W Carrefourze ryby zdychają na oczach klientów!

IP: *.wroc.gazeta.pl 21.03.03, 17:27
W Carrefourze ryby zdychają na oczach klientów! - zaalarmowała nas
Czytelniczka. - To, co zobaczyłam, przeraziło mnie. Do dziś nie mogę się
otrząsnąć - mówi pani Joanna. Do niewielkiego akwarium wpuszczono chyba
wszystkie ryby wystawione do sprzedaży. Było ich tak dużo, że nie miały
miejsca nawet aby utrzymać się w poziomie - pływały do góry brzuchem. - W tym
ścisku zdychały na moich oczach - mówi Czytelniczka.
Więcej: www1.gazeta.pl/wroclaw/1,35778,1384333.html

Co o tym sądzicie? Czekamy na Wasze opinie
    • wielki_czarownik I co z tego? 21.03.03, 17:52
      To tylko ryby. Byłem w tym sklepie kilka dni temu i nic mnie nie obrzydziło,
      ani nie przeraziło. Ryby jak ryby. Droga redakcjo - miłość do zwierząt też musi
      mieć swoje granice. Te ryby i tak się zabije i zje.
      • Gość: kok.o Re: I co z tego? IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 23.03.03, 18:52
        wielki_czarownik napisał:

        > To tylko ryby. Byłem w tym sklepie kilka dni temu i nic mnie nie obrzydziło,
        > ani nie przeraziło. Ryby jak ryby. Droga redakcjo - miłość do zwierząt też
        musi
        >
        > mieć swoje granice. Te ryby i tak się zabije i zje.


        Wiesz co, jestes całkowicie wyzuty z jakiechkolwiek oznak człowieczeństwa.
        Czytałam pare Twoich postów i wyszło mi, ze jestes krancowym egoista, typowym
        konsumentem, mającym daleko w d... wszystko co nie dotyczy Ciebie.
        To tylko ryby? Może i wylądują na talerzu, żeby zaspokoic Twój głód, ale to nie
        powód żeby przysparzać im dodatkowych cierpień. Wystarczy, że zostaną zabite
        żebyś mógł zapełnić swój pasożytniczy (bo co Ty - człowiek- wnosisz dobrego
        naturze? ) żołądek, i za to chociażby powinieneś szanować zwierzęta.
        • wielki_czarownik A czemu mam szanować jakąś rybę? /nt 23.03.03, 19:22
          • Gość: kok.o Re: A czemu mam szanować jakąś rybę? /nt IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 23.03.03, 19:52
            Z tego samego powodu, dla ktorego powinienes szanowac psy, słonie:),... ,
            rośliny, ziemie, powietrze - ogólnie cała przyrode żywą i nieożywioną. Wszystko
            to stanowi świat, na którym prowadzisz swoją (marną) egzystencje. I jeśli on
            zginie to Ty nie masz szans na przetrwanie.
            Szanujesz swoje cztery kąty? Dlaczego?
            • wielki_czarownik Po mnie choćby potop. 23.03.03, 21:10
              Do zwierząt szacunku żadnego nie mam, bo i z jakiej racji? Psa mam szanować?
              Słonia?? Rybę??? Jeszcze czego! Może koty i gołębie (osrajdachy) powiniennem
              karmić? Niech ryby zdychają i tyle. Czy jak taka dostanie młotkiem w łeb to
              smaczniejsza będzie?
            • wielki_czarownik + o moich czterech kątach 23.03.03, 21:12
              Szanuję je, bo są:
              1. moje
              2. coś warte
              3. dają mi zysk *mam gdzie mieszkać)
              A ryby nic dla mnie nie znaczą. Zwierzyna zaś dla mnie służy tylko jako
              pożywienie.
            • Gość: mr_pope Re: A czemu mam szanować jakąś rybę? /nt IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 23.03.03, 21:33
              Gość portalu: kok.o napisał(a):

              > Z tego samego powodu, dla ktorego powinienes szanowac psy, słonie:),... ,
              > rośliny, ziemie, powietrze - ogólnie cała przyrode żywą i nieożywioną.
              Wszystko
              >
              > to stanowi świat, na którym prowadzisz swoją (marną) egzystencje. I jeśli on
              > zginie to Ty nie masz szans na przetrwanie.
              > Szanujesz swoje cztery kąty? Dlaczego?

