Nasze wycieczki w 2006 cz. 2

IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18.07.06, 11:20
2006-07-17 (poniedziałek)
- bardo - niebieskim szlakiem rowerowym do brzeźnicy
fragment szlaku dookoła barda. szlak lesny, parę niezbyt angażujacych
podjazdów, polecam

- od brzeźnicy do bielawy - czarnym rowerowym (szlak kłodzko - przeł. jugowska)
do jemnej asfaltem, dalej lesna droga, uwaga - na mapach wytrasowany przez
ostroszowice i bielawę, w rzeczywistości zmieniony przebieg przez jodłownik do
nowej bielawy (skrócony przebieg z ominieciem centrum bielawy).

do tego miejsca 30 km, 2,5 godziny jazdy

- od bielawy dalej czarnym szlakiem - morderczy podjazd do przełęczy
jugowskiej przez trzy buku.

- przed przełęcza odbiłem w lewo w zielony rowerowy prowadzący na polanke
bielawską, stamtąd niebieski rowerowy w kierunku srebrnej góry.

do polanki bielawskiej 9 km, 1:15 jazdy i częstych ;) odpoczynków

uwaga: szlaki rowerowe w górach sowich (czyli i ten zielony, i niebieski) są
koszmarnie zdewastowane przez służby leśne czyszczące las prawdopodobnie po
zimowych wiatro- czy śniegołomach. patent jest taki - przywiązuje się pnie do
traktora i ciągnie pareset metrów. w efekcie - błoto, głębokie koleiny,
mnóstwo gałęzi, kory itp. w niektórych fragmentach droga wyrównywana jest
przez gasienicowe spychacze, ale i tak komfort jazdy jest żaden.
szczerze odradzam wycieczki w tamtym rejonie.

- do srebrnej góry nie dojechałem, w tych warunkach zmyliłem trase i zjechałem
do woliborza. i dobrze, bo miałem już tego odcinka dosyć.

- dalszy odcinek asfaltem - z woliborza - nowa wieś kłodzka - czewieńczyce -
wojbórz - opolnica - bardo.
dużo miłych szybkich zjazdów, kilka niezbyt angażujących podjazdów.

odcinek z polanki jugowskiej do barda ok. 40 km, 2.5 godziny

w sumie ok 80 km + 13 dojazdy w mieście.
    • sledzik4 Re: Nasze wycieczki w 2006 cz. 2 18.07.06, 12:38
      No to poszalałeś nieźle. :)
      • sledzik4 Re: Nasze wycieczki w 2006 cz. 2 18.07.06, 12:47
        img140.imageshack.us/img140/3815/19494139sb.jpg
    • Gość: Roman Re: Nasze wycieczki w 2006 cz. 2 IP: *.korbank.pl 18.07.06, 14:28
      > uwaga: szlaki rowerowe w górach sowich (czyli i ten zielony, i niebieski) są
      > koszmarnie zdewastowane przez służby leśne czyszczące las prawdopodobnie po
      > zimowych wiatro- czy śniegołomach.
      Pisałem o tym w czerwcu. Tu tatry.inspiration.pl/viewtopic.php?
      t=2032&postdays=0&postorder=asc&start=180 jest fotorelacja z wycieczki.
      • sledzik4 Re: Nasze wycieczki w 2006 cz. 2 18.07.06, 14:39
        "Wybrany przez Ciebie temat lub post nie istnieje."
        • Gość: Roman Re: Nasze wycieczki w 2006 cz. 2 IP: *.korbank.pl 18.07.06, 16:22
          Trzeba skopiować cały link do okna adresowego przeglądarki, a nie klikać. Taka
          przypadłość tego forum - długie linki dzieli na wiersze z tym, że tylko
          pierwszą część uznaje za hiperłącze.
          • sledzik4 Re: Nasze wycieczki w 2006 cz. 2 18.07.06, 20:40
            Można było tak:
            forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=501&w=34245987&a=43799901
            lub tak:
            tatry.inspiration.pl/viewtopic.php?p=62950#62950
      • Gość: artek Re: Nasze wycieczki w 2006 cz. 2 IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18.07.06, 14:43
        chyba pobłądziliśmy w tym samym kierunku ;P

        na początku maja byłem na wielkiej sowie (wejście od przeł. jugowskiej),
        widziałem co się tam działo (wtedy dopiero zaczynali sprzątanie):
        www.wro.vectranet.pl/~artek/wycieczki/2006-05-03-sowie/
        ale nie spodziewałem się że obszar klęski jest tak wielki ... praktycznie w
        całym paśmie!

        nawiasem mówiąc już rok temu (jechałem tam we wrześniu) były bardzo mocno
        rozjechane odcinki, ale to co się dzieje teraz - to jedna wielka klęska!
    • Gość: artek Re: Nasze wycieczki w 2006 cz. 2 IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.07.06, 09:24
      sobota:
      przez poligon i las malin do taczowa wielkiego i z powrotem, 65 km.

      niedziela turystycznie, z żonami:
      szklarska poręba - szlakiem ER-2 przez polane jakuszycką, orle do hali izerskiej
      (chatka górzystów) - bardzo ładny szlak, fantastyczne widoki, na każdy rower, na
      każdą kondycje. z nieprzyjemności - samochody na zjazdach do schroniska orle,
      oraz drogi wysypane sypkim żwirem (tłuczniem) - na wąskich oponach i semislikach
      dziewczyny miały problemy i ze zjazdami i z podjazdami.
      rowerów mnóstwo - w każdym rodzaju, nawet stateczne panie na mieszczuchach.
      powrót niebieskim pieszym na rozdroże pod cichą równą (wpakowaliśmy się w
      fatalny skrót na którym trzeba było rowery prowadzic i co trochę przez zwalone
      pnie przenosić). dalej niebieski pieszy przez zwalisko do szklarskiej.

      w sumie 37 km, kilka nienużących podjazdów, fantastyczne zjazdy (na lesnych
      szutrach jechałem ponad 50 - co znaczy dopieszczony sprzęt :)) na asfalcie przed
      szklarska vmax 65). rónież pogoda okazała się nienapastliwa. fantastycznie
      spędzony weekend, dziewczyny wniebowzięte, co jak na górską summa summarum
      wycieczke jest naprawdę nieczęste ;P
      na koniec lody i kawa w szklarskiej i krótka wycieczka piesza nad wodospad szklarki.

      warto by było skorzystać z tras proponowanych przez it w szklarskiej
      (kilkanascie bardzo dobrze oznakowanych tras), niestety papierowe mapy wyszły :(
      w wersji online są tu:
      www.bike.superhost.pl/kraina/kraina_index.html
      oraz:
      www.szklarskaporeba.pl/it/na_dwoch_kolkach_wszystko_o_rowerach.htm
      i mapa:
      www.szklarskaporeba.pl/it/grafika/zdjecia_duze/63.htm
      • sledzik4 Re: Nasze wycieczki w 2006 cz. 2 26.07.06, 09:39
        22.07.06. - Sobota
        Wrocław - Małuszów - Bąki - Nasławice:
        img84.imageshack.us/img84/7349/2030351vw1.jpg
        i start na Łysą Górę:
        img84.imageshack.us/img84/276/2030352tj5.jpg
        img84.imageshack.us/img84/1849/2030353af2.jpg
        img84.imageshack.us/img84/6154/2030354cs4.jpg
        img84.imageshack.us/img84/2562/2030355on5.jpg
        img84.imageshack.us/img84/6637/2030356pi3.jpg
        img157.imageshack.us/img157/5184/2030361jx1.jpg
        img157.imageshack.us/img157/9273/2030362bh4.jpg
        img67.imageshack.us/img67/6597/2030367ht0.jpg
        img67.imageshack.us/img67/3994/2030368vr0.jpg
        Chciałem zrobić fotkę w tym miejscu co Artek i okazało się, że akumulatory
        (4szt.) w aparacie padły. :(
        Zjechałem do Sulistrowic i zakupiłem ostatnie dwa paluszki. Jak się później
        okazało, starczyło to na następne 3 zdjęcia. Wróciłem na górkę, zrobiłem fotkę
        i tak się rozpędziłem, że wylądowałem w stawie. ;-) Mapa do ręki i już
        wiedziałem, że dzisiaj tam nie wrócę.
        img157.imageshack.us/img157/7343/2030375tl3.jpg
        Spędziłem ponad godzinę nad stawem. Troszeczkę popływałem:
        img84.imageshack.us/img84/5941/2030377bb0.jpg
        Następnie ruszyłem w kierunku Olesznej, Łagiewnik i na obiadokolację. ;)
        Wróciłem do Wrocławia przez Prusy, Kondratowice, Węgry.
        W domu byłem tuż przed 22-gą.
        Dystans 115 km

