czy caly wroclaw wyjechal?

18.10.06, 11:37
Wrocilem do Wroclawia po 2 latach za granica i tylu ofert pracy w witrynach
knajp nigdy nie widzialem? Wszyscy siedza w Anglii i czy sie ukrywaja i nie
chca pracowac w naszym miescie?

Podobnie z budowlancami i ekipami remontowymi. Musze mieszkanie przerobic,
dzwonie, dzwonie, nikt nie odbiera, a jak juz odbierze, to albo termin za 4
miesiace, albo ceny z kosmosu.

co sie dzieje?
    • Gość: jaxa Re: czy caly wroclaw wyjechal? IP: 82.160.92.* 18.10.06, 13:19
      Caly Wroclaw stoi w korkach:-)

    • Gość: Rafis Re: czy caly wroclaw wyjechal? IP: *.wro.vectranet.pl 18.10.06, 13:44
      to po prostu z biedy :)
    • Gość: Klein jak ktoś umie tylko gary zmywać to i wyjechał IP: 195.205.245.* 18.10.06, 14:27
      za granice robić to samo, ale za rzeczywiście większe pieniądze,
      a kto umiał sobie poradzić ten wyjeżdzać nie musiał
    • Gość: corgan taki jest rynek a z rynkiem się nie dyskutuje IP: *.chello.pl 18.10.06, 16:24
      jak mówił mój kolega kilka lat temu.

      > Wszyscy siedza w Anglii i czy sie ukrywaja i nie
      > chca pracowac w naszym miescie?

      Bywało tak że przed headhunterami z okolicznych blaszaków ludzie uciekli w góry
      i chowaja się po lasach jak kiedyś partyzanci, ale ostatnie niedobitki zostały
      wyłapane i zagnane do okolicznych SSE. Nie na długo, bo też uciekli tym razem
      do UK.

      > Musze mieszkanie przerobic,

      Musi to na Rusi...

      > co sie dzieje?

      Nic się nie dzieje, a co ma się dziac?

      Otóż kelnerzy, barmani, murarze, dekarze i budowlańcy od remontów też chcą
      wyjechać na jakiś czas za granice aby posmakować Zachodu i wrócić po 2 latach z
      zagranicy delektować się oszczędnościami wynikłymi z wysokich pensji na
      zachodzie i niskimi kosztami usług na wschodzie. Kolega jak wrócił z zzagranicy
      to pewnie stać go na to, aby ekipie remontowej odpowiednio zaplacić?

      A co do kelnerów... No nawewanie drinków w knajpie polskiej nie różni się
      zbytnio od knajpy angielskiej. Kantowanie pomijam... :) Ale ale... chyba drinki
      w knajpach londyńskich nie kosztują tyle co w knajpie wrocławskiej prawda tylko
      dużo drożej? Więc londyńskie knajpy są w stanie płacić wiecej niz polskie
      prawda? Proste - kapitał (ludzki) podąża tam gdzie może uzyskac wyższą stopę
      zwrotu poniesionych nakładów. Ot, takie stare jak świat prawo rynków
      finansowych akurat znalazło zastosowanie na rynkach pracy.

      Coś więcej mam wyjaśnić?
      • Gość: Łoś_bimbacz Re: taki jest rynek a z rynkiem się nie dyskutuje IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.10.06, 16:58
        Bywało tak że przed headhunterami z okolicznych blaszaków ludzie uciekli w góry
        > > i chowaja się po lasach jak kiedyś partyzanci, ale ostatnie niedobitki
        zostały
        > wyłapane i zagnane do okolicznych SSE. Nie na długo, bo też uciekli tym razem
        > do UK.

        :)))
        Wskutek niepowodzenia pracy wychowawczej i resocjalizacyjnej na własnym
        terytorium podjęto karne ekspedycje POd przewodem kierownika promocji oraz
        Wielkigo Sternika Na Wieki (osobiście) na boisko przeciwnika, gdzie pod
        przymusem ulotek i bilboardów oraz magii miasta uchodźcy są nakłaniani do
        powrotu i wspomożenia dynamizmu.

        > Coś więcej mam wyjaśnić?
        Kolega chyba skompilował, ale koreańcom zaproponuj korepetycje, bo oni mają
        kłopoty.
Pełna wersja