynia zabiera naszych mezczyzn- rzekla- i nie zawsze zwraca. Musimy sie
                            z tym pogodzic...
                            ...Niekiedy wracaja. I wtedy serca wszystkich kobiet wypelnia szczescie,
                            poniewaz znaczy to, ze mezczyzni, na ktorych czekaja, tez moga powrocic
                            pewnego dnia. Przedtem patrzylam na te kobiety i zazdroscilam ich szczesciu.
                            Od dzis i ja bede miala na kogo czekac. Jestem kobieta pustyni i jestem z tego
                            dumna. Pragne, by moj mezczyzna wedrowal wolny jak wiatr, ktory przenosi
                            piaszczyste wydmy...

                            Autor, tytul i... powodzenia :)
                            • Gość: Zuskas Re: Wiesz z czego to? Wejscie XI. IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 28.02.03, 07:21
                              yetta napisała:

                              > ...Pustynia zabiera naszych mezczyzn- rzekla- i nie zawsze zwraca. Musimy sie
                              > z tym pogodzic...
                              > ...Niekiedy wracaja. I wtedy serca wszystkich kobiet wypelnia szczescie,
                              > poniewaz znaczy to, ze mezczyzni, na ktorych czekaja, tez moga powrocic
                              > pewnego dnia. Przedtem patrzylam na te kobiety i zazdroscilam ich szczesciu.
                              > Od dzis i ja bede miala na kogo czekac. Jestem kobieta pustyni i jestem z
                              tego
                              > dumna. Pragne, by moj mezczyzna wedrowal wolny jak wiatr, ktory przenosi
                              > piaszczyste wydmy...
                              >



                              Strzelam : "Duna" F. Herberta ??
                              > Autor, tytul i... powodzenia :)
                              • geos Re: Wiesz z czego to? Wejscie XI. 28.02.03, 08:36
                                "alchemik" paulo Coelho?
                                • k_a_j_o Re: geos daj szanse sie obudzić 28.02.03, 09:49
                                  Jak sie obudziłem to była nowa zagadka i to rozwiązana :(((
                                  Dajcie szanse pospać :)))

                                  Od dzisiaj to pustynia zajmie miejsce Oazy. Całymi godzinami Fatima bedzie sie
                                  wpatrywać w pustynna dal, zastanawiająć się, która z gwiazd prowadzi jej
                                  ukochanego do skarbu. Z wiatrem bedzie mu posyłać pocałunki, wierząc, że wiatr
                                  musnie jego twarz i szepnie mu do ucha, ze ona ciągle żyje i czeka, tak jak
                                  kobioeta potrafi czekac na dzielnego mężczyzne, który podąża droga swych marzeń
                                  i ukrytych skarbów.
                                  Od tego dnia pustynia będzie tylko jednym: nadzieją jego rychłego powrotu.

                                  - chyba nie ma takich czekających kobiet... anie pewnie takich dzielnych
                                  mężczyzn :-(
                                  • geos Re: geos daj szanse sie obudzić 28.02.03, 10:02
                                    jeszcze nie ma potwierdzenia ;-))) A co z Ciebie za spioch ;-)))
                                    A ja mysle, ze kobiety takie są. Natomiast Ty musisz sie wypowiedziec na temat
                                    mężczyzn. Ale z twojej wypowiedzi wynika, ze chyab jednak nie i to nie jest
                                    pocieszające dla kobiet ;-)))
                                    • k_a_j_o Re: geos daj szanse sie obudzić 28.02.03, 12:15
                                      geos napisała:

                                      > jeszcze nie ma potwierdzenia ;-))) A co z Ciebie za spioch ;-)))
                                      > A ja mysle, ze kobiety takie są. Natomiast Ty musisz sie wypowiedziec na
                                      temat
                                      > mężczyzn. Ale z twojej wypowiedzi wynika, ze chyab jednak nie i to nie jest
                                      > pocieszające dla kobiet ;-)))

