Jazda rowerem pod Dworcem Głównym

13.07.06, 13:08
Wracając z niedzielnej wycieczki, wybraliśmy sobie skrót przez "tunel". Ledwo
zdążyliśmy wjechać w te ciemności, zauważyłem jakąś podejrzaną ;) postać.
Miałem nosa. Ów pan wyciągną lewą łapkę i kazał nam się zatrzymać. Był to SOK-
ista. "Czy pan wie...? ble, ble, ble". W końcu zaczął sobie zapisywać
wszystkie moje dane (nie miałem żadnego dokumentu przy sobie ;-) ) - wraz z
imionami rodziców.(?) Zapytałem ile wynosi mandat. Od 20 do 500 złotych. Skąd
taka rozpiętość - tego się już nie dowiedziałem. No i wreszcie wypowiedział
najważniejsze zdanie. "Dzisiejsze wykroczenie karane jest upomnieniem ustnym.
Jeżeli jeszcze raz pan się go dopuści, wręczymy mandat" - taki cytat z
pamięci. ;) Kamień spadł mi z serca. :D Miałem o tym napisać zaraz po
powrocie do domu, ale.... pewnie bym pamiętał, gdyby mnie "trzepnął" po
kieszeni. ;-)

Ps.1 Żonę potraktował jak powietrze - rozmawiał ze mną i o mnie. Może to i
lepiej? :) Lepszy (ewentualny) mandat niż dwa. :))
Ps.2 Kolega z poniższej strony miał mniej szczęścia.
www.rowery.eko.wroc.pl/?site=news&id=80
    • Gość: artek Re: Jazda rowerem pod Dworcem Głównym IP: *.internetdsl.tpnet.pl 13.07.06, 13:45
      to sie wykpiłeś od konsekwencji ;P
      a jeszcze inni mieli pecha jak rzedko:

      Rowerowy pościg w centrum miasta

      Fatalnie zakończyła się wczoraj dla dwójki młodych ludzi wycieczka rowerowa.
      Policyjny patrol zauważył, jak przejeżdżają rowerem na przejściu dla pieszych
      przy ul. IX Wieków Kielc.
      - Chcieliśmy ich zatrzymać, ale nie reagowali na nasze wezwanie, a mężczyzna
      jeszcze obraził funkcjonariusza - opowiadał policjant z rowerowego patrolu.
      Ruszyli więc w pościg za dwójką młodych ludzi i po kilkunastu minutach złapali
      ich siedzących na Rynku obok fontanny. Kilka minut później młodego rowerzystę
      zakuto w kajdanki. - Został bowiem zatrzymany za ucieczkę przed stróżem prawa -
      stwierdził policjant. - Rzeczywiście przejechaliśmy przez przejście, ale ono
      znajduje się na ścieżce rowerowej - zapewniał 23-letni rowerzysta. Za złamanie
      przepisów drogowych jego koleżanka dostała upomnienie, a mężczyzna otrzymał
      wezwanie na komisariat. Tam będzie musiał wyjaśnić swoje zachowanie.

      Policjanci przypominają, że nawet jeśli przejście dla pieszych znajduje się na
      trasie ścieżki rowerowej, należy zejść z roweru i przeprowadzić go przez ulicę.
      W przeciwnym razie grozi mandat 50 zł lub pouczenie.

      miasta.gazeta.pl/kielce/1,35255,3480294.html
      • Gość: artek Re: Jazda rowerem pod Dworcem Głównym IP: *.internetdsl.tpnet.pl 13.07.06, 13:47
        a najlepszy jest ten tekst:

        > Ruszyli więc w pościg za dwójką młodych ludzi i po kilkunastu minutach złapali
        > ich siedzących na Rynku obok fontanny.

        to musiał byc pościg :)))))
      • sledzik4 Re: Jazda rowerem pod Dworcem Głównym 13.07.06, 14:01
        Gość portalu: artek napisał(a):
        > ... koleżanka dostała upomnienie, a mężczyzna otrzymał
        > wezwanie na komisariat. <

        Czyli kobiety traktuje się łagodniej.
        Toż to jawna dyskryminacja. :((
      • Gość: kodżak Re: Jazda rowerem pod Dworcem Głównym IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 13.07.06, 14:14
        Pecha? Kolega Artek jak zwykle przedstawia wizję rowerzysty-uebermenscha,
        którego tylko nędzne psy niewierne gnębią. Smarkacz uciekał przed policją i
        obraził policjanta. Jeżeli można tu mówić o pechu, to tylko takim, że pechem
        jest być idiotą.
    • Gość: Mikołaj Re: Jazda rowerem pod Dworcem Głównym IP: *.wro.vectranet.pl 13.07.06, 15:07
      > Wracając z niedzielnej wycieczki, wybraliśmy sobie skrót przez "tunel". Ledwo
      > zdążyliśmy wjechać w te ciemności, zauważyłem jakąś podejrzaną ;) postać.
      > Miałem nosa. Ów pan wyciągną lewą łapkę i kazał nam się zatrzymać. Był to SOK-
      > ista. "Czy pan wie...? ble, ble, ble".