              Czy "szacunek" dla "przyrody żywej i nieożywionej" polega na tym, że mam płakać
              nad każdym kwiatem, który zwiędnie? Bez przesady. Rozumiem, że bez zwierzaków
              świat byłby uboższy, ale to nie powód dla którego mam płakać nad "cierpiącą"
              rybą, której i tak nie uszczęśliwiam zjadając ją. A ja mam pytanie do Ciebie.
              Czy zabijasz szkodniki? Czy pozwalasz komarowi spokojnie wypełnić zadania jakie
              przydzieliła mu natura?
              • wielki_czarownik Całkowicie cię popieram (serio!) /nt 23.03.03, 21:35
              • Gość: kok.o Re: A czemu mam szanować jakąś rybę? /nt IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 23.03.03, 22:02
                Gość portalu: mr_pope napisał(a):
                > Czy "szacunek" dla "przyrody żywej i nieożywionej" polega na tym, że mam
                płakać
                >
                > nad każdym kwiatem, który zwiędnie? Bez przesady. Rozumiem, że bez zwierzaków
                > świat byłby uboższy, ale to nie powód dla którego mam płakać nad "cierpiącą"
                > rybą, której i tak nie uszczęśliwiam zjadając ją. A ja mam pytanie do Ciebie.
                > Czy zabijasz szkodniki? Czy pozwalasz komarowi spokojnie wypełnić zadania
                jakie
                >
                > przydzieliła mu natura?


                Zabijanie jest naturalnym porządkiem rzeczy w łańcuchu pokarmowym, na którego
                koncu jestesmy. Pojmij, ze tu chodzi nie o fakt zabijania, ale o traktowanie
                zwierząt przed ich zabiciem. To, że ryba jest (czy będzie) pozywieniem, nie
                znaczy ze ma być traktowana jak przedmiot już martwy. Nie ważne czy to żaba,
                ryba czy świnia, jeśli już ma trafić na stół, to niech umrze szybko i
                bezboleśnie, bez cierpień. Ale zeby to zrozumieć trzeba miec choc troszeczke
                wrażliwości.
                A komary oczywiscie 'klepię', ale nie wyrywam im nóżek czy skrzydełek zeby
                sobie pocierpiały przed śmiercią.
                I jeszcze pytanko - słyszałes pewnie o transportach koni rzeźnych do Włoch.
                Widziałes film/zdjęcia tych zwierząt i warunki w jakich sa przewożone? Uważasz
                że takie traktowanie koni jest usprawiedliwione bo i tak trafią one na stół ?
                • Gość: mr_pope Re: A czemu mam szanować jakąś rybę? /nt IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 23.03.03, 22:41
                  Gość portalu: kok.o napisał(a):


                  > Zabijanie jest naturalnym porządkiem rzeczy w łańcuchu pokarmowym, na którego
                  > koncu jestesmy. Pojmij, ze tu chodzi nie o fakt zabijania, ale o traktowanie
                  > zwierząt przed ich zabiciem. To, że ryba jest (czy będzie) pozywieniem, nie
                  > znaczy ze ma być traktowana jak przedmiot już martwy. Nie ważne czy to żaba,
                  > ryba czy świnia, jeśli już ma trafić na stół, to niech umrze szybko i
                  > bezboleśnie, bez cierpień. Ale zeby to zrozumieć trzeba miec choc troszeczke
                  > wrażliwości.
                  > A komary oczywiscie 'klepię', ale nie wyrywam im nóżek czy skrzydełek zeby
                  > sobie pocierpiały przed śmiercią.
                  > I jeszcze pytanko - słyszałes pewnie o transportach koni rzeźnych do Włoch.
                  > Widziałes film/zdjęcia tych zwierząt i warunki w jakich sa przewożone?
                  Uważasz
                  > że takie traktowanie koni jest usprawiedliwione bo i tak trafią one na stół ?