                                      Mam nadzieje, że masz rację (i niechodzi o to ze to one powinny czekać, ale że
                                      byłyby gotowe). A mężczyźni tacy... ? Pewnie też są, ale rycerskość przestała
                                      byc modna, bo modny jest ... sukces :(((
                                      • yetta Re: No pewnie, że.. 28.02.03, 17:46
                                        ...Alchemik :)
                                        zagadka była łatwa, bo cóż można złapać z półki na pięć minut przed wyjściem
                                        do pracy? To co pod ręką... Niektórzy odsądzają Coelho od czci, nazywając go
                                        pseudo-filozofem dla nastolatków. Mimo,że jestem świadoma pewnych
                                        niedoskonałośći tej książki, pociąga mnie jej nastrój.
                                        A na pytanie k_a_j_o, czy istnieją takie kobiety, jak Fatima, odpowiem: nie
                                        znam takiej:)
                                        Pozdrawiam. Geos , Twoja kolej :)
                                        • geos to teraz takie cos 01.03.03, 07:12
                                          "... Nie wykluczone, ze tamtej ostatniej nocyokaleczony, cichy koń inkwizytora
                                          rzeczywiście zatrzymał się na ulicy za oknem. Być może owiniete w szmaty koła
                                          zwoliniły i niemal bezgłosnie staneły na jedynej wybrukowanej uliczce mojego
                                          miasteczka, tej samej, przy której mieszkał mój nauczyciel. Być może tamtej
                                          nocy, kiedy wróciłam do niego wbrew wszelkim ostrzeżeniom i kiedy pozwoliliśmy,
                                          by świeczka płonęła o moment za długo... No własnie, co ze świeczka? Nie
                                          istniało zadne prawo zabraniające palenia światłą. Poza tym on studiował księgi
                                          całymi nocami. A jednak mogło się przeciez zdarzyć, ze ktoś mnie dostrzegł albo
                                          tylko usłyszał mój mało ortodoksyjny katechizm. Stanął pod oknem, tak samo jak
                                          ja kiedyś stałam, czekając na odgłos pióra albo szelest odwracanej kartki.
                                        • geos to teraz takie cos 01.03.03, 07:12
                                          "... Nie wykluczone, ze tamtej ostatniej nocyokaleczony, cichy koń inkwizytora
                                          rzeczywiście zatrzymał się na ulicy za oknem. Być może owiniete w szmaty koła
                                          zwoliniły i niemal bezgłosnie staneły na jedynej wybrukowanej uliczce mojego
                                          miasteczka, tej samej, przy której mieszkał mój nauczyciel. Być może tamtej
                                          nocy, kiedy wróciłam do niego wbrew wszelkim ostrzeżeniom i kiedy pozwoliliśmy,
                                          by świeczka płonęła o moment za długo... No własnie, co ze świeczka? Nie
                                          istniało zadne prawo zabraniające palenia światłą. Poza tym on studiował księgi
                                          całymi nocami. A jednak mogło się przeciez zdarzyć, ze ktoś mnie dostrzegł albo
                                          tylko usłyszał mój mało ortodoksyjny katechizm. Stanął pod oknem, tak samo jak
                                          ja kiedyś stałam, czekając na odgłos pióra albo szelest odwracanej kartki.
                                          • Gość: k_a_j_o może jakaś podpowiedziajka? IP: 62.233.176.* 03.03.03, 14:52
                                            • geos Re: może jakaś podpowiedziajka? 03.03.03, 15:42
                                              Już, już. Miałam dopisac wczesniej ale siec mi padła i było trochę zamieszania.
                                              "... Dolores i ja siedziałyśmy prosto, obie spoglądałyśmy na drzwi. Tata spał;
                                              obudził sie w chwili, gdy wchodził Alvaro. Usiadł i przygladał się, jak
                                              miejscowy ksiądz wpada niczym burzowy wiatr do naszego domu i zatrzymuje sie
                                              przy piecu- oczy mu błyszczą dzikim blaskiem, we włosach tkwią wyschnięte
                                              liście. Twarz Alvara, zwykle rumiana, tym razem była popielata. Nieważne co
                                              teraz robił i na co się ważył, jego los i tak był przesądzony. Podszedł do
                                              łózka i zrzucił z niego Dolores, która spadła na podłoge, ciągnąc za soba
                                              pościel. Szarpnięciem za nadgarstek postawił mnie n anogi. Moja siostra
                                              krzyknęła, jakby zobaczyła diabła. Jestem pzrekonana, ze tak jej się zdawało.
                                              - Posłuchaj - powiedział - Mamy ledwie chwilę, nim tamci nadciągna. Niczego im
                                              nie mów. Powiem, ze to ja ściągnałem cie z drogi cnoty. Przyznam się, że cię
                                              zgwałciłem. Rozumiesz?

