Dodaj do ulubionych

Czy Wrocław straci w oczach inwestorów?

IP: *.icpnet.pl / *.icpnet.pl 05.02.03, 19:11
W jaki sposób osiagnąć w ciągu spadek zadłużenia z 57% do 40%?
proszę o rady:)

z gory dziękuję

Obserwuj wątek
    • frolix Re: Czy Wrocław straci w oczach inwestorów? 05.02.03, 19:29
      Gość portalu: Wernyhor napisał(a):
      > W jaki sposób osiagnąć w ciągu spadek zadłużenia z 57% do 40%?
      > proszę o rady:)

      Nie rozumiem, dlaczego Wrocław w oczach inwestorów ma stracić z powodu
      zadłużenia? Na pewno traci w oczach wierzycieli.

      Może dało by się obciąć pensje radnym i urzędnikom do wysokości kilku złotych,
      wtedy będą aktywniej szukać łapówek i działalność gospodarcza w mieście
      zakwitnie.

      flx
      • wedzonka Re: Czy Wrocław straci w oczach inwestorów? 05.02.03, 19:46
        frolix napisał:

        > Gość portalu: Wernyhor napisał(a):
        > > W jaki sposób osiagnąć w ciągu spadek zadłużenia z 57% do 40%?
        > > proszę o rady:)
        >
        > Nie rozumiem, dlaczego Wrocław w oczach inwestorów ma stracić z powodu
        > zadłużenia? Na pewno traci w oczach wierzycieli.
        >
        > Może dało by się obciąć pensje radnym i urzędnikom do wysokości kilku złotych,
        > wtedy będą aktywniej szukać łapówek i działalność gospodarcza w mieście
        > zakwitnie.
        >
        > flx

        No wlasnie, mowa najwyzej o inwestorach kupujacych ewentualne obligacje
        komunalne, a nie o tych ktorzy daja miejsca pracy.
        W granicach barier okreslonych prawem miasta nie maja klopotow z pozyczaniem
        pieniedzy. Problemem moze byc tylko wyzszy koszt dlugu...

        Pozdrawiam!
    • wedzonka Re: Czy Wrocław straci w oczach inwestorów? 05.02.03, 19:36
      Gość portalu: Wernyhor napisał(a):

      > W jaki sposób osiagnąć w ciągu spadek zadłużenia z 57% do 40%?
      > proszę o rady:)
      >
      > z gory dziękuję
      >

      Sa trzy sposoby: (1)zwiekszyc dochody, (2)zmniejszyc wydatki, lub (3)jedno i
      drugie.
      Jest jeszcze inne rozwiazanie - nadal inwestowac. Bo gmina nie bankrutuje (jej
      dlugi sa podobne do dlugow szpitali). Chwilowo jednak warto z tym poczekac by
      niedlugo, procz srodkow pozyczonych, zalapac sie jeszcze na fundusze z Unii.

      Pozdrawiam! :)
      • frolix Re: Czy Wrocław straci w oczach inwestorów? 05.02.03, 19:48
        wedzonka napisał:
        > Bo gmina nie bankrutuje (jej
        > dlugi sa podobne do dlugow szpitali).

        Nie znam się na tym, ale jak to jest, że gmina nie bankrutuje? Jaki wierzyciel
        zgodzi się, żeby ktokolwiek odkładał spłacanie długów w nieskończoność? Podobno
        w Nowym Jorku teraz dyskutują nad możliwością bankructwa miasta. Myślałem, że
        podobne może się zdarzyć i w Polsce.

        flx
        • wedzonka Re: Czy Wrocław straci w oczach inwestorów? 05.02.03, 20:08
          frolix napisał:

          > wedzonka napisał:
          > > Bo gmina nie bankrutuje (jej
          > > dlugi sa podobne do dlugow szpitali).
          >
          > Nie znam się na tym, ale jak to jest, że gmina nie bankrutuje? Jaki wierzyciel
          > zgodzi się, żeby ktokolwiek odkładał spłacanie długów w nieskończoność?

          Takiej mozliwosci raczej nie ma. Splaty dlugow musza byc przewidziane w
          budzecie, bo inaczej to chyba byloby niezgodne z prawem. Trzeba by poszukac jak
          dokladnie jest to uregulowane w ustawie.
          Po drugie jesli za pozyczone pieniadze sa prowadzone inwestycje, to przeciez z
          mysla o tym ze zaowocuja one rozwojem, a wiec i w przyszlosci wzrostem
          dochodow - czyli ze splaty beda latwiejsze.
          Po trzecie, a wlasciwie to powyzsze powoduja, ze granice wysokosci zadluzenia
          sa okreslone raczej ustawowo nizli poprzez niechec inwestorow...


          > Podobno w Nowym Jorku teraz dyskutują nad możliwością bankructwa miasta.
          > Myślałem, że podobne może się zdarzyć i w Polsce.
          >
          > flx

          Jesli teraz tam nad tym dyskutuja to widac niewiele sie zmienilo od lat 70-
          tych. Moze to nie nieskonczonosc, ale jednak ladnych pare latek minelo! :))
          Poza tym na czym mialoby polegac takie bankructwo? Czy gmina jako taka moze
          ulec likwidacji przez syndyka? :)

          Pozdrawiam!
          • frolix Re: Czy Wrocław straci w oczach inwestorów? 05.02.03, 20:37
            wedzonka napisał:

            > frolix napisał:
            >
            > > wedzonka napisał:
            > > > Bo gmina nie bankrutuje (jej
            > > > dlugi sa podobne do dlugow szpitali).
            > >
            > > Nie znam się na tym, ale jak to jest, że gmina nie bankrutuje? Jaki wierzy
            > ciel
            > > zgodzi się, żeby ktokolwiek odkładał spłacanie długów w nieskończoność?
            >
            > Takiej mozliwosci raczej nie ma. Splaty dlugow musza byc przewidziane w
            > budzecie, bo inaczej to chyba byloby niezgodne z prawem. Trzeba by poszukac
            jak
            >
            > dokladnie jest to uregulowane w ustawie.

            Nawet jeśli ustawa każe zapisywać spłatę długów do budżetu, to do ich spłaty
            wcale nie musi dojść. Zawsze znajdą się wymówki.

            Chyba że chodzi Ci o to, że gmina nie może zbankrutować, bo musi regularnie
            spłacać długi. Niewiele to różni się od sytuacji zwykłej firmy, która też nie
            może zbankrutować, bo teoretycznie powinna regularnie spłacać długi. A jeśli
            tych długów będzie za dużo? Co wtedy? NBP się wmiesza?

            > Po drugie jesli za pozyczone pieniadze sa prowadzone inwestycje, to przeciez
            > z
            > mysla o tym ze zaowocuja one rozwojem, a wiec i w przyszlosci wzrostem
            > dochodow - czyli ze splaty beda latwiejsze.

            Wiesz, inwestycje mają swoje ryzyko. Poza tym, jakie - z punktu widzenia nawet
            najbardziej cierpliwych inwestorów - mogą być dochody z remontu chodników?

            > Po trzecie, a wlasciwie to powyzsze powoduja, ze granice wysokosci zadluzenia
            > sa okreslone raczej ustawowo nizli poprzez niechec inwestorow...

            Zadłużenia są zaciągane nie tylko u inwestorów, ale i u dostawców.

            > > Podobno w Nowym Jorku teraz dyskutują nad możliwością bankructwa miasta.
            > > Myślałem, że podobne może się zdarzyć i w Polsce.
            > >
            > > flx
            >
            > Jesli teraz tam nad tym dyskutuja to widac niewiele sie zmienilo od lat 70-
            > tych. Moze to nie nieskonczonosc, ale jednak ladnych pare latek minelo! :))
            > Poza tym na czym mialoby polegac takie bankructwo? Czy gmina jako taka moze
            > ulec likwidacji przez syndyka? :)

            Nie znam się na sytuacji Nowego Jorku, ale pisze się o tym tak, że to
            bankructwo będzie po prostu sposobem na pozbycie się wierzycieli. Czyli coś
            takiego jak Ch. 11 w wersji dla miasta. Ogłaszają bankructwo, rozkładają ręce
            przed wierzycielami, a następnie zaczynają biznes od nowa.

            flx
            • wedzonka Re: Czy Wrocław straci w oczach inwestorów? 05.02.03, 21:19
              frolix napisał:

              > wedzonka napisał:
              >
              > > frolix napisał:
              > >
              > > > wedzonka napisał:
              > > > > Bo gmina nie bankrutuje (jej
              > > > > dlugi sa podobne do dlugow szpitali).
              > > >
              > > > Nie znam się na tym, ale jak to jest, że gmina nie bankrutuje? Jaki wierzy
              > > > ciel zgodzi się, żeby ktokolwiek odkładał spłacanie długów w nieskończonoś
              > > > ć?
              > >
              > > Takiej mozliwosci raczej nie ma. Splaty dlugow musza byc przewidziane w
              > > budzecie, bo inaczej to chyba byloby niezgodne z prawem. Trzeba by poszukac
              > > jak dokladnie jest to uregulowane w ustawie.
              >
              > Nawet jeśli ustawa każe zapisywać spłatę długów do budżetu, to do ich spłaty
              > wcale nie musi dojść. Zawsze znajdą się wymówki.

              W zasadzie to idac tym tropem w ogole nie trzeba by sobie zawracac glowy jakims
              tam budzetem. Z tym ze to pociaga za soba szereg konsekwencji, z wiezieniem
              wlacznie, wiec gra moze nie byc warta swieczki...


              >
              > Chyba że chodzi Ci o to, że gmina nie może zbankrutować, bo musi regularnie
              > spłacać długi. Niewiele to różni się od sytuacji zwykłej firmy, która też nie
              > może zbankrutować, bo teoretycznie powinna regularnie spłacać długi. A jeśli
              > tych długów będzie za dużo? Co wtedy? NBP się wmiesza?

              Nie da sie zaciagnac "za duzo", bo ustawa nie dopuszcza do zaciagania dlugow
              powyzej pewnego limitu...


              > > Po drugie jesli za pozyczone pieniadze sa prowadzone inwestycje, to przeciez
              > > z mysla o tym ze zaowocuja one rozwojem, a wiec i w przyszlosci wzrostem
              > > dochodow - czyli ze splaty beda latwiejsze.
              >
              > Wiesz, inwestycje mają swoje ryzyko. Poza tym, jakie - z punktu widzenia
              > nawet najbardziej cierpliwych inwestorów - mogą być dochody z remontu
              > chodników?

              Rozne. Ladne miasto jest bardziej atrakcyjne niz miasto zaniedbane. Zobacz jak
              remont Rynku wplynal na jego wyglad - na pierwszy rzut oka widac tylko
              wymienione chodniki i pomalowane elewacje, a mimo to knajp sie tam namrowilo
              jak w jakim Nowym Jorku! I ruch prawie cala dobe!