                  Odnośnie tego czy zwierzęta cierpią czy nie w "naturalnym łańcuchu
                  pokarmowym"...Nie wiem jak Ty, ale ja wolałbym zostać zabity silnym ciosem w
                  skroń niż być zagryzionym przez wygłodniałe stado lwów. Nie wiem jak Ty, ale ja
                  wolałbym zginąć od postrzału z pistoletu niż zostać zrzucony na skały.
                  Widziałaś kiedyś jak orki rozszarpują foki? Chyba nie przysparza to radości
                  fokom, a już na pewno nie jest to bezbolesna śmierć. A wiesz może jak wilki
                  polują na łosie? Albo orki na wieloryby? Widziałaś może jak wrona poluje na
                  pisklęta gołębi?
                  Nie mów więc o "szybkiej i bezbolesnej śmierci" bo jeśli zwierzę nie zginie ze
                  starości, to zostanie zabite przez inne, albo zdechnie z głodu. I to
                  niekoniecznie przy pomocy człowieka. Świat zwierząt jest brutalny niemniej niż
                  sposób traktowania ich przez człowieka.
                  Pytanie o konie jest tutaj nie na miejscu. Rozumiem, że to ma wzbudzić jakiś
                  sentyment we mnie i poruszyć moją wrażliwość. Niestety, nie udało Ci się.
                  Oczywiście uważam, że to niepotrzebne okrucieństwo, ale nie będę płakał z tego
                  powodu. Na świecie są gorsze rzeczy.
                  • Gość: kok.o Re: A czemu mam szanować jakąś rybę? /nt IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 24.03.03, 10:49
                    Gość portalu: mr_pope napisał(a):


                    > Odnośnie tego czy zwierzęta cierpią czy nie w "naturalnym łańcuchu
                    > pokarmowym"...Nie wiem jak Ty, ale ja wolałbym zostać zabity silnym ciosem w
                    > skroń niż być zagryzionym przez wygłodniałe stado lwów. Nie wiem jak Ty, ale
                    > ja wolałbym zginąć od postrzału z pistoletu niż zostać zrzucony na skały.
                    > Widziałaś kiedyś jak orki rozszarpują foki? Chyba nie przysparza to radości
                    > fokom, a już na pewno nie jest to bezbolesna śmierć. A wiesz może jak wilki
                    > polują na łosie? Albo orki na wieloryby? Widziałaś może jak wrona poluje na
                    > pisklęta gołębi?


                    Widziałam, wiem. Uważasz ze jestes na poziomie rozwoju intelektualnego orki czy
                    wrony? Miałam nadzieje ze skoro wiesz, ze taki rodzaj smierci nie jest
                    bezbolesny, to Ty bedziesz fundował swojemu pokarmowi szybką smierc. Sam
                    wolałbyś byc zabity jednym ciosem, wiec czemu zwierzeta muszą sobie pocierpieć
                    przed tym, jak je zabijesz?


                    > Świat zwierząt jest brutalny niemniej niż
                    > sposób traktowania ich przez człowieka.

                    To tylko świadczy o człowieku- jeśli nie potrafi on obchodzic sie niebrutalnie
                    ze zwierzętami, to znaczy że nie jest niczym "lepszym" od nich. Po to masz
                    rozum, zebu rozróżniać zło. Zwierzęta tej zdolności nie mają,dla nich takie
                    zabijanie (zabijają w taki sposów, w jaki są przystosowane do tego), dlatego
                    wg. nas natura jest okrutna.


