Polacy to frajerzy prawda czy falsz

28.03.03, 03:23
O co ci K.. chodzi jestes pracownikiem marketu i boisz sie prawdziwej
konkurencji. To jest jedyny i ostani bastion polskiego handlu. Co ci ludzie
maja zrobic. Wczesniej handlowali w cywilizowany sposob na targowiskach, ale
im
to odebrano. Zabrano im miejsca bezprawnie i sila mimo ze oplacali je przez
wiele, wiele lat- codziennie placili od skrzynki 1mx0,5m, Dawno splacili te
miejsca kilka krotnie wiecej niz zaplacili za nie markety, ale ich okradziono
a
nas okrada sie dalej. Markety przez kilka lat nie placa zadnych podatkow i
wykazuja fikcyjne straty. Robia to np. sprowadzajac stara zywnosc, ktora
odrazu
trafia do zsypu. My jeszcze to utilizujemy. Wszystkie smieci co nie lykneli
Niemcy czy Francuzi splynely do nas (odziez czy obuwie) Wystarczy ze maja
markowy znaczek a glupi Polak to kupi. Nie wazne ze jest bubel produkowany w
Chinach czy na Taiwanie ma byc tylko drogi i inni maja wiedziec jak drogi...
Mozna powiedziec ze to ostatni patrioci, ktorzy maja jescze chec i odwage
walczyc o byt, a nie zebrza o zasilek czy zapomoge.
W czym ci przeszkadzaja, czy utrudnija moze ruch jak glupi klienci marketow.
Cala Warszawa stoi w korkach bo jacys idioci usytuowali markety w centrum
miasta i wszystkie wiesniaki przedzieraja sie kilka godzin zeby zaoszczedzic
2-
3 zlote na zakupach. A moze wlasnie przypadkiem ich zauwazyles stojac w
korku...
    • ileana Re: Polacy to frajerzy prawda czy falsz 28.03.03, 06:41
      Tylko male sprostowanie.

      Niskie ceny produktow w duzych markietach,nieuchronnie doprowadzaja do
      zniszczeni drobnych sklepikow ,kramow itp..
      Smutne ,ale prawdzie.

      Wyroby z Chin,Tajwanu i innych azjatyckich zazwyczaj krajow,sa duzo tansze od
      np europejskich(mimo ze te same firmy!)


      Wiesz ..tania sila robocza ...wiadomo dlaczego jest tak....

      pozdr.ileana
      • Gość: Rafis Re: Polacy to frajerzy prawda czy falsz IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 28.03.03, 09:18
        ileana napisała:

        > Tylko male sprostowanie.
        >
        > Niskie ceny produktow w duzych markietach,nieuchronnie doprowadzaja do
        > zniszczeni drobnych sklepikow ,kramow itp..
        > Smutne ,ale prawdzie.

        Nie!!! To co markety miały zniszczyc to juz zniszczyły,teraz bedą konkurowac
        tylko ze sobą.Każdy nowy market we Wrocławiu to konkurencja z innymi marketami
        a nie z kupcami.
        Po drugie dzieki marketom poprawiła sie jakosc handlu.Pamietam jak na
        pl.wolnosci chodziło sie w błocie :)
        Kupcy muszą nadal poprawic jakosc usług i konkurencyjnosc,łączyc sie w
        grupy,budowac własne centra(Arena,Cezal,Zielinskiego).
        >
        > Wyroby z Chin,Tajwanu i innych azjatyckich zazwyczaj krajow,sa duzo tansze
        od
        > np europejskich(mimo ze te same firmy!)

        Tansze są w produkcji ale cena taka sama.Płacisz za firme a nie za materiał
        czy prace :)
        >
        >
        > Wiesz ..tania sila robocza ...wiadomo dlaczego jest tak....
        >
        > pozdr.ileana
        • ileana Re: Polacy to frajerzy prawda czy falsz 28.03.03, 10:48
          Gość portalu: Rafis napisał(a):

          > ileana napisała:
          >
          > > Tylko male sprostowanie.
          > >
          > > Niskie ceny produktow w duzych markietach,nieuchronnie doprowadzaja do
          > > zniszczeni drobnych sklepikow ,kramow itp..
          > > Smutne ,ale prawdzie.
          >
          > Nie!!! To co markety miały zniszczyc to juz zniszczyły,teraz bedą konkurowac
          > tylko ze sobą.Każdy nowy market we Wrocławiu to konkurencja z innymi
          marketami
          > a nie z kupcami.
          > Po drugie dzieki marketom poprawiła sie jakosc handlu.Pamietam jak na
          > pl.wolnosci chodziło sie w błocie :)
          > Kupcy muszą nadal poprawic jakosc usług i konkurencyjnosc,łączyc sie w
          > grupy,budowac własne centra(Arena,Cezal,Zielinskiego).


          Tu sie zgadzam z Toba.
          Nie poruszylam tematu konkurencji wielkich konglomeratow handlowych miedzy
          soba , bo to jeszcze inna para kaloszy.
          Nie da sie ukryc(nie wnikajac w ujemne strony zjawiska supermarkietow)ze
          konkurencja pcha do przodu handel i coraz wiecej musza dbac o klenta ,w morzu
          niezliczonych wielkich prawie wczasowo-relaksowo-weekendowych handlowych
          kolosow.

