Ścieżki rowerowe są szersze od ścieżek pieszych!!!

IP: *.os1.kn.pl 18.11.06, 12:17
Tak jest na Grabiszyńskiej, Wyszyńskiego wzdłuż Parku Nowowiejskiego
i w paru innych miejscach miasta.
Piesi mogą iść tylko parami, a rowerzyści spokojnie jechać czwórkami...
PYTAM DLACZEGO?????????????????????????

    • Gość: artek a drogi dla samochodów też są szersze ... IP: *.wro.vectranet.pl 18.11.06, 13:55
      ... i od chodników, i od dróg dla rowerów. i co?

      > Piesi mogą iść tylko parami,

      a pojedynczo to już się nie da? jest jakiś zakaz? czy może wyraz polityki
      prorodzinnej?

      > a rowerzyści spokojnie jechać czwórkami...

      nie słyszałem o czteroosobowych rowerach.

      > PYTAM DLACZEGO?????????????????????????

      typowa kobieta odpowiedziałaby:

      BO TAK!!!!!! <i tu jeszcze znaczące tupnięcie nóżką>
    • andrzejd2 Re: Ścieżki rowerowe są szersze od ścieżek pieszy 18.11.06, 16:18
      Gość portalu: piesza napisał(a):

      > Tak jest na Grabiszyńskiej, Wyszyńskiego wzdłuż Parku Nowowiejskiego
      > i w paru innych miejscach miasta.
      > Piesi mogą iść tylko parami, a rowerzyści spokojnie jechać czwórkami...
      > PYTAM DLACZEGO?????????????????????????

      A jakie są szerokie drogi dla samochodów!
      PYTAM DLACZEGO????????????????????????? ;)))))))

      Pzdr
      Andrzej
      • Gość: Adam Re: Ścieżki rowerowe są szersze od ścieżek pieszy IP: *.e-wro.net.pl 18.11.06, 16:21
        a pasy startowe jakie sa szerokie ... i tylko jeden samolot
        czy to nie dziwne?
      • Gość: parceque Re: Ścieżki rowerowe są szersze od ścieżek pieszy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.11.06, 22:43
        Dlatego, że samochody są szersze. Masz rower szerokości metr siedemdziesiąt? No
        to nie zadawaj głupich pseudoretorycznych pytań.
        • Gość: | Re: Ścieżki rowerowe są szersze od ścieżek pieszy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.11.06, 11:42
          > Dlatego, że samochody są szersze. Masz rower szerokości metr siedemdziesiąt? No
          > to nie zadawaj głupich pseudoretorycznych pytań.

          szerokosc pasa ruchu zalezy nie tylko od szerokosci pojazdu, ale takze predkosci
          z jaka sie porusza i zdolnosci manewrowania. pieszy nie porusza sie 30km/h i
          moze wykonac skret o 180 stopni praktycznie w miejscu. rowerzysta generalnie
          potrzebuje na poruszanie sie pasa szerokosci wyciagnietych ramion (wlasnie okolo
          metra szescdziesieciu) i odpowiednio wyprofilowanych zakretow. kazdy kto porusza
          sie rowerem o tym wie i to rozumie.

          rower to POJAZD i potrzebuje dostosowanej DROGI, a nie malowanego chodnika
          nazwywanego sciezka, po ktorym i tak laza piesi.
          • Gość: parceque Re: Ścieżki rowerowe są szersze od ścieżek pieszy IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 21.11.06, 12:04
            Jak rower to taki POJAZD, to niech zrywa na ULICĘ. 1,60 metra szerokości na
            rowerzystę? To niesamowite, jak ci się muszą rozłazić kolana i łokcie przy
            pedałowaniu. Amatorowi wystarczy połowa tego, żeby się zmieścić, ale ty pewnie
            jesteś zawodowcem.
            • Gość: | Re: Ścieżki rowerowe są szersze od ścieżek pieszy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.11.06, 22:45
              > Jak rower to taki POJAZD, to niech zrywa na ULICĘ.

              tez bym wolal wydzielone pasy przy prawych krawedziach ulic niz malowane kreski
              na chodnikach. przynajmniej bylyby rowne, mialyby normalne luki i nikt by po
              nich nie lazil.

              > 1,60 metra szerokości na
              > rowerzystę? To niesamowite, jak ci się muszą rozłazić kolana i łokcie przy
              > pedałowaniu. Amatorowi wystarczy połowa tego, żeby się zmieścić, ale ty pewnie
              > jesteś zawodowcem.

              za to ty na pewno nie jestes rowerzysta, co wykazujesz swoim niezrozumieniem
              tematu. sciezki nie moga byc wezsze, bo one nie sa po to zeby sie na nich
              "zmiescic" tylko zeby po nich jezdzic. miescic to sie moze czlowiek w autobusie,
              jak jest tlok. poruszajacy sie obiket potrzebuje *pustej* przestrzeni dookola ze
              wzgledow bezpieczenstwa
              • Gość: parceque Re: Ścieżki rowerowe są szersze od ścieżek pieszy IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 27.11.06, 11:01
                Weźcie wy, cykliści, ustalcie wreszcie, jak Wam będzie dobrze, co? Dopiero co
                ktoś tu udowadniał, że jak trzeba ominąć na milimetry zabłąkanego pieszego, to
                trzeba jak najszybciej, bo wtedy stabilność najlepsza, a tu nagle Ty się
                domagasz metra zapasu jak szybko jedziesz. Jak ja jadę rowerem, to po prostej
                jakoś ponad 10, góra 20 cm w bok mnie nie znosi. Ale ja to amator jestem...
        • andrzejd2 Re: Ścieżki rowerowe są szersze od ścieżek pieszy 21.11.06, 13:21
          Gość portalu: parceque napisał(a):

          > Dlatego, że samochody są szersze.

          Ah, tak... a czy są dłuższe?


          > to nie zadawaj głupich pseudoretorycznych pytań.

          Mam nadzieję, że prędzej czy później zorientujesz, że powinienes wyluzować
      • Gość: divak2 Re: Ścieżki rowerowe są szersze od ścieżek pieszy IP: *.ift.uni.wroc.pl 18.12.06, 17:14
        > Tak jest na Grabiszyńskiej,

        A swoją drogą ciekawe dzie na Grabiszyńskiej da sie jechać po drodze dla rowerów
        w 4 osoby obok siebie...
    • Gość: piesza Re: Ścieżki rowerowe są szersze od ścieżek pieszy IP: *.os1.kn.pl 18.11.06, 18:56
      Wydawało mi się, że chodniki są dla pieszych. Rowerzyści zostali
      nam "wciśnięci" na siłę. Niedługo rowerzyści wyprą nas z chodników i co nam
      pozostanie?
      Przemykanie jak złodzieje? Nasze bezpieczeństwo jest mało ważne?
      • Gość: Fred Re: Ścieżki rowerowe są szersze od ścieżek pieszy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.11.06, 19:17
        Nieee, to piesze zostały nam wciśnięte.

        > Niedługo rowerzyści wyprą nas z chodników i co nam
        > pozostanie?

        Tramwaj, autobus albo... rower! :)
      • Gość: artek Re: Ścieżki rowerowe są szersze od ścieżek pieszy IP: *.wro.vectranet.pl 18.11.06, 19:58
        > Wydawało mi się, że chodniki są dla pieszych.

        owszem, z paroma wyjątkami.

        > Rowerzyści zostali nam "wciśnięci" na siłę.
        > Niedługo rowerzyści wyprą nas z chodników i co nam
        > pozostanie?

        a skąd ta frustracja? wyluzuj, przy dobrych chęciach miejsca wystarczy dla
        wszystkich.

        > Nasze bezpieczeństwo jest mało ważne?

        zapewne uważasz, że przeciętny rowerzysta - czyli kilkunastoletnie dziecko czy
        osoba starsza bardziej pasuje do ruchliwej dwupasmówki niż do wydzielonego pasa
        tylko dla rowerów. cóż, oni i tak pojadą chodnikiem, więc dla bezpieczeństwa i
        pieszych i rowerzystów zdecydowanie lepiej żeby jechali po wydzielonym pasie
        ruchu tylko dla rowerów.
        nie dla twojego egoistycznie pojmowanego bezpieczeństwa.
        nie, to dla bezpieczeństwa i twojego, i rowerzystów. mało kto ma ochotę zostać
        rozjechanym przez rozpędzony samochód. a gdyby to było twoje dziecko, tam pod
        samochodem? rozjechane w trosce o "twoje bezpieczeństwo"? bo jego bezpieczeństwo
        jest mało ważne? a twoje ważniejsze? a wszystko z powodu pieprzonego kawałka
        chodnika?
        • Gość: AntoniuS Re: Ścieżki rowerowe są szersze od ścieżek pieszy IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 19.11.06, 00:27
          > > Wydawało mi się, że chodniki są dla pieszych.
          >
          > owszem, z paroma wyjątkami.

          Hm, wydaje mi sie ze chodniki -zawsze- sa dla piszych, mozna wiedziec ktore
          wyjatki miales na mysli?