                    > Pytanie o konie jest tutaj nie na miejscu. Rozumiem, że to ma wzbudzić jakiś
                    > sentyment we mnie i poruszyć moją wrażliwość. Niestety, nie udało Ci się.
                    > Oczywiście uważam, że to niepotrzebne okrucieństwo, ale nie będę płakał z
                    tego
                    > powodu. Na świecie są gorsze rzeczy.



                    Dlaczego nie na miejscu? Traktowanie ryb przed śmiercią i traktowanie koni
                    przed ubojem to ta sama kwestia. Widzisz jakąś różnicę między ssakiem a rybą
                    (oprócz oczywiście wielkości, budowy i zdolności wydawania dżwięków przez te
                    zwierzęta). Mają one układ nerwowy, odczuwają ból i to, że koń jest większy,
                    bliższy człowiekowi niż ryba, nie znaczy, że ryba ma być traktowana jak coś co
                    niczego nie odczuwa.
                    Nie próbowałam poruszyć Twojej wrażliwości, bo jej chyba nie masz, wiec próby
                    takie chyba są bezcelowe. Mam nadzieje ze na swiecie z czasem będzie coraz
                    mniej takich ludzi jak Ty.
                    • Gość: mr_pope Re: A czemu mam szanować jakąś rybę? /nt IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 24.03.03, 18:23
                      Gość portalu: kok.o napisał(a):

                      > Widziałam, wiem. Uważasz ze jestes na poziomie rozwoju intelektualnego orki
                      czy
                      >
                      > wrony? Miałam nadzieje ze skoro wiesz, ze taki rodzaj smierci nie jest
                      > bezbolesny, to Ty bedziesz fundował swojemu pokarmowi szybką smierc. Sam
                      > wolałbyś byc zabity jednym ciosem, wiec czemu zwierzeta muszą sobie
                      pocierpieć
                      > przed tym, jak je zabijesz?
                      Rzadko zabijam zwierzęta, głównie muchy i komary, co już samo w sobie jest
                      zbrodnią. Natomiast chciałem tylko pokazać, że gloryfikowany przez Ciebie
                      naturalny sposób uśmiercania jest bardzo brutalny.
                      Zaś co do pierwszego pytania...Uważasz, że orka zabija zwierzę zębami ze
                      względu na ułomność czy brak inteligencji? Nie musisz odpowiadać.

                      > > Świat zwierząt jest brutalny niemniej niż
                      > > sposób traktowania ich przez człowieka.
                      >
                      > To tylko świadczy o człowieku- jeśli nie potrafi on obchodzic sie
                      niebrutalnie
                      > ze zwierzętami, to znaczy że nie jest niczym "lepszym" od nich. Po to masz
                      > rozum, zebu rozróżniać zło. Zwierzęta tej zdolności nie mają,dla nich takie
                      > zabijanie (zabijają w taki sposów, w jaki są przystosowane do tego), dlatego
                      > wg. nas natura jest okrutna.
                      Człowiek również zabija w sposób w jaki jest do tego przystosowany. Nie zagryza
                      krowy, nie używa paznokci do powalenia zebry. Człowiek używa narzędzi- tak
                      przystosowała go natura.




