wielki_garownik
29.10.06, 17:24
Jak poprawić bezpieczeństwo gdy bandyci już nikogo się nie boją?
Gdyńska policja szuka 10-osobowej grupy młodych mężczyzn, którzy dotkliwie
pobili policjanta. Do zdarzenia doszło około 6-tej rano w autobusie linii
109.
Jak poinformowała PAP rzecznik prasowy komendanta gdyńskiej policji Donata
Kozieniec, funkcjonariusz został zaatakowany przez grupę młodych ludzi w
wieku od 17 do 30 lat, którym zwrócił uwagę na ich złe zachowanie w
autobusie. Policjant jechał do komisariatu na służbę.
W pojeździe na tylnych siedzeniach siedziała grupa 4-ech młodych mężczyzn,
którzy palili papierosy, pili alkohol i zachowywali się wulgarnie. Policjant
zwrócił im uwagę i pokazał legitymację służbową. Wtedy mężczyźni zaczęli
wyzywać policjanta i grozić mu śmiercią. Do 4-ech napastników dołączyło 6-u
innych, którzy siedzieli na bocznych siedzeniach. Jeden z mężczyzn uderzył
pieścią w twarz policjanta. Inny zaatakował od tyłu uderzając w plecy i
głowę. Napastnicy rzucili się na funkcjonariusza, zaczęli bić i kopać po
całym ciele. Gdy autobus zatrzymał się na pobliskim przystanku sprawcy
wybiegli na ulicę i blokując drzwi próbowali wyciągnąć policjanta na
zewnątrz. Dopiero wtedy dwóch pasażerów autobusu zareagowało i ruszyło na
pomoc policjantowi. Sprawcy jednak zdążyli uciec.
Pobity policjant ma skręcone kręgi szyjne kręgosłupa, doznał także obrażeń
głowy i klatki piersiowej.
Za czynną napaść na funkcjonariusza policji grozi napastnikom nawet do 10-u
lat więzienia
serwisy.gazeta.pl/kraj/1,34308,3708469.html