              >
              > > Po trzecie, a wlasciwie to powyzsze powoduja, ze granice wysokosci
              > > zadluzenia sa okreslone raczej ustawowo nizli poprzez niechec inwestorow...
              >
              > Zadłużenia są zaciągane nie tylko u inwestorów, ale i u dostawców.

              Dobrze, dodaje przed wielokropkiem przecinek i slowo "dostawcow". Zadowolony? :)


              > > > Podobno w Nowym Jorku teraz dyskutują nad możliwością bankructwa miasta.
              > > > Myślałem, że podobne może się zdarzyć i w Polsce.
              > > >
              > > > flx
              > >
              > > Jesli teraz tam nad tym dyskutuja to widac niewiele sie zmienilo od lat 70
              > > tych. Moze to nie nieskonczonosc, ale jednak ladnych pare latek minelo! :))
              > > Poza tym na czym mialoby polegac takie bankructwo? Czy gmina jako taka moze
              > > ulec likwidacji przez syndyka? :)
              >
              > Nie znam się na sytuacji Nowego Jorku, ale pisze się o tym tak, że to
              > bankructwo będzie po prostu sposobem na pozbycie się wierzycieli. Czyli coś
              > takiego jak Ch. 11 w wersji dla miasta. Ogłaszają bankructwo, rozkładają ręce
              > przed wierzycielami, a następnie zaczynają biznes od nowa.

              No to wlasciwie gdzie problem? :)

              >
              > flx

              Pozdrawiam!
              • frolix Re: Czy Wrocław straci w oczach inwestorów? 05.02.03, 21:34
                wedzonka napisał:
                > > Nawet jeśli ustawa każe zapisywać spłatę długów do budżetu, to do ich spła
                > ty
                > > wcale nie musi dojść. Zawsze znajdą się wymówki.
                >
                > W zasadzie to idac tym tropem w ogole nie trzeba by sobie zawracac glowy
                jakims
                >
                > tam budzetem.

                Dlatego mało kto zawraca sobie głowę tym budżetem. Zauważ, ze w zwykłej firmie
                czy nawet w państwie nikt nie dopuściłby do tak wysokiego zadłużenia.

                > Z tym ze to pociaga za soba szereg konsekwencji, z wiezieniem
                > wlacznie, wiec gra moze nie byc warta swieczki...

                Jeszcze nie słyszałem o wsadzeniu kogokolwiek za mieszanie z samorządowym
                budżetem. Najwyżej nie dostanie się na drugą kadencję.

                > Nie da sie zaciagnac "za duzo", bo ustawa nie dopuszcza do zaciagania dlugow
                > powyzej pewnego limitu...

                Może się zdarzyć bardzo prawdopodobna sytuacja, że długi sięgnęły już owego
                ustawowego limitu i skarbiec miasta jest pusty. A przecież codziennie są
                wydatki. Co wtedy?

                > > Wiesz, inwestycje mają swoje ryzyko. Poza tym, jakie - z punktu widzenia
                > > nawet najbardziej cierpliwych inwestorów - mogą być dochody z remontu
                > > chodników?
                >
                > Rozne. Ladne miasto jest bardziej atrakcyjne niz miasto zaniedbane. Zobacz
                jak
                > remont Rynku wplynal na jego wyglad - na pierwszy rzut oka widac tylko
                > wymienione chodniki i pomalowane elewacje, a mimo to knajp sie tam namrowilo
                > jak w jakim Nowym Jorku! I ruch prawie cala dobe!

                Restauratorzy mogą się cieszyć, ale co z tych chodników wynika dla inwestorów,
                którzy w nie zainwestowali?

                > > > Po trzecie, a wlasciwie to powyzsze powoduja, ze granice wysokosci
                > > > zadluzenia sa okreslone raczej ustawowo nizli poprzez niechec inwesto
                > row...
                > >
                > > Zadłużenia są zaciągane nie tylko u inwestorów, ale i u dostawców.
                >
                > Dobrze, dodaje przed wielokropkiem przecinek i slowo "dostawcow".
                Zadowolony? :

                Mam trochę inne wymagania, żeby być zadowolonym.

                Dodanie do listy dostawców jest ważne dlatego, że inwestorów można zwodzić dość
                długo, natomiast w przypadku dostawców terminy rozliczenia najczęściej nie
                przekraczają miesiąca.

                > > Nie znam się na sytuacji Nowego Jorku, ale pisze się o tym tak, że to
                > > bankructwo będzie po prostu sposobem na pozbycie się wierzycieli. Czyli co
                > ś
                > > takiego jak Ch. 11 w wersji dla miasta. Ogłaszają bankructwo, rozkładają r
                > ęce
                > > przed wierzycielami, a następnie zaczynają biznes od nowa.
                >
                > No to wlasciwie gdzie problem? :)

                Problem mają wierzyciele, bo zostają z niczym.

                flx
                • Gość: Rafis Re: Czy Wrocław straci w oczach inwestorów? IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 05.02.03, 21:58
                  frolix napisał:

                  > wedzonka napisał:
                  > > > Nawet jeśli ustawa każe zapisywać spłatę długów do budżetu, to do ich
                  > spła
                  > > ty
                  > > > wcale nie musi dojść. Zawsze znajdą się wymówki.
                  > >
                  > > W zasadzie to idac tym tropem w ogole nie trzeba by sobie zawracac glowy
                  > jakims
                  > >
                  > > tam budzetem.
                  >
                  > Dlatego mało kto zawraca sobie głowę tym budżetem. Zauważ, ze w zwykłej
                  firmie
                  > czy nawet w państwie nikt nie dopuściłby do tak wysokiego zadłużenia.

                  w których to panstwach nie ma zadłużenia? UE ciagnie na kredytach,Polska
                  ciagnie i reszta też.Kredytów nie biorą tylko Ci którzy nie mogą :)
                  >
                  > > Z tym ze to pociaga za soba szereg konsekwencji, z wiezieniem
                  > > wlacznie, wiec gra moze nie byc warta swieczki...
                  >
                  > Jeszcze nie słyszałem o wsadzeniu kogokolwiek za mieszanie z samorządowym
                  > budżetem. Najwyżej nie dostanie się na drugą kadencję.

                  Widocznie nie było żadnej winy.
                  >
                  > > Nie da sie zaciagnac "za duzo", bo ustawa nie dopuszcza do zaciagania dlug
                  > ow
                  > > powyzej pewnego limitu...
                  >
                  > Może się zdarzyć bardzo prawdopodobna sytuacja, że długi sięgnęły już owego
                  > ustawowego limitu i skarbiec miasta jest pusty. A przecież codziennie są
                  > wydatki. Co wtedy?

                  zauważyłeś,że w budżecie przeznacza sie ponad 200mln na inwestycje? masz
                  odpowiedz
                  Poza tym można ciąć wszystko,szczególnie socjalne to same korzysci.

                  >
                  > > > Wiesz, inwestycje mają swoje ryzyko. Poza tym, jakie - z punktu widze
                  > nia
                  > > > nawet najbardziej cierpliwych inwestorów - mogą być dochody z remontu
                  >
                  > > > chodników?
                  > >
                  > > Rozne. Ladne miasto jest bardziej atrakcyjne niz miasto zaniedbane. Zobacz
                  >
                  > jak
                  > > remont Rynku wplynal na jego wyglad - na pierwszy rzut oka widac tylko
                  > > wymienione chodniki i pomalowane elewacje, a mimo to knajp sie tam namrowi
                  > lo
                  > > jak w jakim Nowym Jorku! I ruch prawie cala dobe!
                  >
                  > Restauratorzy mogą się cieszyć, ale co z tych chodników wynika dla
                  inwestorów,
                  > którzy w nie zainwestowali?

                  Inwestorem jest miasto,które ma z tego podatki od restauratorów.Np kwant
                  płacił 90tys zł miesiecznie :)
                  >
                  > Dodanie do listy dostawców jest ważne dlatego, że inwestorów można zwodzić
                  dość
                  >
                  > długo, natomiast w przypadku dostawców terminy rozliczenia najczęściej nie
                  > przekraczają miesiąca.

                  a jakich to dostwaców ma miasto?
                  >
                  > > > Nie znam się na sytuacji Nowego Jorku, ale pisze się o tym tak, że to
                  >
                  > > > bankructwo będzie po prostu sposobem na pozbycie się wierzycieli. Czy
                  > li co
                  > > ś
                  > > > takiego jak Ch. 11 w wersji dla miasta. Ogłaszają bankructwo, rozkład
                  > ają r
                  > > ęce
                  > > > przed wierzycielami, a następnie zaczynają biznes od nowa.
                  > >
                  > > No to wlasciwie gdzie problem? :)
                  >
                  > Problem mają wierzyciele, bo zostają z niczym.
                  >
                  > flx
                  • frolix Re: Czy Wrocław straci w oczach inwestorów? 05.02.03, 22:07
                    Gość portalu: Rafis napisał(a):
                    > > Dlatego mało kto zawraca sobie głowę tym budżetem. Zauważ, ze w zwykłej
                    > firmie
                    > > czy nawet w państwie nikt nie dopuściłby do tak wysokiego zadłużenia.
                    >
                    > w których to panstwach nie ma zadłużenia? UE ciagnie na kredytach,Polska
                    > ciagnie i reszta też.Kredytów nie biorą tylko Ci którzy nie mogą :)

                    Pisałem, że w państwie nikt nie dopuściłby do tak wysokiego zadłużenia. Bo
                    opinia zwraca na to znacznie większą uwagę niż na budżety samorządowe.

                    > > > Z tym ze to pociaga za soba szereg konsekwencji, z wiezieniem
                    > > > wlacznie, wiec gra moze nie byc warta swieczki...
                    > >
                    > > Jeszcze nie słyszałem o wsadzeniu kogokolwiek za mieszanie z samorządowym
                    > > budżetem. Najwyżej nie dostanie się na drugą kadencję.
                    >
                    > Widocznie nie było żadnej winy.

                    Raczej niczego jeszcze nie znaleźli.

                    > > Może się zdarzyć bardzo prawdopodobna sytuacja, że długi sięgnęły już oweg
                    > o
                    > > ustawowego limitu i skarbiec miasta jest pusty. A przecież codziennie są
                    > > wydatki. Co wtedy?
                    >
                    > zauważyłeś,że w budżecie przeznacza sie ponad 200mln na inwestycje? masz
                    > odpowiedz

                    > Dlatego opłaca się sobie zawyżać wydatki na inwestycje, żeby mieć co ciąć.
                    > > Restauratorzy mogą się cieszyć, ale co z tych chodników wynika dla
                    > inwestorów,
                    > > którzy w nie zainwestowali?
                    >
                    > Inwestorem jest miasto,które ma z tego podatki od restauratorów.Np kwant
                    > płacił 90tys zł miesiecznie :)

                    Jeśli inwestorem jest miasto, a ono ma długi, to skąd ma pieniądze na
                    inwestycje? A więc jest inny, większy inwestor - państwo albo prywatni, którzy
                    nie będą czekać wieczność na spłacenie długów.

                    > a jakich to dostwaców ma miasto?

