Wrocławskie gimnazjum ma problem z uczniem z ADHD

18.10.06, 21:14
No pięknie. Chłopaczek ma nierówno pod sufitem i dlatego jest bezkarny. On ma ADHD, jemu nic nie można zrobić... A co z tymi normalnymi uczniemi którzy chcą się uczyć i czuć bezpiecznie w szkole? No cóż... Oni nie mają ADHD a więc nimi się nikt nie zajmie. System ma ich w dupie.
    • Gość: ktos Re: Wrocławskie gimnazjum ma problem z uczniem z IP: *.core.lanet.net.pl 18.10.06, 21:35
      Dobrze ze ty masz chociaz rowno pod sufitem, zadnej faldy na korze mozgowej.
      • lillalu Re: Wrocławskie gimnazjum ma problem z uczniem z 18.10.06, 21:40
        Moim zdaniem nie należy izolować takich dzieci od rówieśników, bo może to
        przynieść o wiele gorsze skutki. Chyba lepiej jest, aby taki mały człowiek
        poznał zasady życia w grupie.
        • wielki_czarownik Więc weź go do siebie do domu. /nt 18.10.06, 21:46

          • lillalu Re: Więc weź go do siebie do domu. /nt 18.10.06, 21:49
            Uważasz że takie dzieci powinno się zamknąć w szpitalu? Albo zrzucać ze skał,
            tak jak robili to Spartanie? Nie masz żadnych argumentów i stąd ten durny tekst
            ,,weź go sobie do domu" . Nie wezmę, bo mieszkam w malutkim pokoiku i nie mam
            pieniędzy, ale jeśli w przyszłości moje dziecko miałoby ADHD, to wolałabym żeby
            chodziło do szkoły z innymi.
            • wielki_czarownik I tu jest pies pogrzebany 18.10.06, 22:22
              lillalu napisała:

              >ale jeśli w przyszłości moje dziecko miałoby ADHD, to wolałabym żeby chodziło >do szkoły z innymi.

              Ale ci inni tego nie chcą! Dlaczego 25 czy 30 dzieci ma być poszkodowanych, narażonych na stres i inne nieprzyjemności, bo jeden mały z ADHD coś CHCE? Dlaczego te zdrowe dzieci nie mogą się w spokoju uczyć? Są zasady. Albo ich przestrzegasz, albo spadaj ze szkoły. Dlaczego patrzy się tylko na tego z ADHD a zapomina o normalnych dzieciakach, które mają prawo do spokoju, bezpieczeństwa i nauki? Dlaczego one mają być poszkodowane w imię spełniania zachcianek chorych na ADHD? No czemu? Czemu nikt się nie pyta co wolą te zdrowe dzieci?
              • malgorzata.adamus Re: I tu jest pies pogrzebany 19.10.06, 14:47
                bardzo chciałabym zobaczyć te normalne dzieci pragnące zdobywać w spokoju
                wiedzę... miałam praktyki w gimnazjum i liceum, spotykamy takie dzieciaki
                codziennie w autobusie, kiedy jadę do pracy... to jest horror, a nie dzieci...
                a poza tym, kto pozwala dzieciakom używac komórek na lekcjach?!?!? rozumiem, że
                rodzice mogą mieć pewne obiekcje, żeby ich dzieci chodziły do szkoły i klasy z
                dziećmi dysfunkcyjnymi, ale bez przesady... a już w ogóle nie rozumiem głupoty
                niektórych dorosłych.. w przedszkolu, gdzie chodzi córka mojej kuzynki tworzy
                się grupa, do której będą też uczęszczać dzieci lekko upośledzone umysłowo..
                jeden z mądrych tatusiów zastanawiał się na głos czy to nie wpłynie negatywnie
                na jego dziecko i nie spowoduje upośledzenia?!?!
                takie dzieci powinny mieć możliwość nmormalnego funkcjonowania w społeczeństwie
                i nie wono ich zamykać, bo tak nam jest wygodnie...
                • wielki_czarownik Re: I tu jest pies pogrzebany 19.10.06, 16:24
                  malgorzata.adamus napisała:

                  > bardzo chciałabym zobaczyć te normalne dzieci pragnące zdobywać w spokoju
                  > wiedzę... miałam praktyki w gimnazjum i liceum, spotykamy takie dzieciaki
                  > codziennie w autobusie, kiedy jadę do pracy... to jest horror, a nie dzieci...

                  Owszem część tak, aczkolwiek zawsze znajdą się w klasie osoby które naprawdę chcą się czegoś nauczyć.

                  > a poza tym, kto pozwala dzieciakom używac komórek na lekcjach?!?!?

                  Nie wiem kto, ale to nie ma nic do rzeczy. Jeżeli dziecko przeszkadza należy obniżyć mu ocenę ze sprawowania, wezwać do szkoły rodziców i poinformować ich o problemie.

                  rozumiem, że
                  >
                  > rodzice mogą mieć pewne obiekcje, żeby ich dzieci chodziły do szkoły i klasy z
                  > dziećmi dysfunkcyjnymi, ale bez przesady...

                  Pardon. Co innego dysfunkcja w stylu niepełnosprawności ruchowej lub upośledzenia zmysłów, a co innego dysfunkcja objawiająca się agresją, chamstwem, przeszkadzaniem i chuligaństwem, która to (dysfunkcja) stanowi realne zagrożenie dla innych.

                  a już w ogóle nie rozumiem głupoty
                  > niektórych dorosłych.. w przedszkolu, gdzie chodzi córka mojej kuzynki tworzy
                  > się grupa, do której będą też uczęszczać dzieci lekko upośledzone umysłowo..
                  > jeden z mądrych tatusiów zastanawiał się na głos czy to nie wpłynie negatywnie
                  > na jego dziecko i nie spowoduje upośledzenia?!?!

                  Ten człowiek po prostu nie ma wiedzy na ten temat i słusznie, że się zastanawiał. Miał przyjąć na wiarę wszystko co ktoś mu mówi? Po prostu martwił się o swoje dziecko.

                  > takie dzieci powinny mieć możliwość nmormalnego funkcjonowania w społeczeństwie
                  >
                  > i nie wono ich zamykać, bo tak nam jest wygodnie...

                  Ale czy my nie mamy żadnych praw? Czy normalni ludzie muszą być tymi gorszymi i poszkodowanymi? Dlaczego komuś kto ma ADHD wolno wszystko, a normalny człowiek który broni swych praw jest zaraz nazywany ciemniakiem, chamem, nietoleranycjnym burakiem, zacofańcem, faszystą etc.? No czemu? Rodzice zdrowych dzieci mają pełne prawo do tego, aby domagać się dobrych warunków dla swych pociech i nie muszą ustępować przed dyktatem chorych na ADHD! Zdrowe dzieci nie mogą odczuwać negatywnych skutków tego, że jakiś wariat chce się z nimi uczyć.
                • gobi03 dobrze że myślał o dobru swoich dzieci 20.10.06, 15:53
                  znam przypadek klasy "integracyjnej" z jednym dzieckiem umysłowo opóźnionym. W
                  piatej klasie okazało się, że chłopak nie jest fizycznie opóźniony i zaczał
                  obłapiać dziewczęta. Ale były jaja jak cała szkoła zaczęła chodzić parami albo
                  trójkami, nawet do toalety! Nauczycielki też miały przeboje, i to niezależnie od
                  wieku!
            • Gość: hyhy Re: Więc weź go do siebie do domu. /nt IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.10.06, 22:24
              Oczywiście, że tak zechcesz.