        Ps. Objazd Raduni - co się odwlecze.... ;)
        Mam przynajmniej konkretne zadanie do wykonania. :))
        • Gość: artek Re: Nasze wycieczki w 2006 cz. 2 IP: *.internetdsl.tpnet.pl 31.07.06, 12:06
          objazd północnych rejonów wrocławia:
          sgtbarycz.trzebnica.net/wisznia/mapy/tablice_gmina_wisznia.gif
          sgtbarycz.trzebnica.net/zawonia/mapy/tablice_gmina_zawonia.gif
          sgtbarycz.trzebnica.net/dobroszyce/mapy/tablice_gmina_dobroszyce.gif
          w-w - krzyżanowice - pasikurowice - (czerwony szlak rowerowy) - siedlec - łozina
          - skarszyn - bolescin - węgrów - miłonowice - zawonia
          z zawoni niebieskim rowerowym w lasy złotowskie - niedary (tu pogonił mnie
          deszcz) asfaltem przez ludgierzowice i łuczynę do sadkowa. w sadkowie obiad i
          odpoczynek z dziecmi zesłanymi na wieś z powodu upałów.
          z sadkowa zielonym rowerowym przez bartków i lasy złotowskie - skrót niebieskim
          do zielonego do malerzowa - uwaga - niebieski szlak widoczny na mapach ma chyba
          w terenie inny przebieg.
          dalej zielonym rowerowym do dobroszyc, z dobroszyc do borowej olesnickiej i
          powrót pociągiem do domu.
          dystans 95 km, między pasikurowicami a zawonią na wzgórzach dużo podjazdów i
          zjazdów - część dróg nowoasfaltowanych, inne w stanie agonalnym.
          w lasach drogi bardzo piaszczyste - ciężko przejezdne (raczej nie na cieńkie
          oponki trekkingów) albo dla odmiany ślicznie wyasfaltowane.
          w sumie do zawoni trasa bardzo atrakcyjna i urozmaicona, z kolei przejazdy leśne
          (lasy złotowskie) pozostawiły duży niedosyt.
          • sledzik4 Re: Nasze wycieczki w 2006 cz. 2 21.08.06, 10:29
            Sobota - 19.08.06.
            Wrocław - Mirków - Długołęka - Byków (zero grzybów) :( - powrót.
            Po obiadku fociłem wrocławskie budowy. Odwiedziłem też Park Południowy. :)
            Dystans 62 km.
            Za lasem cisza jak... wysoko w Tatrach. :D
            img228.imageshack.us/img228/3252/2060696vm5.jpg
            W parku już nie, ale ładnie. :)
            img228.imageshack.us/img228/3252/2060696vm5.jpg
            img227.imageshack.us/img227/6210/2070707zb6.jpg

            Niedziela - 20.08.06.
            Wrocław - Kiełczówek - Kiełczów - Śliwice - Brzezia Łąka - Kątna - Oleśniczka -
            Piszkawa - Bystre - Oleśnica.
            Powrót ta samą trasą. Na koniec odrobinkę po Wrocławiu - focenie.
            Dystans 77 km.
            img227.imageshack.us/img227/1024/2070710ws9.jpg
            img152.imageshack.us/img152/6749/20707111op8.jpg
            Oleśnica:
            img152.imageshack.us/img152/1521/2070712zi9.jpg
            Zupka chmielowa zaczyna się gotować. ;-)
            img96.imageshack.us/img96/6540/2070713rc3.jpg
            Ładna chmurka:
            img227.imageshack.us/img227/2699/2070714rm3.jpg
            • sledzik4 Re: Nasze wycieczki w 2006 cz. 2 21.08.06, 10:40
              "W parku już nie, ale ładnie. :)"
              img207.imageshack.us/img207/4312/2070706aj8.jpg
              ;-)
            • Gość: artek Re: Nasze wycieczki w 2006 cz. 2 IP: *.wro.vectranet.pl / *.wro.vectranet.pl 25.08.06, 18:25
              co prawda 2 tygodnie temu, ale wreszcie jestem zadowolony z panoram:

              cała droga od wjazdu do zjazdu (wzgórza oleszeńskie, radunia i masyw slęży):
              www.wro.vectranet.pl/~artek/wycieczki/SLEZA1A.JPG
              święta góra ślężan solo (na pierwszym planie stolna i wieżyca):
              www.wro.vectranet.pl/~artek/wycieczki/SLEZA2.JPG
              pozostałe zdjęcia
              www.wro.vectranet.pl/~artek/wycieczki/2006-08-14-radunia/
              punkt km czas dyst h:mm v śr
              ---------------------------------------------------------------
              mietków 7624,0 09:35 0,0 00:00
              cross 7632,0 09:55 8,0 00:18 26,7
              sobótka 7637,5 10:05 13,5 00:30 27,5
              świątniki (zjazd na 7644,0 10:35 20,0 00:48 21,7
              zielony szlak)
              przeł. sulistrowicka 7647,0 11:05 23,0 01:06 10,0
              przeł. słupicka 7651,5 11:35 27,5 01:32 10,4
              radunia 7654,5 12:35 30,5 02:00 6,4
              tąpadła 7657,0 12:55 33,0 02:11 13,6
              bialskie rozdroże 7661,0 13:30 37,0 02:30 12,6
              kapliczka - czerw. sz 7665,0 14:00 41,0 02:53 10,4
              mietków 7680,0 14:45 56,0 03:30 24,3
              home 7684,0- 60,0 03:40 24,0
              średnia 16,4

    • sledzik4 Re: Nasze wycieczki w 2006 cz. 2 27.08.06, 20:09
      Wrocław - Popielów - Wrocław.
      Reszta jutro.(?)
      Dystans 142 km.
      • sledzik4 Re: Nasze wycieczki w 2006 cz. 2 28.08.06, 11:48
        27.08.06. - Niedziela
        Wrocław - Dobrzykowice - Nadolice Małe i Wielkie - Miłoszyce
        - Jelcz-Laskowice -Piekary - Kopalina - Celina.
        img201.imageshack.us/img201/2928/2090956uo4.jpg
        img201.imageshack.us/img201/1783/2090957hd3.jpg
        img201.imageshack.us/img201/6747/2090958xv7.jpg
        Szutr do Mąkoszyc:
        img201.imageshack.us/img201/9924/2090959kx4.jpg
        img201.imageshack.us/img201/4247/2090960hi3.jpg
        img201.imageshack.us/img201/8922/2090962ma3.jpg
        img201.imageshack.us/img201/3905/2090963rw3.jpg
        Teren prywatny... ;-)
        img201.imageshack.us/img201/4282/2090965sq7.jpg
        img201.imageshack.us/img201/2986/2090967ao8.jpg
        Przez moment miałem nadzieję, że... wróciłem w Tatry. ;-)
        img201.imageshack.us/img201/5104/2090971fj3.jpg
        img201.imageshack.us/img201/9678/2090972lt4.jpg
        img201.imageshack.us/img201/2962/2090973tf6.jpg
        img201.imageshack.us/img201/8504/2090977ya5.jpg
        img201.imageshack.us/img201/5318/2090978ct0.jpg
        Leśna Woda - Bystrzyca - Janików - Jelcz-Laskowice - Ratowice - Czernica -
        Kamieniec Wrocławski - Wrocław.
        Ps. Od wjazdu do lasu za Janikowem - do końca Kamieńca Wrocławskiego omijałem
        kałuże. Musiało nieźle lać. Mnie się udało. :)
        Dystans 142 km.
    • Gość: Roman Re: Nasze wycieczki w 2006 cz. 2 IP: *.korbank.pl 28.08.06, 23:26
      Po lipcowo-sierpniowych perypetiach zdrowotnych (usunięcie drutów z barku i
      trzydniowy pobyt w szpitalu, potem bezobjawowe zapalenie płuc) w dniach 24-29
      bm. wyruszyłem w Góry Izerskie.
      24.08 - z Pielgrzymki pod Złotoryją (dokąd zostałem podwieziony samochodem)
      przejazd Pogórzem Kaczawskim i Izerskim, przez Pławną, Lubomierz, Mirsk do
      Świeradowa skąd podjazd na Izerską Halę i do Orla. Po drodze niemiłe
      niespodzianki w postaci zniesionych na początku miesiąca mostów i koniecznośc
      przeprawy wbród przez dwa strumienie (62 km, 700 m w górę).
      25-27.08 - wycieczki po polskie i czeskiej stronie w okolicach Szklarskiej
      Poręby, Harrachova, Jizerki, Smrku i Stog Izerskiego.
      28.08 - powrót do domu na trasie Orle-Szklarska-Jelenia Góra(ten odcinek
      krajową 3, zamknięty w wyniku powodzi dla ciężkich pojazdów, więc było
      przyjemnie)-Dziwiszów-Jawor-Środa Śl.-Wrocław (146 km).
      W sumie 364 km. Niestety, aura jesienna, w górach temp 10-15 st., codziennie
      deszcz.
      • sledzik4 Re: Nasze wycieczki w 2006 cz. 2 29.08.06, 08:31
        Gość portalu: Roman napisał(a):
        > ... powrót do domu ... (146 km). <

