Gość: alert
IP: *.wroclaw.dialog.net.pl
12.03.03, 14:00
"Pomorze, Prusy Wschodnie, Śląsk, Sudety, Królewiec, Gdańsk i Wrocław są
częścią naszego dziedzictwa narodowego i kulturowego. Ale te tereny w świetle
prawa międzynarodowego nie należą do naszego państwa.
Jednakże Polska, Czechy i Węgry są już dzisiaj członkami sojuszu. Niedługo te
kraje w połączeniu z Unią otworzą naszym dzieciom i wnukom możliwość powrotu
na te ziemie w ramach swobodnego osiedlania się tam, skąd pochodzą ich
rodzice i dziadkowie i będą mogły już bez przeszkód angażować się w życie
polityczne, społeczne i gospodarcze. Nie drażnijcie ofiary, która sama pcha
się w nasze ręce. Zawierzcie mojej metodzie, ja wam dostarczę wschodnie landy
tak, że dzisiejsi administratorzy, Polacy, będą nam jeszcze wdzięczni, że
zostaną Europejczykami" - tak z rozbrajającą szczerością uspokajał na
spotkaniu 3 IX 2000 r. swoich pobratymców-ziomków kanclerz niemiecki Gerhard
Schroeder, gdy upominali się o ziemie za Odrą. Czasy się zmieniają,
bismarckowska polityka "krwią i żelazem" dzisiaj trochę trąci myszką, a
metoda obecnego kanclerza jest prosta - czekać cierpliwie i ufać w moc prawa,
oczywiście unijnego.
Warto, by ten głos usłyszeli nieprzytomni euroentuzjaści, bo referendum tuż-
tuż, tym bardziej że zachęceni wynikiem referendum na Malcie nasi
propagandyści zapowiadają jeszcze bardziej bezwzględne pranie mózgów, jak to
już wypowiedział pan Oleksy: "Fakt, że na Malcie przeważyły argumenty
zwolenników wejścia do UE, świadczy o tym, że wybierali oni dobre argumenty,
trafili do obaw i wyobrażeń zwykłych ludzi. Jest to nauką, by dyskusję toczyć
nie tak w ogóle, ale pod osiągnięcie określonych przekonań w społeczeństwie
(PAP)".
Cóż, wyszło mu może niechcący, ale toczenie dyskusji "pod osiągnięcie
określonych przekonań" to czysta manipulacja, którą - jak widać - stary PRL-
owski wyjadacz po prostu ma we krwi.
A kanclerz każe cierpliwie czekać.
***
to artykuł z "Naszego Dziennika"
www.naszdziennik.pl/index.php?typ=dd&dat=20030312&id=dd16.txt
ALE CZY TA WYPOWIEDŹ SCHROEDERA JEST PRAWDZIWA?