              Tylko zastanowiłaś się, czy rodzice innych dzieci w klasie chcieliby tego samego?

              Dziecko dotknięte ADHD jest _zagrożeniem_ , wcale nie potencjalnym, dla innych
              dzieci.
            • Gość: wrowro Re: Więc weź go do siebie do domu. /nt IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.10.06, 00:05
              tylko czy ci inni będą chcieli z nim chodzić do szkoły
              może lepiej tych chorych uczyć w osobnych placówkach - najwyraźniej widać,że są
              obiektami drwin i ataków nie dojrzałej do tolerancji młodzieży
              • Gość: mrc Re: Więc weź go do siebie do domu. /nt IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.10.06, 00:41
                Nie wiem jak dla innych, ale dla mnie przyszłość dziecka jest priorytetem. Szkoła na tę przyszłość ma ogromny wpływ, bo przecież aby rozwijać się w danym kierunku, wypadałoby poszerzać swoją wiedzę. Jeżeli dziecko z ADHD uniemożliwia przeprowadzenie lekcji, materiał nie zostaje omówiony, a reszta klasy odbeczy to na korepetycjach, lub dodatkowymi godzinami pracy przed egzaminem gimnazjalnym/maturalnym.
                Dlatego argument "bo on ma ADHD" zupełnie do mnie nie trafia. Komu zależy bardziej na cudzych dzieciach niż swoich, niech przygarnie, proszę bardzo.
              • Gość: inna mama Re: albo stwórz mu odpowiednią grupę!!! IP: *.magma-net.pl 20.10.06, 00:40
                ci inni (część przynajmniej) nie chcą chodzić z nim do szkoły, to jasne,
                inaczej nie nakręciliby tego filmu i nie upublicznili. to chyba też trzeba
                interpretować jako jakiś sygnał problemu od innych dzieci i się nad nim
                zastanowić (a nie mówić: nie wiem, czemu to nagrali, żałosne...).
                efekt nie powinien być taki, że się dysfunkcyjne dzieci usuwa poza nawias
                rówieśników, ale jeśli chce się je włączać je w grupę, to trzeba:
                a) grupę taką terapeutycznie do tego przygotować - te dzieci mają prawo być
                przygotowane psychicznie do tej koegzystencji!
                b) grupa rówieśnicza powinna być najwyżej kilkunastoosobowa - dziecko z ADHD
                socjalizowałoby się, ale miałoby mniejsze poczucie chaosu i zagrożenia, więc
                byłby ten proces łatwiejszy. dla reszty dzieci też byłoby lepiej - weszłyby z
                tym chłopcem w bliższe relacje, może wtedy nie patrzyłyby na niego jak na
                odmieńca itp!!!
                c) w takich grupach integracyjnych powinien byc nauczyciel pomocniczy na
                lekcji, wyciszający chłopca, gdy trzeba, tak by inni nie tracili lekcji, on sam
                zresztą też.
                d) rodzice powinni taką klasę integracyjną świadomie wybierać - ja
                pozwoliłabym - przy wcześniejszych warunkach spełnionych - dziecku chodzić do
                takiej klasy, uważam, że uczenie się empatii i radzenia sobie z trudnymi w
                kontakcie luźmi będzie w życiu bardzo potrzebne.
                ale wiem, że to wymaga współpracy z domami rodzinnymi tej reszty dzieci też,
                tam, gdzie jest agresja ze strony innych rodziców, nie da się tak pracować.
                reasumując: szkoła publiczna, gdzie w klasie jest koło 30tki dzieci, z którymi
                nie prowadzi się warsztatów psychologicznych, ułatwiajacych OBU STRONOM
                satysfakcjonującej EGZYSTENCJI, nie jest odpowiednio kompetentnym miejscem dla
                tworzenia de facto grupy terapeutycznej.
                i tu leży cały problem - ta sytuacja chłopca bedzie narażać na niechęć i
                agresję klasy, co będzie z kolei owocowało jego agresją itd chyba, że te dzieci
                też będą pod stałą opieką psychologa - ale to wymaga zgody reszty rodziców i
                uważam, że to uczciwe podejście.
            • tbernard Spojrzenie odwrotne 19.10.06, 12:01
              > pieniędzy, ale jeśli w przyszłości moje dziecko miałoby ADHD, to wolałabym żeby
              > chodziło do szkoły z innymi.

              A jeśli Twoje dziecko okaże się zdrowe i chętne do nauki i w jego
              klasie przytrafi się taki nadpobudliwy który zatruje życie Twojemu dziecku,
              to czy wtedy też będziesz mieć tyle wyrozumiałości?
            • Gość: Cachotterie Re: Więc weź go do siebie do domu. /nt IP: *.crowley.pl 20.10.06, 09:34
              A gdyby Twoje dziecko NIE miało ADHD to wolałabyś żeby chodziło do szkoły z dziećmi ADHD rozwalającymi każdą lekcję i stwarzającymi zagrożenie dla zdrowia Twojego dziecka, czy wolałabyś żeby Twoje dziecko nie miało z nimi kontaktu? Łatwo jest być zwolennikiem "integracji" póki taki mały potworek nie złamie nosa Twojemu dziecku.
        • Gość: Ewa Re: Wrocławskie gimnazjum ma problem z uczniem z IP: 82.160.255.* 19.10.06, 21:38
          > Moim zdaniem nie należy izolować takich dzieci od rówieśników, bo może to
          > przynieść o wiele gorsze skutki. Chyba lepiej jest, aby taki mały człowiek
          > poznał zasady życia w grupie.

          i od małego zrozumiał że może robić co chce, bo wszyscy się go boją.
          Jakoś teraz nie ma chyba dzieci normalnych jak nie ADHD to dysleksja, albo inna
          pomroczność. Brak motywacji do pracy bo zawsze jest wytłumaczenie.
        • robak_wroc Re: Wrocławskie gimnazjum ma problem z uczniem z 20.10.06, 21:20
          lillalu napisała:

          > Moim zdaniem nie należy izolować takich dzieci od rówieśników, bo może to
          > przynieść o wiele gorsze skutki. Chyba lepiej jest, aby taki mały człowiek
          > poznał zasady życia w grupie.

          wszystko cacy, ale kary powinien ponosic za takie zachowanie jak kazdy inny.
          inaczej pol swiata zrobi sobie papiery ze ma adhd i beda drzec ryje w dowolnej
          chwili i kazdy bedzie mial to w dupie.
    • Gość: xXx Re: Wrocławskie gimnazjum ma problem z uczniem z IP: *.magma-net.pl 18.10.06, 22:33
      Współczuję uczniom z 21 gimnazjum. Jako rodzic nie chciałbym, żeby moje dziecko
      chodziło z takim psychicznie niezrównoważonym dzieckiem do klasy. Przecież taki
      jeden osobnik stwarza zagrożenie dla innych dzieci a może nawet i nauczycieli.
      Oczywiście "rozwala" również także zajęcia, z których uczniowie nie są w stanie
      nic wynieść oprócz tego, że jak masz papier stwierdzający ADHD to możesz wyzwać
      bezkarnie nauczycieli od ch..., d.... i innych, zrobić kupę na środku klasy.
      Rodzice zdrowych dzieci są zmuszeni do dodatkowych wydatków na korepetycje aby
      nadrobić to co zostało stracone przez jednego kretyna. Tacy psychole z ADHD
      powinni być uczeni w jakichś specjalnych ośrodkach, a nie normalnych szkołach.

