szef i wielki problem proszę pomóżcie

17.09.06, 17:58
proszę o pomoc, w piatek odbyla sie impreza firmowa na miescie, w koncu
zostalam w klubie sam na sam z kolega z pracy - poniekad moim przelozonym.
Rano obudzilam sie w jego domu, nie pamietam czemu, powtarzał, że chce dla
mnie jak najlepiej (tu był opis co chciałby żebym zrobiła z jego klejnotami)
i że powinnam go słuchać, w końcu jest szefem. jestem przerazona, nie wiem co
robić. Kiedy wychodziłam zasugerował, żeby nikomu nic nie mówić, że przecież
nic się złego nie stało, a mnie nigdy tam nie było. Ma dziewczynę, która
akurat wyjechała na weekend, w pracy to on się przyjaźni z kierownictwem
wyższego szczebla, ja jestem nowa, na dodatek jedna z niewielu Polaków - on i
inni dyrektorzy są obcokrajowcami. Boję się, że jeśli komukolwiek coś powiem,
to po prostu stracę pracę.
Jeśli ktoś mógłby mi poradzić, dokąd iść po pomoc, szczególnie
psychologiczną, kto mnie wysłucha i pomoże mi się z tym pogodzić, będę
wdzięczna za pomoc.
Proszę, nie piszcie mi, że to moja wina, albo że trzeba było myśleć
wcześniej. Ja i tak sama się już obwiniam, chociaż nie prowokowałam, nie
bylam ubrana nawet jak do klubu - poszłam tam prosto z pracy - miałam dżinsy
i koszulę, zero dekoltu, zero makijażu, a z tym facetem nigdy nie miałam
więcej do czynienia niż jak na rozmowę typu "Pani M, może napisze pani
jeszcze to czy tamto" czy "Musimy porozmawiac o programie", nigdy nie był w
stosunku do mnie ani wrogi ani przesadnie miły. Po prostu profesjonalny, a tu
takie coś :(
    • Gość: supermen Re: szef i wielki problem proszę pomóżcie IP: *.208.40.69.ip.alltel.net 17.09.06, 18:11
      Jesteś pewna że Ci nie podał “pigułki gwałtu”? Jeżeli tak, to jest kryminał i
      możesz wygrać sprawę w sądzie.
      • neunaparola Re: szef i wielki problem proszę pomóżcie 17.09.06, 18:19
        nie wiem, nie pamiętam jakbym miała jakąś dziurę w głowie, najgorsze było to,
        że rano jak już pamiętam to jeszcze zamiast zwiać jak najszybciej to siedziałam
        tam w mieszkaniu i robiłam dokładnie to co chciał, jak jakiś automat.
        Słyszałam że niedawno otworzyli we Wrocławiu jakieś centrum pomocy, gdzie można
        po prostu przyjść prosto z ulicy i porozmawiać z psychologiem. Jeśli ktoś coś o
        tym wie, numer telefonu, adres, nazwę, cokolwiek, bardzo proszę o podanie
        • Gość: qqq czekaj, czekaj... IP: *.media4.pl 17.09.06, 18:36
          Wszystko przemawia za tym, ze zostalas zgwalcona. Natychmiast udaj sie do
          ginekologa, aby Ci to ewentualnie potwierdzil. Pozniej badanie krwi: wyjdzie,
          czy zostalas zacpana. No i nastepnie - POLICJA!

          Nie zwolnia Cie z pracy, tylko tego gnoja.

          Glowa do gory!
          • Gość: supermen Re: czekaj, czekaj... IP: *.107.29.71.ip.alltel.net 17.09.06, 20:28
            i to jak najszybciej!
Pełna wersja