                    Choćby Telekomunikację.

                    flx
                    • Gość: Rafis Re: Czy Wrocław straci w oczach inwestorów? IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 05.02.03, 22:40
                      frolix napisał:

                      > Gość portalu: Rafis napisał(a):
                      > > > Dlatego mało kto zawraca sobie głowę tym budżetem. Zauważ, ze w zwykł
                      > ej
                      > > firmie
                      > > > czy nawet w państwie nikt nie dopuściłby do tak wysokiego zadłużenia.
                      > >
                      > > w których to panstwach nie ma zadłużenia? UE ciagnie na kredytach,Polska
                      > > ciagnie i reszta też.Kredytów nie biorą tylko Ci którzy nie mogą :)
                      >
                      > Pisałem, że w państwie nikt nie dopuściłby do tak wysokiego zadłużenia. Bo
                      > opinia zwraca na to znacznie większą uwagę niż na budżety samorządowe.

                      A ja pisałem,że dopuscił !!!
                      >
                      > Raczej niczego jeszcze nie znaleźli.
                      Z pustego i Salomon nie naleje :)
                      >
                      > > zauważyłeś,że w budżecie przeznacza sie ponad 200mln na inwestycje? masz
                      > > odpowiedz
                      >
                      > > Dlatego opłaca się sobie zawyżać wydatki na inwestycje, żeby mieć co ciąć.
                      Chyba juz sam nie wiesz o czym piszesz.Kto Ci zawyża wydatki na inwestycje?

                      > > > Restauratorzy mogą się cieszyć, ale co z tych chodników wynika dla
                      > > inwestorów,
                      > > > którzy w nie zainwestowali?
                      > >
                      > > Inwestorem jest miasto,które ma z tego podatki od restauratorów.Np kwant
                      > > płacił 90tys zł miesiecznie :)
                      >
                      > Jeśli inwestorem jest miasto, a ono ma długi, to skąd ma pieniądze na
                      > inwestycje?
                      Z budżetu?

                      A więc jest inny, większy inwestor - państwo albo prywatni, którzy
                      > nie będą czekać wieczność na spłacenie długów.
                      a ktos czeka na społacenie tych długów wiecej niż jest zapisane w umowie?
                      >
                      > > a jakich to dostwaców ma miasto?
                      >
                      > Choćby Telekomunikację.
                      >
                      > flx
                      Powalające :) Jaka suma wchodzi w gre?
                      • frolix Re: Czy Wrocław straci w oczach inwestorów? 05.02.03, 23:05
                        Gość portalu: Rafis napisał(a):
                        > > > w których to panstwach nie ma zadłużenia? UE ciagnie na kredytach,Pol
                        > ska
                        > > > ciagnie i reszta też.Kredytów nie biorą tylko Ci którzy nie mogą :)
                        > >
                        > > Pisałem, że w państwie nikt nie dopuściłby do tak wysokiego zadłużenia. Bo
                        >
                        > > opinia zwraca na to znacznie większą uwagę niż na budżety samorządowe.
                        >
                        > A ja pisałem,że dopuscił !!!

                        To po co pytałeś, w których to panstwach nie ma zadłużenia, i podawałeś
                        przykłady państw z długami? To Twój sposób na rozgrzewkę, zanim zaczniesz
                        rzeczową dyskusję?

                        > > > Dlatego opłaca się sobie zawyżać wydatki na inwestycje, żeby mieć co
                        > ciąć.
                        > Chyba juz sam nie wiesz o czym piszesz.Kto Ci zawyża wydatki na inwestycje?

                        Radni. Jakąś część na inwestycje pewnie dostają z budżetu państwa, więc
                        zawyżają sobie te wydatki na papierze, żeby pieniądze poszły np. na pokrycie
                        długów.

                        > > Jeśli inwestorem jest miasto, a ono ma długi, to skąd ma pieniądze na
                        > > inwestycje?
                        > Z budżetu?

                        A skąd mają pojawić się pieniądze w tym budżecie, skoro miasto ma długi? Żeby
                        wyciągnąć królika z kapelusza, ktoś go musi tam włożyć.

                        > > > a jakich to dostwaców ma miasto?
                        > >
                        > > Choćby Telekomunikację.
                        > >
                        > > flx
                        > Powalające :) Jaka suma wchodzi w gre?

                        A co to ma do rzeczy? Długi to długi. Pytałeś o dostawców, to Ci podałem.

                        flx
                        • Gość: Rafis Re: Czy Wrocław straci w oczach inwestorów? IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 05.02.03, 23:12
                          frolix napisał:

                          > Gość portalu: Rafis napisał(a):
                          > > > > w których to panstwach nie ma zadłużenia? UE ciagnie na kredytac
                          > h,Pol
                          > > ska
                          > > > > ciagnie i reszta też.Kredytów nie biorą tylko Ci którzy nie mogą
                          > :)
                          > > >
                          > > > Pisałem, że w państwie nikt nie dopuściłby do tak wysokiego zadłużeni
                          > a. Bo
                          > >
                          > > > opinia zwraca na to znacznie większą uwagę niż na budżety samorządowe
                          > .
                          > >
                          > > A ja pisałem,że dopuscił !!!
                          >
                          > To po co pytałeś, w których to panstwach nie ma zadłużenia, i podawałeś
                          > przykłady państw z długami? To Twój sposób na rozgrzewkę, zanim zaczniesz
                          > rzeczową dyskusję?
                          > Chyba sie zamotałes troszke.Napisałes,że w panstwie nikt by nie dopuscił do
                          zadłużenia.Jak widzisz jest to bład,zadłużają sie wszyscy :)

                          > > > > Dlatego opłaca się sobie zawyżać wydatki na inwestycje, żeby mie
                          > ć co
                          > > ciąć.
                          > > Chyba juz sam nie wiesz o czym piszesz.Kto Ci zawyża wydatki na inwestycje
                          > ?
                          >
                          > Radni. Jakąś część na inwestycje pewnie dostają z budżetu państwa, więc
                          > zawyżają sobie te wydatki na papierze, żeby pieniądze poszły np. na pokrycie
                          > długów.
                          Nie!!! Z budżetu panstwa są finansowane inwestycje panstwowe np. budowa
                          biblioteki uniwersyteckiej(czesc daje uczelnia,czesc panstwo).Miasto nie ma tu
                          nic do rzeczy.Miasto "dostaje " kase na zadania zlecone.Jednak jest to raczej
                          okradanie miast niz dotowanie.Wszystkie podatki spływaja do Warszawy a potem
                          są "sprawiedliwie" dzielone.Do Wrocławia wraca jakas kwota np na
                          szkoły.Oczywiscie jest ona mniejsza niż potrzebna wiec miasto dokłada ze
                          swoich.
                          >
                          > > > Jeśli inwestorem jest miasto, a ono ma długi, to skąd ma pieniądze na
                          >
                          > > > inwestycje?
                          > > Z budżetu?
                          >
                          > A skąd mają pojawić się pieniądze w tym budżecie, skoro miasto ma długi?
                          Żeby
                          > wyciągnąć królika z kapelusza, ktoś go musi tam włożyć.
                          Czy to,że miasto ma długi musi oznaczac,że nie pojawiaja sie pieniadze w
                          budzecie?
                          Miasto ma dług w tym roku 70 mln a budżet 1,5 mld
                          Deficyt jest pokrywany z kredytów lub wykupu obligacji.
                          >
                          > > > > a jakich to dostwaców ma miasto?
                          > > >
                          > > > Choćby Telekomunikację.
                          > > >
                          > > > flx
                          > > Powalające :) Jaka suma wchodzi w gre?
                          >
                          > A co to ma do rzeczy? Długi to długi. Pytałeś o dostawców, to Ci podałem.
                          Wiec miasto ma długi u telekomunikacji?
                          >
                          > flx
                          • frolix Re: Czy Wrocław straci w oczach inwestorów? 05.02.03, 23:34
                            Gość portalu: Rafis napisał(a):
                            > > Chyba sie zamotałes troszke.Napisałes,że w panstwie nikt by nie dopuscił d
                            > o
                            > zadłużenia.Jak widzisz jest to bład,zadłużają sie wszyscy :)

                            Nie uważałeś. Napisałem, że żadne państwo nie ma _tak wysokiego_ zadłużenia.

                            > > Radni. Jakąś część na inwestycje pewnie dostają z budżetu państwa, więc
                            > > zawyżają sobie te wydatki na papierze, żeby pieniądze poszły np. na pokryc
                            > ie
                            > > długów.
                            > Nie!!! Z budżetu panstwa są finansowane inwestycje panstwowe np. budowa
                            > biblioteki uniwersyteckiej(czesc daje uczelnia,czesc panstwo).Miasto nie ma
                            tu
                            > nic do rzeczy.Miasto "dostaje " kase na zadania zlecone.Jednak jest to raczej
                            > okradanie miast niz dotowanie.Wszystkie podatki spływaja do Warszawy a potem
                            > są "sprawiedliwie" dzielone.Do Wrocławia wraca jakas kwota np na
                            > szkoły.Oczywiscie jest ona mniejsza niż potrzebna wiec miasto dokłada ze
                            > swoich.

                            Nie znam się na tym, ale czy to oznacza, że rozliczenia na linii Wrocław -
                            państwo są deficytowe dla Wrocławia?

                            > > A skąd mają pojawić się pieniądze w tym budżecie, skoro miasto ma długi?
                            > Żeby
                            > > wyciągnąć królika z kapelusza, ktoś go musi tam włożyć.
                            > Czy to,że miasto ma długi musi oznaczac,że nie pojawiaja sie pieniadze w
                            > budzecie?
                            > Miasto ma dług w tym roku 70 mln a budżet 1,5 mld
                            > Deficyt jest pokrywany z kredytów lub wykupu obligacji.

                            To są kolejne długi. Pisałem o sytuacji, w której długi sięgnęły ustawowego
                            limitu. Miasto nie może zaciągać więcej długów. Czy w takim przypadku możliwe
                            jest bankructwo?

                            flx
                            • Gość: Rafis Re: Czy Wrocław straci w oczach inwestorów? IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 05.02.03, 23:55
                              frolix napisał:

                              > Gość portalu: Rafis napisał(a):
                              > > > Chyba sie zamotałes troszke.Napisałes,że w panstwie nikt by nie dopus
                              > cił d
                              > > o
                              > > zadłużenia.Jak widzisz jest to bład,zadłużają sie wszyscy :)
                              >
                              > Nie uważałeś. Napisałem, że żadne państwo nie ma _tak wysokiego_ zadłużenia.