        Czyli wróciłeś do FORMY. :)
        • Gość: Roman Re: Nasze wycieczki w 2006 cz. 2 IP: *.korbank.pl 29.08.06, 22:44
          > Czyli wróciłeś do FORMY. :)
          Tak jakby. Chociaż bałem się dojazdu do celu (ze względu na cięzkie podjazdy z
          ciężkim bagażem, ok. 17 kg) i powrotu (ze względu na dystans). Niestety za ok.
          miesiąc czeka mnie kolejny zabieg (usunięcia pokaźnej ilości metalu z łokcia) i
          znów będę na początku drogi :-(
          • Gość: Sławek Re: Nasze wycieczki w 2006 cz. 2 IP: 194.146.219.* 31.08.06, 21:26
            Panowie! Czy nie przyjemniej by Wam było spotkać się i RAZEM podróżować ?
            Hmm... zazdroszcze Wam !
            • Gość: Roman Re: Nasze wycieczki w 2006 cz. 2 IP: *.korbank.pl 31.08.06, 21:55
              Tak robiliśmy w zeszłym roku. W tym dopiero doszedłem do formy po poważnej
              kontuzji.
            • sledzik4 Re: Nasze wycieczki w 2006 cz. 2 01.09.06, 12:15
              Gość portalu: Sławek napisał(a):
              > ... zazdroszcze Wam !<

              W innym wątku:
              > Mam od nich dwa.<

              Czego więc nam zazdrościsz? ;-)
    • Gość: Roman Re: Nasze wycieczki w 2006 cz. 2 IP: *.korbank.pl 03.09.06, 21:34
      Sobota:
      Kozanów-Skałka-Kąty Wr.-Nowa Wieś Kącka-Mietków-Borzygniew-Imbramowice-Domanice-
      Marcinkowice-Mysłaków-Tąpadła-przeł. Tąpadła-Sulistrowiczki-Sobótka-Mirosławice-
      Czerńczyce-Kamionna-Kąty Wr-Skałka-Kozanów, 124 km. Ładna pogoda, nieco za
      duszno na mój gust. Ładne widoki na Sudety. Jeśli ktoś chce jechać do Kątów,
      Mietkowa, to polecam właśnie tę trasę - śladowy ruch samochodowy. Również trasa
      do Sobótki, choć nie najkrótsza, ta którą wracałem jest również godna
      polecenia. Przy okazji polecam drogę równoległą do Jerzmanowskiej, prowadzącą
      przez pola do Żernik - obecnie jest utwardzona i dość wygodna dla rowerów:
      jadąc np. Szczecińską należy za przejazdem kolejowym pojechać prosto w paskudną
      kostkę, ale to tylko ok. 100 m.
      Niedziela:
      Kozanów-Wilkszyn-Pisarzowice-Brzezinka Śr.-Wikostów-Wojnowice-Mrozów-Miękinia-
      Środa Śl-Wróblowice-Krępice-Żurawiniec-droga wzdłuż linii kolejowej i przez
      pola-Leśnica-Kozanów, 78 km. Zamysł był ambitniejszy (Warżyna-Brzed Dln.-Lubiąż-
      Środa), ale silny wiatr i "ołowiejące" chmury go zweryfikowały.
      • sledzik4 Re: Nasze wycieczki w 2006 cz. 2 04.09.06, 11:44
        W sobotę byłem na grzybach - w Bykowie.
        Dziewczyny pojechały PKS-em, a ja rowerkiem.
        Dwa prawdziwki (Córci) i trzy wiadra podgrzybków.
        Powrót i jeszcze troszkę po Wrocławiu.
        Byłem zobaczyć m.in. prace drogowe przy ul. Klecińskiej.
        Dystans 67 km
        W niedzielę - z Wiolą:
        Wrocław - Trestno - Siechnice - Święta Katarzyna - Smardzów - Żerniki
        Wrocławkie - Biestrzyków - Wrocław. Dystans 41 km.
        • sledzik4 Re: Nasze wycieczki w 2006 cz. 2 04.09.06, 13:32
          Jeszcze ciekawostka z wczorajszej przejażdżki: ;-)
          img230.imageshack.us/img230/7198/2111116wa7.jpg
          • Gość: Roman Re: Nasze wycieczki w 2006 cz. 2 IP: *.korbank.pl 04.09.06, 20:16
            > Jeszcze ciekawostka z wczorajszej przejażdżki: ;-)
            > img230.imageshack.us/img230/7198/2111116wa7.jpg
            To chyba nie we Wrocławiu. Choć i u nas wielbicieli tow. Edwarda nie brakuje.
            • sledzik4 Re: Nasze wycieczki w 2006 cz. 2 05.09.06, 08:56
              Gość portalu: Roman napisał(a):
              > To chyba nie we Wrocławiu. <

              W Smardzowie. :)
      • Gość: Mariusz Re: Nasze wycieczki w 2006 cz. 2 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.09.06, 14:39
        Tośmy się musieli minąć. Ja jechałem z Sobótki przez przełęcz Tąpadła do
        Świdnicy. Potem spowrotem, drugą stroną góry. W Świdnicy jest super kawiarnia,
        właściwie czekoladarnia (czy jak to nazwać prawidłowo). Robią tam na miejscu
        czekoladę, czekoladki różne (super są z chili i pomarańczowe z pieprzem) i
        podają do picia. Wspaniała, gęsta, gorąca, nie za słodka i dodatkowo z chili.
        Pycha. Warto było przejechać te 60 km, bo i wycieczka piękna, i czekolada
        genialna. Każdemu polecam.
        • Gość: Roman Re: Nasze wycieczki w 2006 cz. 2 IP: *.korbank.pl 04.09.06, 20:14
          > Tośmy się musieli minąć.
          Pewnie w czasie, bo nie w przestrzeni. Nie piszesz o której jechałeś.
          > Warto było przejechać te 60 km, bo i wycieczka piękna
          Zgadza się, trasa z Tąpadeł do Świdnicy jest bardzo przyjemna. I rynek wart
          odwiedzenia.
          • sledzik4 Re: Nasze wycieczki w 2006 cz. 2 06.09.06, 19:52
            Tak dzisiaj - kilkanaście minut po 7-mej wyglądała Wyspa Opatowicka i Odra z
            jazu opatowickiego.
            img529.imageshack.us/img529/5789/2111117nd4.jpg
            img528.imageshack.us/img528/3950/2111119ou8.jpg
            img528.imageshack.us/img528/6094/2111120mf4.jpg
            img179.imageshack.us/img179/3292/2111122oc1.jpg
            Ps. Jutro urlopik i... na grzybki. :D
            • sledzik4 Re: Nasze wycieczki w 2006 cz. 2 11.09.06, 08:38
              9.09.06. - Sobota
              Oczywiście Byków i... duuużo, baaardzo dużo podgrzybków.
              Tym razem ja znalazłem dwa piękne prawdziwki. :)
              Dystans 57 km.

              10.09.06. - Niedziela z Wiolą.
              Wrocław - Wilkszyn - Pisarzowice - Brzezinka Średzka - Wilkostów
              - Białków - Miękinia - Kadłub - Juszczyn - Wojczyce - Kryniczno
              - Gozdawa - Rakoszyce - Świdnica Polska - Wilków Średzki
              - Pełcznica - Kąty Wrocławskie - Krobielowice - Gniechowice
              - Owsianka - Bąki - Krzyżowice - Tyniec Mały - Wrocław.
              Dystans 103 km.
              • Gość: artek Re: Nasze wycieczki w 2006 cz. 2 IP: *.internetdsl.tpnet.pl 11.09.06, 09:41
                > 10.09.06. - Niedziela z Wiolą.
                > Wrocław - Wilkszyn - Pisarzowice - Brzezinka Średzka - Wilkostów
                ..
                > - Pełcznica - Kąty Wrocławskie - Krobielowice - Gniechowice

                o, to się trochę mijaliśmy tymi samymi trasami, bo w sobotę dojechałem do
                krobielowic (57 km) a w niedzielę przez brzezinke wracałem z wojnowic (55 km).
                • sledzik4 Re: Nasze wycieczki w 2006 cz. 2 11.09.06, 10:48
                  Gość portalu: artek napisał(a):
                  > ... wracałem z wojnowic. <