      Patrząc na wyczyny tego powiedzmy ucznia, skrót ADHD można rozszyfrować jako
      Agresywne Duże Hamskie Dziecko.
      • Gość: yYy Re: Wrocławskie gimnazjum ma problem z uczniem z IP: *.dip0.t-ipconnect.de 19.10.06, 08:55
        BTW Ham sie pisze przez CH

        A po drugie to jak ktos nie wie co to jest ADHD to niech najpierw sie dowie.
        A wyzywanie od psycholi jest po prostu niegrzeczne.
        Skad u was tyle nietolerancji.
        Jak w tym kraju ma byc dobrze jak my nie potrafimy ze soba wspolpracowac - jak
        ktos jest inny to zaraz trzeba go kopnac, opluc, a najlepiej odizolowac.
    • Gość: ked To była szkoła publiczna, a nie prywatna... IP: *.e-wro.net.pl 18.10.06, 23:08
      Jeśli czyjeś dziecko cierpi na syndrom nieprzystosowania, którego objawem jest
      zagrożenie dla innych, to może jednak należałoby zadbaćw tym miejscu o dobro
      ogółu?
      Jeśli rodizce chcą aby synek chodził do szkoły, to są chyba szkoły prywatne,
      prawda?
      Inne dzieciaki w klasie mają prawo spokojnie się uczyć, zdawać egzaminy, a ich
      rodzice mają prawo aby nie obawiać się, że jakieś ADHD dźgnie ich syna czy
      córkę nożem dla przykładu.
      Przecież przestępców nie tylko się resocjalizuje, ale niekiedy przede
      wszystkim - izoluje się. A chorzy psychicznie?



    • Gość: pawell Sądzę, że to gimnazjum ma problem IP: 82.160.135.* 18.10.06, 23:32
      raczej z całą resztą tzw. "normalnych" uczniów. Nie tylko zreszą to gimnazjum.
      Czy uważacie za normalne prowokowanie kolegi do takiego zachowania, nagrywanie
      tego i rozprowadzanie takiego filmu? Przecież to właśnie jest chore.
      Tak naprawdę najwięcej problemów jest z uczniami z "dobrych" rodzin, których
      mamusia na wywiadówce nie wierzy opinii kilku nauczycieli o jej "syneczku (lub
      córeczce)". No bo przecież on w domu jest taki grzeczny...
      • Gość: hyhy Re: Sądzę, że to gimnazjum ma problem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.10.06, 23:36
        Pawellku, po twej wypowiedzi ręczę, że problem znasz tylko z gazet tudzież TV.

        Nie masz dziecka w klasie, do której uczęszcza osobnik z ADHD.

        Czyli tylko pięknie TEORETYZUJESZ !

        Pozdrawiam
        • Gość: pawell i tu się mylisz IP: 82.160.135.* 18.10.06, 23:43
          Mam dwóch synów uczniów gimnazjum. I żonę nauczycielkę :)
          To co napisałem to fakty a nie teoria. Niestety przyznanie (nawet przed samym
          sobą) że moje dziecko nie jest ideałem boli. Niektórych tak bardzo, że gotowi są
          oskarżać wszystkich o wszystko, byleby tylko ich dziecko wyglądało na niewinne.
          Porozmawiaj o tym z jakimkolwiek nauczycielem, potwierdzi moje słowa.
          • Gość: intasie Szczery aż do bólu IP: *.dip0.t-ipconnect.de 19.10.06, 06:55
            Oczywiście, że dziecko z AHDH powinno przebywać w normalnej klasie z rówieśnikami.
            Tylko w żadnym wypadku w tej, do której uczęszczają moje dzieci.
            A tak na powaónie, to rzeczywiście dylemat.
            Normalne otoczenie napewno ma pozytywny wpływ na kształtowanie takiego osobnika.
            Z drugiej strony te dzieci są traktowane jak środek terapeutyczny. Czyli jak
            narzędzie w rodzaju tabletki na uspokojenie, przeczyszczenie czy maści na porost
            włosów. Które z tych podejść jest moralne?
    • wroclawianka2 Czyim dzieckiem jest ten chory? 19.10.06, 08:23
      Widziałam reakcję dyrektorki szkoły na chuligańskie wybryki ucznia i zastanawiam
      się czyim dzieckiem jest ten "chory". Oglądając w TV wypowiedź dyrektorki byłam
      przekonana, że dyrektorka wyraźnie boi się wypowiedzi negatywnej. Pamiętam jak
      córka jednego z wrocławskich decydentów miała problemy z nauką w jednym z
      ogólniaków. Uczennica szybko "nadrobiła" zaległości, gdy tatuś nakazał wstawić w
      szkole (na koszt miasta) nowe okna...
      • Gość: Roman Re: Czyim dzieckiem jest ten chory? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.10.06, 09:33
        > Uczennica szybko "nadrobiła" zaległości, gdy tatuś nakazał wstawić
        > w szkole (na koszt miasta) nowe okna...
        I co w tym dziwnego, że miasto sfinansowało wymianę okien. Wszak jest
        właścicielem szkół publicznych, a okna w kilkudziesięcioletnich (czy nawet
        kilkunastoletnich) budynkach są w opłakanym stanie. I dzieje się tak (wymiana)
        w wielu szkołach.
      • rosa_de_vratislavia Re: Czyim dzieckiem jest ten chory? 20.10.06, 21:02
        wroclawianka2 napisała:

        Pamiętam jak
        > córka jednego z wrocławskich decydentów miała problemy z nauką w jednym z
        > ogólniaków. Uczennica szybko "nadrobiła" zaległości, gdy tatuś nakazał
        wstawić
        > w
        > szkole (na koszt miasta) nowe okna...