                              Jakiego? Polska ma 50%,w UE waha sie około 50%
                              >
                              > > > Radni. Jakąś część na inwestycje pewnie dostają z budżetu państwa, wi
                              > ęc
                              > > > zawyżają sobie te wydatki na papierze, żeby pieniądze poszły np. na p
                              > okryc
                              > > ie
                              > > > długów.
                              > > Nie!!! Z budżetu panstwa są finansowane inwestycje panstwowe np. budowa
                              > > biblioteki uniwersyteckiej(czesc daje uczelnia,czesc panstwo).Miasto nie m
                              > a
                              > tu
                              > > nic do rzeczy.Miasto "dostaje " kase na zadania zlecone.Jednak jest to rac
                              > zej
                              > > okradanie miast niz dotowanie.Wszystkie podatki spływaja do Warszawy a pot
                              > em
                              > > są "sprawiedliwie" dzielone.Do Wrocławia wraca jakas kwota np na
                              > > szkoły.Oczywiscie jest ona mniejsza niż potrzebna wiec miasto dokłada ze
                              > > swoich.
                              >
                              > Nie znam się na tym, ale czy to oznacza, że rozliczenia na linii Wrocław -
                              > państwo są deficytowe dla Wrocławia?

                              Te rozliczenia są deficytowe dla każdego miasta w Polsce.System jest taki,że
                              we Wrocławiu(jak i w innym miejscu) zostaje bodajze 15% podatków od osób
                              fizycznych-reszta jedzie do Warszawy i tam jest dzielona bez wzgledu na wkład
                              po równo.Tak że pózniej wychodzi,że do tych "bogatszych" miast wraca mniej
                              kasy niż wychodzi.I jeszcze panstwo przerzuca na samorzady finansowanie no
                              oswiaty.Potrzeba na to powiedzmy 500mln a panstwo daje 420mln.Co musi zrobic
                              miasto? dodac z własnej kieszeni.Czyli miasto musi zabrac innym.Ma 2 wyjscia!)
                              zabrac np z inwestycji 2)pozyczyc żeby inwestycje były nie tkniete a reszta
                              tez zaspokojona. Jesli w miescie mysla o przyszłosci to nie tna
                              inwestycji.Wiec aby inwestowac mudza pożyczac.I tak sie dzieje.W tym roku rząd
                              zmienił ustawe o POlicji i Wrocław nie dostał na Policje 70mln.Trzeba było
                              ciąć, co Dutkiewicz zrobił.
                              >
                              > > > A skąd mają pojawić się pieniądze w tym budżecie, skoro miasto ma dłu
                              > gi?
                              > > Żeby
                              > > > wyciągnąć królika z kapelusza, ktoś go musi tam włożyć.
                              > > Czy to,że miasto ma długi musi oznaczac,że nie pojawiaja sie pieniadze w
                              > > budzecie?
                              > > Miasto ma dług w tym roku 70 mln a budżet 1,5 mld
                              > > Deficyt jest pokrywany z kredytów lub wykupu obligacji.
                              >
                              > To są kolejne długi. Pisałem o sytuacji, w której długi sięgnęły ustawowego
                              > limitu. Miasto nie może zaciągać więcej długów. Czy w takim przypadku
                              możliwe
                              > jest bankructwo?
                              >
                              > flx

                              Nie bo wtedy miasto ogranicza wydatki np inwestycyjne lub inne i nie siega 60%.
                              Tak zrobił w tym roku Wrocław.Wrocław spłaca swoje długi jednak sytuacja
                              ekonomiczna sprawia,że zaciaga nowe.W tegorocznym budzecie było przeznaczonych
                              100mln na spłate długów.Po zmianie jest chyba troszke mniej a\le cos
                              około.Kazdy kredyt ma okreslony termin spłaty.
                              Wiec jesli Wrocław będzie spłacał np 150mln rocznie a zaciagnie dług w
                              wysokosci 50mkn to ogólny dług zmniejszy sie o 100mln.
                              Jak możesz przeczytac planuja zmniejszyc dług w przyszłym roku do 40% po to
                              żeby znów sie zadłużyc w nastepnych latach(współfinansowac inwestycje z kasy
                              UE).
                              Popatrz na Argentyne.O niej mówi sie,że jest bankrutem.Przejawia sie to tym,że
                              pod nadzorem musi spłacac kredyty MFW.Pilnuje on tego żeby nie wydawali
                              niepotrzebnie kasy np na socjał.
                              • frolix Re: Czy Wrocław straci w oczach inwestorów? 06.02.03, 00:37
                                Gość portalu: Rafis napisał(a):
                                > > Nie uważałeś. Napisałem, że żadne państwo nie ma _tak wysokiego_ zadłużeni
                                > a.
                                >
                                > Jakiego? Polska ma 50%,w UE waha sie około 50%

                                Faktycznie dług publiczny Polski wyniósł 47,5 proc., ale wrocławski to 57 proc.
                                Prawie dziesięć punktów różnicy.

                                > > Nie znam się na tym, ale czy to oznacza, że rozliczenia na linii Wrocław -
                                >
                                > > państwo są deficytowe dla Wrocławia?
                                >
                                > Te rozliczenia są deficytowe dla każdego miasta w Polsce.System jest taki,że
                                > we Wrocławiu(jak i w innym miejscu) zostaje bodajze 15% podatków od osób
                                > fizycznych-reszta jedzie do Warszawy i tam jest dzielona bez wzgledu na wkład
                                > po równo.Tak że pózniej wychodzi,że do tych "bogatszych" miast wraca mniej
                                > kasy niż wychodzi.I jeszcze panstwo przerzuca na samorzady finansowanie no
                                > oswiaty.Potrzeba na to powiedzmy 500mln a panstwo daje 420mln.Co musi zrobic
                                > miasto? dodac z własnej kieszeni.Czyli miasto musi zabrac innym.Ma 2
                                wyjscia!)
                                > zabrac np z inwestycji 2)pozyczyc żeby inwestycje były nie tkniete a reszta
                                > tez zaspokojona. Jesli w miescie mysla o przyszłosci to nie tna
                                > inwestycji.Wiec aby inwestowac mudza pożyczac.I tak sie dzieje.

                                Dzięki za wyjaśnienie. W takim razie dziwne jest, że miasta w ogóle istnieją.
                                Przecież to im się nie kalkuluje.

                                > > To są kolejne długi. Pisałem o sytuacji, w której długi sięgnęły ustawoweg
                                > o
                                > > limitu. Miasto nie może zaciągać więcej długów. Czy w takim przypadku
                                > możliwe
                                > > jest bankructwo?
                                > >
                                > > flx
                                >
                                > Nie bo wtedy miasto ogranicza wydatki np inwestycyjne lub inne i nie siega
                                60%.
                                > Tak zrobił w tym roku Wrocław.Wrocław spłaca swoje długi jednak sytuacja
                                > ekonomiczna sprawia,że zaciaga nowe.W tegorocznym budzecie było
                                przeznaczonych
                                > 100mln na spłate długów.Po zmianie jest chyba troszke mniej a\le cos
                                > około.Kazdy kredyt ma okreslony termin spłaty.
                                > Wiec jesli Wrocław będzie spłacał np 150mln rocznie a zaciagnie dług w
                                > wysokosci 50mkn to ogólny dług zmniejszy sie o 100mln.
                                > Jak możesz przeczytac planuja zmniejszyc dług w przyszłym roku do 40% po to
                                > żeby znów sie zadłużyc w nastepnych latach(współfinansowac inwestycje z kasy
                                > UE).

                                Jeśli jest tak, jak piszesz, to czemu nikt nie grzmi? Przecież to jest
                                nieprzerwane zadłużanie się na pokrycie poprzednich długów tylko po to, żeby na
                                papierze nie było tych 60 proc.

                                flx
                                • Gość: Rafis Re: Czy Wrocław straci w oczach inwestorów? IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 06.02.03, 00:56
                                  frolix napisał:

                                  > Gość portalu: Rafis napisał(a):
                                  > > > Nie uważałeś. Napisałem, że żadne państwo nie ma _tak wysokiego_ zadł
                                  > użeni
                                  > > a.
                                  > >
                                  > > Jakiego? Polska ma 50%,w UE waha sie około 50%
                                  >
                                  > Faktycznie dług publiczny Polski wyniósł 47,5 proc., ale wrocławski to 57
                                  proc.
                                  >
                                  > Prawie dziesięć punktów różnicy.

                                  Nie.Podajesz dług Polski z roku 2002 i prognoze długu Wrocławia na rok 2003.
                                  >
                                  > > > Nie znam się na tym, ale czy to oznacza, że rozliczenia na linii Wroc
                                  > ław -
                                  > >
                                  > > > państwo są deficytowe dla Wrocławia?
                                  > >
                                  > > Te rozliczenia są deficytowe dla każdego miasta w Polsce.System jest taki,
                                  > że
                                  > > we Wrocławiu(jak i w innym miejscu) zostaje bodajze 15% podatków od osób
                                  > > fizycznych-reszta jedzie do Warszawy i tam jest dzielona bez wzgledu na wk
                                  > ład
                                  > > po równo.Tak że pózniej wychodzi,że do tych "bogatszych" miast wraca mniej
                                  >
                                  > > kasy niż wychodzi.I jeszcze panstwo przerzuca na samorzady finansowanie no
                                  >
                                  > > oswiaty.Potrzeba na to powiedzmy 500mln a panstwo daje 420mln.Co musi zrob
                                  > ic
                                  > > miasto? dodac z własnej kieszeni.Czyli miasto musi zabrac innym.Ma 2
                                  > wyjscia!)
                                  > > zabrac np z inwestycji 2)pozyczyc żeby inwestycje były nie tkniete a reszt
                                  > a
                                  > > tez zaspokojona. Jesli w miescie mysla o przyszłosci to nie tna
                                  > > inwestycji.Wiec aby inwestowac mudza pożyczac.I tak sie dzieje.
                                  >
                                  > Dzięki za wyjaśnienie. W takim razie dziwne jest, że miasta w ogóle
                                  istnieją.
                                  > Przecież to im się nie kalkuluje.

                                  Taki system centralistyczny.Jak jest dobrze w gospodarce to jakos to idzie bo
                                  jest duży popyt na grunty miejskie.Wrocław miał jeszcze kilka lat temu 20mln
                                  nadwyżki budżetowej :)
                                  >
                                  > > > To są kolejne długi. Pisałem o sytuacji, w której długi sięgnęły usta
                                  > woweg
                                  > > o
                                  > > > limitu. Miasto nie może zaciągać więcej długów. Czy w takim przypadku
                                  >
                                  > > możliwe
                                  > > > jest bankructwo?
                                  > > >
                                  > > > flx
                                  > >
                                  > > Nie bo wtedy miasto ogranicza wydatki np inwestycyjne lub inne i nie siega
                                  >
                                  > 60%.
                                  > > Tak zrobił w tym roku Wrocław.Wrocław spłaca swoje długi jednak sytuacja
                                  > > ekonomiczna sprawia,że zaciaga nowe.W tegorocznym budzecie było
                                  > przeznaczonych
                                  > > 100mln na spłate długów.Po zmianie jest chyba troszke mniej a\le cos
                                  > > około.Kazdy kredyt ma okreslony termin spłaty.
                                  > > Wiec jesli Wrocław będzie spłacał np 150mln rocznie a zaciagnie dług w
                                  > > wysokosci 50mkn to ogólny dług zmniejszy sie o 100mln.
                                  > > Jak możesz przeczytac planuja zmniejszyc dług w przyszłym roku do 40% po t
                                  > o
                                  > > żeby znów sie zadłużyc w nastepnych latach(współfinansowac inwestycje z ka
                                  > sy
                                  > > UE).
                                  >
                                  > Jeśli jest tak, jak piszesz, to czemu nikt nie grzmi? Przecież to jest
                                  > nieprzerwane zadłużanie się na pokrycie poprzednich długów tylko po to, żeby
                                  na
                                  >
                                  > papierze nie było tych 60 proc.

