Jak sobie poradzic z...

IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 17.02.03, 00:22
...blokami komunistycznymi,które w okresie komuny zostały rozsiane w
najmniej odpowiednim miejscu?
Na burzenie jestesmy jeszcze za biedni.Chyba tylko próbowac zmieniac
ksdztałty,dodawac detale a przede wszystkim remontowac bo nie ma nic gorzego
niz szary blok z płyty :( ble
    • Gość: sw Re: Jak sobie poradzic z... IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 17.02.03, 09:26
      Gość portalu: Rafis napisał(a):

      > ...blokami komunistycznymi,które w okresie komuny
      zostały rozsiane w
      > najmniej odpowiednim miejscu?
      >
      W okolicach Rynku - wyburzyc i to bezwzglednie.

      Gdzie indziej ocieplic i przemalowac. Niech wytzymaja
      jeszcze troche, zanim sie nie dorobimy lepszych.

      Mozna by tez np. w niektorych budynkach polaczyc na
      pietrze po kilka mieszkan i zrobic z tego apartamentowce
      z prawdziwego zdarzenia :-)

      Pozdrawiam,
      sw
      • Gość: Bladyrunner Re: Jak sobie poradzic z... IP: *.gazeta-handlowa.com.pl 17.02.03, 10:35
        Myślę, że ocieplenie i nowa elewacja to dobry pomysł.
        Zresztą wiem jakie są efekty bo w Poznaniu sie tak robi i dobrze wyglądają
        takie bloki np. na biało albo cieniowane im wyżej tym intensywnejsze pasy
        barwne. Jest całkiem ok - wyglądają czasami całkiem dobrze i są jak nowe.
    • Gość: Mick O'why Re: Jak sobie poradzic z... IP: *.pp.htv.fi 17.02.03, 13:45
      To akurat trudny orzech do zgryzienia :((((
      doswiadczenia chociazby Niemcow , potwierdzaja , ze nawet po intesywnym
      liftingu blokowisk ,ludzie nieszczegolnie sie garna do mieszkania w nich .
      wciaz wiec pozostaje aktualne pytanie czy burzyc , czy odnawiac????

      Ocieplanie i odnowa elewacji jest jednym z elementow rewitalizacji blokowisk,
      ale najbardziej powierzchownym i najmniej brzemiennym w skutki.

      problemy sa dwa:

      -pierwszy to zbyt duza skala ktorej konsekwencja jest anonimowosc , a co za tym
      idzie brak podstaw dla stworzenia wiezi sasiedzkich.

      -drugi to niezdefiniowana przestrzen miedzy blokami ktora w zamysle prekursorow
      tego rodzaju zabudowy miala byc oplywajacym domy zielonym ogrodem a jak wyglada
      w praktyce , to wystarczy pojechac na N.D. badz tzw Kosmos.

      odpowiedzia na pierwszy problem mogloby byc czesciowe wyburzenie gornych
      kondygnacji, i wspomnaiane laczenie mieszkana dajace lepszy standart a takze
      stanowiace zachete dla ludzi srednio zamoznych, ktorzy jesli tylko moga to
      zadluzaja sie po uszy byle tylko zbudowac wlasny domek i wyniesc z bloku.

      odpowiedzia na drugi problem jest strefowanie i wytycznie przestrzeni
      publicznych , polpublicznych i prywatnych. Zamkniecie pobszarow
      miedzyblokowych i wprowadzenie tam uslug calkowicie lekcewazonych przez
      owczesnych budowniczych. (rowerownie , wozkownie , sale do gry w
      pingponga :)))))) a takze jesli to mozliwe , wlasnych zamknietych dziedzincow
      dostepnych jedynie dla mieszkancow sasiadujacych blokow. Ewentualnym libacjom w
      tak zdefiniowanej przestrzeni latwo byloby przeciwdzialac , gdyz wiadomym by
      bylo kto jest ich gospodarzem.
      tak czy inaczej obnizenie zabudowy o dajmy na to 3 kjondygnacje tak czy siak
      wymogloby zintesyfikowanie zabudowy .


      Na pocieszenie powiem ze jest mozliwe przyjemne zycie w bloku, gdyz sam tego
      doswiadczam. 4 pietrowy blok w ktorym mieszkam bedacy czescia kilku blokowego
      zespolu, pochodzi z najbardziej ortodoksyjnego okresu , czyli przelomu lat 60-
      70 i pomimo tego posiada wszelkie przymioty o ktorych wspomnialem jako o
      propozycjach dla uzdrowienia blokowisk.
      • Gość: lkjh Re: Jak sobie poradzic z... IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 17.02.03, 21:50
        Gość portalu: Mick O'why napisał(a):

        > To akurat trudny orzech do zgryzienia :((((
        > doswiadczenia chociazby Niemcow , potwierdzaja , ze nawet po intesywnym
        > liftingu blokowisk ,ludzie nieszczegolnie sie garna do mieszkania w nich .
        > wciaz wiec pozostaje aktualne pytanie czy burzyc , czy odnawiac????
        >
        Myslę, że przykład Niemców jest mało trafny

        > Ocieplanie i odnowa elewacji jest jednym z elementow rewitalizacji blokowisk,
        > ale najbardziej powierzchownym i najmniej brzemiennym w skutki.
        >
        > problemy sa dwa:
        >
        > -pierwszy to zbyt duza skala ktorej konsekwencja jest anonimowosc , a co za
        tym
        >
        > idzie brak podstaw dla stworzenia wiezi sasiedzkich.

