krzyki - brak wody? (paradoksalnie, bo leje)

06.11.06, 10:58
czy u kogoś jeszcze od nocy nie ma wody na krzykach? ja mieszkam na ulicy
wielkiej na 10. piętrze i zastanawiam się, czy to wina piętra, że woda nie
dochodzi, bo jest słabe ciśnienie (mam takie doświadczenia z poprzedniego
mieszkania też na 10. pietrze), czy jakaś większa awaria? ktoś coś wie?
    • m.kostrowicki Re: krzyki - brak wody? (paradoksalnie, bo leje) 06.11.06, 11:16
      bezzasadnie napisała:

      > czy u kogoś jeszcze od nocy nie ma wody na krzykach? ja mieszkam na ulicy
      > wielkiej na 10. piętrze i zastanawiam się, czy to wina piętra, że woda nie
      > dochodzi, bo jest słabe ciśnienie (mam takie doświadczenia z poprzedniego
      > mieszkania też na 10. pietrze), czy jakaś większa awaria? ktoś coś wie?

      Obniżone ciśnienie (a nawet brak wody na wyższych kondygnacjach) może być
      skutkiem awarii przy ul. Drukarskiej, która wystąpiła w nocy i jest już usuwana
      przez nasze służby. Przepraszamy za wszelkie niedogoności z nią związane. Prace
      powinny zostać zakończone przed wieczorem.
      Jeśli jednak problem nie zniknie do końca dnia, będzie to oznaczać, że
      przyczyna leży gdzie indziej - proszę wtedy o kontakt z naszym pogotowiem
      wodociągowo-kanalizacyjnym: tel. 994.

      Michał Kostrowicki
      Dział Public Relations MPWiK Sp. z o.o. we Wrocławiu
    • anu_anu Re: krzyki - brak wody? (paradoksalnie, bo leje) 06.11.06, 22:28
      No, no..
      Jestem pod wrażeniem!
      Zatrudniają faceta, żeby czytał posty na forum...
      • bezzasadnie Re: krzyki - brak wody? (paradoksalnie, bo leje) 07.11.06, 19:34
        ja byłam co prawda bardziej pod wrażeniem, że awaria rzeczywiście szybko została
        usunięta, ale i ta odpowiedź tutaj mnie mile zadziwiła, dopieściło mnie mpwik;).
        • anu_anu Re: krzyki - brak wody? (paradoksalnie, bo leje) 07.11.06, 21:04
          Mnie raczej negatywnie zaskoczyło. Płacą facetowi, który siedzi i czyta wpisy
          na forum? Jakie jest prawdopodobieństwo, że ktoś napisze o takim przypadku?
          • m.kostrowicki Re: krzyki - brak wody? (paradoksalnie, bo leje) 08.11.06, 00:06
            anu_anu napisała:

            > Mnie raczej negatywnie zaskoczyło. Płacą facetowi, który siedzi i czyta wpisy
            > na forum? Jakie jest prawdopodobieństwo, że ktoś napisze o takim przypadku?

            Czuję się (chyba całkiem słusznie) wywołany do odpowiedzi.
            Zapewniam, że obecność np. na tym forum nie jest moim jedynym obowiązkiem
            służbowym. Gdyby było inaczej, po pierwsze nie miałoby to uzasadnienia
            ekonomicznego, a po drugie - byłoby śmietelnie nudne ;-). MPWiK nie rozpala aż
            tak często emocji internautów i nie jest tematem zbyt wielu wątków. No, chyba
            że z kranu przestała właśnie płynąć woda...
            To, że jesteśmy jako firma oficjalnie obecni czy na tym forum, czy w usenecie,
            to element naszej strategii informacyjnej. Staramy się wykorzystywać różne
            sposoby kontaktu z mieszkańcami Wrocławia-naszymi klientami i poznawania ich
            opinii oraz odpowiadania na zgłaszane uwagi, także ten - zachęcam do
            przejrzenia archiwum forum.
            Do zainteresowanych docieramy bezpośrednio także w inny sposób - np. poprzez
            organizowanie punktów informacyjnych na osiedlu Strachocin-Wojnów, gdzie za
            kilka miesięcy startuje budowa kanalizacji wspólfinansowanej z Funduszu
            Spójności.
            Rzeczywiście, tym razem mieliśmy do czynienia z awarią, która dotknęła niewiele
            osób. Jednak w przypadku uszkodzeń magistral wodociągowych, gdy nagle wysychają
            krany w dużej części miasta (na szczęście zdarza się to bardzo rzadko),
            kilkaset lub nawet kilka tysięcy osób usiłuje w tym samym czasie dodzwonić się
            do pogotowia wodociągowo-kanalizacyjnego, by dowiedzieć się, co się stało.
            Większości z oczywistych powodów się to nie udaje - posadzenie stu osób, by
            odbieraly lawinę telefonów, która przytrafia się góra dwa-trzy razy w roku,
            byłoby równie nieracjonalne jak zatrudnianie faceta wyłącznie czytającego cały
            dzień i noc wpisy na forum... Internet (zarówno poprzez firmową stronę
            internetową, jak i bardziej interaktywne formy kontaktu, np. forum) jest w tej
            sytuacji medium, które łatwo i szybko pozwala dotrzeć do naprawdę dużej grupy
            osób. A to, że akurat tym razem problem z wodą zgłosiła tylko jedna osoba
            (bezzasadnie), a nie kilkanaście, ja zaś zauważyłem ten wątek, nie oznacza
            przecież, że taki post należy zignorować.

            Michał Kostrowicki
            Dział Public Relations MPWiK Sp. z o.o. we Wrocławiu
            • bezzasadnie Re: krzyki - brak wody? (paradoksalnie, bo leje) 08.11.06, 11:36
              a mi się bardzo taka polityka podoba, właśnie w necie szukam infomacji dla
              siebie ważnych, więc cieszę się, że duże firmy też zaczynają doceniać wagę pru w
              sieci. pozdrawiam:).
Pełna wersja