Gość: Anka
IP: *.internetdsl.tpnet.pl
26.07.06, 08:53
BISKUPIN, Tramwaj linii 78, godzina 7.30 rano, 26.07.2006
Para kontrolerów: Pani w średnim wieku i Pan (jeden z waszych prawdopodobnie
najstarszych pracowników-czarne włosy, wąsy-znany z widzenia chyba wszystkim
ludziom jeżdżącym tramwajami na tych biskupińskich liniach.)
Z powodu autobusu, który odjeżdża wcześniej, wsiadam do rzeczonego tramwaju
trzymając w ręce nieskasowany bilet na autobus pośpieszny (z nadzieją ze
jakikolwiek autobus jadący do centrum pod Hala Ludową złapię)
i oczywiście wsiadają kontrolerzy, żądają biletu skasowanego w tym tramwaju -
ja oczywiście nie mam skasowanego biletu, ponieważ nie ze swojej winy płacenie
prawie 5zl za dojechanie do centrum uważam za jakiś absurd.
Pan kontroler straszy mnie policją ("...to wzywam policje - na Pani koszt
oczywiście!!!") proponuje wezwanie taksówki (?!!?!?!!??? na czyj koszt? takie
pytanie retoryczne), sugeruje mi że urządzam sobie DARMOWE WYCIECZKI (??!)
w końcu udaje mi się wysiąść z tego tramwaju, państwo wysiadają za mną i co
Pan sobie mamrocze pod nosem teatralnym szeptem na moje odchodne "PATRZ JAK
SIE WOZI ZŁODZIEJSTWO"
a może by tak zacząć sprawdzać bilety jak rozkłady jazdy i wszystko zacznie
działać normalnie?
taka mała sugestia....
...pozdrawiam wszystkich i życzę miłego dnia
...mój imieninowy zaczął się fatalnie :-)