          > zapewne uważasz, że przeciętny rowerzysta - czyli kilkunastoletnie dziecko czy
          > osoba starsza(...)

          Hm, od kiedy mamy taki model przecietnego rowerzysty? :)))
          • Gość: Roman Re: Ścieżki rowerowe są szersze od ścieżek pieszy IP: *.korbank.pl 19.11.06, 01:07
            > Hm, wydaje mi sie ze chodniki -zawsze- sa dla piszych, mozna wiedziec ktore
            > wyjatki miales na mysli?
            Zapewne te, które przewiduje Prawo o Ruchu Drogowym.
            • Gość: tepe Re: Ścieżki rowerowe są szersze od ścieżek pieszy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.11.06, 18:16
              Na Kasprowicza też tak jest: więcej miejsca zajmuje pas dla rowerów niż chodnik.
              Nieprzyjemne jest to, że piesi idą pod murem, gdzie w tej chwili leżą liście i
              jest ślisko. Wobec tego i tak idą dróżką rowerową. Co do poprzedniego głosu:
              oczywiście, zwykle miejsca jest dosyć, ale często w tym kraju trafia się
              Pryncypialny Pieszy, albo Zasadniczy Rowerzysta, którzy dla zasady będą
              przeszkadzali tym drugim. Tu jest dużo takich wychowujących wszystkich. Przy
              jakiejś kulturze da się żyć.... tylko tej kultury jakoś nie widać.
              • Gość: m, Re: Ścieżki rowerowe są szersze od ścieżek pieszy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.11.06, 23:15
                na kasprowicza te ścieżki rowerowe na pewno nie są szerokie.
          • Gość: parceque Re: Ścieżki rowerowe są szersze od ścieżek pieszy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.11.06, 22:48
            Taki model przeciętnego rowerzysty jest ważny, kiedy trzeba pokazać, jak to
            niewinne dziatki i siwowłosi starcy są szykanowani za swoje chwalebne
            umiłowanie rowerów.
            Przyznasz chyba, że widoczna na ulicach większość złożona ze zdrowych byków w
            wieku 20-30 lat, poginających bez świateł, po chodnikach, mijających na grubośc
            lakieru wózki dziecinne, walących przez przejścia i ignorujących czerwone
            światła, niezbyt pasuje do obrazu niewinnej ofiary.
            • Gość: wigrus Re: Ścieżki rowerowe są szersze od ścieżek pieszy IP: *.ip.WRO.Korbank.PL 20.11.06, 09:06
              A wystarczyło przyjąć zasadę, że na chodnikach o szerokości 3 - 4 m podział
              jest pół na pół, przy szerokości chodnika powyżej 4 m, 2 m dla rowerów reszta
              dla pieszych i po kłopocie. Tak powinno być n.p. na pl.Grunwaldzkim, Reymonta.
              • Gość: radek Re: Ścieżki rowerowe są szersze od ścieżek pieszy IP: *.ip.WRO.Korbank.PL 20.11.06, 14:44
                > A wystarczyło przyjąć zasadę, że na chodnikach o szerokości 3 - 4 m podział
                > jest pół na pół, przy szerokości chodnika powyżej 4 m, 2 m dla rowerów reszta
                > dla pieszych i po kłopocie. Tak powinno być n.p. na pl.Grunwaldzkim, Reymonta.

                takie rzeczy okresla prawo (wszytsko minimalne odleglosci): ddr 1-kierunek 1,5m,
                2-kierunki 2m, itd. wiecej: www.srm.eco.pl/files/1pkd-warszawa_2006.pdf

                niestety, nie dziwie sie wcale, ze piesi sa wkurzeni. sam jestem. jest wiele
                takich miejsc obecnie budowancych (czyli, o zgrozo, nie tylko relikty, ale i
                "nowoczesna" mysl urbanistyczna), gdzie zabiera sie przestrzen pieszym. to, ze
                akurat na potrzeby rowerzystow, to jest to temat zastepczy, bo polityka jest
                taka, ze coraz wiecej przestrzeni pozera motoryzacja (burzy sie na jej potrzeby
                cale kwartaly domow, wycina zielen, itd) - stad budujac ddr w miescie ktore nie
                jest z gumy, trzeba komus zabrac - pada na pieszych, niestety. nie bylo jeszcze
                przypadku odwrotnego. skutkuje to: 1. wkurzeniem i konfliktach pieszy-rower, 2.
                pozbyciem sie elementu rowerowego z jezdni ku uciesze kierowcow - ddr sa ciagle
                obowiazkowe, nawet kiedy jednia jest wygodniej i bezpiecznej.

                przyklad wyszynskiego jest akurat dosc ciekawy, poniewaz ddr powstaje bez
                przebudowy jezdni. za 3-4 lata, gdy bedzie poszerzana jednia (bo jeest za
                waska), wytnie sie drzewa i pewnie okaze sie ze chodniki i sciezki tez robimy od
                nowa (albo remontujemy po budowie znajac nasze realia).

                zachod idzie w kierunku "niewidzialnej" infra. rowerowej - czyli takiemu
                ukladowi komunikacyjnemu gdzie rower nie potrzebuje swoich "sciezek" zeby
                poruszac sie sprawnie po jezdni. u nas kroluje nabijanie statystyk. na mapach
                tez niezle wyglada.
                • Gość: artek Re: Ścieżki rowerowe są szersze od ścieżek pieszy IP: *.wro.vectranet.pl 20.11.06, 17:23
                  żeby wprowadzić ruch rowerowo-pieszy wystarcza zgodnie z przepisami chodnik o
                  szerokości min. 2 m. nawet nie trzeba dzielić chodnika na pół ani stawiać
                  jakichkolwiek znaków - i piesi są wkurzeni że tak powiem na mocy ustawy.
                  a czy trzeba wyjaśniać jak niebezpieczna jest taka sytuacja? przecież to jazda
                  między pieszymi bez jakiegokolwiek oznakowania! bez ostrzeżenia!
                  tak więc pisanie o "wzburzeniu pieszych" jest imo lekko śmieszne.

                  wiem, wiem, jest jeszcze drugi warunek - dopuszczalna prędkość >50 kmph - mało
                  we wrocławiu takich. ale warto chyba zauważyć jak bardzo wspomniany przepis nie
                  pasuje do szerokich ruchliwych dwupasmówek! nawet jeśli domyślną prędkością jest
                  tam 50 kmph - przecież każdy kto się raz przejechał samochodem po takiej drodze
                  wie z jaką naprawdę prędkością samochody się poruszają. i ile ich tam jest ...

                  powyższe zdecydowanie przemawia za tym aby dopuścić jazdę rowerami po chodniku
                  (bo dozwolona prędkość jest wyjątkowo marnym określeniem natężenia ruchu, a
                  przecież to o rzeczywisty ruch samochodowy chodzi - nie o ograniczenie
                  prędkości, nieprawdaż?). ale tak to jest gdy przepisy są mało życiowe ...

                  niniejsza dyskusja dotyczy właśnie tras, gdzie natężenie ruchu samochodowego
                  jest ogromne a chodniki szerokie, z pewnością szersze niż 2 metry.
                  mało kto jest fizycznie i mentalnie przygotowany do lawirowania w tłumie
                  samochodów. pół biedy gdy jedzie się prosto, o, największa zabawa zaczyna się
                  gdy trzeba skręcić w lewo. jak ktoś ma mocne nerwy to niech spróbuje w szczycie
                  wyjechać z inowrocławskiej w legnicką i skręcić w lewo na placu strzegomskim. da
                  się, wiem, ale to naprawdę wyjątkowe extreme gdy i z lewej i z prawej szybko
                  przemykają samochody czy ciężarówki, w odległościach dużo mniejszych niż
                  ustawowy 1 m.
                  cóż się zatem dziwić ludziom pedałującym do przejścia podziemnego po szerokim
                  chodniku? a czy na grabiszyńskiej jest inaczej? albo wyszyńskiego? bliżej
                  centrum jest łatwiej, bo tam samochody częściej stoją niż jadą ;P

                  bo w ten sposób nie trzeba się zmuszać do uprawiania sportów ekstremalnych i
                  spokojnie można pojechać na lajtową przejażdżkę z dziećmi, albo na zdechłym
                  romeciku poturlać się na działkę

                  summa summarum - jeśli zamiast drogi dla rowerów z prawdziwego zdarzenia pojawia
                  się choćby mizerna proteza w postaci namalowanej na chodniku krechy - to
                  naprawdę jest i tak dużo dużo lepiej niż gdyby jej tam w ogóle nie było. już
                  wolę takie nabijanie statystyk niż ich brak. i chyba lepiej aby na wystarczająco
                  szerokim chodniku rozdzielano pasy ruchu, niż tworząc ciąg rowerowo-pieszy
                  stawiano c13/c16 z poziomą kreską.

                  tak, fajna jest taka "niewidoczna" infrastruktura - ale czy na pewno przy
                  ruchliwych dwupasmówkach?