                      > Dlaczego nie na miejscu? Traktowanie ryb przed śmiercią i traktowanie koni
                      > przed ubojem to ta sama kwestia. Widzisz jakąś różnicę między ssakiem a rybą
                      > (oprócz oczywiście wielkości, budowy i zdolności wydawania dżwięków przez te
                      > zwierzęta). Mają one układ nerwowy, odczuwają ból i to, że koń jest większy,
                      > bliższy człowiekowi niż ryba, nie znaczy, że ryba ma być traktowana jak coś
                      co
                      > niczego nie odczuwa.
                      > Nie próbowałam poruszyć Twojej wrażliwości, bo jej chyba nie masz, wiec próby
                      > takie chyba są bezcelowe. Mam nadzieje ze na swiecie z czasem będzie coraz
                      > mniej takich ludzi jak Ty.
                      Wrażliwość mam. Serce mi się kraje jak słyszę o głodujących dzieciach w
                      Somalii. Wybacz, ale dla mnie to poważniejszy problem niż brutalne traktowanie
                      ryb. Nie wspominam już nawet o aborcji.
                      Poza tym nie wspomniałem, że brutalne traktowanie zwierząt jest słuszne.
                      Powiedziałem jedynie, że nie będę ryczał nad akwarium z pstrągami, bo pstrągi
                      nie mają jak pływać.
                      Odnośnie Twojej wrażliwości to muszę stwierdzić, że jest całkowicie wypaczona.
                      Płaczesz nad losem ryb czy koni, a zupełnie nie przejmuje Cię los ludzi. To
                      chodzi Ci w końcu o żywe istoty czy wyłącznie o zwierzęta?
                      • Gość: kok.o Re: A czemu mam szanować jakąś rybę? /nt IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 24.03.03, 18:43
                        Gość portalu: mr_pope napisał(a):

                        Rzadko zabijam zwierzęta, głównie muchy i komary, co już samo w sobie jest
                        > zbrodnią. Natomiast chciałem tylko pokazać, że gloryfikowany przez Ciebie
                        > naturalny sposób uśmiercania jest bardzo brutalny.
                        > Zaś co do pierwszego pytania...Uważasz, że orka zabija zwierzę zębami ze
                        > względu na ułomność czy brak inteligencji? Nie musisz odpowiadać.

                        Dzięki, mam nadzieje że znasz odpowiedz :-/


                        > Człowiek również zabija w sposób w jaki jest do tego przystosowany. Nie
                        zagryza
                        >
                        > krowy, nie używa paznokci do powalenia zebry. Człowiek używa narzędzi- tak
                        > przystosowała go natura.

                        Nie o to sie rozchodzi. Zabijanie narzędziami- OK. Ale męczenie zwierząt przed
                        zabiciem- to już nie jest naturalne.



                        > Wrażliwość mam. Serce mi się kraje jak słyszę o głodujących dzieciach w
                        > Somalii. Wybacz, ale dla mnie to poważniejszy problem niż brutalne
                        traktowanie
                        > ryb. Nie wspominam już nawet o aborcji.
                        > Poza tym nie wspomniałem, że brutalne traktowanie zwierząt jest słuszne.
                        > Powiedziałem jedynie, że nie będę ryczał nad akwarium z pstrągami, bo pstrągi
                        > nie mają jak pływać.
                        > Odnośnie Twojej wrażliwości to muszę stwierdzić, że jest całkowicie
                        wypaczona.
                        > Płaczesz nad losem ryb czy koni, a zupełnie nie przejmuje Cię los ludzi. To
                        > chodzi Ci w końcu o żywe istoty czy wyłącznie o zwierzęta?


                        A skąd wiesz że mnie nie obchodzi los ludzi?
                        • Gość: mr_pope Re: A czemu mam szanować jakąś rybę? /nt IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 24.03.03, 20:44
                          Gość portalu: kok.o napisał(a):


                          > > Człowiek również zabija w sposób w jaki jest do tego przystosowany. Nie
                          > zagryza
                          > >
                          > > krowy, nie używa paznokci do powalenia zebry. Człowiek używa narzędzi- tak
                          >
                          > > przystosowała go natura.
                          >
                          > Nie o to sie rozchodzi. Zabijanie narzędziami- OK. Ale męczenie zwierząt
                          przed
                          > zabiciem- to już nie jest naturalne.
                          I tu się z Tobą zgodzę- nie jest naturalne.