        Pewnie, że na koszt miasta - organem prowadzących publicznych szkoł
        wrocławskich jest gmina Wrocław. Okna wymieniono ostatnio w kilku wrocławskich
        liceach - sugerujesz, że tylko tam, gdzie chodzą dzieci prominentów?
    • Gość: yuss Re: Wrocławskie gimnazjum ma problem z uczniem z IP: *.ifd.uni.wroc.pl 19.10.06, 08:23
      Nie chodzi jedynie o tolerancje. Trzeba wziac pod uwage mozliwosc chocby minimum
      koncentracji, uwagi, bez ktorej nauka jest niemozliwa. Bzdurzenie o tolerancji,
      wspolnym wychowaniu nie moze byc usprawiedliwieniem w kazdym przypadku. Co
      jeszcze ma ten chlopczyna zrobic ? Czy szkola i tzw. tolerancyjni maja jakies
      kryteria, ktorych przekroczenie sprawi, ze wreszcie on pozwoli sie uczyc innym ?
    • Gość: oro11 Re: Wrocławskie gimnazjum ma problem z uczniem z IP: 213.25.141.* 19.10.06, 08:44
      Dziwne że nawet jeszcze 10-15 lat temu jak ja chodziłem do szkoły nie było
      takich przypadków...
      A teraz co drugie dziecko ma dysleksje, dysgrafię, dyskalkulje i ADHD. Znaczy
      wyrosnie potem taki co nie umie czytać, pisac, liczyć, a za to umie rozrabiac.
      A to dlatego że dzieci sa teraz wychowywane bezstresowo...
      A jakby tak dostał raz porządnie w d... od ojca, to i by się uspokoił, i może
      do lekcji by przysiadł i się czegoś nauczył.
      • Gość: lili Re: Wrocławskie gimnazjum ma problem z uczniem z IP: *.dialog.net.pl 19.10.06, 08:58
        Co za szkoła, co za rodzice! Co za wychowanie! Dzieci wasze to nie cuda ktore
        czeka tron krolewski, ale normalni obywatele, zobowiązani do solidarności,
        także a może przede wszystkim ze słabszymi, upośledzonymi. Dlaczego nikt nie ma
        odwagi w tej szkole uczyć tych zimnych, wyrachowanych nastolatków, jeszcze może
        coś sie w ich sumieniach i rozumach da uratować mimo zaniedbań rodzicielskich.
        A rodzice martwią się tylko czy ich dziecko może się skupić na lekcji nad
        rachunkami. A czy ono lubi się skupić, zastanowić? A lubi się uczyć? Bo tym
        łobuzom na filmie chodziło przecież o dobrą zabawę w ich rozumieniu, a nie
        skupienie. A powinni pomoc koledze, choremu, w uspokojeniu. Pani katechetka też
        sobie nie poradziła. Z tego wniosek, że dzieciaki dobrze rozwydrzone.
        • Gość: inna mama Re: To gimnazjum nie jest terapeutycznie gotowe! IP: *.magma-net.pl 20.10.06, 00:54
          to nie takie proste! dla tych dzieci to też trudna sytuacja, one też reagują w
          sytuacji zagrożenia agresywnie, tak, jak on, tak, jak umieją.
          chciały zwrócić uwagę, że wg nich też coś nie gra, mają do tego prawo.
          chłopiec powinien trafić w środowisko rówieśnicze, ale pamiętajmy, że trafia
          wtedy między "tylko" dzieci. Nawet kilkunastolatki, to nie terapeuci.
          jeśli mają mu dawać wsparcie, to psycholog powinien je tego nauczyć - bo skąd
          mają mieć takie kompetencje? jeśli mają stworzyć grupę terapeutyczną w imię
          solidarności z bliźnim, to powinny zostać do tego przygotowane, powinny chcieć,
          a więc elementarna uczciwość nas, dorosłych, nakazywałaby i dobrać dzieci
          odpowiednio dojrzałe i chętne, i przede wszystkim uprzedzić, że przez 3 lata
          będą uczestniczyły w eksperymencie terapeutycznym.
          czy Ty byś chciała wiele godzin dziennie w pracy spędzać z osobą nadpobudliwą,
          która śpiewa, skacze po biurku, klnie, by zwrócić na siebie uwagę, rozprasza
          Twoją uwagę i jeszcze jest nieobliczalna, w każdej chwili może Cię np. ukłóć,
          oblać atramentem, zniszczyć efekt Twojej pracy? tak funkcjonuje uczeń z ADHD!
          naprawdę sądzisz, że dzieci są kompetentne "z natury", by go same z siebie
          socjalizowały? ta szkoła nie jest do tego przygotowana, w tym problem, choć
          chęci ma dobre.
      • Gość: yYy Re: Wrocławskie gimnazjum ma problem z uczniem z IP: *.dip0.t-ipconnect.de 19.10.06, 09:05
        Owszem byly takie przypadki, tylko nie mowilo sie za ktos ma ADHD, tylko ze jest
        "blaznem" - w kazdej szkole byl taki "pajac", ktory zaczepial nauczycielki,
        robil dowcipy (czasem moze i malo smieszne, ale sie cieszyliscie, tak tak byc
        moze chodil nawet z toba do klasy), nie mogl usiedziec na miejscu, itd. Wszyscy
        koledzy z klasy rechotali, kiedy sie tak zachowywal. A teraz to sie nazywa
        stanem chorobowym i chce sie w ramach "tolerancji inaczej" odizolowac takiego
        dzieciaka, bo jeszcze sie inne pochoruja.
        Ide o zaklad, ze klasa bez tego ucznia opanowalaby na pewno nie wiekszy
        material,a kto wie moze sie nawet naucza mniej.
        • Gość: oro11 Re: Wrocławskie gimnazjum ma problem z uczniem z IP: 213.25.141.* 19.10.06, 09:16
          Kiedyś może i był w kazdej szkole ktoś taki - ale może 1 na klasę albo na
          rocznik cały.
          A teraz takich jest na przykład 20 % (mam kuzynke która uczy m.in w gimnazjum
          to akurat wiem). Znaczy epidemia ADHD jakaś??
    • Gość: zdrowy Re: Wrocławskie gimnazjum ma problem z uczniem z IP: 193.0.242.* 19.10.06, 09:21
      Znam to gimnazjum i nie zazdroszcze nauczycielom, ale nie ze wzgledu na uczniow,
      ale na dyrekcje, ktora nigdy nie broni nauczycieli i wszystkie takie sytuacje
      zawsze ukrywala "zeby nie robic rozglosu" w mysl zasady o niewychylaniu sie.
      Najbardziej PRLowa szkola jaka znam, w ktorej wszystko jest robione dla
      raportow, na pokaz, zeby potem dyrekcja mogla wykazac sie wynikami...
      3 tygodnie temu w tym gimnazjum uczen biegnac potracil na przerwie nauczycielke
      tak ze wyladowala w szpitalu. Czy dyrekcja sie tym zajela? Tak, zeby uciszyc
      sprawe... bo wyszloby ze nie kontroluje uczniow na przerwach...
      • lillalu Re: Wrocławskie gimnazjum ma problem z uczniem z 19.10.06, 10:01
        Szkoda, że większość głosów tutaj jest tak przepełnionych nienawiścią. Jakie to
        polskie! Pozbyć się problemu, wsadzić do ośrodka, odizolować! Myślę że
        zrozumielibyście na czym tak naprawdę polega problem, gdybyście musieli
        wytłumaczyć swojemu dziecku z ADHD, dlaczego nie może chodzić już do szkoły z
        kolegami.Ale oczywiście was to nie dotyczy, bo wasze dzieci są normalne, piękne
        i bardzo zdolne. Nie piją, nie ćpają i nie uprawiają seksu.
        • anu_anu Re: Wrocławskie gimnazjum ma problem z uczniem z 19.10.06, 10:22
          Proszę zachować się nietypowo - i opisać jakie postępowanie byłoby właściwe.
          Ma być przepojone tolerancją i zachowujące prawa wszystkich (chorego chłopca i
          zdrowych uczniów).
          • lillalu Re: Wrocławskie gimnazjum ma problem z uczniem z 19.10.06, 10:28
            Po pierwsze- nauczyciele powinni być odpowiednio wyszkoleni, jak postępować z
            takimi dziećmi. Po drugie, uczniowie, czyli koledzy z klasy takiego dziecka,
            powinni odbyć rozmowę z pedagogiem, czym jest przypadłość kolegi i jak
            zachowywać się wobec niego, bo zachęcanie go do wybryków jest nagannne, a mało
            kto zwrócił na to uwagę. Zauważmy, że cyrk jaki odbył się na religii, bardzo
            przypadł uczniom do gustu, bo mieli tanią rozrywkę a lekcja została rozwalona.
            Proponowałabym całej klasie kilkudniowe warsztaty z psychologiem, na temat
            tolerancji, radzenia sobie ze stresem, na temat asertywności(jak powiedzieć
            koledze-nie przeszkadzaj nam,bo potrzebujemy skupienia).
            • anu_anu Re: Wrocławskie gimnazjum ma problem z uczniem z 19.10.06, 11:56
              Rozumiem, że wdrożenie ucznia chorego na łono społeczeństwa powinno być
              realizowana przez kolegów i koleżanki? A jaka powinna być rola rodziców w tej
              sprawie?
              • lillalu Re: Wrocławskie gimnazjum ma problem z uczniem z 19.10.06, 12:10
                Oczywiście rola rodziców jest tutaj ogromna, większość zachowań wynosimy
                przecież z domu. Niestety, rodzice często mają klapki na oczach i w ogóle nie
                interesują się swoimi dziećmi. Dopiero jak pojawia się jakiś problem, to
                potrafią narzekać, że wszystkiemu winna jest szkoła.
                • anu_anu Re: Wrocławskie gimnazjum ma problem z uczniem z 19.10.06, 18:01
                  Zastanówmy się dlaczego nie dyskutujemy tu o zaniedbaniach rodziców a usiłujemy
                  ich obowiązki wychowawcze przenieść na szkołę lub - co jeszcze dziwniejsze - na
                  rówieśników? Proszę spojrzeć nawet na tytuł artykułu - to gimnazjum ma problem
                  a nie rodzice chłopca!
                  Mam wątpliwość - czy nadpobudliwość to niemożność usiedzenia na miejscu,
                  problem z koncentracją czy wulgarność, obrażanie kogoś i przeklinanie w głos?
                  Czy to nie są raczej braki wychowawcze a nie choroba?
                  Nie sądzę, aby klasa cierpiała z powodu nie nabytej wiedzy religijnej (w czym
                  kolega im przeszkodził) i pisanie o tym, że dzieci cierpią, bo się nie mogą
                  uczyć jest nieuzasadnione.
                  Klasa bawiła się wybornie choć cudzym kosztem - konkretnie bezradnością
                  nauczycielki, która nie umiała postępować z nadpobudliwym i jednocześnie
                  niewychowanym dzieckiem.
                  Mało tego - klasa dowiedziała się, że to zachowanie jest możliwe i tolerowane.
                  A chłopiec dowiedział się, że wszyscy mogą mu ... - bo jest chory.