                                              • geos Re: może jakaś podpowiedziajka? 03.03.03, 15:52
                                                No to jeszcze, ze miejsce akcji to hiszpania
                                                Bohaterka jest córka hodowcy jedwabników
                                                urodziła sie tego samego dnia co bratanica Króla Słońce
                                                Na razie tyle
                                                • geos Re: może jakaś podpowiedziajka? 04.03.03, 12:52
                                                  geos napisała:

                                                  > No to jeszcze, ze miejsce akcji to hiszpania
                                                  > Bohaterka jest córka hodowcy jedwabników
                                                  > urodziła sie tego samego dnia co bratanica Króla Słońce
                                                  > Na razie tyle

                                                  Oj naprawde takie trudne?
                                                  To tytuł zawiera nazwe drzewa które jest jednocześne kolorem i jest "liczny"
                                                  • Gość: Tirsa Re: może jakaś podpowiedziajka? IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 04.03.03, 15:38
                                                    jakieś drzewka pomarańczowe? ;-)
                                                  • Gość: hrabianka Re: może jakaś podpowiedziajka? IP: *.jtt.wroc.pl 04.03.03, 20:27
                                                    A może to jakieś Brzoskwinie, Mrożone na ten przyklad?
                                                  • k_a_j_o A moze to to? 05.03.03, 01:49
                                                    Tysiąc drzewek pomarańczowych. Kathryn Harrison
                                                  • geos YES 05.03.03, 08:50
                                                    k_a_j_o napisał:

                                                    > Tysiąc drzewek pomarańczowych. Kathryn Harrison


                                                    BINGO!!!!!! To ta książka
                                                    Teraz twoja kolej
    • Gość: k_a_j_o Kto pierwszy ten lepszy - klasyka IP: 62.233.176.* 06.03.03, 15:29
      - To zabawne - rzekł <...> - upuściłem ją z tamtej strony, a ona sobie wyszła z
      tej. Ciekaw jestem, czy inna szyszka zrobi to samo. - I poszedł po wiecej
      szyszek.
      Druga szyszka zrobiła to samo i wszystkie szyszki robiły to samo. Wtedy <...>
      rzucił dwie szyszki naraz i wychylił sie przez most, żeby zobaczyć która
      wyjdzie pierwsza.
      I jedna z nich wyszła, a ze obydwie były jednakowe, <...> nie wiedział, czy
      wygrała ta, którą sobie upatrzył, czy tamta. Potem rzucił jedną dużą szyszkę i
      jedną małą. I duża wyszła pierwsza, tak jak sobie tego życzył, a po niej
      dopiero wyszła mniejsza, czego też sobie zyczył. To znaczy, że wygrał dwa
      razy... i gdy wrócił do domu nad podwieczorek, był wygrany trzydzieści sześć
      razy, a przegrany dwadzieścia osiem, co znaczy, że... trzeba odjąć dwadzieścia
      osiem od trzydziestu sześciu. I to właśnie znaczy to.
      I był to początek gry, zwanej przez <...> "Misie-patysie" ... Tylko zamiast
      szyszek brali patyczki, które było łatwiej zaznaczyć :)))
      • brezly Re: Kto pierwszy ten lepszy - klasyka 06.03.03, 15:39
        Chatka Puchatka

        Winnie the Pooh alias Puh der Baer alias Peter Plys

        Latwe. ostatnio czytam na glos :-)_
        • Gość: k_a_j_o Re: Kto pierwszy ten lepszy - klasyka IP: 62.233.176.* 06.03.03, 15:46
          brezly napisał:

          > Chatka Puchatka
          >
          > Winnie the Pooh alias Puh der Baer alias Peter Plys
          >
          > Latwe. ostatnio czytam na glos :-)_

          :))) te trudne mnie ostatni trochę zmęczyły :)))
          gratuluję refleksu i czekam na Twoją propozycję ...
Inne wątki na temat:
Pełna wersja