Komputer do 3000zł czy może być dobry

IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 07.11.01, 00:07
Uwaga napewno się znacie potrzebuje kupić komputer do takiej sumy.
Podpowiedzcie gdzie można takie coś zdobyć i co powinien zawierać- tak żeby
można było sobie troche pograć,posłuchać muzyki może jakieś DVD i zeby było ok.
Z góry dziękuję za pomoc
    • Gość: labeo Re: Komputer do 3000zł czy może być dobry IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 07.11.01, 03:01
      moje zdanie jest takie ze lepiej kupic sprzet lepszy (drozszy) po kawalku niz
      jakis badziew w calosci. jesli zabraknie ci kasy to lepiej zrezygnowac np. z
      DVD i dokupic pozniej.
      • Gość: wro Re: Komputer do 3000zł czy może być dobry IP: *.ii.uni.wroc.pl 07.11.01, 09:12
        najwiekszy blad jaki mozna zrobic: kupic komputer powyzej 3000zł.
        co do DVD to warto sie zastanowic ile kosztuje CDR z DivX
        kupowanie czegos w czesciach to pomylka,
        bo zanim dorobisz sie dobrej karty okaze sie ze plyta juz wiekowa
        itd.
        a co do 3000 to dobry wybór komponentów i nie kupować czegos co oferuje
        sprzedawca jako gotowy "zestaw dla wszystkich" tylko dokladnie to co nam
        potrzeba i sie uda.
        i wówczas zycie stanie sie lekkie, łatwe i przyjemne...
    • ninus Re: Komputer do 3000zł czy może być dobry 07.11.01, 12:43
      Jak najbardziej, za 3000zl mozesz kupic cos fajnego, ja osobiscie polecam firme
      AGE chyba na ul.Jednosci Narodowej o ile dobrze pamietam, maja tam rozne
      promocje i ogolnie firma jest calkiem niezla. I dobrze byloby zebys nie kupowal
      zestawu tylko sam sobie powybieral co chcesz w tym kompie miec :)
      pozdrawiam :)
      • da.killa Re: Komputer do 3000zł czy może być dobry 07.11.01, 18:17
        a jeszcze lepiej pokupowac elementy w roznych sklepach, kierujac sie cena
        oczywiscie i zlozyc to samodzielnie lub z pomoca kolegi.

        da ”skladak” killa
    • szarykot Re: Komputer do 3000zł czy może być dobry 07.11.01, 20:49
      ostatnio w Gazecie Komputer pisali o zestawie za 2000,- (z monitorem!!!)
      • Gość: nowy Re: Komputer do 3000zł czy może być dobry IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 07.11.01, 22:30
        ale co to za komputer.Szukam jakiegoś sklepu w którym doradza i nie oszukuja, a
        polecą cos wmiare dobrego
        • Gość: ssaczek Re: Komputer do 3000zł czy może być dobry IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 08.11.01, 00:43
          Kupowanie komputera w sklepie to pomyłka, od tego są firmy i salony typu AGE
          lub mniejsze typu Markaz na Odrzańskiej. Tam spokojnie pogadasz na temat za ile
          i co możesz mieć, a co istotne, do czego! Składanie bez odpowiedniej wiedzy
          odradzam gdyż może Cię to kosztować więcej a efekty będą opłakane.
          Co do gotowców z np. Optimusa czy Adaxa to składając w firmach będziesz miał o
          jeden poziom wyżej za tę samą kwotę.
          A DVD w komputerze to zależy, ale ja osobiście odradzam gdyż koszty zakupu
          odtwarzacza to około 1000-1200 a DVD-ROM przyzwoitej jakości to 700 a chcąc
          mieć jakość i unikać problemów to i dekoder musisz kupić to jakieś 150-200 a i
          zapomnij o pilocie. Lepiej zainwestuj w nagrywarkę, drukarkę czy skaner, możesz
          kupić głośniki jednak lepszy efekt z gier czy MP3 będziesz miał podłączając
          komputer do sprzętu muzycznego.
          Jeszcze na koniec dobierając monitor i wielkość wieży sprawdzaj czy zmieścisz
          to w biurku.


