Wujaszek Bronek

IP: *.pl 18.11.01, 23:15
Był sobie dobry wujcio Bronek. Poczciwy to dziadziuś, choć gaduła i jęczybuła,
zawsze miał wkoło garstkę dzieciaczków, którym był żeglarzem i okrętem w jednej
acz schorowanej osobie. Wujcio Bronek lubił poględzić a każdy ze słuchaczy
wpatrzony był w niego jak w jakiegoś czarodzieja. Bogata miał przeszłość nasz
wujaszek. Kiedyś należał do Polskiego Związku Poczciwców Rozumnych, ale w 1968
roku ponoć sam odszedł bo przestał być poczciwy tak jak chcieli tego inni jego
koledzy, choć ci twierdzą, że sami mu podziękowali. Wujaszek obraził się na ów
Związek, bo dusza w nim sarmacka i choć Francja bliską mu była ostał się na
naszych, słowiańskich ziemiach.
Oj jakiż on był rozpieszczany. Wszyscy ci, którzy nie lubili Rozumnych uważali
wujaszka za mędrca nad mędrcami a jego rady były jak wyrocznie. Wujcio zawsze
lubił mieć grono wielbicieli i słuchaczy bez względu na ich wiek i
przynależność do innych organizacji mniej lub bardziej Rozumnych. I tak trwało
do czasu, kiedy nie wstąpił do Ugrupowania Wolnomyślicieli, które to inaczej
świat widziało niż Rozumni. Wujaszek uwielbiał być widziany i słuchany. Pewnego
jednak dnia stwierdził z przerażeniem, że coraz mniej ma wielbicieli i
zatęsknił za latami młodości, latami jakże owocnymi dla niego, wszak wtedy
zdobywał wiedze w zakresie życia „francuskich prostytutek”, czemu wyraz dał w
swoich pracach naukowych. Wtedy był młodszy, sprawniejszy - był sobą. Załkała
dusza i właśnie wtedy dostał zaproszenie do króla na dywanik. Król Aleksander
II wziął go pod ramię i tak mu poszeptał do uszka:
- Słuchaj wujaszku zbliżają się wybory wielkiego pasterza, wiesz, że
największe, szanse na te posadę ma Lechosław ze swoją drużyną a twoje
niedobitki tylko mu miejsce na wypasie zabierają, mało was, ale zawsze coś
możecie mu uszczknąć.
- Nie musze ciebie wujaszku przekonywać, z jaką to szkodą dla owieczek
będzie, więc powiem wprost byś uczynił to niemożliwym a ja wtedy ciebie tak
mocno, mocno przytulę.!!!
Wujaszek oszalał i zaniemówił ze szczęscia.W spotkaniach z wielbicielami nawet
zjazdówki założył a nie narty do skoku by pokazać, co zamierza z
Wolnomyślicielami zrobić. Oni jednak tego nie zrozumieli i topniały ich szeregi
(proporcjonalnie do rosnącej nadziei) tak jak sobie tego król, zyczył a
wujaszek czynił. Wszędzie ględził i faflunił spod nosa. Przyświecała mu myśl by
znów być sławnym, wielkim i jedynym na pastwisku dobrym wujaszkiem i wiedział,
że osiągnie to za każdą cenę.
I przyszły wybory wielkiego pasterza, przyniosły porażkę Wolnomyślicielom tak
jak król sobie tego życzył a wujaszek Bronek dumny z wykonanego zadania jest od
wyborów przytulany na pokojach przez Aleksandra II.

Pstryk iskierka zgasła
    • Gość: BreslY Re: Wujaszek Bronek/Pytanie do Bonczka IP: 130.225.150.* 21.11.01, 10:31
      Bonczydlo,
      Tak mi sie wydaje ze bylbys wlasciwym czlowiekiem do
      wyjasnienia mi pewnego problemu, ktory mnie trapi.
      Otoz chcialbym kiedys tak czarno na bialym dowiedziec
      sie co niektorych ludzi tak wkurza w Unii Wolnosci.
      Mam cale mase zaprzyjaznionych ludzi, ktorych
      diabelnie cenie i rozumiem sie z nimi w lot, wsrod
      ktorych istnieje podgrupa ludzi ktorzy charakteryzuja
      sie alergia na Unie Wolnosci. Jak sie chce dowiedziec
      z czego to wyplywa to nie moge sie przebic przez
      epitety: profesorskosc, pieknoduchostwo, elitarnosc
      samozwancza etc. Ludzie ci na pewno nie maja wspolnych
      pogladow politycznych, czesc z nich na lewo, czesc na
      prawo. Czesc z nich radzi sobie finansowo bardzo
      dobrze, czesc tak sobie, czesc bardzo tak sobie.
      Bylbys sklonny sie wypowiedziec w tej sprawie?

