wroclawianka2
26.09.06, 15:34
Smutne pożegnanie? Dla kogo?
Jestem przekonana, że Gucwińscy pracowali na ten sposób pożegnania przez
ostatnie kilkanaście lat. Przez te lata znane małżeństwo "olewało" wszystkich
i wszystko dbając tylko o własną kieszeń. Próba przywłaszczenia
kilkudziesięciu sztuk zwierząt stanowiących własność zoo jakoś dziwnie uszła
im na sucho, gdyż otrzymana nagana jest nieproporcjonalnie niska do czynu.
Pracowali, olewali, przywłaszczali, myśleli, że są pępkiem świata i
nienaruszalni... Władze Wrocławia nic nie robiły, żeby "uczłowieczyć"
Gucwińskich. Ale miarka się przelała i Gucwińscy będą musieli wyprowadzić się
na ulicę Siemiradzkiego, gdzie mają potężny dom.
Dla dobra wrocławskiego zoo należałoby chyba popatrzeć co Gucwińscy jeszcze
będą wywozić ze "swojego służbowego" mieszkania do Bukowic i na Siemiradzkiego...