          Pozdro
    • Gość: STrup Zalezy do czego... IP: *.chem.uni.wroc.pl 09.11.01, 09:29
      Jako komputerowiec od 25 lat (tak, tak!) obserwuje ze zgroza obecne trendy.
      Szybkosc procesora rosnie z miesiaca na miesiac, wydajnosc kart graficznych,
      pojemnosc dysku twardego itp. - tak samo.
      A wszystko to jest wymuszane przez dwa czynniki, oba durne, niestety:
      1. Tragiczna jakosc systemu Windows (co wersja to gorzej).
      2. Potworne apetyty tworcow coraz to bardziej rozbudowanych gier komputerowych.

      Ad. 1. Firma Microsoft bez rozumu i pamieci pożera pamiec i miejsce na dysku,
      wymagane dla swoich produktow. Czy zauwazyliscie, ze kolejne wersje Windows
      odpalaja sie coraz wolniej (chociaz komputery sa coraz szybsze)? Rozwiazaniem
      moze byc tylko masowe przejscie uzytkownikow np. na Linuxa, co moze daloby
      Microsoftowi do myslenia i zmusilo te partacka firme to poprawienia systemu.
      Ale to nierealne, bo Linuza trzeba sie troche pouczyc (wcale nie tak duzio, jak
      sie niektorym wydaje), a ludzie sa leniwi...
      Ad. 2. Komputer stal sie glownie domena ludzi mlodych, ktorzy uwielbiaja gry. W
      ten sposob na swiecie corocznie kupuje sie miliony komputerow, za miliardy
      dolarow, ktore beda niczym wiecej jak tylko wyszukana zabawka. Na to nie ma
      rady, a moje starcze pomrukiwania (ze to glupota i bezsens) niczego nie
      zmienia. Na dodatek ludzie mlodzi nudza sie gra po paru minutach lub -
      najpozniej - godzinach i wgrywaja kolejna gre. To tylko zamula dysk, wykancza
      myszke i dreczy CD. A ze najnowsze gry wymagaja niemal cudow technologicznych
      (jeszcze 5 lat temu tlumaczono, ze procesor nie moze byc szybszy niz ok. 700
      MHz, bo musialby byc chlodzony cieklym azotem!), wiec znudzona mlodziez naciaga
      swoich rodzicow na kolejny, jeszcze lepszy sprzet. I znowu rozwiazaniem - do
      pewnego stopnia - bylby Linux, bo ma mniejsze wymagania bez straty szybkosci,
      ale pod Linuxa prawie nie pisuje sie gier...
      Klopot w tym, ze tworcy gier pisuja je (i testuja) na najlepszym sprzecie, zas
      wiekszosc uzytkownikow ma sprzet, powiedzmy, sredni. To tylko dlatego, ze
      komputer sprzed roku jest juz znacznie 'gorszy' od tegorocznego. Dawno, dawno
      temu najwazniejszym przedniotem na informatyce byla optymalizacja programow.
      Kazdy, najmniejszy fragment kodu byl sprawdzany po sto razy, czy nie da sie go
      przyspieszyc i skrocic (a wiec oszczedzac procesor i pamiec). Teraz nikt tak
      nie robi. A szkoda. Kazdy wie, ze mozna napisac prosty propram - swietnym
      przykladem jest sortowanie tablicy liczb - na rozne sposoby. Moze ten program
      miec 25 linii kodu i pracowac z testowymi danymi 5 sekund, a moze miec 20 linii
      i pracowac pol sekundy. A to nie jest bez znaczenia. To jest wlasnie
      optymalizacja.

      Przecietny wspolczesny komputer kosztujacy 3000 zl to cud techniki, prosze mi
      wierzyc. Jesli nie bedziesz sie upieral co do NIEKTORYCH gier - tych
      szczegolnie partacko napisanych, a wiec wymagajacych - to bedzie ci sluzyl
      dlugo.
      A na pewno da sobie rade z obsluga Internetu, edytorem tekstu, arkuszem
      kalkulacyjnym, programem graficznym, drukowaniem, skanowaniem, odtwarzaniem
      plikow muzycznych i co tam jeszcze chcesz.
      Potrzebujesz czegos wiecej? Po pierwsze: po co? Po drugie: stac cie na to?
      Wszystko znacznie powyzej przecietnej drogo kosztuje.