                                  I to jest kapitalizm.Jesli nie ma pieniedzy a rozwijac sie trzeba to konieczne
                                  sa pozyczki i to jest dobre.Zobaczysz wszystko bedzie ok.Ważne tylko żeby kase
                                  inwstowac a nie tak jak Polska przejadac.
                                  pozdrawiam
                                  >
                                  > flx
                          • Gość: P.B Do Rafisa IP: *.czerwonak.sdi.tpnet.pl 06.02.03, 16:15
                            Gość portalu: Rafis napisał(a):

                            > Czy to,że miasto ma długi musi oznaczac,że nie pojawiaja sie pieniadze w
                            > budzecie?
                            > Miasto ma dług w tym roku 70 mln a budżet 1,5 mld
                            > Deficyt jest pokrywany z kredytów lub wykupu obligacji.

                            Rafis, kompletnie mylisz pojęcia!!
                            Wrocław jest zadłużony na 850 mln zł, a 70 mln to deficyt!!
                            Deficyt to nadwyżka wydatków nad dochodami, i ten deficyt trzeba czymś pokryć i
                            miasto znowu musi się zadłużyć. Aby mówić o jakimejkolwiek spłacie zadłużenia
                            miasto najpierw niech stara się osiągnąć nadwyżkę budżetową. Jak na razie wasz
                            magistrat usiłuje uniknąć zwiekszającego zadłużenia miasta, tnąc wydatki
                            (oświata,inwestycje)a tym samym zmniejszając deficyt.

                            P.S Spłata kredytów jest już uwzględniona w wydatkach.
                            • Gość: Rafis Re: Do Rafisa IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 06.02.03, 16:51
                              Gość portalu: P.B napisał(a):

                              > Gość portalu: Rafis napisał(a):
                              >
                              > > Czy to,że miasto ma długi musi oznaczac,że nie pojawiaja sie pieniadze w
                              > > budzecie?
                              > > Miasto ma dług w tym roku 70 mln a budżet 1,5 mld
                              > > Deficyt jest pokrywany z kredytów lub wykupu obligacji.
                              >
                              > Rafis, kompletnie mylisz pojęcia!!
                              > Wrocław jest zadłużony na 850 mln zł, a 70 mln to deficyt!!
                              co za róznica? deficyt staje sie długiem :)
                              > Deficyt to nadwyżka wydatków nad dochodami, i ten deficyt trzeba czymś
                              pokryć i
                              >
                              > miasto znowu musi się zadłużyć. Aby mówić o jakimejkolwiek spłacie
                              zadłużenia
                              > miasto najpierw niech stara się osiągnąć nadwyżkę budżetową.

                              Nie musi.Trzeba wiecej oddawac niz pożyczac.

                              Jak na razie wasz
                              > magistrat usiłuje uniknąć zwiekszającego zadłużenia miasta, tnąc wydatki
                              > (oświata,inwestycje)a tym samym zmniejszając deficyt.
                              >
                              > P.S Spłata kredytów jest już uwzględniona w wydatkach.
                              W tym roku spłacamy 100mln.
                              • Gość: P.B Re: Do Rafisa IP: *.czerwonak.sdi.tpnet.pl 06.02.03, 21:14
                                Gość portalu: Rafis napisał(a):

                                > Gość portalu: P.B napisał(a):
                                >
                                > > Gość portalu: Rafis napisał(a):
                                > >
                                > > > Czy to,że miasto ma długi musi oznaczac,że nie pojawiaja sie pieniadz
                                > e w
                                > > > budzecie?
                                > > > Miasto ma dług w tym roku 70 mln a budżet 1,5 mld
                                > > > Deficyt jest pokrywany z kredytów lub wykupu obligacji.
                                > >
                                > > Rafis, kompletnie mylisz pojęcia!!
                                > > Wrocław jest zadłużony na 850 mln zł, a 70 mln to deficyt!!
                                > co za róznica? deficyt staje sie długiem :)
                                > > Deficyt to nadwyżka wydatków nad dochodami, i ten deficyt trzeba czymś
                                > pokryć i
                                > >
                                > > miasto znowu musi się zadłużyć. Aby mówić o jakimejkolwiek spłacie
                                > zadłużenia
                                > > miasto najpierw niech stara się osiągnąć nadwyżkę budżetową.
                                >
                                > Nie musi.Trzeba wiecej oddawac niz pożyczac.

                                należy zmniejszać deficyt, bo wówczas zataczamy koło, zaciągacie nowe kredyty
                                aby spłacić poprzednie, i tak jest w tym przypadku

                                >
                                > Jak na razie wasz
                                > > magistrat usiłuje uniknąć zwiekszającego zadłużenia miasta, tnąc wydatki
                                > > (oświata,inwestycje)a tym samym zmniejszając deficyt.
                                > >
                                > > P.S Spłata kredytów jest już uwzględniona w wydatkach.
                                > W tym roku spłacamy 100mln.

                                No i pożyczacie 70 mln + odsteki, stoimy w miejscu Rafis
                    • Gość: Rafis Re: Czy Wrocław straci w oczach inwestorów? IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 05.02.03, 22:41
                      frolix napisał:

                      > Gość portalu: Rafis napisał(a):
                      > > > Dlatego mało kto zawraca sobie głowę tym budżetem. Zauważ, ze w zwykł
                      > ej
                      > > firmie
                      > > > czy nawet w państwie nikt nie dopuściłby do tak wysokiego zadłużenia.
                      > >
                      > > w których to panstwach nie ma zadłużenia? UE ciagnie na kredytach,Polska
                      > > ciagnie i reszta też.Kredytów nie biorą tylko Ci którzy nie mogą :)
                      >
                      > Pisałem, że w państwie nikt nie dopuściłby do tak wysokiego zadłużenia. Bo
                      > opinia zwraca na to znacznie większą uwagę niż na budżety samorządowe.

                      A ja pisałem,że dopuscił !!!
                      >
                      > Raczej niczego jeszcze nie znaleźli.
                      Z pustego i Salomon nie naleje :)
                      >
                      > > zauważyłeś,że w budżecie przeznacza sie ponad 200mln na inwestycje? masz
                      > > odpowiedz
                      >
                      > > Dlatego opłaca się sobie zawyżać wydatki na inwestycje, żeby mieć co ciąć.
                      Chyba juz sam nie wiesz o czym piszesz.Kto Ci zawyża wydatki na inwestycje?

                      > > > Restauratorzy mogą się cieszyć, ale co z tych chodników wynika dla
                      > > inwestorów,
                      > > > którzy w nie zainwestowali?
                      > >
                      > > Inwestorem jest miasto,które ma z tego podatki od restauratorów.Np kwant
                      > > płacił 90tys zł miesiecznie :)
                      >
                      > Jeśli inwestorem jest miasto, a ono ma długi, to skąd ma pieniądze na
                      > inwestycje?
                      Z budżetu?

                      A więc jest inny, większy inwestor - państwo albo prywatni, którzy
                      > nie będą czekać wieczność na spłacenie długów.
                      a ktos czeka na społacenie tych długów wiecej niż jest zapisane w umowie?
                      >
                      > > a jakich to dostwaców ma miasto?
                      >
                      > Choćby Telekomunikację.
                      >
                      > flx
                      Powalające :) Jaka suma wchodzi w gre?
              • Gość: P.N Re: Czy Wrocław straci w oczach inwestorów? IP: *.czerwonak.sdi.tpnet.pl 06.02.03, 02:20
                wedzonka napisał:

                > Ladne miasto jest bardziej atrakcyjne niz miasto zaniedbane. Zobacz jak
                > remont Rynku wplynal na jego wyglad - na pierwszy rzut oka widac tylko
                > wymienione chodniki i pomalowane elewacje

                i tutaj tkwi wasz problem, wszystko pięknie wyglada na pierwszy rzut oka, a
                finanse miasta ledo zipią. Pożegnajcie się już z unijną dotację na niektóre
                inwestycje, czekają was lata spłacania kredytów
                • Gość: Rafis Do P.B. IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 06.02.03, 10:27
                  Gość portalu: P.N napisał(a):

                  > i tutaj tkwi wasz problem, wszystko pięknie wyglada na pierwszy rzut oka, a
                  > finanse miasta ledo zipią. Pożegnajcie się już z unijną dotację na niektóre
                  > inwestycje, czekają was lata spłacania kredytów

                  Długi Wrocławia i Poznania zrównają sie w roku 2004 :)
                  W tym roku bedziecie mieli 550 mln,my 850czy jakos tak.Wasz prezydent
                  zapowiedział,że to dopiero początek pożyczania i pózniej wcale nie bedzie
                  lepiej.My natomiast zmniejszymy dług do 40%.Warto zauważyć,że Poznan znajduje
                  sie na 3 miejscu od konca jesli chodzi o % udział inwestycji w budżecie
                  miasta.Czyli pożyczacie i nie inwestujecie.Wiem z GW,że w tym roku w Poznaniu
                  nie zacznie sie żadna nowa inwestycja.
                  • Gość: P.B Re: Do P.B. IP: *.czerwonak.sdi.tpnet.pl 06.02.03, 10:59
                    Gość portalu: Rafis napisał(a):

                    > Gość portalu: P.N napisał(a):
                    >
                    > > i tutaj tkwi wasz problem, wszystko pięknie wyglada na pierwszy rzut oka,
                    > a
                    > > finanse miasta ledo zipią. Pożegnajcie się już z unijną dotację na niektór
                    > e
                    > > inwestycje, czekają was lata spłacania kredytów
                    >
                    > Długi Wrocławia i Poznania zrównają sie w roku 2004 :)
                    > W tym roku bedziecie mieli 550 mln,my 850czy jakos tak.Wasz prezydent
                    > zapowiedział,że to dopiero początek pożyczania i pózniej wcale nie bedzie
                    > lepiej.My natomiast zmniejszymy dług do 40%.Warto zauważyć,że Poznan znajduje
                    > sie na 3 miejscu od konca jesli chodzi o % udział inwestycji w budżecie
                    > miasta.Czyli pożyczacie i nie inwestujecie.Wiem z GW,że w tym roku w Poznaniu
                    > nie zacznie sie żadna nowa inwestycja.