                          >
                          > > Wrażliwość mam. Serce mi się kraje jak słyszę o głodujących dzieciach w
                          > > Somalii. Wybacz, ale dla mnie to poważniejszy problem niż brutalne
                          > traktowanie
                          > > ryb. Nie wspominam już nawet o aborcji.
                          > > Poza tym nie wspomniałem, że brutalne traktowanie zwierząt jest słuszne.
                          > > Powiedziałem jedynie, że nie będę ryczał nad akwarium z pstrągami, bo pstr
                          > ągi
                          > > nie mają jak pływać.
                          > > Odnośnie Twojej wrażliwości to muszę stwierdzić, że jest całkowicie
                          > wypaczona.
                          > > Płaczesz nad losem ryb czy koni, a zupełnie nie przejmuje Cię los ludzi. T
                          > o
                          > > chodzi Ci w końcu o żywe istoty czy wyłącznie o zwierzęta?
                          >
                          >
                          > A skąd wiesz że mnie nie obchodzi los ludzi?
                          Jak byś zareagowała na takie wydarzenie: bezdomny głodujący zabija łabędzia
                          skręcając mu kark?
                          • Gość: kok.o Re: A czemu mam szanować jakąś rybę? /nt IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 24.03.03, 20:59
                            Gość portalu: mr_pope napisał(a):

                            > I tu się z Tobą zgodzę- nie jest naturalne.


                            :-))


                            > Jak byś zareagowała na takie wydarzenie: bezdomny głodujący zabija łabędzia
                            > skręcając mu kark?

                            Na pewno szkoda byloby mi łabędzia,bo zawsze szkoda mi zwierząt które giną
                            (nie ważne w jakich okoliczniściach), ale jesli faktycznie skręciłby mu kark -
                            no cóż,niech zaspokoi głód (chociaż słyszałam ze łabędzie mięso nie jest
                            smaczne ;) )
        • Gość: mr_pope Re: I co z tego? IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 23.03.03, 21:29
          Gość portalu: kok.o napisał(a):


          > Wiesz co, jestes całkowicie wyzuty z jakiechkolwiek oznak człowieczeństwa.
          > Czytałam pare Twoich postów i wyszło mi, ze jestes krancowym egoista, typowym
          > konsumentem, mającym daleko w d... wszystko co nie dotyczy Ciebie.
          > To tylko ryby? Może i wylądują na talerzu, żeby zaspokoic Twój głód, ale to
          nie
          >
          > powód żeby przysparzać im dodatkowych cierpień. Wystarczy, że zostaną zabite
          > żebyś mógł zapełnić swój pasożytniczy (bo co Ty - człowiek- wnosisz dobrego
          > naturze? ) żołądek, i za to chociażby powinieneś szanować zwierzęta.
          Chciałem zauważyć, że to egoizm "mających dlaeko w d... wszystko co nie
          dotyczy" konsumentów był przyczyną by te ryby w ogóle miały rację bytu. Gdyby
          nie głód egoisty te ryby nigdy by się nie urodziły, nie byłyby chowane w jakimś
          stawie i karmione. Żeby tak rzec: człowiek jest panem życia i śmierci takiej
          ryby.
    • Gość: hipokryzja Re: W Carrefourze ryby zdychają na oczach klientó IP: 217.30.133.* 21.03.03, 18:05
      a co jak zdechną nie na twoich oczach, to lepiej smakują?
      • Gość: Masza GW na dno IP: *.kask.net.pl 23.03.03, 12:04
        To nie ryby zdychają, to na dno idzie redakcja gazety. Dziennikarze, zajmijcie
        się ważnymi sprawami, bo od jakiegos czasu opisujecie jedynie pierdoły. Co
        jest? Małe honoraria czy mobbing?
        • Gość: kok.o Re: GW na dno IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 23.03.03, 18:58
          Gość portalu: Masza napisał(a):

          > To nie ryby zdychają, to na dno idzie redakcja gazety. Dziennikarze,
          zajmijcie
          > się ważnymi sprawami, bo od jakiegos czasu opisujecie jedynie pierdoły. Co
          > jest? Małe honoraria czy mobbing?


