Helikoptery nad Różanką. O co chodzi?

02.09.06, 19:36
Od ładnych kilku dni nad Różanką latają na bardzo niskich wysokościach
wojskowe śmigłowce. Zarówno w dzień jak i w nocy. Zauważyłem że są to głównie
helikoptery typu SOKÓŁ. Niedawno jeden leciał tak nisko że prawie o antenę
mi zahaczył. Hałas jest przeokropny. Szczególnie przyjemnie jak taki
śmigłowiec przelatuje nad domem w środku nocy. Wybudza wszystkich domowników.
Może redakcja by się zajęła tą sprawą? W końcu ludzie mają chyba prawo się
wyspać. Jak wojskowi muszą hałasować to niech to robią nad poligonem a nie
nad blokami mieszkalnymi!
A może ktoś wie o co chodzi z tymi śmigłowcami i gdzie złożyć skargę?
    • Gość: al Re: Helikoptery nad Różanką. O co chodzi? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.09.06, 19:39
      Wprowadzić zakaz lotów nad Wrocławiem a puszczać je objazdem pzez okoliczne
      miejscowości.
      • Gość: nd Re: Helikoptery nad Różanką. O co chodzi? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 02.09.06, 23:04
        Szukają bin Ladena. Podobno robi sobie chrapkę na zamach we Wrocławskim Metrze.
        Ale my się nie damy!
    • Gość: wic Re: Helikoptery nad Różanką. O co chodzi? IP: *.chello.pl 03.09.06, 09:16
      sprawdzają czy to prawda, że na Obornickiej i reszcie objazdu tworzą się
      gigantyczne korki. Z raportu wynika, że nie wiadomo, bo nad miastem zalegają
      niskie chmury, a jak już się rozejdą, to widoczność przysłaniają spaliny i inne
      wyziewy- teraz przynajmniej wiadomo dlaczego nisko latają.
      • Gość: major Re: 3. Baza Lotnicza Wrocław IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.09.06, 10:39
        3 Korpus Obrony Powietrznej - Wrocław
        3 Baza Lotnicza - Wrocław
        3 eskadra lotnictwa transportowo-łącznikowego - Wrocław
        3 Brygada Radiotechniczna - Wrocław
        • Gość: Sympatyk PRL Re: 3. Baza Lotnicza Wrocław IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.09.06, 16:11
          I nie należy zapominać o parze dyżurnej. Iskra i AN24.
    • Gość: DESERTA Re: Helikoptery nad Różanką. O co chodzi? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.09.06, 13:09
      do x5-410:

      Słuchaj, ja mieszkam na Muchoborze i przezywam dokladnie to samo! Moze masz
      racje, zeby nadac temat prasie bo zwyklym szarakom chyba nikt nie udzieli
      rzetelnych informacji.
      Pozdrowienia.
      • Gość: inre Re: Helikoptery nad Różanką. O co chodzi? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.09.06, 13:16
        Przecież odpowiedź została już udzielona.

        To śmigłowce z 3. Bazy Lotniczej Wrocław.
        Latają sobie, ćwiczą taka maja pracę.
    • Gość: inc. Re: Helikoptery nad Różanką. O co chodzi? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.09.06, 14:29
      tez mieszkam na różance na ulicy Jugosłowiańskiej i nie zauazylam helikopterów.
      Oczywiscie raz na jakis czas cos przeleci ale to chyba normalne jak sie mieszka
      blisko jednostki wojskowej. Ale zeby w nocy? hałas? nie dalo sie wytrzymac? No
      nie wiem. wole te helikoptery niz halasujace samochody i tiry. a tych tu na
      szczescie nie mam :)
    • Gość: Platformers Re: Helikoptery nad Różanką. O co chodzi? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.09.06, 19:48
      Przepraszamy za zakłócanie spokoju. Ale przeloty helikopterów są konieczne do
      oprysku przeciw komarom. PPrace te wykonuje się w nocy, żeby komary nie
      widziały z jakiego kierunku nadlatuje helikopter.
