andrzejd2
14.11.06, 22:36
Zmuszony zostałem do skorzystania z taksówki (awaria roweru, którego części
wiozłem w bagażniku). Taksówkarz miły chłop, zaczął ze mną rozmowę, i
dowiedziałem się, że:
a) z tymi przejazdami rowerowymi to niektórzy mówią, że rowerzysta musi i tak
zejść z roweru i go przeprowadzić przez ten przejazd
b) z zieloną strzałką, panie drogi, to wcale nie jest takie proste... Co z
tego że rowerzysta ma zielone światło, skoro samochód ma zieloną strzałkę
c) i tak wszystkiemu winni będa kierowcy (wypowiedziane ze smutkiem)
Wielce pouczające :)
Pzdr
Andrzej