                  Chcieliśmy tam jechać (zamek).
                  Doszliśmy jednak do wniosku, że może być mokro na drodze z Wilkostowa.
                  Odpuściliśmy więc. ;-)
                  • sledzik4 Re: Nasze wycieczki w 2006 cz. 2 11.09.06, 14:01
                    Dzisiejszy poranek w okolicach Wyspy Opatowickiej.
                    img244.imageshack.us/img244/1372/img1153us1.jpg
                    img91.imageshack.us/img91/8076/img1154ic1.jpg
                    img82.imageshack.us/img82/4516/img1155kz0.jpg
                    img244.imageshack.us/img244/1711/img1156de1.jpg
                    img244.imageshack.us/img244/2868/img1157ba6.jpg
                    • Gość: artek z barda i gór bardzkich do henrykowa IP: *.wro.vectranet.pl 12.09.06, 20:36
                      z barda małe kółko po górach bardzkich nieboeskim rowerowym (szlak cisów) do
                      opolnicy, dalej zielonym rowerowym na przeęcz wilcza, zjazd pod srebrną górę i
                      czarnym rowerowym, potem czerwonym przez grochowiska, strąkową, stolec,
                      sieroszow do henrykowa, małe kółko przez skalice, czerwony pieszy na wzgórzach
                      strzelińskich i szybki zjazd do henrykowa przez witostowice.
                      na stację pkp wjechałemrówno z godziną i minutą odjazdu pociągu (to już się robi
                      nudne), a pociąg miał opóźnienie 25 minut (to już się robi nudne).
                      dystans 94,5 km w tym 16 km we wrocławiu
                      zdjęcia:
                      www.wro.vectranet.pl/~artek//wycieczki/2006-09-12-bardo/index.html
                      i mała panorama gór bardzkich z okolic grochowa:
                      www.wro.vectranet.pl/~artek//wycieczki/2006-09-12-bardo/bardzkie_resized.jpg
                      • sledzik4 Re: z barda i gór bardzkich do henrykowa 13.09.06, 08:57
                        Gość portalu: artek napisał(a):
                        > ... zjazd pod srebrną górę... <

                        Asfaltówką pod Żdanów?
                        Pytam, bo kiedyś osiągnąłem tam swój kolejny rekord prędkości (55km/h). ;)
                        Gdzie to zdjęcie było zrobione?
                        www.wro.vectranet.pl/~artek//wycieczki/2006-09-12-bardo/pages/image/imagepage5.html
                        • Gość: artek Re: z barda i gór bardzkich do henrykowa IP: *.internetdsl.tpnet.pl 13.09.06, 09:17
                          > > ... zjazd pod srebrną górę... <
                          >
                          > Asfaltówką pod Żdanów?
                          tak, z tym, że pojechałem nie na żdanów, a dalej prosto, skręcając potem z
                          asfaltu w szlak rowerowy w kierunku ząbkowic (ex szlak kolei żelaznej - jak
                          widać na zdjęciach)
                          a nie chwalac się - w tym roku z podjazdem na wilczaka nie miałem problemów,
                          jechałem tamtędy równo rok temu - lekko zdychajac po drodze.

                          > Pytam, bo kiedyś osiągnąłem tam swój kolejny rekord prędkości (55km/h). ;)
                          wczoraj było tylko 57,5, i nie jest to mój rekord ;)

                          > Gdzie to zdjęcie było zrobione?
                          następne zdjęcie z mapą (to mapa przebiegu niebieskiego rowerowego szlaku cisów)
                          - kółeczko oznaczone jako III
                          www.wro.vectranet.pl/~artek//wycieczki/2006-09-12-bardo/pages/image/imagepage6.html
                          - zdjęcie mapy zdjęte z tablicy informacyjnej naprzeciw tego domku.
                          • sledzik4 Re: z barda i gór bardzkich do henrykowa 13.09.06, 10:01
                            Gość portalu: artek napisał(a):
                            > ... i nie jest to mój rekord ;) <

                            Mój też już nie;)

                            > - kółeczko oznaczone jako III ..... zdjęcie mapy zdjęte z tablicy
                            informacyjnej naprzeciw tego domku. <

                            Dziękuję, ale i tak nie mogę skojarzyć. :(
    • Gość: Roman Re: Nasze wycieczki w 2006 cz. 2 IP: *.korbank.pl 16.09.06, 22:57
      Dziś z Cześkiem (wycieczka umówiona na przypadkowym spotkaniu w piątek):
      Wrocław-Jelcz Laskowice-Opole-Niemodlin-Grodków-Wrocław. Ok. 225 km. Szczegóły
      niebawem.
      • Gość: Waldi Re: Nasze wycieczki w 2006 cz. 2 IP: *.e-wro.net.pl 17.09.06, 10:32
        Wczoraj Wroclaw-Zabkowice Slaskie - Srebrna Gora - Wroclaw.175km.
        • sledzik4 Re: Nasze wycieczki w 2006 cz. 2 17.09.06, 20:28
          Gość portalu: Waldi napisał(a):
          > Wczoraj Wroclaw-Zabkowice Slaskie - Srebrna Gora - Wroclaw.175km.

          Możesz konkretniej?
          Jechałeś ósemką do Ząbkowic Śląskich i z powrotem czy "bokami"?
      • Gość: tepe Re: Nasze wycieczki w 2006 cz. 2 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.09.06, 16:58
        Ładnie dajecie, tylko pozazdrościć. Ja przez 2 tygodnie smarkałem i ogólnie
        miałem dość życia. Dzisiaj wreszcie wsiadłem na rower i pojechałem
        Żórawina-Środa Śląska, ok. 60 km. Co prawda ok. 20 km/h wychodziło. Na Jarmark
        Średzki, trochę drętwy. A żeby wypić kieliczek wina gronowego polskiego (!)
        kazali mi kupować kieliszek. Nie kupiłem, nie piłem.
      • Gość: tepe Re: Nasze wycieczki w 2006 cz. 2 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.09.06, 17:00
        A Wy z Biskupina że przez Jelcz? Ja od siebie jechałbym jednak
        Oława-Brzeg-Opole. Ładne drogi, nad Odrą np.
        • Gość: Roman Re: Nasze wycieczki w 2006 cz. 2 IP: *.korbank.pl 17.09.06, 18:53
          > A Wy z Biskupina że przez Jelcz?
          Ja z Kozanowa. Trasa, którą podałeś (jeśli to 94) jest bardzo ruchliwa.
          Wybralismy znacznie spokojniejsze drogi. Poza tym chodziło (zwłaszcza Cześkowi)
          o odległość.
          • sledzik4 Re: Nasze wycieczki w 2006 cz. 2 17.09.06, 20:23
            Gość portalu: Roman napisał:
            > ... Poza tym chodziło (zwłaszcza Cześkowi o odległość. ... <

            Cześkowi? Owszem, ale sam pobiłeś swój REKORD DNIA - ile Ci wyszło - 240 km?

            Ps. Mój to nadal 256,69:
            my.magma-net.pl/czesiek/kalisz/kalisz.html
            • Gość: tepe Re: Nasze wycieczki w 2006 cz. 2 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.09.06, 19:26
              Nie, nie 94, ta jest faktycznie ruchliwa, są boczne drogi. No odległość
              faktycznie imponująca. Ja sobie na otarcie łez na podwieczorek jeszcze wczoraj
              16 km machnąłem naokoło Żórawiny...
              • sledzik4 W drodze na wyspę... 19.09.06, 10:45
                img96.imageshack.us/img96/586/img1291wq9.jpg
                img241.imageshack.us/img241/4251/img1292je0.jpg
                ... i sama Wyspa Opatowicka:
                img96.imageshack.us/img96/7829/img1293vf6.jpg
      • Gość: Roman Re: Nasze wycieczki w 2006 cz. 2 IP: *.korbank.pl 19.09.06, 22:24
        Szczegóły:
        tatry.inspiration.pl/viewtopic.php?p=71119#71119
        • sledzik4 Re: Nasze wycieczki w 2006 cz. 2 20.09.06, 11:57
          Gość portalu: Roman napisał(a):
          > Szczegóły: <

          Dobra robota. :)

          Ps. Roman - gdzieś mi się "zapodział" mail do Ciebie.
          Proszę o kontakt.
          --
          pozdrawiam - sledzik4
          • ram Re: Nasze wycieczki w 2006 cz. 2 20.09.06, 12:22
            Wysłałem na konto na gazeta.pl (Twojego też nie mam przy sobie).
            • sledzik4 Re: Nasze wycieczki w 2006 cz. 2 20.09.06, 13:04
              O.K.
              Wysłałem info.
        • Gość: tepe Re: Nasze wycieczki w 2006 cz. 2 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.09.06, 13:31
          10 września. Żórawina-oława-Brzeg, z powrotem Brzeg-Gaj Oławski-Żórawina. Jakieś
          80 km, od 11 do 17.15 Po południu w sobotę po drodze 94 jechało się bardzo
          przyjemnie, mały ruch, dobra nawierzchnia
          • sledzik4 Re: Nasze wycieczki w 2006 cz. 2 25.09.06, 13:17
            23.09.2006. - Sobota
            Ziębice - Niedźwiednik - Starczów - Kamieniec Ząbkowicki - Suszka - Przyłęk
            Bardo. Powrót tą samą trasą do Ziębic i dalej kierunek przez Henryków, Biały
            Kościół, Strzelin... prościutko do Wrocławia.
            Dystans 137 km.