      Jako zakonczenie: mam komputer z procesorem 300 MHz, dyskiem 10 GB, standardowa
      karta graficzna, standardowa karta muzyczna, przecietnym monitorem 15'. Robie
      na nim wiele roznych i dziwnych rzeczy, wykraczajacych poza norme. I starcza, z
      zapasem. Wymienie go najwczesniej za dwa-trzy lata, bo nie widze powodu robic
      to teraz.
      Ale nie mam w ogole gier.

      • holyfido Re: Zalezy do czego... 09.11.01, 12:48
        Gość portalu: STrup napisał(a):

        > Jako komputerowiec od 25 lat (tak, tak!) obserwuje ze zgroza obecne trendy.
        > Szybkosc procesora rosnie z miesiaca na miesiac, wydajnosc kart graficznych,
        > pojemnosc dysku twardego itp. - tak samo.
        > A wszystko to jest wymuszane przez dwa czynniki, oba durne, niestety:
        > 1. Tragiczna jakosc systemu Windows (co wersja to gorzej).
        > 2. Potworne apetyty tworcow coraz to bardziej rozbudowanych gier komputerowych.
        >
        > Ad. 1. Firma Microsoft bez rozumu i pamieci pożera pamiec i miejsce na dysku,
        > wymagane dla swoich produktow. Czy zauwazyliscie, ze kolejne wersje Windows
        > odpalaja sie coraz wolniej (chociaz komputery sa coraz szybsze)? Rozwiazaniem
        > moze byc tylko masowe przejscie uzytkownikow np. na Linuxa, co moze daloby
        > Microsoftowi do myslenia i zmusilo te partacka firme to poprawienia systemu.
        > Ale to nierealne, bo Linuza trzeba sie troche pouczyc (wcale nie tak duzio, jak
        >
        > sie niektorym wydaje), a ludzie sa leniwi...

        Moja kariera komputerowca jest krótsza i raczej amatorska, ale zdanie pozwolę
        sobie mieć inne na temat M$. Dobre pytanie postawiłeś na opczątku "do czego ten
        komputer" Jesli się jest zapalonym informatykiem, administrować się będzie sieć
        to owszem, Linuks się nadaje lepiej niż windows. Jednak większość kopmuterów
        kupowanych jest do zabawy do napisania dokumentu, obejrzenia filmu posłuchania
        muzyki. Nie każdy potrzebuje znać się na sprzęcie, przerwaniach, adresach, po co
        to zwykłemu użytkownikowi komputera? Dla niego jest Windows, co prawda o win z
        serii 9x mam niepochlebne zdanie o tyle windows 2000 jest bardzo dobry.
        Stabilny, wygodny i prosty w obsłudze i gry chodzą! Gram mało, ale czasem gram.

        > Ad. 2. Komputer stal sie glownie domena ludzi mlodych, ktorzy uwielbiaja gry. W
        >
        > ten sposob na swiecie corocznie kupuje sie miliony komputerow, za miliardy
        > dolarow, ktore beda niczym wiecej jak tylko wyszukana zabawka. Na to nie ma
        > rady, a moje starcze pomrukiwania (ze to glupota i bezsens) niczego nie
        > zmienia. Na dodatek ludzie mlodzi nudza sie gra po paru minutach lub -
        > najpozniej - godzinach i wgrywaja kolejna gre. To tylko zamula dysk, wykancza
        > myszke i dreczy CD. A ze najnowsze gry wymagaja niemal cudow technologicznych
        > (jeszcze 5 lat temu tlumaczono, ze procesor nie moze byc szybszy niz ok. 700
        > MHz, bo musialby byc chlodzony cieklym azotem!), wiec znudzona mlodziez naciaga
        >
        > swoich rodzicow na kolejny, jeszcze lepszy sprzet.

        Czy to źle, że chcemy się bawić i stać nas na to? Uważam komputer za świetną
        rozrywkę i pomocne narzędzie pracy. Po to kupuję aby używać, a nie po to żeby
        stao, także zużycie sprzętu wliczone jest w koszta. Trochę narzekasz jak baba na
        straganie ;-)

        I znowu rozwiazaniem - do
        > pewnego stopnia - bylby Linux, bo ma mniejsze wymagania bez straty szybkosci,
        > ale pod Linuxa prawie nie pisuje sie gier...

        No właśnie, to dyskwalifikuje Linuksa.


        > Klopot w tym, ze tworcy gier pisuja je (i testuja) na najlepszym sprzecie, zas
        > wiekszosc uzytkownikow ma sprzet, powiedzmy, sredni. To tylko dlatego, ze
        > komputer sprzed roku jest juz znacznie 'gorszy' od tegorocznego. Dawno, dawno
        > temu najwazniejszym przedniotem na informatyce byla optymalizacja programow.
        > Kazdy, najmniejszy fragment kodu byl sprawdzany po sto razy, czy nie da sie go
        > przyspieszyc i skrocic (a wiec oszczedzac procesor i pamiec). Teraz nikt tak
        > nie robi. A szkoda. Kazdy wie, ze mozna napisac prosty propram - swietnym
        > przykladem jest sortowanie tablicy liczb - na rozne sposoby. Moze ten program
        > miec 25 linii kodu i pracowac z testowymi danymi 5 sekund, a moze miec 20 linii
        >
        > i pracowac pol sekundy. A to nie jest bez znaczenia. To jest wlasnie
        > optymalizacja.
        >

        Czy optymalizacją nie zajmują się teraz komputery? Mało wiem o programowaniu, ale
        Zawsze maszyna lepiej zoptymalizuje kod niż człowiek i zrobi to o dwa nieba
        szybciej.

        > Przecietny wspolczesny komputer kosztujacy 3000 zl to cud techniki, prosze mi
        > wierzyc. Jesli nie bedziesz sie upieral co do NIEKTORYCH gier - tych
        > szczegolnie partacko napisanych, a wiec wymagajacych - to bedzie ci sluzyl
        > dlugo.

        Ale ludzie chcą grać i bawić się komputerem

        > A na pewno da sobie rade z obsluga Internetu, edytorem tekstu, arkuszem
        > kalkulacyjnym, programem graficznym, drukowaniem, skanowaniem, odtwarzaniem
        > plikow muzycznych i co tam jeszcze chcesz.
        A ztym skanowaniem to nie do końca tak, spróbowałem zeskanować obrazek, który
        zająby 200 Mb i komputer robił to niemiłosiernie długo i nie wyobrażam sobie aby
        robić to na Celeronie 1000 czy Duronie .

        > Potrzebujesz czegos wiecej? Po pierwsze: po co? Po drugie: stac cie na to?
        > Wszystko znacznie powyzej przecietnej drogo kosztuje.
        >
        > Jako zakonczenie: mam komputer z procesorem 300 MHz, dyskiem 10 GB, standardowa
        >
        > karta graficzna, standardowa karta muzyczna, przecietnym monitorem 15'. Robie
        > na nim wiele roznych i dziwnych rzeczy, wykraczajacych poza norme. I starcza, z
        >
        > zapasem. Wymienie go najwczesniej za dwa-trzy lata, bo nie widze powodu robic
        > to teraz.
        > Ale nie mam w ogole gier.
        Tobie wystarcza, ale przyjemnie się pracuje na szybkim komputerze.
        Szczególnie jeśli się otworzy powiedzmy 20 programów to szybkość procesora i
        ilość pamięci ma znaczenie.
        >

        Za trzy tysiące można kupić coś dobrego, z monitorem 17", ale słabszej jakości,
        nie będzie to sony ;-)

