Studenci ukarani dla przykładu

    • Gość: M! Studenci ukarani dla przykładu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.08.06, 22:17
      Jaki remont to była powierzchowna naprawa. ściany pomalowano a należało najpierw
      zkuc tynk i nałożyc nowy dopiero potem malowac. Farba po niecałym miesiacu
      zaczeła odpadac. Okna zostały pomalowane i zamkniete jak jeszcze były mokre
      odbywało się to zimom. W czasie sesji zimowej pani kierownik D.S Parawanowiec
      wpadła na genialny pomysł aby zacząc remont "ryjca" (pokoju do nauki), po
      interwencji zgodziła sie łaskawie na udostępnienie pokoju do zabaw jako
      tymczasowego "ryjca" (jest tam o wiele słabsze swiatło więc trzeba było
      przynosic lampki z pokoju). Elektrycy (fachowcy?) montujac instalacje alarmową
      wwiercili się w siec elektyczną powodujac zwarcie i brak światła w częsci
      korytarza. Czy to nie było zagrożenie zdrowia i życia? Podobno odłaczenie
      jednego głosnika w Parawanowcu spowodowało niedziałanie aż 12 kolejnych. Nie
      jestem sprcjalistą w sprawach systemów alarmowych ale zdaje mi się że nie łączy
      się ich szeregowo tak aby awaria jednego (w tym przypadku głośnika) sprawiła
      nieprawidłowe działanie pozostałych przepraszam ale nawet żarówek się tak nie
      podłancza. Co do alarmów to musze się przyznac że osobiście zignorowałem
      prawdziwy alarm spowodowany wyciekiem gazu na Placu Grunwaldzkim. Cały ten
      remont to pic na wode pieniądze zostały wyrzucono w błoto.
    • Gość: zocha Remonty i systemy alarmowe IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.08.06, 15:16
      Nazywajcie to jak chcecie, skandalem nieporozumieniem czy jeszcze inaczej. Mnie nie oburza sam fakt ukarania studentów, ale wymiar kary(suma chyba z księzyca). Nie popieram zachowania tych studentów, ale jestem w stanie ich zrozumieć. W ubiegłym roku mieszkałam w DS. Kredka. W naszym akademiku również przeprowadzono instalację systemu przeciwpożarowego. Huk, hałas, wiercenia, kupa kurzu i tylko jedna ewentualnie dwie windy sprawne (pozostałe stale zajęte przez robotników-zatrzymywane na piętrach na których akurat trwał remont). Wiercenie bylo odczuwalne na 5 pięter w dół i w górę od miejsca aktualnych robót. Nie dało się w tym czasie wysiedzieć w akademiku, o nauce nawet nie myślę.A przecież Kredka jest w miarę "wyciszonym" akademikiem i rzadko kiedy slychac odgłosy sasiadów za ścianą. Tymbardziej więc nie wyobrażam sobie jaki musiał być hałas w trakcie remontów w Parawanie ze wspólnym dla wszystkich korytarzem czy w Dwudziestolatce z papierowymi ścianami. Nikt chyba o mieszkańcach akademików nie pomyślał. A co do prób alarmowych - odgłosy alarmu w dwudziestolatce i parawanie były slyszalne na balkonie w Kredce!!! Przechodząc obok tych akademików można było ogłuchnąć, nie wyobrażam sobie byc wtedy w którymś z budynków!!! To nie za takie warunki płacą studenci, zresztą wcale nie płacą mało, bo stawki za akademiki uniwersytetu są żenująco wysokie. Pozdrawiam walczących i życzę powodzenia!
    • Gość: zabawny Studenci ukarani dla przykładu IP: *.media4.pl 03.09.06, 16:16
      nie postawa profesorow tylko studentow. 350 zl placicie w parawnowcu za ta kase
      wynajmiecie pokoj w mieskzaniu cichym i spokojnym z koelgami bedzie cale
      mieskzanie bez glosnikow i hasalow a tak w ogole to u was w kakademiku prawie w
      kazdym pokoju leci zawsze muzyka na max. wiec prosz enie rozsmieszajcie mnie
      tekstami ze sie skupic nie mozecie:)mniej piwa polecam moze wtedy rano glowa nie
      bedzie bolec
      pozdrawiam
Inne wątki na temat:
Pełna wersja