                    Chyba się pomyliłeś.
                    1. Zadłużenie Poznania wynosi 38 %, Wrocławia 57%
                    2. Jak to powiedział Wernyhor, nie zmniejszycie w tym roku zadłużenia, bo niby
                    jak?Z 57% do 40% wierzsz w to?
                    3. Pod względem inwestycji w 2001 r. a teraz mamy 2003!
                    4. Pozyczamy i nie inwestujemy?My już jesteśmy przygotowani na kredyty z UE, wy
                    nie.
                    5. "Wiem z GW,że w tym roku w Poznaniu nie zacznie sie żadna nowa inwestycja" -
                    aha, pokaz mi ten artykuł!!
                    6. Skoro chcecie obniżyć zadłużenie o 17% w tym roku, a więc o 145 mln zł,
                    czyli wynika z tego, że na inwestycje kasy u was wcale nie będzie
                    7. Poznańskie inwestycje, niektóre które będą realizowane w tym roku:
                    - remont stadionu Lecha
                    - budowa mostu Rocha
                    - budowa wiaduktu obornickiego
                    - program renowacji kamienic
                    - sztuczne lodowisko
                    - inwestycje oświatowe np. budowa sal gimnastycznych itp.
                    Na inwestycje miasto w tym roku wyda 263 mln zł, a ile Wrocław?
                    Aha pamiętajmy, że to są inwestycje miejskie nie komercyjne!!!

                    8. Zadłużenie miasta w przeliczeniu na jednego mieszkańca:
                    - Warszawa - 1499 zł
                    - Wrocław - 1311
                    - Kraków - 1300
                    - Gdańsk - 998
                    - Poznań - 927
                    • Gość: Rafis Re: Do P.B. IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 06.02.03, 11:34
                      Gość portalu: P.B napisał(a):

                      > Gość portalu: Rafis napisał(a):
                      >
                      > > Gość portalu: P.N napisał(a):
                      > >
                      > > > i tutaj tkwi wasz problem, wszystko pięknie wyglada na pierwszy rzut
                      > oka,
                      > > a
                      > > > finanse miasta ledo zipią. Pożegnajcie się już z unijną dotację na ni
                      > ektór
                      > > e
                      > > > inwestycje, czekają was lata spłacania kredytów
                      > >
                      > > Długi Wrocławia i Poznania zrównają sie w roku 2004 :)
                      > > W tym roku bedziecie mieli 550 mln,my 850czy jakos tak.Wasz prezydent
                      > > zapowiedział,że to dopiero początek pożyczania i pózniej wcale nie bedzie
                      > > lepiej.My natomiast zmniejszymy dług do 40%.Warto zauważyć,że Poznan znajd
                      > uje
                      > > sie na 3 miejscu od konca jesli chodzi o % udział inwestycji w budżecie
                      > > miasta.Czyli pożyczacie i nie inwestujecie.Wiem z GW,że w tym roku w Pozna
                      > niu
                      > > nie zacznie sie żadna nowa inwestycja.
                      >
                      > Chyba się pomyliłeś.
                      > 1. Zadłużenie Poznania wynosi 38 %, Wrocławia 57%
                      Tak wynosi w tym roku ale w przyszłym my w dół wy w góre.O tym pisze.

                      > 2. Jak to powiedział Wernyhor, nie zmniejszycie w tym roku zadłużenia, bo
                      niby
                      > jak?Z 57% do 40% wierzsz w to?
                      Nikt nie pisał o tym roku.Mowa jest o 2004.

                      > 3. Pod względem inwestycji w 2001 r. a teraz mamy 2003!
                      > 4. Pozyczamy i nie inwestujemy?My już jesteśmy przygotowani na kredyty z UE,
                      wy
                      >
                      > nie.
                      My juz korzystamy z tych kredytów :)

                      > 5. "Wiem z GW,że w tym roku w Poznaniu nie zacznie sie żadna nowa
                      inwestycja" -
                      >
                      > aha, pokaz mi ten artykuł!!
                      Był tydzien lub 2 tygodnie temu.

                      > 6. Skoro chcecie obniżyć zadłużenie o 17% w tym roku, a więc o 145 mln zł,
                      > czyli wynika z tego, że na inwestycje kasy u was wcale nie będzie
                      Ciecia sa robione w innych dziedzinach :)

                      > 7. Poznańskie inwestycje, niektóre które będą realizowane w tym roku:
                      > - remont stadionu Lecha
                      > - budowa mostu Rocha
                      > - budowa wiaduktu obornickiego
                      > - program renowacji kamienic
                      > - sztuczne lodowisko
                      > - inwestycje oświatowe np. budowa sal gimnastycznych itp.
                      > Na inwestycje miasto w tym roku wyda 263 mln zł,

                      oj P.B. ciagle zawyzasz te liczby.Wiem,że na waszej stronie internetowej moze
                      byc tak podane ale u was jakos dziwnie liczą co jest inwestycja a co
                      nie.Dokładnie nie pamietam jak tam robicie ale wliczacie w to chyba jeszcze
                      jakies dotacje panstwowe.

                      a ile Wrocław?
                      > Aha pamiętajmy, że to są inwestycje miejskie nie komercyjne!!!
                      >
                      > 8. Zadłużenie miasta w przeliczeniu na jednego mieszkańca:
                      > - Warszawa - 1499 zł
                      > - Wrocław - 1311
                      > - Kraków - 1300
                      > - Gdańsk - 998
                      > - Poznań - 927

                      Warszawa ma tak dużo? hm dziwne
                      Czy P.B. nie zauwazasz tendencji? W tamtym roku pozyczyliscie 200mln,w tym
                      200,w przyszłym tez cos około.My w tym 70.Jesli w przyszłym roku taka
                      tendencja sie utrzyma to zróewnamy sie w długach.
                      • Gość: P.B Re: Do P.B. IP: *.czerwonak.sdi.tpnet.pl 06.02.03, 12:52
                        Gość portalu: Rafis napisał(a):

                        > > Chyba się pomyliłeś.
                        > > 1. Zadłużenie Poznania wynosi 38 %, Wrocławia 57%
                        > Tak wynosi w tym roku ale w przyszłym my w dół wy w góre.O tym pisze.
                        >

                        Aha, a skąd ty możesz wiedzieć jaki budżet będzie za roku, Rafis u was dochody
                        miasta w tym roku spadły jeszcze więcej niż w Poznaniu!!!!Jeżeli zadłużenie
                        miasta POznania wzrośnie kilka procent to co, i tak nadal zostajecie
                        najbardziej zadłużonym miastem w Polsce. A gadki, że Wrocław myśli o spadku
                        zadłużenia do 40% sa w sferze marzeń, wy dopiero chcecie osiągnąc wynika taki
                        jakim obecnie dyspoduje Poznań.

                        > > 2. Jak to powiedział Wernyhor, nie zmniejszycie w tym roku zadłużenia, bo
                        > niby
                        > > jak?Z 57% do 40% wierzsz w to?
                        > Nikt nie pisał o tym roku.Mowa jest o 2004.

                        Nie nie, już w tym roku miasto zmniejszyło radykalnie wydatki aby ograniczyć
                        deficyt do 70.000, głównie odbije się to na oświcie i inwestycjach

                        >
                        > > 3. Pod względem inwestycji w 2001 r. a teraz mamy 2003!
                        > > 4. Pozyczamy i nie inwestujemy?My już jesteśmy przygotowani na kredyty z U
                        > E,
                        > wy
                        > >
                        > > nie.
                        > My juz korzystamy z tych kredytów :)

                        Ha ha, sorki, ale jak możecie korzystać z funduszy unijnych skoro Polska nie
                        jest pełnoprawnym członkiem! Pewnie myślisz o ISPA, to przecież fundusze
                        pomocowe dla przyszłych członków Unii, zresztą Poznań też z nich korzysta, w
                        zeszłym roku dostał przecież największą dodację w historii Polski na rozwój
                        systemu kanalizacyjnego miasta oraz dostaliśmy także pieniądze na renowację
                        miejskich kampienic

                        >
                        > > 5. "Wiem z GW,że w tym roku w Poznaniu nie zacznie sie żadna nowa
                        > inwestycja" -
                        > >
                        > > aha, pokaz mi ten artykuł!!
                        > Był tydzien lub 2 tygodnie temu.
                        >

                        Był, ale nie było w nim napisane, że żadnych inwestycji nie będzie. Było
                        napisane, że nie będzie wielu nowych, a tłustym drukiem była wzmianka,że
                        przetargi które już ogłoszono zostaną zrealizowane.

                        > > 6. Skoro chcecie obniżyć zadłużenie o 17% w tym roku, a więc o 145 mln zł,
                        >
                        > > czyli wynika z tego, że na inwestycje kasy u was wcale nie będzie
                        > Ciecia sa robione w innych dziedzinach :)

                        nie kopciuszku, najwięcej odbije się na inwestycjach i oświecie

                        >
                        > > 7. Poznańskie inwestycje, niektóre które będą realizowane w tym roku:
                        > > - remont stadionu Lecha
                        > > - budowa mostu Rocha
                        > > - budowa wiaduktu obornickiego
                        > > - program renowacji kamienic
                        > > - sztuczne lodowisko
                        > > - inwestycje oświatowe np. budowa sal gimnastycznych itp.
                        > > Na inwestycje miasto w tym roku wyda 263 mln zł,
                        >
                        > oj P.B. ciagle zawyzasz te liczby.Wiem,że na waszej stronie internetowej moze
                        > byc tak podane ale u was jakos dziwnie liczą co jest inwestycja a co
                        > nie.Dokładnie nie pamietam jak tam robicie ale wliczacie w to chyba jeszcze
                        > jakies dotacje panstwowe.

                        poznan.naszemiasto.pl/archiwum/806799.html
                        >
                        > a ile Wrocław?
                        > > Aha pamiętajmy, że to są inwestycje miejskie nie komercyjne!!!
                        > >
                        > > 8. Zadłużenie miasta w przeliczeniu na jednego mieszkańca:
                        > > - Warszawa - 1499 zł
                        > > - Wrocław - 1311
                        > > - Kraków - 1300
                        > > - Gdańsk - 998
                        > > - Poznań - 927
                        >
                        > Warszawa ma tak dużo? hm dziwne
                        > Czy P.B. nie zauwazasz tendencji? W tamtym roku pozyczyliscie 200mln,w tym
                        > 200,w przyszłym tez cos około.My w tym 70.Jesli w przyszłym roku taka
                        > tendencja sie utrzyma to zróewnamy sie w długach.

                        jeszcze nie pożyczyliśmy, deficyt wynosi 200 mln, będa akcje albo obligacje, a
                        skąd możesz wiedziec co będzie w przyszłym roku. A wy musieliście zmniejszyć
                        deficyt, powtarzam musieliście, bo inaczej zarząd komisaryczny wam grozi!!

