A Marcin - żyjesz? Klement - jesteś?

22.11.06, 00:09
Chłopaki pamiętacie nasze (moje) lewackie awantury? Co z wami? Co się
zmieniło? Ja przewidziałem choć jedną rzecz. Upadek po roku pomarańczowych na
Ukrainie. No i twierdziłem, że Lepper zostanie premierem.
    • Gość: mika Re: A Marcin - żyjesz? Klement - jesteś? IP: *.os1.kn.pl 22.11.06, 00:53
      To jeszcze przepowiedz nam kiedy w tym kraju będzie normalnie dla wszystkich
      obywateli, a nie tylko dla kolesi.
    • Gość: mika Re: A Marcin - żyjesz? Klement - jesteś? IP: *.os1.kn.pl 22.11.06, 00:55
      Na Klementa była nagonka, bo myślał inaczej więc chyba się wycofał z
      towarzystwa wzajemnej adoracji.
      • Gość: ditran1 Re: A Marcin - żyjesz? Klement - jesteś? IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 22.11.06, 11:16
        Facet jest inteligentny i choć strasznie się kłóciliśmy cenię go za jego
        poglądy. Ale jaka nagonka?
        • Gość: mika Re: A Marcin - żyjesz? Klement - jesteś? IP: *.os1.kn.pl 22.11.06, 14:35
          Przed wyborami, bardzo po nim jechano, z każdej jego wypowiedzi drwiono,
          rzucało się kilkunastu "samych swoich" i robili z niego kompletnego idiotę.
          Kto nie z nimi to przeciw nim.
          Wydaje mi się, że dlatego dużo wartościowych osób biorących udział w dyskusjach
          na tym forum przestało tu pisywać.
          Ale może się mylę.
    • tomek854 Re: A Marcin - żyjesz? Klement - jesteś? 22.11.06, 16:59
      O hej ;-)

      Co tam, dostales przepustke? ;-)
      • Gość: napalony Re: A Marcin - żyjesz? Klement - jesteś? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.11.06, 17:44
        olga olga podnieca bardziej niz lilla alllu
    • kklement Witam 23.11.06, 19:45
      Coś długo Cię nie było, Ditran :) He he, fajne były te nasze boje na Forum.
      Było nie było, ditran był jedyny w swoim rodzaju. Teraz o tak wyrazistego
      partnera sparringowego trudno. Forum zaśmieca banda zmieniających co chwilę
      nicki matołów, wśród nich nadal chyba prym wiedzie Twoja zagorzała fanka Olga :)

      Ja nadal Forum regularnie czytuję, ale pisuję już o wiele rzadziej niż kiedyś.
      Na napisanie czegoś dłuższego albo na pociągnięcie dyskusji brakuje mi
      zwyczajnie czasu ( 6 prac plus dodatkowe fuchy ), a jak już do domu wieczorem
      ściągnę, to czasem palce dosłownie w klawisze ze zmęczenia nie trafiają :(

      Pozdrawiam !
Inne wątki na temat:
Pełna wersja