                  ps. pokonałem dziś ok 14-tej dość okrężną drogą trasę z nowego dworu do us na
                  ostrowskiego i z powrotem, teza jakoby większość jeżdżących na rowerach
                  stanowili młodzi silni 20-latkowie jest mocno nieprawdziwa - co najmniej 3/4
                  mijanych rowerzystów stanowili z wolna jadący panowie w wieku dużo po 50-ce.

                  i żeby było jasne - jeśli jadę sam - zdecydowanie preferuję szybką jazdę,
                  oczywiście po jezdni. nie lubię być zmuszany do jazdy chodnikiem - tu masz
                  całkowitą rację. dlatego imo najsensowniejsze jest takie przeredagowanie
                  przepisu o dopuszczalnej jeździe po chodniku, aby uwzględniał specyfikę dróg
                  miejskich o podwyższonym ruchu w związku z dużo większym ryzykiem.
            • Gość: artek Re: Ścieżki rowerowe są szersze od ścieżek pieszy IP: *.wro.vectranet.pl 20.11.06, 09:54
              > Taki model przeciętnego rowerzysty jest ważny, kiedy trzeba pokazać, jak to
              > niewinne dziatki i siwowłosi starcy są szykanowani za swoje chwalebne
              > umiłowanie rowerów.

              rower dla nastolatków jest jedynym możliwym i dozwolonym środkiem komunikacji
              indywidualnej, ale i niezłą rozrywką. dziecko na rowerze to bardzo częste
              zjawisko, ze względu na brawurę i małą przewidywalność lepiej ich skanalizować
              niż puścić samopas po chodniku. o jeździe na jezdni nawet nie wspominam - za
              wyjątkiem ulic z uspokojonym ruchem.
              dla osób starszych rower też jest często jedynym dostępnym środkiem komunikacji,
              na większe odległości - na dojazdy na działki itp.

              > Przyznasz chyba, że widoczna na ulicach większość złożona ze zdrowych byków w
              > wieku 20-30 lat,

              nieprawda, nie większość. co najwyżej są najbardziej zauważalni - zresztą zależy
              od pory dnia i okolicy. większość nawet nie jeździ szybciej niż 15-20 kmph -
              cicho i spokojnie przemykają się pomiędzy pieszymi.
              a w grupie wiekowej którą wymieniłeś większość stanowią studenci, którzy do
              przemieszczania się na zajęcia używają raczej wiekowych i ociężałych
              mieszczuchów. taka moda ....

              > poginających bez świateł, po chodnikach, mijających na grubośc
              > lakieru wózki dziecinne, walących przez przejścia i ignorujących czerwone
              > światła, niezbyt pasuje do obrazu niewinnej ofiary.

              pomijając taki znacznie przesadzony obraz - czy to nie świadczy raczej o
              konieczności odseparowania ruchu pieszych od rowerów? bo skoro i tak jechać będą
              po chodniku, nie jezdnią ...
          • Gość: artek Re: Ścieżki rowerowe są szersze od ścieżek pieszy IP: *.wro.vectranet.pl 20.11.06, 09:31
            > > zapewne uważasz, że przeciętny rowerzysta - czyli kilkunastoletnie
            > dziecko czy osoba starsza(...)
            >
            > Hm, od kiedy mamy taki model przecietnego rowerzysty? :)))

            hmm, rzeczywiście niezbyt szczęśliwie sformułowane zdanie :))
            ale w rzeczy samej chciałem podkreślić te dwie kategorie przeciętnych
            rowerzystów jako szczególnie narażone w ruchu drogowym na jezdni, szczególnie na
            tak ruchliwej drodze jak wyżej wymienione.

            ja nie pozwalam swojemu synowi na jazdę jezdnią po strzegomskiej, a ponieważ nie
            ma tam wydzielonej drogi dla rowerów, jeżdżą z kolegami po chodniku.
            cóż, w takiej sytuacji nawet podzielenie chodnika znacząco wpływa na zwiększenie
            bezpieczeństwa wszystkich użytkowników ruchu - nie tylko rowerzystów ale i
            kierowców - bo nie będzie na jezdni mało przewidywalnych i wolnych rowerzystów,
            a dla pieszych ze względu na rozdzielenie pasów ruchu. imo lepiej tak niż bez
            segregacji.
          • Gość: | Re: Ścieżki rowerowe są szersze od ścieżek pieszy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.11.06, 11:55
            > > > Wydawało mi się, że chodniki są dla pieszych.
            > >
            > > owszem, z paroma wyjątkami.
            >
            > Hm, wydaje mi sie ze chodniki -zawsze- sa dla piszych, mozna wiedziec ktore
            > wyjatki miales na mysli?

            pomijajac przypadki, o ktorych mowi pord (np. szeroki chodnik obok arterii)
            mozna sie jeszce klocic, ze chodniki nie sa przeciez zazwyczaj oznaczone jako
            drogi piesze, a wiec przez domniemanie mozna przyjac, ze sa to drogi pieszo
            rowerowe. afaik nie ma przepisu prezyzujacego czym chodnik jest 'domyslnie',
            prawda? tak przynajmniej bym sie tlumaczyl gdyby mi ktos chcial wystawic mandat
            za jazde chodnikiem.

            > > zapewne uważasz, że przeciętny rowerzysta - czyli kilkunastoletnie dzieck
            > o czy
            > > osoba starsza(...)
            >
            > Hm, od kiedy mamy taki model przecietnego rowerzysty? :)))

            wlasciwie to mowimy o przypadku brzegowym, tj. najbardziej skrajnym, o ktorym
            jest sens jeszcze dyskutowac.
            • Gość: parceque Re: Ścieżki rowerowe są szersze od ścieżek pieszy IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 21.11.06, 12:01
              Nie ma przepisu definiującego, czym jest chodnik? A nie napisali czasem w PoRD,
              że chodnik to część drogi przeznaczonej dla ruchu pieszych? Coś mi się widzi, że
              jesteś kolejnym rowerzystą zaznajomionym tylko z wygodnymi dla siebie paragrafami.
              • Gość: Roman Re: Ścieżki rowerowe są szersze od ścieżek pieszy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.11.06, 13:41
                > Nie ma przepisu definiującego, czym jest chodnik? A nie napisali czasem w
                PoRD,
                > że chodnik to część drogi przeznaczonej dla ruchu pieszych?
                Tyle, że w przeciwieństwie do dróg dla rowerów chodniki z reguły nie są
                oznakowane znakami pionowymi ani poziomymi.
                • Gość: parceque Re: Ścieżki rowerowe są szersze od ścieżek pieszy IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 21.11.06, 14:02
                  A czy ulice są oznakowane znakami zabraniającymi pieszym poruszania się po nich?
                  Czyli można ulicę uznać za chodnik, prawda?
                  • Gość: | Re: Ścieżki rowerowe są szersze od ścieżek pieszy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.11.06, 23:55
                    > Coś mi się widzi, że jesteś kolejnym rowerzystą zaznajomionym tylko z wygodnymi
                    > dla siebie paragrafami.

                    to co przedstawilem to strategia rzniecia glupa, gdy trafimy na legaliste i
                    zawioda argumenty racjonalne z najwazniejszym "bo tak jest bezpieczniej".
                    przepisy w koncu nie sa wcale takie jasne, a policjanci znaja glownie te
                    dotyczace ruchu samochodowego, ze znajomoscia rowerowych bywa rozne, wiec warto
                    pokombinowac zanim sie dostanie mandat.


                    > A czy ulice są oznakowane znakami zabraniającymi pieszym poruszania się po
                    > nich? Czyli można ulicę uznać za chodnik, prawda?

                    definicje czesci drogi sa okreslone ze wzgledu na to do czego sa przeznaczone.
                    co jest ulica (jezdnia), mozna rozpoznac po przystosowaniu do ruchu pojazdow
                    silnikowych
      • Gość: Tato Re: Ścieżki rowerowe są szersze od ścieżek pieszy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.11.06, 10:22
        > Rowerzyści zostali
        > nam "wciśnięci" na siłę.
        Ależ my się Wam (i sami sobie,bo jak nam dętka padnie, to się stajemy pieszymy;
        podobnie,gdy przechodzimy na światłach) na chodniki nie pchaliśmy! Wszyscy
        wolelibyśmy mieć osobne drogi (a nie ścieżki!) rowerowe jak w "rowerowych
        krajach" (Dania, Holandia), na które nie właziliby piesi, nie parkowali
        kierowcy... Niestety państwo biedne, zarządcy bezmyślni, a my- biedni obywatele-
        musimy się trzymać razem i sobie nie przeszkadzać, a jeszcze może się uśmiechnąć :-)
        PS Natomiast kiedy ścieżka jest już wydzielona, to bardzo proszę po niej nie łazić!
        • Gość: AntoniuS Re: Ścieżki rowerowe są szersze od ścieżek pieszy IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 20.11.06, 13:43
          > Ależ my się Wam (i sami sobie,bo jak nam dętka padnie, to się stajemy pieszymy;
          >podobnie,gdy przechodzimy na światłach) na chodniki nie pchaliśmy! Wszyscy
          > wolelibyśmy mieć osobne drogi (a nie ścieżki!) rowerowe jak w "rowerowych
          > krajach" (Dania, Holandia), na które nie właziliby piesi, nie parkowali
          > kierowcy... Niestety państwo biedne, zarządcy bezmyślni, a my- biedni
          >obywatele -musimy się trzymać razem i sobie nie przeszkadzać, a jeszcze może
          >się uśmiechnąć :-)
          > PS Natomiast kiedy ścieżka jest już wydzielona, to bardzo proszę po niej nie
          >łazić!