      • Gość: honorata Re: Helikoptery nad Różanką. O co chodzi? IP: *.wroclaw.agora.pl 08.09.06, 17:48
        Czy komuś jeszcze przeszkadzają helikoptery nad Muchoborem i Różanką??? Właśnie
        to sprawdzamy w Gazecie i wojsko się do tego nie przyznaje. Czy jest może jakiś
        pasjonat, który spisuje czasy przelotu tych helikopterów??? Albo może ktoś
        zauważył jakiego typu są te helikoptery???
        Żeby tą sprawę rozwikłać Gazeta potrzebuje pomocy czytelników! Kontakt: 371 73
        08
        • faq Re: Helikoptery nad Różanką. O co chodzi? 08.09.06, 18:00
          zeby te sprawe rozwiklac potrzeba byc moze czytelnikow, ale wojsko sie nie
          przyznaje? zadzwon droga honorato do dyzurnego portu na strachowicach. wojsko
          juz dawno sie przyznalo, dostalam nawet kiedys numer do rzecznika, ale przestali
          mi latac bezposrednio nad domem wiec numer sie zapodzial niestety. to nie sa
          bezpanskie samoloty. wg informacji cwicza starty i ladowanie :)

          • Gość: Dirty Homik Re: Helikoptery nad Różanką. O co chodzi? IP: *.media4.pl 08.09.06, 18:41
            1. Śmigłowce nad Różanką/Poświętne/Polanka/Sołtysowice latają nie tylko wojskowe
            ale też do szpitala Kamieńskiego (wesołe, żółte MI-2). Wojsko lata nad poligon
            na Sołtysowicach oraz na Raków. Szkolą się, wyrzucają skoczków, normalna robota.
            2. Nas naszymi osiedlami latają tez samoloty z Szymanowa, oraz
            lądujące/startujące z lotnisk na Strachowicach.
            3. Ogólnie ruch jest spory, ale ... samoloty i śmigłowce trzymają się
            obowiązującego limitu wysokości 200 metrów i nie łamią przepisów, a że niektóre
            (szczególnie Mi-8) zachałasują, trudno, mi bardziej przeszkadza młodzież w
            "podrasowanych" autach.
            4. Skargi można zgłaszać na Policję, jak na każdego zagłuszającego ciszę nocną.
            5. Można też zadzwonić do dyżurnego ruchu na lotnisku, ale raczej w wypadku zbyt
            niskiego lotu łamiącego regulamin, bo w innym wypadku samolot/śmigłowiec nie
            łamie przepisów. W przypadku maszyn cywilnych należy dzwonic na Policję.
            6. Lot za nisko, to przypominam, poniżej 200 metrów. Patrząc z ziemi trudno jest
            to bez praktyki ocenić i radziłbym nie robić rabanu jeśli smigłowiec nie
            "zachacza" o dachy lub drzewa, bo "ci" po drugiej stronie mają wystarczającą
            ilość roboty.

            • x5-410 Re: Helikoptery nad Różanką. O co chodzi? 08.09.06, 18:55
              W przypadku tu opisanym
              forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=72&w=47935828&a=48293278
              Jestem pewien, że helikopter leciał za nisko. Akurat widziałem ten helikopter
              i widziałem twarz pilota który wychylił się z kabiny otwierając drzwiczki po
              prawej stronie. Gdyby wysokość wynosiła 200 metrów nie byłbym w stanie zauważyć
              oczu i nosa tego człowieka.
              Stałem na ziemi, bo wracałem z Marino.
