Gość: beast
IP: *.nsm.pl
05.05.01, 11:52
Przeglądając różne fora gazety daje się zauważyć,poza
zdeklarowaną antywarszawską postawą wrocławian,także
pewną dozę niechęci tychże do takich miast jak Gdańsk
czy Kraków.Zdje się ,że żyłem złudzeniami
że "odwieczna"przyjażń między kibicami z tych miast
(odwieczna przynajmniej m.Ślaskiem a Lechią) przełoży
się na sympatię między "zwykłymi" mieszkańcami.
Czy też może działa tu coś w rodzaju prawa wielkich
liczb.Wrocław to,jak wynika z liczby postów ,stolica
polskiego internetu więc przy tak dużej liczbie
postujących zawsze znajdzie się jakiś nieudany
szowinista???