                        Wasza tabelka zadłużenia mówic nico inaczej

                        www.wroclaw.pl/p/576
                        Z tego co widzę, zadłużenie ma spadać od 2005, zanim osiągniecie wynik
                        poznański pozostanie bardzo duuuuuużo czasu
                        • Gość: Rafis Re: Do P.B. IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 06.02.03, 14:27
                          Gość portalu: P.B napisał(a):

                          Po pierwsze obniżyc zadłużenie do 40% można łatwo i wcale nie trzeba miec do
                          tego 140 mln.Zauważ,że dług Wrocławia wzrósł w tym roku sztucznie do 57% w
                          wyniku działan rzadu zmieniajacych ustawe o Policji dzieki czemu zabrano nam
                          70mln.Gdyby te 70 mln było w budzecie deficyt byłby nizszy.Wiec ograniczajac
                          deficyt i zwiekszajac dochody miasta mozna znacznie obnizyc deficyt nawet do
                          40% w ciagu nastepnego roku :)
                          Dane z podanej przez ciebie tabelki sa stare i nieaktualne.Według nowych
                          planów dług ma byc spłacony o wiele szycciej ze wzgledu na UE.
                          • Gość: P.B Re: Do Rafisa IP: *.czerwonak.sdi.tpnet.pl 06.02.03, 15:22
                            Gość portalu: Rafis napisał(a):

                            > Gość portalu: P.B napisał(a):
                            >
                            > Po pierwsze obniżyc zadłużenie do 40% można łatwo i wcale nie trzeba miec do
                            > tego 140 mln.Zauważ,że dług Wrocławia wzrósł w tym roku sztucznie do 57% w
                            > wyniku działan rzadu zmieniajacych ustawe o Policji dzieki czemu zabrano nam
                            > 70mln.Gdyby te 70 mln było w budzecie deficyt byłby nizszy.Wiec ograniczajac
                            > deficyt i zwiekszajac dochody miasta mozna znacznie obnizyc deficyt nawet do
                            > 40% w ciagu nastepnego roku :)
                            > Dane z podanej przez ciebie tabelki sa stare i nieaktualne.Według nowych
                            > planów dług ma byc spłacony o wiele szycciej ze wzgledu na UE.

                            1. Rafis mylisz deficyt z zadłużeniem miasta,
                            2. "Zauważ,że dług Wrocławia wzrósł w tym roku sztucznie do 57% w wyniku
                            działan rzadu zmieniajacych ustawe o Policji dzieki czemu zabrano nam 70mln. "

                            nie wzrósł żaden dług, lecz dochody spadły, a 70 mln to deficyt budżetowy,
                            który został w desperacji ograniczony z ok. 150 mln zł, dlaczego, tłumaczyć
                            chyba nie muszę
                            • Gość: Rafis Re: Do Rafisa IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 06.02.03, 16:56
                              Gość portalu: P.B napisał(a):

                              > Gość portalu: Rafis napisał(a):
                              >
                              > > Gość portalu: P.B napisał(a):
                              > >
                              > > Po pierwsze obniżyc zadłużenie do 40% można łatwo i wcale nie trzeba miec
                              > do
                              > > tego 140 mln.Zauważ,że dług Wrocławia wzrósł w tym roku sztucznie do 57% w
                              >
                              > > wyniku działan rzadu zmieniajacych ustawe o Policji dzieki czemu zabrano n
                              > am
                              > > 70mln.Gdyby te 70 mln było w budzecie deficyt byłby nizszy.Wiec ograniczaj
                              > ac
                              > > deficyt i zwiekszajac dochody miasta mozna znacznie obnizyc deficyt nawet
                              > do
                              > > 40% w ciagu nastepnego roku :)
                              > > Dane z podanej przez ciebie tabelki sa stare i nieaktualne.Według nowych
                              > > planów dług ma byc spłacony o wiele szycciej ze wzgledu na UE.
                              >
                              > 1. Rafis mylisz deficyt z zadłużeniem miasta,
                              > 2. "Zauważ,że dług Wrocławia wzrósł w tym roku sztucznie do 57% w wyniku
                              > działan rzadu zmieniajacych ustawe o Policji dzieki czemu zabrano nam
                              70mln. "
                              >
                              > nie wzrósł żaden dług, lecz dochody spadły, a 70 mln to deficyt budżetowy,
                              > który został w desperacji ograniczony z ok. 150 mln zł, dlaczego, tłumaczyć
                              > chyba nie muszę

                              wzrósł udział długu w budzecie do 57% jak wyzej...
                              napisałes to samo co ja tylko z drugiej strony :)
                              zabranie 70 mln oznacza spadek dochodów.
                              • Gość: Bladyrunner Re: Do Rafisa IP: *.gazeta-handlowa.com.pl 07.02.03, 01:45
                                Rafis!
                                Człowieku!
                                Czy mozesz mi pokazać te niesamowite wrocławskie inwestycje miejskie?
                                Czekam aż ktoś mi wreszcie pokaże co w tym wrocławiu takiego jest i nikt mi
                                jeszcze nic nie pokazał, tylko sie stale kłócicie.
                                Naprawdę chcę zobaczyć to wasze kwitnące miasto a wy stale ten swój bełkot
                                porozcinany łaciną w stylu asd.
                                • frolix Re: Do Rafisa 07.02.03, 11:29
                                  Gość portalu: Bladyrunner napisał(a):
                                  > Czekam aż ktoś mi wreszcie pokaże co w tym wrocławiu takiego jest i nikt mi
                                  > jeszcze nic nie pokazał, tylko sie stale kłócicie.

                                  Co ma Ci ktoś pokazać? Disneylandu we Wrocławiu nie ma. Lista inwestycji też
                                  raczej Cię nie przekona, bo zawsze można stwierdzić, że w Poznaniu kostka
                                  brukowa grubsza, fontanny głębsze i taksówki żółtsze.

                                  > Naprawdę chcę zobaczyć to wasze kwitnące miasto a wy stale ten swój bełkot
                                  > porozcinany łaciną w stylu asd.

                                  Jak naprawdę, to przyjeżdżaj i sobie patrz.

                                  flx
                                  • Gość: asd Re: Do Rafisa IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 07.02.03, 13:34
                                    frolix napisał:

                                    > Gość portalu: Bladyrunner napisał(a):
                                    > > Czekam aż ktoś mi wreszcie pokaże co w tym wrocławiu takiego jest i nikt m
                                    > i
                                    > > jeszcze nic nie pokazał, tylko sie stale kłócicie.
                                    >
                                    > Co ma Ci ktoś pokazać? Disneylandu we Wrocławiu nie ma. Lista inwestycji też
                                    > raczej Cię nie przekona, bo zawsze można stwierdzić, że w Poznaniu kostka
                                    > brukowa grubsza, fontanny głębsze i taksówki żółtsze.
                                    >
                                    > > Naprawdę chcę zobaczyć to wasze kwitnące miasto a wy stale ten swój bełkot
                                    >
                                    > > porozcinany łaciną w stylu asd.
                                    >
                                    > Jak naprawdę, to przyjeżdżaj i sobie patrz.
                                    >
                                    > flx


                                    wiesz, chodzi o to, ze bladyrunner to slynny redaktor poznanskiego miesiecznika
                                    dla aktywnych gejow GEJ POLSKI (dzialajacy pod przykrywka gazety handlowej) i
                                    ow koles byl w wielu miastach w Polsce (ale jedyne co zwiedzal to kluby dla
                                    gejow i lesb). Jego nic wiecej poza cudzymi odbytami i penisami nie interesuje
                                    i w tym jego problem.
          • Gość: Wernyhor Re: Czy Wrocław straci w oczach inwestorów? IP: *.icpnet.pl / *.icpnet.pl 05.02.03, 20:38
            wedzonka napisał:

            > Po drugie jesli za pozyczone pieniadze sa prowadzone inwestycje, to przeciez
            z mysla o tym ze zaowocuja one rozwojem, a wiec i w przyszlosci wzrostem(!!!)
            > dochodow - czyli ze splaty beda latwiejsze.


            A ile będzie wynosilo myto na moscie Tysiąclecia?


            > Poza tym na czym mialoby polegac takie bankructwo? Czy gmina jako taka moze
            > ulec likwidacji przez syndyka? :)


            we Wrocku wszystko jest możliwe,nawet wystawa swiatowa:))

            pozdr.
            • wedzonka Re: Czy Wrocław straci w oczach inwestorów? 05.02.03, 20:51
              Gość portalu: Wernyhor napisał(a):

              > wedzonka napisał:
              >
              > > Po drugie jesli za pozyczone pieniadze sa prowadzone inwestycje, to przeciez
              > z mysla o tym ze zaowocuja one rozwojem, a wiec i w przyszlosci wzrostem(!!!)
              > > dochodow - czyli ze splaty beda latwiejsze.
              >
              >
              > A ile będzie wynosilo myto na moscie Tysiąclecia?

              Nie sadze by most byl platny, ale odciazenie ruchu w centrum miasta powoduje
              np. to ze jest ono miejscem bardziej przyjaznym do prowadzenia interesow, stad
              juz krok do zmniejszenia bezrobocia, wzrostu wplywow z podatkow, i innych
              uroczych efektow...
              Dziwne tylko ze akurat Tobie trzeba takie rzeczy tlumaczyc! :)


              >
              > > Poza tym na czym mialoby polegac takie bankructwo? Czy gmina jako taka moze
              > > ulec likwidacji przez syndyka? :)
              >
              >
              > we Wrocku wszystko jest możliwe,nawet wystawa swiatowa:))

              Ladnie powiedziane! I prawdziwie. :)


              >
              > pozdr.

              Pozdrawiam!
              • Gość: P.B Re: Czy Wrocław straci w oczach inwestorów? IP: *.czerwonak.sdi.tpnet.pl 06.02.03, 02:16
                wedzonka napisał:

                > Nie sadze by most byl platny, ale odciazenie ruchu w centrum miasta powoduje
                > np. to ze jest ono miejscem bardziej przyjaznym do prowadzenia interesow,
                stad
                > juz krok do zmniejszenia bezrobocia, wzrostu wplywow z podatkow, i innych
                > uroczych efektow...
                > Dziwne tylko ze akurat Tobie trzeba takie rzeczy tlumaczyc! :)

                No dziwne dzieją się rzeczy w tym Wrocku, w Poznaniu po zamknięciu mostu Rocha
                ruch w centrum zmniejszył się, ulice mniej się korkują, dziwne? ale prawdziwe,
                w Waszych warunkach nierealne.
                Przyjazdne centrum jest w tedy, kiedy firmy mające tam biura maja gdzie
                parkować a to jest problem miasta. Nie budowanie się nowego mostu, który w
                jeszcze większym stopniu skumuluje ruch w kierunku centrum, a do tego usilnie
                co niektórzy dążą.
      • Gość: Wernyhor Re: Czy Wrocław straci w oczach inwestorów? IP: *.icpnet.pl / *.icpnet.pl 05.02.03, 20:00
        wedzonka napisał:

        > Gość portalu: Wernyhor napisał(a):
        >
        > > W jaki sposób osiagnąć w ciągu spadek zadłużenia z 57% do 40%?
        > > proszę o rady:)
        > >
        > > z gory dziękuję
        > >
        >
        > Sa trzy sposoby: (1)zwiekszyc dochody, (2)zmniejszyc wydatki, lub (3)jedno i
        > drugie.

