brezly
12.03.03, 07:59
Cytat:
Plakat wisi na zapleczu, tuż obok firmowej stołówki. Żółte litery krzyczą z
czarnego tła do przechodzących tędy pracowników: "Oszczędzając energię,
pomagasz firmie w osiągnięciu większych zysków". Który to rok? 1952? Jaki to
zakład? Huta Lenina? Nie, to warszawski supermarket Tesco AD 2003.
Wzniosłe hasła na transparentach, ordery dla przodowników, normy do
przekroczenia - metody mobilizowania ludzi do pracy, które wydawałoby się
odeszły wraz z PRL-em. Odeszły, ale szybko wróciły wraz z kapitalizmem, który
choć oparty na indywidualizmie i wewnętrznej inicjatywie jednostek, nie
gardzi żadną metodą, by wycisnąć z firmy więcej pieniędzy.
--------------------------------------
Czy ktos z was pracuje w firmie gdzie maja miejsce takie obyczaje?
Dusilem sie ze smiechu jak ten artykul czytalem. Mlodosc sie przypominala :-))
Pozdr.
BreslY
(czas do pracy :-))