polapola40
13.08.06, 12:46
wiem ze tym co napisze w tym mailu napisze niczego nie zmienie ale jestem tak
zbulwersowana tym jak traktuje sie klientow kupujacych bilety do np.stanow
zjednoczonych iz musze powiedziec komu o tym by chociaz sobie ulzyc.zaczne od
tego ze wydalam sporo pieniedzy by z moim narzyczonym dostac wize i wyjechac
do chicago na wakacje do siostry .w kwietniu po zakupie biletow(placilismy
gotowka -ponad 6 tysiecy zlotych)po niecalej godzinie dzwoni do mnie pani
ktora nas obslugiwala i twierdzi ze
brakuje jej 1000 zl w kasie i ze zaplacilismy jej za malo.zatkalo
mnie....staralam sie jej spokojnie wytlumaczyc ze to niemozliwe ze jakie sa
jej kompetencje skoro wydala mi bilety i nie umiala przeliczyc takiej sumy
.stwierdzilam ze to nie moj problem i czy ona sobie teraz wyobraza ze wroce do
niej i zaplace jej jeszcze 1000 zl i zaufam ze mnie nie oklamuje.postraszyla
mnie ze moze nawet anuluje mi te bilety jesli nie zaplace.jeszcze chwile
rozmawialysmy pod koniec rozmowy stwierdzila ,,ze
sama sobie poradzi''za 10 minut zadzwonila ponownie ja nadal nie otrzasnelam
sie ztego szoku .przeprosila mnie i stwierdzila ze pieniadze sie
znalazly.moja siostra radzila zeby zglosila to kierownikowi biura ale
stwierdzilam ze nie chce zeby ktos przeze mnie stracil prace i upewnilam sie
tylko ze z moimi biletami jest wszytsko wporzadku bo skoro nie jest
kompetentna na tyle aby przyjmowac na wlasne rece tyle pieniedze byc moze
popelnila jakis blad w moich papierach i dowiem sie o tym na
lotnisku w dniu wylotu.wszytsko bylo oki.teraz jest sierpien ostatnie dni
zmienily bardzo duzo w przepisach dotyczacych mojego lotu .moje pytania brzmia
dlaczego skoro przepisy sie zmienily nie zmieniono tez nic na nasza korzysc na
korzysc pasazerow .kupujac bilet mialam prawo do przewozu 2 sztuk bagazu
rejestrowanego po 23 kilo kazdy i jednego podrecznego 6 kg w ktorym
przewozilabym wszytskie cenne rzeczy ??teraz te rzeczy musez wlozyc do bagazu
ktory idzie do ladowni ale te 6 kg nie wlicza
sie dodatkowo do wagi glownego.czyli nadal jest tylko 23 kg nie 29.dlaczego
nikt nie bierze odpowiedzialnosci za to czy cos mi z tego bagazu zginie lub
sie zniszczy ??przypominam ze wszytsko np.tel.komorkowy,laptop,aparat cyfrowy
itd,itd bedzie w bagazu z ktorym nikt tak naprawde sie nie cacka i jak komus
potem udowodnie ze wogole te rzeczy tam byly nikt sie tym nie
przejmuje...czemu jesli matki moga sprobowac jedzenia swojego dziecka kazdy
kto mialby taka chec nie moze rowniez sprobowac
swojego prowiantu i wniesc go na poklad.dlaczego nie moge wniesc ze soba kremu
nivea jesli wczesniej posmaruje sobie nim twarz??czemu nie mozna na poklad
wziasc chociazby prasy ,a jesli isnieje racjonalny powod czemu lot nie
zaoferuje mi wlasnej prasy???nie wiem moze jestem zbyt nieobeznana w pewnych
sprawach ale po co te przezroczyste woreczki skoro i tak na poklad wniesiemy
tylko to co zostanie zatwierdzone przez panow z ochrony czy cos zamieni sie w
cos innego w ,,jakas bron''w mojej
torebce??moze to blachy problem ale uwazam ze to narusza moja intymnosc
dlaczego pol samolotu lub obslugi lotniska musi wiedziec ze mam okres bo mam w
tym woreczku podpaski ,ze uzywam tamponow ze uzywam czopkow ,ze jestem na cos
chora ???skoro i tak zostane gruntownie przeszukana na co w zupelnosci sie
zgadzam to po co to obnazanie mnie do przesady.jesli tak bardzo nam cos grozi
to moze powinno sie wogole zakazac lotow i tyle bo przecioez jesli bede
chciala cos malego wniesc na poklad to czy
sprawdza mi rozne zakamarki mojego ciala???bylam dzisiaj w biurze lotu gdyz
jestem osoba chora na cukrzyce i mialam wiele pytan dotyczacych mojej podrozy
pani tradycyjnie byla arogancka i niemila ja grzecznie zadawalam pytania a ona
tylko stwierdzila ze dyskusja jest zbedna i jak nam sie nie podoba mozemy
zrezygnowac z lotu ;w normalnych warunkach w przypadku rezygnacji potracono by
mi okolo 500 zl z biletu ale czy w momencie nie dotczymania umowy przez
przewoznika czyli moge wziasc mniej
bagazu ,dodatkowego posilku,narazam sie na straty materialne oni nadal maja
prawo potracic mi ta sume???jakie to prawo ...Pani powiedziala ze takie jest
prawo miedzynarodowe i moge sie tylko do niego dostosowac no wiec jelsi jutro
ktos ustanowi ze bedziemy leciec w luku bagazowym i nie mozemu wziasc
jakiegokolwiek bagazu tez mam sie do tego dostosowac ????paranoja....obok nas
obslugiwana byla starsza pani przez inna pracownice a poniewaz byla ona bardzo
uprzejma dla owej klientki i poswiecila
jjej duzo czasu pani ktora nas obslugiwala bez przerwy wywracala oczami.dla
mnie to skandal jak traktuje sie ludzi ktorzy placa tyle pieniedzy za
bilety.dowiedzialam sie ze musze miec zaswiadczenie od lekarza ze jestem
cukrzykiem i ze potrzebuje tyle i tyle insuliny na czas lotu co tez jest dla
mnie zdeka glupie bo jak zle sie poczuje to moge potrzebowac jej np.2 razy
wiecej ciekawe jak wtedy dostana sie do mojego bagazu rejestrowanego.akceptuje
w pelni to ze musze miec takie zaswiadczenie ze
nie wolno mi wniesc na poklad rzeczy elektronicznych itd itd ale wciaz mam
wrazenie ze troszke nas sie poniewiera i nawet na kulturalnie zadane pytania
nie uzyskuje odpowiedzi.