          • Gość: Honorata Re: Helikoptery nad Różanką. O co chodzi? IP: *.magma-net.pl 08.09.06, 20:06
            Do faq

            Jak to wojsko ci się przyznało???? Ja z rzecznikiem rozmawiałam już 3 razy i on się nawet za tym trzecim nie przyznał :) i sprawa nie dotyczy samolotów ale helikopterów! chyba, że różni czytelnicy mają z różnymi machinami problem
            • Gość: faq Re: Helikoptery nad Różanką. O co chodzi? IP: 194.146.216.* 09.09.06, 10:53
              i samoloty i helikoptery, lataja i jednakowo denerwuja :) i samooloty sa na bank
              wojskowe, co wiecej lataja czasem (latalil) do 24 - nocne starty
        • x5-410 Przestali 08.09.06, 18:31
          Odkąd napisałem o tym na forum co dziwne przestali latać. Jednak sprawa wymaga
          wyjaśnienia. Szczególnie sytuacja sprzed ok. 2 tygodni kiedy to w okolicach
          południa nad ulicą Obornicką wojskowy Sokół przeleciał na wysokości może 20
          góra 30 metrów. Leciał znad Malmy, nad bazą budowlaną, zatrzymał się na chwilę
          nad tymi dwoma budynkami mieszkalnymi które są naprzeciwko 2 KOP a potem
          odleciał. Co jak co, ale na takich wysokościach to chyba nie można sobie ot
          tak latać nad miastem.
          • Gość: Honorata Sprawa nie jest taka prosta :p IP: *.magma-net.pl 08.09.06, 20:03
            Dużurny lotów już obdzwoniony. Oni mają tylko jeden cywilny helikopter w razie pierwszej pomocy. Dużurny teżzwala winę na wojsko. Ale wojsko się dalej nie przyznaje - oni mają kanały powietrzne nad Pietrzykowicami i odżegnują się od jakichkolwiek częstych lotów, tym bardziej późno w nocy (23, 24.00). Poza tym wojsko na Sokołach prawie nie lata! Czy ten, kto widział te helikoptery jest pewien że to Sokoły??? Widzieliście na ogonie wojskowe oznakowania (szachownice)????
            W razie jakby ktoś miał jeszcze info i widział te helikoptery (a najlepiej miał zapisane godz. kiedy je widział, bo wtedy można to skonfrontować z tym co ma dyżurny lotów) to proszę o kontakt. Albo tel. redakcji albo na mój mail: honoratagasior@interia.pl
            • x5-410 Wojsko kręci 08.09.06, 20:47
              Otóż wojskowy Sokół nazywa się Huzar. Jestem pewny, że to takie maszyny.
              Tu jest zdjęcie jak taki wygląda.
              pl.wikipedia.org/wiki/Grafika:W-3_Sokół.jpg
              pl.wikipedia.org/wiki/Grafika:Mi-8_2xW-3_CM.jpg - te dwa małe na drugim
              planie.
          • Gość: Dirty Homik Re: Przestali IP: *.media4.pl 08.09.06, 20:11
            x5-410 a może ten helikopter tam lądował? ;> w takim przypadku jego obecność
            nisko nad ziemią jest zrozumiała :)
            Pamiętaj, że piloci (tym bardziej wojskowi) raczej nie łamią przepisów "ot tak"
            sobie.
            • x5-410 Re: Przestali 08.09.06, 20:48
              Może i lądował. Ale to nie znaczy, że musi przelatywać nad domami i ulicą
              na minimalnej wysokości. Mógł nadlecieć nad jednostkę i tam się obniżyć.
          • Gość: Muniek Rozwianie wątpliwości IP: *.core.lanet.net.pl 10.09.06, 09:51
            Kupiłem helikopter na Allegro. Póki co będę latał na niskich pułapach bo wciąż
            mam lęk wysokości. Od połowy września nie latam: lecę do Babci w Bieszczady.
            Latam wieczorem bo do późna pracuję, a tuż po pracy wieczorem latał nie będę:
            lata się bez głodu, kolacyjka, pół godziny dla słoniny i jadę na lądowisko.