      No cóż - akurat na dworcu tabliczka z zakazem jest dobrze widoczna, zaś sam
      zakaz wydaje się być uzasadniony.
      • sledzik4 Re: Jazda rowerem pod Dworcem Głównym 13.07.06, 15:26
        Gość portalu: Mikołaj napisał(a):
        > No cóż - akurat na dworcu tabliczka z zakazem jest dobrze widoczna,... <

        Zgadza się, ale ja go nie widziałem. Podobnie jak nie miałem przy sobie
        dokumentu tożsamości. ;)

        > ... zaś sam zakaz wydaje się być uzasadniony. <

        Wg mnie nie. Tunel jest na tyle szeroki, że spokojnie można wydzielić w nim
        ścieżkę/drogę rowerową.
        • Gość: Mikołaj Re: Jazda rowerem pod Dworcem Głównym IP: *.wro.vectranet.pl 13.07.06, 21:42
          > Wg mnie nie. Tunel jest na tyle szeroki, że spokojnie można wydzielić w nim
          > ścieżkę/drogę rowerową.

          A, to tak. Ale póki nie ma wydzielonej ścieżki (a nie ma i nie zanosi się na jej
          powstanie) to zakaz ma rację bytu.
        • chomikdc Re: Jazda rowerem pod Dworcem Głównym 14.07.06, 09:06
          Zakaz jest jak najbardziej na miejscu, w tamtym miejscu zadażały się kolizje
          między pasażerami PKP a rowerzystami. Ty może jedziedz ostrożnie ale pełno jest
          czubków ktorzy tamtędy użądzali sobie slalom. Poza tym to jest teren PKP więc
          mogą sobie nawet ustawić zakaz poruszania się krokiem posuwisto-panczenistycznym ;)
          • kristoff26 Re: Jazda rowerem pod Dworcem Głównym 14.07.06, 10:03
            Jak poczytałem ten wątek to się trochę wystraszyłem :) Jakby nie było jestem
            dość częstym gościem na rowerze w tym przejściu. W końcu jest to najkrótsza
            droga ode mnie (z południa miasta), do centrum. Tam rzeczywiście nie za bardzo
            jest jak wydzielić pas dla rowerów bo musiałby on być po tej stronie gdzie stoi
            stragan z książkami. Po drugiej się nie da bo są wyjścia z peronów. Jak tam
            jeżdżę to zawsze pod samą ścianą i pomału. No i jak omijam wyjścia z peronów to
            odjeżdżam od ściany żeby mi ktoś nie wyszedł. Ale chyba trzeba będzie szukać
            alternatywnej drogi. Szkoda mi kasiurki na mandaty.
            • Gość: kodżak Re: Jazda rowerem pod Dworcem Głównym IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 14.07.06, 10:45
              A po co alternatywnej drogi? Nie wystarczy zsiąść z roweru i przeprowadzić go?
              Nie powiesz mi chyba, że jesteś jednym z tych fanatyków, co uważają za dyshonor
              i dyskryminację, jeżeli nie mogą przejechać bez zsiadania z roweru od własnego
              łóżka do stołka w pracy?
              • kristoff26 Re: Jazda rowerem pod Dworcem Głównym 14.07.06, 11:16
                Nie jeżdżę rowerem do łóżka, ale jakoś nienaturalnie się czuję jak muszę rower
                prowadzić. Wydaje mi się że problem z zakazami rowerowymi polega na prędkości
                więc zupełnie nie wiem dlaczego nie można jechać na rowerze w takim miejscu,
                czy np po rynku zachowując prędkość zbliżoną do pieszych. Chyba nie jest to
                niebezpieczne. Problem ze świrami, którzy robią sobie slalom między pieszymi. Ja
                też takie slalomy uprawiam i przejeżdżam koło pieszych "na gazetę" ale tylko na
                drogach dla rowerów :) Przeważnie nauka w las nie idzie :) Generalnie tendencja
                w naszym mieście jest taka że pojawiają się coraz to nowe miejsca gdzie nie
                można jechać rowerem bo jak mam przez pół miasta rower prowadzić to wole
                podjechać autem do miejsca docelowego, postawić na parkingu i połazić na
                piechotę bez dodatkowego obciązenia do ciągnięcia w postaci roweru. Zresztą i
                tak nie mam go gdzie zostawić.
                • Gość: kodżak Re: Jazda rowerem pod Dworcem Głównym IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 14.07.06, 13:01
                  Ograniczenie prędkości roweru byłoby bardzo fajnym pomysłem, gdyby dało się
                  egzekwować. Ale marnie widzę akcję wypozażania rowerów w prędkościomierze z
                  funkcją pamiętania ostatnich kilku minut, a inaczej to się chyba nie da
                  kontrolować tej prędkości.
                  • kristoff26 Re: Jazda rowerem pod Dworcem Głównym 14.07.06, 13:22
                    To byłaby raczej przesada w końcu byłoby to coś na wzór tachografu, a nawet
                    samochody osobowe go nie posiadają. Chodzi mi raczej o wzrokową ocenę prędkości
                    rowerzystów przez policjantów cz strażników. Przecież to od razu widać kto jak
                    jedzie. Jak rowerzysta jedzie delikatnie i nie stwarza zagrożenia to dać mu
                    spokój, a jak ma tendencję do szaleństw miedzy pieszymi w miejscach gdzie oni
                    powinni mieć pierwszeństwo to mandat.
                    • Gość: kodżak Re: Jazda rowerem pod Dworcem Głównym IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 14.07.06, 14:46
                      A wtedy Artek mówi "nie przyjmuję mandatu, jechałem powoli, proszę mnie pozwac
                      do sądu i przedstawić jakikolwiek dowód". No i skąd ten dowód?
                      • Gość: | Re: Jazda rowerem pod Dworcem Głównym IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.07.06, 23:40
                        > A wtedy Artek mówi "nie przyjmuję mandatu, jechałem powoli, proszę mnie pozwac
                        > do sądu i przedstawić jakikolwiek dowód". No i skąd ten dowód?

