święta z dzieckiem z domu dziecka

09.12.06, 18:49
Witam Wszystkich!
Czy ktoś posiada informacje na temat tego, czy wrocławskie domy dziecka
prowadzą takie akcje, aby dzieciakom z placówek pozwolić spędzać święta z
rodziną,która chce się nim zaopiekować.
Jakie są zasady?
Pozdrawiam i z góry dziekuję
    • Gość: joma Re: święta z dzieckiem z domu dziecka IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 09.12.06, 20:06
      z tego co ostatnio słyszalam to w samym Wroc lawiu nie ma juz domów dziecka, sa
      tylko rodzinne domy dziecka.
      • stone77 Re: święta z dzieckiem z domu dziecka 11.12.06, 09:14
        byłoby wspaniale, gdyby tak było...ale z tego co wiem, tradycyjne Domy Dziecka
        nadal funkcjonują...niestety...
        • Gość: ooo Re: święta z dzieckiem z domu dziecka IP: *.ukonline.co.uk 11.12.06, 14:49
          1.po pierwsze ludzie czy wy myslicie ze dzieci mozna sobie wypozyc na swieta.
          2.nie wiem czy sie orientujecie, ale wiele afer bylo zwiazanych z "rodzinnymi
          domami", jesli jeden chcetny dostaje pensje dyrektora + 600 zl miesiecznie na
          kazde dziecko (a jesli jest specjalnej troski jeszcze wiecej) to myslicie ze
          ludzie robia to z powolania!Do tego dostaja mieszkanie. Prosze, ale jak slysze
          jakie cudowne sa te nowe formy opieki nad dziecmi to az mna telepie.
          pracowala z dziecimi z domu dziecka i uwierzcie mi, ze te dzieci nie maja tak
          zle jak wam sie zdaje, oczywiscie ze nic nie zastapi im kochajacych rodzicow,
          ale jezdza co roku nad morze na wakacje oraz na zimowisko zima. Przychodzi do
          nich Mikolaj,dostaja prezenty ktore sa nowiutki kupione w sklepie i zgodne z
          tym co dziecko chcialo by otrzymac, maja organizowane swiateczne posilki tak
          jak w kazdym domu, z utrzymaniem tradycji, ze swieczkami, i choinka. uwierzcie
          ze dzieciom lepiej zapewne jest spedzac swieta w znajomomy im otoczeniu w
          przyjaznym gronie, niz nagle przemiescic ich do obcych ludzi, gdzie dziecko
          bedzie robilo za atrakcje swiateczna. itd. Opiekunki czesto dzieciom daja
          cieplo i milosci, i krecom im sie lzy w oczach kiedy dzieci opuszczaja dom.
          Te rodzinnne domy dziecka, od wew nie zawsze wygladaja tak pieknie jak to media
          pokazuja. Oczywiscie rozumiem , iz Pan ktora chciala wziasc jakies dziecko nie
          miala zlych intencji, tylko chciala dobrze, ale nie opierajmy sie na
          stereotypach, ktore funkcjonuja w spoleczenstwie.
          oczywiscie kazda placowka jest inna i ianczej fukcjonuje, ale moja wypowiedz
          opieram na doswiadczeniach z mojej pracy.
          Pozdrawiam wszystkich i przy okazji zycze Wesolych Swiat
          • grisly Re: święta z dzieckiem z domu dziecka 11.12.06, 14:58
            nie wątpię w dobre intencje założycielki postu, ale zabrać dziecko na święta, a
            potem je "oddać" to trochę okrutne moim zdaniem :( lepiej im chyba spędzić
            święta z tymi, którzy są dla nich bliscy - kolegami, opiekunkami.. małe dziecko
            może b. przeżyć że ktoś je wziął na święta, a potem oddał jak zabawkę
            tak mi się wydaje, nie jestem specjalistą...
            • stone77 Re: święta z dzieckiem z domu dziecka 11.12.06, 15:44
              oczywiście, że dom dziecka to nie wypożyczalnia, a dzieci to nie zabawki :)
              wydaje mi się, że to dobry początek do nawiązania dłuższej przyjaźni z
              dzieckiem, zwłaszcza jeżeli ma się w planach powiększenie rodziny poprzez
              adopcje :)
          • Gość: jakiemieszkanie? Re: święta z dzieckiem z domu dziecka IP: 89.200.212.* 11.12.06, 18:25

            Gość portalu: ooo napisał(a):
            Do tego dostaja mieszkanie.