          Esencja :D
        • Gość: tepe Re: Ścieżki rowerowe są szersze od ścieżek pieszy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.11.06, 10:17
          Tu były bardzo rozsądne głosy, z ciekawością przeczytałem. Takie zdanie też
          budujące:

          >>biedni obywatele-
          musimy się trzymać razem i sobie nie przeszkadzać, a jeszcze może się uśmiechnąć :-)

          aż tu nagle:
          >>PS Natomiast kiedy ścieżka jest już wydzielona, to bardzo proszę po niej nie
          łazić!

          To rozumiem, że sobie nie przeszkadzać to znaczy pieszy ma nie przeszkadzać.
          Myślałem, że chodzi o to, że obie strony powinny umieć ustąpić.
          • Gość: Tato Re: Ścieżki rowerowe są szersze od ścieżek pieszy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.11.06, 04:55
            Wiesz- jeżeli jadę Wyspiańskiego ponad 30 na godzinę wydzielonym pasem obok
            którego jest kilka metrów wolnego chodnika, to naprawdę nie widzę powodu, żeby
            kombinować w jaki sposób minę się z kolejnymi osobami (idącymi często
            tyralierą), które muszą iść akurat TYM pasem...zwłaszcza w nocy, bo jakkolwiek
            mam porządną lampkę, to nie jest to potężny halogen oświetlający 50 metrów drogi
            (a kiedy jest ślisko dobrze mieć trochę czasu na wykonanie manewru). Z podziałem
            jest po prostu łatwiej :-)
            Poza tym nie lubię nadużywać sygnałów dźwiękowych, bo często więcej z tego
            strachu i zamieszania niż pożytku (łatwiej powiedzieć: "przepraszam", żeby
            udowodnić, że rowerzysta też człowiek).

            PS W Polsce jeździmy prawą stroną i tak konsekwentnie winniśmy się mijać
            (argument jak wyżej).
            • Gość: tepe Re: Ścieżki rowerowe są szersze od ścieżek pieszy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.11.06, 16:36
              Prawda.
    • Gość: piesza Re: Ścieżki rowerowe są szersze od ścieżek pieszy IP: *.os1.kn.pl 26.11.06, 10:02
      Wczorajsza przechadzka po Jedności Narodowej skończyła się "kolizją" z
      rowerzystą.
      Wracałam z Kromera. Ścieżką dla pieszych. Na wysokości Browaru jakiś cyklista
      wściekle "trąbił" na mnie, żebym się usunęła. Myślę sobie dlaczego? przecież
      idę ścieżką dla mnie przeznaczoną...I nagle odkrywam, że w tym miejscu ktoś dla
      żartu zamienił ścieżki. 200m dla pieszych, potem dla rowerzystów, potem znowu
      dla pieszych... Czyli muszę iść z oczami wbitymi w kostkę chodnikową, żeby
      stale kontrolować sytuację. Taki slalom gigant. Raz prawa, raz lewa...
      • Gość: artek Re: Ścieżki rowerowe są szersze od ścieżek pieszy IP: *.wro.vectranet.pl 26.11.06, 14:55
        > Wczorajsza przechadzka po Jedności Narodowej skończyła się "kolizją" z
        > rowerzystą.

        na temat tzw "drogi dla rowerów" na jedności narodowej wylano już mnóstwo żali i
        pretensji. niestety, osoby odpowiedzialne za jej powstanie delikatnie mówiąc nie
        popisały się.
    • Gość: wigrus Re: Ścieżki rowerowe są szersze od ścieżek pieszy IP: *.ip.WRO.Korbank.PL 27.11.06, 08:17
      Na niektórych ulicach porządnej drogi dla rowerów nie da suię zrealizować, ale
      lobby terrorystów rowerowych z KRW i innych organizacji rowerowych wymusza ich
      realizację i potem są takie dziwolągi jak na ul.Jedności Narodowej. W planie są
      realizacje kolejnych knotów (Hubska - Sucha, Kamieńskiego, Zaporoska.
      Zgodnie z niewydarzoną koncepcją budowy tras rowerowych, takich tras spodziewać
      należy się więcej.
      • Gość: Tato Re: Ścieżki rowerowe są szersze od ścieżek pieszy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.11.06, 12:05
        Jeżeli "lobby terrorystów rowerowych" jest w stanie cokolwiek wymusić, to
        światem rzeczywiście rządzą Żydzi, Masoni i Cykliści. Ci ostatni są z resztą
        szczególnie niebezpieczni- to "nienaturalne" żeby poruszać się na dwóch kołach
        nie spalając przy tym paliwa, o które walczą dzielni chłopcy w Iraku.

        Przy okazji chciałbym serdecznie podziękować ludziom, którzy poświęcają swój
        czas- nie otrzymując za to pieniędzy(jedyny współcześnie miernik
        wartości)-walcząc o prawo do przestrzeni publicznej takich mniejszości jak
        rowerzyści, niepełnosprawni i rodzice pchający wózki.

        A że powstają knoty, to już efekt braku woli lub pomyślunku jednej ze stron...
        • Gość: wigrus Re: Ścieżki rowerowe są szersze od ścieżek pieszy IP: *.ip.WRO.Korbank.PL 28.11.06, 09:22
          Drogi Tato. Ci co próbują zrobić coś dla pieszych i niepełnosprawnych są
          lekceważeni. Proszę przejść się po mieście... i przyjrzeć się po czym chodzą
          lub jeżdżą na wózkach niepełnosprawni. A rowerzyści proponują budowę dróg dla
          rowerów nawet na ul.Kościuszki, Traugutta, Mikołaja, Ruskiej, Sienkiewicza i
          wielu, wielu innych, gdzie brak miejsca na porządny chodnik. A ZDiK te
          propozycje łyka i buduje taki ciąg dla rowerów np. na ul.Wyszyńskiego, gdzie
          należało raczej wyremontować chodnik i urządzić miejsca postojowe.
          • Gość: tepe Re: Ścieżki rowerowe są szersze od ścieżek pieszy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.11.06, 11:36
            Co prawda to prawda. Przejście z wózkiem dziecięcym pełnosprawnej osobie przez
            miasto to jest potworna gehenna.
          • Gość: CZ Re: Ścieżki rowerowe są szersze od ścieżek pieszy IP: *.ip.WRO.Korbank.PL 28.11.06, 11:51
            > Ci co próbują zrobić coś dla pieszych i niepełnosprawnych są
            > lekceważeni.

            tani chwyt - pokazmy ze innym jest jeszcze gorzej, wiec rowerzytom jest za dobrze

            > A rowerzyści proponują budowę dróg dla
            > rowerów nawet na ul.Kościuszki, Traugutta, Mikołaja, Ruskiej, Sienkiewicza i
            > wielu, wielu innych

            skad ty takie rewelacje bierzesz!?
            najpierw naucz sie rozrozniac pojecia pomiedzy ddr, a trasami rowerowymi (co
            okresla "niewydarzona koncpecja") a potem zabieraj glos na forum

            > należało raczej wyremontować chodnik i urządzić miejsca postojowe.

            dla niepelnsprawnych? w ten sposob myslenia wlasnie uskuteczniono na sienkiwicza
            - widac jakie masz wyobrazenie o miescie i ruchu rowerowym
            • Gość: ??? Re: Ścieżki rowerowe są szersze od ścieżek pieszy IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 28.11.06, 12:52
              A co, może nie było nawet tutaj hałłakowania, jak to niezbędny jest kontrpas
              właśnie na Kościuszki? A samochody won, bo my tu chcemy jeździć rowerami pod prąd?
              • Gość: artek Re: Ścieżki rowerowe są szersze od ścieżek pieszy IP: 88.156.80.* 28.11.06, 15:22
                > A co, może nie było nawet tutaj hałłakowania, jak to niezbędny jest kontrpas
                > właśnie na Kościuszki? A samochody won, bo my tu chcemy jeździć rowerami pod
                > prąd?

                a samochody to co, święte krowy?
                imo dużo więcej pożytku przyniesie wydzielenie paruset metrowego kawałka jezdni
                na kontrapas dla rowerów, niż zastawienie go blaszanymi gruchotami dla uciechy
                kilku właścicieli samochodów.
                egotyzm i mentalne kalectwo niektórych kierowców jest aż żenujące ...
      • Gość: radek Re: Ścieżki rowerowe są szersze od ścieżek pieszy IP: *.ip.WRO.Korbank.PL 28.11.06, 12:54

        > Na niektórych ulicach porządnej drogi dla rowerów nie da suię zrealizować, ale
        > lobby terrorystów rowerowych z KRW i innych organizacji rowerowych wymusza ich
        > realizację i potem są takie dziwolągi jak na ul.Jedności Narodowej.

        nie wiem skad masz te ciekawe informacje.
        moze podasz jakies konkrety?