            Wszystko jasne?
    • x5-410 Przed chwilą przeleciał na Obornicką 10.09.06, 13:22
      I nikt mi nie wmówi, że to było 200 metrów. Ale jakiś inny tym razem. Nie
      wojskowy. Mały, jasny.
      • Gość: Muniek Re: Przed chwilą przeleciał na Obornicką IP: *.core.lanet.net.pl 10.09.06, 13:47
        To był Franek. Ma taki mały helikopterek i w odrożnieniu ode mnie nie ma lęku
        wysokości. Pewnie leciał do ciotki do Wołowa.
      • Gość: Hook6 Re: Przed chwilą przeleciał na Obornicką IP: *.core.lanet.net.pl 10.09.06, 23:44
        Po pierwsze - wojskowy. Po drugie - rządowy (dlatego biało-czerwony). Po trzecie - to był Mi 8 (a więc śmigłowiec znacznie większy niż W-3 Sokół). Po czwarte - leciał na wysokości 300m nad terenem i mogę Cię o tym zapewnić. W końcu - leciał zgodnie z wszelkimi procedurami i przepisami zarówno wojskowymi jak i cywilnymi, zgodnie ze złożonym i zaakceptowanym w odpowiednich komórkach służby ruchu lotniczgo planem lotu.
        Tobie wydawało się ze był nisko i był mały - a w dodatku nie wojskowy. Mógłbym Ci podać dokładną godzinę startu , indeks i nazwisko pilota oraz zapis korespondencji jaką prowadził. Wierz mi, że wszytko, o czym tu piszesz to rzeczy które Ci się w-y-d-a-j-ą. Jako laik masz do tego prawo i dobrze, że starasz się reagować wtedy, kiedy wydaje Ci się ze coś jest nie tak. Ale w opisywanych tu wypadkach wszystko jest ok. Głównie dlatego, że tam w środku tych śmigłowców latają fachowcy, a nie chuligani powietrzni i wariaci. Ci sami fachowcy którzy nieśli Wam pomoc tymi śmgłowcami w czasie powodzi. Nie narzekajcie, że latają nad Muchoborem - tam w końcu jest lotnisko. Nie narzekajcie żelatają nas Różanką, czy Obornicką. Tamtęty dolatują do strefy w której ćwiczą. Nie narzekajcie, że latają w nocy - muszą umieć latać w nocy. I w trudnych warunkach, w deszczu i mgle. Kiedyś (oby nigdy) mogą znowu nieść Wam pomoc.
        • Gość: Hook6 Re: Przed chwilą przeleciał na Obornicką IP: *.core.lanet.net.pl 10.09.06, 23:46
          Przepraszam wszystkich za te kilka literówek - wydawało mi się, że wszystko sprawdziłem, a jednak...
        • x5-410 To nie był Mi8 10.09.06, 23:51
          Wiem jak wygląda Mi8. Ten był mały i miał płozy. Potem latał w te i wewte nad
          osiedlem. Ja wiem że musicie ćwiczyć ale to naprawdę wkurza jak już zasypiasz
          a tu nagle z łoskotem przelatuje samolot albo helikopter nad głową. Chyba też
          mam prawo do spokojnego snu. Prawda? I chyba mam prawo po całym dniu pracy
          w spokoju posłuchać telewizji. Jednak kiedy w ciągu dnia przelatuje mi nad
          głową 20 czy 30 razy hałasujący helikopter to jest to trudne.