                  Jednak to niewychowanie - będące przyczyną całej "afery" nie jest winą
                  nauczycielki tylko rodziców. To oni robią mu krzywdę - ucząc, że z powodu
                  postawionej diagnozy może zachowywać się aspołecznie.
            • Gość: gość Re: Wrocławskie gimnazjum ma problem z uczniem z IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.10.06, 17:36
              Nawet 10 godzin zajęć z terapeutą nie zastąpi 10 lat zaniedbań w
              wychowaniu,których dopuścili się rodzice.
          • Gość: xmen Re: a jak reagować? IP: *.magma-net.pl 20.10.06, 00:59
            no własnie, lillalu, przeczytaj wypowiedzi innej mamy i się zastanów, czy mamy
            prawo tak po prostu wymagać, by nieprzygotowane dotego dzieciaki stawały sie
            terapeutami.
    • Gość: Sędzia Dredd Wrocławskie gimnazjum ma problem z uczniem z ADHD IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.10.06, 10:14
      Po wczorajszej informacji i obejrzeniu materiału byłem wzburzony. Gnojek, który
      powinien dawno przebywać w ośrodku szkolno - wychowawczym robi w klasie cyrk
      chroniąc się jakimś ADHD. Dyrektorka broni takiego skur.... mówiąc, że powinien
      być leczony. Czy brak silnej ręki wychowawczej można dziś nazwać zespołem ADHD ?
      Współczuję nauczycielce religii w tej szkole oraz innym uczniom takiego stresu.
      Za moich czasów nie było żadnego ADHD. Byli nauczyciele, którzy pozwalali sobie
      na głośne rozmowy w klasie, ale byli też tacy, gdzie klasa siedziała jak
      trusie.Wszystko zależy od nauczyciela i dyrekcji, która w tym przypadku powinna
      zareagować, a nie bronić gó..arza.
    • map4 Re: Wrocławskie gimnazjum ma problem z uczniem z 19.10.06, 13:16
      wielki_czarownik napisał:

      > No pięknie. Chłopaczek ma nierówno pod sufitem i dlatego jest bezkarny.

      Ten chłopaczek jest chory, a nie popieprzony, jak zdajesz się sugerować.
      Nie spodziewałem się po Tobie takiej niechęci do ludzi cierpiących.
      • wielki_czarownik Chory 19.10.06, 16:25
        Jak jest chory to niech go zamkną w szpitalu i leczą. Nie może być tak, że choroba usprawiedliwia wszystko a zdrowi nie mają żadnych praw.
      • 1410_tenrok Przeczytałem wszytko i jak zwykle WCz stanął na 20.10.06, 22:22
        wysokości zadania - rozbawił mnie swoją policyjną bolszewickością. Tak
        naprawde, to uważam, że WCz posiada również syndrom, mianowicie OCRWPK -
        "Ostrej chęci rozstawiania wszystkiego po kątach".
        Szkoda tylko, że nie doczytał artykułu do konca, gdzie mowa jest przecie o tym,
        że klasa bawiła sie kosztem tego chłopca i podkrecała go, podczas gdy jeden z
        berbeci filmował to na swojej komórze...........
        skoro chłopiec jest leczony, a szkoła sie zgodziła na jego uczestnictwo - to
        znaczy, że winni są tu uczniowie, ktorzy zostali za mało wyczuleni na to
        dziecko.
        A swoją drogą, czego absolutnie WCz. nie życzę, bo to w koncu fajny gość, ale
        warto byłoby pomyśleć czasem, że los potrafi być okrutny - i człowiek nagle
        może znaleźć się w sytuacji porównywalnej z owym chłopcem. Co wówczas, gdy
        znajdzie się taki jak WCz. i będzie nieczuły na cierpienie????
    • Gość: kp Re: Wrocławskie gimnazjum ma problem z uczniem z IP: *.studby.uio.no 19.10.06, 13:40
      Przyznaję, że materiał dotyczący problemu widziałam tylko TV, ale w
      odróżnieniiu od co poniektórych, wiem co to jest ADHD. NIe wina dziecka, tak
      naprawdę, ale z drugiej strony to się leczy. Dlatego zanim delikwent trafi do
      szkoły publicznej, powinien mimo wszystko przejść terapię. Wybaczcie, ci którzy
      sądzą, że powinna ona zaczynać się wśród "normalnych" rówieśników. Nieprawda i
      wierutna bzdura. A jak te niby wystraszone, niedośwaidczone i niewiele widzące
      o życiu, a zwłaszcza o chorobach psychicznych dzieci miałyby mu pomóc wejśc w
      dorosłe życie? pomyślał ktoś o tym jaką one będą miały traumę? Bo inaczej tego
      nazwać nie potrafię. Słyszałam o dzieciakach z ADHD w szkołach publicznych, ale
      dopiero po terapii i eewentualnie począwszy od liceum jako postępowanie
      już "poterpeutyczne". Nikt nie mówi zresztą o izolacji, tylko o środowisku, w
      którym chłopak mógłby mieć jakieś szanse na wyleczenie i przebywanie wśród
      rówieśników podobynch do niego. A nie oznacza to opóźnienia w rozwoju. Ale mimo
      wszystko z chorobą trzeba sie najpierw pogodzić, potem z nią walczyć a nie
      chować po kątach. To apel do rodziców chłopaka.
    • Gość: fran Re: Wrocławskie gimnazjum ma problem z uczniem z IP: *.crowley.pl 19.10.06, 13:55
      tak , 73 lata temu w kraju który obejmował swoim zasięgiem Breslau doszedł do
      władzy człowiek , ot taki prawy czarownik , który niewygodne elementy izolował.