            24.09.2006. - Niedziela
            Na grzybkach w Bykowie - z Żoną. :)
            Niestety "żniwa" powoli się kończą.
            Udało nam się jednak, zebrać jeszcze całe wiadro podgrzybków. :D
            Dystans 46 km.
            • Gość: artek do trzebnicy i z powrotem IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.09.06, 09:03
              23.09.2006. - Sobota

              do trzebnicy zwykłą trasa przez poligon, pasikurowice, las malin i taczów
              z trzebnicy trasą która jeszcze nie jechałem - żółty szlak pieszy (odrobinę
              uciążliwy przy wyjeździe z trzebnicy) przez węgrzynów, mienice, las wilczyński,
              ozorowice, szewce i zjazd ulicą obornicką.

              ok 70 km, męczace z powodu mocnego wiatru, gdziekolwiek bym nie pojechał zawsze
              było pod wiatr ;P

              www.sgtbarycz.trzebnica.net/wisznia/mapy/tablice_gmina_wisznia.gif
        • Gość: tepe Re: Nasze wycieczki w 2006 cz. 2 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.09.06, 22:36
          26 września, Żórawina-Mietków przez Kobierzyce, Ręków, Rogów, Maniów, z powrotem
          przez Milin, Zachowice, Gniechowice, Kobierzyce. 82 km, średnia 20,5. Z powrotem
          wpakowałem się też w drogę polną, Wawrzeńczyce-Milin, ale jak wjechałem w
          pokrzywy to mi się odechciało. W niedzielę jadę do Jeleniej.
          • Gość: Roman Re: Nasze wycieczki w 2006 cz. 2 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.09.06, 08:20
            Ubiegła niedziela była idealna na taka wycieczkę - piekna pogoda i wschodni
            wiatr.
            • sledzik4 Re: Nasze wycieczki w 2006 cz. 2 27.09.06, 08:38
              Gość portalu: Roman napisał(a):
              > Ubiegła niedziela była idealna na taka wycieczkę... <

              Wykorzystałeś ją?

              Roman (w innym wątku) napisał:
              "Na wypad jednodniowy (pociągiem do Kamieńca i powrót tak samo) na Pradziada
              raczej bym się nie zdecydował, trzeba by przejechać ok. 200 km,..."
              forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=501&w=28304543&a=28316709
              Czy podtrzymujesz nadal tę opinię?
              Ostatnio "lata" mi on (Pradziad) po głowie. :)
              • Gość: Roman Re: Nasze wycieczki w 2006 cz. 2 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.09.06, 11:46
                > Wykorzystałeś ją?
                Tak. Piekna pogoda, zwłaszcza nocą - niebo jakiego w mieście nie ujrzysz,
                widoki, rykowiska jeleni. Rowerowania niedużo, bo z małżonką.
                > Czy podtrzymujesz nadal tę opinię?
                Już nie, bo zaliczyłem dziada trudniejszą trasą.
                > Ostatnio "lata" mi on (Pradziad) po głowie. :)
                Kto wie, zobaczymy jak z pogodą :-)
                • sledzik4 Re: Nasze wycieczki w 2006 cz. 2 27.09.06, 12:52
                  Gość portalu: Roman napisał(a):
                  > Kto wie, zobaczymy jak z pogodą :-) <

                  Pytam, bo prawdopodobnie jutro z Wiolą:
                  Kamieniec Ząbkowicki - Javornik - Jesenik... - być może Głuchołazy(?) i do
                  domku. Plan oczywiście może i pewnie ulegnie ;) zmianie.
                  Ale w sobotę na "dziada"... bardzo chętnie. :)
                  • Gość: Roman Re: Nasze wycieczki w 2006 cz. 2 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.09.06, 13:01
                    > Pytam, bo prawdopodobnie jutro z Wiolą:
                    Czyżby urlop?
                    • sledzik4 Re: Nasze wycieczki w 2006 cz. 2 27.09.06, 13:29
                      Tak - tylko czwartek.
                      • sledzik4 Re: Nasze wycieczki w 2006 cz. 2 30.09.06, 19:31
                        29.09.2006. - Piątek
                        To jeszcze Wrocław - ok. 4.30 za Dworcem PKP. ;)
                        img269.imageshack.us/img269/7817/2151586qw0.jpg
                        Przekraczamy granicę w Boboszowie i pierwsza fotka na obczyźnie ;)
                        img269.imageshack.us/img269/3435/2151587vf8.jpg
                        Dalej Kraliki, skąd w stronę Hanusovic:
                        img269.imageshack.us/img269/5789/2151591xm0.jpg
                        img455.imageshack.us/img455/9818/2151594wx8.jpg
                        img455.imageshack.us/img455/6154/2151596cy1.jpg
                        img381.imageshack.us/img381/4197/2151600rd6.jpg
                        Teraz, na kawę do:
                        img381.imageshack.us/img381/407/2161601hu9.jpg
                        Dalsza częśc trasy:
                        img381.imageshack.us/img381/1258/2161610ut9.jpg
                        img528.imageshack.us/img528/1886/2161611wy9.jpg
                        img479.imageshack.us/img479/3329/2161612sl9.jpg
                        img528.imageshack.us/img528/8829/2161615mi1.jpg
                        img528.imageshack.us/img528/3376/2161617xu9.jpg
                        img528.imageshack.us/img528/7136/2161619ee1.jpg
                        img528.imageshack.us/img528/833/2161620uj7.jpg
                        img168.imageshack.us/img168/1816/2161625su6.jpg
                        img479.imageshack.us/img479/8796/2161641cb4.jpg
                        Wjechaliśmy do Polski. :D
                        img168.imageshack.us/img168/9818/2161643lq5.jpg
                        img384.imageshack.us/img384/2940/2161646vq7.jpg
                        Dystans - rekord Wioli w jeździe "jednodniowej" ;)
                        img168.imageshack.us/img168/4282/2161650tu7.jpg

                        Ps. Bardzo dużo podobnych nam rowerzystów na czeskich drogach.
                        Kilka bardzo ciężkich podjazdów. Wiola dwa razy prowadziła rower, ja natomiast
                        kilka razy musiałem się zatrzymać by odsapnąć. Za to zjazdy były z...
                        adrenalinką. :)
                        Pogoda super - wiatr pomagał nam przez prawie całą drogę.
                        Do zdobycia Pradziada nie doszło, bo i dojść nie mogło - musielibyśmy nocować w
                        Czechach. O której wróciliśmy do domku, nie pytajcie nawet. :)))
                        Bardzo zmęczeni, ale zadowoleni. Na ul. Traugutta licznik wskazywał nieco
                        poniżej... - więc zmobilizowałem moją Rowerzystkę do przejechania jeszcze całej
                        ul. Sienkiewicza. ;)
                        • Gość: Roman Re: Nasze wycieczki w 2006 cz. 2 IP: *.korbank.pl 30.09.06, 20:26
                          Widzę, że jechaliscie znaną mi częściowo trasą. Tyle, że ja pokonywałem ją z
                          przejścia na przeł. Płoszczyna przez Stare Mesto. Z zeszłego roku mam zdjęcie
                          przy tym samym znaku 12% (w okolicach Ramzovej):
                          rower.hollosite.com/galeria/Jeseniki/HPIM6286.JPG
                          Zjazdy są tam pszepyszne, zwłaszcza ten w Ramzovej.
                          Powrót do domku na kołach?
                          Moja dzisiejsza przejażdżka: Kozanów-Smolec-Małuszów-Krzyżanowice-Gniechowice-
                          Reków-Nasłąwice-Sobótka-pod Wieżycą-Tąpadła(czarnym szlakiem, ale już chyba się
                          tamtędy nie wybiorę, szkoda roweru - ostre kamienie)-Mysłaków-Marcinowice-
                          Krasków-Gola Świdnicka-Chwałów-Mietków-Kostomłoty-Zabłoto-Pełcznica-Lisowice-
                          Jarząbkowice-Lutynia-Leśnica-Kozanów. 133 km.
                          • Gość: Roman Re: Nasze wycieczki w 2006 cz. 2 IP: *.korbank.pl 30.09.06, 20:31
                            > Z zeszłego roku mam zdjęcie
                            > przy tym samym znaku 12% (w okolicach Ramzovej):
                            > rower.hollosite.com/galeria/Jeseniki/HPIM6286.JPG
                            Chyba bezpośredni adres do zdjęcia nie prowadzi, ale tutaj mozna je znaleźć:
                            rower.hollosite.com/galeria.php?katalog=Jeseniki
                          • sledzik4 Re: Nasze wycieczki w 2006 cz. 2 02.10.06, 08:49
                            Gość portalu: Roman napisał(a):
                            > Powrót do domku na kołach? <

                            sledzik4 napisał:
                            Na ul. Traugutta licznik wskazywał nieco
                            poniżej... - więc zmobilizowałem moją Rowerzystkę do przejechania jeszcze całej
                            ul. Sienkiewicza. ;)
                            Tak - jak na fotkach. :) Nocne, choćby z Grodkowa nie wyszły. :(
                            Skąd zresztą wracaliśmy niemal tą samą trasą co z Tobą - podczas "opolskiej"
                            wycieczki. :)

                            bpr napisał:
                            > Ile wam godzin zajelo przejechanie 200km? <