          • Gość: Hook6 Re: To nie był Mi8 IP: *.core.lanet.net.pl 11.09.06, 00:22
            No to mówimy w takim razie o śmigłowcu cywilnym (prawdopodobnie Jet Ranger lub Robinson R 22 - nie wiem, co dzisiaj wypuszczali o tej porze cywile z lotniska - nie śledziłem ruchu cywilnego). Twoje problemy z tak częstymi przelotami w tym rejonie mają prawdopodobnie związek z tym, że nad mostem Milienijnym jest umowny punkt wlotowy w przestrzeń lotniska wrocławskiego. Kiedyś takiego punktu nie było i przyloty odbywały sie z różnych kierunków - teraz jest to właśnie "brama wlotowa" (jedna z kilku). Ja mieszkam na Gaju - tu z koleji od czasu do czasu dość nisko przechodzą schodzące do lądowania średniej wielkości samoloty pasażerskie (Atr, Dash, Jak 40). Czasami robią to również po północy - ale na szczęście nie nagminnie. Jeśli mogę podpowiedzieć to złóż opis i skargę do wojewody. Wiem, że kiedyś skargi mieszkańców były przyczyną zmiany procedur podejścia do naszego lotniska. Z tym, że wiele się tu nie da zrobić - przestrzeń nad Wrocławiem jest mocno obciążona i w dodatku ograniczona przez lotniska aeroklubowe w Szymanowie i Mirosławicach.
            • Gość: Honorata Re: To nie był Mi8 IP: *.wroclaw.agora.pl 11.09.06, 11:26
              Żeby jakakolwiek maszyna z aeroklubu przelatywała nad wrocławiem, aeroklub musi
              dostać pozwolenie od miasta. To raz. Dwa - aerokluby nie mają helikopterów.
              Sprawdziłam. We Wrocławiu helikopter ma jeszcze szpital na Kamińskiego, oraz
              lotnisko cywilne (pierwsza pomoc). A rzecznik prasowy 3 Korpusu Obrony
              Powietrznej kategorycznie zaprzecza temu, że wojskowe helikoptery latają tak
              często a tym bardziej temu, że latają do późna. Owszem latają ale nad
              Pietrzykowicami. A w piątek z lotniska na Strachowicach odleciały dwa wojskowe
              śmigłowce i dwa razy też miał miejsce odlot.
              • Gość: Honorata Re: To nie był Mi8 IP: *.wroclaw.agora.pl 11.09.06, 11:27
                sorry - *przylot
                • Gość: Hook6 Re: To nie był Mi8 IP: *.core.lanet.net.pl 11.09.06, 16:12
                  Rzeczywiście - aerokluby nie mają śmigłowców. Ale prywatni właściciele - a i owszem. Jest ich - wbrew pozorom - w kraju spora rzesza. Ani oni, ani aeroklub nie muszą dostawać specjalnego pozwolenia, jeśli znajdują się w stefie podejścia do lądowania do lotniska (każdego w każdym mieście). Co innego gdyby chcieli znaleźć się poza tymi strefami np nad Halą Ludową czy Rynkiem (przy założeniu, że miała by to być wysokość niższa niż 600m nad terenem). Wtedy takie zezwolenia są potrzebne. Ktoś Panią oszukał (może nieświadomie) bo szpital na Kamieńskiego nie ma żadnego śmigłowca. Jeden śmigłowiec (żółto-czerwony) Lotniczego Pogotowia Ratunkowego stacjonuje na Strachowicach i to on wozi poszkodowanych na Kamieńskiego, Weigla, lub na Traugutta. Jemu wolno wszystko - ratuje życie. Prosze zadzwonić do dowolnego mieszkańca Pietrzykowic z pytaniem czy ostatnio widział śmigłowce wojskowe nad głową? Zapewniam ze jeśli - to nie wojskowe. W piątek być może latały dwa wojskowe śmigłowce - nie wiem, nie sprawdzałem. Natomiast w opisywanej tu sytuacji z niedzieli (x5-410 10.09.06, 13:22) mógłby to być przelot trzeciego (ostatniego) tego dnia śmigłowca Mi 8 wracającego do Warszawy. Czas był podobny. Samoloty i śmigłowce wojskowe latają ostatnimi czasy trzy razy w tygodniu i kończą szkolenie zwykle o 22.00-23.00 To - wydaje mi się - dośc rozsądna godzina (biorąc pod uwagę, że muszą szkolić się w lotach w nocy i w dzień nie da się ich zorganizować "zastępczo". Później już nie latają - chyba ze wracają z jakiegoś lotniska w Polsce. Ale to dość rzadkie przypadki.