                        zeznania funkcjonariusza pod przysiega. jaki jest dowod gdy policja lapie
                        samochody na "suszarke" (taka stara, bez kamery/aparatu foto)?
                        • Gość: kodżak Re: Jazda rowerem pod Dworcem Głównym IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 17.07.06, 12:09
                          Ale do zeznań pod przysięgą trzeba mieć jakąś podkładkę z homologowanym
                          licznikiem, a nie okreslenie prędkości "na oko".
                • Gość: artek Re: Jazda rowerem pod Dworcem Głównym IP: *.wro.vectranet.pl / *.wro.vectranet.pl 15.07.06, 10:26
                  > Wydaje mi się że problem z zakazami rowerowymi polega na prędkości
                  > więc zupełnie nie wiem dlaczego nie można jechać na rowerze w takim miejscu,
                  > czy np po rynku zachowując prędkość zbliżoną do pieszych. Chyba nie jest to
                  > niebezpieczne.
                  moim zdaniem problem leży nie tyle w nieostrożnie jeżdżących rowerzystach, ile w
                  niewierze o możliwości współistnienia rowerów i pieszych na tej samej drodze.
                  zdecydowana większość widzianych przeze mnie rowerzystów jeżdżących chodnikami
                  jeździ z prędkościami nie przekraczającymi 15 kmph. to są jak na rower prędkości
                  zupełnie bezpieczne. jeżdżą ostrożnie i z uwagą. zresztą żadne ograniczenia
                  prędkości nie są potrzebne, istnieje zapis o ustępowaniu pierwszeństwa pieszym,
                  jasny i imo w zupełności wystarczający.
                  zdecydowanie większym problemem jest mentalna niezdolność większości pieszych do
                  chodzenia z uwagą, ustępowania drogi i uważania na innych.
                  każdy z pewnością (jako pieszy nie jako rowerzysta) się spotkał z takimi
                  zachowaniami - lezie taki nie patrząc środkiem chodnika, albo mamuśki z wózkami
                  czy rodzinne wycieczki rozwleczone od lewej do prawej, ktoś tam zatrzymuje się
                  ni z tego ni z owego albo nagle zmienia kierunek ruchu. albo stada pasażerów
                  okupujących przystanek tak gęsto ze się ciężko pomiędzy nimi przecisnąć.
                  i jak tu jeszcze pozwalać na rowery?
                  przecież wiadomo, co się dzieje na drogach rowerowo-pieszych, przecież znak
                  c13/c16 jest znakiem obowiązującym do wzmożonej uwagi zarówno rowerzystów jak i
                  pieszych, tylko niestety najczęściej to piesi nic z tego sobie nie robią.
                  jedyny zysk jest taki, że obdzwoniony czy objechany pieszy nie może się wydrzeć
                  że tu po chodniku się rowerami nie jeździ. co nie znaczy że się nie wydzieraja,
                  a owszem, zbluzgałem kiedyś takiego zawalidrogę stojącego prawie pod znakiem ...