        Przede wszystkim musisz odpowiedzieć na pytanie co będziesz robił na tym sprzęcie.
        Jeśi będzie używany tylko do prac biurowych to kup słabszy komputer (ale
        pamiętaj, ze lepiej kupić więcej ramu niż szybszy procesor) ze słabszą kartą
        graficzna, ale z dobrym monitorem 17". Acha jeśli nie chcesz grać to nie kupuj
        kart graficznych opartych na GeForce, lepiej kupić Ati, albo Matroxa, jakość
        obrazu 2d jest lepsza, a to ma znaczenie przy długim siedzenieu przy komputerze.
        Jeśli chcesz grać to tylko GeForce co najmniej 2 GTS szybki procesor i dużo
        pamięci.
        • Gość: STrup Re: Zalezy do czego... IP: *.chem.uni.wroc.pl 09.11.01, 14:18
          Holyfido, w sumie sie przeciez zgadzamy.
          Niezupelnie zgadzamy sie w sprawie przydatnosci komputera jako zabawki. Ja
          uwazam, ze albo mozna znacznie zmniejszyc wymagania co do grafiki i pamieci,
          kosztem czasem niezauwazalnie gorszej jakosci obrazu i dzwieku w grach. A to
          wlasnie wymaga optymalizacji.
          I, niestety, prawdziwej optymalizacji kodu komputer nie zrobi. To musi umiec
          programista. Tu trzeba znac zaawansowane metody numeryczne. Dlatego
          programisci z niesmakiem patrza na wytwory Microsoft, ktore sa robione z
          pospiechem, kosztem jakosci. Na szczescie dla Microsoftu jego kody sa tajne, bo
          zapewne ich upublicznienie spowodowaloby lawine pretensji, poprawek i smiechu u
          specjalistow.
          Zgadzam sie, ze Windows 2000 jest poprawiony (w stosunku do beszposrednich
          poprzednikow, ktore sa upiorne), ale tez sie potrafi zalamywac lub zawieszac
          bez widocznej przyczyny. Wiem o tym az za dobrze, niestety.

          Dziekuje ci za uzupelnienie wypowiedzi o dane szczegolowe, z ktorymi sie
          zgadzam; zapomnialem o glownym pytaniu watku w trakcie pisaniny.
          • Gość: wro komputer do 3000 IP: *.ii.uni.wroc.pl 09.11.01, 16:38
            przyklad.
            polecam sklepy AGE przy jednosci i przy kosciuszki.

            Duron 1000
            na plycie ECS (chipset SIS)
            256 mb DIMM RAM
            Dzwiek PCI 128
            Dysk 40GB (tanszy 5400obr bedzie wolniejszy niz 7200obr,
            ale tego nie widac na poziomie niewyczynowym)
            najtansza obudowa ATX midi
            Stacja 1.44, klawiatura, myszka
            CD-ROM 52x

            znajomy kupil cos takiego za jakies 1650zł.

            monitor 17" np samsung za ok 900zł
            drukarka np canon s400 (dobre i tanie drukowanie) za ok 400zł
      • Gość: Gn0m Re: Zalezy do czego... IP: *.dtvk.tpnet.pl 10.11.01, 17:06
        <duzy cut>
        Zgadzam sie z przedmowca

        > Jako zakonczenie: mam komputer z procesorem 300 MHz, dyskiem 10 GB, standardowa
        > karta graficzna, standardowa karta muzyczna, przecietnym monitorem 15'. Robie
        > na nim wiele roznych i dziwnych rzeczy, wykraczajacych poza norme. I starcza, z
        > zapasem. Wymienie go najwczesniej za dwa-trzy lata, bo nie widze powodu robic
        > to teraz.
        > Ale nie mam w ogole gier.

        Mam podoba konfiguracja (ciut szybszy rocek, ciut mniejszy dysk, dopalacz 3D).
        Komputer sluzy mi do pracy, i-netu, jako maszyna do pisania itd.
        W tym rowniez do gier. Nie spotkalem jeszcze gry ktora nie dziala by lub dziala
        slabo na moim sprzecie (a nie ograniczam sie do gier sprzed 2 lat).
        Taka konfiguracja (moze troche lepsza ale nadal mieszczaca sie w 3k zl) zapewnia
        bezproblemowo komfortowa prace i zabawe na jeszcze dlugi okres.
        BTW mam 192 MB ramu i uzywam Win98. STrupie, nie napisales o tym, ile masz ramu?
Pełna wersja