                  A jutro będzie można nad Wrocławiem zobaczyć niemieckiego UH-1 i czeskiego Sokoła. Ale tylko jeśli ktoś będzie miał szczęście. Nie będą latały nad miastem - przylecą tu w ramach wspólnych ćwiczeń w ratownictwie lotniczym. Na wypadek, gdyby kiedyś, gdzieś spadł samolot pasażerski. Znowu - musimy być gotowi i wyszkolni.
                  Wolałbym, zeby Pani ze znajomością tych faktów nie biegła do rzecznika... :-)
                  • Gość: Honorata Re: To nie był Mi8 IP: *.wroclaw.agora.pl 11.09.06, 16:51
                    Tak, rzeczywiście - to ze szpitalem to pomyłka, a właściwie 'przejęzyczenie'.
                    Wiem o helikopterze ratunkowym i wiem, że nie jest on własnością szpitala :-)

                    A pan rzecznik sam poinformował redakcję o wspólnych ćwiczeniach ratowniczych:-
                    )

                    a mieszkańcy Muchoboru hałasów nie potwierdzją, znikomej mniejszości coś
                    przeszkadza. ale sprawdzić trzeba zawsze wszystko :)
                    • Gość: Hook6 Re: To nie był Mi8 IP: *.core.lanet.net.pl 11.09.06, 17:20
                      Przykro mi nie zgodzić się z Panią, ale mieszkańcy Muchoboru z pewnością potwierdzili by hałasy(szzególnie rejon Mińskiej). Ci ludzie często dają wojskowym i cywilnym służbom lotniska swoimi telefonami "w kość" i nie są to rozmowy tak spokojne i w atmosferze wzajemnego zrozumienia jak tutaj. Podejście do lądowania dla śmigłowców i samolotów wojskowych jest nieco inne niż dla normalnych pasażerów i to jest powód. Drugi to fakt, ze latem loty odbywają się do 1.30 - noc zapada późno. Sami z koleii nie chcą przyznać, że kupowali domy wiedząc, że za sąsiada mają lotnisko. Nie wierzę, że nie zdążyli się zorientować przed kupnem, czy w trakcie odwiedzania budowy.
                      Co mogliby powiedzieć starzy miszkańcy tych rejonów kiedy stacjonował tu pułk samolotów naddźwiekowych i kiedy nikt się ze zdaniem tych ludzi nie liczył a loty nierzadko były do 4.00? Dobrze, ze te czasy już za nami. To, co podpowiadam to jedyna znana mi skuteczna droga - skarga do wojewody. Jest przesyłana do Agencji Ruchu Lotniczego do Warszawy, która jest oodpowiedzialna za procedury lądowania i która może je nieco zmienić. Ale wg posiadanej przeze mnie wiedzy na naszym lotnisku dużo się zmienić już nie da.
                      Osiedla czasami buduje się również przy torach kolejowych. Czy ktoś wpadł na to, żeby przesuwać potem tory? Dygresja z torami jest tu dlatego, ze samoloty (i śmigłowce) lądują na ścieżce do lądowania wg określonego t-o-r-u lotu. Dlatego - choć wydaje się to dziwne - czasami nawet w sporej odległości od lotniska rzędu kilkunastu kilometrów niewiele da się zrobić.