                            Prawie 12 godzin. :)
                        • Gość: bpr Re: Nasze wycieczki w 2006 cz. 2 IP: *.rybnet.pl 30.09.06, 21:32
                          Ile wam godzin zajelo przejechanie 200km ?
          • Gość: tepe Re: Nasze wycieczki w 2006 cz. 2 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.10.06, 16:05
            No i pięknie się wycieczka do Jeleniej zaczęła, słoneczko wyszło i przygrzewało
            przed 7.00, po czy się schowało i zaczęło padać. Jak się rozpadało na dobre, to
            byłem 2 km przed Żarowem, po przejechanych 48. Ale ponieważ nie miałem nic na
            deszcz, zawróciłem jednak. Swoje 94 zrobiłem (7.05 do 12.20), ale do Jeleniej
            nie dotarłem. Za to wróciłem przemoczony w tych miejscach, gdzie kamizelka
            wodoodporna nie sięgała. Łeeee...
            • sledzik4 Re: Nasze wycieczki w 2006 cz. 2 02.10.06, 13:59
              Gość portalu: tepe napisał(a):
              > ... Swoje 94 zrobiłem... <

              Miało być coś ponad dwieście?
              • Gość: tepe Re: Nasze wycieczki w 2006 cz. 2 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.10.06, 14:05
                E, nie. Miało być około 130. Ale sądząc po mojej jeździe sądzę, że 200 da się w
                jeden dzień zrobić, choć prościej po płaskim.
                • sledzik4 Re: Nasze wycieczki w 2006 cz. 2 02.10.06, 14:16
                  To ile jest od Ciebie do JG?
                  • Gość: tepe Re: Nasze wycieczki w 2006 cz. 2 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.10.06, 15:47
                    Zależy którędy. Jak najkrócej, to ok. 110. Ja wybrałem trasę "północną", przez
                    Świerzawę, to wychodziło ok. 130. Z czego zrobiłem 48. Tak więc będzie czekało
                    na mnie. Problem w tym, że teraz będę pracował w soboty i niedziele. Jeszcze
                    chciałbym kiedyś pojechać przez Kamienną Górę do JG.
                    • sledzik4 Re: Nasze wycieczki w 2006 cz. 2 07.10.06, 16:33
                      07.10.2006. - Sobota
                      Wrocław - Krzyżanowice - Pasikurowice - Siedlec - Skarszyn - Głuchów Górny -
                      Trzebnica - Droszów - Wilczyn - Golędzinów - Pęgów - Uraz - Raków - Paniowice -
                      Szewce - Świniary - Wrocław.
                      Trzebnica widziana z Winnej Góry:
                      img201.imageshack.us/img201/3504/2161667ko4.jpg
                      Dystans 86 km - w tym troszkę focenia Wrocławia. :)
                      • Gość: artek Re: Nasze wycieczki w 2006 cz. 2 IP: *.wro.vectranet.pl 07.10.06, 17:57
                        07.10.2006. - Sobota
                        to był powalony pomysł, bo jechaliśmy prawie cały czas w deszczu, mokrzy,
                        zmarznięci. trasa miała być inna, z powodu pogody znacznie skróciliśmy tak, że
                        wyszło w sumie tylko 39 km:
                        szklarska poręba do przejścia granicznego w jakuszycach (trasa nr 2)
                        szybki zjazd szosą do harrachova, tam skręt w prawo w kolejny odcinek trasy nr
                        2, dalej trasą nr 13 do przejścia granicznego w pobliżu schroniska orle.
                        z orle szybki zjazd do szklarskiej.
                        [trasy opisane na mapach nie są wyznakowane po stronie czeskiej. trzeba uważać
                        gdzie się jedzie ;P)
                        13-ka to trasa na mtb, na trekingu da się przejechać, ale są odcinki (trudne
                        ostre zjazdy i kamieniste podjazdy) gdzie ewka s/podchodziła.

                        mapa:
                        bike.superhost.pl/trasy/mapaduza.jpg
                        opisy:
                        www.bike.superhost.pl/trasy/trasy_index.html
                        • sledzik4 Re: Nasze wycieczki w 2006 cz. 2 07.10.06, 19:51
                          Gość portalu: artek napisał(a):
                          > ... gdzie ewka s/podchodziła. <

                          Ta wycieczka na długo pozostanie w Waszej pamięci - będzie co wspominać. :)
                          Mimo wszystko szkoda, że pogoda pokrzyżowała Wam plany.
                          Ps. Mnie się dzisiaj udało. :)
                          • Gość: artek Re: Nasze wycieczki w 2006 cz. 2 IP: *.wro.vectranet.pl 07.10.06, 21:36
                            > Ta wycieczka na długo pozostanie w Waszej pamięci - będzie co wspominać. :)
                            zapewne aż do następnej ;P
                            ale już bliżej, sezon się kończy, zostają okolice wrocławia, tak plus-minus od
                            trzebnicy do barda ..

                            > Mimo wszystko szkoda, że pogoda pokrzyżowała Wam plany.
                            tyle, że paskudnie się jedzie w taką pogodę (zwłaszcza w górach - ślisko,
                            kamienie, błoto). dawno nie byłem tak przemoczony i zziębnięty. no i zrobiliśmy
                            20 km mniej ..
                        • Gość: Roman Re: Nasze wycieczki w 2006 cz. 2 IP: *.korbank.pl 08.10.06, 10:01
                          > [trasy opisane na mapach nie są wyznakowane po stronie czeskiej. trzeba uważać
                          > gdzie się jedzie ;P)
                          W Czechach trzeba się trzymać ich oznakowań, skądinąd znacznie lepszych niz
                          naszych
                          > 13-ka to trasa na mtb, na trekingu da się przejechać, ale są odcinki (trudne
                          > ostre zjazdy i kamieniste podjazdy) gdzie ewka s/podchodziła.
                          Czy naprawdę masz na myśli odcinek 13-ki od przejścia granicznego (Mytiny) do
                          Orla? Na mapie to jest 13A. Jechałem tamtędy na swoim Wheelerze (28", opony
                          semislick) kilkakrotnie w obu kierunkach, w tym raz z żoną. Znakomita większość
                          trasy to dobry szutr, a kamieni jest naprawdę mało. Jest kilka podjazdów, ale
                          ani bardzo strome, ani długie. Mojej małżonce się podobało (choc też były
                          miejsca gdzie prowadziła, ale jak sie jeździ okazjonalnie to tak jest). Droga
                          prowadzi pięknie doliną Izery. Po drugiej stronie jest równoległa droga do
                          Jizerki. Znacznie gorzej jest na odcinku z Działu Izerskiego do Mytin, może
                          tamtędy jechaliście. Jechałem tam raz i rzeczywiście szkoda roweru.
                          • Gość: artek Re: Nasze wycieczki w 2006 cz. 2 IP: 88.156.80.* 08.10.06, 11:53
                            > Czy naprawdę masz na myśli odcinek 13-ki od przejścia granicznego (Mytiny) do
                            > Orla? Na mapie to jest 13A.

                            13, po czeskiej stronie. jadąc od harrachova są dwa paskudne zjazdy: jeden na
                            szlaku czerwonym zaraz za polem golfowym - bardzo stromy, a na domiar złego
                            (chyba niedawno sądząc po stanie ziemi) w poprzek drogi co parenaście metrów
                            przekopano "rowy" do odprowadzania wody robiąc z tego naprawdę paskudne hopki -
                            żeby tam normalnie zjechać musiałbym mieć amortyzator ze skokiem 120 a nie 80 mm.
                            drugi przykry kawałek to zejście z czerwonego szlaku do mostu - przejścia
                            granicznego na izerze. na niższym odcinku, przy jizerce przejechać się da chyba
                            tylko na jakimś freeride'owym pojeździe. normalna droga prowadząca do przejścia
                            jest nieczynna i kompletnie nieprzejezdna - przebudowie.

