rozmowy tramwajowe....

29.08.06, 09:04
Dlaczego inni ludzie skazują (głośno rozmawiając/wrzeszcząc) pozostałych
pasażerów na wysłuchiwanie
(bzdetnych,sensacyjnych,plotkarskich,smutnych,sekretnych itp..itd..)
historyjek z życia swojego, sąsiadów (podając przy tym NAZWISKA!!!!!),
pracodawców, ukochanych itp..itd..
Proszę jeżeli już rozmawiacie to troszkę ciszej!!
..nigdy nie wiadomo kto siedzi obok Ciebie:-))))
Pozdrawiam...
i życzę miłego dnia pomimo tej nieprzyjemnej pogody:-)
    • don76 Re: rozmowy tramwajowe.... 29.08.06, 09:48
      nie ladnie podsluchiwac ;P
      wiem wiem, czasami jest to nieuniknione...
      ale czesto sa to baaardzo interesujace historyjki ;)
      • guarana83 Re: rozmowy tramwajowe.... 29.08.06, 09:55
        bo każdy ma w sobie coś z ekshibicjonisty
      • Gość: gość Re: rozmowy tramwajowe.... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.08.06, 10:12
        ...mi też się dzisiaj nie udało nie podsłuchiwać:-)
        ..ale nie ma tego złego, do pracy dotarłam z bardzo(!!!) gruntowna wiedzą na
        temat jakieś Pani I. i jej nowego przyjaciela... i ich pożycia... niekoniecznie
        małżeńskiego:-)
        • don76 Re: rozmowy tramwajowe.... 29.08.06, 10:18
          wiec opowiadaj... takie newsy trzeba koniecznie przekazywac dalej... forum jest
          do tego znakomite ;]
          • Gość: gość Re: rozmowy tramwajowe.... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.08.06, 10:25
            ..a jak okażesz się być prawdziwym mężem rzeczonej Pani??????
            wtedy trzeba będzie ujawnić kolejne sekrety dotyczące "nowego przyjaciela" i
            może sie okazać że to mój np. narzeczony...

            wrocław = (mimo wszystko) małe miasto..
            • don76 Re: rozmowy tramwajowe.... 29.08.06, 10:40
              ... i tak wlasnie nas polaczy to forum ;)
              • Gość: gość Re: rozmowy tramwajowe.... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.08.06, 10:48
                ..bo w ramach zemsty zostaniemy kochankami:-)
                i będziemy jeździc publicznym transportem i rozgłaszać naszą wielką miłość i
                oczywiście sposoby i rodzaje naszego pożycia:-)
                • don76 Re: rozmowy tramwajowe.... 29.08.06, 10:59
                  o to to to... bedzie to nasze hobby :-)
                  staniemy sie slawni, a pozniej wywiady, zdjecia, nagrody... ;]
                  • guarana83 Re: rozmowy tramwajowe.... 29.08.06, 11:19
                    hola hola panowie i panie, rozmarzyło się wam trochę, hehe

                    chociaz, można jeździć komunikacją miejską i robić np. scenki zazdrości.pani
                    np. będzie rzucała jajkami w pana;albo scenki miłości,pan wyzna miłośc pani w
                    tramwaju nr 10 albo autobusie nr 144.albo oświadczyny.to by dopiero było.i
                    mozna byłoby umilić ludziom podróż.oczywiście pobierane byłyby opłaty
                    kolejna nisza odnaleziona :)
                    • mala_mysza4 Re: rozmowy tramwajowe.... 29.08.06, 11:28
                      ...a później huczny ślub w rzeczonym tramwaju:-)
                      a 2tyg. po slubię usłyszę w autobusie np.E ze mój ukochany don76 zdradza mnie z
                      jakąś sympatyczna-lub mniej sypmatyczną panią X. która normalnie pdróżuje
                      tramwajem nr.4 ale dziwnym zbiegiem okoliczności 3dni temu jadąc na wycieczkę
                      zbiorowym środkiem lokomocji MPK - poznała mojego małżonka i sie zakochała...bo
                      usłyszała (oczywiście w tramwaju nr.12) że jest wspaniałym facetem:-))))
                      • don76 Re: rozmowy tramwajowe.... 29.08.06, 11:34
                        o matko! ale teorie sobie dorabiacie... a bylo tak milo ;P
                        kobiety zawsze musza szukac dziury w calym nawet gdy jeszcze nie ma w czym
                        szukac... ;)
                        • Gość: gość Re: rozmowy tramwajowe.... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.08.06, 11:48
                          no nie przesadzaj:-)
                          to tak tylko hipotetycznie:-))
                          lepsza jest ta sensacja i ekshibicjonizm w wydaniu naszych znajomych:-)
                          • guarana83 Re: rozmowy tramwajowe.... 29.08.06, 13:38
                            normalnie twój chłopak się wystraszył.to taki ślub na niby,przecież nie
                            będziemy zapraszać jakiegos klechy do komunikacji miejskiej. po prostu chcemy
                            uatrakcyjnic wrocławianom przemieszczanie się po mieście : )