        > Pozdrawiam! :)


        Aha
        to my w Poznaniu zmiejszymy w przyszłym roku poziom zadłużenia z 39% do 22%

        pozdrawiam:)
        • wedzonka Re: Czy Wrocław straci w oczach inwestorów? 05.02.03, 20:10
          Gość portalu: Wernyhor napisał(a):

          > wedzonka napisał:
          >
          > > Gość portalu: Wernyhor napisał(a):
          > >
          > > > W jaki sposób osiagnąć w ciągu spadek zadłużenia z 57% do 40%?
          > > > proszę o rady:)
          > > >
          > > > z gory dziękuję
          > > >
          > >
          > > Sa trzy sposoby: (1)zwiekszyc dochody, (2)zmniejszyc wydatki, lub (3)jedno
          > i
          > > drugie.
          >
          > > Pozdrawiam! :)
          >
          >
          > Aha
          > to my w Poznaniu zmiejszymy w przyszłym roku poziom zadłużenia z 39% do 22%
          >
          > pozdrawiam:)

          A u nas jeszcze dlugo bedzie w co inwestowac! :)

          Pozdrawiam!
          • Gość: Wernyhor Re: Czy Wrocław straci w oczach inwestorów? IP: *.icpnet.pl / *.icpnet.pl 05.02.03, 20:25
            wedzonka napisał:

            > Gość portalu: Wernyhor napisał(a):
            >
            > > wedzonka napisał:
            > >
            > > > Gość portalu: Wernyhor napisał(a):
            > > >
            > > > > W jaki sposób osiagnąć w ciągu spadek zadłużenia z 57% do 40%?
            > > > > proszę o rady:)
            > > > >
            > > > > z gory dziękuję
            > > > >
            > > >
            > > > Sa trzy sposoby: (1)zwiekszyc dochody, (2)zmniejszyc wydatki, lub (3)
            > jedno
            > > i
            > > > drugie.
            > >
            > > > Pozdrawiam! :)
            > >
            > >
            > > Aha
            > > to my w Poznaniu zmiejszymy w przyszłym roku poziom zadłużenia z 39% do 22
            > %
            > >
            > > pozdrawiam:)
            >
            > A u nas jeszcze dlugo bedzie w co inwestowac! :)


            My również sie nie poddamy:)


            > Pozdrawiam!

            pozdr.
        • Gość: Bladyrunner Przestańcie marzyć o rywalizacji z Poznaniem! IP: *.gazeta-handlowa.com.pl 06.02.03, 00:40
          A teraz trochę pikantniej.
          Sprubujcie się dalej porównywać z Poznaniem i Wielkopolską, które ten sam
          rating mają zawsze na najwyższym w Polsce poziomie :)
          W dniu 30 września 2002 roku niezależnie działająca agencja ratingowa Moody’s
          Investors Service po raz drugi przyznała Poznaniowi ocenę ratingową Baa1 z
          prognozą stabilną.
          (Baa1 według agencji Moody’s odpowiada ocenie BBB+ według agencji Standard &
          Poor’s )
          Dodam tylko że taką ocenę według agencji Standard & Poor’s z miast przez nią
          ratingowanych w Polsce posiada tylko Kraków i to z prognoza negatywną...
          Ale Wy i tak jesteście lepsi co?
          ASD, Rafis czekam na wasze jak zwykle racjonalne argumenty w stylu (q...,sp...
          itp)
          Cieniasy!
          • Gość: P.B Re: Przestańcie marzyć o rywalizacji z Poznaniem! IP: *.czerwonak.sdi.tpnet.pl 06.02.03, 02:10
            Gość portalu: Bladyrunner napisał(a):

            > A teraz trochę pikantniej.
            > Sprubujcie się dalej porównywać z Poznaniem i Wielkopolską, które ten sam
            > rating mają zawsze na najwyższym w Polsce poziomie :)
            > W dniu 30 września 2002 roku niezależnie działająca agencja ratingowa MoodyR
            > 17;s
            > Investors Service po raz drugi przyznała Poznaniowi ocenę ratingową Baa1 z
            > prognozą stabilną.
            > (Baa1 według agencji Moody’s odpowiada ocenie BBB+ według agencji Standar
            > d &
            > Poor’s )
            > Dodam tylko że taką ocenę według agencji Standard & Poor’s z miast przez
            > nią
            > ratingowanych w Polsce posiada tylko Kraków i to z prognoza negatywną...
            > Ale Wy i tak jesteście lepsi co?
            > ASD, Rafis czekam na wasze jak zwykle racjonalne argumenty w stylu
            (q...,sp...
            > itp)
            > Cieniasy!

            oni zaraz zaczną podważać wiarygodność agencji Moody’s
          • Gość: asd Re: Przestańcie marzyć o rywalizacji z Poznaniem! IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 06.02.03, 16:51
            Gość portalu: Bladyrunner napisał(a):

            > A teraz trochę pikantniej.
            > Sprubujcie się dalej porównywać z Poznaniem i Wielkopolską, które ten sam
            > rating mają zawsze na najwyższym w Polsce poziomie :)
            > W dniu 30 września 2002 roku niezależnie działająca agencja ratingowa MoodyR
            > 17;s
            > Investors Service po raz drugi przyznała Poznaniowi ocenę ratingową Baa1 z
            > prognozą stabilną.
            > (Baa1 według agencji Moody’s odpowiada ocenie BBB+ według agencji Standar
            > d &
            > Poor’s )
            > Dodam tylko że taką ocenę według agencji Standard & Poor’s z miast przez
            > nią
            > ratingowanych w Polsce posiada tylko Kraków i to z prognoza negatywną...
            > Ale Wy i tak jesteście lepsi co?
            > ASD, Rafis czekam na wasze jak zwykle racjonalne argumenty w stylu
            (q...,sp...
            > itp)
            > Cieniasy!

            i znow wchodzisz na nasze forum redaktorze Bladyrunner z miesiecznika gazeta
            handlowa - gej polski. Co slychac u twojego ojca? dalej rznie sie z waszym
            jamnikiem?
            • Gość: Bladyrunner Re: Przestańcie marzyć o rywalizacji z Poznaniem! IP: *.gazeta-handlowa.com.pl 06.02.03, 22:34
              Heh...
              A co takiego dzieje się we Wrocławiu?
              Nie chce mi się nawet wymieniać tego co się u nas dzieje bo i tak byście ze
              swoja typową wrocławską kompleksowością obrzucili mnie wyzwiskami - po co mi to?
              Pokażcie mi taki multipleks jak Kinepolis Poznań we Wrocławiu to może zacznę
              się zastanawiać.
              Ale najpierw musielibyście zatrzymać lokomotywe, która rozpędza nasze miasto a
              o to będzie ciężko jeśli nawet Miler niewiele tu może :)
              Poznań to dla mnie wartość sama w sobie i nie wyplenicie tego ze mnie.
              Jestem dumny ze swojego miasta.
              Jestem Poznaniakiem i nie mam kompleksów.
              Wasze miasto walczyło dla zbrodniarzy co jest jedyną waszą dumą.
              Bo co jest w tym Wrocławiu co?
              Hala ludowa?
              Nie rozśmieszajcie mnie.
              Buahaha
              Ten budynek jest poprostu obleśny!
              • talkinghead Re: Przestańcie marzyć o rywalizacji z Poznaniem! 07.02.03, 10:01
                Gość portalu: Bladyrunner napisał(a):

                > Heh...
                > A co takiego dzieje się we Wrocławiu?
                > Nie chce mi się nawet wymieniać tego co się u nas dzieje bo i tak byście ze
                > swoja typową wrocławską kompleksowością obrzucili mnie wyzwiskami - po co mi
                to
                > ?
                > Pokażcie mi taki multipleks jak Kinepolis Poznań we Wrocławiu to może zacznę
                > się zastanawiać.
                > Ale najpierw musielibyście zatrzymać lokomotywe, która rozpędza nasze miasto
                a
                > o to będzie ciężko jeśli nawet Miler niewiele tu może :)
                > Poznań to dla mnie wartość sama w sobie i nie wyplenicie tego ze mnie.
                > Jestem dumny ze swojego miasta.
                > Jestem Poznaniakiem i nie mam kompleksów.
                > Wasze miasto walczyło dla zbrodniarzy co jest jedyną waszą dumą.
                > Bo co jest w tym Wrocławiu co?
                > Hala ludowa?
                > Nie rozśmieszajcie mnie.
                > Buahaha
                > Ten budynek jest poprostu obleśny!

                no comments.
                zauwazyliscie panowie z poznania ze rozmawiacie od pewnego czasu sami ze
                soba ;). jak w przedszkolu.

                th.
                • Gość: mortyr Expo IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 07.02.03, 13:07
                  Pytanie ma bardzo prostą odpowiedź. Nie wydawać kasy na poronione pomysły takie
                  jak expo, obchody millenijne, jose carrerasy, iluminacja odry etc. Już by się
                  znalazło kilkadziesiąt mln. Poza tym proponuję powołanie przez MS i MF zespołu
                  prokuratorko-skarbowego do zbadanuia inwestycji miejskich, przetargów
                  ofertowych na sprzedaż nieruchomości oraz nadużyć przy tworzeniu planu
                  zagospodarowania - vide casus terenów rekreacyjnych rojka.
              • Gość: asd Re: Przestańcie marzyć o rywalizacji z Poznaniem! IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 07.02.03, 13:39
                Gość portalu: Bladyrunner napisał(a):

                > Heh...
                > A co takiego dzieje się we Wrocławiu?
                > Nie chce mi się nawet wymieniać tego co się u nas dzieje bo i tak byście ze
                > swoja typową wrocławską kompleksowością obrzucili mnie wyzwiskami - po co mi
                to
                > ?
                > Pokażcie mi taki multipleks jak Kinepolis Poznań we Wrocławiu to może zacznę
                > się zastanawiać.
                > Ale najpierw musielibyście zatrzymać lokomotywe, która rozpędza nasze miasto
                a
                > o to będzie ciężko jeśli nawet Miler niewiele tu może :)
                > Poznań to dla mnie wartość sama w sobie i nie wyplenicie tego ze mnie.
                > Jestem dumny ze swojego miasta.
                > Jestem Poznaniakiem i nie mam kompleksów.
                > Wasze miasto walczyło dla zbrodniarzy co jest jedyną waszą dumą.
                > Bo co jest w tym Wrocławiu co?
                > Hala ludowa?
                > Nie rozśmieszajcie mnie.
                > Buahaha
                > Ten budynek jest poprostu obleśny!

                kino baltyk w wiosce poznan to jest dopiero super obiekt zlamany penisie!!!!!!
                albo ten "wspanialy" budynek na srodku waszego oblesnego rynku, obok ratusza!!!

                syfiasta wioska o nazwie pozek moze sie jedynie rownac z albanskimi wioskami
                pelnymi lepianek i biurowcow z kartonow i kawalkow drewna na opal!!!!!!!!!

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka