lillalu
11.07.06, 14:05
Pod pręgierzem zbiera się regularnie grupka brudnych, zabiedzonych punków.
Zbierają na wino lub na dragi. Mają dziwne choroby skórne i rany, spuchnięte
twarze, dużo łańcuszków i agrafek przypiętych do kraciastych spodni. Widzę ich
ilekroć przechodzę obok Mc Donalda. Czasem są z nimi młode dziewczyny,14-15
lat, zupełnie odstające od ich stylu, ale też pijane. Ciekawe, czy straż
miejska lub policja kontroluje w jakiś sposób te dzieci, które mogą sobie
zrobić straszną krzywdę? Jest teraz sezon wakacyjny i widzę, że dużo
dzieciaków zjeżdża z okolicznych wiosek, przyłączając się do punkowców.
Żebractwo jawi im się jako czad i wielka przygoda. Mam kontakt z młodymi
ludźmi z gimnazjum i niektórzy 15 latkowie są faktycznie zafascynowani takim
stylem życia. Wakacje są nierozerwalnie połączone z winem przy ognisku, nie
rozmawiam o narkotykach, bo i tak mi nic nie powiedzą, ale jak jest-wiadomo.
Na koncercie Zion Train, który odbył się niedawno we Wro, byli obecni punkowcy
spod pręgierza. Przywiedli ze sobą takie młode, z wyglądu 14-letnie dziewczę.
Widziałam, jak ta dziewczynka leży na ziemi i wymiotuje na siebie, a jeden z
tych degeneratów napluł na nią i ,,cucił ją" kopniakami. Pomimo że obok
przechodzili ochroniarze, nikt nie zareagował. Skąd w dzieciakach tyle
autodestrukcji? Pytanie retoryczne, nie znajdziemy odpowiedzi, ja sama miałam
podobnie kiedyś. Jak rozmawiać z młodzieżą??? Czy nie godzić się na chamstwo
otaczające nas, czy lepiej przyspieszać kroku, bo tak jest wygodniej i
bezpieczniej? Za nic w świecie nie chciałabym teraz chodzić do gimnazjum. W
szkołach dzieją się teraz straszne rzeczy. A mamy obecnie wakacje i dzieci
chcą spróbować wszystkiego. Rodzice, nie puszczajcie swych pociech do
dyskoteki Dolmel na ul.Robotniczej! To największe siedlisko chamstwa i
narkomanii w tym mieście! Zajrzyjcie też czasem do kompa swego dziecka, bo
opisy gg, z pozoru niewinne, mogą wam wiele powiedzieć o synu/córce. Mimo że
nie mam dzieci, włos mi się jeży na myśl, w ile niebezpieczeństw nastolatek
może wdepnąć we Wrocławiu( i nie tylko tu).