      Ta alergia na UW jakos jest skorelowana z miloscia do
      "NIE" Urbana, ale to juz temat na deser.

      PS. Moje poglady na UW i Urbana nie sa tu istotne, ale
      przyjmij ze ani jedno ani drugie specjalnych emocji we
      mnie nie wzbudza.
      • Gość: Guilty co prawda pytanie nie było do mnie... IP: 212.160.147.* 21.11.01, 12:09
        ... ale temat ciekawy, więc pozwolę sobie wyrazić opinię. Wydaje mi się, że z
        grup politycznych, które powstały po czerwcu 89, jedynie UW zachowała, pomimo
        zmian nazwy, ciągłość i tożsamość. Tym samym jest jedynym ugrupowaniem, które
        można oskarżać o wszystkie negatywne efekty transformacji ustrojowej. Niestety,
        typowe myślenie Polaków jest teraz takie: "za komuny było dobrze, bo każdy miał
        pracę, a wszystkiemu winna Unia Wolności i Balcerowicz"- no bo już poza Unią
        nie ma za bardzo kogo oskarżać. Stąd 50%poparcia dla SLD (tęskniący za komuną
        głosują na SLD, ja tego nie rozumiem, ale tak jest) i niechęć do UW, a także
        niezłe wyniki nowych formacji (na zasadzie:"może oni coś zmienią"). A że w tym
        wszystkim brak logiki - no cóż, trzeba najpierw zapytać, od kogo tej logiki
        wymagamy. Chociaż, skoro należę do 3-procentowej mniejszości w tym
        społeczeństwie, to może ze mną jest coś nie tak?
        pozdrawiam
        P.S.
        a propos logiki ludowej, krótka historia z lata 1981: praktyka studencka w PGR,
        wypowiedź robotnika rolnego do nas, studentów: "- dla mnie czy
        jest "solidarność" czy nie ma to żadna różnica, przedtem jak sprzedałem świnię
        to miałem 4 butelki wódki, i teraz mam tyle samo".
        To jest logika większości naszego społeczeństwa.
        • Gość: BreslY Re: co prawda pytanie nie było do mnie... IP: 130.225.150.* 21.11.01, 12:58
          Guilty, problem w tym ze ludzie u ktorych obserwuje
          alergie na UW nie naleza do wolajacych ciagle
          "Balcerowicz musi odejsc" oraz wydajacych okrzyki typu
          "Niemcy to Zydzi!". Jezeli chodzi o takich to ich
          niechec do UW jest dla mnie absolutnie wytlumaczalna.
          Alergeny siedza tu w tych co alergi dostaja, by tak
          rzec.
          Mnie chodzi o takich, ktorzy absolutnie nie
          kwestionuja demokracji, rynku, Europy, prywatyzacji
          etc. I niekonieczenie widza PRL jako okres kiedy mleko
          i miod prze Polske plynely. A dalej im UW nie gra.
          Wiec wnioskuje ze to w UW siedza jakies alergeny.
      • Gość: bonczek Re: Wujaszek Bronek/Pytanie do Bonczka IP: 10.85.101.* 21.11.01, 12:11
        Cieszy mnie twoja odpowiedz i zainteresowanie.Jeśli chodzi o temat UW i nie tylko z przyjemnosćia go rozwinę. i
        Wwiem (choć to nieskromne) sporo tak o Wesołym Miasteczku na Wiejskiej jak również o kulisach GW w
        Warszawie.
        Zapraszam na dyskusje via mail - bonczek@astercity.net (napisz mi tam namiary do siebie).Tutaj, na forum zaraz
        padną epitety i wyzwiska.
        Co do Nie Urbana jak i jego postaci mój stosunek jest conajmniej ambiwalentny co nie zmienia postaci rzeczy ,że
        czytam Nie od deski do deski podobnie jak pisma o innym politycznym zabarwieniu po to by sobie własne poglądy
        na temat wyciągniętych wniosków wyrobić a nie byc karmiony papką medialną w tv.Ostatni zaś temat dotyczył
        prezydenta Zdrojewskiego więc go przytoczyłem a że wypada podać źródło takowe podąłem (NIE).Jak widzisz
        sam fakt czytania tego co"niepoprawne "dyskredytuje mnie w opini co poniektórych uczestników forum.
        Ale by zakończyć ów wątek "humorystycznym" akcentem zadam Tobie zagadkę.
        Co Adam Michnik czyta w pierwszej kolejności rano we wtorek po przyjściu do pracy ?(wiadomość i odpowiedź
        z mojej strony jest potwierdzona).Czekam ma maila.
        pozdrawiam
        • Gość: Gn0m Re: Wujaszek Bronek/Pytanie do Bonczka IP: *.dtvk.tpnet.pl 21.11.01, 17:20
          > Zapraszam na dyskusje via mail - bonczek@astercity.net (napisz mi tam namiary d
          > o siebie).Tutaj, na forum zaraz
          > padną epitety i wyzwiska.