                            a poza tymi kawałkami szlak faktycznie jest całkiem rowerowy. nota bene
                            spotkaliśmy na którymś z podjazdów kilkunastoosobową dziecięcą wycieczkę
                            rowerową. biedne dzieciaki, w deszczu targały się do parkingu pod bukovou,
                            oczywiście w większości pieszo. podjazd do tego parkingu też zaliczyliśmy, ja na
                            terenowo przysposobionej krossówce, kolega na mtb - parokilometrowy podjazd,
                            nachylenie nawet nie za duże, ale w końcówce kamienista i błotnista nawierzchnia
                            mocno utrudniała jazdę. tu zmęczona i przemarznięta ewa też podchodziła.
                            • Gość: Roman Re: Nasze wycieczki w 2006 cz. 2 IP: *.korbank.pl 08.10.06, 12:06
                              To jeszcze inaczej - masz na myśli trasę po stronie czeskiej. Ten czerwony
                              szlak jest rzeczywiście mało przejezdny. Byłem tam w maju, wtedy tarasowały go
                              świerki przewrócone przez wiatr lub śnieg i musiałem miedzy nimi kluczyć. Będąc
                              niedawno ( 2 tygodnie temu) szukałem drogi przy polu golfowym, aby ten szlak
                              ominąc, ale wkopałem się jeszcze gorzej i musiałem zawrócić. Z mapy wynika, że
                              jest jakaś dróżka doprowadzająca do drogi asfaltowej prowadzącej wzdłuż Izery
                              do Jizerki, ale nie udało mi się znaleźć i pojechałem szosą przez Korenov.
                              Droga z Jizerki do mosttka na Izerze jest w budowie i, sądzę że na tym tłuczniu
                              się nie skończy. Już w zimie będzie atrakcyjna dla narciarzy. Tymczasowy szlak
                              wokół Bukovca jest rzeczywiście w swym końcowym odcinku paskudny (ta ścieżka
                              prowadząca do mostka na Jizerce), nawet nie próbowałem nim jechać.
                              • sledzik4 Re: Nasze wycieczki w 2006 cz. 2 08.10.06, 19:34
                                08.10.2006 - Niedziela
                                Wrocław - Cesarzowice - Gądów - Biskupice Podgórne - Małuszów - Krzyżowice -
                                Bąki - Owsianka - Pustków Żurawski - Solna - Ręków - Nasławice - Świątniki -
                                Księginice Małe - Będkowice - Przełęcz Tąpadła (popas) - Tąpadła - Wiry -
                                Wirki - Kątki - PSZENNO (cel) - Świdnica. Powrót ta samą trasą do Kąt(ków?)ek.
                                Dalej: Zebrzydów - Biała - Chwałków - Sobótka - Rogów Sobócki - Michałowice -
                                Stary Zamek - Ręków - Solna - Pustków Żurawski - Owsianka - Bąki - Krzyżowice -
                                Żerniki Małe - Tyniec Mały - Bielany Wrocławskie - Wrocław.
                                img505.imageshack.us/img505/2576/2161686rf4.jpg
                                img168.imageshack.us/img168/8153/2161687hr5.jpg
                                Kościół Pokoju w Świdnicy:
                                img505.imageshack.us/img505/3811/2161688xr3.jpg
                                img160.imageshack.us/img160/3353/2161690qs8.jpg
                                img160.imageshack.us/img160/4484/2161691iz2.jpg
                                img239.imageshack.us/img239/3025/2161692vi4.jpg
                                img239.imageshack.us/img239/5118/2161693rj1.jpg
                                img505.imageshack.us/img505/6156/2161694ap6.jpg
                                Dystans 139 km.
                                • Gość: Roman Re: Nasze wycieczki w 2006 cz. 2 IP: *.korbank.pl 08.10.06, 22:30
                                  08.10.2006 - Niedziela
                                  Kozanów-Smolec-Pietrzykowice-Małuszów-Mirosławice (ach ta paskudna ..., nie
                                  chce mi się sięgać po mapę aby sprawdzić nr drogi krajowej) - Rogów-Sobótka-
                                  przeł. Tąpdała (popas)-Sady-Górka-Grancarsko-Tworzyjanów-Mietków-Kostomłoty-
                                  Środa Śl.(popas)-Leśnica (ach ta paskudna 94)-Kozanów. Widzę, że częściowo
                                  nasze trasy się pokrywały, ale ja wyruszyłem znacznie później (po 12). 122 km,
                                  75% trasy przy niesprzyjającym wietrze (na szczęście ciepłym). Dopiero od Środy
                                  z wiatrem. Kto wie czy to nie ostatnia moja trasa w tym roku - we wtorek idę do
                                  lekarza i dowiem się co dalej z moim łokciem (czeka mnie wyjęcie 10 sztuk
                                  metalu).
                                  • sledzik4 Re: Nasze wycieczki w 2006 cz. 2 09.10.06, 08:24
                                    Ja wyjechałem z domku po F1, a wróciłem punkt 18-ta.
                                    Troszkę czasu zabrał mi pobyt w Pszennie u ś.p. Dziadków.
                                    Też miałem "ach ta paskudna... " - przed i na Bielanach. Ale radości za
                                    to... :)) Wszyscy stali a sledzik4 sobie płynął, płynął, płynął. ;-)
                                    • Gość: Roman Re: Nasze wycieczki w 2006 cz. 2 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.10.06, 09:05
                                      > Ja wyjechałem z domku po F1, a wróciłem punkt 18-ta.
                                      Ja wróciłem o 19.30.
                                      > Też miałem "ach ta paskudna... " - przed i na Bielanach. Ale radości za
                                      > to... :)) Wszyscy stali a sledzik4 sobie płynął, płynął, płynął. ;-)
                                      Tak to jest nawet przyjemnie, mnie jednak samochody mijały, i to dość szybko :-(
                      • maladanka Re: Nasze wycieczki w 2006 cz. 2 09.10.06, 14:18
                        jeju,sledziku, dzięki za wpis na "50" - tu jakos mniej sie dzieje, a tam forum
                        tętni, dzis stuknie 100 000 wpis!
                        Jestem pod wrażeniem Waszych wyczynów, a i na zdjęcia z gór z Waszego wypadu
                        ostatniego chętnie popatrze.Napiszę niedługo więcej - i zapraszamy w
                        najpiekniejszy na świecie Beskid Niski i Gorlice.
                        • maladanka Re: Nasze wycieczki w 2006 cz. 2 09.10.06, 14:20
                          oj, pisząc w poprzednim wątku "tu" miałam na mysli forum Nowy Sącz, a nie "Na
                          rowerze" -przepraszam..
                          • sledzik4 Re: Nasze wycieczki w 2006 cz. 2 15.10.06, 16:56
                            15.10.2006. - Niedziela.
                            Wrocław - Brzezinka Średzka - Prężyce - Lenartowice - Księginice - Głoska.
                            Powrót tą samą trasą - prawie. ;)
                            Pałac w Prężycach - dzisiaj z drugiej strony ;)
                            img201.imageshack.us/my.php?image=2181874re5.jpg
                            Przeprawa promowa nieczynna :(
                            img201.imageshack.us/img201/5177/2181875dd2.jpg
                            img201.imageshack.us/img201/8988/2181877jk5.jpg
                            img201.imageshack.us/img201/7569/2181878pn9.jpg
                            img175.imageshack.us/my.php?image=2181879lg2.jpg
                            Dystans 81 km.

                            Ps. Wczoraj tylko/aż 38 km po Wrocławiu. :)
                            Plany były baaardzo ambitne, ale pogoda zrobiła swoje.
                            • sledzik4 Re: Nasze wycieczki w 2006 cz. 2 19.10.06, 20:55
                              19.10.2006. - Czwartek
                              Wrocław - Bielany Wrocławskie -Tyniec Mały - Żerniki Małe
                              - Krzyżowice - Bąki - Pustków Żurawski - Solna - Olbrachtowice
                              i szutrem
                              img145.imageshack.us/img145/8640/2191903qd2.jpg
                              do Starego Zamku.
                              img271.imageshack.us/img271/3360/2191907vx9.jpg
                              img145.imageshack.us/img145/2189/2191908rt1.jpg
                              Dalej niebieskim szlakiem pieszym
                              img271.imageshack.us/img271/3254/2191910cn8.jpg
                              img126.imageshack.us/img126/1615/2191912lr5.jpg
                              do Żerzuszyc. Następnie pod bramkę piłkarską w Strachowie: ;-)
                              img271.imageshack.us/img271/8393/2191914vm0.jpg
                              Teraz do Kunowa, Przezdrowic i Księginic Małych.
                              img126.imageshack.us/img126/2899/2191915wj5.jpg
                              Kolej na Będkowice, Sulistrowiczki i podjazd na Przełęcz Tąpadła.
                              img270.imageshack.us/img270/3543/2191917ej1.jpg
                              Było to pierwsze "podejście" Wioli na przełęcz z tej strony.
                              Odpoczynek, posiłek i zjazd :))) do wsi Sady.
                              Ślęża widziana spod Chwałkowa:
                              img270.imageshack.us/img270/383/2191931as1.jpg
                              Po raz kolejny przejeżdżamy przez Sobótkę, Rogów Sobócki
                              (uzupełnienie kalorii w miejscowej - słynnej - piekarni),
                              Michałowice, Stary Zamek, Ręków, Solną, skąd już tą samą trasą do domku.
                              Dystans 111 km
                              • Gość: Roman Re: Nasze wycieczki w 2006 cz. 2 IP: *.korbank.pl 21.10.06, 19:41
                                Dzisiaj:
                                Kozanów-Skałka-Bogdaszowice-Lisowice-Pełcznica-Piotrowice-Kostomłoty-Samborz-
                                Środa Śl-Komorniki-Przedmoście-Miękinia-Mrozów-Wojnowice-Wilkostów-Wilkszyn-
                                Kozanów. 98,5 km.
                                • sledzik4 Re: Nasze wycieczki w 2006 cz. 2 21.10.06, 20:56
                                  21.10.2006.- Sobota
                                  Wrocław - Trestno - obok Siechnic - betonami, szutrem przez las do Kotowic.
                                  Dalej przez Zakrzów - Siedlce - Oławę (popas w Rynku), Gaj Oławski,
                                  Marszowice - Wierzbno - Piskorzów - Nowy Śleszów - Stary Śleszów - Węgry -
                                  Bogunów - Żerniki Wielkie - Żórawina - Wojkowice - Mnichowice - Okrzeszyce -
                                  Święta(? ;-) ) Katarzyna - Siechnice - Blizanowice - Trestno - Wrocław.
                                  Dystans 100 km.
                                  • sledzik4 Re: Nasze wycieczki w 2006 cz. 2 21.10.06, 21:04
                                    sledzik4 napisał:
                                    > Dystans 100 km. <