            Z tego co mi wiadomo, to RDD powstają juz na bazie wlasnych mieszkan.
            Dyrektor Rostocka zaczela oszczedzc na dzieciach.
    • starykot Re: święta z dzieckiem z domu dziecka 11.12.06, 15:40
      Przez kilka lat pracowałam w domu dziecka. Nigdy nie godziłam się, by dzieci z
      mojej grupy w ten sposób spędzały święta. Widziałam ich cierpienie,
      kiedy "dobrzy ludzie" odprowadzali je po dniach wolnych. DRAMAT!!! Wolałam
      zostać na dodatkowym dyżurze i zorganizować im ciekawie czas, niż odsyłać do
      obcych domów.
      • Gość: ooo Re: święta z dzieckiem z domu dziecka IP: *.ukonline.co.uk 11.12.06, 16:29
        Ludzie jesli ktos adoptuje dziecko, to jest cala procedura i uwierzcie ze nikt
        dziecka nie bierze do domu, po pierwszym widzeniu, z dzieckiem nawiazuje sie
        kontakt duzo wczesniej. Poza tym 99% dzieci posiada swoich rodzicow a ich
        sytuacja prawna nie pozwala na ich adopcje, bowiem rodzice nie sa pozbawieni
        praw rodzicielskich tylko maja je ograniczone.
    • Gość: i Re: święta z dzieckiem z domu dziecka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.12.06, 22:25
      Samo "wzięcie dziecka na święta" ma sens tylko wtedy, kiedy będziemy
      zdecydowani kontynuować znajomość z dzieckiem - tzn. zapraszać je na weekendy,
      wakacje, kolejne święta, i będziemy przygotowani na to, że to dziecko może nam
      święta zepsuć. Dziecko może być nieznośne z poczucia krzywdy, że to nie jego
      dom, może sobie coś przywłaszczyć, zniszczyć, być nadpobudliwe, zachowywać się
      zupełnie inaczej, niż zwykle. Może też nie okazywać żadnych uczuć bojąc się
      odtrącenia.

      Dzieci, które są poddawane tej formie to zwykle dzieci starsze, przynajmniej w
      wieku szkolnym, które są w stanie zrozumieć, że bierze się je tylko na świeta
      czy zaprasza na weekendy, a nie adoptuje, i są w stanie skorzystać uczuciowo na
      tym, że ktoś je czasem do siebie zaprasza, porozmawia, zatroszczy się itp.
      Taka forma nazywa się "rodziną zaprzyjaźnioną", nie trzeba żadnych szczególnych
      procedur, takich jak przy adopcji, natomiast zwykle dom dziecka oczekuje
      jakichś bliższych informacji na temat osób, które chcą się bycia rodziną
      zaprzyjaźnioną podjąć. Te wymagane informacje i dokumenty zależą od konkretnego
      domu dziecka. Często też, zanim pozwoli się komuś zostać rodziną
      zaprzyjaźnioną, wymaga się, aby chętni przyszli na miejscu, w domu dziecka
      spotkać się kilkukrotnie z dzieckiem czy dziećmi - ma to na celu ocenę

      Odnośnie Rodzinnych dd - wśród ludzi je zakładających jak wszędzie znajdą się
      tcy, którzy chcą się dorobić lub tacy, którzy sobie nie radzą, ale większość to
      naprawdę ludzie z ogromnym sercem.
      A ci, którzy wieszają psy na rodzicach z RDD, niech sami utworzą taki dom i
      pomęczą się z dzieciakami - droga wolna. Za pensję 1200 - 2300 brutto mało kto
      zgodzi się użerać ze stadem pokrzywionych przez życie, zaniedbanych, często
      chorych dzieciaków, wypełniać stosy papierów, i jeszcze cały czas słuchać
      podejrzeń, że się chce tylko dorobić się na cudzej krzywdzie.
      • stone77 Re: święta z dzieckiem z domu dziecka 12.12.06, 08:15
        dzięki za tą wypowiedź...mało ludzi u Nas potrai w taki sposób (ze
        zrozumieniem, empatią) spojrzeć na poruszony temat :)
Pełna wersja