                  > Problem ze świrami, którzy robią sobie slalom między pieszymi.
                  jakiś czas temu czytałem prasową informację (afair z lublina) o tym, że zmarła
                  80 letnia kobieta potrącona przez rowerzystę. wiek rowerzysty z wygladu oceniono
                  na 13 lat.
                  komentarz sam się narzuca ...

                  a odnośnie tunelu pod dworcem - to teren kolejowy, jaki stosunek ma kolej do
                  rowerów, wiadomo, zakaz jazdy po peronach. to się przenosi i na wszystkie inne
                  drogi. to się nie zmieni, to jest pkp, tam nie ma miejsca na rozsądek i logikę.

                  • Gość: Mikołaj Re: Jazda rowerem pod Dworcem Głównym IP: *.wro.vectranet.pl 15.07.06, 17:50
                    > moim zdaniem problem leży nie tyle w nieostrożnie jeżdżących rowerzystach, ile
                    > w
                    > niewierze o możliwości współistnienia rowerów i pieszych na tej samej drodze.

                    Zgadzam się całkowicie!

                    > albo mamuśki z wózkami
                    > czy rodzinne wycieczki rozwleczone od lewej do prawej, k

                    Oj, tutaj to byłbym skłony do odrobiny wyrozumiałości - przecież powszechnie
                    wiadomo, że matki (zwłaszcza młode) świata nie widzą poza swoim dzidziusiem i
                    tego się nie da zmienić - z tym się trzeba pogodzić.

                    > zakaz jazdy po peronach

                    A co dziwnego w zakazie jazdy po peronach? Mnie ten zakaz w najmniejszym anwet
                    stopniu nie dziwi.

                    > i na wszystkie inne
                    > drogi.

                    Ale ten zakaz jazdy w tunelu dworcowym też wydaje mi się uzasadniony.
                    • Gość: artek Re: Jazda rowerem pod Dworcem Głównym IP: *.wro.vectranet.pl / *.wro.vectranet.pl 15.07.06, 21:38
                      > > albo mamuśki z wózkami
                      > > czy rodzinne wycieczki rozwleczone od lewej do prawej, k
                      >
                      > Oj, tutaj to byłbym skłony do odrobiny wyrozumiałości - przecież powszechnie
                      > wiadomo, że matki (zwłaszcza młode) świata nie widzą poza swoim dzidziusiem i
                      > tego się nie da zmienić - z tym się trzeba pogodzić.

                      moją żonę zawsze najbardziej śmieszyło jak taka typowa matka przechodzi przez
                      ulicę - najpierw wjeżdża wózkiem, potem wchodzi sama, a potem ewentualnie patrzy
                      czy coś aby nie jedzie. hormony coś muszą robić ze zdrowym rozsądkiem ;P

                      > > zakaz jazdy po peronach
                      > A co dziwnego w zakazie jazdy po peronach? Mnie ten zakaz w najmniejszym anwet
                      > stopniu nie dziwi.
                      mnie też. ale chodzi mi raczej o swojego rodzaju projekcję - uogólnienie tej
                      zasady na każdy inny ciąg kolejowy. łącznie z tym nieszczęsnym tunelem
                      znajdującym się nie tyle na dworcu, co pod torami - może nie kojarzysz o którym
                      mowa - nie o ten prowadzący na halę dworcową, ale mniejszy naprzeciw budynku
                      dokp. to jest typowa przelotka a nie dojście na perony.
                      • Gość: Roman Re: Jazda rowerem pod Dworcem Głównym IP: *.korbank.pl 16.07.06, 12:04
                        > to jest typowa przelotka a nie dojście na perony.
                        Tu się mylisz, to jest również dojście na perony. Moim zdaniem spokojnie
                        możnaby wyznaczyć tam ścieżkę dla rowerzystów (z wszystkimi znanymi
                        konsekwencjami typu nagminnego wałęsania się po niej pieszych, jak to u nas
                        bywa) pod warunkiem usunięcia punktów handlowych. No, ale wszystko zalezy od
                        dobrej woli (a raczej jej braku) właścieciela terenu :(
                        • Gość: artek Re: Jazda rowerem pod Dworcem Głównym IP: *.wro.vectranet.pl / *.wro.vectranet.pl 16.07.06, 12:48
                          > > to jest typowa przelotka a nie dojście na perony.
                          > Tu się mylisz, to jest również dojście na perony.
                          tak, w pewnym sensie, dla tych którzy idą od strony dokp, bo przecież afair tam
                          jest jeszcze jeden równoległy korytarz ze schodami na perony.