                            chociaz wyobraźcie sobie droge krzyżowo-tramwajową.ile tam było stacji. 12?
                            hehe
                            • don76 Re: rozmowy tramwajowe.... 29.08.06, 13:43
                              nie obrazil tylko zarabia na wesele... :)
                              • guarana83 Re: rozmowy tramwajowe.... 29.08.06, 14:18
                                i bardzo słusznie. przecież wesele już niedługo :)

                                ciekawe ile trwa zarabianie na wesele...
                              • Gość: Echt Breslauer Re: rozmowy tramwajowe.... IP: *.os1.kn.pl 29.08.06, 16:04
                                Don76, cytat, który przytaczasz, jest z jakiegoś filmu z najmłodszym z braci
                                Baldwinów ( niestety nie pamiętam co to był za film ), ale brzmiał trochę
                                inaczej^^

                                " - Pewnie bolało... - Co bolało?... - Gdy spadałaś z nieba mój Aniele " :D
                                Potem rzucił jeszcze takim tekstem:
                                " - Pewnie strasznie bolą cię nogi??... - Dlaczego??... - Cały dzień chodzisz
                                mi po głowie... ^^

                                Niezła bajerka swoją drogą :))

                                " Wrocław zawsze poddaje się ostatni "
                                • don76 Re: rozmowy tramwajowe.... 29.08.06, 16:40
                                  dzieki za wyjasnienie, bo tego nie wiedzialem :)
                                  oczywiscie gdzies to zaslyszalem/przeczytalem i mi sie spodobalo ;)
                                  to z chodzeniem tez mocne ;D
                                • guarana83 Re: rozmowy tramwajowe.... 29.08.06, 17:02
                                  żadna tam niezła bajerka.tak dla ścisłości to ten tekst to jeden z tańszych :)
                                  hehehe zawsze jak to słyszę chce mi się śmiać,ehh
                                  zawsze jak słyszę, że panny na to leca chce mi się śmiać
                                  w ogóle jakoś śmiesznie dzisiaj
                                  • don76 Re: rozmowy tramwajowe.... 29.08.06, 17:45
                                    najwazniejsze ze budzi usmiech na twarzy nie wazne z jakiej przyczyny... reszta
                                    sie nie liczy :)
                                    • Gość: Echt Breslauer Re: rozmowy tramwajowe.... IP: *.os1.kn.pl 29.08.06, 17:59
                                      Dokładnie, śmiesznie, czy nie, ale brzmi nieźle :D
                                      Ale sam z takim tekstem bym raczej nie wyskoczył, zostawiam to kozakom :))
                                      I w ogóle, jak można z takim tekstem wyskoczyć?? MegA LoL :P
                                      Pzdr.

                                      " Wrocław zawsze poddaje się ostatni "
    • Gość: ja Re: rozmowy tramwajowe.... IP: *.chello.pl 29.08.06, 18:53
      ja na przykład dowiedziałem się kto wynosi z naszego magazynu na lewo różne
      rzeczy bo jakiś idiota chwalił się drugiemu a ja siedziałem opodal.
      • Gość: anka Re: rozmowy tramwajowe.... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 30.08.06, 08:21
        mi udało się dowiedzieć że studentka która wynajmuje pokój u mojej babci nazywa
        ją upierdliwą głucha staruchą:-(
        ... już nie mieszka!!!!!!!!!!
        • Gość: nie mam szczęścia Re: rozmowy tramwajowe.... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.08.06, 20:32
          Ja chyba nie mam szczęścia. Ludzie wśrodkach masowego przekazu są raczej smutni,
          nierozmowni, niegrzeczni i niżyczliwi w stosunku do siebie. Popołudniu lub
          wieczorem bywa niebezpiecznie. Albo grupa rozwydrzonej młodziezy albo agresywny,
          wulgarny, podpity jegomość. Staram sie nie podsłuchiwać rozmów współpasażerów.
          Najbardziej odpowiada mi jazda wrocławskim metrem!
Inne wątki na temat:
Pełna wersja