          Czy nie moglibyscie mimo wszystko pozostac na forum. Ja i jak sadze duza czesc
          forumowiczow (podczas roztrzasania wynikw wyborow padlo stwierdzenie ze gdyby
          forum byl probka reprezentacyjna to UW rzadzila by dzis bez koalicjanta)
          bardzo chetnie wziela by udzial (czynnie lub biernie) w takowej dyskusji a
          roznice zdan (byleby wyrazane kulturalnie) dodawaly by jej tylko kolorytu.
          • Gość: bonczek sorry gnom IP: *.pl 21.11.01, 17:59
            tak uczciwie pisząc nie wszystko można na forum posadzić..wiem, żę zrozumiesz
            pozdrawiam
          • Gość: BreslY Re: Wujaszek Bronek/Pytanie do Bonczka IP: *.chem.ou.dk 22.11.01, 08:26
            Gość portalu: Gn0m napisał(a):

            > > Zapraszam na dyskusje via mail -
            bonczek@astercity.net (napisz mi tam nami
            > ary d
            > > o siebie).Tutaj, na forum zaraz
            > > padną epitety i wyzwiska.
            >
            > Czy nie moglibyscie mimo wszystko pozostac na forum. Ja
            i jak sadze duza czesc
            > forumowiczow (podczas roztrzasania wynikw wyborow padlo
            stwierdzenie ze gdyby
            > forum byl probka reprezentacyjna to UW rzadzila by dzis
            bez koalicjanta)
            > bardzo chetnie wziela by udzial (czynnie lub biernie) w
            takowej dyskusji a
            > roznice zdan (byleby wyrazane kulturalnie) dodawaly by
            jej tylko kolorytu.