      Ludzie walnijcie się w głowy jeśli dzieciak jest chory to nie jego wina, a
      zadaniem szkoły , opieki społecznej , jest pomóc mu , aby przez nastepne 70 lat
      nie był utrzymankiem nas wszystkich tylko pracował.
      A dzieciaki uczą sie tolerancji - będzie mniej takich ............. jak wielki
      czarownik.
      • lillalu Re: Wrocławskie gimnazjum ma problem z uczniem z 19.10.06, 14:00
        Ten wątek to nabrzmiała prowokacja Wielkiego Czarownika,który sam ma ADHD:))))
        • Gość: Jarosław Bzduraaaa i Tyle!!!!! IP: 81.15.135.* 19.10.06, 16:06
          Bez sensu! Inne dzieci maja prawo do spokoju i bezpieczeństwa! Pomyślcie co z
          takich dzieci co maja AD ha De czy jakos tak, wyrosnie za kilka lat, chyba
          wiadomo gdzie pojda sobie posiedziec, jak zaatakuja bezbronna osobe, bo wlączy
          im sie agresor! Dziwne jakos 20 lat temu takiej choroby nie bylo "AD ha De
          (jakoś tak)" a jesli byla, a były dzieci z nadpobudliwośćia to leczono je
          skutecznym sposobem - Mocny skórzany Pas i tyle! Ale niee! Teraz jest wychowanie
          bez stresu i dlatego wymyślono jakąś chorobe bo dzieci są złe, rozwydrzone! W
          moich latach dostawalem pasem za złe zachowanie i zadnej takiej choroby nie
          mialem bo wiedzialem czym sie skonczy jak będę pyskowal! Ale róbcie co chcecie!
          Kiedys wasze dzieci bedziecie odwiedzac w wiezieniu! To jest moje skromne zdanie
          na ten temat z AD ha De czy jakos tak KIT! Pozdrawiam Serdecznie (Miłego
          wychowywania swoich dzieci!)
    • Gość: Szkrobi Problem z ADHD - dobre manto najlepszą terapią. IP: *.tvk-gaj.pl 19.10.06, 16:03
      Jak w tytule i bez komentarzy. To rodzice są niewydolni wychowawczo.
      Odpowiednio wczesne użycie pasa to najlepsza szczepionka przeciwko
      tej "chorobie".
      • Gość: Jarosław Re: Problem z ADHD - dobre manto najlepszą terapi IP: 81.15.135.* 19.10.06, 16:07
        Zgadzam sie z Tobą wyżej napisalem temat co o tym sądzę! Zapraszam do czytania
        tematu wyzej! :) Jedno co tylko trzeba miec Dobry mocny skórzany Pas!
        • lillalu Re: Problem z ADHD - dobre manto najlepszą terapi 19.10.06, 23:45
          Bardzo współczuję twoim dzieciom, jeśli je masz.
    • timoszyk Re: Wrocławskie gimnazjum ma problem z uczniem z 19.10.06, 16:42

      Przypuszczam, ze kazda szkola ma jakis regulamin, okreslajacy czego w7ymaga sie
      od ucznia, nauczyciela, itd. Jesli ktos postepuje niezgodnei z tym regulaminem,
      to sie go usuwa, niezaleznie czy jest uczniem, czy tez nauczycielem, a takze
      niezaleznie od tego, czy postepowanie delikwenta jest wynikeim choroby, czy tez
      zlej woli. Jesli to choroba, to trzeba usilowac ja leczyc i jesli leczenie
      przyniesie pozytywne rezultaty, taki uczen moze powrocic do szkoly. A jesli nie,
      to trzeba jakos go ratowac w inny sposob. Najlepiej umiescic w szkole
      specjalnej, gdzie zajmie sie nim odpowiednio wykwalifikowany personel, a takze
      poziom nauki bedzie odpowiednio dostowany do uczniow z podobnymi przypadlosciami.
      Uczenie indywidualne ma wiele minusow. Po pierwsze musi byc nieslychanie drogie,
      bo przeciez praktycznie musialby jeden nauczyciel zajmowac sie jednym takim
      uczniem, lub co najwyzej dwoma z jednej szkoly, bo jednak takich przypadkow za
      wiele nie ma. Poza tym lepiej, jesli takie dziecko przebywa w jakiejs grupie.
      Tak w ogole, to nie bardzo wierze w sens jednej szkoly dla wszystkich. taki
      model szkolnictwa jest wygodny i tani, ale jesli chce sie wychowac wirtuoza
      fortepianiu, to sie jednak wysyla takie dziecko do specjalnej szkoly i raczej
      nie pozwala, by podczas jego gry jakis nadpobudliwy kolega bebnil palcami po
      klawiaturze.

      Wac
      • Gość: kory Re: Wrocławskie gimnazjum ma problem z uczniem z IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.10.06, 17:51
        I tu się mylisz: prawo chroni ucznia, niezależnie od tego co by nie wyczyniał i
        dal kogo by nie był zagrożeniem! Nie mozna go z klsy wyrzucić. Ale moze nekać
        nasze dzieci.
    • Gość: jolkot Wrocławskie gimnazjum ma problem z uczniem z ADHD IP: *.os1.kn.pl 19.10.06, 16:56
      Tia, jakieś kilkanaście (kilkadziesiąt) lat temu jak smarkacz pyskował i
      próbował ganiać po klesie dostawał linijką po łąpach i drugi raz w domu jak
      ojciec zobaczył że nauczyciel za coś ukarał- w domyśle jak ukarał miał rację a
      smarkacza nazywano chuliganem. Jak ktoś nie potrafił czytać czy pisać to był
      analfabetą lub leniem śmierdzącym w zależności od ilości pracy włożonej w
      przyswojenie takich trudnych zagadnień a teraz ma DYS-grafię, leksję itp.
      Nauczyciel to nawet skarcić smarkacza nie śmie bo natychmiest zjawią się
      rodzice broniący praw dziecka. Oczywiście grzecznego mądrego i naj naj. Drodzy
      rodzice i pedagodzy to chyba nie tędy droga. Nazywajmy chuligana chuliganem a
      nieuka nieukiem a nie wmawiajmy dzieciom, że wszytko jest OK tylko taka tam
      mała choroba o mądrej nazwie tłumacząca każde zachowanie i nieudolność.
      • miriam11 Re: Wrocławskie gimnazjum ma problem z uczniem z 19.10.06, 18:17
        Gość portalu: jolkot napisał(a):

        > Tia, jakieś kilkanaście (kilkadziesiąt) lat temu jak smarkacz pyskował i
        > próbował ganiać po klesie dostawał linijką po łąpach i drugi raz w domu jak
        > ojciec zobaczył że nauczyciel za coś ukarał- w domyśle jak ukarał miał rację a
        > smarkacza nazywano chuliganem. Jak ktoś nie potrafił czytać czy pisać to był
        > analfabetą lub leniem śmierdzącym w zależności od ilości pracy włożonej w
        > przyswojenie takich trudnych zagadnień a teraz ma DYS-grafię, leksję itp.
        > Nauczyciel to nawet skarcić smarkacza nie śmie bo natychmiest zjawią się
        > rodzice broniący praw dziecka. Oczywiście grzecznego mądrego i naj naj. Drodzy
        > rodzice i pedagodzy to chyba nie tędy droga. Nazywajmy chuligana chuliganem a
        > nieuka nieukiem a nie wmawiajmy dzieciom, że wszytko jest OK tylko taka tam
        > mała choroba o mądrej nazwie tłumacząca każde zachowanie i nieudolność.

