Gość: Renata
IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl
07.03.03, 14:33
Jestem pod wrażeniem ! Wczoraj zadzwonił do mnie ktoś (albo tylko tak się
przedstawił ?) z kochanej telekomunikacji o 19.30 i ... No właśnie ! "Miły"
pan zażądał zapłaty za zaległy rachunek ze stycznia. Nie było to uprzejme
przypomnienie, ale nakaz. Czyżby nowy zwyczaj zastraszania naszego
monoplisty ? Owszem rachunki płacić trzeba i to nie podlega dyskusji. Ale
godzina, forma upomnienia i prawie groźba ??? Nie było mnie przez dwa
miesiące i nie zapłaciłam, to fakt. Ale faktem jest też, że od 10 lat płacę
tepsie rachunki około 400-450 zł miesięcznie. Więc chyba powinnam być
potraktowana nieco lepiej. Nie zapłaciłam także rachunku z Ery i co ?
Dostałam bardzo uprzejme przypomnienie na piśmie : Że jeśli nie pamiętam o
wpłacie mogę ją zlecić, że płacąc regularnie dostaję stokrotki itd. itp.
Sprawa ta sama, a jakże inna forma jej potraktowania.
Czy wiadomo Wam coś o tych praktykach telekomunikacji ? Proponuję by zaczęli
chodzić po domach, najlepiej nad ranem lub w środku nocy ...