Gość: ja
IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl
26.03.03, 04:54
Piszę to co piszę, bo po pierwsze kupuję gazetę wyborczą od początku jej istnienia i czuję się z nią mocno związany, po drugie trochę Panią znam, bo kiedyś nas sobie przedstawiono, a po trzecie bo jestem od Pani o ładnych kilka lat starszy.
A piszę bardzo zasmucony. Bo ostatnimi czasy gazeta pod Pani przewodnictwem zeszła, przepraszam za wyrażenie, na psy.
Po co mi 187 odcinek serialu Dworzec Główny?
Po co mi bezsensowne teksty o psich kupach ilustrowane bezsensownymi zdjęciami psich kup?
Po co mi teksty pisane przez jakichśtam Patrycjuszów czy innych autorów, których w życiu (przez ostatnie 13 lat) nie widziałem na łamach gazety i które są zaprzeczeniem porządnego pisania?
Po co mi dramatyczne historie kotków ratowanych przez straż pożarną na pierwszej stronie gazety?
Po co mi dziennikarze dyżurni, którym zgłaszam poważny temat, którzy obiecują, że "jutro" ktoś do mnie zadzwoni? Oczywiście nikt nie zadzwonił.
Na koniec powiem tak: rok temu szedłem do kiosku kupić Pani gazetę, bo wiedziałem, że znajdę w niej ciekawe informacje i (co jakiś czas) wspaniałe artykuły pani Maciejewskiej.
Teraz idę do kiosku z przyzwyczajenia. Tylko z przyzwyczajenia. Bo Pani gazeta nie jest już moją gazetą.
Pozdrawiam
Cały czas wierny czytelnik