        Oj nawet nie wiesz jak mi brakuje anonimowości w 10 piętrowym bloku w którym
        mieszkam!!!
        Zresztą czasy kolektywów blokowych naszczęście bezpowrotnie minęły!!!!
        >
        > -drugi to niezdefiniowana przestrzen miedzy blokami ktora w zamysle
        prekursorow
        >
        > tego rodzaju zabudowy miala byc oplywajacym domy zielonym ogrodem a jak
        wyglada
        >
        > w praktyce , to wystarczy pojechac na N.D. badz tzw Kosmos.

        A cóż to problem nasadzić krzewów i drzew????
        >
        > odpowiedzia na pierwszy problem mogloby byc czesciowe wyburzenie gornych
        > kondygnacji, i wspomnaiane laczenie mieszkana dajace lepszy standart a takze
        > stanowiace zachete dla ludzi srednio zamoznych, ktorzy jesli tylko moga to
        > zadluzaja sie po uszy byle tylko zbudowac wlasny domek i wyniesc z bloku.
        >
        > odpowiedzia na drugi problem jest strefowanie i wytycznie przestrzeni
        > publicznych , polpublicznych i prywatnych. Zamkniecie pobszarow
        > miedzyblokowych i wprowadzenie tam uslug calkowicie lekcewazonych przez
        > owczesnych budowniczych. (rowerownie , wozkownie , sale do gry w
        > pingponga :)))))) a takze jesli to mozliwe , wlasnych zamknietych dziedzincow
        > dostepnych jedynie dla mieszkancow sasiadujacych blokow.

        To jest dobra propozycja dość często spotykana na warszawskim Ursynowie i np.
        Gocławiu


        Ewentualnym libacjom w
        >
        > tak zdefiniowanej przestrzeni latwo byloby przeciwdzialac , gdyz wiadomym by
        > bylo kto jest ich gospodarzem.
        > tak czy inaczej obnizenie zabudowy o dajmy na to 3 kjondygnacje tak czy siak
        > wymogloby zintesyfikowanie zabudowy .

        Propozycja obniżenia 10 pietrowego bloku do trzech pieter to utopia!!!!! Lepiej
        juz całkiem wyburzyć
        >
        >
        > Na pocieszenie powiem ze jest mozliwe przyjemne zycie w bloku, gdyz sam tego
        > doswiadczam. 4 pietrowy blok w ktorym mieszkam bedacy czescia kilku blokowego
        > zespolu, pochodzi z najbardziej ortodoksyjnego okresu , czyli przelomu lat 60-
        > 70 i pomimo tego posiada wszelkie przymioty o ktorych wspomnialem jako o
        > propozycjach dla uzdrowienia blokowisk.

        No widzisz!


        Pdsumowując remontować, remontowac i jeszcze raz remontować!!!!
        • Gość: Mick O'why Re: Jak sobie poradzic z... IP: *.pp.htv.fi 18.02.03, 09:00

          > Zresztą czasy kolektywów blokowych naszczęście bezpowrotnie minęły!!!!
          Dopoki bedzie istnialo tego typu myslenie , kojarzace wspolnoty lokalne z
          serialem "Alterntywy4" , dopoty nigdy nie bedzie mozliwe : I tu mozna sypac jak
          z rekawa : ukrocenie srania psow na trawnikach , przeciwdzialanie przemocy i
          wandalizmowi, sprawne egzekwowanie zobowiazan spoldzielni etc, dbalosc o
          estetyke osiedli itp.
          Komunizm skutecznie osmieszlyl i wypaczyl za pomoca 'czynow spolecznych '
          wszelkie inicjatywy sasiedzkie i utwierdzil ludzi w przekonaniu ze za wszystko
          jest odpowiedzialny ktos inny, a oni to moga sobie najwyzej komus 'skoczyc';)


          > A cóż to problem nasadzić krzewów i drzew????

          to nie kwestia drzew i krzakow tylko ziemi niczyjej, na ktorej

          -parkuja samochody, z braku miejsca i alergicznej wrecz reakcji na jakakolwiek
          propozycje parkowania dalej niz 15 metrow od wlasnej bramy, z braku parkingow
          pietrowych, nie wspominajac od podziemnych , ktore byly w czasie budowy
          polskich blokowisk idea rodem z S-F.
          -wszyscy chodza na skroty
          -gowniarze bakaja i pija piwo na lawerach
          -psy sraja
          -ludzie wyrzucaja jedzenie z okien by "dokarmic ptaki"
          -spoldzielnie stawiaja billboardy reklamujace supermarkety - co przynosi jakies
          zupelnie niepowazne pieniadze w skali budzetu spoldzielnianego ,a dosyc
          powaznie szpeci i tak niepiekny krajobraz i wypacza i tak niewyksztalcone
          poczucie estetyki
          -wpisz co chcesz :)


          > Propozycja obniżenia 10 pietrowego bloku do trzech pieter to utopia!!!!!
          chodzilo mi o obnizenie O trzy kondygnacje i tylko w tych miejscach gdzie to
          mozliwe technologicznie.
Pełna wersja