          Zajmować powinni sie ważnymi i mniej ważnymi sprawami. Zresztą hierarchia
          ważności to sprawa indywidualna. Jedni zaczynają czytać gazete od pierwszej
          strony, inni od sportu, albo od programu TV.
          Dla mnie traktowanie zwierząt to sprawa bardzo ważna i ciesze sie że taki temat
          został poruszony. Nie zachodze na działy mięsne w sklepach wiec sama moze nie
          dowiedzialabym sie o tym.
          A te 'pierdoły'- jak byłeś łaskaw to nazwać- to tzw sprawy lokalne, o sprawach
          światowej wagi poczytaj sobie w ogólnokrajowch wiadomościach.
        • Gość: Gollum Re: GW na dno IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 23.03.03, 23:25
          Tak? A jakie są wg. Ciebie ważne sprawy? Wojna w Iraku...?
          Nie nadymaj się tak, bo uniesiesz się w powietrze. Szkoda, że jest Ci
          obojętne, czy jesz zdechłe (śnięte... i nieswieże) ryby, czy też nie.
          Gratuluję "wrażliwości" żołądka. A zgniłe jajka też jesz?
          Poza tym pastwienie się nad zwierzętami świadczy o tym, jakimi jesteśmy ludźmi.
          Jeszcze raz gratuluję postawy twardziela. Szkoda, że nie w stosunku do
          silniejszych od siebie, a słabszych, co jeszcze nic nie mówią.
          Co za odwaga. Prawdziwy(a) macho się ujawnił na forum.
          Śmiech na sali...
          • Gość: Rafis dobra,dobra IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 23.03.03, 23:56
            Wszystko rozumiem ale to,że jak się komarowi wyrywa nóżki i on cierpi to mnie
            rozbawiliscie :)

            P.S. Sprawa koni to rzeczywiscie zła reklama Polaki i trzeba tego zaprzestać.
            • map4 Re: dobra,dobra 24.03.03, 14:03
              Gość portalu: Rafis napisał(a):

              > Wszystko rozumiem ale to,że jak się komarowi wyrywa
              nóżki i on cierpi to mnie
              > rozbawiliscie :)

              Dlaczego zakładasz, że jeśli nie krzyczy, to mu dobrze ?
              Dalej w ten sposób rozumując dochodzę do wniosku, że
              przed rozpoczęciem przesłuchania należy wyrwać język.

              > P.S. Sprawa koni to rzeczywiscie zła reklama Polaki i
              trzeba tego zaprzestać.

              Nie dlatego, że jakieś tam konie cierpią: dlatego, że to
              zła reklama...
              Jak to dobrze, że co poniektórych nie znam osobiście,
              jeszcze musiałbym takim stworzeniom podawać rękę i z nimi
              rozmawiać... ohyda.
              • Gość: Rafis Re: dobra,dobra IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 24.03.03, 18:29
                map4 napisał:

                > Gość portalu: Rafis napisał(a):
                >
                > > Wszystko rozumiem ale to,że jak się komarowi wyrywa
                > nóżki i on cierpi to mnie
                > > rozbawiliscie :)
                >
                > Dlaczego zakładasz, że jeśli nie krzyczy, to mu dobrze ?

                Ja nic nie zakładam.Od dawien dawna znana jest budowa układów nerwowych
                organizmów żywych i zapewniam Cię,że komar nie czuje nic.

                > Dalej w ten sposób rozumując dochodzę do wniosku, że
                > przed rozpoczęciem przesłuchania należy wyrwać język.

                Sadysta z Ciebie :)
                >
                > > P.S. Sprawa koni to rzeczywiscie zła reklama Polaki i
                > trzeba tego zaprzestać.
                >
                > Nie dlatego, że jakieś tam konie cierpią: dlatego, że to
                > zła reklama...
                > Jak to dobrze, że co poniektórych nie znam osobiście,
                > jeszcze musiałbym takim stworzeniom podawać rękę i z nimi
                > rozmawiać... ohyda.

                To straszne :-0
    • Gość: dwie szopy Fish slapping dance IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 24.03.03, 21:23
      Apropos ryb: www.intriguing.com/mp/_video/fish.avi
Pełna wersja