                          > No, ale wszystko zalezy od
                          > dobrej woli (a raczej jej braku) właścieciela terenu :(
                          czyli pkp, czyli możemy liczyc no najwyżej na kasowanie kolejnych połączeń ;P
                  • Gość: kodżak Re: Jazda rowerem pod Dworcem Głównym IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 17.07.06, 12:18
                    No patrzcie państwo, jakie draństwo. Ludzie stoją na przystanku, taka ich mać, a
                    Pan Rowerzysta nie ma przez taki plebs wolnej drogi. Albo taka matka, zamiast
                    rozglądać się naokoło, czy nie trzeba ustąpić drogi Panu Rowerzyście, to łajza
                    śmie popatrzeć na dziecko w wózku. I nie raczy wziąć wózka na plecy i usunąć się
                    z drogi, a przecież każdy wie, że wózek z dzieckiem waży zaledwie 20 kilo i to
                    jest dla kobiety pikuś zrobić nim hopkę o metr w bok. Albo taka rodzina, jak
                    idzie, to nie jak gęsi jeden za drugim, tylko, chamy niemyte, życzą sobie iść
                    obok siebie chodnikiem, a przecież może się pojawić Pan Rowerzysta i mieć
                    niewygodę z przejechaniem.
                    • Gość: artek Re: Jazda rowerem pod Dworcem Głównym IP: *.wro.vectranet.pl / 88.156.80.* 17.07.06, 17:30
                      daruj sobie, twoje żale na nikim wrażenia nie zrobią. a swoje frustracje wylewaj
                      gdzie indziej pls.
                      • Gość: kodżak Re: Jazda rowerem pod Dworcem Głównym IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 18.07.06, 09:46
                        Skończ ze swoimi frustracjami, to ja skończę ze swoimi. Co się pojawisz, to
                        narzekasz na matki z dzieckiem, na pieszych, o samochodziarzach szkoda nawet
                        gadać, ZDiK Cię znowu skrzywdził, policja tych, co trzeba, to nie łapie, a
                        rowerzystów łapie, no istna gehenna.
                        A ja nie lubię kwękaczy. Póki tu nie zajrzałem, rowerzystów traktowałem jak
                        każdego innego uczestnika ruchu. Ale przekonałeś mnie, że to taka drogowa
                        Samoobrona - wszystko się im należy, z kodeksu znają tylko swoje prawa, a
                        naokoło widzą samych wrogów. Dzięki temu nauczyłem się, że nie ma co ułatwiać
                        życia rowerzyście, bo on i tak tego nie doceni i najwyżej będzie miał pretensje,
                        że mu jeszcze loda nie zrobiłem w biegu.
                        • Gość: artek Re: Jazda rowerem pod Dworcem Głównym IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18.07.06, 10:40
                          mam wrażenie, że to z twoją psychiką jest coś nie w porządku. w bardzo dziwny
                          sposób odbierasz to co pisuję tu i ówdzie. pamiętaj, że jest to odbiór
                          subiektywny, przefiltrowywujesz czyjeś słowa przez własną jaźń i nadajesz własne
                          znaczenie - zgoła nieprawdziwe acz świadczące nie za dobrze raczej o tobie.
                          nie wciskaj mi proszę intencji których nie mam. to tylko twoje wyobrażenie, żeby
                          nie rzec urojenia.
                          zajmij się proszę sobą albo meritum poruszanych spraw i odstosunkuj się od mojej
                          osoby, nie mam ochoty na chore pogawędki z osobnikami którzy w mojej osobie
                          znaleźli sobie kandydata na wroga publicznego nr 1. jeszcze raz bardzo prosze,
                          skończ z osobistymi wycieczkami w stosunku do mojej osoby.
                          eot
    • chomikdc Re: Jazda rowerem pod Dworcem Głównym 14.07.06, 09:02
      Przed wjazdem do tunelu jest zakaz więc sam prosiłeś się o kuku ;)
      • Gość: rozwiazanie Re: Jazda rowerem pod Dworcem Głównym IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.07.06, 09:07
        postawic taki zakaz przy wjezdzie do wroclawia i bedzie spokoj
Pełna wersja