        > realizacje kolejnych knotów (Hubska - Sucha, Kamieńskiego, Zaporoska.

        zanim cos napiszesz, doinformuj sie, to nadwyraz proste i bezbolesne:

        rowery.eko.org.pl/?site=news&id=94
        rowery.eko.org.pl/?site=news&id=102
        rowery.eko.org.pl/?site=article&id=114
        > Zgodnie z niewydarzoną koncepcją budowy tras rowerowych, takich tras
        > spodziewać

        rozumiem, ze masz watpliwosci co do slusznosci tworzenia koncepcji, tak?
        czy tez moze twoje uwagi tycza sie konkretnych przebiegow zdefiniowanych w
        koncepcji?
        • Gość: Tato Re: Ścieżki rowerowe są szersze od ścieżek pieszy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.11.06, 10:55
          Pozwolę sobie napisać trochę więcej o mojej "wizji" transportu w mieście:
          1) na pewno samochody są potrzebne- do przewożenia dużych ładunków, ludzi
          niesamodzielnych (ostatnio wożę samochodem Babcię po operacji- ona nie jest w
          stanie wejść do autobusu/tramwaju),w nagłych wypadkach... co nie zmienia
          faktu,że samochody są najbardziej nieefektywnym środkiem transportu w średnich
          europejskich miastach(jak Wrocław),których gęsta zabudowa pozostawia niewiele
          przestrzeni dla komunikacji- samochody zajmują bardzo dużo miejsca (wyobraźmy
          sobie,że każdy pasażer autobusu porusza się własnym czterokołowcem);poza tym (tu
          już perspektywa ekologiczna):są nieefektowne energetycznie(zwłaszcza stare graty
          sprowadzane przez średnio zamożne społeczeństwo spalają stojąc w korkach
          niewyobrażalne ilości paliwa) swoimi wyziewami obniżając jakość życia
          mieszkańców centrów miast.
          2) bardzo dobrą alternatywą jest komunikcja miejska- lepsza dla
          środowiska,bezpieczniejsza dla pieszych(mniejszy ruch)...ale niestety nie
          najlepiej rozwinięta (zapomnijmy o metrze we Wrocławiu!); uważam, że powinna być
          traktowana priorytetowo przez władze- ulgi dla mieszkańców rezygnujących z
          samochodu, dofinansowanie umożliwiające poprawę jakości(racjonalność ekonomii
          liberalnej nie jest jedyną), akcje promujące transport zbbiorowy, priorytet w
          ruchu (wydzielone pasy dla autobusów, wydzielenie torowisk etc)
          3) w naszym klimacie rower może być alternatywą, choć na pewno nie dla
          wszystkich (uwarunkowania zawodowe,ludzie starsi,młodsze
          dzieci,niepełnosprawni). Powinien być traktowany priorytetowo, ponieważ: wymaga
          tańszej,"mniejszej" i trwalszej infrastruktury niż samochody,poprawia jakość
          życia mieszkańców (kondycja fizyczna użytkowników,czyste powietrze dla
          mieszkańców centrów),jest bezpieczniejszy(zderzenie pieszego z rowerem nie
          stanowi poważnego zagrożenia dla życia i zdrowia)-choć nie dla rowerzysty we
          Wrocławiu, "pożera" mniej przestrzeni publicznej (parking dla rowerów,a parking
          dla samochodów), co ma niebagatelne znaczenie zwłaszcza w "ciasnym" centrum.
          4) absolutnie priorytetowo powinien być traktowany ruch pieszych- należy
          maksymalizować ich bezpieczństwo i swobodę poruszania się (co nie znaczy,że
          pieszy ma wchodzić na jezdnię w dowolnym miejscu z głową w chmurach). zwłaszcza,
          że jest on prawie zawsze skorelowany z transportem publicznym.
          Politycy powinni odważnie powiedzieć ludziom: "chcemy,żebyście korzystali ze
          środków alternatywnych wobec samochodu i będziemy Was w tym wspierać".
          Rozbudowywanie sieci dróg nie rozwiąże problemu transportu w mieście, co wiedzą
          władze np. Kopenhagi: www.vejpark.kk.dk/byenstrafik/cyklernesby/uk/index.htm
          polecam zwłaszcza film!
          • mgbartnicki Re: Ścieżki rowerowe są szersze od ścieżek pieszy 29.11.06, 11:56
            Rzecz w tym, że ludzi nie odciągniesz od samochodu.
            To nie jest kwestia wygody,szybkości i bezpieczeństwa przemieszczania się, tylko
            kwestia prestiżu - "tylko biedacy jeżdżą rowerami i komunikacją miejską; mam
            samochód, więc jedtem kimś". Tu chyba biologia musi zadziałać, i ci ludzie muszą
            wymrzeć.
            • Gość: :-P Re: Ścieżki rowerowe są szersze od ścieżek pieszy IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 29.11.06, 15:21
              Walisz typowe teksty zakompleksionego rowerzysty z musu, którego na samochód nie
              stać.
              Samochód jest wygodny - siedzisz sobie w cieple i nie pada na głowę, a w lecie
              włączasz klimatyzację.
              Samochód jest szybki - poza naprawdę skrajnymi korkami nie ma we Wrocławiu
              szybszego środka transportu.
              Samochód jest bezpieczny - a niby co w nim groźnego?
              Samochód umożliwia aktywniejsze życie - nie traci się czasu na czekanie na
              autobus, ani sił na powolne pedałowanie. Ten czas i siły można zużyć na coś
              przyjemnego lub pożytecznego.
              Samochód integruje ludzi - spróbuj podwieźć kogoś do pracy rowerem.
              • Gość: motocyklista Re: Ścieżki rowerowe są szersze od ścieżek pieszy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.11.06, 16:09
                albo spróbuj robić sex na rowerze!!
                • Gość: artek Re: Ścieżki rowerowe są szersze od ścieżek pieszy IP: 88.156.80.* 29.11.06, 17:52
                  > albo spróbuj robić sex na rowerze!!

                  to obejrzyj niemiecki film pt "madchen madchen" ;P
              • Gość: artek Re: Ścieżki rowerowe są szersze od ścieżek pieszy IP: 88.156.80.* 29.11.06, 17:50
                > Samochód jest wygodny - siedzisz sobie w cieple i nie pada na głowę, a w lecie
                > włączasz klimatyzację.

                osobista wygoda to najważniejszy i w zasadzie jedyny powód. reszta twojego
                tekstu to zbędne i żenujące dorabianie ideologii.
                teksty o "aktywniejszym życiu" czy "integrowaniu ludzi" tak mnie rozłożyły, że
                prawie oplułem monitor :))))


                prawda jest taka, że większość zmotoryzowanych wrocławian przy sprawnie
                działającej komunikacji zbiorowej spokojnie mogłaby się przy dojazdach do pracy
                pozbyć samochodu. a nawet i szybciej dojechać, na wydzielonych pasach, z
                odpowiednim priorytetem pierwszeństwa. no i nie trzeba szukać miejsca do
                zaparkowania.
                nic tak nie integruje ludzi jak komunikacja zbiorowa. a na dodatek pozwala na
                dużo efektywniejsze wykorzystanie czasu przejazdu niż kilkunastominutowe zimowe
                balety ze skrobaczką czy nerwowe kręcenie kierownicą - w autobusie można np
                spokojnie poczytać ...
                a i wspólna wycieczka rowerowa dużo bardziej ludzi integruje niż samotne
                przemykanie ulicami. kogo się podwozi - żonę? czasem kolegę z pracy? bo chyba
                nie zabierasz swym samochodem przygodnych przechodniów z przystanku mpk?

                bezpiecznemu samochodowi przeczą statystyki wypadków, co w samochodzie takiego
                groźnego? najczęściej kierowca.

