Przygarnę kotkę!!!

19.12.06, 00:11
Przygarnę małą kotkę (3,4 - miesięczną) tzw. dachowca jeszcze przed
świętami!!! Najlepiej nauczoną już załatwiania się do kuwety. Jeśli są
jakiekolwiek zdjęcia proszę na maila. Zależy mi bardzo!
    • Gość: mandi.ole Re: Przygarnę kotkę!!! IP: *.range86-141.btcentralplus.com 19.12.06, 00:14
      www.kocie-zycie.prv.pl/
    • Gość: gafa Re: Przygarnę kotkę!!! IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 21.12.06, 22:13
      poszukaj na gratce
      • Gość: ekto Re: Przygarnę kotkę!!! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.12.06, 08:41
        przygarnianie kotek miła rzecz:)
    • szmaja Re: Przygarnę kotkę!!! 22.12.06, 09:19
      Naprawdę tak ciężko się przejść do schroniska?
      Kot to nie jest pluszak pod choinkę i w żadnym wypadku nie może to być prezent!!!

      To ma być świadoma decyzja osoby, która ma się nim opiekkować!
      • cledomro Re: Przygarnę kotkę!!! 22.12.06, 22:40
        schronisko zdecydowanie odradzam, lepiej poszukać ogłoszeń np. w wyborczej.
        • szmaja Re: Przygarnę kotkę!!! 23.12.06, 08:38
          A dlaczego odradzasz?
          • cledomro Re: Przygarnę kotkę!!! 23.12.06, 15:11
            spora część kotków ze schroniska jest chora na panleukopenię, śmiertelnego dla
            nich wirusa. wiedzą o tym chyba wszyscy zajmujący się tą tematyką, ale głośno
            boją się mówić. rok temu wzięliśmy kocika ze schroniska, który umarł po 5 dniach
            męczarni. gdy zaczęłam drążyć temat, okazało się, że to standard, w poczekali u
            weta w schronisku zawsze możesz spotkać jakichś ludzi, którzy wzięli kotka,
            następnego dnia był już chory, a po kilku dniach zwykle umiera. lekarze ze
            schroniska tylko mamią i łudzą, że to normalna reakcja organizmu. jasne... gdy
            rozmawiałam z weterynarkami z innych miast, wszystkie stukały sie w głowę, gdy
            mówiłam, że wzięłam kotka ze schroniska - dobrze znały już renomę tego miejsca.
            należałoby je zrównać z ziemią, moim zdaniem, bo nawet zdrowe kotki, które tam
            trafiają, szybko łapią choróbsko.
            • szmaja Re: Przygarnę kotkę!!! 23.12.06, 23:57
              A co w tym dziwnego, skoro trafiają tam chore i wycieńczone? Skoro jest ich tam
              średnio setka w samym baraku, a drugie tyle w szpitalu?
              Jeśli kot zachoruje w schronisku, to umiera praktycznie na 100%, jeśli znajdzie
              dom, ma szansę przeżyć.
              Widziałam wiele chorych, wiem, że wiele umiera, ale widziałam też te, którym dom
              ratował życie, dlatego nigdy bym nie odradzała. Warto spróbować uratować jakieś
              istnienie.
              • cledomro Re: Przygarnę kotkę!!! 24.12.06, 03:35
                trudno uznać, żeby młode kociaki były rzeczywiście chore i wycieńczone. trafiają
                zdrowe, ale błyskawicznie łapią wirusy. starsze - paradoksalnie - mają większe
                szanse, natomiast młode kociaki, najchętniej przygarniane, są w najgorszej
                sytuacji. i nie uważam, żeby przygarnianie takiego kota, który po kilku dniach
                umiera dobrze wpływało na psychikę, sama - choć jestem już dorosła - bardzo
                cierpiałam po stracie kociaka, a co dopiero dziecko? dlatego też zdecydowanie
                chętniej namawiam do adopcji za pośrednictwem np. gazety wyborczej.
                • szmaja Re: Przygarnę kotkę!!! 24.12.06, 06:00
                  Są niezaszczepione, często znalezione, tym samym osłabione.
                  Trzeba pamiętać, że wszystkie koty pochodzą z różnych miejsc, tym samym chorób
                  przenoszonych przez nie jest milion - to jest źródło zarażeń.

                  A Ty myślisz, że do czego namawiają pracownicy schroniska, kiedy dostają kolejny
                  miot "w ręce", bo "się kotka okociła, a znajomi nie chcą", "ja nie mam co zrobić
                  z nimi"? Właśnie do dania ogłoszenia, do szukania domów na własną rękę.

                  Choroby są częste, ale jeśli w schronisku nie ma objawów, to wcale nie zdarzają
                  się potem znowu tak często - wiem, bo widzę, ile wraca na leczenie, jest za
                  darmo w okresie dwóch tygodni od adopcji, więc ludzie jeśłi już, to idą do
                  schroniska. W najgorszej sytuacji są koty, które zachorują w schronisku. Mają
                  bardzo małe szanse. Zresztą z psami nie jest lepiej.
                  • cledomro Re: Przygarnę kotkę!!! 24.12.06, 11:23
                    mogłam się domyślić, że masz coś wspólnego ze schroniskiem. ja uważam, że to
                    miejsce to trupiarnia, ale skoro tam pracujesz, to oczywiste, że będziesz bronić
                    racji jego istnienia.

                    na marginesie - panleukopenia nie daje od razu objawów.
                    • szmaja Re: Przygarnę kotkę!!! 24.12.06, 15:48
                      Ja tam nie pracuję, ale dobrze, że wiesz...
                      I racji istnienia schronisk w ogóle będę bronić. Nie takich, jakie mamy w
                      Polsce, ale schronisk, które są na odpowiednim poziomie i w których pracuje tylu
                      i takich ludzi, żeby byli w stanie zająć się zwierzętami tam przebywającymi, a
                      nie tylko je nakarmić.
    • Gość: fdd-maniack Re: Przygarnę kotkę!!! IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 24.12.06, 12:45
      A ja nie znoszę kotów i uważam, że powinny być wytępione :/ Mowa o tych
      śmierdzących sierściuchach, które siedzą w piwnicy.
    • pluto10 Re: Przygarnę kotkę!!! 24.12.06, 22:59
      Kotka ci potrzebna............ Biednych dzieci nakarmić ty........
Inne wątki na temat:
Pełna wersja