        Nareszcie ktoś napisał jak to jest. Kiedyś był leń i nieuk, teraz jest
        dysgrafik, dysortografik, dyskalkulik czy inny dyscośtam. Kiedyś był rozwydrzony
        niewychowany bachor, teraz jest biedulek "chorujący" na ADHD terroryzujący całe
        otoczenie. Niech żyje wychowanie bezstresowe!
    • Gość: kary Wrocławskie gimnazjum ma problem z uczniem z ADHD IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.10.06, 17:59
      A nie sądzicie, że skoro to dziecko jednak potrafiło się uspokoić, gdy zostało
      w ten sposób potraktowane przez rówieśników, to może zareagowałoby też na inne
      dyscyplinujące środki, gdyby były one zastosowane wcześniej. Zresztą zachowanie
      rówieśników świadczy, ze mają juz dość takiego zachowania i nauczeni
      doswaidczeniem ostatnich programów o szkole, postanowili też nakręcić film i
      nagłośnić swój problem. To modne przecież.
      Bezstresowe wychowanie i usprawiedliwianie agresji odbije się czkawką naszemu
      społeczeństwu za 10 lat. Ale wtedy będzie za późno na reakcje. Już dziś co
      niektórzy boją się wyjść na ulicę i chowają się w domach za drutami.
      Ale sami sobie tak wychowali społeczeństwo "światli" obywatele.
      • Gość: ada Re: Wrocławskie gimnazjum ma problem z uczniem z IP: *.e-wro.net.pl 19.10.06, 18:51
        Wszystkie te piekne słowa o wszelkich dysfunkcjach i konieczności specjalnego
        pochylenia się nad tymi dziećmi przyszły do nas z Zachodu. Zachód już mocno
        odczuwa skutki takich działań i chetnie by sie z nich wycofał, a my to
        bezmyślnie i z opóźnieniem importujemy.Będzie tak, jak tam- masz kasę, posyłasz
        dziecko do prywatnej szkoły, gdzie jest zakaz wjazdu dla wszelkich odchyleńców
        od normy. Nie masz kasy, twoje dziecko uczy się ( a raczej męczy się) ze
        wszystkimi takimi popaprańcami. Moja córka chodziła do jednej klasy z trójką
        takich odmieńców. Jaka to była dla niej krzywda wiem tylko ja i psycholog,
        który ja wyprowadzał ze stanów lękowych, bo chodzenie do szkoły było dla niej
        horrorem. Na moje nieszczęście dziecko za późno przyznało się do tego, co się
        dzieje w klasie.Zmiana szkoły okazała się wybawieniem.
    • tomek854 Re: Wrocławskie gimnazjum ma problem z uczniem z 19.10.06, 18:57
      Wiecie co? Ja wam powiem jedno. Ja rozumiem, ze sa te rozne psychiczne choroby,
      ktore utrudniaja dzieciom zycie. Ale bez przesady!

      Za moich czasow jak ktos brzydko pisal (w tym ja) to musial siedziec calymi
      dniami i kaligrafowac az sie nauczyl pisac ladnie. Dzisiaj wystawia mu sie
      kwitek o dysgrafii.

      Bardzo dobrze, niech mu sie wystawia, skoro ma taki kwitek. Ale kwitki nie moga
      zwalniac z zycia!

      Jezli ktos ma jakas dysfunkcje, to ma w zyciu trudniej. I juz. To nie znaczy
      wcale, ze jest gorszy - ale ma trudniej. Czy niewidomy jest gorszy? Nie, ale ma
      trudniej w zyciu. Trudniej mu sie chodzi po miescie, robi zakupy, czyta gazety...

      Czy ktos bez reki jest gorszy? Nie, ale trudniej mu sie ubrac

      Czy ktos z ADHD jest gorszy? Nie, ale musi wiecej pracowac nad soba, zeby moc
      zyc w spoleczenstwie.

      Nie zaslaniajmy sie papierkami, bo sie niedlugo okaze, ze mozna zdiagnozowac
      takze dyspunktualnosc, dyskulturalnosc, dyszdolnosc do uzywania innych wyrazow
      niz ku.., ci.., ch.., .., pie.., a zamiast wychowywac dzieci, zalatwimy
      wszystkim papiery na dysgrzecznosc...
      • anu_anu Re: Wrocławskie gimnazjum ma problem z uczniem z 19.10.06, 19:02
        A rolę rodziców bym postrzegała jako pomoc w tzw. socjalizacji - aby młody
        człowiek jednak wiedział co jest właściwe a co nie. Bo nadpobudliwość i
        trudności w koncentracji to może być choroba a wulgarność i obrażanie innych -
        to nie jest choroba.
        • Gość: Hrabianka Re: Wrocławskie gimnazjum ma problem z uczniem z IP: *.amsnet.pl 19.10.06, 23:51
          Przy okazji wychodzi tu inny problem - to wszystko działo się dziwnym trafem na
          lekcji religii. Na tych lekcjach generalnie na ogół dyscyplina jest poluźniona,
          a dzieci czują się bezkarne. Ten chłopiec również doskonale wiedział, że na tej
          lekcji może biegać bezkarnie,itp, koledzy mogą sobie spokojnie kręcić
          filmik.Ciekawe czy na matmie by sobie na to pozwolili.Pewnie nie, bo tam trzeba
          siedzieć i uważać. A religia - hmmm... Dwie lekcje w tygodniu częstokroć
          zmarnowane. Poznałam sześć katechetek w swoim życiu.I tylko jednej
          powierzyłabym swoje dziecko.Niestety nie mam takiej możliwości. Reszta
          katechetek to totalna porażka. Moja córka przyszła kiedyś z lekcji religii w
          czwartej klasie z podbitym okiem. Kolega ją tak urządził.Ciekawe czy miał
          zdiagnozowane ADHD :( A pani? Pani nie reagowała mimo zgłoszenia uczniów.
          Bardziej więc skłaniam się do opinii o łobuzowatości młodzieży na skutek
          bezstresowego wychowania, anieżeli do wmawiania im różnych choróbsk. Nie
          mówię,że ich nie ma, ale nie aż tyle.Większość to właśnie procentujący brak
          czasu poświęconego dziecku wtedy, gdy ono tego potrzebuje!
          A religii ze szkoły wielkie PRECZ.
          • tomek854 Re: Wrocławskie gimnazjum ma problem z uczniem z 20.10.06, 20:56
            Zadna nowosc. U mnie w podstawowce uczen rzucil w katechetke krzeslem. Gdyby nie
            kolega, ktory siedzial ze mna w lawce i zepchnal mnie z krzesla w ostatniej
            chwili to ja bym dostal. A tak krzeslo sie rozwalilo tuz przed jej nosem.
            Wybiegla z placzem. Po 2 miesiacach wrocila po plaszcz i torebke.