                      I jeszcze jedno do Różanki i okolic. Wojskowi nie ośmielają się tam latać niżej niż to jest dopuszczalne (wg przepisów) również z jednego, prozaicznego powodu. Tam jest dowództwo wojskowych ze Strachowic, tam mieszkają również ich przełożeni. Tacy, którzy potrafią nie tylko ocenić wysokość, ale i wiedzą, jak takiego pilota znaleźć i ukarać. Skutecznie. :-))
    • Gość: z Różanki Re: Helikoptery nad Różanką. O co chodzi? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.09.06, 17:14
      Od kilku dni jest już lepiej ale przez ostatnie 2 lub 3 tygodnie rzeczywiście na Różanką latało dużo śmigłowców i to do późna. I potwierdzam historię o wojskowym śmigłowcu który zatrzymał się nad Obornicką jakieś 2 tygodnie temu. Zawisł bardzo nisko i pilot wyglądał przez otwarte drzwi. Myślałem że chce o drogę spytać :) Warto sprawdzić czemu tak się stało. Może pilot chciał się przed dziewczyną popisać? A jakby uderzył w drzewo albo jakiś słup i spadł na te dwa bloki mieszkalne? Mało to ostatnio samolotów naspadało?
      No i ciekawe, czy te śmigłowce rzeczywiście muszą lecieć nad blokami mieszkalnymi. Przecież mogą polecieć 500 metrów na północ i przelatywać nad Marino i zajezdnią MPK a nie nad osiedlem. Odrobina dobrej woli ze strony wojska i będzie po problemie.
      • Gość: Hook6 Re: Helikoptery nad Różanką. O co chodzi? IP: *.core.lanet.net.pl 11.09.06, 17:27
        Odpowiem jeszcze na to.
        Rzeczywiście taka sytuacja mała miejsce, ale proszę mi wierzyć - ten śmiegowiec nie popisywał się, bo na jego pokładzie był jeden z najwyższych dowódców wojskowych w Siłach Zbrojnych, a pilot otrzymał zadanie wysadznia tej osoby na terenie 3 KOP. W tym wypadku to nie pilot, ale rozkaz były powodem takiego zachowania się śmigłowca. Swoją drogą ten pilot latał tu między blokami Kozanowa (i nie tylko) w 1997r. i nie takie rzeczy potrafi.
        • Gość: Honorata Re: Helikoptery nad Różanką. O co chodzi? IP: *.magma-net.pl 11.09.06, 21:49
          Widzę, że ktoś tu jest dobrze poinformowany...
          Zgadzam się, że ludzie wiedzieli, gdzie kupowali dom. I proszę mi wierzyć, że rozmawiałam z połową Muchoboru Wielkiego - odbyłam na ten koniec świata specjalną wyprawę:) Nie wiem, czy nagle przestały hałasy mieszkańcom przeszkadzać, ale osoby, dla których te helikoptery były rzeczywiście uciążliwe były w zdecydowanej mniejszości (i miały małe dzieci). Starsi mieszkańcy, którzy jeszcze pamiętają czasy, kiedy urzędowało tam wojsko, mówili o Muchoborze tak: "Oaza spokoju".
          • Gość: kk071 Re: Helikoptery nad Różanką. O co chodzi? IP: *.unreg.tvk.wroc.pl 12.09.06, 00:08
            Nie jest tak, że nic nie lata... Codziennie wieczorem nad os.Kosmonautów
            helikoptery przelatują po kilka razy w ciągu 2-3 godzin, po 20:00. Ale po
            zmroku trudno zidentyfikować, czy to drogówki, wojskowy czy cywilny. Ale akurat
            na os.Kosmonautów ten hałas nie jest uciążliwy...
    • rzulw Re: Helikoptery nad Różanką. O co chodzi? 13.09.06, 17:23
      zrestartuj komputer, a jak nie pomoże, to zmień grę
    • Gość: Kvaar Re: Helikoptery nad Różanką. O co chodzi? IP: *.multi.internet.cyfrowypolsat.pl 08.12.15, 18:27
      nad kowarami tez latają bardzo nisko nikt z znajomych w kowarach nie wie o co chodzi
Inne wątki na temat:
Pełna wersja