          W POlsce wybitnie dobra koniunktura na rozwoj takich...
          Bylam zaskoczona jak szybko to sie w POLsce rozwinelo..

          pozdr.ileana

          > > Wyroby z Chin,Tajwanu i innych azjatyckich zazwyczaj krajow,sa duzo tansze
          >
          > od
          > > np europejskich(mimo ze te same firmy!)
          >
          > Tansze są w produkcji ale cena taka sama.Płacisz za firme a nie za materiał
          > czy prace :)


          Bedac w Polsce inne relacje cenowe widzialam(ba,nawet kupilam....)ale moze sie
          zmienilo ,nie recze w tym wypadku za swoje wiadomosci...
          > >
          > >
          > > Wiesz ..tania sila robocza ...wiadomo dlaczego jest tak....
          > >
          > > pozdr.ileana
          • Gość: Rafis Re: Polacy to frajerzy prawda czy falsz IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 28.03.03, 10:52
            ileana napisała:

            > Gość portalu: Rafis napisał(a):
            >
            > > ileana napisała:
            > >
            > > > Tylko male sprostowanie.
            > > >
            > > > Niskie ceny produktow w duzych markietach,nieuchronnie doprowadzaja
            > do
            > > > zniszczeni drobnych sklepikow ,kramow itp..
            > > > Smutne ,ale prawdzie.
            > >
            > > Nie!!! To co markety miały zniszczyc to juz zniszczyły,teraz bedą konkurow
            > ac
            > > tylko ze sobą.Każdy nowy market we Wrocławiu to konkurencja z innymi
            > marketami
            > > a nie z kupcami.
            > > Po drugie dzieki marketom poprawiła sie jakosc handlu.Pamietam jak na
            > > pl.wolnosci chodziło sie w błocie :)
            > > Kupcy muszą nadal poprawic jakosc usług i konkurencyjnosc,łączyc sie w
            > > grupy,budowac własne centra(Arena,Cezal,Zielinskiego).
            >
            >
            > Tu sie zgadzam z Toba.
            > Nie poruszylam tematu konkurencji wielkich konglomeratow handlowych miedzy
            > soba , bo to jeszcze inna para kaloszy.
            > Nie da sie ukryc(nie wnikajac w ujemne strony zjawiska supermarkietow)ze
            > konkurencja pcha do przodu handel i coraz wiecej musza dbac o klenta ,w
            morzu
            > niezliczonych wielkich prawie wczasowo-relaksowo-weekendowych handlowych
            > kolosow.
            >
            > W POlsce wybitnie dobra koniunktura na rozwoj takich...
            > Bylam zaskoczona jak szybko to sie w POLsce rozwinelo..

            Rozwineło sie i rozwinie-jestesmy nadal na ostatnim miejscu pod wzgledem
            powierzchni handlowej w Europie :)
            >
            > pozdr.ileana
            >
            > > > Wyroby z Chin,Tajwanu i innych azjatyckich zazwyczaj krajow,sa duzo t
            > ansze
            > >
            > > od
            > > > np europejskich(mimo ze te same firmy!)
            > >
            > > Tansze są w produkcji ale cena taka sama.Płacisz za firme a nie za materia
            > ł
            > > czy prace :)
            >
            >
            > Bedac w Polsce inne relacje cenowe widzialam(ba,nawet kupilam....)ale moze
            sie
            > zmienilo ,nie recze w tym wypadku za swoje wiadomosci...

            Obawiam się,że kupiłaś podróbki jakich wiele :)

            pozdrawiam
    • wielki_czarownik Czemu to takie bełkotliwe i mało zrozumiałe? 28.03.03, 10:46
      Idea tekstu szczytna, ale warsztat pisarski mizerny. Czy możesz to napisać
      jeszcze raz po polsku?
      Co to znaczy:
      "O co ci K.. chodzi jestes pracownikiem marketu i boisz sie prawdziwej
      konkurencji." - do kogo to jest napisane? Ja nie pracuję w hipermarkecie i o
      nic mi nie chodzi.
      A to co oznacza:
      "W czym ci przeszkadzaja, czy utrudnija moze ruch jak glupi klienci marketow."
      Naucz się człowieku pisać.
      • Gość: Rafis Re: Czemu to takie bełkotliwe i mało zrozumiałe? IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 28.03.03, 10:55
        wielki_czarownik napisał:

        > Idea tekstu szczytna, ale warsztat pisarski mizerny. Czy możesz to napisać
        > jeszcze raz po polsku?
        > Co to znaczy:
        > "O co ci K.. chodzi jestes pracownikiem marketu i boisz sie prawdziwej
        > konkurencji." - do kogo to jest napisane? Ja nie pracuję w hipermarkecie i o
        > nic mi nie chodzi.
        > A to co oznacza:
        > "W czym ci przeszkadzaja, czy utrudnija moze ruch jak glupi klienci
        marketow."
        > Naucz się człowieku pisać.


        Może to ten facet z Poznania co sprzedaje kurczaki w swojej budce i ostatnio
        oprotestował budowe całej lini szybkiego tramwaju(wczesniej oprotestował kilka
        innych inwestycji)? :)
Pełna wersja