                aktywne życie - co może być aktywniejszego w mieście od jazdy na rowerze? z
                pewnością nie jazda samochodem ... przynajmniej aktywniejszym w moim pojęciu.
                • Gość: :-P Re: Ścieżki rowerowe są szersze od ścieżek pieszy IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 30.11.06, 10:29
                  "Integrowanie ludzi" to już oczywiście nie było całkiem poważne. Co do reszty:
                  * Póki co nie ma wydzielonych całkowicie torowisk i pasów dla autobusów, więc
                  samochód jest szybszy.
                  * W autobusie można sobie poczytać, prawda. Integracja autobusami jest tyle samo
                  warta co podrzucenie koleżanki samochodem, czyli praktycznie nic.
                  * Trzeba być chyba beznogim inwalidą, żeby czyścić samochód w zimie przez
                  kwadrans. To zajmuje dwie-trzy minuty, do czysta.
                  * Nerwowe kręcenie kierownicą? Nie rozumiem, o czym mówisz.
                  * A w jaki to sposób bezpiecznemu samochodowi przeczą statystyki? Możesz to
                  przybliżyć? Bo to zdanie póki co ma żadną wartośc informacyjną.
                  * Jazda rowerem jest aktywna? Co najwyżej w bardzo prymitywnym znaczeniu tego
                  słowa, takim bardziej socrealistycznym - liczy sie tylko zdyszana praca fizyczna
                  i nic więcej. Tak, rowerem więcej się przymusowo nadymasz. Ale jak ktoś ma
                  więcej zainteresowań, niż tylko dymanie na rowerze, to strata czasu i sił na
                  taki pojazd zupełnie mu się nie kalkuluje.
              • Gość: Roman Re: Ścieżki rowerowe są szersze od ścieżek pieszy IP: *.korbank.pl 29.11.06, 17:59
                > Walisz typowe teksty zakompleksionego rowerzysty z musu, którego na samochód
                > nie stać.
                Tym samym potwierdzasz w 100%, to co napisał Mikołaj. Mam dobry samochód (z
                klimatyzacją) i 51 lat na karku. Do pracy jeżdżę jednak rowerem. To kwestia
                mentalna, i być może, tego nie potrafisz pojąć. Przejeżdżam rocznie na rowerze
                tysiące km, nie tylko do pracy, ale w ramach wypoczynku. Ot, w zeszły weekend
                włóczyłem się na rowerze po bezdrożach Gór Izerskich (dokąd dojechałem swoim
                wygodnym samochodem) - trochę zmarzłem, trochę wylałem potu, co nieco
                zamoczyłem w izerskich bagienkach. Ale dla Ciebie te wrażenia pewnie są
                niepojete.
                > Samochód umożliwia aktywniejsze życie - nie traci się czasu na czekanie na
                > autobus, ani sił na powolne pedałowanie.
                To rower umożliwia aktywne życie. Podczas gdy ty stoisz (siedzisz) w korku, ja
                pedałuję (bynajmniej nie powolnie) i do pracy dojeżdżam świeży i pełen sił.
                Twój czas dojazdu do pracy (jesli jedziesz do/przez centrum) jest z pewnością
                porównywalny, jesli nie dłuzszy od mojego. Ty gnuśniejesz w klatce, ja spędzam
                czas aktywnie i przyjemnie (nawet jak pada i jest błoto). Mój czas dojazdu do
                pracy jest czasem w pełni wykorzystanym.
                > Samochód integruje ludzi - spróbuj podwieźć kogoś do pracy rowerem.
                Jeśli któraś się zgodzi, to integracja jest o wiele pełniejsza;-)
                • Gość: :-P Re: Ścieżki rowerowe są szersze od ścieżek pieszy IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 30.11.06, 10:43
                  Masz problemy albo z logiką, albo z czytaniem ze zrozumieniem. Niby w jaki
                  sposób z opinii, że to zakompleksieni niedofinansowani rowerzyści widzą w każdym
                  kierowcy zakompleksionego przefinansowanego nuworysza wynika, że on faktycznie
                  jest takim nadętym nuworyszem? Umiesz to uzasadnić?
                  Do tego jakże klasycznie ciągniesz to pseudownioskowanie dalej, do ekstrapolacji
                  na turystykę. Jak ktoś nie chce dymać przez miasto na rowerze, to pewnie w życiu
                  nie był na łące i w górach. Dość żałosna implikacja, umiesz ją jakoś uzasadnić?
                  Zwłaszcza w obliczu tego, że sam w te góry pojechałeś samochodem, więc jak to
                  jest, jeździsz samochodem i równocześnie uprawiasz turystykę? Przeczysz sam sobie.
                  O "aktywności" rowerzystów już pisałem: bardzo ZMPowska aktywność, nie
                  rozumiejąca, że bez spocenia się też można być aktywnym. Albo że można chcieć
                  się spocić w inny sposób, a nie na miejskich ulicach. Tylko trzeba tam dojechać
                  na czas, co jest rowerem trudniejsze niż samochodem.
                  • Gość: Roman Re: Ścieżki rowerowe są szersze od ścieżek pieszy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.11.06, 11:40
                    > Masz problemy albo z logiką, albo z czytaniem ze zrozumieniem.
                    Silisz się na modne ostatnio teksty (zwłaszcza ten o czytaniu ze zrozumieniem).
                    Sądząc z twojej wypowiedzi kłopoty masz raczej ty.
                    > Niby w jaki
                    > sposób z opinii, że to zakompleksieni niedofinansowani rowerzyści widzą w
                    każdy
                    > m
                    > kierowcy zakompleksionego przefinansowanego nuworysza wynika, że on faktycznie
                    > jest takim nadętym nuworyszem?
                    Czyżbym wygłosił taka opinię? To stwierdzenie jest twoim wnioskiem, a raczej
                    kompilacją kilku fragmentów wypowiedzi. I ty raczej powinieneś dowodzić.
                    > Jak ktoś nie chce dymać przez miasto na rowerze, to pewnie w życi
                    > u
                    > nie był na łące i w górach.
                    Dalsze karkołomne przypisywanie mi twierdzeń, których nie wygłosiłem.
                    > Zwłaszcza w obliczu tego, że sam w te góry pojechałeś samochodem, więc jak to
                    > jest, jeździsz samochodem i równocześnie uprawiasz turystykę?
                    A to koronny dowód twojej logiki i znajomości rzeczy. Czyżby turystyka polegała
                    na udaniu się rowerem czy pieszo lub na nartach z miejsca zamieszkania w góry
                    oddalone o 150 km? Jak juz się dojedzie pociagiem czy samochodem to się nie
                    uprawia turystyki? Żadna to turystyka jechać tą porą roku, przy krótkim dniu,
                    150 km, i to szosami pełnymi samochodów. Owszem, praktykuję (i nie tylko ja) to
                    czasami, ale latem o czym stali bywalcy Forum dobrze wiedzą.
                    > O "aktywności" rowerzystów już pisałem: bardzo ZMPowska aktywność
                    Czyżbyś znał ją z autopsji? Przywoływanie ZMP w tym miejscu ma taki sam sens
                    jak np. MW czyli zaden. Moze dowodzić odreagowywania frustracji w ten dziwny
                    sposób.
                    • Gość: :-P Re: Ścieżki rowerowe są szersze od ścieżek pieszy IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 30.11.06, 13:44
                      O jakiej opinii mówisz, kiedy pytasz, czy ją wygłosiłeś? Bo to nie jest jasne,
                      więc nie moge na razie udzielić odpowiedzi. Pisz nieco precyzyjniej. Nie, ten
                      cytat, który tam dołączyłeś, nie ujednoznacznia sprawy.

                      Co do "karkołomnego przypisywania twierdzeń", to tak, wygłosiłeś pogląd
                      rónoważny temu, że "kto jeździ samochodem, ten nie rozumie turystów". Wygłosiłeś
                      go poddając w wątpliwość moją umiejętność zrozumienia wycieczki w góry. Nie
                      miałeś innej podstawy do takiego przypuszczenia, niż moje poglądy na
                      samochód/rower. Związek (między twierdzeniami) jest tu oczywisty, chociaż może
                      faktycznie nie dla Ciebie - no ale to Twój problem z logiką (lub umiejętnością
                      wysłowienia się, jeżeli nie to chciałeś napisać).

                      Co do turystyki: No to jak sam twierdzisz, że turystyka dopuszcza dojazd
                      samochodem i potem chodzenie w góry, to na jakiej podstawie oskarżyłeś mnie o
                      niemożność zrozumienia wycieczki w Góry Izerskie? Miałeś jakiekolwiek podstawy,
                      czy po prostu chciałeś mnie obrazić? Możesz przedstawić te podstawy, czy wolisz
                      przeprosić?
                      • Gość: Roman Re: Ścieżki rowerowe są szersze od ścieżek pieszy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.11.06, 18:03
                        Za ten tekst:
                        > Walisz typowe teksty zakompleksionego rowerzysty z musu, którego na samochód
                        > nie stać.
                        przede wszystkim ty powinienes przeprosić. Ale cię na to nie stać i wolisz
                        silić się na wielokrotnie złozone konstrukcje zdaniowe i oskarżanie innych o
                        brak zdolności do logicznego myslenia i czytania ze zrozumieniem. Typowa
                        ucieczka do przodu. Ja, i wielu innych tutaj, nie jestesmy zakompleksionymi
                        rowerzystami z musu lecz wybraliśmy ten rodzaj transportu i sposób spędzania
                        wolnego czasu. I tyle z mojej strony. Jak ktos słusznie napisał - nie karmić
                        trolla!
                        • sledzik4 Re: Ścieżki rowerowe są szersze od ścieżek pieszy 30.11.06, 18:34
                          Gość portalu: Roman napisał(a):
                          > ... Jak ktos słusznie napisał - nie karmić trolla! <