                                    Z moją Wiolą oczywiście. :)
                                  • Gość: Roman Re: Nasze wycieczki w 2006 cz. 2 IP: *.korbank.pl 22.10.06, 12:00
                                    > Dystans 100 km
                                    A ile po Sienkiewicza by było równiutko ;-)
            • Gość: tepe Re: Nasze wycieczki w 2006 cz. 2 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.10.06, 19:35
              Żórawina-Prusy-Strzelin-Żórawina. ok. 71 km. W zasadzie nie jest źle, po trzech
              tygodniach niejeżdżenia (pracuję niestety w sobotę i niedzielę)
    • Gość: Roman Re: Nasze wycieczki w 2006 cz. 2 IP: *.korbank.pl 22.10.06, 20:11
      Pogoda dziś wprost wymarzona na rower, no może troche za silny wiatr. Niestety,
      za późno sie zdecydowałem (o 12.30):
      Kozanów-Janówek-wałami do mostu kolejowego przed Brzegiem Dln.-Brzeg Dln.-prom-
      Głoska-Lubiatów-Kobylniki-Słup-Kobylniki-Lubiatów-Zabór Wlk.-Miękinia-Błonie-
      Lutynia-Leśnica-Kozanów. Ok. 80 km. Na promie spotkałem 3 cyklistów na
      wypasionych szosówkach (cieniarkach, jak powiedziałby Mikołaj, ale
      nieporónywalnych z jego rowerem), dwóch starszych, jeden młody. Fajnie się
      jechało za nimi (ale tylko do Głoski, po odbiłem w prawo) i chyba zbyt mocni
      nie byli.
      Jazda wałami z Janówka do Głoski do przyjemności nie należy. Na sporej części
      wały są zarośnięte chaszczami, przez które prowadzi wąska ścieżka. Tam gdzie
      jest tylki niska trawa, również mamy wąską ściezkę wyjeżdżona przez
      rowerzystów. Na odcinku od Zalewu Prężyckiego poniżej wałów prowadzi droga
      szutrowa, ale też nie najlepsza ze względu na zbyt wiele i zbyt duzych kamieni.
      W okolicach Warżyny u podnóza wałów zaobserwowałem rząd uschniętych potężnych
      topól podgryzionych niewątpliwie przez bobry. Szkoda, że nie miałem aparatu
      foto. Moze mi się uda to wkrótce nadrobić.
      Chciałoby się by wałami nadodrzańskimi poprowadzić trasę rowerową z prawdziwego
      zdarzenia (o takiej np. nawierzchni jaka ma korona wałów na północnym brzegu
      Odry miedzy mostami Trzebnickim a Warszawskim). Podobno istnieje tzw. Szlak
      Odry, ale którędy on prowadzi - zero informacji w terenie.
      • Gość: Roman Re: Nasze wycieczki w 2006 cz. 2 IP: *.korbank.pl 22.10.06, 20:13
        > topól podgryzionych niewątpliwie przez bobry.
        Mea culpa - chyba topoli.
      • Gość: tepe Re: Nasze wycieczki w 2006 cz. 2 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.10.06, 22:23
        Szlak Odry to główny szlak rowerowy przebiegający wzdłuż Doliny Odry o łącznej
        długości 313 km. Szlak biegnie z Wrocławia Leśnicy do Głogowa – 256 km oraz z
        Kłopotu do Owczar – 57 km (poza obszarem mapy). Pomiędzy Brzegiem Dolnym, a
        Głogowem trasa przebiega obiema stronami Odry. Planuje się wyznakowanie Szlaku
        Odry na całej długości rzeki. W momencie wydania mapy w trakcie realizacji jest
        odcinek Głogów – Cigacice.
        Przeprawy przez Odrę: Głogów, Radoszyce (prom), Chobienia (prom), Ścinawa,
        Lubiąż, Brzeg Dolny (prom).
        za: www.szlakodry.pl/?strona=22
        Mam zamiar kiedyś się wybrać tamtędy. Jest mapa tego odcinka Odry wyd. Plan.
        • sledzik4 Re: Nasze wycieczki w 2006 cz. 2 23.10.06, 08:41
          Roman napisał:
          A ile po Sienkiewicza by było równiutko ;-)

          Tym razem objechaliśmy Katedrę. ;)

          22.10.2006. - Niedziela
          Wrocław - Cesarzowice - Gądów - Biskupice Podgórne - Małuszów - Krzyżowice -
          Bąki - Owsianka - Pustków Żurawski - Solna - Ręków - Kunów - Strachów -
          Żerzuszyce - Rogów Sobócki (Żona wysłała mnie po chlebek na kolację ;-) ) -
          Wojnarowice - Mirosławice - Mirosławiczki - Kryształowice - Siedlakowice -
          Zachowice - Gniechowice - Owsianka - Bąki - Krzyżowice - Małuszów - Biskupice
          Podgórne - Pietrzykowice - Smolec - Mokronos Dolny i Górny - Wrocław.
          Dystans 114 km.
        • Gość: Roman Re: Nasze wycieczki w 2006 cz. 2 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.10.06, 09:46
          Na mapie Okolice Wrocławia wydawnictwa PLAN (część północna) jest zaznaczony
          niebieski szlak biegnący wzdłuz wałów, od przeprawy promowej w Brzegu Dln. w
          kierunku zachodnim. W terenie go nie ma. Znacznie dalej od Odry biegnie
          natomiast drogą Zabór-Lubiatów-Kobylniki szlak czerwony. Z pewnością wielu z
          nas marzyłby się taki szlak, jaki biegnie po niemieckiej stronie wzdłuż Nysy
          Łużyckiej i Odry do Bałtyku (znam go tylko z opowiadań).
          • Gość: tepe Re: Nasze wycieczki w 2006 cz. 2 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.10.06, 13:10
            Tym niemieckim też mam zamiar pojechać! Tylko mnie nieco wstrzymuje mentalność
            po niemieckiej stronie... nrd głębokie ślady zostawiło.
            Mnie chodziło o mapę: DOlina Środkowej Odry. Tam twierdzą, że jest oznakowana
            taka pęla w okolicy Miękini, dalej do Brzegu dolnego i do Głogowa. COś mi chodzi
            po głowie, że oznakowana trasa koło Miękinii jest (w zeszłym roku jechałem do
            Wołowa), ale co dalej??
            • Gość: Roman Re: Nasze wycieczki w 2006 cz. 2 IP: *.korbank.pl 23.10.06, 20:32
              Z pewnością od promu do Głoski i dalej (do Lubiatowa) nie ma śladu oznakowania.
              Pojawia się, jak pisałem, przy szosie przecinającej Zabór, Lubiatów, Kobylniki.
              Byłem tam wczoraj. W ogóle, oznakowanie szlaków rowerowych (niebieski i
              czerwony) pojawiło sie w tym rejonie (gmina Miekinia) w zeszłym roku.
      • Gość: tepe Re: Nasze wycieczki w 2006 cz. 2 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.10.06, 19:03
        No i wreszcie na zakończenie sezonu pojechałem do Jeleniej Góry w sobotę.
        Żórawina-Mietków-Żarów-Strzegom-Jugowa-Sady-Janowiec- 123 km, od 125 m npm do
        525 najwyższego punktu. Wyjechałem o 8.00, skończyłem o 18:45 w deszczu.
        Uczciwie mówiąc to padłem po 90 km, w Sadach. Tam niestety jest i dość stromo
        pod górę i piarg na większości odcinków. Później w Janowcu się doprawiłem,
        zamiast jechać płasko nad Bobrem pojechałem drogą główniejszą, która dość ostro
        idzie w górę spory kawałek. W Janowcu skręciłem na Radomierz, stamtąd prawie
        cały czas w dół. Uff. Zemściło się to, że w ciągu miesiąca pojechałem tylko dwa
        razy dłuższe odcinki. Ale fajnie było, w dzień po, czyli dzisiaj, czuję się
        normalnie.
        • sledzik4 Re: Nasze wycieczki w 2006 cz. 2 29.10.06, 19:13
          Dobrze, że pojechałeś wczoraj.
          Dzisiaj pogoda... barowa. ;-)
          • Gość: tepe Re: Nasze wycieczki w 2006 cz. 2 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.10.06, 20:00
            Ja też się cieszę... natomiast w maju jak pojechałem do Nysy, jakieś 85 km, to
            następny dzień chodziłem z lekka oszołomiony, dzisiaj tylko mi się chce spać
            szybko :-) Czyli coś tam kondycji po lecie zostało. No i cieszyłem się jednak,
            że kupiłem kurtkę z Gore-Texem: rano podwiewał zimny wiatr, nie czułem,
            wieczorem lunęło, też nie czułem. A jak stawałem, to szybko wysychałem w środku.
Pełna wersja