            Oczywiscie, bardzo chetnie poslucham co wszyscy maja do
            powiedzenia w tej sprawie. Padlo na bonczka, bo mi sie
            wydal reprezentatywny.
            Wiec dalej, hejze, co was wkurza w UW?
            b.y.
    • Gość: STrup W zasadzie to Wy, Bonczek, pierdolita IP: *.chem.uni.wroc.pl 22.11.01, 09:02
      Zgadzam sie z Bresly, ze jest cos w UW, co wywoluje u ludzi efekty
      idiosynkretyczne (po naszemu alergiczne). I tez nie wiem dlaczego.
      Wujek Bronek zapewne niespecjalnie nadawal sie na lidera partii politycznej.
      Najgorsze (najsmieszniejsze?) jest to, ze Geremek jest jednym z ukochanych
      polskich politykow... za granica. Zwlaszcza we Francji (nie bez znaczenia jest
      to, ze swietnie zna francuski). Francuzi kochaja go za kulture osobista i
      kulture slowa, szeroka wiedze, umiejetnosc rozmawiania i dyskutowania i inne
      cechy cenione w tym pieknym kraju, a u nas uwazane za przemadrzalstwo.
      Podobnie Francuzi kochaja Michnika i Kuronia.
      Pisze o Francji, bo akurat o tym wiem najwiecej. Ale w Belgii i w Niemczech
      jest podobnie, to tez wiem.
      Mnie samego zdumiewa niechec Polakow do UW i jej nie rozumiem. Mozliwe
      tlumaczenie jest takie: UW jest partia typowo inteligencka. A w Polsce
      inteligentow (prawdziwych!) prawie nie ma. Stada absolwentow szkol wyzszych nie
      sa wcale inteligencja, bo to okreslenie dotyczy czegos odrobine innego!
      Poza tym inteligencka, a wiec ideowo obca w naszym kraju formacja jest siwetnym
      chlopcem do bicia i kandydatem do odbierania zwolennikow (przyklad PO przed i w
      trakcie ostatnich wyborow). W Polsce najwyrazniej najlepiej sie powodzi
      demagogom. Mozna gadac kompletne glupoty, byle ZROZUMIALYM DLA TUMANOW
      jezykiem.
      A tego ostatniego Geremek nie umie.
      Jako ilustrujacy przyklad dam jedna z reklam TV (Radia Zet):
      Mlodzi ludzie wstaja rano z lozka. On nastawia radio na przesliczna muzyke
      operowa: lagodna, relaksujaca, ciepla i zabiera sie za poranna kawe dla siebie
      i ukochanej. Ona wstaje z lozka, podchodzi do niego, wali go w pysk czajnikiem
      i zmienia kanal na Radio Zet, z jego nachalnym sygnalem.
      Ot, ilustracja stosunku przecietnego Polaka (ona) do polskiego inteligenta
      (on). W morde i wylaczyc opere, co mi bedzie inteligencki kit wciskal.
      • Gość: BreslY Re: ale jest problem IP: 130.225.150.* 22.11.01, 09:28
        Ale, STrupciu, problem jest myslowo bardziej ciekawy.
        Bo tym co mnie interesuje nie jest problem dlaczego
        Geremek wkurza tumanow. Mnie interesuje, dlaczego
        wkurza kapitalnych, inteligentnych i otwartych ludzi,
        pewnych naszych wspolnych znajomych inkl. Takich,
        ktorzy na pewno rozumieja wszystko co do nich PT.
        Unici mowia.
        Zwroc uwage na dwie charakterystczne postacie, ktore,
        przynajmniej wg moich obserwacji pod ta alergogennosc
        nie podpadaja: Mazowiecki i Kuron.
        Pozdr.
        • Gość: sew Re: ale jest problem IP: 10.71.0.* 22.11.01, 10:04
          co wkurza tych znamienitych? Otóż UW, a szczególnie dawna UD jest (była)
          partią, która włosa dzieliła na nie czworo a czterdzieścioro. Polityka jest grą
          prostych ruchów (oczywiście wobec elektoratu, bo za kulisami jest perfidnie
          misterną gierką)i należy z elektoratem postępować wg ściśle określonych reguł.
          Początek lat 90-tych to chaos kompletny, a UD nie miała prostych odpowiedzi na
          dylematy psychiczne i moralne dręczące ludzi. Lustracja- nie bo żyjemy w
          państwie demokratycznym, a przecież kilka lat późnej już UW głosowała za ustawą
          lustaracyjną- która nakazywała tylko przyznanie się do współpracy. Także
          antyklerykalność (ta postrzegana przez elektorat choćby w wydaniu Labudy a nie
          programowa bo jej było zdecydowanie mniej)zaszkodziła wizerunkowi UD, UW. Potem
          UW głosuje za konkordatem, ale elektorat pamięta wypowiedzi a nie czyny! Dalej:
          UD, UW desperacko co rusz próbowała wyłamać się, UWolnić z ograniczonej dwoma
          biegunami ("post-solidarnościowym" i "post-komunistycznym") przestrzeni
          politycznej w Polsce a to było zwyczajnie niezrozumiałe dla wyborców (jeżeli od
          dziecka układa się komuś świat w kilka punktów to nie zrozumie on kogoś, kto
          mówi że świat jest nieskończenie nierozwikłany i kazdy może sobie układać
          tysiące nowych punktów widzenia). I ta UD, UW napomykająca o "historycznym
          kompromisie" (wiem że to termin medialny- ale politycy muszą liczyć się ze
          wszystkimi siłami z mediami szczególnie) składa się w ofierze koalicji "sił
          posierpniowych" (tak! to było podkreślane, nikt z UW nie prostował gdy
          AWueSiaki nadymały się takimi farmazonami z dużą domieszką agresywnego
          bełkotu "antykomunistycznego"). Gwoździem do trumny było-przepraszam za
          wulgaryzm- uczynienie z etosu ściery do wycierania gęby, śliniącej się w
          wyścigu po coraz lepszą kasę niektórych co prawda, ale działaczy UW. Piszę to z
          goryczą i nadzieją że po tylu przejściach, i kompletnym wyciśnięciu już z UW
          wszystkich karierodajnych soków przez grupę byłego KLD, (upraszczam, ale nie
          warto się rozwijać), ci co zostali zapytają siebie Kim jesteśmy? I po rzetelnej
          odpowiedzi złożą przysięgę że zawsze będą postępować w zgodzie z sobą oraz
          rozszerzać granice, w których jest to możliwe w polityce.
          • Gość: bonczek do strupka IP: 10.85.101.* 22.11.01, 14:51
            widzisz strupek ja jestem takim tumanem co geremka nie rozumie i mam swiadomosc
            swojego prymitywizmu mimo dwu fakultetow (ale to komunistyczne fakultety wiec
            sie nie licza).To ze kogos sie lubi i okazuje to na zachodzie nie zawsze jest
            i musi byc w polsce obierane in plus.Przykladem niech bedzie Balcerowicz tak
            hołubiony przez zachod a szczegolnie MFW (Z tego co wiem gruzini podzielkowali
            Balcerowiczowi za pomoc)Zreszta on kiedys madrze powiedzial a to akurat
            zrozumielem cytuje: :ze nie wskazniki poszczegónych rodzin poslich sa wazne dla
            niego ale nasz obraz w occzach zachodu i dobrych prognoz zachodnich analitykow"
            A na zachodzie tez maja swoje interesy wiec wcale sie nie zdziwie jak pewnego
            dnia i von Lepera w glorii i chwale witać będą.
            pozdrawiam
Inne wątki na temat:
Pełna wersja