pan.marcin
22.12.06, 12:59
znacie pewnie tego babszytla, ktoryciagle sie pyta (nawet kilka razy dziennie
tej samej osobie), czy jest sie z Wroclawia lub czy wie sie gdzie jest Rossman
:)Jakkolwiek sie odpowie, to od razu wujmuje swoje ,,perfumy" o zapachu kupy i
pryska nas po lapach, wmawiajac (klamstwo - sprawdzilem to), ze w Rossmanie
takie same perfumy kosztuja jakas stowke, a w Paryzu to juz w ogole :D
Jak ja widze, to mi sie niedobrze robi i wiekszosci z jej ofiar pewnie tez.
Pragne zatem poinformowac, ze widzialem ja wczoraj z facetem. Niby nic
takiego, ale zastanawia mnie czy poznala go w pracy hehe