                          Wreszcie. Choć z drugiej strony fajnie się czytało. ;-)
                          • Gość: Roman Re: Ścieżki rowerowe są szersze od ścieżek pieszy IP: *.korbank.pl 30.11.06, 22:49
                            > Wreszcie.
                            Przecie ta kroplówka zbyt długa nie była ;-)
                        • Gość: :-P Re: Ścieżki rowerowe są szersze od ścieżek pieszy IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 01.12.06, 10:03
                          Jak tylko kolega mgbartnicki przeprosi za wcześniejsze analogiczne teksty o
                          kierowcach. Tak, tak. Zaraz powiesz, że to całkiem co innego.
                  • Gość: radek Re: Ścieżki rowerowe są szersze od ścieżek pieszy IP: *.ip.WRO.Korbank.PL 30.11.06, 11:48
                    NIE KARMIĆ TROLLA!
              • Gość: | Re: Ścieżki rowerowe są szersze od ścieżek pieszy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.11.06, 20:31
                > Walisz typowe teksty zakompleksionego rowerzysty z musu, którego na samochód
                > nie stać.

                takich ludzi jest bardzo niewielu. akurat rowerzysci sa zazwyczaj w stanie
                odlozyc wiecej kasy, bo nie ma lepszego sposobu na redukcje wydatkow
                gospodarstwa domowego jak rezygnacja z samochodu
                • Gość: Roman Re: Ścieżki rowerowe są szersze od ścieżek pieszy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.11.06, 09:36
                  > > Walisz typowe teksty zakompleksionego rowerzysty z musu, którego na samoc
                  > hód
                  > > nie stać.
                  > takich ludzi jest bardzo niewielu. akurat rowerzysci sa zazwyczaj w stanie
                  > odlozyc wiecej kasy, bo nie ma lepszego sposobu na redukcje wydatkow
                  > gospodarstwa domowego jak rezygnacja z samochodu
                • Gość: :-P Re: Ścieżki rowerowe są szersze od ścieżek pieszy IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 30.11.06, 10:55
                  Widzisz, Ciebie śmieszą "macho, co go stać na brykę", a mnie śmieszą ludziki,
                  które wierzą, że każdy w samochodzie to taki macho. Podobnie, śmieszą mnie
                  ludziki, które basen czy tenisa uważają za lansowanie się - przecież jedyny
                  dopuszczalny sport to dymanie rowerem po ulicach i to powinno każdemu
                  wystarczyć. Więcej jeszcze, wszyscy ci "aktywni" rowerzyści zapominają, że
                  ludzie miewają rodziny, a w szczególności dzieci które przez długi czas nie
                  nadają się do prowadzania rowerami.

                  Jak zwykle od razu zakładasz, że jak ktoś jeździ samochodem do pracy to jego
                  jedyną rozrywką jest hipermarket. Cóż, Twoje uproszczone widzenie świata jest po
                  prostu żałosne. Bardzo źle też o Tobie świadczy ta opowiastka o wskakiwaniu na
                  chodnik jak jest czerwone światło. Ciekawe, gdzie jest forumowa grupa wsparcia,
                  która zwykła na takie opisy odpowiadać, że tu na forum to nikt tak nie jeździ i
                  czarne owce są wszędzie, a najwięcej w samochodach. No, panowie Artek, czy
                  Mikołaj, opieprzycie teraz kolegę rowerzystę?
                  • Gość: Tato Re: Ścieżki rowerowe są szersze od ścieżek pieszy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.11.06, 14:14
                    Witam!
                    Chociaż Radek apelował, żeby Trolla nie karmić... Wiele Twoich argumentów jest
                    ciekawych-przede wszystkim dlatego,że każdy z nas ma uproszczoną wizję świata-bo
                    świata nie da się opisać "prawdziwie"(co wiemy od Kanta)-do której odwołując się
                    próbuje przekonać,że wizja innych jest błędna.I tak i nie :-)
                    Z "oszalałymi rowerzystami" i "nowobogackimi samochodziarzami" różnie bywa
                    dlatego portret zbiorowy "z obserwacji pobieżnych" zwykle niewiele nam powie.

                    I tak pozostaniemy przy swoich preferencjach i żadne argumenty tutaj nie pomogą.
                    Nie tu jest jednak pies pogrzebion.Wszyscy żyjemy w jednej przestrzeni pt.
                    miasto Wrocław i w zależności od naszego stylu życia będzie ona taka lub
                    inna.Wyżej pisałem,że moim zdaniem wiele przemawia za promocją alternatywnych
                    wobec samochodu środków transportu,ponieważ są one szansą na usprawnienie
                    komunikacji w naszym mieście.Jeżeli wszyscy wsiądziemy do samochodów,to nikt z
                    nas nigdzie nie dojedzie(sam mam samochód,podobnie jak 3 pozostałych dorosłych
                    członków mojej rodziny i wszyscy-i jeszcze niepełnoletni bracia-jeździmy
                    rowerami,bo wolimy).Władze powinny wspierać piechurów,rowerzystów i
                    autobusiarzy,bo:
                    1)inaczej samochodziarze ugrzęzną w jeszcze większych korkach
                    2)spadnie ilość poszkodowanych w poważnych wypadkach z udziałem samochodów
                    3)wzrośnie jakość życia mieszkańców zadymionych przez spaliny centrów
                    4)infrastruktura będzie się wolniej zużywać,co uwolni ogromne środki
                    przeznaczane na budowę i remont dróg.
                    Nikt Ci nie zabroni jeździć samochodem,ale dlaczego niby wszyscy mają Cię w tym
                    wspierać?
                    W ostatnich latach udało mi się przekonać kilka osób,żeby spróbowały rowerem i
                    dziś mijam je uśmiechnięte w środku zimy, kiedy rower nie chce jechać,można się
                    przewrócić,ale na pewno nie jest nudno.To ja jadę...

                    PS Po Wrocławiu rowerem staram się jeździć zgodnie z przepisami,ale zwykle mi to
                    nie wychodzi,bo nie zsiadam na każdych pasach.Czytając prawo o ruchu drgowym
                    między wierszami można dojść do wniosku,że miasto nie jest dla rowerów,z czym
                    się nie zgadzam i dlatego je łamię.
                  • Gość: | Re: Ścieżki rowerowe są szersze od ścieżek pieszy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.11.06, 15:56
                    > Widzisz, Ciebie śmieszą "macho, co go stać na brykę", a mnie śmieszą ludziki,
                    > które wierzą, że każdy w samochodzie to taki macho.

                    jak na podstawie zdania

                    >> irytuja mnie i smiesza pustaki typu 'macho co go stac na bryke'.

                    mozesz napisac, ze kazdego kierowce uwazam za macho? zwlaszcza, ze zdanie to
                    bylo poprzedzone stwierdzeniem

                    >> generalnie to zgrzewa mi kto gdzie czym kiedy po co jezdzi. szanuje prawo
                    >> kazdego do wyboru preferowanego srodka transportu

                    zrozumienie tekstu kuleje. odpowiadalem na glupi tekst przedpiscy, a nie
                    generalizowalem na temat wszystkich kierowcow. mi naprawde wali czym kto jezdzi,
                    byleby nie wmawial, ze rowerami jezdza tylko nieudacznicy, ktorych nie stac na
                    co innego. jak wolisz to jezdzij sobie samochodem. z bogiem.


                    > Bardzo źle też o Tobie świadczy ta opowiastka o wskakiwaniu na chodnik jak
                    > jest czerwone światło. Ciekawe, gdzie jest forumowa grupa wsparcia, która
                    > zwykła na takie opisy odpowiadać, że tu na forum to nikt tak nie jeździ i
                    > czarne owce są wszędzie, a najwięcej w samochodach.

                    nikt tu nie twierdzil, ze wszyscy rowerzysci jezdza przepisowo. czasem jezdzic
                    przepisowo po wroclawiu wrecz sie nie da. ale jezdzenie przepisowo, a jezdzenie
                    bezpiecznie to dwie osobne sprawy. spokojna jazda po chodniku jest bardzo czesto
                    bezpieczniejsza niz jazda ulica. a ze przepisy zabraniaja... w tym kraju jest
                    cala masa martwych przepisow, a w ruchu drogowym liczy sie przede wszystkim
                    zdrowy rozsadek. ja nikomu krzywdy na nie robie, jak jezdze chodnikiem to nie
                    szarzuje, jak nie ma miejsca to schodze z roweru, przepuszczam pieszych, a jak
                    mi ktos ustapi to mowie 'dziekuje'. skoro popelniam wykroczenie, to swiadczy to
                    o oderwaniu od rzeczywistosci polskiego prawa. na szczescie rowniez policja to
                    rozumie, bo nigdy nie mialem z nia problemu, a jest jej na wroclawskich ulicach
                    ostatnio bardzo duzo.
                  • Gość: AntoniuS Re: Ścieżki rowerowe są szersze od ścieżek pieszy IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 30.11.06, 23:38
                    Mam wrazenie ze ":-P" nalezy do ludzi u ktorych kuleje albo rozumienie tekstu
                    albo logiczne myslenie, bo jak mozna na tekst:

                    "ale irytuja mnie i smiesza pustaki typu 'macho co go stac na bryke'.bo mnie tez
                    stac."

                    odpisac:

                    "a mnie śmieszą ludziki
                    które wierzą, że każdy w samochodzie to taki macho."

                    jak mozna na tekst:

                    "a najbardziej to mnie smiesza "aktywni", ktorzy stoja w korkach dojezdzajac na
                    basen czy silownie w ramach lansowania sie na "zdrowy styl zycia"."

                    odpisać:

                    "Podobnie, śmieszą mnie ludziki, które basen czy tenisa uważają za lansowanie
                    się - przecież jedyny dopuszczalny sport to dymanie rowerem po ulicach i to
                    powinno każdemu wystarczyć."