            Mielismy przeboje z religia przez cala podstawowke. Nawet nie pamietam ilu
            mielismy katechetow, a musze zaznaczyc, ze poczatkowo chodzilem jeszcze do
            kosciola. Dopiero na koniec dali nam ksiedza, ktory podzielil nas na grzecznych
            i niegrzecznych: grzeczni przychodzili we wtorki i rozrabiali, a niegrzeczni
            mieli przychodzic w czwarki ale mieli w dupie, wiec przychodzilismy tylko ja z
            kolega (niby ci grzeczni) i moglismy w spokoju porozmawiac z ksiedzem, co nam
            duzo dalo, bo byl nieglupi.
        • tomek854 Re: Wrocławskie gimnazjum ma problem z uczniem z 20.10.06, 20:57
          To prawda. A tak - ma kwitek, to wie ze jest bezkarny i wszystko mu wolno. Nie
          tedy droga!
          • 1410_tenrok A ty to co wreszcie, jestes kierowcą autobusu gdz 20.10.06, 22:09
            ies tam u Celtów, czy specjalistą od AHD???? Dyrdymały wypisujesz, a tam
            wyraznie jest napisane: jeden z gosci miał chęć nagrania filmiku slapstickowego
            i wybrał sobie na bohatera owego chłopca. Klasa miała uciechę i nie musiała
            wysłuchiwac prawd wiary albo 7 grzechów głównych. Ale pewnie do tego miejsca
            nie doczytałeś Tomeczku, co??? Czy Ty, aby nie masz syndromu WNcDdK. To sie
            czesto na forach zdarza, ale jest wyleczalne. Znasz to?
            "Wyraźna niechęć do doczytywania do końca"
            A teraz podaje terapie: siad na krzesle i czytac do konca. Probowac 444 lub 666
            razy. W koncu z tymi syndromami żartowac nie wolno!! Pozniej człek dostanie
            jakiejs dys-, dys-, dys- albo innej dys-, dys-, dys-.
            • anu_anu Re: A ty to co wreszcie, jestes kierowcą autobusu 21.10.06, 10:40
              Spójrz na drzewo dyskusji - i zobacza komu i na co Tomek odpowiadał.
              Jeżeli chodzi o dzieci, które po prosyu bawiły się cudzym kosztem - to chcę
              stwierdzić, że one też mają rodziców, którzy odpowiadają za ich wychowanie.
              • 1410_tenrok Czytałe, a jakze czytałem. Dyskusja jest o tym czy 21.10.06, 12:51
                chłopiec jest chory, czy tez nie. Wywołał ją WCz-Picker, ktory jak zawsze ma
                ostre poglądy. Tomek zbliżony jest do zdania WCz.-Pickera i podaje przykłady...
                Czego - tego, nie che komentowac.
                A ostatnie Twoje zdanie jest kluczem do wszystkiego, czyli do zrozumienia tych
                młodych ludzi. Dla nich tolerancja to zupełnie obce słowo. Chcieli dobrej
                zabawy i to wszystko. A wiedzieli, że to jest dobry obiekt. Pamietam, mielismy
                na wojsku (Uniwersytet) pułkownika artylerii, ktorego przesunieto do studium
                wojskowego, po szoku, jakiego dostał po przypadkowym trafieniu w grupe
                zołnierzy na poligonie. Facet był nerowy i wpadał w cos rodzaju płaczu.
                Mielismy paru kolegów, ktorzy bardzo lubili (dla tzw. jaj) doprowadzac goscia
                do takiego stanu. Im tez trudno było cokolwiek wytłumaczyc. Podjerzewam, że tu
                jest tak samo.
                • anu_anu Re: Czytałe, a jakze czytałem. Dyskusja jest o ty 21.10.06, 13:49
                  Są ludzie zdrowi i są chorzy. Ci chorzy (kalecy, upośledzeni, z dysfunkcjami) -
                  mają trudniej, dokładnie tak jak napisał Tomek. Ale choroba nikomu nie daje
                  prawa do zachowań szkodzących innym. Nauczenie tej fundamentalnej zasady jest
                  obowiązkiem rodziców. Twoich kolegów - niestety - tego nie nauczono, podobnie
                  jak chorego chłopca z artykułu i jego kolegów. Jednak łatwiej jest nauczyć
                  dziecko aby znalazło kogoś "gorszego" - słabszego, brzydszego, biedniejszego o
                  mniejszych możliwościach czy to fizycznych czy intelektualnych, a czasem tylko o
                  mniejszej odporności psychicznej. I ten gorszy może być odniesiemiem, dzięki
                  któremu zyska się dobre samopoczucie własne.
                  • tomek854 Re: Czytałe, a jakze czytałem. Dyskusja jest o ty 21.10.06, 17:07
                    > Są ludzie zdrowi i są chorzy. Ci chorzy (kalecy, upośledzeni, z dysfunkcjami) -
                    > mają trudniej, dokładnie tak jak napisał Tomek. Ale choroba nikomu nie daje
                    > prawa do zachowań szkodzących innym.

                    I wszystko w temacie. Dodalbym tylko, ze unikajac np. nauki i zaslaniajac sie
                    papierkami szkodzi sie samemu sobie. A takze pewne niepelnosprawne osoby maja
                    prawo 'szkodzic' innym - na przyklad wczoraj czekalem 5 minut az z zaparkowanego
                    specjalistycznego pojazdu za pomoca windy wysadzona zostanie sparalizowana
                    osoba na wozku. Pojazd byl zaparkowany w taki sposob, ze blokowal cala ulice -
                    ale to jest zrozumiale.

                    Co innego, jak sie okaze, ze polowa kierowcow ma 'dyszdolnosc do rozpoznawania
                    znaku 'zakaz postoju'...
                    • 1410_tenrok tekst, jak zwykle na poziomie 21.10.06, 18:44
                      wszystko zrozumiesz, kiedy - czego Ci nie zycze - bedziesz disable..... Wtedy
                      pojmiesz, a na razie......
                      • tomek854 Re: tekst, jak zwykle na poziomie 21.10.06, 18:46
                        Jak widze Ty juz swietnie rozumiesz... No ale licze, ze chociaz zdrowie fizyczne
                        dopisuje :-)
                • tomek854 Re: Czytałe, a jakze czytałem. Dyskusja jest o ty 21.10.06, 17:05
                  Oczywiscie nasz ulubieniec nie zapomnial podkreslic, ze jest po Uniwersytecie.

                  Tak sie sklada, ze ja tez jestem, po pedagogicznej specjalnosci i conieco o ADHD
                  wiem - zreszta nie tylko stamtad.

                  Zanim jednak zacznie sie dowalac innym warto byloby przeczytac. Otoz, nie
                  zajalem sie komentowaniem artykulu (ktory przeczytalem w calosci) tylko
                  wyrazilem swoja opinie na szerzej niz ten jednostkowy przypadek objketa kwestie.
                  I o tym sobie z anu_anu dyskutujemy. Ale sie nie chcialo przeczytac ze
                  zrozumieniem, co?
                  • 1410_tenrok brak ci pedagigicznej wiedzy 21.10.06, 18:52
                    jestes egoista. Oto clou! Denerwuja Cie dys-, a to mało.
                    A tekstu nie doczytales.
                    • anu_anu Re: brak ci pedagigicznej wiedzy 22.10.06, 13:27
                      A skąd możesz wiedzieć - co ktoś przeczytał a co nie?
                      • Gość: Uzo Re: brak ci pedagigicznej wiedzy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.10.06, 13:56
                        zapraszam do lektury:
                        pl.wikipedia.org/wiki/ADHD (niedowiarkom polecam obraz EEG)

                        moim zdaniem dzieci z ADHD, które nie potrafią funkcjonować
                        w miarę poprawnie w normalnej szkole, nie powinny się
                        w niej uczyć, bo wszystko ma swoje granice...

                        trzeba zrobić bilans zystków i strat dla obu stron
                        (chore dziecko i środowisko szkolne)
                        i dopiero wtedy zdecydować, gdzie dane dziecko
                        powinno się znaleźć...
                    • tomek854 Re: brak ci pedagigicznej wiedzy 23.10.06, 16:30
                      Na szczescie zawsze kiedy odczuwam brak wiedzy na DOWOLNY temat pojawia sie
                      swietnie wyedukowany ten rok, ktory wie wszystko o wszystkim i chetnie mi
                      wyjasni ;-)
Pełna wersja