                    Co wiecej, który fragment czyjej wypowiedzi daje podstawy do napisania:

                    "Więcej jeszcze, wszyscy ci "aktywni" rowerzyści zapominają, że
                    ludzie miewają rodziny, a w szczególności dzieci które przez długi czas nie
                    nadają się do prowadzania rowerami" ???

                    Albo:

                    "Jak zwykle od razu zakładasz, że jak ktoś jeździ samochodem do pracy to jego
                    jedyną rozrywką jest hipermarket." ???
                    • Gość: Roman Re: Ścieżki rowerowe są szersze od ścieżek pieszy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.12.06, 08:23
                      Uważaj, bo może nabrać sił po tym dożywianiu ;-)
                    • Gość: :-P Re: Ścieżki rowerowe są szersze od ścieżek pieszy IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 01.12.06, 10:10
                      Mój drogi, jeżeli masz trudności z logicznym powiązaniem ze sobą ciągu postingów
                      z jednego wątkuj, to może pozostań przy czytaniu jednorazowych artykułów w
                      gazetach? Może o tym nie wiesz, ale rozmowa nie polega na wzajemnym myzianiu się
                      pytkami po szyjach, tylko na wymianie poglądów, a czasem nawet na sporze i
                      kontrargumentach. Skoro dla Tobie zjawisko kontrargumentu wydaje się być
                      bezsensowną wypowiedzią i nie rozumiesz "jak można było coś takiego napisać", to
                      mogę tylko współczuć.
                      • Gość: tepe Re: Ścieżki rowerowe są szersze od ścieżek pieszy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.12.06, 10:46
                        Ja ad vocem w kwestii formalnej:
                        co znaczy
                        "wzajemnym myzianiu się
                        > pytkami po szyjach"
                        ??
                        Myzianie/mizianie się pytkami po szyjach powtarza się w necie, czy to cytat z
                        czegoś??
                        • Gość: :-P Re: Ścieżki rowerowe są szersze od ścieżek pieszy IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 01.12.06, 11:06
                          A taki komiks. Wilq. Jedna ze scen, oczywiście.
                  • Gość: wigrus Re: Ścieżki rowerowe są szersze od ścieżek pieszy IP: *.ip.WRO.Korbank.PL 01.12.06, 14:45
                    Kochani samochodziarze i rowerzyści. Nie porównujcie tych dwóch pojazdów. To
                    nie ma sensu. Jak do pracy jadę tylko ze śniadaniem w plecaku to wybieram
                    rower, ale jak muszę przewieźć laptopa, kamerę czy inny sprzęt to ładuję to do
                    auta i w drogę. Trudno sprzęt za kilka tysięcy tłuc na rowerze. Do roboty mam
                    półtora kilometra, a wykorzystanie auta i roweru jest pół na pół. Niestety
                    komunikacja zbiorowa na mojej trasie dom - praca nie funkcjonuje. W podobnej
                    sytuacji jest wielu mieszkańców naszego miasta i dajcie im swobodę
                    wykorzystania dowolnego dotępnego im środka komunikacji i nie oburzajcie się na
                    siebie tylko dlatego że jedziecie innymi pojazdami.
                    • Gość: Roman Re: Ścieżki rowerowe są szersze od ścieżek pieszy IP: *.korbank.pl 01.12.06, 17:13
                      > W podobnej
                      > sytuacji jest wielu mieszkańców naszego miasta i dajcie im swobodę
                      > wykorzystania dowolnego dotępnego im środka komunikacji i nie oburzajcie się
                      na
                      >
                      > siebie tylko dlatego że jedziecie innymi pojazdami.
                      Oburzaja się tylko nieliczni, wpadający na to forum i zapadajacy w niebyt (po
                      załatwieniu swoich dziwnych potrzeb). Stali bywalcy niejednokrotnie sie
                      spierają, ale ma to wymiar cywilizowanej wymany poglądów.
                      • mag-ia Re: Ścieżki rowerowe są szersze od ścieżek pieszy 13.12.06, 08:43
                        Droga Pieszo, może kup po prostu rower :>
                        • Gość: tepe Re: Ścieżki rowerowe są szersze od ścieżek pieszy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.12.06, 10:35
                          Hehe, aleście się rozgadali... ja ogólnie mam dokładnie taką samą wizję
                          transportu publicznego co Tato.
                          Mogę tylko dodać, że władze miasta mogę wiele zrobić aktywnie zniechęcając
                          właścicieli samochodów do wjazdu do ścisłego centrum: brak miejsc do parkowania
                          (usunięcie wszystkich uprzywilejowanych), wysokie opłaty za parkowanie,
                          rygorystyczne karanie za naruszenie w/w przepisów. Oczywiście, na obrzeżach
                          muszą być parkingi. Nikomu się nie stanie, jak 20 minut się przejdzie, a nawet
                          mu dobrze zrobi.
                          Wrocław nie potrzebuje metra. Wrocław ma tak rozbudowaną sieć linii kolejowych,
                          że z powodzeniem może jeździć kolejka naziemna (przejazd pociągiem na Psie Pole
                          to ok. 15 minut, a przejazd samochodem??). Niestety, jest chora polityka, która
                          sprawia, że PKP jest właścicielem torowisk i robi co może żeby utrudnić innym
                          korzystanie z nich (patrz prywanta linia do Trzebnicy: rozebrali im torowisko).
                          Powinny być przepisy takie same jak przy wykupie gruntów: jak się nie zgadzają
                          to ich "wywłaszczyć". To oznaczałoby ogromne ułatwienia w ruchu zbiorowym.
                          Należy też udostępnić bezpieczne przejścia i przejazdy rowerowe przez mosty
                          kolejowe. Podwieszenie choćby dodatkowego przejścia nie jest jakimś cudem
                          inżynieryjnym, a jak by ułatwiło wszystkim przejazd. Przez niektóre przejeżdża
                          dość rzadko pociąg, a piesi nie mają prawa wstępu. A ponieważ wiele z nich jest
                          równoległych do mostów drogowych, w skrajnych przypadkach można skierować ruch
                          rowerowy na takie bezpieczne przejazdy, zakazując ich przejazd mostem drogowym
                          (to niestety wyegzekwowanie będzie trudne w kraju, gdzie większość uważa, że
                          przepisy są nie dla niego).
                          Mogę więcej, ale czy mnie kto słucha...
                          • Gość: Tato Re: Ścieżki rowerowe są szersze od ścieżek pieszy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.12.06, 17:18
                            słucham jak sobie na głos czytam ;-)

                            z tą koleją to odlot! a czy były jakiekolwiek inicjatywy ze strony WIR-u na
                            przykład?

                            PS Dziś wiozłem samochodem Babcię do szpitala... z powodu "bomby" na moście
                            Pokoju przejazd ze Strachocina na Krzyki zajął nam prawie 3h (rowerem robię tę
                            trasę w 40 minut),a specjalnie pojechaliśmy poza szczytem ;-)
                            • Gość: Mikołaj Re: Ścieżki rowerowe są szersze od ścieżek pieszy IP: *.wro.vectranet.pl 18.12.06, 20:27
                              > PS Dziś wiozłem samochodem Babcię do szpitala... z powodu "bomby" na moście
                              > Pokoju przejazd ze Strachocina na Krzyki zajął nam prawie 3h (rowerem robię tę
                              > trasę w 40 minut),a specjalnie pojechaliśmy poza szczytem ;-)

                              Wyobrażam sobie, jak wieziesz swoją Babcię rowerem ;-).
                              No, chyba, że masz tandem, albo rykszę.
                              • Gość: D.K. Re: Ścieżki rowerowe są szersze od ścieżek pieszy IP: *.ip.WRO.Korbank.PL 21.12.06, 18:26
                                > No, chyba, że masz tandem, albo rykszę.

                                A o systemie boda-boda slyszales?
                                • Gość: Mikołaj Re: Ścieżki rowerowe są szersze od ścieżek pieszy IP: *.wro.vectranet.pl 21.12.06, 23:55
                                  > A o systemie boda-boda slyszales?

                                  Nie.
                                  • Gość: D.K. Re: Ścieżki rowerowe są szersze od ścieżek pieszy IP: *.ip.WRO.Korbank.PL 22.12.06, 13:11
                                    www.gazetawyborcza.pl/1,75480,3796545.html
Pełna wersja